Dodaj do ulubionych

"Opłata prądowa" w szpitalu

07.11.10, 15:26
Czy jest tu może jakiś prawnik? Na jakiej podstawie szpital żąda opłaty prądowej za np.korzystanie z laptopów czy czajnika elektrycznego? Czy jest jakiś przepis prawny, który pozwala szpitalom pobierać takie opłaty?
Obserwuj wątek
    • teletoobis Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 07.11.10, 15:37
      Nie wiem, ale jest to dosyc powszechna praktyja.
      Np. w Rudzie Sl Goduli.
      W/G mnie sukinsynstwo. Bo ile zuzyje sie pradu ladujac np komorke?
      A oplata tp ol 12 PLN na tydzien
    • silic Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 07.11.10, 17:58
      Na podstawie tego, że prąd kosztuje. Nie chcesz płacić? Nie ładuj komórki, nie używaj czajnika czy laptopa. Szpital jest od tego, żeby leczyć a nie zasilać twoje prywatne urządzenia.
      • usunelamkonto Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 07.11.10, 18:47
        a to mnie zaciekawilo :) niedlugo bede leczona w szpitalu ale nie slyszalam o takich oplatach. oczywiscie zabiore tylko telefony i jesli trzeba to pokryje koszty. laptop mi nie potrzebny bo ukradna a dwa ze nie mam neta mobilnego , ale zeby zabierac czajnik? kto jest takim idiotom zeby sie kafkowac/herbatkowac w szpitalach?
        • piotr_57 Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 07.11.10, 18:52
          usunelamkonto napisała:
          a dwa ze nie mam neta mobilnego ,

          Są szpitale, w których jest bezprzewodowy net.

          ale z
          > eby zabierac czajnik? kto jest takim idiotom zeby sie kafkowac/herbatkowac w sz
          > pitalach?

          Ostatnio leżałem 4 razy w szpitalu i wszyscy się kawkowali i herbatkowali, ale po prostu była kuchnia i można było sobie wodę zagotować.
        • miss.yossarian Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 07.11.10, 18:59
          usunelamkonto napisała:

          > a to mnie zaciekawilo :) niedlugo bede leczona w szpitalu ale nie slyszalam o t
          > akich oplatach. oczywiscie zabiore tylko telefony i jesli trzeba to pokryje kos
          > zty. laptop mi nie potrzebny bo ukradna a dwa ze nie mam neta mobilnego , ale z
          > eby zabierac czajnik? kto jest takim idiotom zeby sie kafkowac/herbatkowac w sz
          > pitalach?

          no tak, bo w szpitalu to jeno zimną wodę pić wypada
        • vandikia Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 08.11.10, 15:31
          pogadamy jak poleżysz w szpitalu min. tydzień i będziesz mogła pić jedynie słabą herbatę
          a gar kuchnia będzie ją dostarczać 2 razy dziennie po szklance i często gęsto bywa, że jakąś najpodlejszą ekspresową
      • erillzw Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 08.11.10, 14:36
        No moze jeszcze wprowadzmy oplate za wode w kiblu, do mycia zebow. Przeciez szpilat ma leczyc, nie trzeba sie myc i sikac!
        xD
        • silic Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 08.11.10, 15:46
          Mam też pomysł, żeby każdego obywatela wyposażyć w mózg. To by bardzo poprawiło jakosć życia, nie trzeba by tłumaczyć spraw oczywistych , takich jak np. różnica między laptopem a naturalnymi potrzebami fizjologicznymi człowieka.
    • wyjdeztego Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 07.11.10, 19:01
      wow pierwszy raz slysze o czyms takim :)
      naprawde trzeci swiat sie robi w tym kraju :)
      ja lezalam w szpitalu jakies 6 lat temu (odpukac!!) i wtedy jeszcze nie bylo takich pomyslow...
      fakt, ze moj stan nie pozwalal mi na wstawanie z lozka, wiec parzenia kawy nie bylo, ledwo jadlam to, co mi przynosili...
      wyobrazam sobie, ze nastepna oplata w szpitalach bedzie za oddychanie, zmiane przescieradel itp. A jak nie chcesz placic, to nie oddychaj :)

      A z drugiej strony to w PL potrzebna jest naprawde powazna reforma opieki szpitalnej i sluzby zdrowia w ogole....
      • zawsze-soffie Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 07.11.10, 19:18
        A przepraszam bardzo, ty za prąd w swoim domu nie płacisz? Ktoś płaci za to, że ty zużywasz energię? wyobraź sobie, że każdy pacjent przyniesie" tonę złomu " działającego na prąd ( radyjko, telefony , suszarki, prostownice , tostery ) i wyobraź sobie ten rachunek, który szpital będzie musiał pokryć za komfort pacjentów. Te pieniądze bardzie się przydadzą na NASZE leczenie, bo po to idziemy do szpitala,żeby się leczyć. Nie muszę chyba wspominać o kondycji finansowej polskich szpitali?
        • wyjdeztego Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 07.11.10, 21:29
          oh nie masz za co przepraszac ;) w domu place, ale jak ide do szpitala, to mam wliczony w ubezpieczenie chyba, bo nikt ode mnie takich oplat 'rozdrobnionych' nie pobiera... wyobraz sobie, ze tak to dziala w cywilizowanych krajach... dlatego uwazam, ze w polsce potrzebna jest ogolnie duza reforma w zarzadzaniu sluzba zdrowia, bo to przeciez smieszne rozdrabniac sie z takimi oplatami jak 'za prad w trakcie lezenia w szpitalu'... No przeciez oprocz pradu pacjent zuzywa tam tez i wode do mycia sie i wode w toalecie ha ha, no to moze jak ktos chodzi na siku czesciej niz ty, to tez powinien wiecej placic?? wiec wyjasniem dla pani 'przepraszam bardzo'... mam nadzieje, ze teraz mnie zrozumialas ;)
          • zawsze-soffie Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 08.11.10, 12:16
            A pewnie, zamów sobie striptizera, pewnie też masz w liczone w ubezpieczenie, wszak jeśli ci to pomoże wyzdrowieć, " szpital będzie skakał z radości".
            -Owszem szpital zapewnia Ci jedzenie bez którego długo nie pociągniesz, ale nie są to jakieś rarytasy, prawda? A dlaczego? A, no bo to nie restauracja.
            -Owszem szpital zapewnia Ci, wodę bo zachowanie higieny jest niezmiernie ważne, dla twojego zdrowia, ale nie wylegujesz się w tam w wannie z płynami do kąpieli przez godzinę? A dlaczego?
            - ( i tu uważaj) szpital zapewnia Ci dostęp do prądu. (nie leżysz po ciemku, nie kapiesz się po ciemku, nie załatwiasz się po ciemku, aparatura której w niektórych okolicznościach pomaga pacjentowi tez nie działa na baterie prawda? więc czego jeszcze sobie życzysz?

            * Niezbędne minimum jest? A no jest.

            I tym o to sposobem dochodzimy do laptopów, komórek, suszarek i innych bzdetów, które do zdrowia nie są Ci niezbędne. A jeśli coś do zdrowia nie jest niezbędne to dlaczego ma być finansowane z tych "gigantycznych" składek, na ubezpieczenie zdrowotne ? I idąc dalej, skoro takie wygody mamy mieć zapewnione, to dlaczego nie iść jeszcze dalej i nie żądać od szpitala sfinansowania naszych innych kaprysów?

            "rozdrabniac sie z takimi oplatami jak 'za pr
            > ad w trakcie lezenia w szpitalu'... "

            Tak strasznie śmieszne, szczególnie jak sobie usiądziesz i podliczysz ile wyniesie rachunek za X pacjentów, którzy do szpitala przynieśli urządzenia, które podłączają do prądu za, który nie płacą. Boki zrywać.

            A teraz podyskutujmy, dlaczego dostajemy w szpitalu x na obiad ziemniaki z marchewką i kawałkiem bliżej nieokreślonego czegoś, a nie kaczkę z jabłkami. Przecież, powinnam mieć to wliczone w ubezpieczenie, szok, zgroza bo ja tylko po kaczce zdrowieje :D
            Porozmawiajmy, dlaczego nie leżymy w jednoosobowych salach za te "gigantyczne składki"

            Nie, przesadzajmy z tą gigantyczną składką za którą nam się WSZYSTKO należy.
            • six_a Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 08.11.10, 13:02
              >I tym o to sposobem dochodzimy do laptopów, komórek, suszarek i innych bzdetów, które do zdrowia nie są Ci niezbędne.

              nikt nie twierdzi, że to są rzeczy "niezbędne do zdrowia", ale są to rzeczy osobistego użytku. kazanie ludziom płacić za używanie suszarki czy golarki albo nazywanie zwykłych i codziennych czynności higienicznych plagą jest kuriozalne.
              jak w ogóle można odmawiać pacjentowi prawa do wysuszenia włosów.

              może poleż sobie najpierw z mokrymi kudłami w przeciągach przez x czasu, nie gol się będąc facetem, wyglądaj jak czupiradło i zobaczymy, jak zaśpiewasz.
              a jak ktoś myśli o pacjentach jak ty, to niech sobie obóz koncentracyjny dla mrówek założy, a nie ludzi leczy.
              • zawsze-soffie Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 08.11.10, 13:27
                Ubezpieczenie pokrywa koszty leczenia a nie koszty dobrego wyglądu.

                Faktem niezaprzeczalnym jest, że za prąd się płaci i że za przynoszenie elektrycznego sprzętu do szpitala przynosi gigantyczne rachunki i problem trzeba rozwiązać prawda? Zapłacić ktoś musi.

                Ogolić się można maszynką, laptop i komórka bo o to się rozchodzi w dużej mierze ani nie jest zdrowe ani wyglądu nie poprawia, weź sobie książkę.

                Tak więc może, zacznij się martwić o to, że placówki medyczne stoją sto lat za murzynami w dbaniu o nasze zdrowie a nie sto lat za murzynami w sprawie dbania o nasz wygląd i rozrywki.
                • six_a Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 08.11.10, 13:49
                  bla bla bla, ubezpieczenie pokrywa leczenie i koszt pobytu w szpitalu, a przynajmniej powinno, jeśli nie, miej pretensję do nfz.
                  pobyt w szpitalu to także możliwość umycia się i wysuszenia włosów np.

                  jakbyś się pół minuty zastanowiła, to byś wiedziała, że dla samopoczucia pacjenta w szpitalu wygląd jest bardzo ważny, podobnie jak możliwość dbania o siebie. i kontakt z bliskimi, który umożliwia telefon.

                  > Ogolić się można maszynką, laptop i komórka bo o to się rozchodzi w dużej mierz
                  > e ani nie jest zdrowe ani wyglądu nie poprawia, weź sobie książkę.
                  o sorry, a książka czytana wieczorem nie zużywa prądu?


                  > Tak więc może, zacznij się martwić o to, że placówki medyczne stoją sto lat za
                  > murzynami w dbaniu o nasze zdrowie a nie sto lat za murzynami w sprawie dbania
                  > o nasz wygląd i rozrywki.
                  i będą dalej stać, jeśli ich źródłem utrzymania będą absurdalne opłaty za prąd ściągane od suszących włosy pacjentów. sorry, ale szpitale nie toną w długach od takich bzdur jak ładowanie komórek przez pacjentów. lekarze też ładują, załatwiają prywatne sprawy z telefonów firmowych, a jak muszą to nawet się ogolą czy włosy wysuszą.
                  i też płacą za to pacjenci.
                  • wyjdeztego Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 08.11.10, 16:13
                    six_a :) pierwszy raz na tym forum sie z Toba w 100% zgadzam ;)
                    laska, ktora broni tak zaciekle kuriozalnego pomyslu pobierania oplat za prad w szpitalu, mysli w sposob postkomunistyczny. To sie niestety w PL zdarza wielu osobom i ich za to nie winie w 100%, taki spadek dostali po latach komuny. Ale ludzie, trzeba zaczac myslec logicznie jakos i tepic takie kuriozalne rzeczy, jak oplaty za prad w szpitalu... Jak biurokracja... Jak ogolny brak szacunku do czlowieka jako czlowieka (to tez spadek po komunizmie) i stawianie mu jakichs chorych wymagan z urzedu.

                    Teraz do tej kobiety, ktora broni oplat za prad:
                    Moje ubepieczenie nie pokrywa striptizera, poniewaz jest to oczywiscie bzdura. Ale wyobraz sobie, ze pokrywa prad. Pokrywa takze pokoj 1-osobowy z tv, internetem i tel. w prywatnym szpitalu. W panstwowym szpitalu moge jesc kaczke z restauracji, za ktora to kaczke moge sobie dodatkowo zaplacic i mi przyniosa do lozka. Place mniej, niz Tobie sciagaja z wyplaty na ubezpiecznie. Wiec wyobraz sobie, ze jest to mozliwe. Kwestia dobrego zarzadzania pieniedzmi szpitala i moimi z ubezpieczenia! To tyle chcialam powiedziec tylko.
                • erillzw Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 08.11.10, 14:48
                  Wiesz co moze Ty sobie pojdz polezec do szpiltala bez komorki..
                  Ja moge bez laptopa zyc ale telefon jest niezbednym narzedziem dla mnie chocby po to zeby dac znac bliskim ze wszystko u mnie w porzadku.
                  Nie wiem jaka komorka pobiera 12 zl przez tydzien skoro telefon laduje sie srednio co trzeci dzien!
            • vandikia Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 08.11.10, 15:36
              nie zgodzę się - komórka jest do kontaktu ze światem, rodziną głównie
              poza tym pacjent szybciej do siebie dochodzi w momencie gdy psychicznie jest ok

              co do wyśmiewania jedzenia.. w niektórych szpitalach karmią dobrze, w niektórych podle - a i tak najlepsze są oddziały z wydzieloną strefą dla "ważnych pacjentów" typu rodziny polityków i różne takie inne przypadki, którzy o dziwo do jedzenia dostają inne rzeczy.. niby banałya le np. do śniadania dostają jogurt i banana, a chołota figę z makiem :] prócz tego, że są rodziną komuś tam do szpitala są przyjmowani na dokładnie takich samych zasadach jak reszta

              a dobrych szpitalach coraz częściej spotyka się jednoosobówki albo dwuosobówki z bezpłatnym tv i własną łazienką i to wszystko w ramach normalnej składki nfz.
              • princessjobaggy Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 08.11.10, 16:43
                > a i tak najlepsze są oddziały z wydzieloną strefą dla "ważnych pacjentów" typu rodziny polityków i różne takie inne przypadki, którzy o dziwo do jedzenia dostają inne rzeczy..

                Wykup sobie prywatne ubezpieczenie zdrowotne to tez dostaniesz jogurt i banana.
                • vandikia Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 08.11.10, 16:46
                  a czemu wycięłaś z tej wypowiedzi tekst, że ci pacjenci leżeli tam w ramach takiego samego pakietu nfz jak inni i jedynym czynnikiem jaki miał wpływ na banana były znajomości?

                  ja to mam w nosie banany, chodzi o zasady
                  • princessjobaggy Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 08.11.10, 16:54
                    Vandikia, skad wiesz, ze w ramach takiego samego pakietu?
                  • a1ma Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 08.11.10, 16:59
                    To w nfz są pakiety? Czyli jeśli np. płacę 3 tys. miesięcznie składki zdrowotnej (nikt nie pyta, potrącają z pensji), to mam prawo wymagać więcej niż ten, co płaci 500 zł i mniej niż taki, któremu ściągają 10 tys.? Paczcie państwo, na forumie człowiek uczy się codziennie.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 07.11.10, 19:15
      No ale z drugiej strony prąd absolutnie NIE JEST ci potrzebny do celu w jakim leżysz w szpitalu.
      Za leki płacimy, za lekarzy płacimy, mamy jeszcze płacić ci za prąd do laptopa i może jeszcze internet?
      • six_a Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 07.11.10, 21:38
        i co, bez maszynki do golenia byś wytrzymał?
        świat poszedł do przodu, a szpitale nie, taka jest prawda.

        mam nadzieję, że lekarze nie ładują w szpitalu swoich prywatnych komórek ani tym bardziej nie przynoszą kompów do roboty i nie siedzą na forach, chłe chłe;)
    • chersona Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 07.11.10, 19:58
      O prawie do pobierania opłat nie słyszałam. Wiem natomiast od znajomego, że Archiwum Główne Akt Dawnych w W-wie, w ramach oszczędności, zakazało używania laptopów. Z kolei w pociągach pasażerowie 'podłączają się' do gniazdek bez ograniczeń. Pamiętam faceta, który ładował sobie laptop w kibelku, bo tylko tam było gniazdko.
    • akle2 Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 07.11.10, 20:21
      Myślę, że chodzi o koszty działalności innej niż statutowa. Szpital to nie biblioteka multimedialna ani knajpa. Wszystko (teoretycznie) co potrzebne do procesu leczenia, powinieneś od nich dostać. Za "luksusy" trzeba dopłacić. Myślę, że to nie jest głupie.
      • maitresse.d.un.francais e tam wszystko do leczenia 07.11.10, 20:38
        mnie w szpitalach regularnie leki kradli

        tzn. przychodzę, leki jakie mam przy sobie oddaję szpitalowi, który mi je wydziela, po czym wychodząc nie dostaję z powrotem leków, które zostały (tak, zagapiłam się, niemniej POWINNI sami mi je wydać z powrotem)

        ciekawe, czy na wszystkich chorych tak kombinują

        • akle2 Re: e tam wszystko do leczenia 07.11.10, 20:42
          A czemu musiałaś w ogóle je oddawać? nie można było dać kartki/karty zdrowia, w której byłoby zapisane, co brałaś, tak żeby nie dali Ci czegoś co wywoła interakcje?
          • maitresse.d.un.francais Re: e tam wszystko do leczenia 07.11.10, 20:45
            akle2 napisała:

            > A czemu musiałaś w ogóle je oddawać?

            Bo ja wiem?

            Może dlatego że to Nerwice były i nie wolno nam było mieć żadnych leków?

            Co nie przeszkadza, że regularnie skakałam do pobliskiej apteki po leki na trawienie.
          • six_a Re: e tam wszystko do leczenia 07.11.10, 20:50
            bo szpital nie daje absolutnie nic ponad leki standardowe.

            niedawno byłam w szpitalu z wizytą i na sali i leżała kobieta z migreną. strasznie się źle czuła, przyszła pielęgniarka i powiedziała, że dostała już dwa leki przeciwbólowe i tu wymieniła jakąś nazwę, a jak chce te co zwykle bierze, to rodzina jej musi przywieźć, bo w szpitalu nie dostanie.
            • maitresse.d.un.francais Re: e tam wszystko do leczenia 08.11.10, 15:49
              six_a napisała:

              > bo szpital nie daje absolutnie nic ponad leki standardowe.

              ja rozumiem, że musiałam DAĆ IM powiedzmy opakowanie leków, które miałam ze sobą

              ale jeśli w czasie pobytu zużyłam pół opakowania, to wypadałoby zwrócić drugie pół, kiedy wychodzę?

              chyba że to standardowa praktyka - okradanie chorych z leków


      • mocno.zdziwiona Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 08.11.10, 12:43
        akle2 napisała:

        > Myślę, że chodzi o koszty działalności innej niż statutowa. Szpital to nie bibl
        > ioteka multimedialna ani knajpa. Wszystko (teoretycznie) co potrzebne do proces
        > u leczenia, powinieneś od nich dostać. Za "luksusy" trzeba dopłacić. Myślę, że
        > to nie jest głupie.

        Zgadzam się. W sumie dlaczego nie zapłacić za zużyty prąd? Zwłaszcza, że cena 12 zł na tydzień, którą ktoś wyżej przytoczył, nie wydaje mi się specjalnie wygórowana.
        • exorbitante Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 08.11.10, 14:33
          Nie mam zdania w sprawie opłat za prąd w szpitalu, natomiast suma 12 pln za tydzień, o ile pewnie dla większości rzeczywiście nie jest kwotą wysoką, jest wygórowana, ponieważ 12 pln na tydzień płacę ja, mając non stop włączoną lodówkę, codziennie raz pralkę, kilka(naście) godzin komputer, i mnóstwo rzeczy z AGD kuchennego na prąd (w tym piec kuchenny).
    • six_a Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 07.11.10, 20:54
      mnie rozśmieszył taki oto tekst, że suszenie włosów albo ładowanie komórki uważa się za plagę.

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,8473737,Ladowanie_telefonu_w_szpitalu__Pacjenci_placa_oplate.html
      dyrekcja i lekarze też pewnie bez komórek się obywają, podobnie jak bez mycia się po dyżurze.

      poza tym, jeśli piszą, że szpital może "zyskać", to ja wątpię, czy te opłaty są faktycznie na pokrycie kosztów, czy po prostu kolejne źródło utrzymania dla szpitala.

      może jeszcze niech za wodę zużytą do mycia zaczną liczyć, w końcu ci bezczelni ludzie łaźnię sobie robią ze szpitala.

      jakieś kurde telewizorki, radyjka i czajniki to bez przesady, ale komórka, laptop czy suszarka?
      bez przesady.
    • lacido Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 07.11.10, 21:16
      mnie rozwaliły telewizory na złotówki :) problem w tym, że kto wrzucił decydował co oglądać i to była masakra nawet poród mnie tak nie dobił jak taniec z gwiazdami ;)
      • usunelamkonto Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 07.11.10, 21:27
        ja mam spedzic ok 7 dni i bede miec operacje. nie sadze zebym miala sile zeby wstawac i herbatkowac sie, poza tym nie sadze ze szybko wypije takie pysznosci co najwyzej wode. a nawet jesli to moze ktos mi przyniesie np z auomatu albo nie wiem

        ja odwiedzlam pare osob w szpitalu i byla herbatka na kolacje jak i nie na sniadanie wiec chyba wystarczy taka porcja. a u jeszcze zwlec dziadostwo do szpitala. ludzie glupieja na starosc.

        pierwsze slysze zeby w szpitalu byl net. siostra mowila ze takie rarytasy sa ale w usa. zdziwila sie ost ze trzeba reczniki zabierac ze soba. w usa daja takie rzeczy (tylko przynosi sie osobiste rzeczy/kosmetyki)

        w kazdym razie wystarczy jak telefon przyniose. moze bedzie cud jak nie ukradna.




        • erillzw Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 08.11.10, 14:43
          usunelamkonto napisała:
          > ja odwiedzlam pare osob w szpitalu i byla herbatka na kolacje jak i nie na sni
          > adanie wiec chyba wystarczy taka porcja.

          Tez Ci wystarcza jeden kubek herbaty o 8 rano i drugi o 18? Plus kompot o 14?
          Bo to nawet jest nizej niz norma przewiduje jesli chodzi o ilosc plynow w ciagu dnia.
          W ogole jak mozna podnosic raban o to, ze ludzie chca sie napic herbaty w ciagu dnia? I maja czajnik :/
          To co jak czlowiek jest w szpitalu to juz mu pic nie wolno herbaty i kawy? tylko tyle ile mu laskawie przydziela?!
        • erillzw Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 08.11.10, 14:43
          usunelamkonto napisała:
          > ja odwiedzlam pare osob w szpitalu i byla herbatka na kolacje jak i nie na sni
          > adanie wiec chyba wystarczy taka porcja.

          Tez Ci wystarcza jeden kubek herbaty o 8 rano i drugi o 18? Plus kompot o 14?
          Bo to nawet jest nizej niz norma przewiduje jesli chodzi o ilosc plynow w ciagu dnia.
          W ogole jak mozna podnosic raban o to, ze ludzie chca sie napic herbaty w ciagu dnia? I maja czajnik :/
          To co jak czlowiek jest w szpitalu to juz mu pic nie wolno herbaty i kawy? tylko tyle ile mu laskawie przydziela?!
          • a1ma Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 08.11.10, 15:02
            Jest 15:03, a ja jeszcze dziś nie piłam NIC i żyję ;)
            • erillzw Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 08.11.10, 15:16
              Gratuluje "rozumu"
              ;)
              Jasne mozemy wyniszczac swoj organizm barkiem plynow :) A jeszcze fajniej bedzie robic to pod okiem lekarzy :D
              • a1ma Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 08.11.10, 15:18
                Oj tam. Po prostu zapomniałam swojego kubeczka, a z cudzych się brzydzę.
        • vandikia Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 08.11.10, 15:40
          Ty to chyba specjalnie złośliwie piszesz. Nie wszyscy są operowani, niektórzy w szpitalach są leczeni i diagnozowani bez interwencji chirurga. Czy Ty naprawde jestes tak ograniczona i uwazasz napicie sie herbaty (czegoś ciepłego) za coś niesamowitego?
    • tygrysio_misio Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 07.11.10, 21:42
      no... cieszy mnie to bardzo
      szpitale bardzo źle zarzadzaja kasa i poxniej nie ma kasy na leczenie... jednym z przykladow jest wlasnie pobieranie pradu
    • a1ma Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 08.11.10, 11:37
      Za światło w lampce nocnej do czytania książki też liczą?
      • zawsze-soffie Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 08.11.10, 13:32
        oczywiście, dlatego trzeba się zaopatrzyć w latarkę lub "kask a la górnik"
    • vandikia Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 08.11.10, 15:41
      ależ bzdura.
      ale tak to jest, w niektórych tv jest bezpłatna, w innych dziadują i płacisz 2 zł za godzinę - no kto się na tym niby wzbogaci? pozostaje tylko niesmak.
    • berta-live Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 08.11.10, 16:38
      Jak w Ryanie. Jeszcze trochę a wprowadzą opłaty za kibel. A to wszystko przez to, że w polskich szpitalach trzyma się w zasadzie zdrowych ludzi, którzy spokojnie mogliby być leczeni i diagnozowani ambulatoryjnie. Szpital de facto jest miejscem dla osób, których życie i zdrowie jest bezpośrednio zagrożone. A tacy rzadko kiedy mają siłę na parzenie sobie herbat, oglądanie tv i zabawę internetem.
      • a1ma Re: "Opłata prądowa" w szpitalu 08.11.10, 17:03
        > nie mogliby być leczeni i diagnozowani ambulatoryjnie. Szpital de facto jest mi
        > ejscem dla osób, których życie i zdrowie jest bezpośrednio zagrożone. A tacy rz
        > adko kiedy mają siłę na parzenie sobie herbat, oglądanie tv i zabawę internetem

        Coś w tym jest. Ale system jest tak głupi, że już nie raz słyszałam o konieczności położenia się na oddział, bo inaczej nfz nie zrefunduje badań. Jakim cudem bardziej opłaca się zapłacić za badania i jeszcze za pobyt w szpitalu, tego nie pojmę za chiny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka