Dodaj do ulubionych

Nina Andrycz

11.11.10, 11:22
Nina Andrycz - była dla mnie zawsze piękną, dostojną, ale dość obcą osobą. Miałam nawet o Niej zdanie, ze jest wyniosła. Nie było mi dane widywać jej w teatrze, ponieważ urodziłam się i wychowałam w prowincjonalnej mieścinie, która swój rozrost zawdzięczała właśnie okresowo socjalizmu. Natomiast to, czego dowiedziałam się o niej po przeczytaniu tego artykułu sprawiło, że stała się niezwykle bliska mym poglądom na życie: "żyj zawsze tak, jakby jutro wszystko się skończyło". Zostałam wychowana przez babcię - której Niemcy spalili cały dobytek w powstaniu warszawskim. Nigdy nie wróciła do Warszawy, ale jej życie wokół niej się toczyło. To jej opowieściom zawdzięczam "nie przywiązywanie wagi" do rzeczy materialnych. Powyższy artykuł sprawił, że Pani Nina stała mi się tak bliska, jak nieżyjąca już babcia. Serdecznie pozdrawiam.

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka