Dodaj do ulubionych

To kobieta ma dbac o dom

15.11.10, 17:58
Ostatnio powiedzialam mezowi, ze dobrze by bylo gdyby sie troche poczuwal i dbal o nasza wspolna przestrzen, tj. jak widzi, ze brudno to sprzata nie czekajac az mu pokaze palcem.
Powiedzialam, ze oczekuje od niego, ze bedzie partnerem a nie rozpieszczonym maminsynkiem.
I ze zalezy mi na tym, zeby po prostu sprzatal po sobie, nie zagracał wspólnej przestrzeni. W odpowiedzi uslyszalam, ze poniewaz ja nie praktycznie nie pracuje (pracuje jako wolontariusz 6 godzin dziennie) to on oczekuje, ze to ja bede sprzatala dom. Juz kiedys palnął coś takiego, ze zamiast zwracać mu uwagę na zrobiony przez niego syf, powinnam to sprzątnąć. Czy faktycznie dlatego, ze ktos nie przynosi pieniedzy do domu, ma pelnic funkcje sprzataczki po kimś ?
Obserwuj wątek
    • raohszana Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 18:04
      Nie, aczkolwiek takie rzeczy ustala się przed ślubem. Zwykle jest tak, że ten, kto ma więcej czasu/jest mniej zajęty to ogarnia chałupę, a sprząta się wspólnie w weekendy. Albo i się nie sprząta.
      • kagami36 Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 18:21
        Przed slubem sprzatalismy razem i nie bylo tego problemu. Teraz mezowi sodowa odbiła i zrobil sie wygodny i niechlujny :-(
        • tilatekila Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 18:26
          kto ma wiecej czasu, sprzata. To chyba normalne?
          • kagami36 Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 18:28
            O ile jest to uklad, na który zgadzaja sie obydwie strony to tak. Jesli jedna z zalozenia olewa porzadek, bo przeciez od tego jest kobieta, to chyba cos jest nie tak ?
            • raohszana Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 18:55
              Bardzo nie tak. No chyba, że on wychodzi rano o 6 i wraca o 24 - ale to chyba nie to. A jak mu się widzi sprzątanie razem, np. w weekend?
              • kagami36 Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 19:09
                Jak poprosze to zrobi. Ale mi chodzi o to, ze nie chce miec w domu kaleki tylko dorosla osobe. Wczesniej bylam z facetem, z którym wogole nie bylo tematu, razem sie bralismy za sprzatanie i raz on raz ja inicjowalismy porzadki.
                • raohszana Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 19:16
                  Wiesz, ale wtedy pewnie pracowaliście oboje - a teraz Ty nie, tylko sobie coś dłubiesz bez przyszłości i podejrzewam, że on się złości o to i wyzłośliwia. Lub zawsze uważał, że osoba niepracująca ma robić w domu wszystko.
                  • ka.mu To człowiek ma dbać o dom 20.11.10, 12:27
                    Po pierwsze, nie rozumiem czemu Kagami pyta na forum o coś, co ma już jasno w głowie ułożone: kobieta nie jest niczyją służącą, jeśli tylko nie mamy na myśli pracy zawodowej i odpłatnej jako pomoc domowa.

                    Po drugie: tradycyjna rola kobiety już odeszła do lamusa, kobiety "niepracujące" zajmują się, owszem, domem, ale także wychodzą na spotkania towarzyskie, do kosmetyczki itp. Pan domu musi je wtedy zastąpić przy dzieciach i to jest normalne. A nawet wskazane dla dzieci, żeby tatuś się nimi zajmował.

                    Po trzecie:
                    (raohszana napisała):

                    > sobie coś dłubiesz bez przyszłości i podejrzewam, że on się złości o to i wyzłośliwia.

                    Jeśli te podejrzenia są słuszne, to pora z owym mężem poważnie porozmawiać i sobie wszystko wyjaśnić. Może takie argumenty zadziałają - że żona jest sfrustrowana (także i tym że mąż postępuje jak człowiek niedojrzały), że ta sytuacja źle się odbija na atmosferze domowej, na wzajemnych relacjach i na wychowaniu dzieci (?)

                    > Lub zawsze uważał, że osoba niepracująca ma robić w domu wszystko.

                    To najwyższy czas, żeby zrozumiał, że się myli.
              • grassant Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 10:55
                raohszana napisała:

                > Bardzo nie tak. No chyba, że on wychodzi rano o 6 i wraca o 24 - ale to chyba n
                > ie to. A jak mu się widzi sprzątanie razem, np. w weekend?
                >
                weekend nie po to przodkowie nam dali, aby sprzątać.
    • vandikia Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 18:27
      w sumie skoro jedna osoba na dom zarabia, to druga o dom dba - ja myślę, że taki układ jest uczciwy
      • piotr_57 Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 18:30
        vandikia napisała:

        > w sumie skoro jedna osoba na dom zarabia, to druga o dom dba - ja myślę, że tak
        > i układ jest uczciwy

        Dopóki nie ma dzieci to tak. Ale gdy przychodzi dziecko to kobieta jest przeciążona obowiązkami.
        Ale nie ulega wątpliwości, że trzeba to uzgadniać przed ślubem.
        • vandikia Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 18:31
          ja mówię o tej sytuacji
          • guinnes.s Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 15:07
            Jesli Pani de facto nie zarabia to powinna przejąć zdecydowana czesc obowiazkow domowych.

            Z drugiej strony jednak, naduzywanie i pokazywanie wyzszosci w stosunku do osoby dbajacej o dom tez nie jest w porzadku.
        • fomica Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 18:39
          Widze żę bardzo często pada argument "trzeba było uzgodnić przed ślubem". Ja z mężem znaliśmy sie przed ślubem ponad 7 lat, ale nie wszystko mieliśmy tak szczegółowo ustalone. Niektóre sprawy wychodziły spontanicznie, po prostu w praniu - zależało od godzin pracy, odległości od pracy, zasobów finansowych, stanu zdrowia itd. Naprawdę jest w zwyczaju snucie takich kontraktów przed ślubem?
          • 0riana Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 18:48
            Kontrakty nie, ale obserwacja. Czy Ty przed slubem pracowalas zarobkowo? Czy gdy zdecydowalas sie na ten wolontariat omowiliscie z mezem jak bedzie Wasze zycie dalej zorganizowane?
            • kagami36 Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 19:05
              Przed slubem to nawet zarabialam wiecej niz on. Ta sytuacja trwa od roku a jestesmy ze soba 7 lat.
              • raohszana Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 19:17
                Rok to długo, zwłaszcza, że odpadł istotny składnik budżetu - Twoja pensja.
                • lia.13 Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 12:54
                  może mąż puszczając złośliwe komentarze o tym, że to kobieta powinna sprzątać dom chce Cię zmusisz do porzucenia bezsensownego (jego zdaniem) wolontariatu, i do poszukania płatnej pracy? Osobiście uważam, że na wolontariat mogą sobie pozwolić ludzie bogaci, którzy mogą wynająć sobie pomoc do sprzątania w domu.
              • 0riana Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 19:19
                A jakie bylo jego zdanie na temat Twojej rezygnacji z pracy? Obgadaliscie to?
      • ateofi Skad tylu idiotów szowinistycznych na tym forum? 20.11.10, 11:40
        vandikia napisała:

        > w sumie skoro jedna osoba na dom zarabia, to druga o dom dba - ja myślę, że ta i układ jest uczciwy

        To znaczy, że co? Facet przynosi pensję do domu, to już nie może po sobie sprzątnąć brudnych naczyń czy ubrań? Korona mu z głowy spadnie? Zmęczy się tak potwornie?!! Co to wogóle za podejście rodem z lat 50-tych XX wieku, gdzie kobieta była na każde skinienie "pana i władcy".
        • ichi51e Re: Skad tylu idiotów szowinistycznych na tym for 20.11.10, 12:32
          jak maz chce miec sprzataczke to niech zonie zaplaci jak sprzataczce. ma to swoje plusy -1. ty sprzatasz i wiesz ze zauwazy, masz tez z tego ekstra kaske. 2.moze placic i wymagac.
          W malzenstwie to za darmo jest seks reszta to milosc i dobra wola.
          Ona pracuje (6 h dziennie), co z tego ze nie zarabia? A jakby zarabiala 1/3 tego co on to ma sprzatac 2/3?
          Dom to wspolna przestrzen - powinno sie sprzatac razem - jest to jedyny sposb zeby nauczyc szacunku do czystosci. inaczej do konca swiata on bedzie strzasal popiol na podloge bo jesnie pan zarabia to sie nie musi przejmowac.
          Ja tam przestalam sie przejmowac - jak przeszkadza to sam sobie posprzataj ;p
          • lia.13 Re: Skad tylu idiotów szowinistycznych na tym for 20.11.10, 13:01
            Zgadzam się z tobą w 100%. Kobieta nie jest z definicji sprzątaczki, a nawet jak zatrudnimy sobie panią do sprzątania, to sprząta ona ogólny bałagan, ale nie zmywa naczyń, nie zbiera brudnych ubrań z podłogi, nie sprząta zabawek dzieci... Codzienne porządki i tak muszą być wykonywane rzez domowników. Podobnie w domu, w którym kobieta jest gospodynią domową, zarówno mąż jak i dzieci powinny mieć swoje obowiązki domowe i sprzątać po sobie.
            ALE!!! W tym konkretnym przypadku jest inny problem. Kobieta pisze, że w ciągu 7 lat znajomości z mężem, przez 6 lat pracowała, zarabiając nawet więcej od męża. Teraz nie pracuje, ale bawi się w nieodpłatny wolontariat. Przez 6 h/dziennie pracuje, wraca zmęczona, nie ma sił ani ochoty aby ogarnąć dom, a pieniędzy do domu nie przynosi. Jak dla mnie coś jest tutaj bardzo nie halo. Ona nie sprząta, on nie sprząta, a pieniędzy na sprzątaczkę nie ma.
        • guinnes.s Re: Skad tylu idiotów szowinistycznych na tym for 20.11.10, 15:11
          zmeczony facet po pracy moze czasem nie pomyc, i to dziala w druga strone zmeczona kobieta po pracy rowniez moze nie pomyc naczyn.

          Jestem ciekaw gdyby mezczyzna napisal taki post i jakie bylyby wasze reakcje. Ide o zaklad ze spora czesc postow bylaby w nastepujacym stylu: "ty darmozjadzie, nie dosc ze cie utrzymuje to kilku garow nie mozesz pozmywac"

          • leonardadikarpia Re: Skad tylu idiotów szowinistycznych na tym for 20.11.10, 15:19
            śniamenk.a napisała:

            > Połowicznie mamusie. Owszem wzory wynosimy z domu. Ale potem biorąc takiego a n
            > ie innego chłopa co robimy??? Dbamy o niego. A częstokroć dbanie o niego sprowa
            > dza się do usługiwania panu i władcy. Czyli robimy herbatki, kawki, gotujemy, s
            > przątamy, przynosimy, wynosimy, podstawiamy pod nos wszystko gotowe. Chcemy dać
            > do zrozumienia, jakie to jesteśmy zorganizowane, gospodarne itp itd. Staramy s
            > ię. Wszystko to naturalne, ale ale... chłopisko jak każdy przyzwyczajają się do
            > dobrego. Potem, kiedy czujemy się już pewnie w związku, jesteśmy razem jakiś d
            > łuższy czas, jesteśmy narzeczonymi albo zonami zaczynamy stawiać granice i wyma
            > gania. A facet mówi: halo, było dobrze, po co coś zmieniać, czego ty babo ode m
            > nie chcesz?


            Dużo w tym racji. Kobitki najpierw przez żołądek do serca..........Gotuja jak porabane, obiadki, kolacyjki, on np. śniadanie do łóżka...........Sprzatają, organizują przytulne gniazdko-wszystko same.A potem po jakimś czasie zaczyają się wymówki tego typu co tutaj czytamy. Hmm, odchodząc już całkiem od chłopa lenia patentowanego.Czasem trzeba palcem pokazać, a nie czekać aż się facet sam do garów czy odkurzania zabierze.
    • berta-live Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 18:30
      Zazwyczaj tak jest, że sprząta ten, kto ma więcej czasu i komu bałagan bardziej przeszkadza. W sumie trochę by to było bez sensu, że ktoś kto cały dzień pracuje, po przyjściu do pracy zakasuje rękawy i zabiera się za domowe porządki a ktoś kto nie pracuje, siedzi z założonymi rękami.
    • fomica Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 18:33
      Zapytam zupełnie bez złośliwości - jaki wkład we wspólny dobrobyt w rodzinie powinien mieć ktoś kto nie przynosi pieniędzy oprócz tego że uśmiecha się i pachnie?
      • kagami36 Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 18:38
        Problem dotyczy bardziej tego, ze facet ma problem z tym, zeby po sobie posprzatac (np. porozrzucane brudne ciuchy, kubki, buty na srodku korytarza) a nie tego, zeby zasuwal co tydzien przy porzadkach.
      • kagami36 Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 18:40
        A ktos pracuje w bankrutujacej firmie rodzicow (stad okreslenie "wolontariat") i wykonuje 99, 9 % porządków.
        • raohszana Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 18:57
          I uzgodniłaś z mężem, że Ty porobisz za darmo, a on na was zarabia?
          • kagami36 Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 19:14
            Halo, rozmawiamy o porzadku we wspolnej przestrzeni a nie o finansach ;-) To dluzszy temat. On ze mna nie uzgadnial, ze ja mam ogarniac mieszkanie tylko to na mnie wymusza. Bo tak jest wygodniej. I jestem przekonana na 300%, ze jak zaczne zarabiac to temat porzadkow nie zniknie.
            • raohszana Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 19:18
              Niby nie, ale jak nie pracujesz to on zapewne uważa, że masz więcej czasu i możesz robić :)
              Cóż, powiedz mu, że robisz koło siebie i po nim nie sprzątasz - próbowałaś tak, czy sprzątasz grzecznie i tylko biadolisz pod nosem? Do chłopa biadolenie nie trafia, chłopy som gópje ;)
              • kagami36 Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 19:24
                Jak nie posprzatam, to nie bedzie sprzatniete, chyba, ze poprosze :-( Kurze i łazienka to juz niestety abstrakcja totalna i generalnie teoria jest taka, ze krasnoludki to sprzataja.
                • raohszana Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 19:36
                  Znaczy - jemu bajzel nie przeszkadza, ale Tobie tak i masz dylemat?
                  Cóż, grafik mu rozpisz albo przypominaj, skoro grzeczne prośby i rozmowy nie trafiają. Do mnie też nigdy nie trafiały :]
                  • kagami36 Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 19:42
                    To ja moze zrobie tak, ze nie bede sprzatac i nie bede zmuszac do sprzatania. Raz na pol roku wrzuce granta do mieszkania i nie ma tematu.
                    • raohszana Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 20:13
                      Możesz. Ale wiesz, że jego to pewnie nie obejdzie? ^^
                    • lia.13 Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 13:04
                      granat raz na pół roku może nie, ale raz na tydzień może przyjść do Ciebie urocza studentka, która chętnie dorobi sobie do stypendnium i w 3 godziny ogarnie Ci mieszkanie za jakieś 50 zł ;)
                • tygrysio_misio Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 20:26
                  sluchaj.. a macie cos co jest bezposrednio od Twoich rodzicow?
                  albo moze wczesniej u nich pracowalas i zarabialas wiecej?

                  jesli tak to jestes zobowiazana teraz pomoc rodzicom... i to, ze nie zarabiasz nie ma znaczenia

                  znaczenie ma to, ze Ty pracujesz 6 godzin dziennie, on 8 lub wiecej... w zwiazku z tym Ty powinnas przejac wiekszosc obowiazkow.. ALE NIE WSZYSTKIE

                  moj facet tez z zasady nie sprzata lazienki, bo nie odczuwa takiej potrzeby.. zmuszam go do tego tylko wtedy kiedy sie zdenerwuje, ze za mocna ja zasyfil.. jesli Twojego lazienka tez nie rusza to zwyczajnie przejmij to...

                  te 2 gidzny dziennie kiedy on pracuje a Ty nie przeznacz na gotowanie i zmywanie... ale jsli chodzi o sprzatanie takie po sobie, to jak tylko wypomni mi, ze nie pracujesz to z krzykiem, ze tez pracujesz... jak on o braku wyplaty, to TY ze tyle lat wiecej wkladalas w dom i moglby zwyczajna uczciwoscia i honorem teraz Ci nie wypominac... i jedziesz mu tym, ze wiecej zarabialas, bo faceci tego nie lubia...
                  • e.i.t.h.e.l Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 15:00
                    > e... ale jsli chodzi o sprzatanie takie po sobie, to jak tylko wypomni mi, ze n
                    > ie pracujesz to z krzykiem, ze tez pracujesz... jak on o braku wyplaty, to TY z
                    > e tyle lat wiecej wkladalas w dom i moglby zwyczajna uczciwoscia i honorem tera
                    > z Ci nie wypominac... i jedziesz mu tym, ze wiecej zarabialas, bo faceci tego n
                    > ie lubia...

                    Tak, to na pewno jest świetny sposób na dobry klimat w małżeństwie.
                    • tygrysio_misio Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 20:35
                      o wiele lepsze to jest niz dbanie o klimat w rodzinie poprzez dawanie po sobie jechac, zrobienie z siebie sluzacej...moze jeszcze i imie klimatu przykuc sie do kaloryfera, tak zeby z kuchni nie moc wychodzic?

                      a kobiety, ktore sa bite tez maja dawac sie bic w imie klimatu w malzenstwie?
    • bijatyka Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 18:39
      Chyba wiem, o co Ci chodzi. Sprzątanie a sprzątanie po sobie to dwie różne rzeczy. Jako niepracująca żona (choć Tobie wolontariat też trochę czasu zabiera) na pewno odkurzałabym, prała itp. Natomiast zeżarłabym Romeo, który nie odniósłby swoich rzeczy do garderoby, albo nie włożył swojej szklanki do zamywarki. To nie jest tak, że jak już jedna osoba pracuje, a druga nie, to druga staje się automatem służącą.
      • usunelamkonto Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 18:50
        tez mam takie zdanie.
        sama z misiem o tym rozmawialam. ze jesli dwojka pracuje to obowiazki popolowie no a jesli kobieta nie pracuje i siedzi w domu to powinna ogarnac, oczywiscie nie tak ze facet ma siedziec i nic nie zrobic, nastawienie pralki czy zmywarki to przeciez nie hanba dla mezczyzny

        jak przychodze popoludniu do misia i powie : musze posprzatac, to zabieram sie za siebie i pomagam mu i wydzielamy obowiazki pomiedzy soba :D ostatnio czyszczac kuchnie kazalam mu porzadkowac jego biurko naladowane plytami cd/dvd, bo ja nie wiem gdzie to trzyma :P

        • wredn.a.malpa Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 18:52
          Popieram. Z ta roznica, ze jezeli facet chwilowo nie ma pracy i ma wiecej czasu - to on zajmuje sie sprzataniem i gotowaniem obiadkow.
      • raohszana Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 18:57
        O, dobrze wyjaśniona różnica :)

        P.s: Udało się przekonwertować filmy?
        • bijatyka Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 19:11
          Niestety nie udało mi się zabrać za to. Jutro będę walczyć !
    • karmmi Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 18:52
      Niepracujący partner powinien w locie łapać brudne skarpetki spadające z cudownych stóp pana? Tu nie kuleje zły podział obowiązków, a brak szacunku.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 18:53
      Zakładając że facet nie zchamiał i zgupł znienacka :) to może być raczej jego ułomny sposób mówienia że nie podoba mu się fakt że 6 godzin dziennie wolontariuszujesz pomagając rodzicom w firmie bez przyszłości. Czyli innymi słowy on może czuć że tu nie ma równowagi - on cię utrzymuje a ty działasz na rzecz rodziców.
      • kagami36 Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 19:00
        Ja subiektywnie to odbieram jako brak szacunku, bo np. w wynajmowanym sluzbowym mieszkaniu to on nawet nie sprzata okruchow ze stolu bo wg niego od tego jest pani sprzatajaca. Zdaje sobie sprawe, ze moj "wolontariat" nie jest fair w stosunku do niego, ale ta sytuacja jest przejsciowa.
      • seth.destructor Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 11:33
        Innymi słowy, zamiast być jego żoną, autorka wątku oscyluje między byciem córką rodziców, a nadzorczynią porządku domowego.
    • cafem Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 18:57
      Byloby nie fair, gdyby maz kazal Ci sprzatac, bo on pracuje.
      Ale przeciez Ci nie kaze?

      Ja nie pracuje i wcale nie poczuwam sie do sprzatania, Antonio tez nie. Ale nam balagan nie przeszkadza, wiec o nieumyte od tygodnia kubki kotow nie drzemy:D
      • usunelamkonto Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 19:20
        cafem, jakbys mowila o nas, w domu misia :D

        zrobilam spaghetti w ktorys dzien, w pt?w czw? do dzisiaj talerz lezal brudny po sosie :D raz . soaghetti z sosem lezalo na stole przez dwa dni. grudki miesia zrobily sie niewidoczne golym okiem

        ale zabralam sie raz za zmywanie naczyn z poczatku tygodnia - a byl koniec. noga z kurczaka moglaby juz sama chodzic :D

        • kaleanka Re: To kobieta ma dbac o dom 21.11.10, 03:12
          Boze, i czym ty sie syfiaro chwalisz? Powinnas raczej mieszkac w kartonie po telewizorze,a nie w mieszkaniu.
      • teletoobis Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 19:50
        cafem napisała:

        kotow nie drzemy:D


        Za to kocham Cie jak Irlandie :)
        www.youtube.com/watch?v=stfs-6qksI0
      • kagami36 Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 19:57
        Cytat: "Powiem to tylko raz i nie bede sie powtarzal. Poniewaz ty praktycznie nie pracujesz to uwazam, ze ty powinnas dbac o dom". Szczeka opadla. Zyje pod 1 dachem z facetem o ktorym wiem bardzo niewiele jak sie okazuje ...
        • alpepe Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 20:27
          prawda jest taka, że w każdym z nas drzemie egoista, w facetach się tylko wcześniej budzi i właśnie w twoim się właśnie obudził. Normalny proces. Niestety.
        • cafem Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 20:44
          > Cytat: "Powiem to tylko raz i nie bede sie powtarzal. Poniewaz ty praktycznie
          > nie pracujesz to uwazam, ze ty powinnas dbac o dom".

          Odszczekalabym sie. Ale to ja;)
    • 0ion Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 20:04
      Sprzątanie i w ogóle dbanie o dom należy do obowiązków kobiety, obojętnie pracuje czy nie.
      Dziś, jak się ma pralkę, odkurzacz i zmywarkę to żaden problem, chyba, że kobieta jest wyjątkowo leniwa lub bezczelna.
      • kagami36 Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 20:11
        :-)))))
      • alpepe Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 20:28
        że co? Ty tak zawsze, czy wyjątkowo coś wziąłeś i bredzisz?
        • 0ion Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 21:21
          Skąd ta agresja?:)
          Wymagać od faceta zajmowania się domem to jak od kobiety odśnieżania czy naprawy samochodu.
          • raohszana Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 21:25
            0ion napisał:

            > Wymagać od faceta zajmowania się domem to jak od kobiety odśnieżania czy napraw
            > y samochodu.
            A czemu to kobieta ma obrabiać dom, a facet odśnieżać? Zwłaszcza, że odśnieża się nie przez cały rok.
            A samochód naprawia mechanik - no, a oleju dolać czy płynu hamulcowego albo świecę wymienić to każdy umie.
            • aneta-skarpeta Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 21:29
              mozna tez sie pomodlic o bezsniezną zimę. czasem sie trafia i jeden obowiazek mniej dla pana
            • 0ion Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 21:40
              Bo kobieta został stworzona do upierdliwych prac a facet do ciężkich i wymagających pomyślenia.
              Wykorzystywanie faceta do latania po domu z piórami boa czy kobiety do przepychania kibla lub naprawy kranu jest niezgodne z przeznaczeniem, nieefektywne, daje słabe efekty i daje niebezpieczne skutki uboczne.
              • aneta-skarpeta Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 21:43
                ohoho bo kazdy facet jest taki mądry:D
                • aneta-skarpeta Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 21:44
                  ... i dyskutowałabym, czy bradziej upierdliwe jest ugotowanie dobrego obiadu czy przepchania kibla i przy czym trzeba wiecej myslec:P
              • raohszana Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 22:00
                Taaa, a kto tak zdecydował? Faceci?
              • ateofi Kolejny szowinista! 20.11.10, 11:45
                0ion napisał:

                > Bo kobieta został stworzona do upierdliwych prac a facet do ciężkich i wymagających pomyślenia.

                Większych głupot od dawna nieczytałam na forum. Że niby co, kobieta nie jest stworzona do prac wymagających myślenia? Zgodzę się, ża do ciężkich prac fizycznych lepiej nadaje się meżączyzna, bo jest po prostu silniejszy fizycznie, chociaż jak kobieta jest zmuszona sytuacją życiową to też sobie poradzi z taką robotą. Poza tym jakie prace są niby upierdliwe? Odkurzanie, pranie, zmywanie? Proszę o definicję.
                • ichi51e Re: Kolejny szowinista! 20.11.10, 12:41
                  jakiej to sily fizycznej badz umyslowej wymaga przepchani kibla? lol
                • uwolnic_cyce Re: Kolejny szowinista! 20.11.10, 17:37
                  ateofi napisała:

                  > > Bo kobieta został stworzona do upierdliwych prac a facet do ciężkich i wy
                  > magających pomyślenia.
                  >
                  > Większych głupot od dawna nieczytałam na forum. Że niby co, kobieta nie jest st
                  > worzona do prac wymagających myślenia? Zgodzę się, ża do ciężkich prac fizyczny
                  > ch lepiej nadaje się meżączyzna, bo jest po prostu silniejszy fizycznie, chocia
                  > ż jak kobieta jest zmuszona sytuacją życiową to też sobie poradzi z taką robotą
                  > . Poza tym jakie prace są niby upierdliwe? Odkurzanie, pranie, zmywanie? Proszę
                  > o definicję.

                  No a co jak stary nie umie nic zrobić w domu i przy samochodzie? Co więcej nie umie też na to zarobić - tylko robi to baba?
          • aneta-skarpeta Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 21:27
            o ile na naprawie samochodu trzeba sie znac, to juz na odsniezaniu czy odkurzaniu juz nie bardzo

            tak jak gotowac nie kazdy potrafi, ale ogarnąć chate lepiej gorzej kazdy potrafi- a wprawa czyni mistrza;)
          • lia.13 Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 13:15
            to napraw mi samochód to porozmawiamy ;)
            Problem jest taki, że w pokoleniu mojego ojca mógł istnieć taki podział, gdyż umie on zrobić praktycznie wszystko: wymalować, wytapetować, naprawić cieknący zlew, zamontować piec, przeczyścić komin, wiele części samochodowych naprawić (ostatnio czyścił mi silniczek krokowy, bo szwankował)..., i wiele, wiele innych. Ale dzisiejsi mężczyźni niestety nie potrafią zrobić nic. Cieknie kran? Dzwonią po hydraulika. Stuka coś w kole w samochodzie? Prowadzą samochód do mechanika. Kolego, zaprowadzić samochód do mechanika to i ja potrafię ;) Więc nie chrzań mi tutaj o umiejętnościach mężczyzn, bo zatracili niemal wszystkie. W dzisiejszych czasach łatwiej znaleźć mężczyznę, który potrafi gotować niż dokonać choć drobnych napraw w samochodzie. Nawet uszczelki w kranie nie umieją wymienić.
            • leonardadikarpia Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 13:21
              "W DOBRYM MAŁŻEŃSTWIE NACZYNIA MYJĄ SIĘ SAME"
              • lia.13 Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 13:26
                znam dorosłą kobietę, która używa jednorazowych :D
            • e.day Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 14:48
              10/10.
              Albo może umieją wymienić tę uszczelkę, tylko im się nie chce.
          • e.day Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 14:46
            Muszę w zimowy poranek wyjechać do pracy, to odśnieżę to auto :), męża ani syna w tym celu nie wyrywam z łóżka. Czy to znaczy, że Ty wstałbyś rano tylko po to, abym o szóstej miała autko odśnieżone, odszronione i gotowe do jazdy?!
            A, i do mechanika też kilka razy wózek zawoziłam :-).
      • aneta-skarpeta Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 20:59
        jakby były automatyczne mopy, odkurzacze, składacze i prasowacze to bym się zgodziła


        i samoczyszczące się łazienki

        ;>
        • 0ion Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 21:43
          Nie jesteś przypadkiem leniwa?:)
          • aneta-skarpeta Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 21:55
            spytaj sie mojego męża, który twierdzi, że pracuje jak kombajn- potrafie zrobic wszytsko na raz:P
      • zakletawmarmur Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 14:43
        Sprzątanie i w ogóle dbanie o dom należy do obowiązków kobiety, obojętnie pracu
        > je czy nie.
        > Dziś, jak się ma pralkę, odkurzacz i zmywarkę to żaden problem, chyba, że kobie
        > ta jest wyjątkowo leniwa lub bezczelna.

        A może na odwrót?

        Utrzymywanie kobiety należy do obowiązków meżczyzny, obojętnie czy ta sprząta czy nie.
        Dziś, gdy meżczyzna ma kombajny i różne maszyny do pomocy to żaden problem, chyba, że jest leniwy lub bezczelny...
    • chersona Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 20:15
      Nie ma czasu, niech nie sprząta, ale niech przynajmniej nie robi bałaganu. Może to mu wytłumacz. My po latach doszliśmy do kompromisu. Takiego mianowicie, że mój facet nadal syfi bez opamiętania a ja na ten syf przymykam oko. Nijak nie byłam w stanie wyegzekwować od niego, żeby odwieszał ręcznik na swoje miejsce, wyjmował skarby z kieszeni spodni odłożonych do prania, nie chodził na skróty przez błoto i nie przynosił tego błota do domu, robił kawę nie zalewając przy tym frontów w kuchni, nie plamiąc blatu i podłogi. Nie zhańbił się też ścierką do podłogi, czy myciem okien. Ale też nigdy nie miał do mnie o nic pretensji.
    • happy_time Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 20:33
      Uważam, że osoba, która nie pracuje, powinna zająć się domem (o ile wcześniej nie było to w jakiś sposób ustalone). Nie ma tu żadnego znaczenia czy to kobieta czy mężczyzna. Nie oznacza to jednak, że mąż ma traktować cię jak sprzątaczkę. Ty sprzątasz, robisz zakupy, gotujesz itd, ale to nie znaczy, że on może rzucać wszystko gdzie popadnie, a ty będziesz za nim biegać i sprzątać.
      A nie jest tak, że przyzwyczaiłaś go do tego, że wszystko za niego robisz?
    • aneta-skarpeta Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 20:57
      generalnie uczciwa jest zasada- kto ma wiecej czasu i mniej ciężka pracę sprzata i gotuje wiecej, reszta wspolnie

      jesli przykładowo mialabym byc kurą domową to i owszem sprzatam i gotuje, nawet koszule wyprasuje, natmiast nie wyobrazam sobie, zeby mąż nie szanował mojej pracy i np zostawiał kubki na stole czy nie wyniosl talerza, wrzucił skarpet do brudów- bo jamam sprzątac

      to są podstawowe sprawy, które jasno mówią o człowieku to czy szanują czyjąś pracę - sprzatanie żony_ czy nie

      • lia.13 Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 13:19
        jak wrzuci skarpetki do brudów to jeszcze jest dobrze, gorzej jak zostawia je na środku pokoju czy podłogi w łazience :D
        • e.day Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 14:54
          Polecam w takim przypadku nabycie pieska. Mój młodszy pies z zapałem zbiera takie porzucone skarpetki (bądź porzucone czapki, rękawiczki, raz nawet sweter wywlókł), pieczołowicie zanosi do swojego legowiska, układa sobie między przednimi łapkami... i za godzinkę takiej milutkiej, intymnej zabawy ze skarpetki pozostaje wymamlany strzęp.
          Nie pozwalam na jakikolwiek objaw agresji przeciw psu (ale też nie ma mowy, aby pies warknął na kogoś z rodziny, nawet przy gmeraniu w miseczce), tylko cierpliwie tłumaczę właścicielowi zniszczonej skarpetki, że pies to pies, uwielbia zapach pana, nie można pieska za miłość karać, za to trzeba skarpetki wrzucać do kosza...
          Jeszcze z pół roku i się moi Panowie nauczą!
    • miss.yossarian Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 21:31
      > Czy faktycznie dlatego, ze ktos n
      > ie przynosi pieniedzy do domu, ma pelnic funkcje sprzataczki po kimś ?

      taki podział obowiązków funkcjonuje w wielu domach i to nic dziwnego.. ale: to musi być podszyte szacunkiem, ty mu chyba nie mówisz "zapie...j do roboty i przynieś mi w zębach kasę", więc on też nie powinien cię traktować jak bułgarską pomoc domową
      • bb-king Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 21:47
        Partnerstwo to póki co mrzonki. Stereotypy są tak głęboko zakorzenione,że nawet jak kobieta pracuje to od niej oczekuje sie dbania o dom.
        • aneta-skarpeta Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 21:58
          coraz wiecej facetów umie sobie samemu poradzic, wielu tez potrafi sie tego nauczyc

          wiele zalezy tez od nas samych. jesli wychowamy sobie rodzinę tak, ze musiy koło niej latać z miotłą w tyłku to nic dziwnego, ze ani mąż, ani starsze dzieci nie chcą tego zmienic- bo im wygodnie. Ale tez trudno wprowadzac zmiany 15 lat po slubie
        • miss.yossarian Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 22:17
          bb-king napisała:

          > Partnerstwo to póki co mrzonki. Stereotypy są tak głęboko zakorzenione,że nawet
          > jak kobieta pracuje to od niej oczekuje sie dbania o dom.

          wystarczy wyrobić sobie odporność na to co się od ciebie oczekuje, a zająć się tym czego oczekują od ciebie ważni dla ciebie ludzie, a to akurat jest do dogadania
        • ateofi Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 09:36
          bb-king napisała:
          Partnerstwo to póki co mrzonki. Stereotypy są tak głęboko zakorzenione,że nawet
          jak kobieta pracuje to od niej oczekuje sie dbania o dom.

          Prawda, natomiast kto nauczył naszych panów takiego podjeścia do życia? Oczywiście mamusie, a potem są pretensje. Już od malego należy uczyć kawalera, że ma 2 zdrowe ręce i korona mu z głowy nie spadnie , jeśli zmyje naczynia czy odkurzy lub zmyje okna.
          • powie-wiatru Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 10:53
            ateofi napisała:

            > bb-king napisała:
            > Partnerstwo to póki co mrzonki. Stereotypy są tak głęboko zakorzenione,że nawet
            > jak kobieta pracuje to od niej oczekuje sie dbania o dom.
            >
            > Prawda, natomiast kto nauczył naszych panów takiego podjeścia do życia? Oczywiś
            > cie mamusie, a potem są pretensje. Już od malego należy uczyć kawalera, że ma 2
            > zdrowe ręce i korona mu z głowy nie spadnie , jeśli zmyje naczynia czy odkurzy
            > lub zmyje okna.

            Zwalanie całej odpowiedzialności na kobietę i JEJ wychowywanie jest tak samo zakorzenione i trudne do wyplenienia, choć dalece bardziej drańskie.
            • ateofi A niby dlaczego? 20.11.10, 11:35
              > Zwalanie całej odpowiedzialności na kobietę i JEJ wychowywanie jest tak samo za
              korzenione i trudne do wyplenienia, choć dalece bardziej drańskie.

              A niby dlaczego drańskie? Kto więcej czasu poświęca dziecku? Matka w 99% przypadków. Jeżeli ona nie nauczy syna zaradności to są małe sznase, że zrobi to ojciec? A potem synowa słyszy od teściowej, że "niewystarczająco dbasz o mojego synka", a z kolei synek to nie umie włożyć ubrań do pralki i wstawić prania. Obecnie jest mnóstwo facetów ciotowatych, którzy mają dwie lewe ręce do rac domowych.
              • lia.13 Re: A niby dlaczego? 20.11.10, 13:24
                moja mama była gospodynią domową i mnie również nie uczyła za bardzo obowiązków domowych. W domu zawsze najważniejsza była szkoła. Dlatego, wstyd się przyznać, ale leniem śmierdzącym byłam do prac domowych:P Ale dziś jestem dorosła i jakoś potrafię sama posprzątać, ugotować, dom ogarnąć. Dlaczego zatem kobieta może się zmienić w dorosłości a mężczyzna taki niby ograniczony, że jego leniwość w dorosłym wieku zrzuca się na karb wychowania jego matki? Człowiek całe życie się uczy i zmienia.
            • e.day Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 15:01
              Masz rację, ale podejdź do sprawy pragmatycznie: jeśli my, kobiety, pozostaniemy przy narzekaniu, jakie te chłopy głupie, bo pralki od kuchenki nie rozróżnią, ani garnka od patelni, a naszych synów będziemy chowały na książątka, dla których szczytem wyzwania kulinarnego będzie nieprzypalenie wody na herbatę, to nic z tego nie wyjdzie. Dalej będziemy tyrać na dwóch etatach, bo "sprzątanie to domena kobiety". Wychowanie jest obowiązkiem obojga rodziców, ale nie sądzę, aby to było coś strasznego, że mama pokaże synowi, jak ugotować zupę, zleci i wyegzekwuje umycie podłogi, pokaże, jak obsłużyć pralkę. Mój syn, aby uniknąć nudnych obowiązków, posuwał się do różnych sztuczek, ale konsekwencja czyni cuda :). Liczę, że będzie dobrym partnerem dla swojej kobiety.
          • menk.a Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 14:09
            Połowicznie mamusie. Owszem wzory wynosimy z domu. Ale potem biorąc takiego a nie innego chłopa co robimy??? Dbamy o niego. A częstokroć dbanie o niego sprowadza się do usługiwania panu i władcy. Czyli robimy herbatki, kawki, gotujemy, sprzątamy, przynosimy, wynosimy, podstawiamy pod nos wszystko gotowe. Chcemy dać do zrozumienia, jakie to jesteśmy zorganizowane, gospodarne itp itd. Staramy się. Wszystko to naturalne, ale ale... chłopisko jak każdy przyzwyczajają się do dobrego. Potem, kiedy czujemy się już pewnie w związku, jesteśmy razem jakiś dłuższy czas, jesteśmy narzeczonymi albo zonami zaczynamy stawiać granice i wymagania. A facet mówi: halo, było dobrze, po co coś zmieniać, czego ty babo ode mnie chcesz?
            • powie-wiatru Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 14:51
              menk.a napisała:

              > Połowicznie mamusie. Owszem wzory wynosimy z domu. Ale potem biorąc takiego a n
              > ie innego chłopa co robimy??? Dbamy o niego. A częstokroć dbanie o niego sprowa
              > dza się do usługiwania panu i władcy. Czyli robimy herbatki, kawki, gotujemy, s
              > przątamy, przynosimy, wynosimy, podstawiamy pod nos wszystko gotowe. Chcemy dać
              > do zrozumienia, jakie to jesteśmy zorganizowane, gospodarne itp itd. Staramy s
              > ię. Wszystko to naturalne, ale ale... chłopisko jak każdy przyzwyczajają się do
              > dobrego. Potem, kiedy czujemy się już pewnie w związku, jesteśmy razem jakiś d
              > łuższy czas, jesteśmy narzeczonymi albo zonami zaczynamy stawiać granice i wyma
              > gania. A facet mówi: halo, było dobrze, po co coś zmieniać, czego ty babo ode m
              > nie chcesz?

              A skąd się to bierze? Powyżej masz odpowiedź, że człowiek dorosły może i potrafi wziąć odpowiedzialność za stan domostwa, więc to niezupełnie te sztywne, niezmienne i nieusuwalne wzorce rzekomo pochodzące od matki.
              Weź sobie całą kulturę - film, literaturę, sztuki wizualne, reklamy, kabarety , popularne dowcipy itd - masz tam wzorzec faceta co nie bałagani, bo szanuje domowników? Albo sprząta?
              Jeśli się takie coś pojawi, to oczywiste że to ciota albo śmiechu warty pantoflarz.
      • powie-wiatru Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 10:50
        miss.yossarian napisała:

        > > Czy faktycznie dlatego, ze ktos n
        > > ie przynosi pieniedzy do domu, ma pelnic funkcje sprzataczki po kimś ?
        >
        > taki podział obowiązków funkcjonuje w wielu domach i to nic dziwnego.. ale: to
        > musi być podszyte szacunkiem, ty mu chyba nie mówisz "zapie...j do roboty i prz
        > ynieś mi w zębach kasę", więc on też nie powinien cię traktować jak bułgarską p
        > omoc domową

        żeby zachować symetrię to ty mogłabyś w tej sytuacji przepieprzać zarobione przez niego pieniądze (wszak ty robisz zakupy) na duperele dla ciebie miłe i wykrzykiwać mu, że słabo zarabia.
        Albo porozmawiać i uprzytomnić mu sytuację.
        Mnie mąż raz jedyny próbował postraszyć,że jeśli coś, to on pójdzie się stołować do restauracji. Było to tak dawno, że ledwie sobie przypomniałam. Odpowiedziałam mu że ok, ja też będę się stołować w profesjonalnym zakładzie. Rozmowa potoczyła się w stronę uświadomienia, że jedziemy na wspólnym wózku.
        Twój mąż ze swoimi fochami mógłby się zetknąć z lustrzanym odbiciem - ty masz równe prawo do fochów. Pomoc dla twoich rodziców mieści się moim zdaniem w obowiązkach małżeństwa, poza tym jest korzystna dla całej rodziny, jego zaś dziecinne i chamowate pretensje rozbijają jedność i harmonię.
        • lia.13 Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 13:29
          tu jest jeszcze jeden problem. Mąż autorki nie widzie tego, że ów "wolontariat" odbywa się w rodzinie. Co by się stało, gdyby autorka wątku poważnie zachorowała? Nie mogłaby pracować, także sprzątać w domu, otrzymywałaby jakąś niską rentę chorobową... Co wtedy? Też miałby fochy?
          • powie-wiatru Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 14:53
            lia.13 napisała:

            > tu jest jeszcze jeden problem. Mąż autorki nie widzie tego, że ów "wolontariat"
            > odbywa się w rodzinie. Co by się stało, gdyby autorka wątku poważnie zachorowa
            > ła? Nie mogłaby pracować, także sprzątać w domu, otrzymywałaby jakąś niską rent
            > ę chorobową... Co wtedy? Też miałby fochy?

            Chyba też. Nie pamięta poza tym, że kiedy się żenił, to z kobietą dobrze zarabiającą w firmie teściów. A teraz muszki w nosku.
    • eva.belter Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 21:51
      pognalabym goscia do roboty i nigdy nie sprzatalabym takiemu trutniowi
    • akle2 Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 22:37
      Tu się mieszają dwa problemy:
      1) Facet stracił cierpliwość, że jesteś na jego garnuszku i że nie poszukasz sobie pracy, za którą otrzymywałabyś płacę.
      a jednocześnie
      2) Jego wrodzone lenistwo wraz z zasyfianiem przestrzeni wokół siebie mają tendencje postępujące.

      Zatem - od jutra wysyłasz CV zgodnie ze swoimi kwalifikacjami.
      A brudne gacie i zaschnięte kubki pana małżonka składasz na środku pokoju. I nie dotykasz ich nawet przy generalnym sprzątaniu.
      • akle2 Re: To kobieta ma dbac o dom 15.11.10, 22:39
        Jego obs...e gacie a "dbanie o dom" to subtelna różnica :]
    • antykonformista Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 09:27
      takie rzeczy omawia się przed ślubem. gdybyś to napisała z pozycji "ja i mój chłopak zamieszkaliśmy miesiąc temu, a teraz...." to jeszcze by było logiczne. w Twojej sytuacji jest co najwyżej żałosne.

      a Twój mąż to ciota i do tego zmanierowana.
    • ateofi Twój mąż to zwykły brudas i flejtuch! 20.11.10, 09:32
      Widocznie w domu go nie nauczono, że każdy sprząta na bieżąco po sobie np. zmyje naczynia po sobie albo odkurzy gdy cos zabrudzi; a nie czeka na służbę. I nie ma znaczenia, kto przynosi pieniądze do domu. To kwestia kultury osobistej i higieny.
    • groma_00 Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 09:46
      Wygodnicka jesteś widzę... "Czy faktycznie dlatego, ze ktos nie przynosi pieniedzy do domu, ma pelnic funkcje sprzataczki po kimś ?" Może nie, ale skoro masz więcej czasu i mniej stresu związanego z dostarczaniem środków na utrzymanie powinnaś robić więcej w domu.
      • tangerka Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 16:11
        dokładnie tak samo myślę i dodam jeszcze, mimo że sama jestem kobietą, że dzisiejszym paniom naprawdę się w doopach poprzewracało! kiedyś kobieta, która decydowała się zostawać w domu na utrzymaniu męża nie szukała sobie wolontariatu aby zapełnić czas, ale pracowała w domu aby dzieci były oporządzone, mąż miał uprane, posprzątane i obiad na stole a ona go witała z uśmiechem na ustach po powrocie z pracy! taki układ był jasny, czytelny i nie budził u nikogo wątpliwości, bo wiadomo było, że są to równoważne wkłady we wspólne życie i obie strony to szanowały! dzisiaj kobiety robią łaskę że posprzątają czy ugotują, bo przecież mąż też może po przyjściu z pracy zakasać rękawy i zrobić porządek, obiad i jeszcze dać dziecku piersi może .. rozumiem rozgoryczenie młodych mam, którym nagle tyle rzeczy wali się na głowę, daleka jestem również od usprawiedliwiania facetów z ich wygodnictwa i abnegacji, ale sorry! Jak ktoś pracuje cały dzień na utrzymanie rodziny, to ma prawo spodziewać się, że w progu nie będzie się potykał o bałagan, wrzeszczące dzieci i dostanie coś do jedzenia, bo inaczej jaki jest dla niego sens pozostawania w takim układzie? po prostu dzisiaj kobiety są totalnie nie zorganizowane, leniwe i chcą tak sobie układać życie, aby w ogóle nic nie robić, za nic nie odpowiadać i leżeć i pachnieć! bo jak inaczej można pomyśleć o kobiecie, która nie sprząta w domu, nie gotuje ale mimo wszystko czerpie korzyści z mężowskiej pracy? darmozjad po prostu, żyje bez sensu i wkładu pracy a jeszcze ma pretensje! bynajmniej nie chcę zwalniać facetów z odpowiedzialności za dom, dzieci i też uważam, że powinni się w to włączać ale sama wracając po x godzinach pracy do domu z niepracującą żoną chciałabym jednak aby było posprzątane, zakupy w lodówce a na stole coś do żarcia, do cholery ... bo inaczej żona byłaby mi po raczej zbędna!
        • kyyriad Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 16:24
          dobrze że to napisała kobieta, bo inaczej feministyczne harpie rozszarpałyby faceta, który śmiał tak twierdzić :) myślę, że dlatego teraz tyle rozwodów jest, że kobiety JUŻ nie chcą pełnić dawnych ról społecznych im przypisanych a niektóre JESZCZE nie chcą zrozumieć, że w życiu nie ma nic za darmo i pracować trzeba - albo w domu i przy dzieciach, albo w pracy zarabiając na panią do sprzątania jeżeli samemu tego robić się nie lubi! albo rybki albo akwarium czyli albo jesteś równorzędnym życiowym partnerem przynoszącym do domu kasę, którą dzielimy na różne potrzeby, w tym potrzebę utrzymania czystości albo sprzątasz po tym, który pracuje, bo masz na to więcej czasu i możliwości i zwyczajnie CHCESZ odciążyć zapracowanego męża! jeżeli nie chcesz, nie potrafisz, nie dajesz rady, to zwyczajnie się na żonę nie nadajesz i facet popełnił błąd żeniąc się z taką rozmemłaną fleją, która woli zajmować się wolontariatem niż własnym małżonkiem - tego nigdy nie zrozumiem!
          • torentino otóż to, otóż to! 20.11.10, 16:31
            nic dodać nic ująć!
        • nomina Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 16:46
          kiedyś kobieta, która decyd
          > owała się zostawać w domu na utrzymaniu męża nie szukała sobie wolontariatu aby
          > zapełnić czas, ale pracowała w domu aby dzieci były oporządzone, mąż miał upra
          > ne, posprzątane i obiad na stole a ona go witała z uśmiechem na ustach po powro
          > cie z pracy!
          • tangerka Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 16:58
            "Doprawdy, Tangerko? A ja pamiętam, że kiedyś kobiety, które, rzecz jasna, nie pracowały, ograniczały się do wyjazdów "do wód", kupowania kreacji, pachnideł i łaskawego przyzwolenia na adorację mężczyzn, którzy przynosili im kwiaty, biżuterię itp.
            Ale ja się uczyłam z komunistycznych opracowań, to pewnie kłamały... "

            Ależ skądże, mówiły prawdę o arystokracji, bogatej burżuazji i zapewne dzisiaj ten schemat też jest aktualny u żon prezesów banków lub właścicieli wielkich firm. Problem tylko w tym, że oni mają służbę do sprzątania i nie muszą się z żonami wykłócać o porżadek, odstawiają talerz i przybiega gosposia aby go zabrać i umyć! a żona faktycznie może leżeć i pachnieć albo pracować w fundacji charytatywnej na rzecz biednych dzieci, jak najbardziej! ale myślę, że opisywany przypadek nie należy do takich, gdzie żona może sobie pozwolić na taki styl życia i stąd spięcia z mężem, który nie zarabia dość aby mieć służbę i odciążyć żonę! ona, oczywiście, jako strona niezadowolona może się rozwieść i poszukiwać takiego faceta, który taki standard zapewni, wypada jej życzyć szczęścia ...
        • ugenwillla trudno się nie zgodzić! 20.11.10, 16:46
          jak kobieta ma czas na wolontariat a nie ma czasu na dbanie o swój dom i męża to coś jest mocno nie halo, naprawdę! ja bynajmniej nie uważam, że facet to święta krowa, której należy się całodobowa obsługa ze strony domowej niewolnicy, ale jakiś zdrowy rozsądek winien być zachowany i skoro żona nie pracuje, ma czas na działalność charytatywną a nie ma czasu na elementarne porządki czy zakupy, to rodzi się pytanie o jej życiowe priorytety? ważniejsza jest praca na rzecz obcych potrzebujących czy też na rzecz własnego domu? bo ja chyba czegoś nie kumam w tej sytuacji.
    • istisna Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 10:34
      hm. moze okropna jestem, ale wydaje mi sie, ze jesli ma sie ten komfort, ze sie nie pracuje, powinno sie zadbac o dom. bo wolontariat wolontariatem,ale jaki jest Twoj wklad we wspolne gospodarstwo? korona by nie spadla, gdybys zadbala o dom
      • powie-wiatru Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 10:56
        Następna niekumata. Ona dba, ale facet zaczął ustawiać się na pozycji średniowiecznego hegemona co lubi sobie porządzić służbą.
        • seth.destructor Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 11:44
          A ona ustawiła się w pozycji kuratorki muzeum domowego, w którym wszystko ma swe nienaruszalne miejsce, a n iewolnik mąż najlepiej, jakby nic nie dotykał...
        • istisna Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 12:15
          ja mysle, ze powinna pojsc do pracy i przynosic z niej pieniadze i dopiero wtedy oczekiwac rownouprawnienia. a nie, byc na czyims utrzymaniu i pokazywac palcem, co kto ma sprzatac.
          jak rownouprawnienie, to we wszystkich aspektach. razem dbamy, ale rowniez razem zarabiamy.
          a nie, ona ma pozycje uprzywilejowana jesli chodzi o prace, ale on nie ma pozycji uprzywilejowanej w wypadku sprzatania.
    • grassant Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 10:58
      Ostatnio powiedzialam mezowi, ze dobrze by bylo gdyby sie troche poczuwal i dbal o nasza wspolna przestrzen, tj. jak widzi, ze brudno to sprzata nie czekajac az mu pokaze palcem.

      ok. on pracuje, przynosi kasę do domu, sprząta, posuwa Cię, ....coś jeszcze?
      co Ty robsz dla tego domu?
      • seth.destructor Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 11:46
        Wdzięczy się?
    • cartman71 A może pracujący mąż? 20.11.10, 11:11
      "Czy faktycznie dlatego, ze ktos nie przynosi pieniedzy do domu, ma pelnic funkcje sprzataczki po kimś ?". A to nie nazywa się czasem podział obowiązków? Pracujesz charytatywnie rodzina g...o z tego ma po za Twoim dobrym samopoczuciem z tego powodu i co jeszcze? Może obiadki ma gotować? Zastanów się nad swoim losem.
      • lia.13 Re: A może pracujący mąż? 20.11.10, 13:39
        nie chodzi o robienie obiadków, ale o odstawienie SWOJEGO brudnego talerza do zlewu czy zmywarki.
        • cartman71 Re: A może pracujący mąż? 20.11.10, 17:29
          Fakt, przeczytałem ze zrozumieniem;-) No jesli hrabia nie ruszy czterech liter żeby talerz odnieść po obiedzie to kopa w d...
    • alexpark rozwiedz sie. to kretyn. 20.11.10, 11:22
    • leonardadikarpia Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 11:51
      porozgladałam się ja wokół i z moich obserwacji wynika także, że to faceci skaczą jak porąbani wokół swoich kobiet i spełniają ich zachcianki.ie dość ze wraca styrany z pracy, to czeka go jeszcze góra śmieci do wyrzucenia, spacer z psem, bajka do przeczytania dziecku i pozmywanie po kolacji-bo w koncu zona przygotowała to on ma pozmywać.........Niedziela zamiast luzik i odpoczywanie z rodziną, kobity mini remonty na weekend wymyslają-oj bidni ci faceci...
      • lia.13 Re: To kobieta ma dbac o dom 20.11.10, 13:41
        ej no bez przesady. ile tych remontów może być? Wbicie gwoździa raz na rok i coś większego raz na dwa?
    • seth.destructor Jesteście jakieś dziwne...(eufemizm) 20.11.10, 11:59
      Panie, tu wypowiadające się, sprawiają wrażenie, że nie są żonami, ale jakimiś strażniczkami porządku domowego, kapłankami świątyni mieszkalnej dla których mąż jest rodzajem niewolnika, któremu trzeba wskazywać palcem, by układał rzeczy na miejsce. Oczywiście porządek w mieszkaniu jest definiowany przez panią. Mąż ma się podporządkowywać.

      To są jakieś chore układy, w którym posprzątane mieszkanie jest rzeczą nadrzędną w stosunku do miłości, partnerstwa i tak dalej. Nie widzę sensu w byciu w związku z taką obergosposią. Taką kobietę można wynająć jako pomoc domową i jej płacić pieniądze za robotę, ale nie robić za jej podwykonawcę.

      Ktoś niech mi powie, skąd taka obsesja na temat porządku?
      • rzeka.chaosu Re: Jesteście jakieś dziwne...(eufemizm) 20.11.10, 15:02
        Ktoś niech mi powie, skąd taka obsesja na temat porządku?

        Ja nie zauważyłam obsesji, ale mogę ci wyjaśnić jak to działa.

        Ja sprzątam wtedy kiedy mam czas, ochotę i kiedy jest taka potrzeba. Czyli czasami jak jestem zbyt pochłonięta pracą, to mam, delikatnie mówiąc, syf. Mój facet ma identycznie.

        Z tym, że on nie poczuwa się do sprzątania, syf to męska rzecz. Dla mnie syf to ludzka rzecz i też nie uważam, że muszę się tego wstydzić. Ale jeśli jest nieposprzątane to krzywo patrzy się na kobietę. Facetom zawsze się to jakoś wybacza. Ot taka nasza kultura.

        No ale załóżmy, że posprzątam. I jeśli 5 minut po sprzątnięciu facet znowu robi syf i "jednocześnie chciałby mieć czysto" to mam prawo się na niego wkurzyć.

        Poza tym gdy dwie osoby pracują, dwie osoby bałaganią, ale tylko jedna sprząta to coś jest nie tak. Miałam tak z moim bratem. Wracaliśmy ze szkoły o tej samej porze, odrabialiśmy lekcje, ale gdy on szedł się bawić, ja musiałam pomagać mamie. Pretensje mogę mieć do mamy, że nas tak nierówno traktowała, ale "uraz" :P mi został.

        I w przyszłości nie pozwolę mojemu facetowi na wciągnięcie mnie w taki układ. Już został poinformowany, że wolałbym mieszkać oddzielnie niż z nim będąc jego sprzątaczką.

        A gdy nie sprzątałam wcale (nie prałam, nie wynosiłam śmieci, nie myłąm okien, nie wycierałam kurzy) to facet zaczął doceniać to co robiłam, bo nagle nie miał skarpet, a biała koszula, która spadła mu na podłogę zrobiła się szara.
        • rzeka.chaosu Nie wiem czy jasno się wyraziłam 20.11.10, 15:06
          Problemem nie jest bałagan (ludzka rzecz) tylko postawa faceta.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka