14.04.04, 13:46
Jak to z Wami jest, kobiety: czy lubicie cały ten rytuał związany z
podrywaniem mężczyzny? Czy lubicie tę grę polegającą na domysłach,
insynuacjach, zanim zdecydujecie się na spotkanie/randkę/coś więcej? Czy nie
nuży Was czasami brak zdecydowania u mężczyzny i same przechodzicie
do „ataku”? A Wy, panowie, czy nie boicie się kobiet, które Was podrywają
wówczas, gdy Wy – z różnych względów- poprzestajecie tylko na zaglądaniu
głęboko w oczy (sprawdzacie swoją atrakcyjność w ten sposób, czy też
okazujecie zainteresowanie)?
Obserwuj wątek
    • blanchet prawda-cała akcja jest przezabawna 14.04.04, 13:53
      niewiedzieć dlaczego-na poczatku-mimo chęci- należy okazywać odrobinę niechęci
      a mogłoby być tak prosto:
      on/ona mi sie podoba- rozeznanie wskazuje że jest sie podobanym więc akcja i
      reakcja
    • minnetou Re: podryw 14.04.04, 14:28
      Podchody to fajna sprawa, ale mozemy sobie tylko wyobrazic ile ciekawych
      zwiazkow przeszlo nam kolo nosa, bo ktos nie podjal decydujacego kroku...

      Kobiety podrywajace facetow to chyba jeszcze stosunkowo swieze zjawisko, choc
      coraz wiecej babek bierze sprawy w swoje rece i to jest ok. Pomaga to czesto
      kobietom szczegolnie urodziwym, ktore z wiadomych wzgledow oniesmielaja
      wiekszosc przyzwoitych kandydatow, przyciagajac jednoczesnie wszelkich,
      przebywajacych w okolicy, zadufanych w sobie, gnojkow. Nie jestem
      zakompleksiony, ale przyznam szczerze, ze czasem krece sie wokol, probuje cos
      wyczuc, ale jakos nie mam odwagi, bo mi sie owa panna wydaje zbyt dla mnie
      doskonala. Zdecydowane i bezposrednie podejscie kobiety dobrze tez wplywa na
      dalszy ciag znajomsci. Zdarzylo mi sie byc juz w takiej sytuacji i
      zaoszczedzilo mi to wiele klopotliwych decyzji. Chocby tak banalna sprawa jak
      pierwszy pocalunek. Niby nic, ale przeciez rozne sa oczekiwania. Calujac po
      pierwszym spotkaniu( osobiscie nie praktykuje, nie ucieknie) mozna rownie
      dobrze dostac w pysk jak i zostac ocenionym jako" facet, ktory wie czego
      chce" . Fakt, ze pocalowala mnie pierwsza uchronil mnie od bitwy z myslami" czy
      juz, a moze jeszcze poczekac? " . Za bardzo mi zalezalo, zebym ryzykowal
      spieprzenie wszystkiego przez taka bzdure. Wiem ,ze omawianie pierwszego
      pocalunku moze wydac sie nieco zabawne, ale jak wiemy wszyscy, diabel tkwi w
      szczegolach.

      Pzdr
      • Gość: Fema Re: podryw IP: *.dial.de.easynet.net 14.04.04, 16:26
        minnetou jak ja Cie lubie:)
    • kochanica.francuza Ha, ja tam lece klartekstem 14.04.04, 16:41
      Klartekst brzmi:"Mam na ciebie ochotę" lub ewentualnie "Snileś mi sie" - ale
      tylko wtedy, jesli osobnik rzeczywiscie mi sie snił.
    • nikadaw1 Re: podryw 14.04.04, 17:28

      opowiem po prostu moja ostatnia historie. wyslalam facetowi co mi sie podobal,
      smsa: moze pojdziemy razem do kina. dostaje zwrotnego: kim jestes, nie
      przypominam sobie. za chwile telefon, ze jednak pamieta, ze nie ma dzis czasu,
      jutro wpadnie i pogadamy. wpada. robie mu kawe, grzeczna jestem. on w tym
      czasie przystepuje do calowania ewidentnie ciagnac mnie do sypialni. na lozku
      lojalnie ostrzegam, ze mam okres. ok. przestal. wypil kawe i poszedl, o kinie
      juz nie zagajajac. od tamtej pory cisza.
      bylam wsciekla na taki obrot spraw,ale teraz po prostu smiac mi sie chce. i
      wole jednak podryw, niedomowienia, flirt - caly ten czas przed czyms bardziej
      serio jest najfajniejszy. duzo adrenaliny, serce drzy - najprzyjemniej jest
      gonic kroliczka, a po zlapaniu...
      • kochanica.francuza Re: podryw 15.04.04, 17:25
        nikadaw1 napisała:

        >
        > opowiem po prostu moja ostatnia historie. wyslalam facetowi co mi sie
        podobal,
        > smsa: moze pojdziemy razem do kina. dostaje zwrotnego: kim jestes, nie
        > przypominam sobie. za chwile telefon, ze jednak pamieta, ze nie ma dzis
        czasu,
        > jutro wpadnie i pogadamy. wpada. robie mu kawe, grzeczna jestem. on w tym
        > czasie przystepuje do calowania ewidentnie ciagnac mnie do sypialni. na lozku
        > lojalnie ostrzegam, ze mam okres. ok. przestal. wypil kawe i poszedl, o kinie
        > juz nie zagajajac. od tamtej pory cisza.
        >
        zaraz nie rozumiem siłą cię zaciągnął czy co? w okresie okresu:-) unikam
        facetów i tyle.
      • Gość: Randall Re: podryw IP: 195.245.217.* 15.04.04, 17:30
        > caly ten czas przed czyms bardziej
        > serio jest najfajniejszy. duzo adrenaliny, serce drzy - najprzyjemniej jest
        > gonic kroliczka, a po zlapaniu...

        Ganiasz niewłaściwe króliczki najwyraźniej.
    • Gość: ania Re: podryw IP: 213.25.164.* 16.04.04, 18:07
      A ja uwielbiam flirtowac, tak po prostu bez zobowiązań! Czuje się tą nutke
      niepweności, niedomówienia, tajemniczości... chyba jestem staroświecka, ale
      wole jak facet robi ten piewrszy krok,ja ewentualnie mogę mu dać do
      zrozumiennia że Z "TEJ MĄKI MOŻE BYĆ CHLEB ":) Bo tak naprawde:"MĘŻCZYŹNI
      POLUJĄ KOBIETY ŁOWIĄ!!!!"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka