Dodaj do ulubionych

Problem z facetem

    • sid.leniwiec Re: Problem z facetem 21.12.10, 17:41
      Podsumujmy: jest głupszy, brzydszy, biedniejszy, gorzej wykształcony, mniej zarabia, ma niższy status społeczny, jest bardzo zazdrosny i ogranicza Cię.

      Koleś musi być fenomenalny w łóżku. Innego wytłumaczenia nie widzę.
    • rzeka.chaosu Re: Problem z facetem 21.12.10, 20:26
      Ja bym się z kimś takim nie związała, pewnie nawet nie zostalibyśmy znajomymi. jednak obracam się w innym towarzystwie.

      na twoim miejscu bym (JA!) go rzuciła. >:) Ale nie za brak wykształcenia (dla mnie to żaden wyznacznik poziomu faceta) tylko za zazdrość i trzymanie cię na łańcuchu.
    • antekcwaniak To jest troll ! 29.12.10, 11:24

    • remo29 Re: Problem z facetem 29.12.10, 12:22
      Ależ nie zamykaj się na inny świat - wpadnij po pracy do domu z flaszką, przygotuj kilka przaśnych, końskich kawałów. Wypijecie denio, pogadacie o dupach, samochodach i kumplach z roboty twojego faceta - może być naprawdę uroczo.
    • three-gun-max Re: trollujemy trolla 29.12.10, 12:41
      Potrollujmy razem:


      pachpachpach napisała:

      > Dziewczyny... doradźcie patrząc trzeźwym okiem, bo ja już się sama pogubiłam...

      Nie ma już żadnych dziewczyn, twój wątek wleciał na głowną w związku z czym odezwą się też głosy spoza kuchni.

      > Kochane, facet mój jest gorszy ode mnie. Tak, nie wstydzę się tego powiedzieć,
      > jest gorszy ode mnie pod względem wykształcenia, pozycji zawodowej, zarobków. N

      Niech zgadnę: jesteś biurwą i wydaje ci się, że masz dobry zawód? No cóż, może w porównaniu z roztrząsaniem obornika na wsi, z której się wywodzisz, ale tak pozatym to nie różnisz się od innych biurew. Gdybyś teraz zniknęła nikt by pewnie nie zauważył.

      > iestety. Nie to, żebym a zawsze pragnęła mieć takiego, nie. Takiego właśnie mam

      No tak, ale pewnie fajnie tańczył na disko w remizie.

      > . On- pracuje fizycznie, ja-umysłowo. On- jest strasznie zazdrosny. Czym to się
      > kończy? ano tym, że ja siedzę w domu, bo nie chcę psuć atmosfery, bo nie chce,
      > żeby on się znowu zamartwial czy ktoś mnie nie podrywa... No tak, bo o tym nie

      No i dobrze sobie to chłop załatwił.

      > wspomniałam: ja jestem od niego atrakcyjniejsza. O wiele.

      To znaczy masz większe cycki?

      >I bogatsza.

      Tatuś zafundował samochód?

      > I mam od niego większą wiedzę.

      100 przepisów na schabowe + orientacja w fabule Klanu?

      > I ogólną świadomość...

      Jak sobie popiję to też mi się zwiększa ogólna świadomość.

      > Kochane... Co byście zrobiły gdyby Wasz chłop nie miał zielonego
      > pojęcia o tym kto to jest Andy Warhol,

      Warhoł? Mało to ich?

      >Agnieszka Holland

      Pisze się Hochland. Właścicielka fabryki serków?

      > bądź Andrzej Pilch?

      To ten nowy mąż Dody?
    • wj_2000 Kto to Andrzej Pilch? 29.12.10, 13:41
      Też nie wiem!
      Dwa miesiące temu dostałem książkę innego Pilcha, Jerzego, "Moje pierwsze samobójstwo". Leży przy łóżku i pomalutku ją konsumuję, raczej z obowiązku (prezent), bo opowiadania nie są rewelacyjne.
      Ten Andrzej chyba jeszcze gorszy, skoro nikomu nieznany:-)
      • eastern-strix no własnie! 29.12.10, 15:52
        nie zauważyłam tego kwiatka!
    • mahadeva Re: Problem z facetem 29.12.10, 14:42
      nie stac Cie na lepszego?
    • mmagi Re: Problem z facetem 29.12.10, 14:45
      a czyja kupa bardziej smierdzi,?zapomniałas dodac:/
    • selica Re: Problem z facetem 29.12.10, 14:49
      pachpachpach napisała:

      > Co byście zrobiły gdyb
      > y Wasz chłop nie miał zielonego pojęcia o tym kto to jest [...]Andrzej Pilch?

      Jesteś jak pani, która zadzwoniłą dziś do 3 i wypowiadała się w 'za a nawet przeciw' w temacie bibliotek. Oczywiście była bardzo za bibliotekami, ale jak ją prowadzący poprosił, żeby wymieniła ostatnio przeczytaną książkę, to się zacięła.
      Się nie zdziw, jak Cię ten Twój gorszy facet poprawi - nie Andrzej Pilch, kochanie, Jerzy...

      Nie czytałam wątku, przyznaję, ten Jerzy mnie przyhaczył, może piszesz coś później racjonalnego na poparcie swoich tez, ale sprawa jest prosta - jak Ci facet nie imponuje, drażni niewiedzą, brakiem wykształcenia i brakiem ambicji to poszukaj sobie takiego, który będzie miał te wszystkie cechy. Tylko uważaj przy nim, jak będziesz udawała mądrą.
    • momoneymoproblems Re: Problem z facetem 29.12.10, 15:30
      Powinnaś skończyć ten związek jak najszybciej ponieważ najwyraźniej nie kochasz tego człowieka a skoro z nim jesteś i go nie kochasz to znaczy, że go oszukujesz. N
    • bifka jeżeli masz takie wątpliwości ... 29.12.10, 16:52
      to znaczy, że to koniec związku. Związek z mniej wykształconym i biedniejszym facetem nie jest niczym złym, przecież kiedyś cię czymś zafascynował, skoro z nim jesteś, pamiętasz jeszcze czym? znam kilka związków, gdzie on mniej zarabia, nie skończył studiów, ma gorszą pracę, niższe dochody (nawet przypadek pani z doktoratem, której mąż jest hydraulikiem), ale nie stanowi to problemu, bo druga strona wnosi do związku coś innego, też pożądanego jak zaradność, poczucie humoru, talenty artystyczne, tzw. złotą rączkę albo jest przystojny, męski, seksowny, podoba się kobietom ... i związki mają się dobrze! przede wszystkim o poziomie intelektu nie stanowią studia, znam wiele osób bez studiów inteligentniejszych od magistrów i doktorów, są zdolni, bystrzy, nawet błyskotliwi, a studia? no cóż, nie wszystkim się w życiu złożyło ich ukończenie, nie wszyscy mają szczęście do extra pracy i zarobków, co jeszcze nie musi intelektualnie skreślać człowieka. nie wiem czy to akurat przypadek twojego faceta, jeżeli nie to pytanie czym cię ujął na początku, o czym rozmawialiście, czy od razu do wyra i tam cię zauroczyło? ale skoro ty zaczynasz dostrzegać tą dysproporcję i stanowi to dla ciebie problem, to najprawdopodobniej dlatego, że chcesz zwinąć chorągiewkę i odejść, albo stwierdziłaś że stać cię na więcej (jest ktoś na horyzoncie, tak?) i szukasz pretekstu ... odejdź albo zostań, ale nie szukaj usprawiedliwienia na forach!
    • angelinax Re: Problem z facetem 29.12.10, 17:04
      Pytanie brzmi - to po co z nim jesteś, skoro on jest od Ciebie "gorszy" - tak jak wynika z twojej odpowiedzi? Powiedziałaś mu wprost to, co tu napisałaś?? Chyba nie.

      A ty skoro piszesz na forum internetowym w ten sposób o swoim partnerze to dla mnie jest początek końca.. I to on powinien odejść - bo gdzieś na świecie jest ktoś, kto uzna go za atrakcyjnego, ciekawego i WARTEGO SZCZEREJ ROZMOWY W OCZY a nie roztrząsania wad z obcymi ludźmi na forum w internecie...


      Ja jestem z kimś, kto według mnie na mnie zasługuje i reprezentuje podobny poziom..
      • ssdd1975 Re: Problem z facetem 29.12.10, 17:55
        Usmialem sie z tej kobieciny, potrzebowalem tego bo zasypiam w pracy...:)

        Laska nie jest zdecydowana tego czego chce i jeszcze uwaza sie za super w kazdym calu, no i oczywiscie bogatsza od meza...

        Zal mi tego faceta ze musi z nia byc nieswiadom tego co o nim jego zona mysli (pewnie gdyby wiedzial to juz dawno podjalby decyzje co z nia zrobic) a tak ona sie meczy (bo przepasc straszna miedzy nimi a i ona taka "nieszczesliwa")

        Kobito najwiekszym problemem nie jest Twoj maz ale Ty (masz lekko pokrecone wartosci jak i nie masz planu na zycie) zrob porzadek z soba sama a pozniej zdecyduj
    • marripossa Re: Problem z facetem 30.12.10, 00:58
      Prawdopodobnie w ogóle bym się takim panem nie zainteresowała więc nie miałabym takiego problemu. Co skłoniło Cię do zainteresowania się nim?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka