marianna.maj12
05.01.11, 15:18
Moja córka zaczęła się spotykać z nowym chłopakiem i ostatnio przyprowadziła go do domu. Coś mi już nie pasowało, bo wracając z pracy zobaczyłam na swoim parkingu ślniące bmw. Nie chcę go oceniać po samochodzie ale wydaje mi się jednym z tych nastoletnich bananowych dzieci. Po prostu jak widzę chłopaczków, którzy jeżdżą po mieście samochodami pożyczonymi od taty i zgrywają młodych bogaczy to robi mi się niedobrze. Po pierwsze, nie są to pieniądze, które sami zarobili więc żałosne jest 'szczycenie się ' nimi, a po drugie jeśli nawet jakimś cudem sami kupili sobie takie cacka, to najprawdopodobniej z 'dealowania' albo kradzieży samochodów. Nie wiem czy chcę żeby moja córka miała z kimś takich do czynienia. No niestety, może mam staroświeckie podejście ale nigdy nie uwierzę, że chłopak w tak młodym wieku byłby w stanie uczciwą pracą zarobić takie pieniądze. A z nieba nic nie spada. Nie wiem czy pozwolić córce pakować się w taki związek? Mówiąc szczerze wolałabym żeby znalazła sobie jakiegoś normalnego, spokojnego chłopaka na swoim poziomie.