Dodaj do ulubionych

Uporczywe nudnosci

11.01.11, 15:45

No koncze sie juz przez to. Mdli mnie codziennie od rana do poznego popoludnia - naprawde caly czas jest mi niedobrze, nic nie moge zjesc, bo wiadomo, jak to sie konczy. Od kilku dni nie pale, bo nie jestem w stanie, dzis sobie zrobilam rano kawe i od razu sprint do toalety.
Nic oprocz tego mi fizycznie nie dolega, nic mnie nie boli.
Nie wiem czy powinnam pojsc do lekarza, bo jestem calkowicie przekonana, ze mnie wysmieje.
Tacy tu lekarze sa jacys 'nieludzcy':)
Czy to moze byc na tle nerwowym, psychicznym?
Obserwuj wątek
    • soulshunter Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 15:48
      czyżby to cionża?
      • athroposs Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 15:51
        cionża powodem nerwów, i koło się zamyka ;)
    • mahadeva Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 15:49
      tez byloby mi niedobrze, gdybym palila i pila kawe. to straszne syfy. ja nie pale i kawy tez prawie nie pije - niedobrze mi po niej.
      zjedz cos porzadnego, to od razu bedzie Ci lepiej.
    • martishia7 Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 15:51
      https://cdn.10dailythings.com/images/2010/04/baby-is-loading.jpg
    • happy_time Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 15:53
      Dlaczego lekarz ma Cię wyśmiać? Przecież objawy, które opisałaś nie występują u zdrowej osoby. Może to być też na tle nerwowym. A w ciąży na pewno nie jesteś?
      • ritsuko Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 22:26
        Oj ja bym taka pewna nie była, miałam okres nudności i wymiotowania na tle nerwowym z czym poszłam do lekarki. Powiedziałam w czym rzecz, a ona uparcie pytała o ciążę, po czym kazała mi łyknąć aviomarin i się nie przejmować...
        • happy_time Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 22:49
          To na wyjątkowo głupią lekarkę trafiłaś :/ W takiej sytuacji najlepiej iść do innego lekarza.
          • ritsuko Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 23:55
            Przy nerowowym ciężko myśleć racjonalnie i jeszcze się wykłócać o cokolwiek niestety, przy niektórych schorzeniach powinien być dopisek, że baranom dziękujemy :)
    • mahadeva Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 15:56
      ps. to naprawde straszne, ze Od kilku dni nie pale, bo nie jestem w stanie
      • asqe Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 16:13
        Nie, to akurat nie jest starszne, bo niepalenie jest ok, tylko po prostu bardzo dziwne w moim przypadku, bo lubie palic, pale calkiem sporo i nie mialam najmniejszego zamiaru rzucac na razie jeszcze. Ale straszne jest tak sie czuc caly czas i zapachy mnie draznia okropnie - dolecial mi przed chwila z lodowki zapach zupy porowej i znowu bieg do toalety.
    • erillzw Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 16:06
      A w ciazy nie jestes przypadkiem?
    • asqe Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 16:10
      W ciazy na pewno i na 100% nie jestem :)
      To musi byc cos innego. Tylko dziwne, ze przechodzi poznym popludniem a potem od rana to samo. Tez bym pomyslala, ze to ciaza, gdyby to nie bylo absolutnie niemozliwe.
      • erillzw Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 16:12
        To idz do lekarza..
      • hotally Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 16:16
        nie idz do lekarza, bo przepisze Ci dragi i sztuczne suplementy. Jedz 5 pełnowartościowych posiłków dziennie. Po poludniu zaczynasz czuc sie lepiej, bo coś tam pewnie zjadasz, ale nie dostarczasz organizmowi tyle substancji odzywczych, zeby wytrzymal.
      • dzioucha_z_lasu Re: Uporczywe nudnosci 13.01.11, 16:00
        asqe napisała:


        > Tez bym pomyslala, ze to ciaza, gdyby to nie bylo absolutnie niemozliwe.

        Maryja też tak myślała - i wszyscy wiemy, jak tyo się skończyło...
        :)
    • hotally Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 16:11
      Boże... wszyscy od razu się na domniemaną ciążę rzucili...
      Jeśli dziewczyna jest NIEDOŻYWIONA, pali, pije kawę itp to naturalne, że jest jej słabo.
      Tylko zdrowa dieta...
      • asqe Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 16:17
        No ale jak ja mam cokolwiek zjesc, jak nie dam rady nic zatrzymac? I siedze glodna, zoladek mi zasysa, mdli mnie od tego a jak cos zjem to zwracam od razu.
        • grave_digger Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 16:20
          odrobacz się.
          • mocno.zdziwiona Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 16:40
            Miałam objawy podobne do Twoich przy lambliach. Zjadłam gdzieś na wakacjach niemyte owoce i po jakimś czasie się zaczęło. Miałam mdłości, choć bez wymiotów. Po badaniu kału lekarka wypisała mi jakieś tabletki i spoko. Przeszło jak ręką odjął.
        • hotally Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 16:27
          ZRELAKSUJ SIĘ :))) WŁACZ ulubioną muzykę, żeby się odstresować :)
          teeraz zjedz coś pożywnego i wieczorem- najlepiej jakąś bogatą sałatę z wieloma warzywami, kiełkami... do tego jakieś białko- ryba/ mięso/ lub strączkowce (mozesz zrobic zupe fasolową, którą właśnie wcinam). Wieczorem tez naładuj się czyms zdrowym- np. zupą warzywną.
          To wzmocni Twój organizm...

          Rano zacznij dzień od ciepłej wody z imbirem i sokiem z połówki cytryny (na oczyszczenie).
          Później proponuję owsiankę z owocami, miodem i cynamonem. Zamiast kawy- zielona herbata.
          Jedz dużo owoców do 14- np. banany- mają dużo potasu. Zrezygnuj z białych zapychaczy typu pieczywo, makaron, ryz itp.
          Kawę wypij sobie w środku dnia... na obiad strzel sobie kasze gryczaną- bogata w magnes, ktory wyplukuje kawa :) zobaczysz, ze po kilku dniach organizm nabierze siły
          • sumire Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 19:47
            nie jestem przekonana, czy jedzenie czegokolwiek bogatego w magnes to dobry pomysł...
            a serio - dieta ważna, ale to za mało czasami. nie wszystko da się wyleczyć kiełkami i imbirem.
            • hotally Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 22:08
              wlasnie ze wszystko sie da wyleczyć w naturalny sposób. NAWET RAKA :]
              • sumire Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 22:13
                nie przesadzaj z tym rakiem, bardzo proszę.
                • hotally Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 22:17
                  nie przesadzam. Oczywiście jest to nieopłacalne dla przemysłu farmaceutycznego, dlatego cisza w temacie na skalę masową, ale za jakiś czas wrzucę info na bloga, więc sobie poczytasz, pooglądasz :) tak- mamy wybór jeśli chodzi o leczenie.
                  • vandikia ALLY 11.01.11, 22:39
                    Ally nie badz naiwna :) mozna sie bardzo wspomóc ale złośliwego nowotworu nie wyleczysz optymizmem i witaminkami
                    a z innej beczki znasz metode ssania oleju na oczyszczanie organizmu? interesowalas sie artykułami Tombaka kiedys?
                    bo ja ciułam ten olej od 2 dni i sie zastanawiam czy juz całkiem zwariowałam czy nie :)
                    • hotally Re: ALLY 11.01.11, 22:47
                      Kochana, jesli ludziom naturalne metody pomagają i pokonują nowotwór to Ja w to wierzę :) Ja jestem szkoła Hipokratesa- "niech pozywienie bedzie Twoim lekarstwem, a lekarstwo pozywieniem".
                      Co do pana Tombaka- muszę kupić jego książki i się dokładnie wczytać. Moja koleżanka stosowała jego porady i wyszło jej na zdrowie. Polecała, ale wypadło Mi z głowy :)
                      O Oczyszczaniu olejem nie slyszałam, jak to sie robi?
                      Ja się oczyszczam jedynie kropelkami b-01
                      • vandikia Re: ALLY 11.01.11, 23:33
                        ok, zostawmy nowotwory, przeszczepy szpików etc.. czy jeśli złamiesz nogę (odpukać), to siłą woli będziesz próbowała, aby się zrosła?

                        co do oleju, czytałam dużo komentarzy, w setki.. więc trzeba stosować olej rzepakowy najlepiej tłoczony na zimno ale niektórzy piszą też o normalnym Kujawskim czy Bartku.. no w każdym razie bierzesz rano na czczo i wieczorem łyżkę stołową oleju- na początek może być mniej, i trzymasz ją w przedniej części buzi i ssiesz jak cukierka - przepuszczasz między zębami a ustami przez kwadrans - 20 minut, ni emożesz połykać, bo zacznie podobno zawierać toksyny
                        po kwadransie wypluwasz - powinno być białe i myjesz zęby i płuczesz jamę ustną, wg entuzjastów nie dość, że ćwiczysz mózg w ten sposób, to jeszcze uruchamiasz jakiś mechanizm, który wyciąga Ci toksyny z organizmy i masz dodatkowo bielsze zęby, bo olej je oczyszcza
                        po iluś dniach (w zależności od tego jak bardzo zanieczyszczony miałaś organizm) możesz się poczuć chora/gorzej - no jak to przy oczyszczaniu, a później już tylko lepiej
                        • hotally Re: ALLY 11.01.11, 23:45
                          slyszalam o podobnym plukaniu zębów oliwą z oliwek- oczyszcza i wybiela :))
                          • hotally Re: ALLY 11.01.11, 23:46
                            az sobie to teraz zrobię olejem lnianym :))))
                            • vandikia Re: ALLY 11.01.11, 23:58
                              lnianym tez można, z tego co czytałam nalezy uważać z archaidowym, bo można reakcję alergiczną zamiast oczyszczania sobie zafundować
                              • hotally Re: ALLY 12.01.11, 00:13
                                wlasnie przeczytalam ,ze dodatkowo chroni przed próchnicą ;)))
                • hotally ... 11.01.11, 22:17
                  nie przesadzam. Oczywiście jest to nieopłacalne dla przemysłu farmaceutycznego, dlatego cisza w temacie na skalę masową, ale za jakiś czas wrzucę info na bloga, więc sobie poczytasz, pooglądasz :) tak- mamy wybór jeśli chodzi o leczenie.
            • vandikia Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 22:37
              tak, tylko ze jak asqe ostatnio pisala jak sie odżywia.. ze np. cztery czy pięc dni potrafi nic nie zjeść, a do tego pali i jeszcze popija, to ja sie nie dziwie ze jej sie rzygac chce, kazdemu by sie chcialo
    • virtual_woman Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 16:24
      Jeśli nie ciąża to mogą być różności... np zapalenie żołądka czy pęcherzyka żółciowego. Na tle nerwowym też tak może być..
      Do dr idź może co ? :)
      • asqe Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 16:30
        No poszlabym, ale do swojego 'porzadnego' lekarza musze czekac 10 dni, bo taki jest oblegany a jak pojde do innego to mnie zbedzie, tak jak mnie zbyli jak poszlam z zerwanym sciegnem achillesa - powiedzieli, ze stluczenie i ze powinno przejsc za pare tygodni, a skonczylo sie operacja i noga w gipsie przez dwa miesiace.
    • sandokan-ka Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 16:29
      Bierzesz jakieś leki ?
      Może to właśnie one są przyczyną złego samopoczucia.
      • asqe Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 16:34
        Faktycznie biore leki od kilku dni, ale przed tez tak mialam z tym ze teraz mi sie nasililo.
        Moze to dlatego.
        • sandokan-ka Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 16:50
          Radzę zwrócić się z tym problemem do lekarza, bo się jeszcze odwodnisz a i anemia też może z tego być.
        • berta-live Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 16:51
          A może bierzesz leki na pusty żołądek, co podobno jest błędem w sztuce. Podobnie jak i łykanie kilku leków na raz. Lepiej zrobić odstęp między jedną tabletką a drugą.
    • berta-live Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 16:32
      Może zrób jeszcze jeden test ciążowy? Tak na wszelki wypadek. I koniecznie idź do lekarza. Nie można wszystkiego zwalać na nerwy, zwłaszcza, że nie słyszałam, żeby jakiekolwiek zaburzenie psychiczne objawiało się permanentnymi nudnościami i wymiotami. Myślę, że potrzebujesz jakiejś kompleksowej diagnostyki. Przynajmniej na poziomie podstawowych badań krwi, moczu i fizycznego zbadania. Tego żaden lekarz pierwszego kontaktu ci nie odmówi. To może być wszystko od błahej infekcji aż po jakieś najpoważniejsze schorzenia.
      • asqe Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 16:47
        Testu nie robilam, bo nie ma takiej potrzeby - nie uprawialm seksu przez ostatnie kilka tygodni.
        Faktycznie przejde sie do tego lekarza, ale mysle tez, ze moze to byc objaw mojej 'hipochondrii', choc zazwyczaj kiedy jest mi zle i potrzebuje odpoczynku i czyjejs uwagi to dostaje ostrej anginy.
    • varia1 Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 16:36
      może to głupie, ale ostatnie dwa razy kiedy kawa mi przestała smakować to okazało się zaraz że jestem w ciąży... a skąd ty masz pewność że nie?
      • asqe Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 16:50
        Bo nie jestem wiatropylna :)
        No chyba, ze jestem.
        Po prostu nie zaistnialy warunki konieczne do zajscia w ciaze przez ostatnie 6 tygodni.
        • berta-live Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 16:53
          To może być późniejsza ciąża niż 6-tygodniowa. Zwłaszcza, że w pierwszych tygodniach nie ma tego typu dolegliwości jak wymioty.
          • sandokan-ka Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 16:58
            berta-live napisała:

            > To może być późniejsza ciąża niż 6-tygodniowa. Zwłaszcza, że w pierwszych tygod
            > niach nie ma tego typu dolegliwości jak wymioty.
            Ciąża też nie wykluczona nawet jak się miało okres. Moja ciocia urodziła 3 synów, za każdym razem nie wiedziała bo krwawiła.
            • simply_z Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 17:03
              albo leki albo ciąża
        • varia1 Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 17:08
          a ty myslisz że ciąża to zaraz na drugi dzień po zapłodnieniu daje takie objawy?;)
          • asqe Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 17:36
            Ala ja mialam okres juz dwa razy od tego czasu - we wlasciwych dniach, normalne krwawienie.
            A czuje sie tak od 12 dni, z tym ze na poczatku to byly tylko mdlosci rano, potem przechodzilo a teraz sie pogarsza. Moze mam lamblie albo nawet niewiadomoco. Zapisalam sie do lekarza na poniedzialek 24 stycznia.
    • venettina Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 17:09
      O czym ta rozmowa? Forumowiczki maja ci postawic diagnoze przez net?!
      Skoro nie jestes w ciazy, to DO LEKARZA!!!!
    • hotally Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 17:09
      asque, zrob tak jak Ci poradziłam i napisz za 2dni czy masz lepsze poranki. Zjedz sobie do salatki awokado
      • asqe Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 17:31
        No bede sie starac :)
    • jeriomina Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 19:26
      Obawiam się, że trzeba iść do lekarza i to konkretnego - do gastroenterologa.
      Ja przerabiałam kiedyś identyczne objawy...żyć się nie dało.
      To może być coś z żołądkiem.
    • sumire Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 19:51
      oczywiście, że może być na tle nerwowym - ja tak miałam przez kilka tygodni po przeprowadzce do innego miasta i wywrotce życia do góry nogami.
      ale może też być na tle całej gamy chorób, wrzodów i wspominanych pasożytów. gdyby lekarz cię wyśmiał, byłby skończonym idiotą.
    • kasha101 Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 20:15
      Nerwica zoladka, choc ja bardziej obstawiam wrzody zoladka lub dwunastnicy, w najlepszym przypadku stan zapalny. Kawa jesli juz to slabizna, alko i fajki-zabojstwo, przestan palic a szybko zobaczysz roznice. Proponuje lekarza, da kilka badan krwi np. crp czy cos sie nie dzieje, w sensie stanu zpalanego(wykrywa lepiej niz ob).
      Dlaczego rano gorzej? bo zoladek glodny i nieogrzany, w miare uplywu dnia sie rozgrzewa i jest lepiej, glod-kolejne zabojstwo. MIMO WSZYSTKO! musisz jesc, malutko, ale czesto, kaszki, unikanie slodkiego, zupki, cieple posilki raczej, jakies platki, takie cos co Cie zbytnio nie obciazy.Ale jesc!!!!! zoladek pusty sam sie miele i"zjada", wykonczysz go tak. Kilka dni dbania o siebie i zobaczysz, ze mdlosci mina. No ale dbac trzeba caly czas i lekarz niezbedny, serio, wiem co mowie.
      Dziekuje:)
    • eastern-strix Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 21:12
      Obstawiam następujące powody:

      - ciąża (zwłaszcza,że nudności o tej samej porze)
      - stres
      - choroba układu pokarmowego

      Tak czy inanczej bez lekarza się nie obejdzie bo na forum nikt Cię nie zdiagnozuje.
    • akle2 Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 22:14
      Rotawirusy :) No, ale te nie trzymają się człowieka kilka dni. Zazwyczaj po 3ch dniach dochodzi się do siebie.
    • izabellaz1 Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 22:19
      Dodawaj sobie do herbaty kilka plastrów świeżego imbiru. Przeciwdziała nudnościom, ma działanie rozgrzewające i antybakteryjne.
      Ale po kilku dniach jak nie minie, to idź do lekarza.
    • vandikia Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 22:30
      po tym co piszesz od kilku tygodni na forum, to jak najbardziej moze byc to na tle psychicznym
      czy mozesz isc n apodstawowe badania krwi i bedziesz w stanie je sobie sama zinterpretowac?
      to zawsze warto zrobic, w Polsce taka podstawa pryw. kosztuje ok 120 zł
    • vandikia Re: Uporczywe nudnosci 11.01.11, 22:35
      napisze Ci tylko, ze bliska mi osoba DDA przez ostatni rok nie tylko miala mdlosci ale codziennie rzygala odkad sie obudzila do popoludnia
      badan oczywiscie setki i tysiace, ona jest DDA, przegadalysmy dziesiatki ciezkich godzin, wkoncu ją przekonalam i poszla do psychologa.. po kwartale zmienila prace
      skonczyly sie rzygi i kolkowe bóle żołądka tak silne, ze lądowała na pogotowiu

      wiesz, ze osłabiona psychika moze spowodowac, ze np. czasowo oślepniesz albo nagle przestaniesz chodzić?
      jeszcze raz Cie prosze, zrob cos ze sobą, bo wydajesz się sympatycznym dziewczeciem i szkoda, zebys marnowala swoje dni tylko przez to, ze przezywasz chwilowy kryzys, w dodatku przez jakiegos faceta, ja mysle ze musi byc drugie dno, bo inaczej to rozstanie by Cie tak nie zlamalo.. a jesli sobie nie radzisz dluzszy czas, to skorzystaj ze specjalistycznej pomocy, wroc do Polski, sprobuj zmian :)
    • asqe Re: Uporczywe nudnosci 13.01.11, 15:46
      No i dalej sie kurcze rozpadam. Do tego wszystkiego doszedl jeszcze bol i sztywnosc karku, problemy z oddychaniem, dretwienie rak. Samozdiagnozowalam u siebie pozne stadium syfilisu - wszystko by sie zgadzalo, lacznie z 'szalenstwem' :)
      • berta-live Re: Uporczywe nudnosci 13.01.11, 16:19
        Jeszcze nie byłaś u lekarza? Ptasia grypa znowu szaleje, inne rzeczy zapewne też, nie ma co się ociągać.
        • asqe Re: Uporczywe nudnosci 13.01.11, 16:34
          No ide w poniedzialek rano, udalo mi sie umowic tydzien wczesniej niz mi proponowano pierwotnie. Ale moze zejde do tego czasu, na co po cichu licze :)
          • sumire Re: Uporczywe nudnosci 13.01.11, 16:48
            ręce opadają.
            schodzenie nie jest aż tak przyjemne, więc nie wiem, czy warto na nie co liczyć ;)

            słusznie prawią przedmówcy - ciepło, solidne odżywianie, dużo cytrusów i sen.
          • izabellaz1 Re: Uporczywe nudnosci 13.01.11, 21:26
            asqe napisała:

            > Ale moze zejde do tego czasu, na co po cichu licze :)

            Nawet nie wiesz jak szybko człowiek zmienia zdanie, kiedy naprawdę zagląda mu takie widmo w oczy.
            Idź do lekarza. Tu się nie ma z czego cieszyć.
            • asqe Re: Uporczywe nudnosci 13.01.11, 21:34
              Po tym dzisiejszym ataku paniki, duszeniu sie itd jestem na 100% pewna, ze to jest na tle nerwowym. I do lekarza jakos nie bardzo widze sens z tym isc - dostalam juz lekarstwa i czekam teraz na termin do poradni zdrowia psychicznego.
              • izabellaz1 Re: Uporczywe nudnosci 13.01.11, 21:54
                Nerwy i parę innych czynników zazwyczaj mu towarzyszących prowadzą do różnych poważniejszych schorzeń... UWIERZ mi.
                I jeśli po prostu chcesz sobie pogadać w wątku, to ok. Ale jeśli jest dokładnie tak jak piszesz, to ja bym nie lekceważyła. Zrobisz jak zechcesz.
                • asqe Re: Uporczywe nudnosci 13.01.11, 22:06
                  Wierze, no i mam umowiona wizyte u lekarza, porzadnego lekarza, na poniedzialek rano. Pewnie moglabym isc wczesniej do jakiegos 'konowala', tylko jaki to ma sens.
                  Psychicznie niby jest troche lepiej teraz, ale fizycznie masakra.
                  I mam wrazenie, ze wiem, co by mi teraz naprawde pomoglo, tzn nie pomoglo-pomoglo, tylko tak doraznie troche postawilo na nogi, ale na to nie ma szans najmniejszych.
          • berta-live Re: Uporczywe nudnosci 13.01.11, 21:41
            Takie objawy to kwalifikują do wezwania pogotowia a nie czekania do poniedziałku. Nie można wszystkiego zwalać na stres i ataki paniki. Psychiatra to lekarz ostatniego kontaktu. Najpierw trzeba wykluczyć inne przyczyny a do tego niezbędne jest zrobienie przynajmniej podstawowych badań. Im szybciej tym lepiej.

            A co do prozacu to to bardziej placebo jest niż lek. Na rynku są już nowocześniejsze środki dlatego im szybciej skontaktujesz się z psychiatrą tym lepiej.
      • rosa_de_vratislavia stres? 13.01.11, 21:22
        asqe napisała:

        > No i dalej sie kurcze rozpadam. Do tego wszystkiego doszedl jeszcze bol i sztyw
        > nosc karku, problemy z oddychaniem, dretwienie rak.

        To wszystko objawy stresu...ale diagnoz przez internet się nie stawia, więc idź do lekarza, nawet "pierwszego kontaktu". Zanim się tam wybierzesz:
        nie pij kawy,alkoholu (wypłukuje magnez), nie pal.
        Pij herbatę z melisy litrami, łykaj preparaty potasu i magnezu, kup sobie krople walerianowe.
        • sandokan-ka Re: stres? 13.01.11, 21:36
          rosa_de_vratislavia napisała:


          > Pij herbatę z melisy litrami, łykaj preparaty potasu i magnezu, kup sobie krop
          > le walerianowe.
          Takim sposobem to Ona się wykończy!
          Melisy nie pije się litrami bo osłabia organizm a szczególnie serce i jeszcze w połączeniu z kroplami walerianowymi!

          Do autorki wątku- idź z tym do lekarza i nie słuchaj innych, po lekach które bierzesz możesz dostać zapaści bo to one mogą być przyczyną.
          • rosa_de_vratislavia Re: stres? 13.01.11, 22:04
            sandokan-ka napisała:

            > rosa_de_vratislavia napisała:
            > Do autorki wątku- idź z tym do lekarza i nie słuchaj innych,

            Przecież napisałam, by poszła do lekarza.
    • mrs.solis Re: Uporczywe nudnosci 13.01.11, 21:00
      Na poczatek zanim zaczniesz biegac po lekarzach zrob poprostu test ciazowy. To,ze mialas dwa razy okres nie znaczy,ze nie mozesz byc w ciazy.
      • asqe Re: Uporczywe nudnosci 13.01.11, 21:10
        Za namowa mojej przyjaciolki, bo ona nic tylko caly czas mi powtarzala, ze w ciazy jestem, choc szans na to prawie nie bylo, zrobilam dzis i wyszedl negatywny. To chyba jakas nerwica jest po prostu, bo dzis naprawde wydawalo mi sie, ze umieram - oddychac nie moglam,
        kłuło mnie w klatce piersowej, zesztywnial mi kark, zdretwialy dlonie i usta a do tego caly czas te nudnosci i wymioty. No nic, jem ten 'prozac' dalej i czekam az zacznie dzialac:)
        • chersona Re: Uporczywe nudnosci 13.01.11, 21:48
          Nie czytałam odpowiedzi, więc może już ktoś tę sugestię podsunął: otóż wymienione dolegliwości mogą pochodzić od kręgosłupa. Lekarz zleci Ci pewnie RTG, może tomografię. A tu link, mam nadzieję, że się otworzy, bo długi...

          webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:x_1oPZ9jzFYJ:www.rokwisz.pl/nowa_strona_6.htm+nudno%C5%9Bci+od+kr%C4%99gos%C5%82upa&cd=1&hl=pl&ct=clnk&gl=pl&client=firefox-a
          Za dużo siedzimy, za sztywno, za bardzo się napinamy. Ja od kręgosłupa mam bóle głowy, drętwienie palców i zaburzenia równowagi. Póki co ratuję się basenem, ale to rozwiązanie tymczasowe.
          • asqe Re: Uporczywe nudnosci 13.01.11, 21:56
            Faktycznie mam chyba troche spieprzony kregoslup na odcinku szyjnym, zdarzaja mi sie krecze - raz musialam dostac zastrzyk, zeby to cholerstwo popuscilo a tutaj mi lekarz na to samo przepisal diazepam. Masaze tez pomagaja.

        • kadfael Re: Uporczywe nudnosci 13.01.11, 21:50
          A oprócz prozacu jesz coś jeszcze? To po pierwsze. A po drugie, czy patrzyłaś w skutki uboczne prozacu? Nie ma tam czasem jadłowstrętu? Niektóre psychotropy tak mają. Ten prozac to, jeśli dobrze zrozumiałam, od kilku dni?
        • kadfael prozac 13.01.11, 21:53
          Działania niepożądane to głownie bóle i zawroty głowy, niepokój, senność lub bezsenność, uczucie osłabienia, drżenia mięśni, nudności, wymioty czy też alergiczne zmiany skórne. - tu masz niektóre skutki uboczne. Dobrze by więc było żebyś się skontaktowała z lekarzem, który ci ten lek zapisał.

          • asqe Re: prozac 13.01.11, 21:58
            Biore fluoksetyne od 9 dni, faktycznie oprocz tego to malo jem.
            Bralam juz kiedys, kilka lat temu, i nie odczuwalam zadnych skutkow ubocznych. A do lekarza ide w poniedzialek.
            • kadfael Re: prozac 13.01.11, 22:07
              To dobrze, idź. Ja stawiam na te skutki uboczne. Pamiętam jak moja mama w początkowej fazie fatalnie znosiła antydepresant. Chyba ze dwa tygodnie trwało zanim poczuła się lepiej - jadłowstęt, mdłości, jakieś takie rozdygotanie ( potem sie okazało, że rosło jej ciśnienie), pogorszenie nastroju - w porównaniu z tym sprzed brania leku... Lekarz kazał wytrzymać te dwa tygodnie zanim zmieni lek i faktycznie stopniowo było coraz lepiej, później już nie odczuwała żadnych niedogodności. A z tym, że kiedyś brałaś i nic Ci nie było - to chyba nie ma reguły, że tak jest za każdym razem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka