Dodaj do ulubionych

czym jest flirt?

23.01.11, 15:21
Czym waszym zdaniem jest flirt? czy prowadzi zwyle do czegos powazniejszego czy to dobra, nic nie znaczaca zabawa dla obojga? lubicie flirtowac? i po czym poznac, ze przekroczona jest jego granica i juz zaczyna sie uwodzenie drugiej strony?
Obserwuj wątek
    • jan_hus_na_stosie Re: czym jest flirt? 23.01.11, 15:27
      flirt - rodzaj dowartościowania się polegający na tym, że osoba flirtująca zakłada, że jest zajebista i pociągająca oraz zakłada, że osoba z którą flirtuje chętnie poszłaby z nią do łóżka gdyby tylko ona tego zechciała

      Oczywiście większość tych założeń jest błędna, ale jako że większość flirtów nie kończy się łóżkiem więc można sobie żyć w takiej iluzji bardzo długo :)
      • silic Szermierka 23.01.11, 16:15
        Szermierka - rodzaj dowartosciowania się polegający na tym, że osoba fechtująca zakłada, że jest zajebista i sprawna oraz zakłada, że inną osobę fechtującą zabiłaby w mgnieniu oka gdyby tylko chciała.

        Oczywiscie większosc tych założeń jest błędna, ale jako że żadne pojedynki szermiercze nie są rozgrywane z prawdziwą bronią na smierc i życie to można sobie żyć z taką iluzją bardzo długo.
        • izabellaz1 :))) n/t 23.01.11, 19:12

    • qw994 Re: czym jest flirt? 23.01.11, 15:29
      Oto jeden z moich ulubionych cytatów: "Co to jest kokieteria? Można by chyba powiedzieć, że jest to takie zachowanie, które ma temu drugiemu dać do zrozumienia, że zbliżenie seksualne jest możliwe, przy czym ta możliwość nie może nigdy wyglądać jak pewność. Mówiąc inaczej: kokieteria to niezobowiązująca obietnica spółkowania.". By Milan Kundera.
      • jan_hus_na_stosie Re: czym jest flirt? 23.01.11, 15:33
        qw994 napisała:

        > kokieteria to niezobowiązująca obietnica spółkowania

        te dwa pogrubione wyrazy się wykluczają nawzajem, sam fakt obiecania komuś czegoś jest już zobowiązaniem
        • qw994 Re: czym jest flirt? 23.01.11, 15:34
          Straszny z ciebie sztywniak :)
        • jan_hus_na_stosie Re: czym jest flirt? 23.01.11, 15:38
          Po prostu jestem konkretny i nie lubię niedomówień :)

          Albo będzie A albo będzie B, a nie w stylu "może będzie A, a może nie, w zależności od tego którą nogą wstanę z łóżka i z której strony zawieje wiatr"

          nie lubię tych cech u kobiet -> niezdecydowania i nagłych zmian nastroju :)
          • qw994 Re: czym jest flirt? 23.01.11, 15:44
            Ale jeśli popatrzysz na flirt jako na zabawę, to trochę inaczej to wygląda :)
            Relacje damsko-męskie to nie mogą być same konkrety, wtedy chyba zniknęłaby radość. Już kiedyś napisałam, że gdyby nie flirt, podchody, uwodzenie, tokowanie, to typowy dialog kobiety z mężczyzną wyglądałby następująco:
            On: Zdejmij majtki.
            Ona: A kiedy ślub?
            No ja sobie czegoś takiego nie wyobrażam :)
    • qw994 Re: czym jest flirt? 23.01.11, 15:33
      > Czym waszym zdaniem jest flirt?

      Zabawą :)


      czy prowadzi zwyle do czegos powazniejszego czy
      > to dobra, nic nie znaczaca zabawa dla obojga?

      To zależy.


      > lubicie flirtowac?

      Oczywiście.


      i po czym poz
      > nac, ze przekroczona jest jego granica i juz zaczyna sie uwodzenie drugiej stro
      > ny?

      Wydaje mi się, że w tym momencie, kiedy dochodzi się do jakichś konkretów. Flirt jest lekki i niezobowiązujący.
    • kombinerki.pinocheta Re: czym jest flirt? 23.01.11, 15:33
      Glupia gierka, podczas ktorej kobieta ocenia czy facet nadaje sie do lozka. Czy jest pewny siebie czy odbija pileczki czy przejmuje sie jej zlosliwymi uwagami. Takie slodkie pier.dzenie panienek, ktore moga sie w ten sposob dowartosciowac.
      • qw994 Re: czym jest flirt? 23.01.11, 15:35
        Matko boska, nie dobijaj mnie :) Od kiedy to flirtowanie jest prawieniem złośliwych uwag? :) Poza tym, czy uważasz, że mężczyźni nie flirtują? Że to domena niedowartościowanych panienek?
        • jan_hus_na_stosie Re: czym jest flirt? 23.01.11, 15:42
          jak czasem dadzą się wciągnąć w głupie kobiece gierki to flirtują :)
          • qw994 Re: czym jest flirt? 23.01.11, 15:44
            Nie bój się, są i tacy, co sami zaczynają :)
        • kombinerki.pinocheta Re: czym jest flirt? 23.01.11, 15:46
          > Matko boska, nie dobijaj mnie :) Od kiedy to flirtowanie jest prawieniem złośli
          > wych uwag? :)

          Chrystusie niebieski, nie mow, ze nie oceniasz faceta wedlug jego zdolnosci flirtowania?

          >Poza tym, czy uważasz, że mężczyźni nie flirtują?

          Oczywiscie, ze flirtuja, bo to najlepsza droga by dostac sie pod sukienke, ale te droge wytyczaja kobiety i faceci musza/chca sie do tego dostosowac, bo w przeciwnym wypadku zostaje reczne ostrzenie pinokia.

          >Że to domena ni
          > edowartościowanych panienek?

          Tak mi sie wydaje. To dziala w druga strone, bo ja wole porozmawiac o polityce, religii, sporcie, muzyce czy filmie i dla takich kobiet jestem nudziarzem.
          Musialbym sie dostosowac, ale jak slysze taka gierke slowna to az mnie odrzuca. Pusta gadka, szkoda energii. :)
          • qw994 Re: czym jest flirt? 23.01.11, 15:50
            Nie wiem, na jakiej planecie mieszkasz, ale z pewnością nie na tej, co ja :)
            • kombinerki.pinocheta Re: czym jest flirt? 23.01.11, 15:53
              Tez pozdrawiam.
              • qw994 Re: czym jest flirt? 23.01.11, 15:56
                Wyluzuj :)
                Dlaczego tak strasznie podejrzliwie traktujesz kobiety? Na ogół nie gryzą :)
                • kombinerki.pinocheta Re: czym jest flirt? 23.01.11, 16:07
                  Na kazdym kroku oceniaja i zadzieraja nosa. To mnie najbardziej u was denerwuje.
                  • qw994 Re: czym jest flirt? 23.01.11, 16:09
                    Mam wrażenie, że to jest twoje własne wyimaginowane wrażenie, więc denerwujesz sam siebie :)
                    • kombinerki.pinocheta Re: czym jest flirt? 23.01.11, 16:20
                      Niech Ci bedzie. MASZ RACJE.
            • jan_hus_na_stosie Re: czym jest flirt? 23.01.11, 15:54
              myślisz, że większość mężczyzn lubi flirtować? może jeszcze myślisz, że większość mężczyzn lubi tańczyć?

              To, że to robią wynika z racjonalności i jest jedynie narzędziem do osiągnięcia nadrzędnego celu, którym jest zdobycie kobiety, zaimponowanie jej ewentualnie sprawienia jej przyjemności :)
              • qw994 Re: czym jest flirt? 23.01.11, 15:58
                Nie wiem, czy większość, czy mniejszość i niespecjalnie mnie to interesuje, szczerze mówiąc :)
                • kombinerki.pinocheta Re: czym jest flirt? 23.01.11, 16:04
                  Zapewne dlatego, ze Ty zadajesz sie tylko z takimi, ktorym sprawia to przyjemnosc? :)
                  • qw994 Re: czym jest flirt? 23.01.11, 16:10
                    Nie, dlaczego? Zadaję się z różnymi ludźmi, nie ze wszystkimi przecież flirtuję :)
            • princess_yo_yo Re: czym jest flirt? 23.01.11, 15:55
              jak smiesz, kombinerki wie najlepiej co mysla wszystkie kobiety i kazda z osobna :D
              to ze argumetacja polega zazwyczaj na zwyklym przetrzymaniu interlukotora i fantazjowaniu jesli chodzi o zachowania spoleczne 'ludzkosci' a nie rzeczywistym dowiedzeniu swoich racji nie ma znaczenia.
              • kombinerki.pinocheta Re: czym jest flirt? 23.01.11, 15:56
                Juz ze mna flirtujesz czy dopiero prowokujesz?
          • silic Re: czym jest flirt? 23.01.11, 15:58
            Muszę z przykroscią napisać, że można flirtować rozmawiając o polityce, filmie czy sporcie. Można nawet flirtować nie rozmawiając ze sobą. Natomiast zarzut "pustych gadek" jest trochę bez sensu bowiem w większosci rozmów, nawet na konkretne tematy, nie dochodzi do przekonania kogos czy wywarcia wpływu, rozmawia się dla przyjemnosci a nie pozostawienia trwałego sladu. Chyba, że rozmowa przebiega na zasadzie uczeń-nauczyciel.
            • jan_hus_na_stosie Re: czym jest flirt? 23.01.11, 16:04
              silic napisał:

              > Natomiast zarzut "p
              > ustych gadek" jest trochę bez sensu bowiem w większosci rozmów, nawet na konkre
              > tne tematy, nie dochodzi do przekonania kogos czy wywarcia wpływu

              Nie do końca prawda, przekonanie kogoś do własnego zdania lub do zmiany poglądów następuje zazwyczaj nie po jednej rozmowie ale po wielu, wielu rozmowach. Poglądy zmienia się częściej na zasadzie ewolucji (powolny proces) niż na zasadzie rewolucji (gwałtowny proces), potrzeba do tego wielu rozmów, nie jednej. Jedna rozmowa może zasiać w umyśle drugiej osoby co najwyżej ziarenko niepewności. Niepodlewane ziarenko (czyli bez kolejnych rozmów i dyskusji) szybko zmarnieje.
    • princess_yo_yo Re: czym jest flirt? 23.01.11, 15:38
      flirt jest zabawa ktora moze sie przerodzic w cos wiecej przy odpowiednim zaangazowaniu obu stron. nie bardzo natomiast wiem co to jest uwodzenie, ktos mi wyjasni?
      • silic Re: czym jest flirt? 23.01.11, 15:44
        Myslę, że kwestie uwodzenia całkowicie wyczerpują "Niebezpieczne związki".
        • princess_yo_yo Re: czym jest flirt? 23.01.11, 15:57
          ach wiec to tylko jak mamy doczynienia z naiwnym polidiota dowolnej plci? takie zachowanie wiec nie miesci sie w moim repertuarze, ja tylko flirtuje :-)
          • silic Re: czym jest flirt? 23.01.11, 15:59
            Półidiota dowolnej płci ? Chyba oglądalismy inne filmy :).
    • silic Re: czym jest flirt? 23.01.11, 15:41
      To jest taka gra jak poker tylko nigdy nie mówi się "sprawdzam".
      Ewentualnie jak scena akcji w kinie - są emocje, rozrywka, przyjemnosc ale nie ma obawy że cię zastrzelą.
    • asystentka_prezesa_zarzadu Re: czym jest flirt? 23.01.11, 15:53
      Mnie się wydaje, że są dwa rodzaje flirtów. Jeden jest ewidentnie niezobowiązujący, odbywa się między osobami, które są w związkach albo które mają pewność, że nie są sobą poważnie zaintreresowane. I ten flirt jest rozmową na wyższym poziomie. Sztuką, czymś co wprawia nas w dobry nastrój bez przekraczania granic.
      I drugi rodzaj flirtu kiedy jest jakaś możliwość kontynuowania znajomości, jakaś niepewność. Te flirty są bardziej treściwe;) i gorętsze.
      I trudno tu konkretnie mówić gdzie przebiega granica bo nie sposób przecież wymienić wszystkich możliwych czy niedopuszczalnych słów.
      • bakoma1 Re: czym jest flirt? 23.01.11, 16:17
        Jan Hus na stosie jest moim idolem:)Mądrzejszy niż Milan Kundera, z pewnością pisze równie błyskotliwe książki. Jakże cudownie jest go mieć za męża. Taki JAn Hus to w życiu nie flirtuje, w ogóle brzydzi sie kobietami a jak chce się z którąs przespać, bo już go przyciśnie to podchodzi i wali prosto z mostu "chodź mała, pokaze ci trzeci wymiar świadomosci". W seksie zapewne jest bardzo otwarty no i jest znawcą kobiet więc spółkowanie z nim to z pewnością szczyt szczytów. Poza tym nie ma okazji flirtować bo a. jest beznadziejnie nieinteresujący i nigdy zadna kobieta z nim nie flirtowała b. pracuje jako informatyk w dusznym pomieszczeniu z szescioma kolegami c.jest emocjonalnym analfabetą. Janie Husie ze stosu - czy mozemy się spotkać???? musisz byc taki interesujący!!!!!
        • jan_hus_na_stosie Re: czym jest flirt? 23.01.11, 16:31
          kiepska z ciebie pisarka, próbujesz zgrywać elokwentną a mieszają ci się podstawowe środki stylistyczne jak chociażby ironia z hiperbolą
          • potworski Re: czym jest flirt? 23.01.11, 17:07
            jan_hus_na_stosie napisał:

            > kiepska z ciebie pisarka, próbujesz zgrywać elokwentną a mieszają ci się podsta
            > wowe środki stylistyczne jak chociażby ironia z hiperbolą


            Niestety janek, ale przedmówczyni wypunktowała cię koncertowo.
            • jan_hus_na_stosie Re: czym jest flirt? 23.01.11, 17:42
              może i koncertowo tyle, że błędnie :)
        • jan_hus_na_stosie Re: czym jest flirt? 23.01.11, 16:35
          pani doktor a nawet poprawnie zbudować zdania nie potrafi, żal
    • rzeka.chaosu Re: czym jest flirt? 23.01.11, 16:28
      Dla mnie to tylko zabawa. Nie traktowałabym tego na poważnie. Znaczenie bardziej ryzykowne są sytuacje, w których na horyzoncie pojawia się nowa i fascynująca osoba, której nie da się traktować z przymrużeniem oka, nie da się z nią flirtować, a flirtując poznawać jej, bo jest już dawno w naszej głowie i silnie na nas działa, może nic nie mówić, można nawet jej niby nie lubić, ale myśleć o niej i się nią inspirować. Flirt z taką osobą jest niepotrzebny, to się czuje, to się wie. ;P I to właśnie jest groźne dla związku.
      • princessjobaggy Re: czym jest flirt? 23.01.11, 20:36
        > Znaczenie bardziej ryzykowne są sytuacje, w których na horyzoncie pojawia się nowa i fascynująca osoba, której nie da się traktować z przymrużeniem oka, nie da się z nią flirtować, a flirtując poznawać jej, bo jest już dawno w naszej głowie i silnie na nas działa, może nic nie mówić, można nawet jej niby nie lubić, ale myśleć o niej i się nią inspirować. Flirt z taką osobą jest niepotrzebny, to się czuje, to się wie. ;P I to właśnie jest groźne dla związku.

        Prawde piszesz kobieto. Znasz z autopsji?
        • rzeka.chaosu Re: czym jest flirt? 23.01.11, 20:48
          Prawde piszesz kobieto. Znasz z autopsji?


          :)





          Mnie najlepiej nie puszczać di ciekawych ludzi, bo taka sama nie wrócę. :)
          • princessjobaggy Re: czym jest flirt? 23.01.11, 21:01
            :)
            Wlasna glowa bywa naszym najwiekszym wrogiem.
    • facettt nie. 23.01.11, 17:07
      czarnybez1 napisała:

      lubicie flirtowac? i


      nie .
      od razu przystepujemy do rzeczy
      najprostsza droga.
    • enith Re: czym jest flirt? 23.01.11, 18:12
      Flirt jest tym, czym chcemy, żeby był. Dla mnie, szczęśliwej mężatki, jest zabawą, miłym sposobem spędzania czasu. Flirtuję, żeby się rozerwać. Flirtuję wyłącznie z osobami, które wiedzą, że to tylko zabawa i do niczego więcej nie dojdzie, z osobami, które dobrze znam, z osobami, które nie oczekują, by flirt był wstępem do czegoś poważniejszego.
      Natomiast, gdy byłam wolna, flirt był ewidentnie sposobem na uwiedzenie, nieodłącznym elementem procesu poznawania i zakochiwania się w drugiej osobie. Ma rację jedna z moich przedmówczyń, że tego typu flirty są zazwyczaj gorętsze. Po prostu nie ma powodu, by się hamować, zwłaszcza, gdy obiekt flirtu chętnie na moją kokieterię odpowiadał. Nie ukrywam, że to ja uwiodłam wszystkich moich partnerów, z mężem włącznie.
      Nie flirtuję NIGDY z przypadkowo poznanymi osobami, zwłaszcza tu, w USA. Jest to niebezpieczne, bo może wbudzać nadzieje na coś więcej, a reakcji rozczarowanych panów nie sposób przewidzieć. Dlatego nie próbuję, nawet, gdy okoliczności flirtowi sprzyjają.
      • jan_hus_na_stosie Re: czym jest flirt? 23.01.11, 18:20
        enith napisała:

        > Nie ukrywam, że to ja uwiodłam wszystkich moich partne
        > rów, z mężem włącznie.

        uwielbiam takie puste i "skromne inaczej" laski, które myślą, że w oczach i dupie mają ogień, któremu nie oprze się żaden facet :D
      • jan_hus_na_stosie Re: czym jest flirt? 23.01.11, 18:22
        ten sam poziom wypowiedzi co młodych, nieopierzonych chłopaczków gdzie jeden przed drugim licytuje się ile panienek już przeleciał
        • potworski Oj janek 23.01.11, 18:39
          Coś ci powiem janek.
          Dla mnie jesteś tylko bytem wirtualnym i nawet mi do łba nie przychodzi myśl, żeby poświęcać czas na zastanawianie się czy jesteś prawdziwy czy też nie. Przyjmując jednak to co piszesz na forum za twoje prawdziwe poglądy jestem w stanie stwierdzić z niemal 99-cioprocentową pewnością, że nienawidzisz kobiet. Nie wszystkich. Nienawidzisz tych wyzwolonych, mających powodzenie, atrakcyjnych i odważnych. A wiesz dlaczego?=bo nigdy takiej nie miałeś i mieć nie będziesz choć pewnie po nocach marzy ci się, żeby choć raz przed śmiercią taka właśnie kobieta wsiadła na twojego Pinokia. To się niestety nie stanie, bo jesteś w świecie realnym zahukanym informatykiem, który na imprezach szkolnych podpierał parapety i w czasach kiedy twoi koledzy zaliczali panienki w swoich Wartburgach - ty pisałeś funkcje w BASIC-u. Owszem - może masz zajęcie, które lubisz, ale wacek ci więdnie. Teraz wiesz, że czasu nie nadgonisz i że atrakcyjnej kobiety możesz już nie mieć. A skoro się to nie stanie to należy obrzydzić sobie to, czego nigdy nawet nie dotkniesz. Kobiety, które lubią seks nazwiesz kur#wami. W kobietach atrakcyjnych będziesz do bólu doszukiwał się wad, a jak się nie doszukasz to pewnie powiesz, że ma chu#jowe nazwisko, albo wali jej sielawą spod pachy. Stąd te twoje wątki gloryfikujące dziewictwo, stąd awersja do kobiet atrakcyjnych.
          • maly.jasio tu Cie zmartwie - to harowa 23.01.11, 18:47
            potworski napisał:
            że nienawidzisz kobiet. Nie wszystkich. Nienawidzisz tych wyzwolonych, mających powodzenie, atrakcyjnych i odważnych. A wiesz dlaczego?=bo nigdy takiej nie miałeś i mieć nie będziesz

            Tu Cie zmartwie.
            Ja takie mialem.
            Nawet dwie.
            Ty nawet nie wiesz - jaka to z nimi HAROWA.

            Tera lece tylko na ciche i skromne gaski.
            byle biodrzaste byly
            • potworski Re: tu Cie zmartwie - to harowa 23.01.11, 18:53
              maly.jasio napisał:

              > Tu Cie zmartwie.
              > Ja takie mialem.
              > Nawet dwie.
              > Ty nawet nie wiesz - jaka to z nimi HAROWA.


              Jasiu po pierwsze to mój post nie był do ciebie=no chyba, że jesteś JHNS.
              A po drugie=gdybyś miał do czynienia przynajmniej z połową kobiet, z którymi do czynienia miał potworski i chociaż w połowie tak pięknych to już w tym momencie mógłbym uznać, że odniosłeś sukces, więc takie pier#dolenie pod tytułem "nie wiesz jaka to z nimi harówa" zarezerwuj dla kolegów spod trzepaka, którzy kobiety znają jedynie z opakowań po farbach do włosów w Rossmanie.
              • rzeka.chaosu Potworski? 23.01.11, 19:06
                Jak to jest być idealnym?
                • kombinerki.pinocheta Re: Potworski? 23.01.11, 19:12
                  Rzeko kreci Cie taka pewnosc siebie? Lubisz to? :)

                  Zalecialo testosteronem. Chyba bedzie pojedynek szermierki slownej, ide po czipsy.
                  • rzeka.chaosu Re: Potworski? 23.01.11, 19:16
                    Nic na to nie poradzę, że mnie wkurza. Od początku mojego pobytu na forum. No nic nie poradzę. :D:D:D
                • potworski Re: Potworski? 23.01.11, 19:18
                  rzeka.chaosu napisała:

                  > Jak to jest być idealnym?


                  Zapytaj może kogoś idealnego.
                  • rzeka.chaosu Re: Potworski? 23.01.11, 19:22
                    Aaaa, myślałam, że ty wszystko wiesz. Doopa.
                    • potworski Re: Potworski? 23.01.11, 19:27
                      rzeka.chaosu napisała:

                      > Aaaa, myślałam, że ty wszystko wiesz. Doopa.


                      Niestety nie wiem. Potworski
                      • rzeka.chaosu Re: Potworski? 23.01.11, 19:28
                        No i powiedz jeszcze, że nie wszystko umiesz?
                        • potworski Re: Potworski? 23.01.11, 19:40
                          rzeka.chaosu napisała:

                          > No i powiedz jeszcze, że nie wszystko umiesz?


                          Nie umiem cholera gwizdać na palcach i nigdy nie wychodził mi szalik na szydełku. Starczy?
                          • rzeka.chaosu Re: Potworski? 23.01.11, 19:48
                            Kiepsko, kiepsko.
              • maly.jasio Tu Cie nadal zmartwie - to harowa 23.01.11, 19:11
                Potworcio, gdy bylem tak maly, jak Ty , to i Twoje poglady mialem.
                Ale potem troche jeszcze zmalalem i mi przeszlo.
                Mam wreszcie spokoj.
                Co do trzepaka - to jak najbardziej.

                Lubie, gdy te ciche i niepieknawe gaski jedza mi z reki, tancza na drucie i piora majtki.

                Ale zeby nie bylo, ze nie mam ambicji:
                Czasami spotkam sie w KAWIARNI z jaka intelektualistka z pracy
                - koniecznie z co najmniej "dr" przed nazwiskiem

                Pogadam o Szopienie, czy innym Szopenhauerze, o tym jakie hloopy
                - to prosty lud
                i wystarczy.
                • potworski Re: Tu Cie nadal zmartwie - to harowa 23.01.11, 19:19
                  maly.jasio napisał:

                  > Potworcio, gdy bylem tak maly, jak Ty , to i Twoje poglady mialem.


                  Które konkretnie poglądy masz na myśli?
          • jan_hus_na_stosie Re: Oj janek 23.01.11, 18:49
            pięknie to sobie wszystko ułożyłeś, ale moja narzeczona by cię wyśmiała :)
            zmartwię cię, jest bardzo atrakcyjną kobietą i uprawiamy seks, twoja interpretacja mojej osoby niestety legła w gruzach :)

            a kobiety które lubię są:
            - skromne
            - inteligentne
            - dobre

            kobiety, których nie lubię:
            - zarozumiałe i aroganckie
            - agresywne
            - egoistyczne
            • potworski Re: Oj janek 23.01.11, 18:57
              jan_hus_na_stosie napisał:

              > pięknie to sobie wszystko ułożyłeś, ale moja narzeczona by cię wyśmiała :)


              Janek pomijając twoje poglądy rodem z czasów Wilhelma Tella - jesteś w miarę rozgarnięty. Internet to świat wirtualny, który może mieć tyle wspólnego z rzeczywistością co ursyda z bombardowaniem Berlina przez aliantów. Zatem masz chyba świadomość, że równie dobrze mógłbyś napisać, że oprócz twojej narzeczonej śmieje się ze mnie twój brat - Darth Vader, który wpadł do ciebie na niedzielną kurę, siostra - Wielka Niedźwiedzica oraz przyjaciele z The Rolling Stones.
              • princess_yo_yo Re: Oj janek 23.01.11, 19:06
                to by bylo bardzo niespojne, zona dartha vadera byla powaznym politykiem podczas gdy on sam byl tylko jadi trooper... tak wiec darth vader moglby pewnie nasmiewac z pogladow jana husa. ale rozumiem ze jest to kwestia interpretacji :-)
                • rzeka.chaosu Re: Oj janek 23.01.11, 19:11
                  Hehhehe OMG. :D:D:D:D:
                • potworski Re: Oj janek 23.01.11, 19:13
                  princess_yo_yo napisała:

                  > to by bylo bardzo niespojne, zona dartha vadera byla powaznym politykiem podcza
                  > s gdy on sam byl tylko jadi trooper... tak wiec darth vader moglby pewnie nasmi
                  > ewac z pogladow jana husa. ale rozumiem ze jest to kwestia interpretacji :-)


                  Niby taka dobra jesteś w wyszukiwaniu nieścisłości, a nie wychwyciłaś najważniejszej=Darth Vader nie lubi kurczaków, bo nie umie ich przecisnąć przez te kratki do pyska. Raz próbował wpier#dolić udko, to mu się dysza zablokowała i jak sapał to przy okazji wydawał taki śmieszny gwizd.
                  • princess_yo_yo Re: Oj janek 23.01.11, 19:19
                    oups, masz racje, moze na hipotetycznym obiedzie u jana i jego 'narzeczonej z krwi i kosci' popijal tylko rosol przez slomke.
              • jan_hus_na_stosie Re: Oj janek 23.01.11, 19:09
                potworski napisał:

                > Janek pomijając twoje poglądy rodem z czasów Wilhelma Tella

                Odpowiem cytatem "Nie jest miarą zdrowia być dostosowanym do chorego społeczeństwa"


                a moja kobieta jest z krwi i kości, której Janek niedawno się oświadczył, jest częścią realnego a nie wirtualnego świata :)
                • potworski Re: Oj janek 23.01.11, 19:21
                  jan_hus_na_stosie napisał:

                  > a moja kobieta jest z krwi i kości, której Janek niedawno się oświadczył, jest
                  > częścią realnego a nie wirtualnego świata :)


                  =oby
          • rzeka.chaosu Re: Oj janek 23.01.11, 19:05
            Nie zgadzam się. On potrafi być sympatyczny i normalny jak się pilnuje, ale wystarczy, że ktoś mu pomacha palcem przed nosem to stroszy piórka i idzie na wojnę. Tzn. nie jest (jeszcze?) totalnym frustratem, ale będzie, już to czuje w powietrzu.
            • potworski Re: Oj janek 23.01.11, 19:08
              rzeka.chaosu napisała:

              > Nie zgadzam się. On potrafi być sympatyczny i normalny jak się pilnuje, ale wys
              > tarczy, że ktoś mu pomacha palcem przed nosem to stroszy piórka i idzie na wojn
              > ę. Tzn. nie jest (jeszcze?) totalnym frustratem, ale będzie, już to czuje w pow
              > ietrzu.


              A co ma bycie sympatycznym i miłym dla określonych osób do tego co napisałem?
              • rzeka.chaosu Re: Oj janek 23.01.11, 19:15
                że nienawidzisz kobiet. Nie wszystkich. Nienawidzisz tych wyzwolonych, mających powodzenie, atrakcyjnych i odważnych

                Moim zdaniem nie widzi tego dopóki jakaś kobieta mu nie podpadnie. Potem co by nie pisała to zawsze będzie jej dorabiał rogi. Np. Menka nie przeszkadzała mu, ale raz go skrytykowała i więc zaczął ją wyzywać.
                • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Oj janek 23.01.11, 19:18
                  rzeka.chaosu napisała:

                  >
                  > Moim zdaniem nie widzi tego dopóki jakaś kobieta mu nie podpadnie. Potem co by
                  > nie pisała to zawsze będzie jej dorabiał rogi. Np. Menka nie przeszkadzała mu,
                  > ale raz go skrytykowała i więc zaczął ją wyzywać.

                  Rzeko, dorabiać rogi to chyba zdradzać?:P
                  • rzeka.chaosu Re: Oj janek 23.01.11, 19:21
                    Ja tego używam w znaczeniu robić z kogoś diabła/zło/paskudę. :D tak wśród moich znajomych się kiedyś utarło. muszę na takie teksty uważać, bo psuja anonimowość internetową. :)
                • jan_hus_na_stosie Re: Oj janek 23.01.11, 19:24
                  to nie była krytyka z jej strony, to była obraza mojej osoby i wartości w które wierzę
                  • rzeka.chaosu Re: Oj janek 23.01.11, 19:26
                    Czyli ty możesz obrażać, wyzywać od śmieci, od dziwek czy od czego ty tam ją wyzywałeś tylko dlatego, że ktoś ma inne wartości niż ty, a ona już nie może? A może ty swoimi postami obraziłeś jej wartości?
                  • kitek_maly Re: Oj janek 23.01.11, 19:28
                    Buahahaha, ta 'krytyka i obrażanie' były rzucone ot tak w kosmos i nie odnosiły się do Ciebie, pardon ciebie. To że poczułeś się urażony, bo ktoś ma inne zdanie, to już TWÓJ problem. Twoja lala się zawsze z tobą zgadza?
                    A te wszystkie odkrycia nt. tego jakie kobiety są be też jej przedstawiasz, czy przed nią grasz normalnego faceta bez uprzedzeń?
                • kitek_maly Re: Oj janek 23.01.11, 19:40
                  Rzeka, a zauważyłaś, że Jaś dostrzegł Twoją głupotę dopiero wówczas gdy wypowiedziałaś INNE niż jego zdanie w kwestii seksu? Co lepsze - zupełnie nie powiązane z jego osobą czy wypowiedziami. Wcześniej wszystko było ok. To samo w przypadku mnie i Menki. :) Ot, taka całkiem PRZYPADKOWA zależność.
                  • rzeka.chaosu Re: Oj janek 23.01.11, 19:49
                    Dokładnie to miałam na myśli. A co ciekawe kiedyś, gdy miałam inne zdanie niż on był w stanie mi kulturalnie i nawet w żartach odpowiedzieć, natomiast teraz wylewa jad.
                    • pompeja Re: Oj janek 23.01.11, 21:34
                      Rzeka, to temat rzeka o płytkim dnie, łatwo łeb rozbić i jęzor pociąć, a w dodatku popłynie się z tym prądem i po drodze poobija o kamienie. Po co się moczyć, nie ma sensu, nic się w tej materii nie zmieni. tak już jest o koniec! Inni nic nie wiedzą, to złe ludzie są :P
          • pompeja Re: Oj janek 23.01.11, 21:25
            Potwór - szok! Napisałeś coś normalnie, bez kur czy tam innych ptaków i co najważniejsze szczerze i prawdziwie.

            Mądrze piszesz, mój drogi.
        • asystentka_prezesa_zarzadu Re: czym jest flirt? 23.01.11, 18:39
          jan_hus_na_stosie napisał:

          > ten sam poziom wypowiedzi co młodych, nieopierzonych chłopaczków gdzie jeden pr
          > zed drugim licytuje się ile panienek już przeleciał

          To jak widzimy świat to jest kwestia naszej interpretacji a nie jakiejś obiektywnej prawdy. Ty w tej wypowiedzi dostrzegłeś chwalenie się bo najwidoczniej masz jakiś problem na tym polu. Ja dostrzegłam tu zwykłą informację o tym, że autorka postu umie flirtować, umie się tym bawić i umie też wyjść z inicjatywą kiedy ktoś jej się podoba.
          Wiele razy narzekałeś tu, że kobiety nie podrywają, nie uwodzą tylko czekają na ruch faceta i kiedy jakaś kobieta mówi, że owszem potrafi to robić i robi to Ty nazywasz ją głupią i pustą.
          • rzeka.chaosu Re: czym jest flirt? 23.01.11, 19:17
            To jak widzimy świat to jest kwestia naszej interpretacji a nie jakiejś obiekty
            > wnej prawdy.


            Dokładnie.
          • kitek_maly Re: czym jest flirt? 23.01.11, 19:24
            Ja dostrzegłam tu zwykłą informację o tym, że auto
            > rka postu umie flirtować, umie się tym bawić i umie też wyjść z inicjatywą kied
            > y ktoś jej się podoba.

            I właśnie to go boli. Bo jego żadna tak nie podrywała.
            Szczerze mówiąc, to nie wiem jak traumatyczne doświadczenia, żeby tak agresywnie reagować w kwestii CZYJEGOŚ prowadzenia się, seksualności. Nawet zwykły flirt jest demonizowany. Sorry, ale to jest chore i współczuję tej niby dziewczynie (swoją drogą, parę miesięcy i już SEKS? nie chce nic mówić, ale ta dziewczyna to chyba średnio porządna się Jasiowi trafiła - skoro on tak bezwzględnie ocenia, to chyba jego też można?). Ale ważne, że jakaś jest, że Jaś może się schować pod pantofel. :)
            • rzeka.chaosu Re: czym jest flirt? 23.01.11, 19:28
              Mnie to martwi, ze tak krotko są ze sobą przed ślubem, faktycznie jakaś flirciara zła, niedobra.
              Nie ma to jak obłuda.
              • kitek_maly Re: czym jest flirt? 23.01.11, 19:30
                Jaś kuje żelazo póki gorące, bo wie, że im dłużej go ktoś zna, tym bardziej jest w stanie jego przejrzeć. ;)
            • kombinerki.pinocheta Re: czym jest flirt? 23.01.11, 19:29
              Ku.rwa Kitek kiedys Jan wyciagal wasze prywatne sprawy (jakies tam spotkanie) na forumowe swiatlo dzienne, a teraz Ty sie w to bawisz? I obrazasz dziewczyne.
              • rzeka.chaosu Re: czym jest flirt? 23.01.11, 19:31
                Nie, kitek po prostu pokazuje jak bardzo rózne standardy on stosuje, w zalezności od osoby.
                • kombinerki.pinocheta Re: czym jest flirt? 23.01.11, 19:39
                  No nie wiem, nie wiem. Zaraz dostanie wiazanka, a jak ktos to przeczyta to uzna, ze Kitek zaczal.
                  • kitek_maly Re: czym jest flirt? 23.01.11, 19:43
                    Niech sobie każdy myśli co chce. Na tym forum zależy mi na opinii paru osób (w tym Kąbiego ;)))), a te ludzie wiedzą kto, kiedy i jak zaczął.

                    Zresztą nie sądzę, żeby się ktokolwiek tym konfliktem emocjonował tak jak ja i Jaś. ;)
                • jan_hus_na_stosie Re: czym jest flirt? 23.01.11, 19:46
                  obrażanie mnie, obrażanie bliskich mi osób, rozpowszechnianie nieprawdy na temat mojej osoby uważasz "za pokazywanie różnych standardów jakie stosuję"?
                  • rzeka.chaosu Re: czym jest flirt? 23.01.11, 19:51
                    Tak, bo ty uważasz, że tobie wolno obrażać i to robisz, a jak robi to kto inny to chlipiesz urażony.
                    A najczęściej jest tak, że ty na całkiem normalny wpis odpowiadasz wyzwiskami.
                • jan_hus_na_stosie Re: czym jest flirt? 23.01.11, 19:48
                  zresztą, prezentujesz ten sam poziom co kitek, krzyżyk na drogę
                  • rzeka.chaosu Re: czym jest flirt? 23.01.11, 19:52
                    Dziękuję. :)
                  • kitek_maly Re: czym jest flirt? 23.01.11, 19:56
                    Wow, powstała już jakaś klasyfikacja. Na razie są tylko dwie kategorie:
                    1) kitek
                    2) inni

                    :)

                    Widzisz Jasiu, jak się spotkaliśmy to cię całkiem polubiłam, uważałam, że jesteś normalny, można z tobą pogadać, wyskoczyć na piwo czasem. A tu taki klops. Są ludzie, którzy mogą się dogadać mimo różnicy poglądów (nawiasem mówiąc, nasze chyba zbyt w tej drażliwej kwestii się nie różnią, tylko ty niepotrzebnie tę różnicę rozdmuchujesz)... Ale z tobą się tak nie da.
                    • jan_hus_na_stosie Re: czym jest flirt? 23.01.11, 20:08
                      kitek_maly napisała:

                      > Widzisz Jasiu, jak się spotkaliśmy to cię całkiem polubiłam, uważałam, że jeste
                      > ś normalny, można z tobą pogadać, wyskoczyć na piwo czasem. A tu taki klops.

                      bo ja jestem normalny, natomiast nie znoszę gdy ktoś:

                      1) kłamie
                      2) próbuje wykorzystać
                      3) próbuje narzucić swoje widzimisię

                      ty załapałaś się co najmniej na punkt 1, co do pozostałych pewności nie mam
                      • rzeka.chaosu Re: czym jest flirt? 23.01.11, 20:10
                        próbuje narzucić swoje widzimisię

                        Ale przecież ty robisz to cały czas!
                        • jan_hus_na_stosie Re: czym jest flirt? 23.01.11, 20:15
                          bo moje widzimisię jest lepsze i szlachetniejsze od hedonistycznych i egoistycznych postaw innych :)
                          • rzeka.chaosu Re: czym jest flirt? 23.01.11, 20:26
                            Szkoda tylko, ze twoje widzimisię jest takie wybiórcze. Przez to stajesz się obłudny, a to jest GORSZE od hedonistycznych postaw innych.

                            Poza tym Janku nie sądzę, żeby ta dyskusja dokądkolwiek prowadziła. Nie mam zamiaru się z tobą kłócić i byłabym wdzięczna, gdybyś wcale nie opisywał na moje posty jeśli akurat masz zamiar mi pojechać lub nazwać tak jak tylko ty potrafisz.
                            • jan_hus_na_stosie Re: czym jest flirt? 23.01.11, 20:38
                              rzeka.chaosu napisała:

                              > Poza tym Janku nie sądzę, żeby ta dyskusja dokądkolwiek prowadziła. Nie mam zam
                              > iaru się z tobą kłócić i byłabym wdzięczna, gdybyś wcale nie opisywał na moje p
                              > osty jeśli akurat masz zamiar mi pojechać lub nazwać tak jak tylko ty potrafisz

                              Dzisiaj to głównie ty wyzywałaś mnie, tak bez powodu np.
                              OMG ty jestes głupszy niż ustawa przewiduje
                              forum.gazeta.pl/forum/w,16,121250095,121267232,Re_zainteresowania_mezczyzn_i_kobiet.html
                              to tak nawiązując do wybiórczości, którą mi zarzucasz...
                              ale i tak pewnie uważasz się za szlachetną i kulturalną, pomimo iż potrafisz być złośliwa dla ludzi, którzy nic złego ci nie zrobili np. forum.gazeta.pl/forum/w,16,121258152,121259077,12_maja_2015.html
                              • rzeka.chaosu Re: czym jest flirt? 23.01.11, 20:46
                                Nie byłam złośliwa tylko kulturalnie odpowiedziałam na pytanie tak jak myślę.
                                A epitety pod twoim adresem były rozładowaniem negatywnych emocji, które we mnie zbudzasz.

                                I wiem, jestem wredna. Naprawdę jestem, ale tylko dla wybrańców.
                                • jan_hus_na_stosie Re: czym jest flirt? 23.01.11, 21:07
                                  rzeka.chaosu napisała:

                                  > A epitety pod twoim adresem były rozładowaniem negatywnych emocji, które we mni
                                  > e zbudzasz.

                                  oczywiście tobie wolno wyładować w taki sposób emocje, natomiast gdy jakiś post forumowicza wzbudzi we mnie negatywne emocje to mi tak samo postąpić nie wolno

                                  sama zapędziłaś się w kozi róg :)
                                  • rzeka.chaosu Re: czym jest flirt? 23.01.11, 21:17
                                    Mam nadzieję, że twoje negatywne emocje już opadły, bo moje tak. dlatego powtórzę prośbę: jeśli kiedykolwiek będziesz miał zamiar odpisać mi na normalny post w taki sposób jak dziś, to lepiej nic nie pisz. Bo powtórzy się ta sama dyskusja. mamy inne zdania i raczej nie ma sensu w kółko prowadzić taka bezowocną dyskusję.
                                    • jan_hus_na_stosie Re: czym jest flirt? 23.01.11, 21:21
                                      i vice versa
                      • kitek_maly Re: czym jest flirt? 23.01.11, 20:17
                        Hmm to jeszcze jedna sprawa, bo sobie stąd idę. Pisałeś tu o tym, że twoja dziewczyna ciągnie cię na wigilię do siebie, na co ty kompletnie nie masz ochoty, bo nie uczestniczysz w takich szopkach. Nie pamiętam jak to się skończyło, ale... Czy to nie kwalifikuje się pod punkt poniższy?

                        > 3) próbuje narzucić swoje widzimisię
                        • jan_hus_na_stosie Re: czym jest flirt? 23.01.11, 20:24
                          nie, bo nie narzucała mi tego, powiedziała jedynie, że "miło by jej było gdym spędził z nią wigilie", a ja lubię jej sprawiać przyjemność :)

                          a wigilia u niej okazała się tak naprawdę bardziej uroczystą kolacją, nie było śpiewania kolęd ani żadnych religijnych rytuałów poza dzieleniem opłatkiem, było naprawdę sympatycznie :)
              • kitek_maly Re: czym jest flirt? 23.01.11, 19:33
                Piszę o tym o czym Jaś pisze na forum, niczego więcej. :)
                Jaś natomiast pisał o tym o czym rozmawialiśmy na privie.

                Obrażam dziewczynę?? Próbuję mu uzmysłowić co on na tym forum robi od kiedy zaczął tu pisać.
                • kombinerki.pinocheta Re: czym jest flirt? 23.01.11, 19:44
                  On obraza obecnych. Kazdy moze sie obronic. Ty nawiazujesz do jego dziewczyny, ktorej tutaj nie ma.

                  Zreszta robta co chceta.
                  • kitek_maly Re: czym jest flirt? 23.01.11, 19:50
                    > On obraza obecnych. Kazdy moze sie obronic.

                    Tak i to że ktoś może się obronić i tłumaczyć komuś elementarną zasadę współżycia dot. swobody poglądów oznacza, że ma od takiego Jasia jednego z drugim zbierać razy? Sorry, ale to nie usprawiedliwia obrażania.

                    Ja teraz tylko pokazuje mu to, co on robi i to jak taka niesprawiedliwa ocena może boleć innych. Mam w nosie kto z kim śpi i w jakiej pozycji. Nie obrażam prawiczków, bo nic do nich nie mam i żaden to dla mnie wyróżnik, wstyd czy problem. Generalnie uważam, że każdy powinien się prowadzić tak jak ma ochotę, dopóki mnie to nie dotyka. Więc po prostu nie czaję dlaczego tak agresywnie trzeba się czepiać różnych nicków w tym temacie?

                    Poza tym on niejednokrotnie uderza w partnerów osób piszących o swoich problemach. Nie mów, że tego nie widzisz.
                  • rzeka.chaosu Re: czym jest flirt? 23.01.11, 19:53
                    Taaa obecnych. W swoim czasie napsioczył na mojego faceta, o którym niemal nic nie wie.
                    Z tym, ze wtedy akurat się uśmiałam.
                    • jan_hus_na_stosie Re: czym jest flirt? 23.01.11, 19:57
                      rzeka.chaosu napisała:

                      > Taaa obecnych. W swoim czasie napsioczył na mojego faceta, o którym niemal nic
                      > nie wie.

                      akurat o swoim facecie sama paplałaś na forum, niejednokrotnie przedstawiając jego zachowanie w niezbyt pozytywnym świetle
                      • rzeka.chaosu Re: czym jest flirt? 23.01.11, 20:04
                        taaak, bo coś tam mnie od czasu do czasu w nim irytuje, ale najczęściej pisze o tym z przymrużeniem oka. tymczasem ty napisałeś jak wyrocznia żebym się rozstała b to dupek. I ubawiłam sie, bo cos co dla mnie nie jest problemem dla ciebie jest powodem do zerwania. poza tym nie wiesz ile pozytywnych cech ma ten człowiek i co jest dla mnie w nim najważniejsze.
                        I zapewniam cię, ze on żadnej kobiety nie nazwałaby śmieciem a nosa w cudze sprawy seksualne też nie wtyka.
                    • bakejfii Re: czym jest flirt? 23.01.11, 19:58
                      Rozwielitki z kim Wy dyskutujecie.
              • kitek_maly Re: czym jest flirt? 23.01.11, 19:34
                Powiedz mi, dlaczego jeśli napiszę, że przespałam się z kimś to Jaś nazwie mnie *******. A jego dziewczyny tak nazwać nie wolno?
                O co w tym chodzi?
            • jan_hus_na_stosie Re: czym jest flirt? 23.01.11, 19:41
              Swoją lubą znam od około 8 lat, nie wiesz jakie nas łączyły stosunki wcześniej, nie wiesz jak dobrze się znaliśmy. To co teraz robisz jest po prostu podłe i świadczy tylko o tobie.

              A w realu za takie słowa dostałabyś po prostu w twarz i to nie koniecznie ode mnie, prędzej od niej. Ja jedynie nie pozwoliłbym ci jej oddać :)
              • kitek_maly Re: czym jest flirt? 23.01.11, 19:45

                > Swoją lubą znam od około 8 lat, nie wiesz jakie nas łączyły stosunki wcześniej,
                > nie wiesz jak dobrze się znaliśmy. To co teraz robisz jest po prostu podłe i ś
                > wiadczy tylko o tobie.


                Oooooo, dochodzimy do sedna... To może przed wysmażeniem kolejnej niewybrednej opinii na podstawie 3 zdań na krzyż przypomnisz sobie tę swoją wypowiedź?
                • pompeja Re: czym jest flirt? 23.01.11, 21:58
                  Kitku, oj Kitku. A o co ja prosiłam, no o co ja prosiłam!? :D

                  Warto się denerwować z powodu jakiegoś nicka? Czilałt laski, do łóżka i od tyłu cztery raz bez wyciągania i to w tyłek :D:D:D
                  • kitek_maly Re: czym jest flirt? 23.01.11, 23:35
                    Ojezu. Aż musiałam to 3 razy przeczytać (aż się wstydzę nawet zacytować), żeby zrozumieć o czym Ty do mnie. O_o

                    Ehh widać jestem mniej demoralizowana niż Ty. ;))
                    • pompeja Re: czym jest flirt? 24.01.11, 10:05
                      Pamiętaj, ORAL Be, anal cacy! :D
    • izabellaz1 Re: czym jest flirt? 23.01.11, 19:48
      Werbalno-niewerbalną grą wstępną ;)
      • kombinerki.pinocheta Re: czym jest flirt? 23.01.11, 19:53
        Oceniasz faceta na podstawie tej gry, he?
        Jak sobie dobrze radzi to Cie to bawi?
        Tzn ze jest inteligentny, towarzyski, ma wyobraznie? Moze cos innego?
        • izabellaz1 Re: czym jest flirt? 23.01.11, 19:56
          Nie każdego mężczyznę chce mi się oceniać.
          • kombinerki.pinocheta Re: czym jest flirt? 23.01.11, 20:00
            Pisze o tych, z ktorymi flirtujesz. Pytam o to co wtedy myslisz. Poswieca sie na to 5s. Unikasz odpowiedzi na pytanie jak Qw994. Cos mi tutaj smierdzi.
            • kitek_maly Re: czym jest flirt? 23.01.11, 20:01
              A Ty po co pytasz? I tak przecież wiesz lepiej. :)
              • kombinerki.pinocheta Re: czym jest flirt? 23.01.11, 20:05
                Probuje ustalic w jakich sytuacjach kobiety oceniaja facetow i co najbardziej sie liczy. widze, ze flirt i taniec sa bardzo waznymi dyscyplinami, a ja ich nie uprawiam, wiec zostaje mi romantyzm.
                • izabellaz1 Re: czym jest flirt? 23.01.11, 20:12
                  kombinerki.pinocheta napisał:

                  > Probuje ustalic w jakich sytuacjach kobiety oceniaja facetow i co najbardziej s
                  > ie liczy. widze, ze flirt i taniec sa bardzo waznymi dyscyplinami

                  Dla mnie flirt jest instynktowną zabawą z osobą, która mi się podoba i vice versa. Nie musi do niczego prowadzić.
                  Jeśli chodzi o taniec, to w ogóle nie czuję tego tematu. Za tańcem nie przepadam, zwłaszcza w parach bo nie daję się prowadzić :)
                • kitek_maly Re: czym jest flirt? 23.01.11, 20:13
                  Co Ty, chłopie, nie ma tak łatwo. To jest bigbrader 24/7. W jaki sposób wkładasz bilet do kasownika. Jak łapiesz klamkę. Jak sięgasz po produkty w sklepie. Normalnie ol de tajm. Soł łacz ał. ;)
                  • kitek_maly Re: czym jest flirt? 23.01.11, 20:13
                    ałt*
            • izabellaz1 Re: czym jest flirt? 23.01.11, 20:03
              Dlaczego uważasz, że każdego mężczyznę, z którym się flirtuje poddaje się ocenie?
              • izabellaz1 Re: czym jest flirt? 23.01.11, 20:03
                Dlaczego w ogóle wciąż piszesz o ocenianiu?
                • menk.a Re: czym jest flirt? 23.01.11, 20:21
                  Bo Kombi ocenia i czuje się oceniany. A skoro on tak ma to i inni też.
                  • asystentka_prezesa_zarzadu Re: czym jest flirt? 23.01.11, 20:24
                    menk.a napisała:

                    > Bo Kombi ocenia i czuje się oceniany. A skoro on tak ma to i inni też.

                    Projekcja projekcja!
                    • menk.a Re: czym jest flirt? 23.01.11, 20:35
                      asystentka_prezesa_zarzadu napisała:

                      > menk.a napisała:
                      >
                      > > Bo Kombi ocenia i czuje się oceniany. A skoro on tak ma to i inni też.
                      >
                      > Projekcja projekcja!
                      >
                      >

                      Tak, też czytałam mądre książki.
                      • asystentka_prezesa_zarzadu Re: czym jest flirt? 23.01.11, 20:43
                        menk.a napisała:

                        >
                        >
                        > Tak, też czytałam mądre książki.

                        :D
                        Paczcie jakie to się uszczypliwe zrobiło:P
                        No więc ja nie czytałam bo nie miałam czasu ale prezes kazał mi się nauczyć paru mądrych słów, żebym go jakoś sensownie w towarzystwie reprezentowała. o!
                        • menk.a Re: czym jest flirt? 23.01.11, 20:55
                          Nie uszczypliwe. Ostatnio na forum ćwiczę menkę poważniejszą czyli bez emotów. Poza tym wiem, że Ty znasz takie i wiele innych mądrych słów. Pan prezes jest dumny.:P
    • kum-nye Re: czym jest flirt? 24.01.11, 10:37
      Dla mnie flirt to taki sprawdzian błyskotliwości "przeciwnika". Zabawa, która do niczego nie prowadzi, ale poprawia humor i jest przyjemna. Przeciwnik nawet nie musi być dla mnei atrakcyjny seksualnie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka