Dodaj do ulubionych

Futrzane czapy

27.01.11, 18:32
Z dzieciństwa i wczesnej młodości pamiętam jak niektóre kobiety siedziały w kościele czy przychodni w wielkich, okrągłych czapach (najczęściej z lisa). Już wtedy bardzo dziwne wydawało mi się, że można siedzieć w czapce w pomieszczeniu i to jeszcze futrzanej. Na szczęście ten dziwny zwyczaj i te czapy odeszły w niepamięć (przynajmniej tak mi się wydawało).

Tymczasem ostatnio przejęty zgrozą obserwuję powrót tychże czap (może już nie z lisa, ale z jakichś innych stworów), a dziś na zakupach spotkałem przynajmniej 3 (!) kobiełki bez okryć wierzchnich ale za to w monstrualnych futrzanych garnkach na głowie.

Czy zwariowałem czy to tylko jakieś deja vu?
Obserwuj wątek
    • kombinerki.pinocheta Re: Futrzane czapy 27.01.11, 18:36
      Jakies zdjecie by sie przydalo, bo my na wsi nie mamy takich atrakcji.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Futrzane czapy 27.01.11, 18:36
      Kobiety zawsze były niepraktyczne (to eufemizm, chciałem napisać ostrzej) w kwestii ubioru.
      Także czapki w pomieszczeniach nie robią na mnie wrażenia.
      Dużo większe robią męskie szaliki na szyjach, oczywiście również w pomieszczeniach... I kapelusze.
      • bijatyka Re: Futrzane czapy 27.01.11, 19:00
        Dużo większe robią męskie szaliki na szyjach, oczywiście również w pomieszczeniach...

        W pedał-pętelkę
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Futrzane czapy 27.01.11, 19:06
          >
          > W pedał-pętelkę

          To się samo przez sie rozumie.
          • real_mayer Re: Futrzane czapy 27.01.11, 22:12
            graf kazali Ci sygnaturkę zmienić?
    • generation_p Re: Futrzane czapy 27.01.11, 18:51
      Nie.

      Też mam taką czapę, bo ciepła.

      Ale ja z tych co zimą rezygnują z extra wyglądu na rzeczy utrzymania ciepłoty ciała, a powszechnie wiadomo, że jak w głowę ciepło to i w resztę.

      Ale nie rozumiem jednego, przecież dzisiaj nie jest chyba tak zimno ?
      I dlaczego te kobiełki poruszały się w tym wewnątrz budynku ?
      • wicehrabia.julian Re: Futrzane czapy 27.01.11, 18:53
        generation_p napisała:

        > I dlaczego te kobiełki poruszały się w tym wewnątrz budynku ?

        a dlaczego baby z moich wspomnień też nie zdejmowały czap? zdaje się, że niektóre kobiety mają wyższą temperaturę wrzenia mózgu
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Futrzane czapy 27.01.11, 18:56
        generation_p napisała:

        > Nie.
        >
        > Też mam taką czapę, bo ciepła.
        >
        > Ale ja z tych co zimą rezygnują z extra wyglądu na rzeczy utrzymania ciepłoty c
        > iała, a powszechnie wiadomo, że jak w głowę ciepło to i w resztę.

        Większość kobiet rezygnuje z czapek na rzecz wyglądu. Chyba że w danym roku jakieś nakrycie głowy jest szczególnie popularne, jak te nieszczęsne pseudofutra.
    • alpepe Re: Futrzane czapy 27.01.11, 18:54
      to nie jest dziwne. Po zdjęciu czapy fryzura wygląda co najwyżej średnio, dlatego rozumiem te kobiety. Ja czapkę zdejmuję w każdym pomieszczeniu, ale tylko dlatego, że się nie przejmuję tym, jak to może wyglądać.
      • wicehrabia.julian Re: Futrzane czapy 27.01.11, 19:01
        alpepe napisała:

        > Po zdjęciu czapy fryzura wygląda co najwyżej średnio, dlate
        > go rozumiem te kobiety.

        yyy to wy w nich też śpicie? :)
        • alpepe Re: Futrzane czapy 27.01.11, 19:08
          Jakie wy? Umiesz czytać? Ja rozumiem, ale się odcinam. A w domu to w domu, tam można sobie poprawić fryzurę.
          • wicehrabia.julian Re: Futrzane czapy 27.01.11, 19:19
            alpepe napisała:

            > Jakie wy?

            wy kobiety, znaczy się czekają na miejsce gdzie w spokoju można poprawić fryzurę :) dobre :)
        • princessjobaggy Re: Futrzane czapy 28.01.11, 13:51
          > yyy to wy w nich też śpicie? :)

          Nastepny, ktory sie tak zacietrzewil, ze nawet odpowiedzi nie czyta, tylko kazdej na 'wy' wali.
          Przeciez Alpepe napisala, ze ona zdejmuje, bo jej to wisi jak fryzura wyglada po zdjeciu czapki.
      • shellerka Re: Futrzane czapy 28.01.11, 20:57
        e tam, moja fryzura wygląda normalnie po zdjęciu futrzaka.
        ja widziałam dwie panny w H&M, które najpierw chwilę dłuższą przymierzały te czapy. potem jedna z nich kupiła taką, a chwilę pozniej widziałam, jak z dumą paradowała w tej czapie juz po nagrzanym centrum handlowym.
        ja zdejmuję czapę, kiedy tylko robi mi się za ciepło tj. w aucie, w sklepie - w kościele może nie, bo nei zawsze ciepło:)
    • kitek_maly Re: Futrzane czapy 27.01.11, 19:01
      Ale nie mówisz o takiej? :P
      • wicehrabia.julian Re: Futrzane czapy 27.01.11, 19:08
        kitek_maly napisała:

        > Ale nie mówisz o takiej? :P

        nie to jest uszatka (lubię - fajne są)

        chodziło mi o taką

        https://1.1.1.5/bmi/stylio.pl/members/sales/6/6575_l.jpg
        • marina.sy Re: Futrzane czapy 27.01.11, 20:28
          > nie to jest uszatka (lubię - fajne są)

          Z dzieciństwa pamiętam jak niektóre chłopy po polach biegały w takich uszatych czapach.
          Na szczęście te czapy odeszły w niepamięć (przynajmniej tak mi się wydawało).
          Tymczasem ostatnio przejęta zgrozą obserwuję powrót tychże czap i to w centrach miast na głowach płci obojga!!

          Czy zwariowałam czy to tylko jakieś deja vu?
          • wicehrabia.julian Re: Futrzane czapy 27.01.11, 20:33
            marina.sy napisała:

            > Czy zwariowałam czy to tylko jakieś deja vu?

            jak najbardziej jeśli nie lubisz uszatek, są praktyczne i ciepłe jak cholera
            • marina.sy Re: Futrzane czapy 27.01.11, 20:36
              Hahaha
              A nie przyszło Ci do głowy, że to Ty zwariowałeś, bo masz problem z tym co kto i kiedy nosi na głowie?
              • wicehrabia.julian Re: Futrzane czapy 27.01.11, 20:37
                marina.sy napisała:

                > Hahaha
                > A nie przyszło Ci do głowy, że to Ty zwariowałeś, bo masz problem z tym co kto
                > i kiedy nosi na głowie?

                przyszło mi, dlatego o tym napisałem, demony przeszłości powróciły ;)
                • marina.sy Re: Futrzane czapy 27.01.11, 20:40
                  No to dobrze, już wiesz gdzie leży problem: zwariowałeś.
                  • wicehrabia.julian Re: Futrzane czapy 27.01.11, 20:44
                    marina.sy napisała:

                    > No to dobrze, już wiesz gdzie leży problem: zwariowałeś.

                    dzięki za info, i to darmowe, bez kładzenia się na kozetkę, łyknę aspirynę, może mi przejdzie
                    • marina.sy Re: Futrzane czapy 27.01.11, 21:29
                      Zadałeś pytanie i sam sobie na nie odpowiedziałeś.
                      Proszę bardzo.
                      • wicehrabia.julian Re: Futrzane czapy 27.01.11, 21:31
                        marina.sy napisała:

                        > Zadałeś pytanie i sam sobie na nie odpowiedziałeś.
                        > Proszę bardzo.

                        autodiagnoza, nie ma co...
    • rzeka.chaosu Re: Futrzane czapy 27.01.11, 19:34
      Ja mam taką czapkę, ale nie toczek tylko uszatkę. I nie jest wielka. Wyglądam w niej ładnie. ;P Nie jest z żywego stworka, sztuczna. Noszę do zimowego płaszcza, ale już do kurtki mi nie pasuje.

      Czepiasz się. ;P
      • kombinerki.pinocheta Re: Futrzane czapy 27.01.11, 19:39
        Przeciez napisal, ze nie chodzi o uszanke. Uszanki mnie tez sie podobaja.
        • rzeka.chaosu Re: Futrzane czapy 27.01.11, 19:43
          Hmmm ciekawe, bo czytałam założycielski post i nie zauważyłam, żeby to napisał. ;P Przemęczenie.
          • kombinerki.pinocheta Re: Futrzane czapy 27.01.11, 19:50
            Wierze Ci.
    • lolcia-olcia Re: Futrzane czapy 27.01.11, 19:38
      Okropne są jak dla mnie, moja babcia takie nosi...
      • wicehrabia.julian Re: Futrzane czapy 27.01.11, 19:42
        lolcia-olcia napisała:

        > Okropne są jak dla mnie, moja babcia takie nosi...

        no właśnie, tamte baby z przeszłości teraz są babciami
    • kropkaaga Re: Futrzane czapy 27.01.11, 19:41
      Mnie te czapy przerażają.Patrząc na nie wyobrażam sobie ile zwierząt musiało zginąć:(

      Ze sztucznego futerka są OK:)
      • wicehrabia.julian Re: Futrzane czapy 27.01.11, 19:52
        kropkaaga napisała:

        > Mnie te czapy przerażają.Patrząc na nie wyobrażam sobie ile zwierząt musiało zg
        > inąć:(

        atem, zwierzęta są pyszne :)
        • rzeka.chaosu Re: Futrzane czapy 27.01.11, 20:04
          Tak, szczególnie lisy, rysie i norki.
          • wicehrabia.julian Re: Futrzane czapy 27.01.11, 20:08
            rzeka.chaosu napisała:

            > Tak, szczególnie lisy, rysie i norki.

            nie kłam, rysie są pod ochroną od dawna i nie da się ich hodować (na szczęście, bo to przemiłe acz krwiożercze kocurki)
            • rzeka.chaosu Re: Futrzane czapy 27.01.11, 20:11
              Dobrze, dobrze, za to pewnie lisy i norki są baaardzo smaczne. ;P
              • rzeka.chaosu Re: Futrzane czapy 27.01.11, 20:12
                Tak, tak, wiem. Lisy to szkodniki, a norki bozia stworzyła, żeby człowiekowi w d... zimno nie było. :)
                • wicehrabia.julian Re: Futrzane czapy 27.01.11, 20:22
                  rzeka.chaosu napisała:

                  > Tak, tak, wiem. Lisy to szkodniki, a norki bozia stworzyła, żeby człowiekowi w
                  > d... zimno nie było. :)

                  niczego takiego nie napisałem, nie chodzę w futrach, ale mam skórzane buty, pasek i lubię jeść mięso

                  i nie jestem hipokrytą
                  • rzeka.chaosu Re: Futrzane czapy 27.01.11, 20:28
                    > i nie jestem hipokrytą

                    Niczego takiego nie napisałam. Sama zwierząt nie jem, ale skóry noszę, bo jak do tej pory na buty i torebki nie znalazłam niczego lepszego, bardziej długotrwałego, itp.

                    tak mi się po prostu skojarzyło jak napisałeś, ze zwierzątka są smaczne, a mowa była o futerkowych. ;P
                    • wicehrabia.julian Re: Futrzane czapy 27.01.11, 20:32
                      rzeka.chaosu napisała:

                      > tak mi się po prostu skojarzyło jak napisałeś, ze zwierzątka są smaczne, a mowa
                      > była o futerkowych. ;P

                      miałem na myśli zwierzęta jadalne
    • six_a Re: Futrzane czapy 27.01.11, 19:57
      nie zdejmujo, bo im ciężar czapy spłaszczył fryza, a grzebienia nie zabrały, żeby se odtworzyć.

      a ja się przy okazji pochwalę mojo czapeczko, która śliczna jezd, i malutka i w ogóle cool jezd - i pewnie jedyna taka we wszechświecie (dopóki ktoś se nie zamówi takiej samej;)

      https://4.bp.blogspot.com/_QEAvcbtpDuA/SPJWL7NYxZI/AAAAAAAAAFc/qD_cr2JqSoQ/s200/czapka+szmaragd.jpg
      • alpepe Re: Futrzane czapy 27.01.11, 20:00
        granatową i czarną widziałam dziś taką w Takko. Przeceniona na 2,99 euroka. Zgadzam się, akwamarynowych nie mieli.
        • six_a Re: Futrzane czapy 27.01.11, 20:03
          nieeetam, ja mam rękodzielniczą, a nie jakąś z linii produkcyjnej. aż z norway ją ściągałam, bo pani się tam przeprowadziła i nadal robi swoje cuda na szydełkach czy tam drutach, nie znam się na tym:)
          • alpepe Re: Futrzane czapy 27.01.11, 20:05
            no widzisz, a trzeba było się udać do takko i miałabyś takie dwie!
            • six_a Re: Futrzane czapy 27.01.11, 20:14
              granatowa odpada, czarna też odpada. poza tym pewnie z jakiegoś badziewia wykonana, więc odpada na wstępie. moja jest z fhhhhrrrrrrrrancuskiej bawełny 100% noooo. weź pochwal, co Ci szkodzi:)
              • alpepe Re: Futrzane czapy 28.01.11, 16:44
                PIENKNA JEST! I z fhrancuskiej bawełny!
      • rzeka.chaosu Re: Futrzane czapy 27.01.11, 20:06
        Chciałbym cię pochwalić za noszenie kolorowych ubrań zimą. Kul. ;)
        • six_a Re: Futrzane czapy 27.01.11, 20:16
          dziękuję, za bardzo kolorowa to ja nie jestem. ale od góry nawet:)
          nie ma nic gorszego niż czarno-szary człowiek na pasach. pasy widać, człowieka nie.
          powinni odblaski obowiązkowe wprowadzić do wierzchnich zimowych.
    • 0riana Re: Futrzane czapy 27.01.11, 20:02
      Jak bylam mala, mama wytlumaczyla mi ten fenomen tak:
      te panie nie zdejmuja czapki gdy dawno nie robily trwalej lub tez maja tluste wlosy.
      Moze to o to chodzi?
      • wicehrabia.julian Re: Futrzane czapy 27.01.11, 20:09
        0riana napisała:

        > Moze to o to chodzi?

        raczej nie, dzisiejsza generacja czapiarek ma czyste włosy i jest młoda, żadnej z nich nie wystawało spod czapy nic, co wyglądało na trwałą :)
        • 0riana Re: Futrzane czapy 27.01.11, 20:38
          A to mlode te babki co te czapy nosza?
          • wicehrabia.julian Re: Futrzane czapy 27.01.11, 20:40
            0riana napisała:

            > A to mlode te babki co te czapy nosza?

            no przecież piszę, dwudziestolatki
            • 0riana Re: Futrzane czapy 27.01.11, 20:46
              O cholera, to ja nie wiem! Nie widzialam, ale ja rzadko w Polsce bywam a tutejsza mlodziez nieco inaczej sie stroi.
              • wicehrabia.julian Re: Futrzane czapy 27.01.11, 20:53
                0riana napisała:

                > O cholera, to ja nie wiem!

                właśnie ja też nie wiem, dlatego pytam
    • masher Re: Futrzane czapy 27.01.11, 20:27
      hehe ile razy widze rozne takie czapy to sobie chce taka sprawic. jakas z uszami albo rogami :D pozniej sobie tlumacze ze za stary jestem na to i nie kupuje. jedno musze przyznac tym czapom, niektore sa swietne :D
    • chersona Re: Futrzane czapy 27.01.11, 20:30
      Zauważ, że są to panie w pewnym wieku. I zwykle w berecie, nie czapce futrzanej. Też myślę, że wyjściowo chodziło o fryzurę, a potem zrobiła się z tego moda. Słyszałam, że masz w sobie dużo uroku osobistego. Zapytaj grzecznie jedną, czy dwie, czemu nie zdejmują. Może masz babcię, która tak robi...
      • wicehrabia.julian Re: Futrzane czapy 27.01.11, 20:32
        chersona napisała:

        > Zauważ, że są to panie w pewnym wieku. I zwykle w berecie, nie czapce futrzanej

        właśnie nie, na te futrzaki rzuciły się teraz młode panie
        • chersona Re: Futrzane czapy 27.01.11, 20:42
          a, to mnie chodziło o klasykę gatunku. te młode, to jakieś podróbki. młodych lepiej nie pytaj, czemu - ewidentnie taka moda, podobnie jak gumiaki w słoneczny dzień, futrzaki na nogach, wystające zimą dupne rowki i inne.
          • wicehrabia.julian Re: Futrzane czapy 27.01.11, 20:45
            chersona napisała:

            > a, to mnie chodziło o klasykę gatunku. te młode, to jakieś podróbki. młodych le
            > piej nie pytaj, czemu - ewidentnie taka moda, podobnie jak gumiaki w słoneczny
            > dzień, futrzaki na nogach, wystające zimą dupne rowki i inne.

            właśnie ta moda mnie przeraża :)
      • rzeka.chaosu Re: Futrzane czapy 27.01.11, 20:44
        Moim zdaniem to kwestia zwyczaju. Damy swoich wypasionych czap nie zdejmują, zdejmując byłby "półnagie". :)
        • czustka Re: Futrzane czapy 27.01.11, 21:41
          o to , to ,poza tym ja za moją zapłaciłam 4 stówy, phi
    • czustka Re: Futrzane czapy 27.01.11, 21:35
      A ja paraduje z lisem na głowie kupiłam se futro na łeb u jedynaka i jestem wciąż oglądana przez przechodniów w grodzie kraka;-)
      • six_a Re: Futrzane czapy 27.01.11, 21:47
        futro na łeb brzmi.
        a też masz takie łapki czy oczka zostawili?

        https://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSzYxUaUgQwJ1D6iCijDxS75596cdXPDCdSBjJK3xF-pbeaNwRv
        • czustka Re: Futrzane czapy 27.01.11, 21:53
          gustownie skroili
          o tak
          www.sklep.andrzejjedynak.pl/czapki/0/234
          • six_a Re: Futrzane czapy 27.01.11, 22:07
            no ładna, pogłaskać można.
            ale krój to chyba z hełmofonu czołgisty grigorija zaczerpnięty?;)

            https://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTpJHhBJo3-pBRZMS6tZSiIKQzxQDbPn270EWr_DuOE94ugG5WHwQ
      • wicehrabia.julian Re: Futrzane czapy 27.01.11, 22:14
        czustka napisała:

        > A ja paraduje z lisem na głowie kupiłam se futro na łeb u jedynaka i jestem wci
        > ąż oglądana przez przechodniów w grodzie kraka;-)

        jako kuriozum chyba
        • czustka Re: Futrzane czapy 27.01.11, 22:26
          Przypadkowym ludziom się podoba wiem bo zdarza się że mi to komunikują choć szczerze mówiąc nie mam ochoty słuchac co kto o tym myśli no ale cóż rzucam się w oczy wśród dzierganych beretów.
      • kropkaaga Re: Futrzane czapy 28.01.11, 00:28
        czustka napisała:

        > A ja paraduje z lisem na głowie kupiłam se futro na łeb u jedynaka i jestem wci
        > ąż oglądana przez przechodniów w grodzie kraka;-)

        Ja bym z tego dumna nie była...A Ci co się oglądają to pewnie się zastanawiają-ile zwierząt musiało zginąć by ta pani mogła sobie taką czapkę sprawić...
    • miss.yossarian nie spamuj 27.01.11, 23:00
      forum.gazeta.pl/forum/f,650,Moda.html
    • erillzw Re: Futrzane czapy 28.01.11, 01:27
      Moda wrocila ;)
      Ja mam taka czape od mamy ktora 20 lat temu dostala ja od swojego brata :P

      a wyglada tak
      czapa1

      To najcieplesza czapa jaka mialam ever i zadne -20 nie bylo mi straszne
      • wicehrabia.julian Re: Futrzane czapy 28.01.11, 08:23
        erillzw napisała:

        > To najcieplesza czapa jaka mialam ever i zadne -20 nie bylo mi straszne

        to uszatka, nie podpada pod tę kategorię
    • ursyda Re: Futrzane czapy 28.01.11, 01:52
      wicehrabia.julian napisał:
      Czy zwariowałem czy to tylko jakieś deja vu?

      nie, spoko, po prostu przeniosłeś się w czasie
    • brms Re: Futrzane czapy 28.01.11, 12:09
      Mam mocno futrzaną uszatkę. Futro jest genialne, nigdy mi się podobało, a teraz widzę jego zalety, śnieg pada, na twarz nie leci, jest ciepła. Wygląda się w niej wdzięcznie. Ale faktem jest, że w pomieszczeniach zdejmuję.
      • wicehrabia.julian Re: Futrzane czapy 28.01.11, 12:24
        brms napisała:

        > Mam mocno futrzaną uszatkę.

        ludzie co wyście się tych uszatek uczepili? ostatni raz mówię: nie chodzi o uszatki tylko garnki okrągłe z lisa!
        • brms Re: Futrzane czapy 28.01.11, 12:35
          Garnki są niemodne!
          No a futrzanka, nawet jak jest uszatką, pozostaje futrzanką...
          • wicehrabia.julian Re: Futrzane czapy 28.01.11, 12:53
            brms napisała:

            > Garnki są niemodne!
            > No a futrzanka, nawet jak jest uszatką, pozostaje futrzanką...

            czytaj ze zrozumieniem, najwyraźniej znowu są modne
            • brms Re: Futrzane czapy 28.01.11, 12:57
              Brak u mnie zrozumienia dla czap-garnków.

              Słuchaj, a może napatoczyłeś się na jakiś flash-mob?
              • six_a Re: Futrzane czapy 28.01.11, 13:21
                juluź, ja cipo mogę.

                czapa
                https://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQrdV_r3fL56Rcz9OEzKI374iKDXa3oDAKZq1unPiLBLNRH-9mH

                czapa
                https://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRbxB5KyYRWLgWAn0ZdhM7bk5mxbkoV7NjwvnIEC7gkTci_907ijg

                oraz lis , który może dostać w czapę, coby spocząć na czyimś łbie
                https://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQOIFp619gA4LjOXfo_HH8spSnKwr47pIDIbC8J47wwtgampo7jGQ
                • wicehrabia.julian Re: Futrzane czapy 28.01.11, 13:26
                  six_a napisała:

                  > juluź, ja cipo mogę.

                  dzięki, o te czapiska właśnie chodziło
                  • brms Re: Futrzane czapy 28.01.11, 13:45
                    To nie są garnki w stylu lat 70! (właściwie nie wiem, kiedy dopadło cię dzieciństwo, strzelam)
                    Na dodatek, pod czapką modelka, taka to może nawet w wałkach i siatce wystąpić i nieźle wygląda.
                    Następnym razem patrz na inną część ciała!

    • 10iwonka10 Re: Futrzane czapy 28.01.11, 16:40
      Jak ja zdejmiesz to wlosy sa przyklepane, elektryzuja sie dalego chyba wygodniej jak sie ja ubierze i nie sciaga az sie przyjdzie do domu.

      Ja tam nie lubie takich zadnych czap:-)
    • samentu Tez mam taką czapę 28.01.11, 18:13
      ale nie z żadnego stwora, tylko z sztucznego futra
      na zime w sam raz
      ale w pomieszczeniach zdejmuję, bo wytrzymac się nie da
    • akle2 Re: Futrzane czapy 28.01.11, 18:48
      Fajnie, że jest moda na futrzane czapy, w końcu od tego jest zima, żeby je nosić. Ale czap w pomieszczeniu, bez odzieży wierzchniej też nie trawię.
    • mrs.g Re: Futrzane czapy 28.01.11, 20:52
      Nooo Jacykow mowil, ze to baaardzo modne teraz jest. Ja osobiscie nie mam, nie planuje rowniez zakupu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka