praca praca:)

06.02.11, 18:48
Hej,
mam mały dylemat, może coś podpowiecie:). Studiuję na 4 roku i pracuje jako lektorka, codziennie łącznie z sobotami no i mam jeszcze propozycję pracy w niedziele. Z jednej strony potrzebne mi są pieniędze no ale zeby az praca w kazda niedziele?Co prawda tylko 2 h ale jednak jak sie doliczy dojazd... Myslę, ze nie bedzie to takie męczące ale boje sie, ze pozniej sobie nie poradze z nauka i praca i ze jednak powinnam miec jeden dzien wolny w tyg. Wiem, ze nie jest to sprawa zycia i smierci ale nie moge podjąc dezycji. A Wy pracujecie tez w weekendy? Zgodzililibyscie sie na moim miejscu?
    • sid-the-sloth Re: praca praca:) 06.02.11, 18:51
      I ani jednego dnia wolnego? A chociaż finansowo się opłaca?
    • akle2 Re: praca praca:) 06.02.11, 18:55
      Nie radzę. Ja przez 10 miesięcy dorabiałam w weekendy (oprócz regularnej pracy w tygodniu) i myślałam, że zwariuję. Musi być jakiś dzień wolny żeby się zresetować i w gaciach po domu połazić, bo inaczej długo tak nie pociągniesz. Organizm upomni się o swoje, prędzej czy później.
      • sid-the-sloth Re: praca praca:) 06.02.11, 18:56
        Popieram.
      • lemonmint Re: praca praca:) 06.02.11, 19:01
        Czy ja wiem czy się opłaca...to będzie kilkaset zł za miesiąc bo to tylko 2 godziny w te niedziele więc nie wiem czy warto az niedziele poświęcać. Juz się prawie zdecydowałam ale teraz wlasnie myślę, ze powinien byc jeden dzien na pochodzenie w piżamie do południa:). Tylko ze jestem malo asertywna i cięzko mi powiedzieć 'nie' bo propozycja jest z fajnej szkoły, w której juz dlugo pracuje.
        • soulshunter Re: praca praca:) 06.02.11, 19:05
          pochodz jakis czas i sam zobaczysz. Ze swojego doswiadczenia mowie ze nie warto zwlaszcza psychicznie.
    • rzeka.chaosu Re: praca praca:) 06.02.11, 19:00
      Niedziela to już przesada, chociaż dla chcącego nic trudnego. Łączyłam przez ponad rok pracę na pół etatu, studia dzienne i studia zaoczne. Męczące, ale przynajmniej miałam co drugi weekend wolny.

      Obecnie łączę prace pełnoetatową ze studiami dziennymi i źle nie jest.

      Moim zdaniem musisz podjąć decyzje czy znajdziesz czas dla siebie. Bo na dłuższą metę brak czasu na własne przyjemności jest koszmarem. Ja np. nie miałam nawet kiedy iść na zakupy (nie tam ciuchowe, spożywcze!). :)
      • lemonmint Re: praca praca:) 06.02.11, 19:04
        No ja własnie zerwałam z chłopakiem i chciałam 'się czymś zając' i to bardzo i nawet ta propozycja byla mi na rękę tylko miałam juz miesiąc temu bardzo intensywny okres w pracy i na uczelni i niestety ze stresu i z niewyspania zaczynałam chorowac- nie moglam jesc, spac, wymiotowałam itd. Teraz mam 'ferie' i trochę luzniej dlatego odpoczęłam ale myślę, ze to chyba juz przesada pracowac 7 dni w tyg.
        • sid-the-sloth Re: praca praca:) 06.02.11, 19:06
          Czyli masz odpowiedź.
      • akle2 Re: praca praca:) 06.02.11, 19:09
        Owszem, można być na chodzie do północy, sama łączę pracę pełnoetatową ze studiami wieczorowo-zaocznymi (chodzę z dwiema grupami żeby było szybciej) i jeszcze ze sportem, ale walczę o to by przynajmniej co drugi weekend był wolny. Jeśli zdecyduję się dorabiać to tylko wieczorami, w te dni gdy nie mam zajęć uczelnianych.
    • happy_time Re: praca praca:) 06.02.11, 19:12
      Ile masz zajęć w tygodniu? Bo to też ma znaczenie. Może masz możliwość przełożyć niektóre zajęcia, żeby zrobić sobie dzień wolny w tygodniu? Jeszcze niedawno pracowałam na pełen etat + co druga sobota, a w co drugi weekend miałam zajęcia na uczelni. W piątek już od 16 do 22, w sobotę i niedzielę średnio po 10 godzin. Było ciężko, ale wiedziałam, że to tylko przez jakiś czas.
      Na jaki czas musisz podpisać umowę? Będziesz miała możliwość zrezygnowania? Jeżeli potrzebujesz pieniędzy to spróbuj.
      • akle2 Re: praca praca:) 06.02.11, 19:16
        Ano właśnie, może dałoby radę przebudować plan, żeby mieć jakiś cały dzień wolny w tygodniu, w końcu wcale nie musi to być niedziela. Nawet się przyda w tygodniu na jakieś sprawy urzędowe bez konieczności zwalniania się.
      • lemonmint Re: praca praca:) 06.02.11, 19:16
        Niestety nie mogę sobie zrobic dnia wolnego w tygodniu. Codziennie pracuję od 7.30 do 9.30, w przerwie 3 razy w tygodniu zajęcia na uczelni, pozniej zaleznie od dnia mniej więcej od 16 do 21, w soboty od 8 do 13. Muszę podpisać umowę na pół roku.
        • happy_time Re: praca praca:) 06.02.11, 19:25
          Pół roku to nie dużo, szybko zleci, ale w tygodniu masz bardzo dużo zajęć. Musisz sama zdecydować bo każdy ma inną wytrzymałość. Jeżeli nie miałabym problemów finansowych to bym się chyba nie zdecydowała.
    • akle2 Re: praca praca:) 06.02.11, 19:14
      Ewentualnie możesz spróbować "warunkowo" na 1 semestr i zobaczysz czy dajesz radę. Ale uprzedzam, ze to wtedy odbije się jakości Twojego życia i pracy, bo będziesz wiecznie zmęczona - psychicznie.
      • raduch Re: praca praca:) 06.02.11, 19:47
        Zgadzam się, to tylko na krótko i jeżeli naprawdę się opłaca albo liczymy ze o nas będą pamiętać przy następnych propozycjach.
        I tak mi się przypomniało... :) Lata temu akurat z żoną mieliśmy nóż na gardle i pracowaliśmy też weekendowo. Pewnej niedzieli wracamy drogą krajową, a tu - zdziwienie - panienki nie stoją. MLP ponuro: zauważyłeś? Nawet k...wy mają wolne, tylko my zasuwamy jak te osły.
    • wiatrpoludnia Re: praca praca:) 06.02.11, 19:49
      ja na Twoim miejscu bym się zgodziła tym bardziej, że to tylko 2 godziny. nie patrz na to wyłącznie jak na dodatkowe pieniądze co miesiąc, ale przede wszystkim jako inwestycję na przyszłość. domyślam się, że pracujesz 6 dni w tygodniu, ale nie są to całe dnie i zostaje Ci jeszcze trochę czasu na naukę i odpoczynek. poza tym weź pod uwagę, że 5 rok zbliża się wielkimi krokami, a wtedy nie ma dużo godzin.
      moim zdaniem warto przyjąć tę propozycję, bo każda praca na studiach później procentuje- a już na pewno w przypadku kiedy masz perspektywy zatrzymać tę pracę po studiach.
    • duchess85 Re: praca praca:) 06.02.11, 20:50
      jestem lektorką, pracuję w podobnym systemie jak Ty. Pracowałam w soboty (wolne niedziele) i już to było dla mnie za dużo. Na Twoim miejscu odpuściłabym niedziele, serio. Wykończysz się.
    • mocno.zdziwiona Re: praca praca:) 06.02.11, 23:07
      Przez krótki okres pracowałam 7 dni w tygodniu i zrezygnowałam. Potrzebowałam dnia żeby wypocząć, wyspać się, móc nic nie robić.
      Na Twoim miejscu brałabym tę pracę tylko jeśli masz nóż na gardle. W przeciwnym wypadku nie warto, lepiej odpocząć.
      • akle2 Re: praca praca:) 06.02.11, 23:19
        Nie wiem, ile płacą lektorowi na rękę za dwie godziny pracy, ale wydaje mi się, że nie są to aż takie pieniądze, żeby dla dwóch godzin rujnować dzień i rezygnować z możliwości odpoczynku. Brak odpoczynku to cały szereg zaburzeń psychosomatycznych, od wypadających włosów poczynając, na zwidach i trudności w koncentracji kończąc. Wobec tego - tylko jak jest nóż na gardle.
        A skoro nie wolne w tygodniu, to może uda się wynegocjować parę groszy więcej za dotychczasową pracę i na jedno wyjdzie?
    • vandikia Re: praca praca:) 06.02.11, 23:17
      ja bym nie wyrobiła psychicznie
      musze mieć choć jeden dzień oderwania
      • lemonmint Re: praca praca:) 06.02.11, 23:41
        Właśnie nie są to kosmiczne pieniądze- za miesiąc wyjdzie niecałe 400 zł więc może lepiej żebym wcisnęła jeszcze gdzieś w tygodniu jakieś 2 dodatkowe lekcje prywatne w domu. Bo to jeszcze jest na 16 więc niby tylko 2 godziny ale caly dzien swiadomosc, ze jednak trzeba gdzies isc. Ja to chyba nienormalna jestem bo sie boje zawsze, ze mi zabraknie pieniędzy i że jestem leniwa skoro mi się nie chce. PRzydałyby mi się pieniądze, zwlaszcza ze w wakacje jest duzo gorzej ale tez nie jest tak, ze nie przezyje bez tych kilku stów.
        • mocno.zdziwiona Re: praca praca:) 07.02.11, 14:23
          Taka praca 7/7 to też brak możliwości wyskoczenia gdzieś za miasto, na wycieczkę ze znajomymi czy na odwiedzenie rodziny / przyjaciół mieszkających dalej. Jeszcze może gdyby to było rano albo późnym wieczorem, a tak 16 rozwala Ci cały dzień.
    • asiakozlowska80 Re: praca praca:) 10.02.11, 17:47
      Ja bym sie nie zgodzila , uważam że warto chociaz jeden dzien w tygodniu miec caly dla siebie.
      Pozdrawiam Joanna
      P.S Tak dla relaksu zapraszam Cie na moj poradnik urody uwodzicielskizapach.pl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja