Dodaj do ulubionych

Pierwsze spotkanie z EUROPĄ

IP: 80.48.96.* 25.04.04, 13:38
Pamiętacie jak pierwszy raz wyjechaliście "na zachód" ? Co Was zafascynowało?
Obserwuj wątek
    • Gość: baba Re: Pierwsze spotkanie z EUROPĄ IP: *.acn.waw.pl 25.04.04, 13:48

      Bylo to w roku 1987, pojechalam z pielgrzymka do Rzymu, oczywiscie jak
      najtaniej, prawie cale zarcie ze soba, napoje w proszku+ woda z fontanny, te
      klimaty, ale ja nie o tym.
      Otoz zafascynowaly mnie 2 rzeczy:
      autostrady, gdzie podczas jazdy mozna bylo pisac pocztowki
      fakt, ze za liry wydane na napoj sprite moglam sobie kupic w Warszawie pare
      butow(fakt, ze sandalow, ale normalnych, nie jakies plastykowe badziewie).

      Dominowal jednak cielecy zachwyt przy zwiedzaniu zabytkow :-)
    • betty-bt Re: Pierwsze spotkanie z EUROPĄ 25.04.04, 13:50
      Dokladnie 11 lat temu wyjechalam pierwszy raz do Niemiec. Pierwsze wrazenie-
      jak tu czysto na ulicach!
    • Gość: Lena Re: Pierwsze spotkanie z EUROPĄ IP: 80.48.96.* 25.04.04, 13:59
      Moja przyjaciółka jest skrzypaczką. Czasem opowiada jak w latach
      osiemdziesiątych wraz z filharmonią wyjechała do Paryża. Przyjechali do hotelu
      późną nocą, w hotelu uruchomiono kuchnię, kelnerów itp. A tu .. wysiadł prąd.
      To Polacy włączyli swoje grzałki i maszynki by sobie coś podpichcić. Ech,
      artyści ...
      • zalotnica Re: Pierwsze spotkanie z EUROPĄ 25.04.04, 15:30
        Gość portalu: Lena napisał(a):

        >Moja przyjaciółka jest skrzypaczką. Czasem opowiada jak w latach
        >osiemdziesiątych wraz z filharmonią wyjechała do Paryża. Przyjechali do hotelu
        >późną nocą, w hotelu uruchomiono kuchnię, kelnerów itp. A tu .. wysiadł prąd.
        >To Polacy włączyli swoje grzałki i maszynki by sobie coś podpichcić. Ech,
        >artyści ...

        swietne....
        Pierwszy byl Londyn i na zawsze pozostanie w mej pamieci jako cos wielkiego,
        niepowtarzalnego... , nigdy nie zapomne jak powitaly mnie "tanczace"
        gazety na ulicach, olbrzymich marketow sprzedajacych doslownie wszystko,
        wymienie tylko Harod's, godzinami moglam sie po nich walesac, ogladac
        dotykac ale tylko od czasu do czasu kupowac...wspomne rowniez o slynnym
        Portobello, market staroci ze wspaniala porcelana, srebrem i zlotem...
    • joasia1 Re: Pierwsze spotkanie z EUROPĄ 25.04.04, 20:01
      Pierwszy wyjazd za granice - w 1976 do Niemiec do dziadka (mialam wtedy 17 lat).
      Oszalamiajaca byla ilosc towaru w sklepach i samochody ktore znalam do tej pory
      tylko z obrazkow.

      co mi sie zdecydowanie nie podobalo:
      - czerwone dachy (dachowka)
      - "martwe" okna noca (zaluzje)
    • muszek0 doznania z WC 26.04.04, 08:21
      jest papier!!!
      nie ma pokręteł przy baterii umywalkowej!!!
      • Gość: gero1 Re: doznania z WC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.04, 09:47
        W polowie lat osiemdziesiatych jako dziecko wylądowałem w Friedland. Pewnie
        nazwa ta nic wam nie mówi, trzy tygodnie mieszkałem w wieży Babel ze wszystkimi
        nacjami świata.
        Friedland śni mi się czesto do tej pory, najcześciej wysiadam z pociągu i ze
        zdziwieniem stwierdzam, ze jestem w obozie przejściowym Friedland.
    • j_u Re: Pierwsze spotkanie z EUROPĄ 26.04.04, 09:41
      Mnie fascynuje przede wszystkim jedno zjawisko od pierwszego wyjazdu i za
      kazdym razem do dzis: zawsze, kiedy wracam, poznaje, ze jestem juz w Polsce po
      tym, ze toalety na stacjach benzynowych staja sie smierdzace i platne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka