wlasnie stwierdzilem ze nie oplaca sie byc we wspolczesnym swiecie normalnym facetem. zostalem feminista. od dzis kazda prace beda wykonywaly kobiety. chcecie rownouprawnienia? prosze was bardzo, macie!
- przeprowadzka- kobiety wnosza mi ciezkie graty. specjalnie zamieszkam na 10 pietrze bez windy albo z popsuta i z waska klatka schodowa. zobaczymy wasze rownouprawnienie. nawet zakupie fortepian i pianino jako podstawki pod cos. i pomykac mi tam na schodach!
- kibel o 4 nad ranem tez bedzie mi przetykala kobieta. w dodatku apetycznie wygladajaca, bo mam dosc juz oblesnych facetow z wystajacym rowem nad spodniami w trakcie schylania, kucania.
- o 4 nad ranem gdy dopadnie ja/ mnie czy potencjalnego dzieciaka bol glowy, sraczka czy cos innego to beda skakaly po lekarstwa do apteki na drugi koniec miasta. i to biegusiem! tak bede lamentowal i sie zwijal
- sie w koncu nauczycie gotowac! koniec z gotowaniem, pieczeniem itd. zjem chocby mi podeszwe z kapcia podano! albo sie nauczycie mnie na garbie do karetki znosic bo sanitariuszom facetom nie dam sie na noszach zniesc.
- z psem tez bedziecie skikac o 3 w nocy w deszczu, i po bulki jesli laska tez prosze wstawac o 5 rano, bo chce zjesc sniadanie jak sie tylko ogarne w lazience w godzine...
- dam sie wozic- przezegnam sie i jak cos to tez bede komentowal, piszczal i przeklinal. mam byc na czas, bezpiecznie dowieziony.
- opal na zime- jakby juz byl domek to tez przerzuci sobie sama kobieta. lopate w garsc i przynajmniej w czastce zrealizuje sie w zawodzie gornika.
- zakupy- robcie sobie same, macie tu ukierunkowane zamilowania, czemu nie macie sie spelniac. tylko zostawcie mi cos na waciki, wszak cos przez ta godzine rano i wieczorem musze robic w lazience.
- sprzatanie- palcem nie kiwne! gosposie sobie zatrudnicie- kobiete
- drzwi? otwierajcie sobie same. krzeslo podsunac? a dziekuje. zamowcie mi tez cos smacznego bo zglodnialem :] uprzejmnie bede sie godzil na wszystko, tylko musicie zadbac abym milo i rozrywkowo spedzal czas.
- w kolejkach? nawet jakby byly same ciezarne babcie to bede stal i nikogo nie przepuszcze. rowne prawa macie u mnie gwarantowane. autobusy? kochane, postoicie jak inni. mnie tez moga bolec nogi, kregoslup i glowa.
- nawet dam za siebie placic. o, wrecz sponsorki moge sobie poszukac. ktoras chetna? bede tylko w domu z psami i ksiazkami. czasem moze gosposie pogonie i powybrzydzam ze nie tak, ze za wolno...
- no i wakacje, gdzies tak przynajmniej 2/3 razy do roku bo inaczej sie zanudze w domu.
inne pozycje jeszcze sie dopisze w trakcie. gwarantuje rownosc w kazdej dziedzinie. bede tylko pachnial, ladnie wygladal i glupawo sie usmiechal. nie umiem tego ale sie naucze. nawet jakbym cos zrypal kompletnie to tez nic sie nie stanie. przecie jestescie cierpliwe i wyrozumiale, zaradne, zorganizowane i wszystko potraficie, wiecie lepiej. nie bede wydawal opini, nawet zapytany. jedynie ogranicze sie do potakiwania albo kwasnej miny i focha jak cos mi nie bedzie pasowalo. tak uproszczona komunikacja powinna sie sprawdzic. aaaa i nie zapominajmy o moich potrzebach, od orgazmow ktore chce miec nawet sie nie ruszajac po urozmaicone zycie :] chce byc zaskakiwany, polubie kwiaty, czekoladki itd. bez okazji prosze, bo okazje sa takie pospolite i nie pokazuja ze o mnie sie dba. tak, juz sie mi podoba feminizm, odrobine go nawet unowoczesnilem. prosze nie krzyczec bo glowa mnie boli :] przyzwyczajcie sie tez do spania na kanapie, czasem bedziecie karane wygnaniem z wygodnego lozka :]
ps. po rozwodzie macie mnie utrzymywac na tym samym poziomie, dzieci tez zatrzymam i bede chcial alimentow. bo to ze sie rozwiedziemy jest wiecej niz pewne- znudzicie mnie, odkocham sie, przestaniecie mnie zaspokajac, zmienicie sie... :]
czy moze jednak wrocimy do partnerskiego modelu jaki mieli rodzice, dziadkowie i wczesniejsze pokolenia? ;)