10.01.21, 04:11
Wątek sprowokowany/zainicjowany przez Ertesa, ktory dziala jak dupek. Walic w podbrzusze. A nuż sie uda zranić, dosięgnąć wrażliwego miejsca. Ja nie osmielibym sie wypisywac tu moje domysly na temat jego pożyć malzenskich, porzuconych żon z dziećmi, jego nowych mlodziutkich laskach. Bo nic o tym nie wiem. Bo to jego życie. Bo nie ma nic wspolnego z tym, o czym rozmawiamy.

Nie skrywam tu tez, od lat (w przeciwienstwie do mojego brata) pewnych faktow o mojej rodzinie. Nie czuję sie uwiązany politycznymi, ideologicznymi, religijnymi wyborami czy inklinacjami ni moich rodzicow, ni rodzenstwa. Zadne z nich nie jest dla mnie powodem ani do dumy, ani do wstydu.

I o tym tu. Bo temat ciekawy i płodny.

Mój ojciec byl komunistą. Kiedys tu, na forum, w trakcie kolejnej sprzeczki ze Swiatlem, już wtedy bardzo, bardzo prawicującym (pamietacie, ze Swiatlo sie prawicowal dlugo i stopniowo?), spytalem go "Nie sadzisz, ze tatus byl komunistą?", na co odpowiedzial, ze nie. A był. Swiatłu był ten fakt po prostu rodowodowo niewygodny.

Ojciec (rocznik 29) pochodzil z malego biednego miasteczka na wschodzie Polski, z rodziny jako-tako sobie radzącej. Niemal cale jego rodzenstwo (8 sztuk) poszlo w uniwersytety za PRL. Stali sie cos tam znaczącymi wlasnie w PRL. Taka pół-średnia prlowska klasa. Zadnych cudow. Tyranina. Kanalizacja na przelomie lat 70/80. Telefon dopiero po 89. Ale w Warszawie. Takie pół-prestiżowe stanowisko powiązane z rolnictwem. Ojciec nigdy nie rzucil legitymacji partyjnej (choc w 1982-3 chodzil na demonstracje; pewnie tak jak w 1956 nadal wierzył).

Mama owszem (rocznik 1940), wycofała sie z PZPR za Solidarnosci. Domyślam sie, ze do partii wstąpiła pod wpływem ojca, ktory dominowal w domu. A może sie mylę. Juz sie nie dowiem. Wiem, ze z nim "wpadła" mając 18 lat, gdy on lokatorował jako student u mojej babci w 1958 w odbudowywującej się pod-Warszawie. Mama ze smiechem jednak wspominala, ze plakala, gdy w jej szkole ogloszono smierc Stalina (rok 1953).

Ojciec byl ateistą i antyklerykałem. Czytał "Politykę", "Forum", sluchał Voice of America, BBC (wszystko po polsku). Z jego biblioteki pożarłem dzieła zebrane Boya-Żeleńskiego oraz "Opowiesci biblijne" Kosidowskiego w wieku przed-pryszczatym.

Mama- nikt nie wie do konca. Z rozmow z mamą w ciągu lat wnoszę, ze agnostyczka. Nigdy sie nie modlila. Wogole nie bylo religii w naszym domu. Nie bylo "Żydów", "pedałów". Te pojecia poznalem w szkole i 'na podwórku'. Gdy odkrylem, ze wszyscy moi rowiesnicy idą do komunii, zażyczyłem sobie, ze tez chce, że muszę. Rodzice sie zgodzili, oznajmili tez ze musze sie wpierw ochrzcic. (Dzis domyslam sie ze to byla raczej mama po burzliwych dyskusjach z tatusiem. Mojego brata ochrzcila potajemnie nasza podzamojska rodzina, gdy jako dziecię spedzał tam letnisko. Po prostu babcia go zaniosla z babami do kosciola pod nieobecnosc rodzicow.)
Poszedlem wiec do niedzielnej szkolki przygotowawczej, dosc tajnej, tajnej jednak nie przed komuną, ale przed rowiesnikami i ich rodzicami. Nie ochrzczone dziecko w wieku komunijnym bylo przeciez wowczas tabu. Pewnie jest do dzis. Wkrotce zostalem nawet ministrantem, bo bardzo mi sie podobala scena pod oltarzem. Natychmiast jednak stwierdzilem, ze to wszystko nudne, i co mnie to obchodzi, ze nic z tego nie rozumiem i wogole. I gdy tylko wyczytalem cos o ateizmie, to od razu wiedzialem, ze to wlasnie ja.

Tak jak, gdy ogladalismy jakis film w TV z calą rodziną (mialem z 8 lat pewnie) i w tym filmie ktos wspomnial (glosem polskiego lektora), ze ten i ów jest "taki" (zadne definiujace slowo chyba nie padlo), spytalem wiec zaraz rodzicow, co to, na co mi odpowiedzieli najpewniej o panach, ktorzy lubią panów i już wiedzialem też, że to ja.

Moj coming-out nastąpil dopiero jednak w Kanadzie. Rok 1987. W domu rodzicow nadal nie bylo telefonu, oczywiscie. Zadzwonilem wiec, jak zwykle do mamy w pracy. Mamy reakcja byla taka, ze "zawsze cie kochamy" itd. Teraz niech powie tacie. Zadzwonie znow za pare dni. (Wtedy dzwonic z Polski do Kanady to byly bardzo drogie sprawy, a juz wlasciwie niemozliwe z urzedowego telefonu.) Zadzwonilem, mama doniosla, ze tatus chyba nie spał przez jedną noc, po czym stwierdził, ze wszystko jest w porzadku.
Rodzice pozniej juz odwiedzili mnie i mojego ex w Vancouver. To juz kopa lat temu. Pozniej poznali Braza, spotykalismy sie, my i moi rodzice, w Montrealu, w Polsce, w Brazylii, i znow wielokrotnie w Polsce.

Gdy ojciec żył, mama zaś nie miala jeszcze alzheimera, kiedykolwiek dzwonili, pytali o Braza i go pozdrawiali. Jesli Braz odebral telefon, swoją łamaną angielszczyzną (mama) czy łamanym francuskim (ojciec) gawedzili przez chwilę, nim Braz podal mi telefon. Wyjątkiem były telefony od brata. Gdy Braz odebral, zawsze bylo "Is Chris there?". Braz to olewal, niekiedy sie smucil, czasem sie zżymal, niekiedy złościł. A ja to bratu wybaczałem, usiłowałem to zrzucać na jego 'towarzyską niezręczność" itd.

A pózniej (jednocześnie) cała reszta. To forum. I parcie Swiatly ostro na prawo. Coraz dalej. Pamietacie pokrzykiwania typu "To nie przejdzie!", "Całe lewactwo musi zostać zlikwidowane!" To bylo tylko na forum...

[tu wyciąłem kawałek spowiedzi o wydarzeniach z zeszłego roku w Polsce, gdy ktoś musiał się tam udać, by znalezć dom opieki dla mamy]

Gdy piszę, że mój ojciec był komunistą, brat faszystą (być może to się zmieniło, ale ja już się o tym pewnie nie dowiem), ja zaś centro-lewicowcem, to nie "mieszanie rodziny z blotem", to spowiedz, fakty. Czego mam sie wstydzic? Wszyscy mamy takie historie.
Obserwuj wątek
    • xurek Re: Spowiedz. 11.01.21, 14:44
      bardzo interesujacy i osobisty wpis. czy zostales w koncu ochrzszczony i poszedles do komunii?

      mysle, ze z dylematami polityczno - religijnymi borykalo sie wtedy bardzo wiele rodzin. rowniez z problemem "politycznego rozlamu w rodzinach dzis" boryka sie wiele, moja rowniez.

      my staramy sie jednak postawic rodzine i laczace nas wiezy ponad nasze (chwilowe?) przekonania polityczne i w styuacjach podbramkowych nie poruszac poltycznych tematow. jak dotad nam wychodzi.
    • xurek Re: Spowiedz. 11.01.21, 14:52
      "Wątek sprowokowany/zainicjowany przez Ertesa, ktory dziala jak dupek. Walic w podbrzusze. A nuż sie uda zranić, dosięgnąć wrażliwego miejsca. Ja nie osmielibym sie wypisywac tu moje domysly na temat jego pożyć malzenskich, porzuconych żon z dziećmi, jego nowych mlodziutkich laskach. Bo nic o tym nie wiem. Bo to jego życie. Bo nie ma nic wspolnego z tym, o czym rozmawiamy."

      Dac sie "sprowokowac" to Twoj a nie Ertesa wybor. To, ze sie nie lubicie od lat, jest tutaj wszystkim wiadome, ale mozna w takim wypadku wybrac rowniez droge nie rozmawiania ze soba i nie dopisywania sie do postow nielubianej osoby.

      Moze sie myle, bo pamiec moja dzis juz nie najlepsza, ale wydaje mi sie, ze wszystko, czym "walil w Ciebie Ertes" pochodzilo z forumowej wymiany miedzy Toba a Swiatlem. Natomiast to, czego Ty tuaj o Ertesie "nie osmieliles sie wpisac" jest dla mnie zupelnie nowe, a nie mam chyba az takiej amnezji, wiec pewnie nie pochodzi z informacji zdobytych na forum? Juz sam ten fakt, jezeli prawdziwy, stawia Twoja wypowiedz na zupelnie innym poziomie, ktorego ja osobiscie wolalabym na forum nie czytac.

      Nie po raz pierwszy pojawiaja sie tutaj wiadomdosci zdobyte przez Forumowiczow innymi kanalami i w kazdym takim wypadku jestem tym osobiscie gleboko rozczarowana.
      • kan_z_oz Re: Spowiedz. 13.01.21, 09:46
        Ertesa mozna byloby walic mocno na podstawie wpisow forumowych o rodzwodzie/zonach itp. Nikt tego tutaj nie robil i slusznie. Dlaczego mozna uskuteczniac walenie CJ o brata?
        Nie sa to informacje zdobyte poza tym Forum. Moge Ci dokladnie opisac rozwod Ertesa na podstwie tylko jego tutaj wpisow. Byl bardzo brzydki.
        • kan_z_oz Re: Spowiedz. 13.01.21, 09:57
          Takie jest zycie. Kazdy ma brzydki rodzial do rozwiazania. Czy jest sens dlubac? Jak na ten przyklad dlubac Xurku w Twoim ukadzie na podstawie zamieszczonych tutaj info.
          Zero korzysci z tego. Zero dla ludzi czytajacych. Kazdy ma swojego mola i rzeczy do rozwiazania; jak CJ z bratem.
          Moja matka byla tez komunistka i nie rozmawiam z siostra z zupelnie innych powodow. Czy ktos chce to tutaj analizowac? Ja nie. Z dala sie trzymam. Takie sa rodzinne ohydne sytuacje.

          Nie znosze gdy Ertes pisze, ze CJ nazwal brata tym czy innym. Gdy ktos to pisze to powienien byc przygotowany na pytania o rozmiar cyckow obecnej Ertesowej lub prawdziwy rozmiar dupy zeszlej oraz naprawde dlaczego sie rozeszli.

          Jest to dla mnie dlubanie w gownie i nie chce aby Erters odpowiedal. PRYWATA. O to mi chodzilo.
          • xurek Re: Spowiedz. 13.01.21, 10:11
            Takie jest zycie. Kazdy ma brzydki rodzial do rozwiazania. Czy jest sens dlubac? Jak na ten przyklad dlubac Xurku w Twoim ukadzie na podstawie zamieszczonych tutaj info.

            ja tego nie robie, licze sie jednak z tym, ze inni beda wykorzystywac te informacje, co dzialo sie juz bardzo wiele razy. jezeli cos sie pisze w miejscu "publicznie dostepnym", to trzeba sie liczyc z tym, ze zostanie to wykorzystane negatywnie.

            negatywne wykorzystywanie informacji zdobytych prywatnymi kanalami na publicznym forum to juz zupelnie inny kaliber. myslalam, ze tak bylo z informacjami o Ertesie, ale jezeli sa to informacje z forum, to przepraszam CJ-ta, bo w takim ukladzie obaj Panowie wykorzystali to samo zrodlo.
          • ertes Re: Spowiedz. 13.01.21, 16:52
            O prosze, musialem odblokowac towarzysza zeby zobaczyc ten watus.
            Dziekuje za info.

            Xurku w tym co napisal CJ o mnie jest tyle prawdy co w moich opisach o "strasznie grubej zonie".
            Choc musze przyznac towarzysz cejot napisal "moje domysly" wiec od razu przyjal ze zmysla.
            W zwiazku z tym Xurku chyba niepotrzebnie go ochrzanilas gdyz nic spoza forum nie przyciagnal.

            Natomiast Kan lze jak pies (albo znow nawiedzila ja gora) bo nigdy nie pisalismy tu o tym dlaczego i jak rozwiodlem z moja pierwsza zona. Spiesze wiec poinformowac, zeby zadac klam temu co obrzydliwie Kan napisala, ze rozeszlismy sie bez awantur, klotni ani animozji. Jestesmy nadal w kontakcie, czasami sie spotykamy. I to tylko czasami gdyz moja Ex mieszka w Honolulu.

            Jezeli Kan lub ktos inni jest tak beznadziejnie glupi ze nie rozumie dlaczego CJ dostaje po lbie ode mnie to watpie zeby zrozumial gdy wyjasnie ale mimo wszystko sprobuje.
            Od kilku lat atakuje wiekszosc moich postow gdy dyskutujemy na tematy polityczne. Nie tyle moje posty ale mnie. Ostatnio przytoczylem tutaj watek sprzed PIECIU LAT gdzie CJ atakuje Marie, mnie I Swiatlo. A Swiatlo prosi CJa zeby go zostawil w spokoju. PIEC LAT TEMU!!!!Oprocz mnie od wielu lat atakuje w ohydny sposob Marie. Pieknie Ania napisala: to klasyczny przyklad mizogynii. Atakuje Marie, nie to co Maria pisze. Kazdy jego post pod jej wpisem to jakis bluzg na jej temat. Ostatnio dolaczyla Ania jako ofiara.
            Nie pomagaja moje prosby, nie pomaga ignorowanie, nie pomaga proba normalnej rozmowy na forum czego przykladow jest ostatnio chyba sporo.

            A co do samego watku to widze ze CJ szuka winnych w bracie i ojcu. Moze warto zeby spojrzec na siebie.
            Jesli chodzi o Swiatlo to ja inaczej pamietam. Cokolwiek Swiatlo by nie napisal to natychmiast zostal atakowany przez CJ. Poczym doprowadzil do wyrzucenia Swiatla z forum, A szkoda, bo Swiatlo na pewno jest ciekawszym czlowiekiem. I zawsze mnie bylo zle z tym ze Swiatlo zostal zaszczuty I wyrzucony ale wtedy gdy to sie dzialo siedzialem cicho, lub przynjmniej mnie sie tak wydaje, bo nie chcialem wlazic w rodzine. Oczywiscie CJ doskonale wyjasnij skad ta jego nienawisc w stosunku do Swiatla w powyzszym watku ktory notabene powinien nosic tytul “Oskarzam”

            Ale najlepsze w tym wszystko to sa "porzucone zony z dziecmi i mlode laski"!!! I to wszystko w liczbie mnogiej: zony, dzieci, laski.
            To jest najlepszy dowcip choc wymyslony przez chorego czlowieka. Jedno jest dosc bliskie prawdy: kazdy starzejacy sie facet czasami mysli sobie o mlodziutkich laskach.... takie zycie.
            Chyba ze mam jakies drugo zycie gdzie kumpluje sie z towarzyszem cejot i razem chodzimy podrywac mlode laski.

            OK, wystarczy chyba. Ja tez chyba wole jakies normalne dyskusje jak to nam sie udaje na kilku politycznych watkach z kilkoma osobami.

            A teraz oddale sie myslec o moich mlodych laskach I dzieciach rozsianych po swiecie.

        • maria421 Re: Spowiedz. 13.01.21, 17:04
          kan_z_oz napisała:

          > Ertesa mozna byloby walic mocno na podstawie wpisow forumowych o rodzwodzie/zon
          > ach itp. Nikt tego tutaj nie robil i slusznie. Dlaczego mozna uskuteczniac wale
          > nie CJ o brata?
          > Nie sa to informacje zdobyte poza tym Forum. Moge Ci dokladnie opisac rozwod Er
          > tesa na podstwie tylko jego tutaj wpisow. Byl bardzo brzydki.
          >

          Pamietam ze Ertes pisal o "strasznie grubej zonie", ale nie pamietam zadnych wpisow Ertesa na temat rozwodu ani wywlekania jego spraw rodzinnych na forum.
          Tak wiec, albo CJ zmysla, albo wyjawia na forum informacje zdobyte poza forum. W obu przypadkach jest to wstretne.
          • chris-joe Re: Spowiedz. 14.01.21, 18:46
            Wstretne jednak nie bylo dla ciebie, Maria, gdy wielokrotnie, z obsesyjnym uporem Ertes powielal tu swoją 'wersje' wydalenia Swiatly z forum. Naiwnie usilowalem na te klamstwa odpowiadac, korygowac, przypominac, jak naprawde sprawa sie miala. Ni razu na moje korekty nie zareagowal i kontynuowal swoje potwarze. Dobudowal sobie na dodatek (TYLKO na podstawie potyczek C-J ze Swiatlem na tym forum) cala wersje moich zwiazkow braterskich wybiegającą POZA forum.

            Brzydzisz sie, Maria, niezwykle wybiórczo i tendencyjnie.
            • maria421 Re: Spowiedz. 14.01.21, 18:58
              Chris, nie zabieram glosu w sprawach o ktorych nic nie wiem.
              Ja sie tu ostatnia dowiedzialam ze Ty i Swiatlo jestescie bracmi.
              Nie wiem kto jest adminem tego forum i niewiele mnie to interesuje. Ertes, zdaje sie, ma wieksza wiedze na tem temat.
              Pamietalam natomiast ze Ertes o swoich sprawach rozwodowych tu nie pisal, dlatego uwazalam ze musze to sprostowac.

              Nie interesuja mnie prywatne sprawy forumowiczow, chyba ze sam forumowicz daje znac ze potrzeba mu forumowego wsparcia.

                • chris-joe Re: Spowiedz. 14.01.21, 20:16
                  DLATEGO wlasnie potwarze Ertesa byly tak wyrafinowanie obrzydliwe. Wielokrotnie nimi we mnie ciskal, wiedzac ze moja reakcja, jak i jej brak postawia mnie w trudnej sytuacji: z jednej strony bede 'walczył' z nieobecnym; z drugiej niemal przyznam tym potwarzom prawdziwosc, dam przyzwolenie na dalsze ich powielanie.

                  Pamietajcie tez, ze wydalenie Swiatly z forum, a klotnie C-J ze Swiatlem to calkiem rozne sprawy. Swiatlo sklocil sie z wiekszoscia czynnych uczestnikow tych sporow. Procz otwarcie rasistowskich proklamacji (wraz z uzywaniem calego zestawu ordynarnych rasistowskich okreslen) uskuteczniał on takze nieustanne ataki osobiste wobec WIELU uczestnikow forum, ktorzy sie z nim nie zgadzali.

                  Nie ja tez zainicjowalem jego "impeachment", ani nie bralem udzialu w glosowaniu nad nim. Co juz (bezskutecznie) wyjasnialem.

                  Dodam: Swiatlo wylecial z forum juz lata temu. I przez lata jego temat nie wracał. Az do czasu, gdy Ertes, ze wzgledow czysto juz osobistych i ideologicznych (dowalic mi, "lewactwu" wogole) 'tchnął nowe życie' w ten temat. Ertes najzwyczajniej potrzebowal tu na forum, w dobie schylkowego Trumpa, jakiegokolwiek "męczennika" ukrzyzowanego przez lewaków. I tu, Swiatlo umeczony przez lewackiego Kaina (to ja) i całą resztę lewackiej zmowy (tej forumowej takze, oczywiscie) byl dla niego darem z trumpistowskich niebios. Amen.
                  • ertes Re: Spowiedz. 14.01.21, 20:24
                    No i najwyrazniej ci dowalilem za kilka lat twoich obelg pod adresem kobiet jak i moim.
                    Jak zaczniesz dyskutowac kulturalnie jak dzis z Maria to ten temat nigdy nie powroci.
                    Proste synu? macie Cejot nauke.

                    Ale jeszcze powiedz ile ja mam porzuconych zon z dziecmi klamczuszku?
      • chris-joe Re: Spowiedz. 14.01.21, 18:33
        Alez Xurek, wszystko co o Ertesie wiem, wiem TYLKO z tego forum! Tu wypisywal przeciez o "swojej bardzo grubej żonie", tu tez sie dowiedzialem (-ismy), ze znalazl nową zonę, z ktorą ma potomstwo. Moze to przegapilas. Oczywiscie, dorobilem tu "porzuconą żonę" i "mlodziutkie laski". Chodzilo mi o pokazanie jak po ertesowskiemu mozna dorabiac fakty znajac tylko ich skrawki.
    • ertes Pytanie 13.01.21, 16:53
      Cejot powiedzcie mnie ile ja mam tych mlodych lasek???
      No i ile mam porzuconych zon z dziecmi?

      Kurde bedzie mnie to nurtowalo.
      • kan_z_oz Re: Pytanie 14.01.21, 13:18
        Ertes powinies sobie wulac kubel zimnej wody na trumpizmem oglupiolny leb. Natychmiastowo w ramach - zycze Ci jak najlepiej i w ramach tych zyczen musialam zareogowac.
      • minniemouse Re: Pytanie 19.01.21, 05:54
        Ja nie osmielibym sie wypisywac tu moje domysly na temat jego pożyć malzenskich, porzuconych żon z dziećmi, jego nowych mlodziutkich laskach.

        - o to ci chodzi Ertes? przecież widać ze tylko użył złośliwej przenośni.
        bardziej dziwne jest to ze tak ciągniesz ten temat.
      • kan_z_oz Re: Galazka Oliwna 14.01.21, 13:26
        Mario, Cj nie ujawnia nic prytawnego. Wasze spory sa wstretne. Twoje chyba bardziej niz CJ-a. Przeczytaj sobie co wpisalas i dlaczego do qwry nedzy ktos jest otwaratym rasistom ja ty i nie ma odwagi sie do tego przyznac? Jestes biala osoaba o roszczeniach wykarczajacymi poza wszystkie kultularne konwenase. Jestes rasitka taka sama jak Erets wciaz mniej niz Swiatlo, ktory tutaj wyszedl w pelni. Czego oczekujesz lub oczekujecie od Forum? Glaskania.
        • kan_z_oz Zrozumienie ludzi wypchnietych przez 14.01.21, 14:14
          Wlasnie co.? Zycie.

          Mam bardzo dobra kumpele czyli znajomosc sprzed wielu lat, ktora przechodzac przez rozne zycia meandry, brzydki rozwod, okropne naciagniecia finansowe jest rasistka. Czarny powinien lezec tam gdzie jest asfalt na drodze. Nienawidzi chinczykow. Nienawidzi kolorowych wszelkiej odmiany. Tych z bliskiego wchodu bo pracowala z nimi w szkole przez 20-lat.
          Ma obecnie raka. Nie jest w stanie podjac zadnej pracy. Bez wzgledu jak chora czy rzucajaca tymi stwierdzeniami; pamietam ja sprzed lat i dam jest kazde wsparcie mozliwe. Bo potrzebuje i nie wiele ludzi, ktorzy ja popra.

          Uwazam, ze kazdy ma miejsce na cos takiego. Nie wiem. 1, 2, 50. Zalezy od finansow, zdrowia by sluchac.

          Pisze, bo musimy stac sie bardziej tolerancymi. Musimy stac sie spoleczenstem gdzie obocne systemy demokracji beda musialy byly zrewidowane. Tak to widze.
          Nie wiem jak, ale wiem gdzie musily wyladowac. Proponuje Awator film lub cos kolo.

          Mam absolutne przekonanie, ze mozemy sie w takim punkcie znalesc. Mam tez asbolutne przekonanie ze opor aby tam dotrzec oznacza miliony poleglych i mam tylko nadzieje, ze opor nie bedzie oznaczal miliardow.

          Patrzac na US, bedace tak gleboko podzielone jest naprawde smutne, niepokojace. Zmiany moga sie tylko zaczac w momencie rozpozniania problemu. Na ten moment czeka chyba kazdy. Nikt nie chce nastepnej pieknej mowy.
          Ludzi sa chorzy od pieknych przemow. Nie ma tez potrzeby na dalsze mieszanie.
          Tak mi sie poprostu wyrwalo.
        • maria421 Re: Galazka Oliwna 14.01.21, 15:15
          kan_z_oz napisała:

          > Mario, Cj nie ujawnia nic prytawnego. Wasze spory sa wstretne. Twoje chyba bard
          > ziej niz CJ-a. Przeczytaj sobie co wpisalas i dlaczego do qwry nedzy ktos jest
          > otwaratym rasistom ja ty i nie ma odwagi sie do tego przyznac? Jestes biala oso
          > aba o roszczeniach wykarczajacymi poza wszystkie kultularne konwenase. Jestes r
          > asitka taka sama jak Erets wciaz mniej niz Swiatlo, ktory tutaj wyszedl w pelni
          > . Czego oczekujesz lub oczekujecie od Forum? Glaskania.
          >

          Kan, totalnie Ci odbilo.

          • ertes Kan 14.01.21, 15:59
            Mysle ze powinnas sobie zrobic urlop od forum bo cos zlego sie z toba dzieje. To co Maria napisala ze odbilo to chyba nie adekwatne w tym przypadku. Cos duzo gorszego.
            A moze to eukaliptusy o tej porze roku za duzo wypuszczaja olejku i wdychasz go wiecej jak Koala?
            No i ten "anger"... wow, musisz popracowac nad tym.

            Wspolczuje z calego serca obecnego stanu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka