Dodaj do ulubionych

Pytanie do młodych

06.03.11, 21:27
W którym momencie życia zrywacie kontakt z Rodziną? Chodzi mi o bratanicę którą od dziecka traktowałam jak własną córkę - bardzo bliska relacja(również finansowa:-)Teraz jest dorosła - skończyła studia,wyszła za mąż i już mnie nie zna - mniej więcej w tym samym czasie pogorszyła mi się sytuacja finansowa.I nie chcę myśleć że tylko to mogło przeważyć.A jak to jest u was z kontaktami rodzinnymi po wejściu w dorosłość?
Obserwuj wątek
    • piotr_57 Re: Pytanie do młodych 06.03.11, 21:29
      taja11 napisała:

      > W którym momencie życia zrywacie kontakt z Rodziną? Chodzi mi o bratanicę któr
      > ą od dziecka traktowałam jak własną córkę - bardzo bliska relacja(również finan
      > sowa:-)Teraz jest dorosła - skończyła studia,wyszła za mąż i już mnie nie zna -
      > mniej więcej w tym samym czasie pogorszyła mi się sytuacja finansowa.I nie chc
      > ę myśleć że tylko to mogło przeważyć.A jak to jest u was z kontaktami rodzinnym
      > i po wejściu w dorosłość?

      To coś dla mnie :D:D
    • rzeka.chaosu Re: Pytanie do młodych 06.03.11, 21:31
      Tak jakoś w liceum. :P
    • cafem Re: Pytanie do młodych 06.03.11, 21:32
      Niefajnie masz.
      Ja im bliżej mam trzydziestki, tym bardziej zacieśniam kontakty z wujkami, ciotkami i kuzynostwem. Nie wyobrażam sobie utracić z nimi kontaktu, więc urwanie kontaktu chyba nie od wieku zależy, a od charakteru (tu: bratanicy).
    • stephanie.plum Re: Pytanie do młodych 06.03.11, 21:36
      licho, to ja okrutnie młoda jestem, okazuje się.
      bo kontaktu jeszcze nie zerwałam z rodziną. i nawet nie zamierzam.

      w razie podejrzeń - kasę mam własną.

      ale bywa, że nowe, "dorosłe życie" tak zaabsorbuje, iż przez jakiś czas, dopóki się wszystko nie ułoży, człowiek ma mniej możliwości żyć życiem rodziny. potem jednak zatęskni, wróci do regularnych kontaktów.
      cierpliwość i wyrozumiałość bliskich okazuje się wtedy bardzo cenna...
    • gr.een Re: Pytanie do młodych 06.03.11, 21:46
      ja nigdy nie miałam dobrego kontaktu z rodziną. Nie dostawałam pieniędzy , no może jak byłam malutka, ale jakoś nie wykazywałam jakiegoś tam zacięcia na te pieniądze - nie pamiętam. Później i teraz to nie na zasadzie dajcie mi pieniądze , ale fajnie jak raz na rok wpadną na ciasto. Co do naciągnięcia mnie na pieniądze, dałam się naciągnąć raz - miałam być ciocią dojną . No ale niestety jestem straszną sknerą :(, straszną.
      • mariela1987 Re: Pytanie do młodych 06.03.11, 22:08
        ja mam dobry kontakt z rodzina a mam już prawie 24 lata. Kończe studia i nie mam zamiaru zrywac konta,tu z rodziną. Pomagali mi finansowo ale od kilku lat utrzymuje się sama. Nic sie nie zmieniło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka