Dodaj do ulubionych

Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu

16.03.11, 14:13
A ten mòj pies, spanielowaty kudłaty łajdak otworzył sobie łapà szafę i zżarł moje nowe, nowiutkie, czarne, blyszczàce szpilki i zagryzł okleinà z futryny.
I teraz:

A/. Zabić psa i przerobić na dywanik przed łòżko do sypialni,
B/. Oddać do schroniska,
C/. Nie kupować mu karmy wrzucajàc kawę do pudełka po butach zbierajàc tym sposobem na nowe buty,
?????????
Obserwuj wątek
    • ursyda Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 16.03.11, 14:14
      przede wszystkim zabezpieczyć szafki:)
    • noemi123 Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 16.03.11, 14:15
      W C ma być KASĘ

      skutki uboczne gryzmolenia na ipadzie;-)
    • lady.baba Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 16.03.11, 14:15
      Wliczyć w koszty posiadania futrzaka:) Zresztą obcasy są niezdrowe
    • a1ma Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 16.03.11, 14:20
      noemi123 napisał:

      > A ten mòj pies, spanielowaty kudłaty łajdak otworzył sobie łapà szafę
      > i zżarł moje nowe, nowiutkie, czarne, blyszczàce szpilki i zagryzł oklein
      > à z futryny.
      > I teraz:
      >
      > A/. Zabić psa i przerobić na dywanik przed łòżko do sypialni,

      Na buty przerobić!!!

      A serio - mnie jakoś kompletnie nie ruszają zniszczenia po zwierzęce albo raczej wkurzam się na siebie, bo to wyłącznie moja wina, zwierzak niczemu nie winien. Kup zabezpieczenia do szafek.
      • noemi123 Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 16.03.11, 14:30
        Jego rekordem było zżarcie siedmiu czekolad mlecznych Milka, stały w grubych zamkniętych kartonach na podłodze, szczeniak miał 4 miesiàce, nie mogłam się na niego złościć, ucieszona byłam, że przeżył tę wyżerkę bez perturbacji żołàdkowych.
        • mumia_ramzesa Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 16.03.11, 17:29
          Nie wierze! Pies by tego nie przezyl!
    • tymczasowaola Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 16.03.11, 14:43
      Może z nim porozmawiaj i powiedz, że sobie tego nie życzysz? :)

      No czytając takie opowieści to ja się nigdy na psa nie zdecyduję:)
      • berta-live Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 16.03.11, 14:47
        > No czytając takie opowieści to ja się nigdy na psa nie zdecyduję:)

        Zawsze możesz się nauczyć porządku. Nikt tak skutecznie nie uczy chować rzeczy na swoje miejsce jak pies. Co nie schowane to zeżarte. ;)
        • inzynier.kowalska Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 16.03.11, 15:37
          Poleca zestaw pies + kot. Jak pies gdzieś nie sięgnie, to kot mu to zrzuci :) I porządek jest na wszystkich poziomach mieszkania :)
          • tymczasowaola Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 16.03.11, 16:44
            No ale koty są przynajmniej bardziej samoobsługowe:)
            • inzynier.kowalska Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 16.03.11, 18:33
              W kwestii spacerowej - tak :) Ale mój kot jest niestety Jaśnie Pan i jak nie dostał chrupek, gdy sobie zażyczył - potrafił zrobić piekiełko o trzeciej nad ranem... Szczęśliwie na starość zaczął głodnieć o przyzwoitych porach :)

              Mimo to - i tak wolę koty. Psy są strasznie zobowiązujące z tymi swoimi spacerkami...
              • antychreza Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 17.03.11, 13:40
                Wolę iść na spacer, niż czyścić kuwetę. Przynajmniej złapie trochę świażego powietrza i rozruszam kości. Szkoda że moja wariatka najbardziej lubi kiedy leje/jest mróz -15 ;p
    • berta-live Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 16.03.11, 14:44
      Może obejrzał w tv program o szkodliwości noszenia szpilek i stwierdził, że jak ci się stopy zdeformują, to będzie musiał sam na spacery chodzić. Nie miał innego wyjścia, tylko się poświęcić i je zjeść.
    • hejterzyna piszesz z zagranico? 16.03.11, 14:45
      czy masz taka maniere?
      • noemi123 Re: piszesz z zagranico? 16.03.11, 14:58
        Ja z zagranico?
        Chyba z zagranico powiatu.
        Ipad lepszej już czcionki nie posiada, hamerykanin kurna:-)
        • hejterzyna Re: piszesz z zagranico? 16.03.11, 15:10
          ipad?
          myslalem ze piszesz z atari
    • eat.clitoristwood Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 16.03.11, 14:57
      Udziel mu nagany z wpisem do akt , zabierz premię i wywieś zdjęcie na zapleczu.
      • noemi123 Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 16.03.11, 15:05
        Wiecie jaki wyraz pyska może przybrać młody dziesięciomiesięczny kudłaty ryży spaniel?
        W chwili karcenia, moralnych wywodów dolne powieki ma na wysokości listwy przypodłogowej a długaśne uszy podwinięte zwieszone jak wierzba płaczàca.
        I spojrzenie tych pięknych, smutnych czarnych oczu z rudymi rzęsami: nie karć:-(
    • kicia_223 Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 16.03.11, 15:01
      Szczeniaka należy wysłać na szkolenie chociaz na poziom przedszkola. Zapewnic mu tyle ruchy aby czas gdy zostaje sam inwestowal w spanie, i dac mu tyle zabawek aby miał co gryść. Proste, każdy jak sie nudzi to kombinuje.
      • noemi123 Kicia masz rację 16.03.11, 15:08
        Właśnie w sobotę idziemy do szkoły psòw, sà akurat zajęcia dla przedszkolakòw.
        Spaceròw to on ma dużo, biegania po lesie itp, po prostu chronicznie nie lubi być sam w domu.
    • soulshunter2 Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 16.03.11, 15:28
      ciesz sie ze kumpli z dzielni nie zaprosil.
    • inzynier.kowalska Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 16.03.11, 15:48
      Skąd ja to znam :) Jakbym podliczyła wszystkie straty po dziesięciu latach zabaw mojego pieska i kotka, to pewnie by wystarczyło na dobrej klasy samochód :) Tylko nam się trafiły egzemplarze niereformowalne: kotek jest złośliwym draniem, a piesek jest z lekka upośledzony, więc żadne szkolenia nie dały efektu. Ale teraz się podobno (podobno, bo zwierzaki zostały w domu rodzinnym, więc ja wszystkich atrakcji nie doświadczam) uspokoiły - chyba wreszcie zaczynają dojrzewać :)

      No ale co zrobić - jak się wzięło i pokochało, to trzeba się dostosować. Moja matka zamontowała półki na buty na wysokości dwóch metrów, żeby bestie do nich nie dosięgnęły :)
    • merda Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 16.03.11, 16:16
      Powiedz szczerze, juz mu przebaczylas.
      Jedyne co mozesz zrobic to wyciagnac z tego zdarzenia wnioski.
      Kup mu fajne zabawki do gryzienia, zabezpiecz szafki i dobrze chowaj wszystko na czym Ci zalezy, i kochaj zwierzaka bo nastepnym razem ciebie zagryzie ;)
    • jack20 Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 16.03.11, 16:55
      Glupia doopa. A piesek to byl wziety dla zabawy czy dla swrowania prze kims?
      • noemi123 Jack20 16.03.11, 17:15
        Doopę to zobaczysz jak w lustro spojrzysz:-)
        A piesek kupiony był z przemyśleniem, po zajrzeniu do auta "hodowcy" , gdzie leżał mały dwumiesięczny zawszawiony, chody spaniel. Ale komu tłumaczę to? Doopie?
        • jack20 Re: Jack20 16.03.11, 17:27
          No to chwala ci za ten uczynek. Ale to nie mozna miec pretensji do pieska czy innego kotka ,ze robi to do czego natura go zmusza. Rozumiesz chyba , ze kary ktore zaproponowalas byly ponizej pasa i taki wlasnie odruch pawlowa u mnie wywolaly.
          Jezeli to mowilas dla jaj to oczywiscie cofam to co powiedzialem.
          • noemi123 Re: Jack20 16.03.11, 19:58
            Jack
            Ja mam po prostu specyficzne poczucie humoru,
            Kocham tego psiaka masakrycznie,
            Zżera mi wo domu co się da, buty, poduszki, kwiaty, futryny, listwy przypodłogowe itd... Ale jest kochany, a że trochę się poużalam to tak dla żartu.
            Leczyłam go, zabrałam z zawszawionej hodowli, wpakowałam trochę kasy w leczenie.
            Przed tygodniem się uśmiałam bo pojechałam z nim do weterynarza i okazało się że mòj spaniel ma tràdzik młodzieńczy i teraz dostaje antybiotyk:-)
            • jack20 Re: Jack20 16.03.11, 20:00
              Wyobraz sobie , ze znam ten bol i moze dlatego bardzo glupio zareagowalem. pardon
        • scibor3 Re: Jack20 16.03.11, 20:30
          "A piesek kupiony był z przemyśleniem, po zajrzeniu do auta "hodowcy" , gdzie leżał mały dwumiesięczny zawszawiony, chody spaniel."

          Jednym słowem, napędzasz dalszą działalność tego pana w tym biznesie.
    • chersona Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 16.03.11, 17:11
      buty (i znoszone skarpety) moje koty lubią jedynie obwąchiwać i się do nich przytulać. co do zniszczeń, to mamy podrapane meble, podziurawioną pościel i zniszczone firanki. kot lubi chodzić po karniszach. co jakiś czas trzeba sprawdzać, czy karnisz dobrze w ścianie siedzi. lubią coś zrzucić, ale są wtedy tak przerażone, że to i karny ton głosu właściciela starczą za karę.
      była taka książka o przyjacielu psie napisana jakieś 10 lat przez Amerykanina, albo Kanadyjczyka... w głowie się nie mieści, jakich ten pies potrafił dokonać zniszczeń. jak była burza, to dom rozkładał na czynniki pierwsze, do tynku się dogrzebywał i głębiej.
      • lukreciia Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 16.03.11, 19:19
        Ta książka to "Marley i ja" Johna Grogana. Rewelacyjna!!
    • krwawa_orlica Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 16.03.11, 19:20
      Jakie Ty urocze stworzonko hodujesz. :D
      Między innymi dlatego ja nie hoduję nic.
    • green_land sprezentować psa "ukochanej" teściowej lub koleżan 16.03.11, 19:52
    • bimota Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 16.03.11, 23:50
      Zaprosisz na degustacje smalczyka ? :P
      • ed-di Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 17.03.11, 13:56
        Sama sobie jesteś winna.Po pierwsze. Pies nie mebel, szczególnie pies myśliwski, który potrzebuje wybiegania się. A niektórym wydaje się, że wystarczy obejść ze zwierzem trawniczek wokół bloku, zrobi qupona i spacerek zaliczony. A potem pies wcina futrynę, meble, buty i co tam jeszcze.

        Po drugie. Kup kojec-klatkę. Pełno tego na allegro. Dla małych psów może być ewentualnie transporterek. Włóż posłanko i zabawki, początkowo zachęcaj do leżenia w niej smakolkami. Nie zamykaj drzwiczek. Z czasem pies sam będzie lubił kłaść się w niej, będzie traktował jak norę. Na czas nieobecności zamykasz psa w klatce.

    • aneta-skarpeta Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 17.03.11, 14:31
      Matko jakiego mam kochanego szcczeniaka

      moj uwielbia znosic sobie nasze buty - najczesciej do kojca i kobiec- czasem nosi do lazienki, kuchni- traktuje chyba raczej jako drogocenna zdobycz;)

      wiec jak sobie raz otworzyl szafę- to mialam w calym domu ( tzn rejonie do ktorego ma dostep) pochowane pojedyncze buty;)

      ale zjadł męzowi sluchawki, bo sie kabelek dyndał;)

      czasem tez zbiera nasze ubrania- jak sa na wirzchu i je znosi do kojca- na szczecie swiezo uprane go nie interesują:)
      • jack20 Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 17.03.11, 15:43
        To genie ! ile mu dajesz puszek na miesiac ??
    • happy_time Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 17.03.11, 14:55
      Co w końcu zrobiłaś? :)
      Przez mojego kota żadnych większych strat nie miałam, ale zamówiłam już zabezpieczenia do szafy i garderoby. Wcześniej mi nie przeszkadzało, ale jak zobaczyłam, że kurtka, której przez jakiś czas nie nosiłam (oczywiście było to już po wyjściu z domu), zmieniła kolor na kolor sierści kota to miałam podobny dylemat ;)
    • stephanie.plum Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 17.03.11, 15:38
      pomysł ze schroniskiem wyjątkowo mało zabawny...

      a tak serio - minie mu. moje psy przeczytały kilka książek tak, że musiałam zapłacić kary w bibliotece, poszarpały moją ukochaną czapkę - moja wina, nie powinnam była dawać im jej do żucia, rozprawiły się z kolorowym dywanikiem z przedpokoju oraz z drewnianymi gałkami przy szufladach komody.
      buty na szczęście przemyślnie chowałam, ofiadą padły tylko kapcie.
      na czas samotnego pobytu w domu dobrze jest coś psu dać do gryzienia, jakąś taką prasowaną kość, świńskie uszy, albo przytargane ze spaceru patyki...

      teraz są dorosłe i już tak nie żują.
    • eekonomista Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 17.03.11, 15:46
      Za psa odpowiada właściciel, więc musisz sama siebie ukarać. Proponuję suchą karmę przez tydzień ;)

      Pozdrawiam,
      Ekonomista
      blogekonomisty.blogspot.com/
    • soulshunter2 Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 17.03.11, 15:58
      a jakie zniszczenia potrafia papugi dokonac! Poobgryzane sciany, brzegi ksiazek, poprzegryzane rozne kable na biurku lub poobgryzane z izolacji i wiele inych. A jak sie jeszcze wyklucaja, ze to nie one!
    • tygrysio_misio Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 17.03.11, 18:10
      kiedys moj ojciec byl mlody i glupi i kupil boksera..
      po tygodniu:
      mama wracajac z pracy zabrala mnie z przedszkola, ojca spotkalysmy po drodze. Wchodzimy do domu a tam:
      wersalki pootwierane, posciel rozszarpana, moje wszytskie miski zbierane cale dziecinstwo rozszarpane, szafki w kuchni pootwierane (suwane byly na boki, a nie normalnie otwierane, i to ciezko sie suwaly) cukry, maki, kasze, ryze,makarnony rozszarpane... w drzwiach wejsciowych dziura... pies latal po okolicy
      pies znow zmienil wlasciciela... zmienial pewnie co tydzien

      od 17 lat przez moje zycie plataja sie tylko koty... te z domu rodzinnego cudowne, grzeczniutkie, wychodzace byly i emocje i energie zostawialy na dworze, poza tym byly we 2 wiec sie nawzajem kotlowaly, pozostwiajac dom w spokoju, kotka tylko ubrania z niedomknietych szafek wywalala... teraz po przeprowadzce mam tu mala psotnice i boje sie co bedzie jak urosnie i zacznie wskakiwac na te najwyzsze polki, na ktorych teraz lezy wszytsko, co kiedys miescilo sie na 4 nizszych ;]
      • doral2 Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 17.03.11, 20:01
        może by tak spróbować karmić psa butami zamiast psimi chrupkami??
        ja wiem że to drożej wychodzi, ale może to prostsze rozwiązanie??
        ostatecznie buty nie muszą być nowe, może psu zasmakują buty z lumpeksu,, po 2 zeta za kilo??
    • eastern-strix Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 17.03.11, 20:58
      Pies ma wysoki poziom stresu. Prawdopodobnie w wyniku tego, że czuje się przewodnikiem stada.
      • laotaitai Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 17.03.11, 21:51
        Dokładnie. Syndrom lęku separacyjnego.
        Bardzo dobry pomysł na nieniszczenie rzeczy w mieszkaniu pod Twoją nieobecność to klatka. Z kocykiem i zabawkami, jakąś Twoją rzeczą na początek. Jak ed-di napisała już - powoli przyzwyczajaj. Psy bardzo lubią mieć swoje nory- kryjówki, za taką będzie uważał klatkę. Miej ją otwartą. Stopniowo zamykaj na dłużej z Twoim wychodzeniem.

        Przećwiczone na 3 psach. Jak były zmęczone - same wchodziły każde do swojej. Często z wybraną zabawką w pysku. Swego czasu szefowa psiego stada - labradorka, jak wyjeżdżałam w delegację, zanosiła mój kapeć na posłanko i z nim spała, nie gryzła go.
        • eastern-strix Re: Wyjechałam tylko na 2 godziny z domu 18.03.11, 00:28
          I proponuje wprowadzic zasady typu najpierw jedza domownicy, potem piesek, piesek przechodzi przez drzwi ostatni i nie ciagnie na smyczy. To brzmi smiesznie, wiem. Ale psy maja zakodowana generycznie potrzebe hierarchii. Jesli czlowiek nie jest liderem, to ich instynkt podpowiada im,ze maja przewodzic sforze,bo sfora musi miec przewodnika (alfa). ¨

          Te wszystkie male wsciekle ujadajace pieski to sa wlasnie przewodnicy sfory zestresowani faktem, ze musza chronic sfore :) Lek separacyjny podobnie, wynika z faktu,ze sfora uciekla, wiec przewodnik nie zadbal o nia dostatecznie. Pewnie do tego Twoj pies skacze na Ciebie jak wracasz. To jest objaw stresu nie radosci, chociaz ludzie lubia to tak interpretowac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka