08.05.11, 21:15
mój mąż czuje się winny, bo zwrócił uwagę sąsiadce
sąsiadka pomieszkuje w domu, nie jest na stałe, przyjeżdża z wielkim psem i mimo próśb od 1,5 roku, żeby wyprowadzała psa, ma to gdzieś.. jak nie widzi nas kątem oka, to psa puszcza na nasz ogród, w związku z tym miałam dzisiaj 4 wielkie kupy na trawniku, w jedną wszedł mój gość
zajebiście
no i na prośbę, żeby sprzątnęła po swoim psie (na wspólnej posesji ale naszej części) zrobiła awanturę, że "patrzcie no gowna na przeszkadzają"
laska nabyta, mam nadzieję, że ją sąsiad puści w końcu kantem, bo facet fajny, a dał się takiej churze gradowej jak ją określają inni zmanipulować

no i jak z taką gadać? bo ja już nie mam pomysłu, raz jej palcem pokazałam kupę, a ta do mnie, że to nie jej.. no kuwa ja też nie zwykłam robić dwójki na trawniku przed domem
psa otruć - niehumanitarne
sąsiadkę otruć - karalne
no nie mogę znaleźć rozwiązania jak słowo daję, a w sezonie letnim ona przyjeżdża często i pewnie znajdę podobny wątek sprzed roku i dwóch lat i w kółko to samo, tyle że teraz doszło jeszcze awanturowanie się
ja bym przeprosiła i posprzątała, ba ja bym posprzątała zanim mi ktoś zwróci uwagę, a ta uważa że jest OK i to my jesteśmy czepialscy i źli, no szlag mnie trafi
Obserwuj wątek
    • vandikia Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:15
      aha sąsiada nie ma co prosić, bo go laska totalnie zdominowała i on chyb araczej stracił wszelkie prawo decydowania o czymkolwiek
      • nowy_mysliwy_z_kijem Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:24
        A ja myslalem, ze Ty w blokach mieszkasz, dawno sie tu nie udzielalem. W miare rozsadny i kulturalny czlowiek to by na taka sugestie i zwrocenie uwagi przez Twojego meza usunalby nieczystosci po psie. Ja mieszkam i staram sie z moim psem tak spacerowac, zeby nie robila(suka) kupy pod okami, balkonami, brama posesji. Z racji wieku mojej suki nie zawsze sie to juz udaje.
        • vandikia Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:25
          a co pisze jak blokers? :D
          no nie, w bloku mieszkałam jako panna, teraz mieszkam w domu ale podzielonym i mam sąsiadów na posesji
        • gr.eenka Re: sąsiedzi 08.05.11, 22:31
          ale oczywiście sprzątasz po swoim psie
    • lacido Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:18
      a straż miejska nie funkcjonuje?
      • sweet_pink Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:23
        Straż miejska niestety nie interweniuje na posesjach prywatnych.
        • lacido Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:24
          a to nie chodzi tylko o prywatne podejrzewam że pies sra gdzie popadnie ale panowie ze straży o tym nie wiedzą :)
          • vandikia Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:27
            oczywiscie, ze sra gdzie popadnie, bo jak mnie przypadkiem laska w oknie dojrzy, to go łaskawie puszca za furtke i sra po calej ulicy
            gdyby nie milosc wrodzona do zwierzat, to bym tego psa otrula, jak slowo daje, chociaz on nie jest winny i zdaje sobie z tego sprawe :/
            • lacido Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:28
              no to ja bym jednak uwiesiła się tej straży
              pewnie wyprowadza go o stałych porach no to zaprosić panów ;) kawę zaproponować jakby się przedłużało oczekiwanie ;)
              • vandikia Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:32
                z drugiej strony mam dobry uklad z moim dzielnicowym ale wiesz co, oni są zamozni, to nie jest ich jedyny dom, dostaną mandat, zapłacą, nic to nie da
                ja naprawde nie widze sensownego wyjscia, bo jesli rozpoczne wojne na maxa, to ja przegram, bo ja tu na stale mieszkam
                • lacido Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:35
                  no toż przecież nie musisz ogłaszać wszem i wobec że to Tobie przeszkadza ;) zawsze możesz napuścić jakaś mamusię której dziecko wdepnie w kupsko ;)
                  • vandikia Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:57
                    najgorzej jakby to takiej akcji sie okazalo, ze ja tez kare place, bo to wspolnota :))
                    no trudno, pogadalam ze starszymi sasiadami po krotce i mamy cos pomyslec, bo ich to tez do szalu doprowadza, tyle ze powiedzieli "ona sie juz nie zmieni", co gorsza ma sie tez na stale wprowadzic
                    jest wiele aspektow dla ktorych modlimy sie, by do tego nie doszło
                    • lacido Re: sąsiedzi 08.05.11, 22:04
                      płaci właściciel sracza (nie mam na myśli trawnika ;)
      • vandikia Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:23
        raz, że awantura, a jak mieszkamy w 6 osób w domu i jesteśmy dorośli, to chyba powinniśmy się dogadać, służby porządkowe to ostateczność
        dwa, nawet nie wiem czy by przyjęli takie zgłoszenie, bo co im powiem, że umówiliśmy się, że to nasza działka i pies się mimo to zesrał? :/
        mamy wspólnotę na działkę i mogę sobie pogwizdać
        • lacido Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:25
          to może tak ogólnie że sra po okolicy a ona nie sprząta
    • izabellaz1 Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:20
      Ja bym brała na łopatkę i kładła im na progu :)
      • lacido Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:23
        kupę po wielkim, cudzym psie? a w życiu
        • izabellaz1 Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:25
          I tak leży na moim trawniku to co mi to? A jak miło będzie jak sąsiadka wyjdzie w pantufelkach i się przejedzie na takim goownie :)
          • vandikia Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:28
            IZA ta sasiadka raz na 2 miesiace zamawia wybor smieci, potrafi nogą do polowy uda upychac je w kuble, mysle ze jakby zlapala kupe pod pantofel, to by wzruszyla ramionami i poszla dalej
            • six_a Re: sąsiedzi 08.05.11, 22:20
              za nieopróżnianie śmieci też są kary, trzeba uprzejmie donieść raz i drugi:)
          • lacido Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:29
            no ale to taki sam wysiłek co te kupę sprzątnąć i w sumie zniża się poniżej poziomu babska ;/
      • vandikia Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:24
        tzn mój m tez dzisiaj chciał im przenieść te kupy pod ich "super wiatę wypoczynkową" ale ja chciałam to załatwić w cywilizowany sposób, tez umiem "wydrzeć mordę" ale mijać się z kimś w jednym domostwie i zniżać do poziomu takiej kretynki jakoś mi nie pasuje
        bo wiesz, ja się postawię, ona mi podepcze tulipany, to taki typ
        doprowadzi to tylko do mojego hiperwqrwa
        • izabellaz1 Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:27
          Tak czy inaczej doprowadzi, bo jak będziesz tak za przeproszeniem za każdym razem "łykać" to goowno, to w końcu i tak nie wytrzymasz :)
          • vandikia Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:29
            ja licze, ze oni sie rozstana albo pies zdechnie :P
            poprzednia dziewczyna sasiada byla bardziej cywilizowana i szlo sie dogadac pod kazdym wzgledem
            • alpepe Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:32
              kpisz? Wylewasz żale na tę laskę już z pięć lat. Pora się pogodzić z tym, że to kobieta życia tego sąsiada.
              • vandikia Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:36
                z poprzednią był podobno z 15, liczę że jednak ją rzuci, ja bym ją na jego miejscu rzuciła
                w poprzednim zwiazku on byl królem, w tym zwiazku on jest poddanym i to totalnym az mi go żal czasami
                a nie jest głupi, więc może?
                • lacido Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:38
                  no to musisz zacząć od postaw... podsuń mu jakaś atrakcyjną koleżankę ;))) z misją do wypełnienia :D
            • izabellaz1 Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:36
              A jest jakaś "granica" Waszej części ogrodu?
              • vandikia Re: sąsiedzi 08.05.11, 22:05
                jest ale umowna, bo nie mozna sądownie podzielić
                ja bylam za tym, zeby na wiosnę, to obsadzic ale maz mowi, ze zabierze duzo miejsca, w sumie ma racje, bedzie to dziwnie wygladalo, poza tym bedziemy musieli miec miejsce do przejscia, to i pies znajdzie
                ponarzekam, ponarzekam, pewnie splodze jakis watek jak mi pies zgwałci nowoposadzone kwiaty - co sie tez nagminnie zdarza i za rok powroce do punktu wyjscia
                jakie to k.. frustrujące
            • ivoncja Re: sąsiedzi 09.05.11, 12:06
              vandikia napisała:

              > poprzednia dziewczyna sasiada byla bardziej cywilizowana

              Powiedz to tej lasce, może zadziała. Niektóre mają alergię na "byłe" i starają się być we wszystkim od nich lepsze.:)

              ---------------------------
              Bardzo łatwo podbić moje serce- wystarczy być kotem. :)
              ---------------------------
              ivoncja.blox.pl/html
          • lacido Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:30
            Izka ja Cię proszę używaj innych metafor ;///
            • izabellaz1 Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:34
              Nie jadłaś kolacji mam nadzieję? :D
              • lacido Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:35
                no nie jadłam , na śledzia się czaję ;)
                • izabellaz1 Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:37
                  To już nie bądź taka delikatesowa! I idź po śledzika :D
                  • lacido Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:38
                    teraz to mam gulę w żołądku ;/
                    • izabellaz1 Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:41
                      Pozbądź się jak kot kłaczka ;P
                      • lacido Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:42
                        Izkaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
                        • izabellaz1 Re: sąsiedzi 08.05.11, 22:05
                          :D
      • qw994 Re: sąsiedzi 08.05.11, 22:03
        izabellaz1 napisała:

        > Ja bym brała na łopatkę i kładła im na progu :)

        Popieram :)
    • sweet_pink Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:22
      Ja bym się odgrodziła pod sąsiadów płotkiem i tyle.
      Jak się nie da to ja bym zbierała te kupy i podrzucała im na werandę/taras....jak będzie miała nasrane na swoim to jej się może zachce psa wyprowadzać.
      • vandikia Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:31
        no nie ma jak, bo musialabym pieprznac chyba 1,5 metrowy płot :(((
        wiesz najgorsze jest to, ze oni tą metę traktują jak mieszkanie letnie, weekendowe, bo jest las, cicho itd.. naśmiecą, nabrudzą i się miesiąc nie pokażą :/ któregoś roku jak zostawili w lipcu śmietnik na full wypchany, to myślałam że im zafunduje wywóz, waliło na 5 km ale co im zrobisz, oni jadą i mają w zadzie innych, a ja się mam zastanawiać czy przypadkiem ich nie urażę zwróceniem uwagi
        najgorsze jest to, że ja nie umiem się kłócić kulturalnie, wiem że jak pęknę, to pojedziemy po całości, dlatego wysyłam męża
        • lacido Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:37
          było ze trzy szczurki podrzucić przed następnym przyjazdem może by zaczęła myśleć :)
        • kochanic.a.francuza Re: sąsiedzi 09.05.11, 09:36
          , a ja się mam zastanawiać czy przypadkiem ich nie urażę zwróceniem uwagi

          No i co, potrzebujesz potwierdzenia na forum, ze masz racje? Ja bym zaraz donisla, ze niewywozenie snieci grozi zaraza i smiercia noworodkow w okolicy. Ktos odpowiedzialny przstraszyl by sie odpowiedzialnosci i wezwal Panstwo do wywiezienia smieci.
    • hotally Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:22
      rzuć jej kupą w okno!!
      • vandikia Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:33
        to brudas jest, nie wzruszy jej :(
    • alpepe Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:22
      jedna nominacja: elektryczny pastuch. Pies w szkodę nie wejdzie i nie obsra.
      • vandikia Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:34
        poczytam, bo pierwszy wygooglowany link, mówi że to szkodliwe dla ludzi i roślin ale poczytam
        bo jeśli t się da jakoś zakopać w ziemię i będzie działało, to przyjade do Berlina i Cię ozłocę
    • hotally albo tak 08.05.11, 21:24
      www.youtube.com/watch?v=NR-ofePXj9E
      • vandikia Re: albo tak 08.05.11, 21:37
        hehehe dobre, dzień świra
        • annajustyna Re: albo tak 09.05.11, 09:07
          Super :P
          www.youtube.com/watch?v=wCyhy4JUGMg&NR=1
    • dr.verte Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:30
      potraktuj to jak nawoz i lepiej cos zasadz w tym ogrodzie , rododendrony czy dalie
      urosna na tym gownie piekne az jakis poeta sie zachwyci

      i jeszcze jedno , nie mozesz babie kazac....kazda presja rodzi opor to naturalne ,
      zwlaszcza jak jakas mloda(wzglednie) siksa starszej bedzie mowic co ta ma robic


      • vandikia Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:40
        mam i rododendrony i dalie i nawet jeżówki i wszystko rośnie bez psich gowien, a ja sie nie boje bosymi stopami na tych moich kilkudziesięciu metrach chodzic
        no widzisz, ja ją od kilku sezonów grzecznie proszę, dzisiaj była to powiedzmy prośba bardziej sugestywna ale moze wlasnie jakbym jej kazala "sprzatnac ku..a te pie..lone ... jeba.. go..wna albo ci w z d..y jesień średniowiecza zrobię" to moze to by załatwiło sprawę, bo widze ze ona lubi wszystko krzykiem, ze przez podniesienie glosu, a wlasciwie wydarcie się czuje, ze ma sile, moze czas pokazac, ze to sile mamy w.. ale to jest w dalszym ciagu znizanie sie do jej poziomu
        • lacido Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:42
          no to zostaje CI tylko wiszący pomost albo jakaś kładka ;/
          • grassant Re: sąsiedzi 09.05.11, 03:04
            hamak i park linowy :)
            • lacido Re: sąsiedzi 09.05.11, 16:51
              małpi gaj ;)
        • nowy_mysliwy_z_kijem Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:48
          Moze wez ta kupe w rekawiczke , albo na jakiegos patyka i wrzuc jej do okna jesli bedzie otwarte:) Slyszalem, ze dzieci w wieku 10-13 lat maja teraz takie zabawy. Moze na babe zadziala i jej da do myslenia, jak zobaczy odchody psa na dywanie czy nie wiem co ma tam pod oknem kanapie fotelu...
      • nglka Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:43
        dr.verte napisał:

        > i jeszcze jedno , nie mozesz babie kazac....kazda presja rodzi opor to natural
        > ne ,
        > zwlaszcza jak jakas mloda(wzglednie) siksa starszej bedzie mowic co ta ma robic


        Ależ może. Wiekiem podpierają się tylko ludzie bez rzeczowych argumentów. Wspólna posesja oznacza wspólne sprzątanie. Na właścicielu spoczywa obowiązek sprzątania po pupilu, jeśli nie jest to teren należący wyłącznie do właścicielki psa.
        • vandikia Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:58
          poza tym tyle sie mowi o sprzataniu po psach w miescie, takie uświadamianie, a tu młoda dziewczyna i takie szopki odstawia
        • grassant Re: sąsiedzi 09.05.11, 03:06
          Na właścicielu spoczywa obowiązek sprzątania po pupilu, jeśli nie jest to teren należący wyłącznie do właścicielki psa.
          >
          jak to wyegzekujesz?
          • nglka Re: sąsiedzi 09.05.11, 03:11
            Tak samo, jak każdą inną sprawę, która ewidentnie utrudnia życie.
            Autorka napisała wszak, że nie chodzi Jej o sposób, który zaostrzy konflikt ale mnie by to było obojętne - zawsze można udokumentować czyn(y) na filmie - filmuję mój ogród, więc może to stanowić dowód w sądzie. I zwyczajnie poinformowałabym panią, że jeśli nie przestanie puszczać swojego psa na moją część LUB nie zacznie sprzątać ze wspólnego podwórka - wytoczę jej proces z powództwa cywilnego.
            Nie rozumiem natomiast dlaczego babsko ma czuć się bezkarne? Bo co, bo nie będzie mi się chciało po prawnikach biegać? Choćby właśnie po to bym to zrobiła.
      • six_a Re: sąsiedzi 08.05.11, 22:22
        psie kupy nie są nawozem, no ludzie. nawóz jest z roślinożerców, czyli należy doradzić sąsiadce kupno krowy;)
    • nglka Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:37
      Polecam załatwić Panią Jej włąsną bronią.
      Jak babcię Sabcię.... gdyby juz taki bezczel mi sąsiadka odstawiała, to zebrałabym wszystkie g...a i położyła Jej na wycieraczkę - za każdym razem, przy okazji można "niechcący" maznąć próg, czy kawałek drzwi :)
      Ciężko mnie wkur..ić ale jak już do tego dojdzie, to milion pomysłów na sekundę.
      • vandikia Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:41
        nie da rady, klatkę mamy wspolną, a ich czasem 3 miesiace nie ma, wymażę im drzwi i po 2 dniach sama bede musiala je myc :)
        alpepe wyzej polecila pastucha jakiegos, to chyba jedyna deska ratunku, o ktorej pomysle
        wiem, ze mozna jeszcze pieprz rozsypac ale deszcz spadnie i po pieprzu
        • nglka Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:44
          No cóż... można to robić wtedy, gdy są - przecież gdy ich nie ma to i nie ma problemu z psem, nie?
          • vandikia Re: sąsiedzi 08.05.11, 22:00
            racja :)
            tyle, ze ja sie obawiam, ze skoro normalne rozmowy nie poskutkowaly, to taka akcja rowniez, przeciwnie zaostrzy konflikt, a mnie naprawde nie jest potrzebny dyskomfort we wlasnym domu
            gram od jutra w totka, jak bede miala wlasny dom z wlasną dzialką, to za problemy bede mogla miec pretensję tylko do siebie i bede mogla to naprawic albo nie, na innych nie mam wplywu
        • mocno.zdziwiona Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:55
          Rzucaj im łajno na wycieraczkę i smaruj drzwi jak będą akurat w domu. A poza tym to albo płot albo porządne wydarcie mordy na kretynkę. Z tym, że o tulipanach możesz zapomnieć :/
        • six_a Re: sąsiedzi 08.05.11, 22:28
          a weź obczaj to:)
          www.odstraszacze.com/index.php?product_id=473&category_id=206
      • nelamela Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:46
        Moich rodzicow sasiedzi mieli ten sam problem.Pies s..l gdzie popadlo a wlascicelom nie przeszkadzalo.Dwie rodziny, jedno podworko.Kupy sprzatane i podkladane na bruk tez nic nie daly.I w koncu syn nie wytrzymal i zrobil numer nie z tej ziemi-przywiozl swinie.Zywa fajna swinke i wypuscil na ogrod.A zeby bylo smiesznie powiedzial ze przyjechala na wakacje bo to jest jego kolegi pet.Ludzie szybko zrozumieli jak im swinka ogrodek zryla.A zreszta potem podzielili podworko.Ale niektorym trzeba pewne rzeczy bardzo lopatologicznie wyjasniac...Pozdrawiam.
        • lacido Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:49
          rewelacja :DDD
        • vandikia Re: sąsiedzi 08.05.11, 22:22
          MISTRZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :)))) dzięki, za tą opowiastkę :D
    • berta-death Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:44
      Albo płot, albo zbierać i wrzucać im na wycieraczkę, albo się wyprowadzić. Pocieszające jest tylko to, że sami też możecie być uciążliwi dla nich i nie mieć z tego powodu wyrzutów sumienia. Np kota zamiast do kuwety to wpuszczać im na taras. Kocie gó... podobno stokroć gorsze niż psie. Poza tym nie jestem pewna czy na uciążliwe zachowania w stylu brudzenie psa nie ma paragrafu. W zasadzie skoro to jest duży pies, to powinien być trzymany w domu a poza domem to tylko na smyczy i w kagańcu. I nie ważne, że to prywatna posesja, skoro jest ona wspólna dla wszystkich mieszkańców. Poszukaj czegoś na forach prawniczych.
      • vandikia Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:55
        poczukam no :( ale nie wiem czy cokolwiek znajdę, bo szukałam już i rok i dwa lata temu
        najgorsze, ze pojawiają się jak zmory w najpiękniejszym sezonie i zakłócają mi domowy spokój
        no kuźwa z jednymi sąsiadami jemy wspolnie obiady, a z drugimi odkad pamietam jest jakies "ale" i mimo tylu gestow z naszej strony jest ciagle z ich strony opór
        ja się nie musze z nimi przyjaźnić, znać, cokolwiek, mnie wystarczy że sobie nie będziemy słownie sr... pod oknami
    • sweet_pink Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:50
      Wiesz co...a tak w sumie to kup odstraszacz na psy...albo jakiś zapachowy, albo na ultradźwięki...i miej w nosie sąsiadkę.
      • vandikia Re: sąsiedzi 08.05.11, 22:02
        cos kupowalismy na psy, ktore robia przed bramą z kolei, w sklepie ogrodniczym bodajze i nie dzialało zbytnio
        moze są jakies nowe wynalazki, wiesz najbardziej to ja bym chciala sie dogadac z wlascicielką ale i juz wino z nia kiedys pilam i gadalam i cos tam, ani po prośbie ani groźbie, dosłownie

        kupię chyba ze 3 rozne specyfiki i przetestuje, bo jak bedzie cieplo, to pewnie w weekend nas zaszczycą obecnością
        • sweet_pink Re: sąsiedzi 08.05.11, 22:05
          Ja nie wiem czy nie lepiej się szarpnąć na taki ultradźwiękowy...owszem drogi, ale jakby się sprawdził to pies nawet na ogród nie będzie chciał w ogóle wyjść. Tylko trzeba info po sieci poszukać czy to skuteczne jest.
          • vandikia Re: sąsiedzi 08.05.11, 22:18
            ide w takim razie zglebic temat, bo to jest chyba to samo o czym pisala alpepe
            moze faktycznie dziala, czuje ze tansze niz 10 sesji u psychologa, u ktorego wkoncu wyląduję jak czegoś z tym nie zrobię :D
    • wicehrabia.julian Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:51
      vandikia napisała:

      > no i na prośbę, żeby sprzątnęła po swoim psie (na wspólnej posesji ale naszej c
      > zęści) zrobiła awanturę, że "patrzcie no gowna na przeszkadzają"

      mieszkacie w czworakach? jak w domu jednorodzinnym można mieć część wspólną? to jakaś patologia...
      • vandikia Re: sąsiedzi 08.05.11, 22:10
        ogarnij się, nie wiesz co to wsplona posesja?
      • grassant Re: sąsiedzi 09.05.11, 03:13
        w czworakach nie ma części wspólnej! to raczej familok :)
    • lacido Re: sąsiedzi 08.05.11, 21:51
      właśnie
      niewykastrowany kocurek może by pomógł, minus - i Wy musielibyście wąchać ;/
      w moim mieście kocurki urządziły sobie kuwetę koło sądu, jak tam idę to okrężną drogą :)
      • vandikia Re: sąsiedzi 08.05.11, 22:13
        gdyby nie to, ze za wyciecie drzewa jest kara, to bym im na zlosc wyciela drzewo, na ktorym wieszają hakam albo sodą zapuscila, są rozne opcje
        slonca bym wiece w domu miala i bym sie odgryzla, na samą mysl jest mi lepiej ale pozostaje to w sferze marzen jak wlasny dom, przynajmniej na chwilę obecną
        • tygrysio_misio Re: sąsiedzi 09.05.11, 10:00
          moj pradziadek mial podobny problem... na niemoznosc sciecia drzewa jest jedna rada... trzeba je podlewac siskami... uschnie, a uschniete nawet trzeba sciac

          tylko cholera nie wiem ile trzeba lac na drzewo zeby uschlo ;]
    • deczko Re: sąsiedzi 08.05.11, 22:03
      Niestety psie kupy nie nadaja sie na nawoz dla kwiatow.
      • vandikia Re: sąsiedzi 08.05.11, 22:16
        nie wiem jak kupy ale widzialam co z kilkoma naprawde pieknymi drzewkami sasiadki zrobiły okoliczne psy obsikując je.. wydane pieniądze - myślę, że ok 400zł, pielęgnacja, codzienne podlewanie i po 2 latach są suche kikuty
        do tego ludzie sa bezczelni, psy potrafia sie zalatwiac przed naszymi domami, obok wlasciel, my przed domem, myslisz ze kogos to rusza? sasiadka jak zwrocila uwage jednemu facetpwi, ktorego pies sikal wlasnie na jej drzewka, to facet spojrzal na nią i popukał się w czoło
        wiatrówka i strzelać
    • six_a Re: sąsiedzi 08.05.11, 22:19
      kupę na szpadel i na ich wycieraczkę albo szybę samochodu. psa puszczają, mógł nasr... na szybę, nie? powiesz, że osobiście widziałaś, jak leciał po kopie w dupę;)

      ale tak na serio, to na długo wypuszcza? wezwać straż i niech wytłumaczy paniusi.
      • vandikia Re: sąsiedzi 08.05.11, 22:22
        na serio, to wypuszcza czasm na godzinę i więcej, żal mi tego psa, bo czasem jak wraca i drzwi są zamknięte, to wali łbem w te drzwi, az się panienka po kolejnych 20 minutach obudzi i skojarzy, ze to jej zwierze
        jestem ciekawa ogolnie jaki bedzie rozwoj sytuacji, bo dzis zrobila awanture na dowidzenia, pieprznela drzwiami i z piskiem odjechala, dzisiaj juz nie wroci no ale predzej czy pozniej sie spotkamy
        gdyby tylko mieszkala pode mną, byloby mi wszystko jedno ale ona jest górą heh i taki typ, ze moze dlugo i namietnie robic pozniej na zlosc
    • chersona Re: sąsiedzi 08.05.11, 22:26
      nabądź kota. z kotami jest ten plus, że zagrzebują starannie swoje kupska, pies natomiast sra, gdzie popadnie. kot znajomej łaził po ogródku za psem i dokładnie po nim zakopywał.
      • lonely.stoner Re: sąsiedzi 08.05.11, 23:09
        ja po kolejnej takiej awanturze wzielabym ta kupe i polozyla jej na parapecie, serio, i niech by przyszla z awantura do mnie ze jej pies sra na parapet :D
        • nerri Re: sąsiedzi 09.05.11, 00:11
          Eeeeeee tam na parapecie,przez okno do środka wrzucić:D:D
          • grassant Re: sąsiedzi 09.05.11, 03:17
            najlepiej od razu do wyra pod kołdrę :)
            • nerri Re: sąsiedzi 09.05.11, 23:05
              Jak trafi,to efekt może być nieciekawy...dla psa szczególnie:P
    • akle2 Re: sąsiedzi 09.05.11, 01:58
      Postaw płot i podziel ogród na pół.
      O co chodzi z tą niemożnością podziału nieruchomości? Skoro domy się dzieli to i działki można, tylko geodeta będzie potrzebny.
      Albo chociaż taki płotek na metr wysokości, może nawet obejdzie się bez "zgłoszenia".
      • akle2 Re: sąsiedzi 09.05.11, 02:03
        Jeśli laska jest "napływowa", to de facto prawa do nieruchomości nie ma, szczegóły podziału do ustalenia z sąsiadem.
    • pompeja Re: sąsiedzi 09.05.11, 09:20
      Przerzucaj na jej część lub ustawiaj przed drzwiami tak, aby sama wsadziła pantofelek.
    • kochanic.a.francuza Re: sąsiedzi 09.05.11, 09:28
      Alez ludzie potrafia byc durni. Baba pokazuje Ci, ze mozesz jej naskoczyc i mysli, ze cie zmanipuluje jak swego chloptasia. Pokaz jej, ze trafila kosa na kamian. Ludzi sie przkonuje stosownie do ich poziomu. Jesli ku;turalna prosba nie odniosla skutku, nalezy zastosowac przyslowie "Jak Kuba Bogu tak Bog Kubie i zaniesc gowna przed ich drzwi, na okno, pod samochod. Niech se sami w to wdeptuja. Smrodu troche Cie to bedzie kosztowac, ale gra warta swieczki. Potem obserwujesz reakcje. Albo sie Panstwo zreflektuja albo wojna. Jesli wojna, tylko patrzec gdzie i kiedy mozna na nich napuscic ta straz czy chocby Policje. Zalezy jaki metodami pani bedzie walczyc.
      Zaloze sie, ze to jakas siksa, ktorej jeszcze nikt porzadnie do doopska nie natrezpal. Powinno pojsc gladki. Tylko sie nie emocjonowzc, a bawic.
      Acha, kilkakrotnie napisac pismo do odpowiednich wladz, z prosba o interwencje. Do nich zawiadomienie, ze takowe pismo wyslalas. Poleconym. Kopie i dowod wysylki zachowac. Zeby nie bylo, ze nie probowalas ugodowo.
    • stephanie.plum Re: sąsiedzi 09.05.11, 09:36
      psa polubić
      :~)

      ruszyć sąsiadowi z psychologiczną odsieczą (nie podrywać, a fuj, nawet strasznej laski nie krytykować, tylko udzielić mu przyjacielskiego wsparcia, żeby przestał się dawać dominować życiowo. na pifko zaprosić. on nie musi wiedzieć, że to jest wsparcie...)

      jeśli ludziska bogate, a psa wyprowadzać im się nie chce, zaproponować swoją kandydaturę na stanowisko wyprowadzacza. oczywiście, w zamian za satysfakcjonujące honorarium.

      zacisnąć zęby, kupy zebrać i ułożyć sąsiadom na wycieraczce.

      a w ogrodzie rozsypać psi odstraszacz - ma on zapach, który sprawia, że pies czuje się bardzo niekonfortowo i nie sra w miejscu rozsypania.

      :~)
      powodzenia

      p.s. moje róże się przyjęły. dosadzenie lawendy w planach.
    • tygrysio_misio bierzesz kupe i... 09.05.11, 09:44
      .. i kladziesz ja jej pod drzwi, schody, cokolwiek... najlepiej na slonce

      pomoze na krotko... moja mama kiedys tak zrobila i pomoglo na czas dorastania dzieci.... teraaz kiedy to one wyprowadzaja psy znow prowadza je pod nasz dom (znaczy sie rodzinny moj)

      jak niepomoze to ozesz nawet na parapety klasc

      aaa... i oczywiscie jak zrobi Ci awanture to mowisz, ze to nie Ty ;]
      • mechantloup Re: bierzesz kupe i... 09.05.11, 12:24
        Potem popatrz w niebo i rzuć, że ptacy to teraz srają gdzie popadnie.
    • soulshunter2 Re: sąsiedzi 09.05.11, 12:24
      qpe zebrac i rozpaprac na wycieraczce
    • devilyn Re: sąsiedzi 09.05.11, 18:45
      Wymarz psią kupą drzwi albo kup papmersa dla psa i karz jej mu założyć.
    • vandikia dzieki 09.05.11, 20:09
      za rady, nie bede juz każdemu odpisywać, cały dzień o tym dziś myślałam i mam już plan działania
      raz - jak nie można po dobroci, to tez pokażę różki i powiem, że nie ma nic do gadania jako gość na posesji
      dwa - zainwestuję w środki odstraszające psy
      trzy - pozostawię kilkanaście kup z kuwety kota na ich trawniku, zobaczymy czy będzie im miło

      trudno, więcej prosić nie będę.
      • lonely.stoner Re: dzieki 09.05.11, 21:33
        glupi plan, psie jej tam przezuc, bierzesz lopate i przerzucasz. W takie miejsca widoczne, najelpiej schody, chodnik, parapet, i najlpiej jakby akurat gosci mieli zaraz po tym np. na grillu albo rano spieszyli sie do pracy i wdepnlei w urocze g.wienko swojego pieska :)
        • vandikia Re: dzieki 09.05.11, 22:27
          kocie bardziej śmierdzi, a kuwetę i tak muszę sprzątać, więc żadna różnica gdzie to wyrzucę
          a gowien jej psa zbierać nie będę, ona będzie
          • nova34 Re: dzieki 10.05.11, 10:48
            Generalnie takie podrzucanie kupek to tylko wtedy gdy i oni urzędują bo inaczej to mija się z celem. Natomiast jeśli mają jakąś swoją część podwórka typu ten hamak i ładna, zielona trawka plus drzewko to może lepiej zapytać się w sklepie ogrodniczym o środek na niszczenie niechcianej trawy (chyba jest coś takiego) i zrobić im na złość - zobaczą klepisko zamiast soczystej zieleni to może się zastanowią...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka