Dodaj do ulubionych

Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie

17.05.11, 19:22
Witam. Proszę szczególnie o sugestie osób które były w podobnej sytuacji. Mieszkam z moim byłym narzeczonym (zaręczyny zerwane parę m-cy temu). Od wielu miesięcy kłótnie i ogólne niedopasowanie. Ja chcę się z nim rozstać i rozliczyć finansowo. On nie chce się rozstać. Cały mój dobytek jest w tym wspólnym mieszkaniu. W mieszkanie włożyliśmy wkład własny + kredyt, czyli mieszkanie jest na współwłasność. Jak mogę rozwiązać ten problem? Jedyne rozwiązanie któe przychodzi mi do głowy to złożenie wniosku do sądu o zniesienie współwłasności. Ile czasu może trwac taka sprawa?
Obserwuj wątek
    • jan_hus_na_stosie Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 19:53
      trzeba było nie zrywać zaręczyn
      • mariela1987 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 20:21
        hmm... a on co na to ? musisz sobie zadać pytanie
        1. czy zalezy ci na mieszkaniu ? ( wtedy będziesz musiała go spłacić..)
        2. czy zalezy ci na rzczach z mieszkania ? ( jezeli tak to pewnie też będziecie musieli podzielić się jakoś.. myslę,ze z tym nie bedzie problemu: ktoś weźmie telewizor, ktoś weźmie meble itd...)
        • mariela1987 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 20:21
          na kogo jest kredyt ?
          • tylkozycie Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 20:39
            Kredyt jest na nas oboje. Nie chodzi mi o przedmioty w mieszkaniu, tylko o mieszkanie. On nie chce się wyprowadzić i chce mieszkanie, ale nie ma kasy żeby mnie spłacić. Może nazbierać, ale to będzie trwało z rok, a ja chcę ewentualnie coś sobie kupić, a nie mogę z kredytem na głowie. Ja z kolei mogę wziąć mieszkanie i go spłacić, ale nie mam takiej opcji, bo On chce mieszkanie dla siebie.
            • piotr_57 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 20:49
              Nie ma większego znaczenia co on chce, ważna jest zdolność do spłaty przy zniesieniu współwłasności. Jeżeli Ty masz zdolność a on nie to masz duże szanse. Gorsza sprawa jest jeśli się zaprze i nie zechce wyprowadzić. Wtedy musisz przeprowadzić cale postępowanie eksmisyjne. Jeśli on nie ma innego mieszkania(a wiemy, że niema to postępowanie eksmisyjne może trwać całe lata!! Wtedy lepiej się w to nie pchać.
              • kum-nye Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 20:56
                Postępowania eksmisyjne są akurat błyskawiczne. A pan raczej nie dostanie prawa do lokalu socjalnego.
                • piotr_57 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 21:12
                  kum-nye napisała:

                  > Postępowania eksmisyjne są akurat błyskawiczne.

                  ????? To widocznie ja czegoś nie wiem.

                  A pan raczej nie dostanie prawa
                  > do lokalu socjalnego.

                  I eksmitują go na bruk??
                  • kum-nye Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 21:19
                    piotr_57 napisał:

                    >
                    > ????? To widocznie ja czegoś nie wiem.

                    Najwidoczniej:)


                    >
                    > I eksmitują go na bruk??

                    Dokładnie tak. Lokal sojalny przyznaje się na podstawie ustawy o ochronei praw lokatorów. A tej ustawy nie stosuje się do właścicieli lokalu. A nawet jeśli by się stosowało i pan byłby np. bezrobotny to przykaz ustanowienia lokalu socjalnego by go nie dotyczył, iż nie jest to mieszkanie wchodzące w skład publicznego zasobu mieszkaniowego.
                    • piotr_57 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 21:24
                      kum-nye napisała:

                      > piotr_57 napisał:
                      >
                      > >
                      > > ????? To widocznie ja czegoś nie wiem.
                      >
                      > Najwidoczniej:)
                      >
                      Cale życie byłem środowiskowym idiotą.
                      > >
                      > > I eksmitują go na bruk??
                      >
                      > Dokładnie tak. Lokal sojalny przyznaje się na podstawie ustawy o ochronei praw
                      > lokatorów. A tej ustawy nie stosuje się do właścicieli lokalu.

                      ???Taak? To jedyna podstawa ?

                      A nawet jeśli by
                      > się stosowało i pan byłby np. bezrobotny to przykaz ustanowienia lokalu socjal
                      > nego by go nie dotyczył, iż nie jest to mieszkanie wchodzące w skład publiczne
                      > go zasobu mieszkaniowego.

                      To lokale socjalne należą się tylko tym którzy eksmitowani są z lokali wchodzących w skład publicznego zasobu mieszkaniowego??


                      Nie podejmuję się prowadzenia dyskusji z tak świetnie poinformowaną osobą.
                      Autorka startera ma sama musi wybrać komu wierzy. :)
                      • kum-nye Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 21:29
                        Ty mi nie musisz odpowiadać ja za to odpowiem, skoro już tak szarżujesz tą ironią:)

                        piotr_57 napisał:


                        > > >
                        > > > I eksmitują go na bruk??
                        > >
                        > > Dokładnie tak. Lokal sojalny przyznaje się na podstawie ustawy o ochronei
                        > praw
                        > > lokatorów. A tej ustawy nie stosuje się do właścicieli lokalu.
                        >
                        > ???Taak? To jedyna podstawa ?

                        A na jakiej podstawie ty przyznałbyś lokal socjalny w takim wypadku?

                        >

                        >
                        > To lokale socjalne należą się tylko tym którzy eksmitowani są z lokali wchodząc
                        > ych w skład publicznego zasobu mieszkaniowego??

                        Normalnie zacytuję:
                        Art. 14 ust. 4
                        Sąd nie może orzec o braku uprawnienia do otrzymania lokalu socjalnego wobec:

                        1) kobiety w ciąży,

                        2) małoletniego, niepełnosprawnego w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 listopada 1990 r. o pomocy społecznej (Dz. U. z 1998 r. Nr 64, poz. 414, Nr 106, poz. 668, Nr 117, poz. 756 i Nr 162, poz. 1118 i 1126, z 1999 r. Nr 20, poz. 170, Nr 79, poz. 885 i Nr 90, poz. 1001 oraz z 2000 r. Nr 12, poz. 136 i Nr 19, poz. 238) lub ubezwłasnowolnionego oraz sprawującego nad taką osobą opiekę i wspólnie z nią zamieszkałą,

                        3) obłożnie chorych,

                        4) emerytów i rencistów spełniających kryteria do otrzymania świadczenia z pomocy społecznej,

                        5) osoby posiadającej status bezrobotnego,

                        6) osoby spełniającej przesłanki określone przez radę gminy w drodze uchwały

                        - chyba że osoby te mogą zamieszkać w innym lokalu niż dotychczas używany.

                        Ustęp 7- Przepisu ust. 4 nie stosuje się do osób, które utraciły tytuł prawny do lokalu niewchodzącego w skład publicznego zasobu mieszkaniowego, z wyjątkiem osób, które były uprawnione do używania lokalu na podstawie stosunku prawnego nawiązanego ze spółdzielnią mieszkaniową albo z towarzystwem budownictwa społecznego.

                        • piotr_57 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 21:49
                          kum-nye napisała:

                          > Normalnie zacytuję:
                          > Art. 14 ust. 4
                          Sąd nie może orzec o braku uprawnienia do otrzymania lokalu socjalnego wobec:


                          A gdzie tu jest powiedziane, kiedy sąd może ???:D:D


                          No tak, cytować umiesz.
                          Czytać niestety nie :)
                          • kum-nye Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 21:54
                            O moje czytanie się nie martw:) Sąd poza przypadkami wymienionymi w cytowanym przepisie przyznaje prawo do lokalu na podstawie ust. 1 i 3 w super hiper wyjątkowych przypadkach (głównie w ciężkich chorobach i wyjątkowo skomplikowanych sytuacjach rodzinnych) i to coraz rzadziej. Od dłuzszego już czasu utrzymuje sie tendencja zakładająca, że lokal socjalny to wyjątek a nie zasada.
                            • piotr_57 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 21:59
                              kum-nye napisała:

                              > O moje czytanie się nie martw:)

                              Nie martwiłem sie, stwierdziłem fakt.

                              Sąd poza przypadkami wymienionymi w cytowanym p
                              > rzepisie przyznaje prawo do lokalu na podstawie ust. 1 i 3 w super hiper wyjątk
                              > owych przypadkach (głównie w ciężkich chorobach i wyjątkowo skomplikowanych syt
                              > uacjach rodzinnych) i to coraz rzadziej. Od dłuzszego już czasu utrzymuje sie t
                              > endencja zakładająca, że lokal socjalny to wyjątek a nie zasada.

                              :D:D:D:D
                              bez komentarza.
                              • kum-nye Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 22:00
                                Czyli nie masz kompletnie nic konkretnego do powiedzenia, rozumiem:)
                                • piotr_57 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 22:06
                                  kum-nye napisała:

                                  > Czyli nie masz kompletnie nic konkretnego do powiedzenia, rozumiem:)

                                  Nie:) po prostu nie jesteś (moim zdaniem!!) kompetentnym dyskutantem "w tym temacie".
                                  Nie widzę powodu dla którego miałbym się z Tobą przekrzykiwać.
                                  • kum-nye Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 22:10
                                    Osz kurcze.. Rozumiem, że kiedy ktoś ma inne zdanie niż ty to od razu:
                                    a) emosjonuje się
                                    b) krzyczy
                                    c) nie jest godny
                                    Masakra:)
                                    • piotr_57 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 22:14
                                      kum-nye napisała:

                                      > Osz kurcze.. Rozumiem, że kiedy ktoś ma inne zdanie niż ty to od razu:
                                      > a) emosjonuje się
                                      > b) krzyczy
                                      > c) nie jest godny
                                      > Masakra:)

                                      Już tu:
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,16,125289710,125294288,Re_Jak_postapic_rozstanie_a_mieszkanie.html
                                      sugerowałem, że dalsza rozmowa nie ma sensu. To Ty ją ciągniesz w sposób bez sensowny.
                                      Ty mnie nie przekonasz, ja nie mam, ani zamiaru, ani chęci, ani potrzeby przekonywania Cie.
                                      Po co więc ta rozmowa?
                                      Odpuść sobie :)
                                      • zuzi.1 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 20.05.11, 00:08
                                        Drogi Piotrze, kup sobie wreszcie jakis porządny słownik, wczytaj się w niego dogłębnie i przestań walic szkolne błędy "bez sensowny" pisze się razem... Panie ośla łąko :)) To już kolejny raz, gdy klawiatura sama robi błędy....
                                        • piotr_57 [...] 20.05.11, 07:11
                                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • bonnie79 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 20:56
                dlaczego wszystko musi być takie skomplikowane...dlaczego ludzie nie mogą sie poprostu dogadać i zakończyć znajomośc z klasą....
                • tylkozycie Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 21:01
                  też zadaję sobie to pytanie.. :-( i tak kiepsko się czuję psychicznie i boję się, że najgorsze przede mną.. a naprawdę wierzyłam, że możemy się dogadać w kwestii rozstania..
                  • bonnie79 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 21:10
                    nie rozumiem takiego postepowania - mi mój były nawet zaproponował, że opłaci mi mieszkanie jeśli nie chcę wracać do kraju (mieszkaliśmy poza Polską) - oczywiście odmówiłam i nic od niego nie chcę....miałam sporo podstaw do stawiania warunków, a nie chciałam nic....więc tym bardziej nie rozumiem dlaczego mężczyzna robi takie problemy kobiecie.....
                    • piotr_57 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 21:14
                      bonnie79 napisała:

                      ... a nie chciałam nic....

                      Myślę, że więcej osób pomyśli żeś głupia niż , że szlachetna.
                      • bonnie79 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 21:19
                        niech myślą co chcą....i nie chodziło o szlachetność tylko o dumę!
                        • piotr_57 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 21:28
                          bonnie79 napisała:

                          > niech myślą co chcą....

                          To nie jest takie proste. Nie można żyć między ludźmi, lejąc ciepłym moczem na ich zdanie.

                          i nie chodziło o szlachetność tylko o dumę!

                          Wolę wierzyć, że twoja duma wynika ze szlachetnych pobudek. W przeciwnym razie musiałaby wynikać z pobudek niskich.
                • piotr_57 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 21:12
                  bonnie79 napisała:

                  > dlaczego wszystko musi być takie skomplikowane...dlaczego ludzie nie mogą sie p
                  > oprostu dogadać i zakończyć znajomośc z klasą....

                  Dla mnie to super :)
                  Gdyby było inaczej, umarłbym z głodu :)
      • tylkozycie Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 20:41
        co ma piernik do wiatraka...
    • bezpocztyonline Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 20:45
      tylkozycie napisała:

      Sprzedać na wolnym rynku (za zgodą banku, kupujący najpierw spłaca wasz bank, dopiero reszta kasy dla was do podziału), a potem kupić sobie coś rozdzielnego
      • piotr_57 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 20:50
        bezpocztyonline napisała:

        > tylkozycie napisała:
        >
        > Sprzedać na wolnym rynku (za zgodą banku, kupujący najpierw spłaca wasz bank, d
        > opiero reszta kasy dla was do podziału), a potem kupić sobie coś rozdzielnego

        To jest dobre rozwiązanie o ile aktualna wartość mieszkania "kryje" kredyt i koszty. Jeśli nie, to sprzedaż jest zrealizowaniem straty.
        • tylkozycie Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 20:54
          Sprzedaż mieszkania pokryłaby koszty łącznie z kosztami poniesionymi na remont.. ale.. On mówi, że wyprowadzanie się jest dla niego niewygodne i chce tu zostać i nie chce sprzedawać mieszkania..
          • piotr_57 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 21:16
            tylkozycie napisała:

            > Sprzedaż mieszkania pokryłaby koszty łącznie z kosztami poniesionymi na remont.
            > . ale.. On mówi, że wyprowadzanie się jest dla niego niewygodne i chce tu zosta
            > ć i nie chce sprzedawać mieszkania..

            O tym decyduje sąd.
            Moja babcia mawiała :"Nie wystarczy chcieć, trzeba jeszcze mieć".

            Co prawda tyczyło się to rozmiaru męskiego przyrodzenia, ale i tej sytuacji pasuje jak ulał .
            • best.yjka Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 22:07
              :D
      • tylkozycie Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 20:51
        no tak... ale On nie wyraża zgody na takie rozwiązanie.. nie chce sprzedawać mieszkania.. chce je mieć dla siebie.. i uważa, że skoro ja chcę się rozstać, to mam jakąś jego krzywdę naprawiać, bo umowę o wspólnym życiu łamię... ale nie mogę się dowiedzieć o co dokładnie mu chodzi.. chyba właśnie o to mieszkanie..
        • six_a Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 21:03
          co za bzdury. idziesz do sądu dzielić tę współwłasność i po sprawie.
          • tylkozycie Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 21:08
            i chyba tak będę musiała zrobić, ale naprawdę miałam nadzieję, że się dogadamy.. :-( On mówi, że będzie się bronił w sądzie.. bez sensu to wszystko..
            • piotr_57 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 21:19
              tylkozycie napisała:

              > i chyba tak będę musiała zrobić, ale naprawdę miałam nadzieję, że się dogadamy.
              > . :-( On mówi, że będzie się bronił w sądzie..

              On się nie może "bronić" bo ty nie będziesz go oskarżała!!
              On może tylko domagać się i argumentować. Ale głównym argumentem(o ile nie jedynym) w takich sprawach jest zdolność do spłaty!!
              • alpepe Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 21:22
                ale bój będzie zacięty, bo pan jest obrażony odtrąceniem.
                • mahadeva Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 18.05.11, 12:35
                  popierdółka jakas, a nie facet :)
                  jesli sa zdecyduje o sprzedazy, to sprzedaz bedzie i juz
            • six_a Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 21:24
              a przed czym będzie się bronił?
              ;) przecie to nie sprawa rozwodowa na litość.
        • piotr_57 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 21:17
          tylkozycie napisała:

          > no tak... ale On nie wyraża zgody na takie rozwiązanie.. nie chce sprzedawać mi
          > eszkania.. chce je mieć dla siebie.. i uważa, że skoro ja chcę się rozstać, to
          > mam jakąś jego krzywdę naprawiać, bo umowę o wspólnym życiu łamię... ale nie mo
          > gę się dowiedzieć o co dokładnie mu chodzi.. chyba właśnie o to mieszkanie..

          To nie jest żaden argument procesowy.
          To tylko sranie w banie, tym sie nie przejmuj.
        • maugorzata2008 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 19.05.11, 21:46
          > i uważa, że skoro ja chcę się rozstać, to
          > mam jakąś jego krzywdę naprawiać, bo umowę o wspólnym życiu łamię...
          To na ile mniej więcej tą krzywdę wycenił? 200 000 zł? Całkiem niezły interes :)
    • berta-death Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 20:57
      Idź do jakiegoś prawnika, który specjalizuje się w sporach mieszkaniowo finansowo kredytowych. Sama tego nie rozgryziesz.
    • kum-nye Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 21:10
      Z doświadczenia mogę napisac, że sprawy o zniesienie współwłasności należą do najbardziej skomplikowanych i najdłużej toczących się. Do tego koszty zazwyczaj są spore bo prawie zawsze nieodzownym okazuje się przeprowadzenie co najmniej jednej opinii biegłego. Gdyby jeszcze chodziło o samo zniesienie to nie tak źle. Gorzej jeśli niedoszły małżonek będzie chciał rozliczać co kto zrobił w tym mieszkaniu i kto komu ile powinien zwrócić. Jeśli nie uda się dogadać po dobroci i zdecydujesz się na ten krok- bez pełnomocnika ani rusz.
    • fikcyjne-konto Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 17.05.11, 22:00
      Przedstaw panu na piśmie sprawiedliwą propozycję podziału z ofertą swojej spłaty z jego części lub sprzedażą mieszkania. Jeśli się nie zgodzi na nic to zacznij zapraszać do siebie znajomych i panów na romantyczne chwile. Może wtedy załapie że faktycznie to koniec.
    • czarnadrukarka Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 18.05.11, 12:25
      Akurat siedzę w podobnym temacie bo mnie też to spotkało. W przypadku zniesienia współwłasności nieruchomości sąd najczęściej zarządza sprzedaż lokalu i podział kasy na pół o ile współudział jest 50/50%. Nie wiem jak to idzie jeśli mieszkanie jest na kredyt. Sprawa w zachodniopomorskim może trwać w najlepszym przypadku pół roku/rok. Koszty to wniosek 1000 zł, ok 2 tyś biegły rzeczoznawca, koszty opinii ze 2 tyś. Proszę nie traktować jednak mojej wypowiedzi jak wyroczni bo to zlepek informacji od znajomych prawników, sprawa przede mną. Swoją drogą współczuję 'takiego' współwłaściciela, który ani nie chce Ciebie spłacić, ani nie pozwala na sprzedaż lokalu. Ale wyprowadzić się też nie chce. Twoje prawa go nie interesują, tylko jego interes. Mam podobną sytuację. Złóż wniosek do sądu. Pzdr, aga.
      • burza4 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 19.05.11, 21:08
        czarnadrukarka napisała:

        > AW przypadku zniesieni
        > a współwłasności nieruchomości sąd najczęściej zarządza sprzedaż lokalu i podzi
        > ał kasy na pół o ile współudział jest 50/50%.

        Z ciekawości - po co - jeśli prościej zarządzić spłatę?

        >Nie wiem jak to idzie jeśli mieszkanie jest na kredyt. Sprawa w zachodniopomorskim może trwać w najlepszym przypadku pół roku/rok.

        Chyba w zachodniopomorskim sądy nie mają co robić, skoro TAK SZYBKO toczą się sprawy:), w Warszawie na termin czeka się 9 miesięcy, a w przypadku braku zgody między stronami - możliwości przedłużania są nieograniczone. Wystarczy nie przyjść na 1 rozprawę - kolejne miesiące lecą...

        Sprawa może się ciągnąć latami - im szybciej wniosek pójdzie do sądu, tym lepiej. W międzyczasie lepiej sprawdzić zdolność kredytową w banku i dowiedzieć się jak zmienić umowę.

        • piotr_57 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 19.05.11, 21:13
          Eee tam, nie znasz się.
          W Warszawie to idzie błyskawicznie :D:D:D
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,125289710,125293022,Re_Jak_postapic_rozstanie_a_mieszkanie.html
        • czarnadrukarka Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 20.05.11, 16:45
          czarnadrukarka napisała:

          > AW przypadku zniesieni
          > a współwłasności nieruchomości sąd najczęściej zarządza sprzedaż lokalu i podzi
          > ał kasy na pół o ile współudział jest 50/50%.

          Burza4:
          Z ciekawości - po co - jeśli prościej zarządzić spłatę?

          Wg mnie spłata nie jest prostsza bo może trwać do 10 lat max. A mnie np. nie urządza ratalne odzyskiwanie należnej mi części bo biorę mieszkanie na kredyt i mam nadzieję częściowo go spłacić gdy odzyskam moją połowę po zniesieniu współwłasności.
          • doktorantkafr pytanie do czarnejdrukarki 20.05.11, 22:34
            a co zrobić w przypadku, gdy zaufałam swojej siostrze i ustaliłam niestety jedynie ustnie, że spłacamy razem pół na pół raty kredytu 6-letniego, który ja mogłam wziąć, bo pracuję (siostra nie pracuje, nigdy nie pracowała i nie zamierza, ma 'chłopaka' który ją utrzymuje) na wykup mieszkania. Siostra odkąd stałą się pełnoprawnie współwłąścicielką mieszkania (darowizna) 'wypięła się' i juz nie płaci kredytu (po co, skoro jej nie ma na papierze - pomysł jej chłopaka, nota bene). Co mogę zrobić w tej sytuacji? jestem w szoku, że można 'wydymać' własną siostrę na kasę, ale wiem że muszę się otrząsnąć, bo kredyt jest na mnie i zostałam z nim sama.
            co mi radzisz, drukarko?
            • piotr_57 Re: pytanie do czarnejdrukarki 20.05.11, 22:38
              doktorantkafr napisała:

              > a co zrobić w przypadku, gdy zaufałam swojej siostrze i ustaliłam niestety jedy
              > nie ustnie, że spłacamy razem pół na pół raty kredytu 6-letniego, który ja mogł
              > am wziąć, bo pracuję (siostra nie pracuje, nigdy nie pracowała i nie zamierza,
              > ma 'chłopaka' który ją utrzymuje) na wykup mieszkania. Siostra odkąd stałą się
              > pełnoprawnie współwłąścicielką mieszkania (darowizna) 'wypięła się' i juz nie p
              > łaci kredytu (po co, skoro jej nie ma na papierze - pomysł jej chłopaka, nota b
              > ene). Co mogę zrobić w tej sytuacji? jestem w szoku, że można 'wydymać' własną
              > siostrę na kasę, ale wiem że muszę się otrząsnąć, bo kredyt jest na mnie i zos
              > tałam z nim sama.
              > co mi radzisz, drukarko?

              Sprawa wcale nie jest beznadziejna, ale forum to nie miejsce na udzielanie porad. No i porady kosztują.
              Siostra stoi na baaaardzo kruchym lodzie.
              Udaj się do byle jakiego prawnika, powinien Ci pomóc.
              • doktorantkafr odp do Piotra 21.05.11, 17:22
                Dzięki Piotr za radę, dokładnie tak zrobię, pójdę do prawnika, nie ma innej rady, nawet jeśli to moja siostra, bliżniaczka do tego.. pora się otrząsnąć i nie dać się tak traktować przez kogoś 'bliskiego'. Juz dość.
    • li_lah Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 18.05.11, 19:04
      to żeś się wje.....
      mozna powiedzieć tylko - dobrze, że za takiego złośliwego dziada nie wyszłaś..
      sprawę rozstrzygnie sąd jesli chcesz miec to zrobione w miarę szybko i miec na to papier to lepiej tak zrob, bo z fajfusami jego pokroju nigdy nic nie wiadomo.
      swoją drogą... skoro nie mieliscie ślubu, a Ty masz wystarczająco pieniędzy, żeby kupić sobie mieszkanie sama, to po co kupowałaś z nim?
      • lonely.stoner Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 18.05.11, 20:45
        idz z tym od razu do jakiegos prawnika, na moje oko wyglada na to ze facet doskonale wie ze ani go nie stac na splacenie ciebie ani chyba na kupno czegos nowego wiec bedzie probowal to wykombinowac tak zeby wpedzic cie w jakies poczucie winy i zagarnac sobie mieszkanko- nawet kosztem tego ze bedziecie pod wsplnym dachem mieszkac przez jeszcze wiele lat jako w sumie obcy ludzie. Co za desperat. Najlepiej daj juz spokoj z polubownym rozwiazaniem i idz z tym prosto do prawnika, zloz sprawe w sadzie i dowiedz sie jakie masz mozliwosci prawne.
        • jael53 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 20.05.11, 10:44
          Trzeba złożyć wniosek o zniesienie współwłasności i określenie sposobu zaspokojenia roszczeń strony, która straci udział w tytule prawnym do nieruchomości . W uzasadnieniu przedstawić możliwości spłaty.
          Wniosek składa się do wydziału cywilnego sądu właściwego dla miejsca, w którym znajduje się nieruchomość. Ale to krok ryzykowny - ponieważ sąd (w mądrości swojej) może uznać, że w takim razie prawny tytuł własności pozostaje przy osobie o mniejszych możliwościach ekonomicznych. Argument zaś, że będzie ona spłacać należność byłego współwłaściciela przez rok będzie uznany za niedostateczny - taki termin w oczach sądu może być wręcz ekspresowy.
          Samo postępowanie może trwać naprawdę różnie - od roku do kilku (powyżej pięciu!) lat.
    • cojakco Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 19.05.11, 21:42
      Byłam w podobnej sytuacji. Sprawę udało się załatwić polubownie dopiero gdy współwłaściciel ułozył sobie zycie z inną osobą. Wcześniej ja się wyprowadziłam, bo nie chciałam mieszkać z nim. Myslałam już żeby zapisać swoją częśc na "Radio Maryja" bo po dobroci nie dało się dogadać. Przykro mi - tak bywa.
    • tylkozycie Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 21.05.11, 10:44
      Sprawa aktualnie wygląda tak, że były narzeczony postanowił się dogadać, wynajął mieszkanie i dziś się przeprowadza. Przez kilka m-cy ja będę tu mieszkać, dopóki On nie nazbiera odpowiedniej kwoty na spłatę mnie. Wtedy zostanie zniesiona współwłasność, a On do tej pory prawdopodobnie uzyska zdolność kredytową. Spłacana przeze mnie połowa raty kredytu do momentu załatwienia formalności zostanie potraktowana jako bezzwrotna i jako forma zapłaty za wynajem połowy mieszkania. Oczywiście czynsz i opłaty płacę ja, ale to logiczne. Wydaje mi się, że jest to dobre rozwiązanie i w miarę uczciwe. W końcu On też ponosi koszty wynajmu mieszkania.
      • jan_hus_na_stosie Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 21.05.11, 10:49
        cool
      • kosc_ksiezyca Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 21.05.11, 11:25
        Macie to na piśmie?
        • tylkozycie Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 23.05.11, 10:15
          hm.. w zasadzie to tak.. Wysłał mi sms-a z pewnymi hm..uzgodnieniami. Było tam m.in., że ma dwa miesiące na wyprowadzkę, ale zrobił to w ciągu kilku dni. Ja się zgodziłam również przez sms. Wyprowadzę się z mieszkania jak sobie coś kupię. A kupię po odzyskaniu zdolności kredytowej, czyli sprzedaży mojego udziału w mieszkaniu i otrzymaniu środków zainwestowanych w obecne mieszkanie.
      • bonnie79 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 21.05.11, 12:36
        super, że udało się wam dogadać :)
        • jael53 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 23.05.11, 10:31
          Świetnie. Na wszelki wypadek spisałabym to jednak metodą tradycyjną i wybrała się do notariusza po poświadczenie umowy.
          • piotr_57 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 23.05.11, 10:33
            jael53 napisała:

            > Świetnie. Na wszelki wypadek spisałabym to jednak metodą tradycyjną i wybrała s
            > ię do notariusza po poświadczenie umowy.


            A co daje poświadczenie umowy u notariusza? Oczywiście oprócz tego, że jesteśmy lżejsi o kilkadziesiąt zł.
            • kosc_ksiezyca Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 23.05.11, 14:18
              Możliwość dochodzenia swoich praw w sądzie.
              • piotr_57 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 23.05.11, 14:33
                kosc_ksiezyca napisała:

                > Możliwość dochodzenia swoich praw w sądzie.


                Taki stary jestem a nie wiedziałem, że do tego potrzebne jest poświadczenie umowy u notariusza. Byłbym wdzięczny gdybyś podała mi jakiegoś linka do przepisu, który by na to (choćby tylko) wskazywał.
                Dotychczas myślałem, że do egzekwowania swoich praw z umowy wystarczy zasada prawa rzymskiego pacta sunt servanda poparta art. 2 konstytucji, ale widocznie byłem w błędzie.
                • jael53 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 23.05.11, 19:47
                  Przykro mi, nie ja to wymyśliłam. Tzw. dowody z dokumentów mają swoją hierarchię - w tym wypadku najwyższą ma umowa cywilnoprawna poświadczona notarialnie.
                  Sądy są zachowawcze i stąd powoływanie się na dowód w postaci wymiany sms-ów może (też nie ja to wymyśliłam) zostać przez sąd odrzucony.

                  • piotr_57 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 23.05.11, 20:01
                    jael53 napisała:

                    > Przykro mi, nie ja to wymyśliłam. Tzw. dowody z dokumentów mają swoją hierarchi
                    > ę - w tym wypadku najwyższą ma umowa cywilnoprawna poświadczona notarialnie.

                    Wskaż przepis.
                    Tu masz wybór :
                    pl.wikipedia.org/wiki/Forma_czynno%C5%9Bci_prawnej#Forma_pisemna_z_podpisami_notarialnie_lub_urz.C4.99dowo_po.C5.9Bwiadczonymi

                    > Sądy są zachowawcze i stąd powoływanie się na dowód w postaci wymiany sms-ów mo
                    > że (też nie ja to wymyśliłam) zostać przez sąd odrzucony.

                    Demagogia.
                    >
                    • jael53 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 24.05.11, 18:03
                      Kodeks postępowania cywilnego, dz. III Dowody, r. 2. Postępowanie dowodowe; oddz. 2. Dokumenty, art. 245 - 247; 252; 257.

                      Z podanego tu stanowienia dość jasno wynika, jaka jest różnica między dokumentem urzędowym (np. umową poświadczoną notarialnie) a dokumentem prywatnym oraz jakie są mozliwości prawne kwestionowania obu rodzajów dokumentów.

                      • kum-nye Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 24.05.11, 18:11
                        Umowa poświadczona notarialnie nie jest dokumentem urzędowym.
                        • piotr_57 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 24.05.11, 18:31
                          kum-nye napisała:

                          > Umowa poświadczona notarialnie nie jest dokumentem urzędowym.

                          Nie można "poświadczyć umowy"!
                          Można poświadczyć podpis lub tożsamość(tylko z dokumentów!!).
                          • zuczekkruczek Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 24.05.11, 18:35
                            Wiem, ale skoro już używany jest ten potoczny termin to się tego trzymam.
                            • piotr_57 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 24.05.11, 18:45
                              zuczekkruczek napisała:

                              > Wiem, ale skoro już używany jest ten potoczny termin to się tego trzymam.

                              Dzisiaj już druga "wysypała" się z pisania spod dwóch ników. :D:D:D
                              I Ty chcesz być poważnie traktowana w dyskusji??
                              • zuczekkruczek Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 24.05.11, 18:49
                                Średnio mi zależy:) A to że piszę z dwóch nicków to żadna wielka tajemnica, przed wysłaniem posta widzialam z którego konta piszę.
                                • piotr_57 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 24.05.11, 18:53
                                  zuczekkruczek napisała:

                                  > Średnio mi zależy:) A to że piszę z dwóch nicków to żadna wielka tajemnica, prz
                                  > ed wysłaniem posta widzialam z którego konta piszę.

                                  :D:D:D

                                  • zuczekkruczek Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 24.05.11, 19:08
                                    No tak, ty zawsze wiedz lepiej. Szkoda słów.
                                    Btw co za różnica dla ciebie kto ile ma nicków, skoro i tak wszyscy są tutaj kompletnei anonimowi?
                                    • piotr_57 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 24.05.11, 19:12
                                      zuczekkruczek napisała:

                                      > No tak, ty zawsze wiedz lepiej. Szkoda słów.
                                      > Btw co za różnica dla ciebie kto ile ma nicków, skoro i tak wszyscy są tutaj ko
                                      > mpletnei anonimowi?

                                      Żenada.

                                      • zuczekkruczek Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 24.05.11, 19:15
                                        No, to teraz pójdę się powiesić. Boże.
                        • piotr_57 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 24.05.11, 18:32
                          kum-nye napisała:

                          > Umowa poświadczona notarialnie nie jest dokumentem urzędowym.

                          Można spisać umowe w formie aktu notarialnego, ale to już zupełnie inna bajka!!
                      • piotr_57 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 24.05.11, 18:29
                        jael53 napisała:

                        > Kodeks postępowania cywilnego, dz. III Dowody, r. 2. Postępowanie dowodowe; odd
                        > z. 2. Dokumenty, art. 245 - 247; 252; 257.
                        >
                        > Z podanego tu stanowienia dość jasno wynika, jaka jest różnica między dokumente
                        > m urzędowym (np. umową poświadczoną notarialnie) a dokumentem prywatnym oraz ja
                        > kie są mozliwości prawne kwestionowania obu rodzajów dokumentów.

                        Bzdura na bzdurze i bzdurą pogania!
                        Niestety nie rozumiesz podstawowych pojęć z dziedziny prawa.
                        Kuriozalnym wręcz jest próba zrównania dokumentu urzędowego, który jak sama nazwa wskazuje, musi być wystawiony przez organ,{Art. 252. Strona, która zaprzecza prawdziwości dokumentu urzędowego albo twierdzi, że zawarte w nim oświadczenia organu, od którego dokument ten pochodzi, są niezgodne z prawdą, powinna okoliczności te udowodnić.} z jakąś mityczną umową poświadczona przez notariusza.
                        Zresztą dokument urzędowy jest dokładnie zdefiniowany w art 244KPC!!(Art. 244. (175) § 1. Dokumenty urzędowe, sporządzone w przepisanej formie przez powołane do tego organy władzy publicznej i inne organy państwowe w zakresie ich działania, stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo zaświadczone.
                        § 2. Przepis § 1 stosuje się odpowiednio do dokumentów urzędowych sporządzonych przez organizacje zawodowe, samorządowe, spółdzielcze i inne organizacje społeczne w zakresie zleconych im przez ustawę spraw z dziedziny administracji publicznej.}

                        Gdzie Ty tu widzisz notariusza???
                        Wskaż chociaż w jednym miejscu takie określenie:umowa poświadczona przez notariusza!!
                        Nie ma czegoś takiego!!
                        Notariusz może poświadczyć podpis, może poświadczyć(tylko na podstawie przedstawionych mu dokumentów), tożsamość, ale nigdy nie umowę.




                        >
    • nonus85 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 24.05.11, 10:45
      1) możecie sprzedać mieszkanie
      2) możecie je komuś wynająć i zyskami się dzielić
    • gazetowy.mail Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 24.05.11, 19:10
      Dobrze sobie Ciebie wychował. Z szacunkiem piszesz o panu i władcy On. Teraz jeszcze wmówi Ci żebyś nie szła do sądu bo to tylko strata czasu i kasy i pewnie wspomni, że w sumie to on Cie kocha a to Ty zerwałaś zaręczyny...

      Zatem odłóż jego zachcianki i obietnice, pomyśl o sobie:
      Wszystko załatwiaj z nim na piśmie i oficjalnie listem wysłanym pocztą za potwierdzenie odbioru poinformuj, że w związku z rozstaniem wyprowadzaz się i wymieniasz co zabierasz a co zostawiasz + informujesz, że mieszkanie sprzedajecie i dzielicie kase po połowie a gdy on chce mieszkać ma Cię spłacić w terminie który podajesz (góra 2-3 miesiące). To jest Twoja dobra wola, dajesz mu szanse a gdy zacznie kombinować to te pisma będą dokumentem w sądzie.
      Jego problem skąd weźmie kasę. Nawet gdy stracicie na sprzedaży to chyba jest to ważniejsze od tego, że masz się z nim męczyć nie wiadomo ile.
      Lepiej trochę stracić i być wolnym od exa i kredytu i z czystym kontem zacząć coś nowego.
      • mariela1987 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 24.05.11, 20:00
        popieram 1 absolutnie wszytsko na piśmie załatwiaj !!!
      • tylkozycie Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 25.05.11, 12:38
        hm.. W zasadzie to mówi, że kocha, ale że to ja stwarzam problemy w związku, a czasem w nerwach mówił, że skoro to ja nie chcę związku to mam ponieść konsekwencje. Ale... ja chyba jestem dość naiwna.. bo wierzę, że w zgodzie wszystko rozliczymy. Nie chcę toczyć wojny.. Poza tym jak wspomniałam wyżej już się wyprowadził i dopóki nie nazbiera pieniędzy na spłatę mnie (nie nazbiera na za 3miesiące, raczej powyżej 6m-cy), będę mieszkać we wspólnym mieszkaniu sama. Potem kupię coś sobie i się wyprowadzę. Natomiast zaczęła mnie zastanawiać pewna kwestia.. Na tym samym osiedlu oglądałam mieszkanie, ale właściciel nie chciał zejść do ceny za którą wspólnie z ex kupiliśmy identyczne mieszkanie. Nie wiem czy powinnam sprzedać moją część po aktualnej cenie rynkowej, czy po takiej za jaką kupiliśmy.
        • piotr_57 Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 25.05.11, 12:41
          tylkozycie napisała:

          Nie wiem czy pow
          > innam sprzedać moją część po aktualnej cenie rynkowej,

          To jedyna cena. Żadnej innej nie ma, więc nie masz problemu.

          czy po takiej za jaką ku
          > piliśmy.

          ?????
          A kto Cie pyta ile zapłaciłaś?/ Co to ma za znaczenie ??
        • bcde Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 25.05.11, 19:00
          Tylkozycie, twoja nieporadność w sprawach prawno-finansowych jest trochę za duża i jeśli nie będziesz ostrożna, możesz dostać po dupie.
          Po pierwsze - to bardzo dobrze, że on się wyprowadził. Rezygnując dobrowolnie ze współposiadania mieszkania, sam pozbawił się możliwości powrotu. Pamiętaj, że nie musisz go przyjąć z powrotem i powinnaś zmienić zamki. Gdyby chciał wrócić, to tylko na podstawie wyroku sądu, który dopuści go do współposiadania.
          Po drugie - nigdzie się nie wyprowadzaj, dopóki on nie spłaci twojego udziału. Nawet jeśli kupisz sobie mieszkanie, to lepiej je wynajmij na ten czas.

          Jeśli będziecie sprzedawać mieszkanie, to oczywiście po cenie rynkowej, maksymalnej jaką możecie otrzymać. I nie schodź z ceny zbyt łatwo. Pamiętaj, że oszczędza się na rzeczach dużych, a nie na pierdołach. Mieszkanie to duża rzecz.
          • tylkozycie Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 26.05.11, 09:23
            To nie jest kwestia nieporadności, a moralności. A może tego, że nie potrafię być wyrachowana. Dołuje mnie sytuacja w której ludzie najpierw się kochają, a kiedy okazuje się, że to jednak nie to, łapią za noże. To jest dla mnie bez sensu. Jeżeli naprawdę muszę, to potrafię zawalczyć o swoje, ale walka to ostateczność. Póki co nie ma walki na noże i chcę tego uniknąć. Ale zmienianie zamków jest dla mnie chore w momencie kiedy nie ma nieprzyjemnych zachowań z jego strony. W końcu to mieszkanie jest tak samo moje jak i jego. Rezygnowanie z miejsca zamieszkania nie oznacza jednocześnie rezygnacji ze swojego majątku. Po za tym za chwilę on się tam zamelduje ze względu na założoną w maju działalność gospodarczą, a przecież nie mogę mu tego zabronić.
            • kosc_ksiezyca Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 27.05.11, 23:48
              On się tam ZAMELDUJE? No, to powodzenia.
    • lateksowyludzik Re: Jak postąpić? rozstanie a mieszkanie 28.05.11, 00:35
      Skoczyć do narzędziowni po gumówkę i na pół ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka