dobre co ?

29.05.11, 23:14
zabroniła mi kontaktów z pewnymi osobami i do tego jeszcze mówi, ze to moja wina, bo się do nich odezwałem nie tak jak trzeba. te osoby nic bezpośrednio mi nie dały do zrozumienia - więc ja nie rozumiem. twierdzi, ze się spóźniam i czepia się dwóch spóxnien. nawaliłem rzeczywiście raz w kwietniu, ale to chyba pierwszy raz na dystansie dekady, no i dzisiaj cos żeśmy się nie zeszli w fazie. za to wczoraj według jej gdybań miałem przyjśc na czterech , a wróciłem normalnie. ciągle coś od dwóch tygodni na mnie znajduje, a potem sie pyta czy ja chce dla niej szczęścia. mówie, że tak, a ona ze brzmiało jakbym miał to w dupie. kaze mi byc taktownym i kulturalnym, ale znowu trzymać jezyk za zębami, bo jestem anarchista i jak coś powiem, to nie wiem co??? i ze powinnismy się emocjonalnie oddalić.
    • wartosc.energetyczna Re: dobre co ? 29.05.11, 23:15
      paco_lopez napisał:

      > zabroniła mi kontaktów z pewnymi osobami i do tego jeszcze mówi, ze to moja win
      > a, bo się do nich odezwałem nie tak jak trzeba. te osoby nic bezpośrednio mi ni
      > e dały do zrozumienia - więc ja nie rozumiem. twierdzi, ze się spóźniam i czepi
      > a się dwóch spóxnien. nawaliłem rzeczywiście raz w kwietniu, ale to chyba pierw
      > szy raz na dystansie dekady, no i dzisiaj cos żeśmy się nie zeszli w fazie. za
      > to wczoraj według jej gdybań miałem przyjśc na czterech , a wróciłem normalnie.
      > ciągle coś od dwóch tygodni na mnie znajduje, a potem sie pyta czy ja chce dl
      > a niej szczęścia. mówie, że tak, a ona ze brzmiało jakbym miał to w dupie. kaze
      > mi byc taktownym i kulturalnym, ale znowu trzymać jezyk za zębami, bo jestem a
      > narchista i jak coś powiem, to nie wiem co??? i ze powinnismy się emocjonalnie
      > oddalić.

      ale dzisiaj to już na pewno na czterech
    • moonogamistka Re: dobre co ? 29.05.11, 23:20
      Bede niesolidarna kobiece- "oddal sie'- wiekszosc kobit ma do siebie tak- ze gania , jak nie- to warta Twej uwagi:)))
      • paco_lopez Re: dobre co ? 30.05.11, 21:47
        czytam to już któryś raz i nie wiem co autorka miała na myśli. a tam clue może być :)
    • six_a Re: dobre co ? 29.05.11, 23:22
      może zaśpiewałbyś coś, jakiś romantyczny utwór, kobiety lubią takie gesty, tu masz i nie dziękuj:

      love is
    • piataziuta Re: dobre co ? 29.05.11, 23:29
      pewnie seksu jej za mało dajesz,
      albo lipny :P
      • jael53 Re: dobre co ? 30.05.11, 10:59
        Oj, niefajnie. Na to wychodzi, że masz być podporządkowany "dawaniu szczęścia". A co z otrzymywaniem? Czy to aby nie wersja braterskiej umowy: wszystko jest nasze, jestem głodny, zjem teraz twoją kanapkę, a moja będzie na zaś. A potem: zjadłbym conieco... to zjedz, ale odwal się od mojej kanapki.
    • lolcia-olcia Re: dobre co ? 30.05.11, 11:02
      Dziwna ta Twoja baba zastanów się czy warto takie humory znosić...
    • princessjobaggy Re: dobre co ? 30.05.11, 11:03
      Wytrzezwiales juz? ;)

      Cos malo stabilna emocjonalnie ta twoja pani.
    • funny_game Re: dobre co ? 30.05.11, 12:31
      Ubawiłam się setnie :D

      Paco, jak kiedyś przeczytałam pierwszy raz jakiś Twój wpis, to pomyślałam: gópek.
      Ale już tak nie myślę :D
      • irutxeta Re: dobre co ? 30.05.11, 12:38
        wszystko twoja wina
        wszystko
        • irutxeta Re: dobre co ? 30.05.11, 12:40
          anarchista;)

          bo wracasz na czworakach w inne dni niż zaplanowano czy jak?
    • nglka Re: dobre co ? 30.05.11, 13:22
      Wygląda na szukanie powodu do odejścia "nie ze swojej winy", coby wolność zyskała, usprawiedliwienie dla swojej decyzji i obowiązkowo: by było kogo obwiniać i na kim psy wieszać
      Tak dość ogólnie, bo obraz jednostrony - a pytałeś Ją wprost?
      • paco_lopez Re: dobre co ? 30.05.11, 14:16
        o co wprost ? w taki dzień jak dziś mam całą galaktyke do wygarnięcia. chcąc byc niezrzędliwy i niezwykle wyrozumiały puszczałem płazem wiele niekonsekwencji, bo kobieta zmienna jest, bo urodziła raz i drugi i ma zespół napiecia, potem red days, ale wobec propozycji emocjonalnego stopniowego oddalania się opadła mi szczęka. dzisiaj stwierdziła, ze to wszysto jednak jej wina, ze sie nie nadaje do małżeństwa w ogóle, czy tez ze mną - wszystko jedno i ma taka przyjaciółkę, która ją wspiera, bo sama tez twierdzi, ze gdyby mogła raz jeszcze to by nie wychodziła za mąż i dziecka tez nie miałaby. a tu kurde korbki nie weźmiesz i nie przewiniesz do tyłu. zadzwoniłem do temtej męża, bo to mój dobry kolega i kupa smiechu sobie zrobilismy. juz mi sie nie chce silić na wyrozumiałośc. wynik-cynik.
        • nglka Re: dobre co ? 30.05.11, 14:23
          psycholog dla Niej, dla Was - i to szybko
          piszę serio
          gdybać sobie można: ukryta depresja poporodowa, depresja "ot, sobie", krzyk o pomoc, poczucie związania, szukanie winnych, szukanie ratunku, czy klasyczna menopauza... powody mogą być też inne - chęć dokonania zmian w życiu wydaje mi się jednak punktem wspólnym

          poszukaj pomocy specjalisty
        • alpepe Re: dobre co ? 30.05.11, 14:45
          do roku po porodzie wariuje u kobiety tarczyca. U jednej wraca do normy szybciej, u innej wcale, trzeba sięgnąć po leki. To nieprawidłowo pracująca tarczyca stoi za większością przypadków depresji i psychozy poporodowej, tylko niestety ginekolodzy się nie dokształcają, a kobiety myślą, że to normalne. Każ się babie przebadać i tyle. TSH, FT3 i FT4 na początek i z wynikami do endokrynologa.
          • paco_lopez Re: dobre co ? 30.05.11, 14:51
            nic nie musze kazać. sama chodzi do endokrynologa regularnie i ostatnio wróciła i powiedziała, że wszystko ok. młodszy ma juz 3 lata. jak jestesmy oboje w domu, to on nie daje sie jej do mnie odezwać, bez przerwy marudzi, wyje i molestuje. jak z nim sam zostaje, to jest sympatycznym zabawnym misiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja