IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.11, 08:57
jest tu jakis dda?? może sobie ponarzekamy na nasz los?
Obserwuj wątek
    • Gość: babyboy Re: DDA IP: *.static.sitel.net.pl 26.06.11, 20:44
      nie narzekaj na swój los, tylko czym prędzej udaj się na terapie!!! inaczej nic trwałego w życiu nie zbudujesz, nie stworzysz stabilnego związku i jeszcze po drodze możesz skrzywdzić kogoś komu na tobie będzie zależeć. spotykałem się kiedyś z kobietą co miała dda, nie byłem tego świadom, byliśmy miesiąc, było fajnie, ale schlałem się trochę w swoje urodziny i ona uciekała, zmieniła numer telefonu, dziś mamy kontakt na stopie koleżeńskiej. Psycholog od tego typu przypadków doradził mi żebym dał sobie spokój jeśli ona nie będzie chciała iść na terapie. Ludzie z dda, potrafią być wspaniałymi kochanymi ludźmi, ale niestety często wolą narzekać na swój los zamiast brać sprawy w swoje ręce.
      • Gość: DDA Re: DDA IP: *.dynamic.chello.pl 27.06.11, 18:46
        oj chodze na terapie juz rok
        • babyboy4 Re: DDA 27.06.11, 23:08
          no i jak z tą terapią??:) wiesz ja nie mam dda, ale też idę na terapie mam nerwice;P a poza tym pracuje w miejskiej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych więc jakies niewielkie pojęcie mam na temat dda, może małe bo nie jestem psychoterapeutą, ale coś tam wiem, no i ten mój związek:)
          • mariela1987 Re: DDA 08.07.11, 23:04
            moi rodzice są DDA i nie przesadzajcie... przeżyli piekło i postanowili,że nigdy swoim dzieciom ( mnie i mojemu bratu) tego nie zafundują. Wystarczy chcieć a nie narzekać na swój los.
            • Gość: z-a Re: DDA IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.07.11, 20:01
              No i trafiłaś w sedno.Brawo dla Twoich rodziców.DDA to tylko furtka do ciągłego narzekania jak to było strasznie.Było. A trzeba wziąć sprawy w swoje ręce i mieć na oku, by nigdy nie powtarzać wzorców i zachowań. Trzeba bardziej od siebie wymagać i odciąć się na zawsze od tego DDA, które tak na prawdę jest taryfą ulgową ( bo....bo....bo....)
              • Gość: DDA Re: DDA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.11, 15:01
                jedno dda innemu dda nie rowne, sa rozne patologie, naprawde nie mozna porownywac np rodziny w ktorym jedno pije, ale jest np ogolny dobrobyt(bo i tak sie zdarza) do rodzin gdzie nie ma co jest, przychodzi komornik, święta to piekło, ojciec boje matke na oczach dzieci w pijackim szale......
            • Gość: Basia Re: DDA IP: *.tmark99.revers.nsm.pl 28.03.12, 21:32
              Hmmm. Jestem dda ale nie ciągnie mnie do picia ani agresji. A powinno?
              Jedyne co mi dolega to oziębłość, myślenie tylko o tym jak chronić siebie i przerażenie, że na każdym kroku ranię innych (nigdy celowo).
      • margaretka248 Re: DDA 23.07.11, 23:57
        Wiesz co ja jej się wcale nie dziwie, że uciekła jak zobaczyła cię zachlanego. Ja na jej miejscu dałabym ci najpierw w twarz przy wszystkich, abyś trochę się zawstydził, odwróciłabym się i nigdy bym już nie wróciła.
        Bo trzeba umieć pić, a nie chlać, trzeba znać umiar, wiedziedzieć gdzie są granice, a nie żygać potem po kątach.
        • margaretka248 Re: DDA 23.07.11, 23:59
          ta wiadomość wyżej jest do pana babyboy
        • justynabal Re: DDA 28.07.11, 11:33
          W twarz przy wszystkich? Napisał tylko, że trochę się schlał( o żadnych ekscesach nic nie wspominał)- w sumie prawie każdemu to się kiedyś zdarzyło i co z tego? Ja osobiście nie mam nic do alkoholu- wiadomo, że gdyby mój partner "przedawkował" i narobił mi ( i sobie samemu) wstydu, to bym była nieźle wkurzona- ale to są skrajne przypadki! Niestety alkohol jest dziś wszędzie a stety- bo o ile zdarza się raz na jakiś czas i nie prowadzi do uzależnień- nie jest taki straszny! DDA to choroba, dlatego trzeba ją leczyć i tyle.
      • Gość: rita00 Re: DDA IP: *.dynamic.chello.pl 28.07.11, 15:26
        ta chciałbyś żeby znosiła twoje jak to nazwałeś schlewania się??
        To chyba Ty masz trochę nierówno pod sufitem! A psycholog , który Ci doradzał to chyba nie ma pojęcia o psychologii........
      • Gość: rita00 Re: DDA IP: *.dynamic.chello.pl 28.07.11, 15:27
        to chciałbyś żeby znosiła twoje jak to nazwałeś schlewania się??
        To chyba Ty masz trochę nierówno pod sufitem! A psycholog , który Ci doradzał to chyba nie ma pojęcia o psychologii........to była rzecz jasna odpowiedź dla babyboy
    • blizniak1982 Re: DDA 21.05.12, 20:09
      Ja też jestem DDA ale nie ma co narzekać. Od narzekania jeszcze nikt niczego nie osiągnął. I powiem Ci jedno: CZASU NIE COFNIESZ! Straszne ale prawdziwe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka