Dodaj do ulubionych

Przeprosiny

05.07.11, 12:38
Na ganku znalazlam olbrzymi piekny bukiet z bialych kwiatow - roze, lilie, dalie, frezje i co tam jeszcze, z przeprosinowa karteczka: Przepraszam. Nie chce cie stracic. Zadzwon, kiedy bedziesz gotowa.
I mam wrazenie, ze to sie skonczy dopiero kiedy go zabije.
Obserwuj wątek
    • squirrel9 Re: Przeprosiny 05.07.11, 12:41
      No to zabij. Trudno.
    • maly.jasio przecie to proste. 05.07.11, 12:45
      asqe napisała:

      > Na ganku znalazlam olbrzymi piekny bukiet z bialych kwiatow - roze, lilie, dali
      > e, frezje i co tam jeszcze, z przeprosinowa karteczka: Przepraszam. Nie chce ci
      > e stracic. Zadzwon, kiedy bedziesz gotowa.
      > I mam wrazenie, ze to sie skonczy dopiero kiedy go zabije.

      1. Romantycznie: pozyczasz pistolet, strzelasz i bedzie to ow piekny koniec.
      poczym kupujesz mu feerie bialych kwiatow na grob.

      2. Cwaniacko: wysylasz SMS- z informacja: gdy bede gotowa - to zadzwonie.

      - Ale ani sekundy wczesniej :)
      • asqe Re: przecie to proste. 05.07.11, 12:46
        Nie, ja go nie chce zastrzelic - nozem bym go chciala zadzgac.
    • a_nonima Re: Przeprosiny 05.07.11, 12:51
      Nie odpisuj, nie odzywaj się w ogóle. Ignoruj, ignoruj, ignoruj.
      Kwiatki wstaw do wody jak ładne.
      On myśli, że bukiet w zamian za gwałt to wystarczy??
      Ja zrobiłabym obdukcję i wysłała mu do wiadomości kserokopię.
      Jak nie chcesz złożyć doniesienia to przynajmniej niech się trzęsie ze strachu przez miesiąc.
      • real_mayer Re: Przeprosiny 05.07.11, 12:54
        a_nonima napisała:
        "On myśli, że bukiet w zamian za gwałt to wystarczy??"

        Mam wrażenie, że jakaś pasjonująca historia mnie ominęła :/
        • a_nonima Re: Przeprosiny 05.07.11, 12:56
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,126686691,126686691,Dziewczyny_pomozcie_mi_sie_ogarnac.html
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Przeprosiny 05.07.11, 13:47
      Asqe - Chyba faktycznie powinnaś pomyśleć o jakiejś emocjonalnej pomocy. Bo niestety nie wierzę abyś sama sobie z tym poradziła. Za duży bajzel.

      • asqe Re: Przeprosiny 05.07.11, 13:53
        Wlasnie rozmawialam o tym z moim dobrym kumplem, 'przy okazji' dowiedzialam sie, ze byl wykorzystywany jako szescioletnie dziecko. I w sumie pomogla ta rozmowa.
        Stwierdzil, ze jak sie sama nie wybiore to mnie sila do lekarza zawlecze.
        No i pojutrze ide do terapeutki.
    • best.yjka Re: Przeprosiny 05.07.11, 14:08
      Najpierw zadaj sobie pytanie, czego ty chcesz. Następne, czego on oczekuje i czy masz ochotę jego oczekiwania spełnić.
      Ktoś tu wcześniej zasugerował obdukcję. I uważam to za dobry pomysł. Nie musisz z nią iść od razu na policję, ale może w którymś momencie okazać się przydatna. Bo nie wiadomo do czego się następnym razem pan może posunąć. A jak będzie na ciebie czatował i następnym razem zgwałci cię w ganku? Bo miał zły dzień, bo wypił za dużo, po mu świnka morska zdechła czy pryszcz na tyłku wyskoczył.
      Gdyby mnie coś takiego spotkało, to bałabym się zostać sama w towarzystwie takiego pana.

      Masz spotkanie z terapeutą. Przewałkuj temat dokładnie. Nie tylko mimochodem. i wałkuj przez kolejnych kilka spotkań, aż do skutku.

      Powodzenia wyjścia z matni.

    • donnaanna Re: Przeprosiny 05.07.11, 14:21
      ja bym do niego zadzwonila i zapytala za co przeprasza, zmusila do powiedzenia prawdy i nagrala a na koniec poinformowala ze wlasnie zostal nagrany i ze zatrzymasz asobie ta tasme razem z obdukcja do pozniejszego uzycia w razie koniecznosci.
    • pmorphy Re: Przeprosiny 05.07.11, 14:26
      ale z ciebie potrzaskana baba, że takie gó... piszesz. idź ty lepiej do psychiatry...
      • wez_sie Re: Przeprosiny 05.07.11, 14:36
        bozesz ty moj, ona prawde pisze.
        nie wierzysz jako jedyna!
    • izabellaz1 Re: Przeprosiny 05.07.11, 14:42
      Jak można siebie tak nienawidzić? :(
    • reniatoja Re: Przeprosiny 05.07.11, 14:52
      Nie wiem, moze ze mna cos jest nie tak, ale: Nie wierze niestety w te historie.

      Oto prostak, ktory w pijanym widzie Cie zgwalcil, kupuje ci bukiet bialych kwiatow i zostawia na ganku z karteczka. Aha, na pewno.

      A kolega, z ktorym o tym rozmawiasz byl akurat przypadkiem molestowany w dziecinstwie. I tak po prostu od slowa do slowa zescie sie o tym zgadali, ty zgwalcona, on molestowany. No cos pieknego.

      Za duzo tego romantyzmu i nieszczescia na raz, bym mogla te historie potraktowac powaznie.

      Tak czy inaczej - zadne du.pne badyle nie wynagrodzilyby mi gwaltu, z panem nie chcialabym miec nigdy wiecej nic do czynienia i unikala jak ognia.

      Badyle wyrzucilabym do smietnika.
      • asqe Re: Przeprosiny 05.07.11, 15:07
        Wydaje mi sie, ze James nie byl molestowany przypadkiem, ale w sumie nie wiem, bo nie chcial o tym za bardzo rozmawiac, stwierdzil, ze stare dzieje i ze jakos sie z tym poukladal przez lata. A powiedzial mi o tym po tym jak sie juz 'wyrzygalam' na niego i przeprosilam, ze chyba nie powinnam byla. I ani w gwalcie ani w molestowaniu 6latka nic pieknego nie widze.

        A ten prostak, jak go nazywasz, kiedys bardzo czesto kupowal albo wysylal mi kwiaty. I nie on go zostawil na ganku, tylko poslaniec z kwiaciarni, bo akurat mnie w domu nie bylo, kiedy przyszedl.

        Kwiatow mi szkoda wyrzucic, bo ktos inny bedzie sie z nich cieszyl a sa naprawde przepiekne.
        • reniatoja gwoli wyjasnienia. 05.07.11, 15:16
          Przypadkiem w sensie, ze przypadkiem tak sie sklada. Ze przypadkiem akurat tak sie spotkaliscie - ty po przejsciach, a i James z przeszloscia. A nie, ze przypadkiem molestownay.

          I piekno jest nie w molestowaniu, ani gwalcie, lecz w tymze spotkaniu dwoch bratnich dusz.

          To mialam na mysli. sie nie zrozumialysmy.

          Jak Ci szkoda kwiatkow wyrzucic, to sobie je wstaw do wazonu i podziwiaj. Przepiekne kwiatki od gwalciciela.
          • wez_sie Re: gwoli wyjasnienia. 05.07.11, 15:21
            o obwodzie rownym 18 cm (tak napisala)
            • reniatoja Re: gwoli wyjasnienia. 05.07.11, 15:31
              no tak, niezla paua. nie dosc, ze gwalciciel to jeszcze jak wyposazony!!

              Wiadomo, ze za soba nie przepadamy, Wez_sie, ale to juz drugi raz, gdy sie z Toba zgadzam. Pierwszy byl w jakims innym watku, a e nie dalam wyrazu, bo mie duma nie pozwalala. Ale tu juz daje.
              • asqe Re: gwoli wyjasnienia. 05.07.11, 15:47
                Nie wiem, co on napisal, bo nie widze jego postow.
                Ale widze za to, ze teraz nie wierzysz, ze mnie zgwalcicl, bo ma za duzego fiuta.
                Ludzie, wy jacys dziwni jednak jestescie!

                I znowu, nie uwazam D. za gwalciciela tak naprawde a to, ze jest wyposazony to juz tu kiedys na forum pislalam, wydaje mi sie, w koncu znam go prawie 5 lat.
                • sumire Re: gwoli wyjasnienia. 05.07.11, 15:52
                  no i mówiłam - zaczynasz go bronić.
                  nie gwałciciel, tylko się rozpędził, biedaczyna.
                  • asqe Re: gwoli wyjasnienia. 05.07.11, 16:00
                    Moze bronic to za duzo powiedziane. Ja tak pisze co sobie w danej chwili mysle i mam nadzieje, ze przez te pisanine sobie to poukladam jakos w glowie.
                    Tak wiem, nie ma czego ukladac - ktos moze powiedziec.
                    Ale ja po prostu tego nie rozumiem i nie rozumiem tez tego, co teraz czuje - jestem smutna, rozczarowna, zla, zagubiona, ale tez jest mi go jakos szkoda. I wlasnie James stwierdzil, ze w takiej sytuacji to jest normalne i zebym koniecznie to przedyskutowala z terapeutka.
                  • best.yjka Re: gwoli wyjasnienia. 05.07.11, 16:14
                    I jeszcze nie raz się przydarzy. On przecież NIE CHCIAŁ. Samo wyszło. Biedny misiu. Buuuu....
                • reniatoja Re: gwoli wyjasnienia. 05.07.11, 16:03
                  Nie o to chodzi ze nie wierze, ze Cie zgwalcil. PRrzeciwnie - w to, ze byla ta historia z gwaltem, to nawet wierze, natomiast te kwiaty, ten James ze swoja dramatyczna przeszloscia, to wszystko zbyt filmowe sie zrobilo. Dlatego nie wierze, jakos tak w te cala oprawe nie wierze, ale wiadomo,z e zycie pisze nie takie scenariusze, wiec olej tam moja niewiare. Daj babci kwiatki i modl sie,z eby ci co ladniejszego nie wyslal przez poslanca, bo znowu bedziesz miala dylemat co dalej.
                  • asqe Re: gwoli wyjasnienia. 05.07.11, 16:08
                    Widzisz, jak James mi to powiedzial, to tez mi bylo trudno uwierzyc i nawet pomyslalam, ze moze sciemnia, w jakism sobie tylko wiadomym celu, ale potem stwierdzilam, ze jednak nie jestem az taka cyniczka i ze facet by sobie czegos takiego raczej nie wymyslil. W kazdym razie rozumiem Twoja niewiare.
                    • reniatoja Re: gwoli wyjasnienia. 05.07.11, 16:13
                      Gdybys jeszcze nie powtarzala w kazdym poscie imienia James..... Nawet to imie jest takie...filmowe. Nie moglby byc jakis Dejwid czy Udo, tylko Dzejms, jak Dzejms Bond normalnie....

                      wez te historie zglos w jakims honkursie na true story, moze do hollywood trafisz z tym wszystkim.
                      • reniatoja Asqe wybacz 05.07.11, 16:23
                        Ale jakiej rasy jest twoj kolega od bialych kwiatow?


                        Chodzi mi o te 18 cm. To niemoozliwe, sorry. Teraz sobie sprawdzilam ilo to musialoby byc. Dlonia prawie obejmuje (mam ok 2 mm ktorych nie dosiegam) mlynek do pieprzu, ktory ma 15 cm obwodu.

                        I teraz mowie jasno i wyraznie: Nie wierze w te 18 centymetrow. Cos takiego wlozone nagle do odbytu spowodowaloby porozrywanie tkanek, krwotok i koniecznosc szycia. w ogole nie wyobrazam sobie takiego penisa. Omnitrix mojego syna ma tyle w obwodzie, penis takiej grubosci jest niemozliwy do wyhodowania.
                        • asqe Re: Asqe wybacz 05.07.11, 16:47
                          Moj byly jest czarny i ma najwiekszego fiuta, jakiego kiedykowiel widzialam. Prawie 18 cm w najszerszym miejscu (trudno objac jedna reka, tak zeby sie palce stykaly) - dlatego jestem popekana, dlatego krwawilam przez jakis czas i dlatego dalej mnie boli.
                          • asqe Re: Asqe wybacz 05.07.11, 16:49
                            Aha, no i wlasnie dlatego uwazam, ze to byl gwalt i czuje sie zgwalcona!
                            • reniatoja Re: Asqe wybacz 05.07.11, 16:52
                              A przepraszam, jakby polski chlopiec o europejskiej rozmiarowce wsadzil ci swoja niewielka pauke bez pozwolenia gdziekolwiek, to by nei byl gwalt?

                              Dziwna jestes.
                              • asqe Re: Asqe wybacz 05.07.11, 17:16
                                Nie, chodzilo mi o to, ze gdyby to byl chlopiec jakiekolwiek narodowosci z nawet przecietnej wielkosci fiutem i podobalby mis ie na tyle, zeby z nim jakikolowiek seks uprawiac, to przeciw analnemu nic bym nie miala raczej, szczegolnie rozpoczetemu we wlasciwy sposob, bo uwielbialam ten rodzaju seksu.
                                A tutaj powiedzialam wyraznie nie, bo widzialam, co sie szykuje.
                          • reniatoja Re: Asqe wybacz 05.07.11, 16:51
                            To by wiele wyjasnialo.

                            Polecam polskich chlopcow, sa mniej dzicy i maja normalne europejskie rozmiary.

                            Juz pomijam anal - ale normalny waginalny seks dobrze wam wychodzi? (pewnie jak ma 18 grubosci, to i ze 20 dlugosci beidze mial. OJP. )
                            • asqe Re: Asqe wybacz 05.07.11, 17:03
                              Musialam sie przyzwyczaic na poczatku, ale potem juz bylo ok. Po jakiejs dluzszej przerwie tez bywaly problemy, niektore pozycje absolutnie odpadaja. Ale generalnie facet wie, co tam ma i zawsze byl delikatnawy, bym to okreslila, az do ostatniego razu.

                              I wiecej niz 20 cm dlugosci.
                        • six_a Re: Asqe wybacz 05.07.11, 17:09
                          a te osiemnaście to niby ile, bo ja mam w nadgarstku 16 i raczej za szczupły go uważam, na dodatek płaski, dodać by mu krągłości, to akurat 18 by było;)
                        • grassant Re: Asqe wybacz 05.07.11, 20:02
                          I teraz mowie jasno i wyraznie: Nie wierze w te 18 centymetrow.

                          współczuję:
                          a. braku wyobraźni,
                          b. chronicznego niedopchnięcia
                          • reniatoja Re: Asqe wybacz 06.07.11, 09:20

                            grassant napisał:

                            > I teraz mowie jasno i wyraznie: Nie wierze w te 18 centymetrow.
                            >
                            > współczuję:
                            > a. braku wyobraźni,

                            Otoz niepotrzebnie. z moja wyobraznia wszystko w porzadku. Wlasnie dopiero jak sobie takiego penisa wyobrazilam to uznalam, ze asqe na pewno fantazjuje.

                            > b. chronicznego niedopchnięcia

                            Tez niepotrzebnie, ale z ciekawosci spytam - co w mym poscie naprowadzilo Cie na moje rzekome chroniczne niedopchniecie?
          • asqe Re: gwoli wyjasnienia. 05.07.11, 15:22
            Gee, przeciez napisalam co z kwiatkami zrobie, na razie stoja tam gdzie staly.
            Wbrew pozorom sporo ludzi bylo molestowanych - np moja przyjaciolka w dziecinstwie przez chlopaka swojej matki, najczesciej po prostu nikt albo prawie nikt o tym nie wie.
            A o Jamesie wspomnialam akurat, bo bardzo mnie zaskoczylo to, co powiedzial - taki normalny, fajny, poukladany chlopak. Ale z jakiegos powodu powiedzialam wlasnie jemu, choc tak zwyczajnie zadzwonil zapytac, co slychac. I sama nie wiem czemu.
            A te przezycia bratnich dusz tez z nas nie czynia, poza tym znalam go zanim mnie to spotkalo czyli jeszcze wtedy tej przezlosci nie mialam.
            Mozesz wierzyc albo nie, zycia bywa zaskakujace.
            O i wlasnie przyjechala babcia, wiec dam jej kwaiaty.
            • reniatoja Re: gwoli wyjasnienia. 05.07.11, 15:27
              Jedno Ci tylko powiem: Wprawdzie nikt mnie nie zgwalcil, ale wydaje mi sie, ze gdyby ktos to zrobil, to nie chcialabym miec z nim nic wspolnego. Naprawde nie rozumiem (zakladajac ze Twoja story jest oparta na faktach) jak moze ci byc zal GLUPICH BADYLI tylko dlatego,ze sa ladne. Ten czlowiek podobno cie zgwalcil, a ty masz jakies sentymenty ad zielenina? To jakby ci wyslal kurierem pierdzionek nie z tombaku to co by bylo? Bys przyjela i nosila? A moze babci dala? bo ladne i sie swieci? Wez mnie nie oslabiaj.
              • asqe Re: gwoli wyjasnienia. 05.07.11, 15:40

                Chyba faktycznie mam jakies dziwne podejscie, bo widze, ze kwiaty sa piekne i szkoda mi cos takiego wyrzucic. No i w koncu to nie one mnie zgwalcily. Gdybym byla w domu, kiedy kurier przyszedl to bym ich nie przyjela, ale znalazlam je na ganku i nie chce mi sie teraz rzucac i ich odsylac. Tak, w pierwszym odruchu mialam je ochote skopac i podeptac i wyrzucic do smieci, ale szybko mi przeszlo. Co ja na to poradze, ze doceniam piekno tam, gdzie je widze :)
          • ingeborg Re: gwoli wyjasnienia. 05.07.11, 20:34
            Molestowanie to jest serio duży problem i bardzo duża część osób po prostu to wypiera i specjalnie się tym nie chwali. To jest zawsze coś, co zdarza się "komuś innemu". Nigdy nam, nigdy naszym przyjaciołom czy rodzinie. Ludzie tego nie zgłaszają, więc oficjalne statystyki są zaniżone.
      • cmentarna.polka Re: Przeprosiny 05.07.11, 15:23
        > A kolega, z ktorym o tym rozmawiasz byl akurat przypadkiem molestowany w dzieci
        > nstwie.
        Takie rzeczy dzieją się częściej niż myślisz. Nie o wszytskich mówi się w tv.

        I tak po prostu od slowa do slowa zescie sie o tym zgadali, ty zgwalcon
        > a, on molestowany. No cos pieknego.
        >
        Tak, faktycznie "piękne" :/ Lecz się.
        • reniatoja Re: Przeprosiny 05.07.11, 15:29
          A na co jestem chora? bo tak po prostu "sie leczyc" to nie wiem jak. Gdyby mi pani dochtorka jakies dokladniejsze wskazowki dala, to bym natychmiast poleciala do apteki.

          A co mialam na mysli piszac "piekne" - wyjasnilam w kolejnym poscie, bo Asqe tez mnie nei zrozumiala. Widocznie mam jakis problem z wyrazaniem sie.


          Albo Wy z wyczuwaniem ironii.
    • six_a Re: Przeprosiny 05.07.11, 15:32
      no niestety.
      więcej żelu i alku.
      są tańsze od powiedzenia WON!
    • wez_sie ja jestem niezly w przepraszaniu 05.07.11, 15:37
      ale nikogo nie zgwalcilem...
    • triismegistos Re: Przeprosiny 05.07.11, 16:49
      To go zabij, nad czym się zastanawiasz?
      • asqe Re: Przeprosiny 05.07.11, 16:52
        Nad miejscem i czasem - moze u niego, w lozku. A potem zadzwonie na policje i powiem rozedrganym glosem, ze wlasnie zabilam czlowieka. To dopiero bedzie filmowa scena.
        A potem zamkna mnie w szpitalu psychiatrycznym, na 100%.
        • triismegistos Re: Przeprosiny 05.07.11, 17:06
          Nie byłoby to dla Ciebie najgorsze wyjście. I piszę to bez złośliwości. Ale tak na serio, może odpłać panu pięknym za nadobne? Masz jakiegoś kumpla geja? Z wielkim kootasem najlepiej?
          • asqe Re: Przeprosiny 05.07.11, 17:19
            No wlasnie zaczynam myslec, ze nie byloby to najgorsze wyjscie. A nawet wydaje mi sie, ze to wiem.
            No w kazdym razie jego albo siebie.
        • stephanie.plum Re: Przeprosiny 05.07.11, 17:22
          >moze u niego, w lozku.

          naprawdę chcesz wrócić do łóżka tego człowieka?
          przerażające.
          • asqe Re: Przeprosiny 05.07.11, 17:29
            No ale tylko po to, zeby go zabic.
            Co nie, ze teraz jest to duzo mniej przerazajace?
            Przepraszam, sama nie wiem dlaczego, ale mam taka jakby mala glupawke
            albo inaczej - 'surealistyczny nastroj' :)
            • stephanie.plum Re: Przeprosiny 05.07.11, 17:42
              zabijanie potrafi chyba być męczące, nie wiem, czy warto. zwłaszcza takiego wielkiego faceta, to chyba gorzej, niż tucznego wieprza.

              głupawkę rozumiem, ale jeśli chodzi o życie, to o ile nie zamierzasz dochodzić swoich racji wobec niego na drodze prawnej, po prostu skreśl człowieka.
              nie odzywaj się do niego po to, żeby obrzucić go wyzwiskami i wylać emocje. nie słuchaj i nie czytaj jego wyjaśnień.
              jeśli zaczniesz to robić - znów dasz mu przewagę.
    • salma75 Re: Przeprosiny 05.07.11, 17:04
      Troll, ale za to bardzo zdolny :).
      • asqe Re: Przeprosiny 05.07.11, 17:17
        Kto, ja?!
        No wiesz co, Salma!
        • pmorphy Re: Przeprosiny 05.07.11, 17:19
          asqe napisała:

          > Kto, ja?!
          > No wiesz co, Salma!

          nie. moja z Rafałkiem. :) trollico!
          • asqe Re: Przeprosiny 05.07.11, 17:21
            Ej, ale dlaczego?
            Serio, ja jestem chora psychicznie czy pie...ieta innymi slowy ale trolem nie ejstem.
            Choc po pierwszej wizycie diagnostycznej pan psychiatra stwierdzil, ze nie jestem jakos powaznie zaburzona czy chora psychicznie tylko delikatna. Potem chyba zmienil zdanie nieco.
            • pmorphy Re: Przeprosiny 05.07.11, 17:28
              asqe napisała:

              > Ej, ale dlaczego?
              > Serio, ja jestem chora psychicznie czy pie...ieta innymi slowy ale trolem nie e
              > jstem.
              > Choc po pierwszej wizycie diagnostycznej pan psychiatra stwierdzil, ze nie jest
              > em jakos powaznie zaburzona czy chora psychicznie tylko delikatna. Potem chyba
              > zmienil zdanie nieco.

              pie...ię.ty troll. :))
      • chersona Re: Przeprosiny 05.07.11, 17:37
        salma75 napisała:

        > Troll, ale za to bardzo zdolny :).

        zdolny?! jakby powiedział eat, pie...li aż się dymi.
        • asqe Re: Przeprosiny 05.07.11, 17:38
          Pisuje na tym forum od 8 lat i kilka razy sie zdarzylo, ze ktos mnie o trolizm oskarzyl, kiedy po prostu opisywalam, co mi sie przydarzylo. Moze i pie..., ale trolem nie jestem.
          Takie mam popieprzone zycie.
          • pmorphy Re: Przeprosiny 05.07.11, 17:43
            asqe napisała:

            > Pisuje na tym forum od 8 lat i kilka razy sie zdarzylo, ze ktos mnie o trolizm
            > oskarzyl, kiedy po prostu opisywalam, co mi sie przydarzylo. Moze i pie..., ale
            > trolem nie jestem.
            > Takie mam popieprzone zycie.

            każdy ma to, na co zasługuje.. :)
            • vandikia Re: Przeprosiny 05.07.11, 18:24
              żebyś się kiedyś nie przejechał na tych słowach
              • pmorphy Re: Przeprosiny 05.07.11, 18:32
                vandikia napisała:

                > żebyś się kiedyś nie przejechał na tych słowach

                no z przykrością stwierdzam, że już kilka upadków było w moim zyciu. i w najbliższym czasie czeka mnie mega upadek. sam do tego doprowadziłem.. więc wiem co znaczą słowa, które napisałem.
          • six_a Re: Przeprosiny 05.07.11, 17:44
            ja, mogę potwierdzić, to nie jest troll:)
            jak na trolla to niestety zbyt monotonne i smutne masz życie, szkoda tylko, że w ogóle nie chcesz sobie pomóc.
            • salma75 Re: Przeprosiny 05.07.11, 17:46
              six_a napisała:

              > ja, mogę potwierdzić, to nie jest troll:)


              Zaraz, zaraz... To, że ktoś faktycznie istnieje nie znaczy, że nie trolluje :).
              Możesz potwierdzić, że to wszystko o czym pisała w tym wątku naprawdę jej się przytrafiło?
              • six_a Re: Przeprosiny 05.07.11, 17:51
                :) oceniając wiarygodność, mogę to stwierdzić. tak samo jak mogę śmiało stwierdzić, że masz przystojnego męża:)
                • salma75 Re: Przeprosiny 05.07.11, 18:01
                  six_a napisała:

                  > :) oceniając wiarygodność, mogę to stwierdzić. tak samo jak mogę śmiało stwierd
                  > zić, że masz przystojnego męża:)
                  >


                  Eee...tam, zapewne mam Cię wśród znajomych na FB, stąd jesteś tak dobrze poinformowana ;).
                  • six_a Re: Przeprosiny 05.07.11, 18:04
                    :) nie mam konta na fb, czyli wygląda na to, że piszesz forumową prawdę o sobie tudzież nie o o sobie;)
              • kkuki Re: Przeprosiny 05.07.11, 18:27
                Ja mogę wiarygodność poręczyć :)
                Ma popieprzone życie, i w łepetynie ma popieprzone też ( sorry Asqe, sama wiesz :) )

                Oraz A.- zmień w końcu ten cholerny nr telefonu i nigdy więcej się nie odzywaj do tego psychola nooo, wiem, że kusi, ale nie... :/
            • chersona Re: Przeprosiny 05.07.11, 17:56
              six_a napisała:
              szkoda tylko, że
              > w ogóle nie chcesz sobie pomóc.

              zawsze zazdrościłam innym empatii, cierpliwości i współczucia. głupota działa na mnie jak płachta na byka, a jeśli jest to głupota łagodna, cielęca, nie poparta wyzwiskami, to już w ogóle.
              • six_a Re: Przeprosiny 05.07.11, 18:08
                czy ja wiem, czy to w ogóle podpada pod głupotę? raczej pod nieporadność, podatność na wpływy, łatwowierność, ryzykanctwo, masochizm i tak dalej.
                • chersona Re: Przeprosiny 05.07.11, 18:19
                  wyjątkowo łagodna ocena. znam asqe krócej niż Ty, dlatego jeszcze się z tą opinią nie zgodzę i pozostanę przy swojej. dziwi mnie powszechna wyrozumiałość dla asqe, zwłaszcza że wiem, jak się innym dostaje. a przecież ona pi..li aż żal. wy swoje, ona swoje i dalej wszyscy jej radzą, pochylają się nad nią. i tak wszyscy pieprz.ymy jak grochem o ścianę.
                  • six_a Re: Przeprosiny 05.07.11, 18:24
                    ale czego się właściwie spodziewasz? że zbierze dupę w troki i z dnia na dzień zacznie mieć zdrowe relacje, skoro dotąd całe życie miała popieprzone? mało realne.

                    a innym się dostaje, bo być może są tylko głupi, a głupota, owszem, działa na większość jak płachta, niekoniecznie natomiast są ofiarami swojej psychiki.
                    • chersona Re: Przeprosiny 05.07.11, 18:40
                      może masz jakieś wiarygodne informacje o niej i dlatego tak mówisz, ale wtedy tym bardziej polecałabym priv. dla mnie jest to wątek, z którego nic nie wynika. tak samo, jak z jej wcześniejszych. ja w to wszystko nie wierzę, nie chodzi nawet o fakty, tylko o emocje. dla mnie jest to nieszczere i cała jej sprawa cieszy się niezasłużonym zainteresowaniem. ale jak mi się nie podoba, to mogę nie pisać.
        • salma75 [...] 05.07.11, 17:44
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • salma75 [...] 06.07.11, 10:13
            Bardzo ciekawa metoda cięcia :)
            To bez treści zostało, trzy kolejne poleciały ;).
            Ktoś tu inteligencją nie grzeszy ;).
    • best.yjka Dziewczyno ocknij się! 05.07.11, 18:11
      Masz zjechaną psychikę. Tłumaczenie się na forum, że nie trollujesz w niczym ci nie pomoże. Te kwiatki, to powinnaś odesłać z wyraźnym zaznaczeniem gdzie posłaniec ma je wsadzić wysyłającemu. Ten facet tobą manipuluje. Wie, że lubisz kwiaty i nie wyrzucisz. Będziesz na nie patrzeć i bardziej wkręcać w to co sie stało, zamiast zapomnieć o tym i przy okazji o nim. Pisałaś w innym wątku, że mu współczułaś, pocieszałaś, bo go jakaś wykopała ze swojego życia itp. Bierz przykład z jego byłej. Wykop drania ze swojego życia. Na początku będzie ciężko, ale potem poczujesz ulgę. Zacznij SZANOWAĆ SIEBIE, bo nikt inny tego za ciebie nie zrobi. A na pewno nie facet, który UŻYŁ cię jako zabawkę do rozładowania napięcia seksualnego.
      • alpepe Re: Dziewczyno ocknij się! 05.07.11, 19:43
        nie ten, to inny, asqe traktuje siebie samą jak szmatę, w którą każdy, kto chce, może się wytrzeć, a potem się dziwi, że ktoś przejął jej optykę i potraktował ją jak szmatę. Najlepszy ten tekst kolesia od kwiatków, żeby się odezwała, jak będzie gotowa.
        Jak będzie gotowa na co? Na wkładanie sobie wielkiej pały tam, gdzie ten koleś chce?

        To wpuszczanie do łóżka jakichś żonatych kolesiów, byłych i kogo się nawinie, by przez chwilę czuć się osobą wartościową, jest straszne, bo ci kolesie myślą o niej to, co ona z siebie robi. Zaru... można, ale ani jej od tego lepiej nie jest, ani jej nikt nie traktuje z szacunkiem.
        A najlepsze jest, że ona ponoć chodzi na jakąś terapię.
        • wersja_robocza Re: Dziewczyno ocknij się! 05.07.11, 19:51
          raczej nie chodi na terapię. Jest maksymalnie zaburzona,a to oznacza ze nie umie obiektywnie ocenić ani swojej postawy, ani stosunku innych wobec niej, ani relacji jakie ja łączą z innymi. A to oznacza ze trudno od niej oczekiwać racjonalnego postępowania i ocen. Powinna zostać odizolowana i wtedy leczona. Inaczej tragicznie sie to dla niej skończy.
          • best.yjka Re: Dziewczyno ocknij się! 05.07.11, 20:30

            > Powinna zostać odizolowana i wtedy leczona. Inaczej tragicznie sie to dla niej skończy.

            WTF?
            • asqe Re: Dziewczyno ocknij się! 05.07.11, 20:39
              lol
              Nie chca mnie niestety odizolowac a ja bym tak chetnie sie dala.

              W ciagu ostatniego polrocza czekalam na terapie wlasciwa i chodzilam co miesiac na spotkanie z psychiatra, ktory tam sobie cos notowal na moj temat, ale generalnie to mowil mi, ze wszystko ze mna ok mniej wiecej i ze zagrozenia dla nikogo nie stanowie, bralam leki antydepresyjne, od ponad tygodnia podwojna dawke, od miesiaca chodze na terapie, czyli cotygodniowe spotkania z pania terapeutka, ale to na razie bardzo wczesnie jeszcze.
              Poza tym klame wszystkich naokolo, ze nie spotykam sie z D. albo ze sie spotykamy jako przyjaciele i ze wszystko jest ok a i tak mi ciagle gledza na ten temat. I wiem, ze maja racje.
              • alpepe Re: Dziewczyno ocknij się! 05.07.11, 20:48
                dla innych nie stanowisz zagrożenia, ty niszczysz siebie. Naprawdę masz się za nic?
              • best.yjka Re: Dziewczyno ocknij się! 05.07.11, 20:49
                Skoro nie kwalifikujesz się na izolację, to potrafisz sobie dać radę sama. Skoro nie potrafisz zrobić z psychoterapii użytku, to tylko dlatego, że NIE CHCESZ. Sama dalej nakręcasz się w błędne koło. Terapeuta nie zrobi nic za ciebie, da ci tylko wskazówki jak przerwać to błędne koło. Ty zapętlasz się jeszcze bardziej.
              • wersja_robocza Re: Dziewczyno ocknij się! 05.07.11, 21:49
                co znaczy nie chca? e ty nie chcesz zerwać znajomosci z toksycznymi facetami. Sama nie umiesz sobie z tym poradzić, nie umiesz sie odgrodzic dlatego najlepiej by było, gdybyś wyjechała, zmienila srodowisko i oddala sie w rece terapeuty. Intensywna terapia mogłaby ci jakoś pomoc.
                To mialam na mysli pisząc o izolacji.
        • best.yjka Re: Dziewczyno ocknij się! 05.07.11, 20:26
          Dlatego powinna zmienić psychoterapeutę, bo obecny jest do (_._)y.
    • vandikia Re: Przeprosiny 05.07.11, 18:22
      powinnas iść jak najszybciej do lekarza po leki i na terapię
      zostawić tego psychopatę i przestac o nim myśleć
      wracaj do kraju, skoro nie umiesz stawić czoła problemom.. to ułatwi Ci moim zdaniem sprawę
      trzymam kciuki
    • enith Re: Przeprosiny 05.07.11, 18:39
      Chyba masz coś z głową, dziewczyno. Gwałciciel przysyła ci kwiaty, a ty zamiast posłać go z nimi do diabła, zostawiasz je sobie, bo "są ładne" i "nie one cię zgwałciły". A jak kolo stanie u twoich drzwi, to go pewnie wpuścisz, żeby nie stał bidny na korytarzu. Sama się prosisz o dalsze kłopoty.
    • wersja_robocza Re: Przeprosiny 05.07.11, 18:53
      Skończy sie jak głosisz gwałt policji a sama udasz się wreszcie na terapię. Forumowanie nigdy cie nie uzdrowi. Ty siebie sama, sądząc po wpisach, również nie.
    • wez_sie o tych 18cm... 05.07.11, 19:08
      ...ona sie tak rozpisala, ze dwa razy sie sturlalem pod kanape ze smiechu.
      gdzie sieja takich ludzi?
      • ursyda Re: o tych 18cm... 05.07.11, 19:12
        Jak się mieścisz pod kanapę to znaczy, że nie masz tych osiemnastu centymetrów.
        • pmorphy Re: o tych 18cm... 05.07.11, 19:14
          ursyda napisała:

          > Jak się mieścisz pod kanapę to znaczy, że nie masz tych osiemnastu centymetrów.

          buhahahahahahahahahahahaha
          ale ci dowaliła. grat :)
          • chersona Re: o tych 18cm... 05.07.11, 19:33
            i ten, i inne. jej teksty są bezbłędne. i mnie śmieszą, co rzadko się zdarza.
            • wersja_robocza Re: o tych 18cm... 05.07.11, 19:40
              Mnie nie. Nie wiem z czego tu się śmiać. Z ludzkiego nieszczęścia, ze wezsie jest maly, krótki i niewyględny?
              • chersona Re: o tych 18cm... 05.07.11, 19:58
                najbardziej lubię czytać Ursydę czytać jak sobie konwersują z Soulem.


                PS że jest krótki i mały to rozumiem, ale narzekać, że niewyględny... widziałaś kiedyś mówiącego siusiaka?
        • wez_sie Re: o tych 18cm... 05.07.11, 19:57
          wiesz co.
          najlepszemu przyjacielowi takie kosy slesz? i to przy wszystkich?
          jak chcesz mi dowalic, to na priwku..

          :-(
    • lalafiorovva Re: Przeprosiny 05.07.11, 19:19
      Czy wy wszyscy nie widzicie jak perfidnym ona jest trollem? :)
      • pmorphy Re: Przeprosiny 05.07.11, 19:22

        lalafiorovva napisała:

        > Czy wy wszyscy nie widzicie jak perfidnym ona jest trollem? :)

        widzimy, ale nic na to nie poradzimy. :) ona musi sama do tego dojść..
        • lalafiorovva Re: Przeprosiny 05.07.11, 19:47
          Się nad sobą lepiej zastanów.
      • wersja_robocza Re: Przeprosiny 05.07.11, 19:31
        lalafiorovva napisała:

        > Czy wy wszyscy nie widzicie jak perfidnym ona jest trollem? :)

        odpowiednik mahadevy?
        • chersona Re: Przeprosiny 05.07.11, 20:00
          rzeczywiście. jest duże podobieństwo. jedna w Londynie, druga w Polsce, ale poza tym to samo.
    • encanto1960 Re: Przeprosiny 05.07.11, 20:00
      I przeprosiny przyjete ? Teraz kolej na ciebie.
      • asqe Re: Przeprosiny 05.07.11, 20:04
        Oczywiscie, ze nie przyjete.
        Troche mnie te kwiaty od niego rozwalily, ale juz mi lepiej.
    • kombinerki.pinocheta Re: Przeprosiny 05.07.11, 20:09
      Oj tam. Czarni juz tak maja, ze lubia sobie zgwalcic bialoglowa. Zobacz na statystyki w Ameryce czy na to co sie dzieje w RPA, a to ze biale ciagna do czarnych to juz inna sprawa. Podobno niezle bzykaja, ale to sama wiesz, wiec bialoglowe korzystaja, a ze poziom testosteronu maja wyzszy to zdazy im sie wykorzystac panne na swoj sposob.

      18 cm w obwodzie? W lapie mam 17. Pojemna jestes. Szacun.
      • kombinerki.pinocheta [...] 05.07.11, 20:10
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • wez_sie chcesz powiedziec, ze... 05.07.11, 20:25
          ...fisting to dla niej pikus?
      • kombinerki.pinocheta Re: Przeprosiny 05.07.11, 20:55
        Wykropkowali mnie ponizej to tylko sie powtorze, ze tam ma byc rz zamiast z z kropka.
    • kosc_ksiezyca Re: Przeprosiny 05.07.11, 20:40
      Najpierw myślałam, że jesteście wredne świniaki i się z laski traumy nabijacie. Ale kiedy doszłam do opisu 18-to centymetrowego obwodu 'czarnego fiuta, największego jakiego w życiu widziałam', to... Zwątpiłam.

      I nie chodzi o to, ileż on tam ma i czy by jej te jelita rozerwał czy nie. Ale która dziewczyna z taką... beztroską opisuje to, czego żadna normalna kobieta nawet największemu wrogowi by nie życzyła? To mnie w tej historii niepokoi - lekkość opisu. Chociaż, wolałabym się mylić.
      • wez_sie Re: Przeprosiny 05.07.11, 20:44
        zaraz sie okaze ze autorka ma 17lat :)
      • salma75 Re: Przeprosiny 05.07.11, 20:46
        kosc_ksiezyca napisała:

        > Najpierw myślałam, że jesteście wredne świniaki i się z laski traumy nabijacie.
        > Ale kiedy doszłam do opisu 18-to centymetrowego obwodu 'czarnego fiuta, najwię
        > kszego jakiego w życiu widziałam', to... Zwątpiłam.


        Szkoda, że tylko nieliczni widzą jakie brednie wypisuje ta dziewczyna.
        • devilyn Re: Przeprosiny 05.07.11, 21:00
          Byłaby bardziej wiarygodna gdyby napisała, że po czuła się brudna i szorowała się dwie godziny pod prysznicem... :>
      • anais_pl Re: Przeprosiny 05.07.11, 20:50
        Dobrze to ujęłaś. Niektóre wpisy autorki są tak "beznamiętne" jakby dotyczyły kogoś innego. A przecież to się zdarzyło niedawno, dwa czy trzy dni temu.
      • sumire Re: Przeprosiny 05.07.11, 20:59
        ano. wiem, że różne przypadki po ziemi chodzą, ale nie zagrała mi ta nagła zmiana tonu na leciuchny, jakby nic się nie stało. to może jednak się nie stało...
        • asqe Re: Przeprosiny 05.07.11, 21:45
          No wlasnie mam taki problem, podobnie na terapii - albo rycze i wyje i cala w spazmach nie jestem w stanie o czyms mowic, tylko mysle o tym w kolko i bez przerwy, czasem wpadam w stan histeryczny i trwa to przez kilka godzin i nie moge sie uspokoic, czasem zdarza mi sie w miejscach publicznych i obcy ludzie mnie zatrzymuja i pytaja, bo chca jakos pomoc; albo sie oddzielam szklana szyba i moj opis jest bezbarwny i beznamietny, ale to po to, zeby calkiem nie zwariowac.
          I paradoksalnie pisanie sprawia, ze nie mysle o tym tak intensywnie i kiedy pisze to nie boli, bo po prostu opisuje fakty takie jake one sa i tyle.
          Nie napisze tez, ze sie szorowalam przez dwie godziny, bo to nieprawda - nie czulam sie brudna, wtedy czulam tylko fizyczny bol i zlosc.
          Teraz nie wiem, co czuje, wiec niby jak mam to wyrazic.
      • kosc_ksiezyca Re: Przeprosiny 05.07.11, 21:41
        No i tak w ogóle - kto z takim problemem biegnie na forum? Poza tym, to chyba jakiś nowy nick, tak?
    • fieldsofgold Re: Przeprosiny 05.07.11, 20:57
      ja w ogole nie lykam (nomen omen) tej historyjki. facet zgwalcil cie analnie 18 cmetrowym w obwodzie drągiem. Mial pod reka jakis zel przez przypadek??? bo jak nie to powinnas byc teraz pol zywa i lezec w szpitalu. wsadzenie "normalnego" penisa na sucho jest ledwo wyobrazalne fizycznie, a co dopiero 18 cm. za cos takiego to faceta na policje, ale dopiero po wyjsciu ze szpitala. a ty sie roztkliwiasz nad ladnymi kwiatkami. albo jestes stuknieta, albo zmyslasz.
      • devilyn Re: Przeprosiny 05.07.11, 21:03
        Wiesz może ona to lubi...
    • wez_sie a jak teraz robisz... 05.07.11, 21:02
      ...no wiesz, kupe?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka