hotally
22.07.11, 19:41
Pamiętacie Mój wątek o sadyście, który bił swoją żonę jeszcze przed ślubem, bił jej córkę z pierwszego małżeństwa, a ona mimo to za niego wyszła??? wtedy co ta jej córka wybiegła z płaczem ze ślubu krzycząc "NIEEEEEEEEEEEEEEEEE"...
No więc... w końcu koleżanka się rozwodzi (lepiej późno niż wcale) i poprosiła Mnie czy mogłabym zeznawać przeciwko psychopacie. Oczywiście się zgodziłam i jutro idę na policję złożyć zeznania. Udupimy de bi la :D Ma 3 zarzuty w prokuraturze: znęcanie się fizyczna i psychiczne nad nią i dziećmi, gwałt na żonie i stalking.
Dla Mnie było oczywiste, że jak tylko poprosi Mnie o pomoc w zeznaniach to się zgodzę, nie wyobrażam sobie nawet inaczej i w głowie Mi się nie mieści, że jej inne koleżanki powiedziały "nie, nie będę się mieszać".
Zeznawałybyście??