kora3
31.07.11, 17:47
Własnie pojawiły się spoty. M.in. w TV. No i przyznam, ze mam wątpliwosci.
Nie co do tego, że dyskryminacja, jako taka wystepuje, ani jaki jest do niej włąsciwy stosunek, tylko gdzie się zaczyna tak na serio.
No bo tak: w tym spocie jest m.in. scenka, w której dzieci (prawdopodobnie na lekcji WF) wybierają sobie inne dzieci do drużyny (tak mi sie wydaje, prawdopodobnie do jakiejs gry zespołowej). Wszystkie dzieci zostają wybrane, zostaje dziecko z zespołem Downa i któres z wybierających mówi: Ciebie nie chcę. Jest to przedstawione, jako dyskryminacja. I prawde mówiac - nieco mnie to dziwi i podpada pod robienie dzieciom wody z mózgu.
Mysle tak dlatego, że z jednej strony nuczy się dziecko zdrowej rywalizacji sportowej. KAze się mu wybierac sobie drużynę, mozliwie najlepsza, żeby wygrać, sprawdza w ten sposób jego zdolnosci organbizatorskie i przywódcze, a z drugiej strony, za chwile, pokazuje mu sie,ze niewybranie prawdopodobnie najsłabszego zawodnika do swego teamu, jest naganne, złe i nazywa się dyskryminacja.
Takie podejscie wydaje mi sie nielogiczne i wrecz obłudne. Obłudne dlatego, że za dyskruyminacje uwaza się brak wyboru najsłabszegoz zawodnika (wszystko jedno - pełnosprawnego czy nie) do zespołowej gry "o pietruszkę" np. w kosza, ale do szkolnej druzyny też by takiego dziecka nie wybrał ani trener, ani kapitan tejze druzyny i to wcale nie jest uznawane za dyskryminację.
Zrozumcie mnie dobrze: nie chopdzi personalnie o dziecko z zespołem Downa, tylko o przesłanie całej sytuacji.
Kiedy słysze o dyskryminacji zawsze zastanawiam się nad tymi granicami. W końcu kazdy z nas ma prawo mieć swoje gusta, upodobania np. dotryczace grona znajomych. Czy dyskryminacją jest, gdy ktoś odmówi np. tańca facetowi, bo jest np. Romem, czarnoskóry, widocznie niepełnosprawny? Czy tak samo odbiera jest odmowa np. wowczas, gdy gosc jest po prostu nieatrakcyjny, ubrany wg gustu odmniennego niż proszonej do tańca, czy też nie umie tańczyć?