Dodaj do ulubionych

Delegacja z "niezłą d..."

    • najs28 Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 12:20
      Droga Karino.

      Współczuję Ci takiej sytuacji. Najlepszą rzeczą jaką możesz zrobić to udać się do psychologa terapeuty i zbadać dlaczego czujesz się zagrożona w sytuacji, w której wcale zagrożona nie jesteś. Fakty są takię że:

      1.Twój mąż mówi o kobietach 'niezła dupa' jak popije. Większość facetów tak robi, tak samo jak oglądamy się z fajnym samochodami. Nie oznacza to że planujemy seks z tymi kobietami.
      2. Twój mąż chce w spokoju odespać bankiet. Normalna sprawa, też tak robię że wyłączam telefon.

      Tak więc właściwe pytanie brzmi: dlaczego czujesz że on chce Cię zdradzić, pomimo braku realistycznych przesłanek? Myślisz że nie jesteś dość atrakcyjna? Moim zdaniem forum to nie miejsce na odpowiedzi na takie pytania. Takim miejscem jest gabinet terapeuty.

      Pozdrawiam i powodzenia!
      • grassant Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 18:18
        1.Twój mąż mówi o kobietach 'niezła dupa' jak popije. Większość facetów tak robi, tak samo jak oglądamy się z fajnym samochodami. Nie oznacza to że planujemy seks z tymi kobietami

        nie oznacza też, że planujemy seks z tym samochodami. no ewentualnie w takim samochodzie.
    • vader2010 Nic nie masz robić. Bzyknie ją i w środę wróci 13.08.11, 12:21
      Tak jak to robił już pewnie wielokrotnie. Od tego są te delegacje i "szkolenia".
    • pregierz Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 12:38
      z jedna tylko ? to co wszystkum dupe zawracasz !
      znajdx sobie jakiegoś fiuta na te wolne dni i gitara.
    • sir_fred Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 12:40
      Idź do psychiatry, serio.
    • ginger234 Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 12:54
      Jakiś koszmar!Jeśli kobieta siebie nie szanuje niech się nie dziwi, że mąż jej też nie szanuje. Po pierwsze nie wyobrażam sobie sytuacji w której mąż wyjeżdża w święto w delegację i mówi żebym nie dzwoniła bo będzie bankiet...- czy Ty widzisz co piszesz i co on mówi???!!! Mój już by nie pojechał i w dodatku przeszedł mały kurs odzywania się do żony. Po drugie jeśli masz podejrzenia że się już puszczał i mimo tego świetnie mu się żyje, to bądź pewna, że nie raz będziesz ryczała i się nie dziwię. Na delegacjach hotele az chodzą w posadach a wyjątki które nie skacz po dupach lub nie dadzą na siebie skoczyć nie mają gdzie spać. Zrób porządek ww swoim małżenstwie albo zakończ je bo to chyba facet nie dla ciebie.
    • falkland14 Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 13:23
      Intelekt u kobiety to tylko odprysk wynikajacy z bycia spokrewniona z mezczyzna.
      • coppermind Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 21:18
        podobnie jak u mężczyzn sutki - tak u kobiet mózg i mowa są niejako przez przypadek,
        z uwagi na pokrewieństwo z mężczyznami homo sapiens.
        Bolesne konsekwencje tej pomyłki ponosimy od milionów lat :(
    • flipvert Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 13:57
      > Mój mąż jedzie w poniedziałek w delegację. Nie chodzi o to, że jedzie, ale że j
      > edzie z panienką z pracy, którą kiedyś nazwał do kolegi jak popili "niezła d..
      Maz moze ja sobie nazywac jak chce.Moze ona uzywa tego samego okreslenia mowiac o twoim M?Oczywiscie zalozylas,ze ona juz nie moze sie doczekac tej delegacji i szykuje ponczoszki,ale byc moze jest inaczej.Przeciez jak z niej taka "niezla d...",to na pewno moze miec lepszych niz Twoja druga polowa.I pewnie ma.To,ze Ty za chlopa wyszlas,nie znaczy,ze kazda kobieta o nim sni po nocach.Nie pochlebiaj sobie.
      Ewidentnie nie ufasz mezowi.Masz ku temu powody?Takie powazne a nie w stylu:"delegacja z niezla d...".Zdradzil Cie kiedys?Probowal?
      Zle Wam w malzenstwie?Mialem kilka okazji,ale nigdy nie zdradzilem zony.Kocham ja i zadna "niezla d.." mojej zonie nigdy nie dorowna.Ja o tym wiem,ona o tym wie.Ufamy sobie.
      Co Cie ten bankiet tak martwi?Przeciez jakby to wygladalo jakby badz co badz dorosly chlop(profesjonalista pewnie)na sluzbowej imprezie wisial na telefonie bo zonka sprawdza?
      Nie dzwon do szefa.Ja z sympatii radze.To sie zle skonczy.
      Podsumowujac,macie problem z zaufaniem.To zle wrozy w malzenstwie.
      Ogarnij sie dziolcha.
      Przelec go porzadnie przed wyjazdem zeby pamietal z kim sie ozenil i poflirtuj z nim jak wyjedzie(pikantne smsy,mmsy).Nie musi odpowiadac,ale bedzie pamietal.Jesli mozesz,to pozegnaj go tak,zeby "niezla d..." widziala(a tak w ogole to odczep sie od tego,ze powiedzial to koledze jak myslal,ze nie slyszalas-Ty oczywiscie nigdy zadnej przyjacioleczce nie powiedzialas,ze jakis tam koles to niezle miesko-hipokrytka).
      I wyluzuj.
      • zdmkzdmk Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 14:24
        @flipvert - święte słowa, za żyłem z taka Kobieta jak next_karina przez blisko 13 lat i 3 lata przed ślubem, wierzyłem że tak musi być (żeby była jasność zdradzałem ją) że musi mnie kontrolować (jak jej sprezentowałem pierwsza komorke to nie mialem swiadomości że to było upier...... sobie głowy u samych kostek) - jak jej w komórce chciałem zainstalować "szpiega" - to kategorycznie zrezygnowała z takiej możliwości, ja odebrałem to tzn ze jej nie zależy że taki układ sankcjonuje, że niby wszystko gra... nigdy nie grało ....

        Zle Wam w malzenstwie?Mialem kilka okazji,ale nigdy nie zdradzilem zony.Kocham
        ja i zadna "niezla d.." mojej zonie nigdy nie dorowna.Ja o tym wiem,ona o tym wie.Ufamy sobie.


        Zazdroszczę Ci, że wiesz, czujesz i wierzysz, że żadna kobieta nie dorówna Twojej Żonie - na pewno tak jest w Twoim rozumieniu, jesteś szczęśliwym człowiekiem

        moje doświadczenie nakazuje mi, że jeśli coś przestaje współgrać trzeba się ewakuować nawet jeśli są dzieci - bo każdy dzień przy nosi tylko gorzej... i gorzej...

        żebym był precyzyjny moje zdrady nie były spowodowane tym o co mnie każda kobieta podejrzewa... tylko zaburzeniem osobowości F60.2 (chociaż ja u siebie podejrzewam co innego - ale ja jestem tylko pacjentem) i żeby była jasność nie zazdroszcze najwiekszemu wrogowi tego zaburzenia...

        pzdr wszystkich szcześliwych w związkach
        • flipvert Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 15:12
          Kiepski z Ciebie material na meza.
          Pamietaj o tym,gdybys chcial sie jeszcze kiedys zenic.
          Powodzenia w walce!
          • zdmkzdmk Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 16:20
            a skad wiesz że kiepski??
            • flipvert Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 18:14
              Twoj problem ze zdrowiem stanowi dosc powazne utrudnienie,czyz nie?
              • zdmkzdmk Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 18:21
                dokladnie tak, tylko nie rozumiem dlaczego konowałowie nie korzystają z dobrodziestw farmakologii... tak dla scisłość moj problem z Exia to 1o/oo wyzwania jakie jest przede mna...

                mnie smieszy to maralizatorstwo tutaj... wiekszosc zwiazków (ja mam takie doświadczenia - patrzac na rodzine i znajomym) ze kazde ciagnie w swoją stronę i musi sie to kiedyś zkiepscic...

                pzdr
                • flipvert Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 18:56
                  Ja Ci nie odpowiem.Nie jestem lekarzem.Niestety.A pytales ich?
                  Moralizatorzy na forum maja z reguly niewiele lat i jeszcze mniej doswiadczen stad czarno-biale postrzeganie rzeczywistosci a przeciez jak mowil poeta rozne sa odcienie szarosci,od czerni do bialosci.Tez kiedys taki bylem.A potem sie ozenilem:)
                  Wcale nie musi sie skiepscic.To nie jest moje przekonanie,ale wyznanie wiary.Spytaj mnie jednak ponownie za jakies 20 lat:)
                  Sie trzymaj,masz leb(ewidentnie) i ch..(tez ewidentnie)to kombinuj:)
        • li_lah Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 17:55
          (żeby była jasność zdradzałem ją)
          no rzeczywiście masz się czym chwalić.

          moje doświadczenie nakazuje mi, że jeśli coś przestaje współgrać trzeba się ewakuować nawet jeśli są dzieci - bo każdy dzień przy nosi tylko gorzej... i gorzej...
          jasne najlepiej spier.d.alać od problemów zamiast je rozwiązać. a baba zostaje z dziećmi na głowie i całą resztą tego bajzlu. takich jak ty to sie k... powinno utylizować, a nie dopuszczać przed ołtarz. (wiesz, ze m.in norwegia miala przez wiele lat przymusową sterylizację dla osób twojego pokroju? może powinieneś skorzystać, wprawdzie teraz tego przymusowo i za darmo nie robią, ale oszczędziłbyś kilka istnień ludzkich przed sobą)

          żebym był precyzyjny moje zdrady nie były spowodowane tym o co mnie każda kobi ta podejrzewa... tylko zaburzeniem osobowości

          nie bierz się za kobiety, ręka ci wystarczy
          • zdmkzdmk Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 18:01
            Uwielbiam wybiorczość w tym kraju, konowały własnie nie chca mi tego "dac" chociaz ich o to prosilem... facet jak zdradza to musi być zerem....
            • jael53 Re: Do Kolegi z problemem zdrowotnym 14.08.11, 10:11
              Życzę Ci lepszych czasów. Jeśli serio myślisz o takim rozwiązaniu medycznym, to (o ile nie masz dobrego przyjaciela lekarza), w Polsce będziesz tylko tracił czas. Sprawdź, jakie obecnie są warunki i koszty takiego zabiegu w Czechach; w 2008 r. były bardzo cywilizowane i dostępne finansowo.
        • niceflower454 Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 20:53
          do filipvert-o! to ciekawy szantaz..jak mnie zdradzisz to ci wmowie ześ chory psychicznie.
          A prawda jest smutna.Wiekszosc ze zwiazkow opisywanych na forach nie powinna w ogole zaistniec,bo to albo dewiacja,albo patologia lub jakis przymus zyciowy.
    • tentypbieg Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 14:18
      Widocznie jest atrakcyjniejsza od Ciebie.
    • agnieszka_monika_bernadetta Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 14:52
      W końcu to Twój mąż, jedna z najbliższych Ci osób i dziwię się, że z nim o tym nie porozmawiałaś czy też nie powiedziałaś, jak się czujesz z tym, co on powiedział.
      Mam wrażenie, że ludzie w związkach nie potrafią ze sobą rozmawiać.
      • zdmkzdmk Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 16:22
        ja nie potarfiłem... teraz przynajmniej wiem dlaczego
    • facettt upic sie i isc spac :) 13.08.11, 15:05
      next_karina napisała:

      Myślałam nawet żeby zadzwonić do jego szefa i wszystko powiedzieć
      > , ale chyba by mnie zabił.

      poza tym pokazalabys swoja idiotyczna zazdrosc...

      cale szczescie, ze jeszcze nie mozna zabronic wyjazdow na sluzbowe delegacje :)))


    • koham.mihnika.copyright zrob mu takiego loda zeby do srody nie mogl 13.08.11, 16:22

      • zdmkzdmk Re: zrob mu takiego loda zeby do srody nie mogl 13.08.11, 16:31
        najlepsza propozycja "tutaj" :)))
    • chajro Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 16:32
      Nie przejmować się i mieć nadzieję, że się czegoś fajnego nauczy. Wrzuć na luz.
    • fo.xy a najgorsze 13.08.11, 16:34
      ...ze takich kobiet jest pelno...
      To jest jakas chorobliwa zazdrosc, wlasne kompleksy i nie wiem, co jeszcze. Z tego powinno sie leczyc i mowie to jako kobieta. Mam nadzieje, ze nie powiedzialas mezowi dokladnie tego, co tu napisalas... Jeszcze kilka delegacji i takich scen z Twojej strony i facet naprawde zacznie myslec, ze moze z inna byloby lepiej. Opanuj sie kobieto.

      Jak facet bedzie chcial, to i w pracy w porze przerwy obiadowej przespi sie z sekretarka/kolezanka z pracy, a potem wroci do domu jakby nigdy nic.
      Co z tego, ze to akurat delegacja? Zero zaufania do meza... To, ze udalo Ci sie go zaobraczkowac nie oznacza, ze zadna inna kobieta mu sie nie podoba. A z drugiej strony sam fakt bycia facetem nie przesadza, ze bedzie lecial do lozka z kazda kobieta, o ktorej powie niezla d...

      Mam prace, w ktorej 90% czasu spedzam w delegacjach. Towarzystwo zdecydowanie meskie. Kobiet niewiele. Pewnie w mniemaniu autorki, mezczyzni powinni rzucac sie na kolezanki z pracy, bo przeciez daleko od domu, fajne z nich babki to trzeba :/
      • zdmkzdmk Re: a najgorsze 13.08.11, 16:41
        @fo.xy - ja bym to opisał w dziki kraju - zaściankowe myślenie...
        pzdr
        • niceflower454 Re: a najgorsze 13.08.11, 20:58
          do zdmkzdmk-zaścianjowe di kwadratu.Tylko prawda taka,ze wiekszosc moich kumpli zaproponowala swoich zonom wieksza kase i brak obciachu ,ze maz zdradza,a one sie zgodzlily.

          Walcza te,ktore nie maja o co walczyc bo facet nie majętny....Reszta siedzi cicho,donosi otoczenie.

          Takze...wiekszosc żoneczek to naprawde smieszne towarzystwo...

          Tu nie chodzi o zadne uczucia.To tylko kwestia ceny oraz WLASNEJ PROZNOSCI.. i rywalizacji z inna kobieta (ktora atrakcyjniejsza).
    • gocha033 Karina, jest sie czego bac :) 13.08.11, 16:54
      sama zobacz :

      forum.gazeta.pl/forum/w,16,127865426,127865426,anonimowy_telefon.html
      • next_karina Re: Karina, jest sie czego bac :) 13.08.11, 23:26
        gocha033 napisała:

        > sama zobacz :
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/w,16,127865426,127865426,anonimowy_telefon.html

        Ona nie jest Wietnamką.
        • maly.jasio Re: Karina, jest sie czego bac :) 15.08.11, 14:28
          next_karina napisała:

          >Ona nie jest Wietnamką.


          To tylko pogarsza Twoja sytuacje.
          moze z tego wyjsc cos powaznego :)
    • window_licker Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 17:29
      Posłuchaj kobieto!

      najgorsze co możesz zrobić to płakać i robić mu wyrzuty i sceny!

      w niedzielę masz mu zrobić super obiad z dobrym winem, umalować się, odstrzelić w super bieliznę czy co tam wolicie i wypie.przyć jak nigdy w życiu! potem jeszcze raz!

      ... w nocy na spaniu zrobić dobrze ustami i nad ranem jak będzie wychodził jeszcze raz

      ... ma być tak wypompowany, że aż mu policzki wklęsną!

      ... ma wiedzieć, że w domu ma super kobietę i nie musi rozsiewać swoich genów na boku...

      ... wtedy masz szansę, że cię nie zdradzi

      ;)



      • li_lah Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 18:02
        śmiech na sali, może najlepiej niech się od razu biczować zacznie, byle by jej tylko nie zdradził
      • e.i.t.h.e.l Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 18:02
        Hmm ja to jakaś dziwna jestem. Wolałabym, żeby facet sam z siebie mnie nie zdradzał, tak po prostu, bo ma swoje zasady. A nie dlatego, że ja z nim przed wyjazdem przerobię kamasturę. Lubię porządnych facetów, odważnych. Takich, którzy wiedzą, czego chcą. Takich, którzy umieją powiedzieć, że wybieram seks z jakąś tam niezłą dupą od małżeństwa z tobą. A nie takich co myślą, że na boku sobie będą szaleć, a ja będę wychowywać ich potomstwo i gotować obiadki.
        • niceflower454 Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 20:42
          do eithel-a u mnie najwyzszym statusem i powazaniem cieszy sie kochanka żonatego faceta ,ale wylacznie singielka.A wiesz dlaczego? A no dlatego,ze sie nie sprzedaje....nic poza sexem czy uczuciem z tego nie ma.Zapewne nie bedzie miec dzieci...

          Takze spryt w wychodzeniu za maz to dosc istotna sprawa,ale nie zawsze ma pokrycie w predyspozycjach do bycia zona czy posiadanych atutow do bycia matka...A w zasadzie zawsze nie ma.
          • ka-mi-la789 Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 21:40
            > do eithel-a u mnie najwyzszym statusem i powazaniem cieszy sie kochanka żonateg
            > o faceta ,ale wylacznie singielka.A wiesz dlaczego? A no dlatego,ze sie nie spr
            > zedaje....nic poza sexem czy uczuciem z tego nie ma.Zapewne nie bedzie miec dzi
            > eci...

            Wierzysz w to co piszesz? To mało wiesz o życiu, oj mało...
        • alienangel Re: Delegacja z "niezłą d..." 14.08.11, 15:47
          > Hmm ja to jakaś dziwna jestem. Wolałabym, żeby facet sam z siebie mnie nie zdradzał,
          > tak po prostu, bo ma swoje zasady. A nie dlatego, że ja z nim przed wyjazdem przerobię kamasturę.

          No właśnie, osłabiają mnie takie rady.:/
    • paraplu niech zlozy przysiege ze Cie nie zdradzi 13.08.11, 17:29
      Juz poplakalas, a teraz musisz spokojnie z nim usiasc, wziac go za reke, patrzec mu prosto w oczy i Spokojnym(!) tonem powiedziec, ze bardzo go kochasz i ze to on jest Twoim ksieciem na bialym koniu. I ze nigdy, a to przenigdy nie chcesz go dzielic z zadna inna. Odkad jedzie w delegacje z dziewczyna, ktora nazwal 'niezla d " masz powazne obawy i prosisz go, a wrecz blagasz, zeby Ci przysiag na swoje wlasne zdrowie, ze Cie nie zdradzi. On moze sie na Ciebie obrazac, moze sie gniewac czy straszyc, ale MUSI przysiac na SIEBIE SAMEGO KOCHANEGO. Jesli przysiegi nie zlozy, wtedy bedziesz sie martwic.
      • e.i.t.h.e.l Re: niech zlozy przysiege ze Cie nie zdradzi 13.08.11, 18:04
        Zdaje się, że on już takie coś przysięgał biorąc ślub.
      • na-tasza Re: niech zlozy przysiege ze Cie nie zdradzi 17.08.11, 18:00
        Ty Paraplu od białego konia i przysięgi ile masz lat, hę? rozbawiłeś mnie do łez:-)
    • paraplu 100% popieram komentarz window_licker 13.08.11, 17:33
      100% popieram komentarz window_licke
      • zdmkzdmk Re: 100% popieram komentarz window_licker 13.08.11, 17:47
        ja także się zgadzam nie ważne czy napisane jest to z sarkazmem czy mam to rozumieć literalnie
    • li_lah Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 18:00
      Mówił też żebym nie dzwoniła w poniedziałek, bo wieczorem będzie na bankiecie.
      gdyby Cię szanował, to by nawet nie śmiał o takiej odzywce pomyśleć, a tak robi z tobą co chce.
      wiesz dlaczego Cie nie szanuje? bo Ty nie szanujesz siebie samej

      Cały wczorajszy dzień ryczałam jak tylko mi to powiedział i błagałam, żeby nie jechał.
      to jest właśnie ten brak szacunku do samej siebie., błagać, żeby nie jechał,, no ja piernicze... powiedz, że jeszcze na kolanach błagałaś ?

      • brak.slow dobra rada 13.08.11, 19:29
        dokladnie tak.
        i dam Ci radę: najlepiej nie dzwoń wcale :) niech on się zastanawia co Ty takiego robisz, że nawet smsa nie napiszesz, odwróć kota ogonem, w ogóle nie reaguj, chodź uśmiechnięta chocby Cie to nie wiem ile mialo kosztować, wyluzuj się, umów z kolezanką.
        Tuż przed jego wyjazdem wyjmij jakąś extra kieckę uprasuj i powieś na widoku, jak zapyta po co, to powiedz, że idziesz gdzies i wlasnie musialas ją przygotować. tyle nic więcej.
        lol
        a laska jak jest taka atrakcyjna to może mieć kazdego wolnego z tego bankietu, a nie koniecznie żonatego. no chyba, że ten twój to naprawdę okaz jakich mało.
        zdradzał Cię kiedys? jesli tak, to po co z nim jesteś i się zadręczasz?
    • saksalainen Pytanie zasadnicze 13.08.11, 18:21
      Pytanie zasadnicze: Czy mąż Cię kocha?

      Jeżeli kocha, to nie zdradzi (a nawet gdyby, to nie ma znaczenia - ale nie zdradzi).

      A jeżeli nie kocha, to może zdradzi, a może z poczucia przyzwoitości tego nie zrobi - ale jakie to ma znaczenie, jeżeli Cię i tak nie kocha.
    • pittuz Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 18:51
      goopia ci_pa jesteś i tyle
      • forpoczty Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 18:54
        masz tak niską samoocenę i jesteś tak zahukana, że właściwie trudno się dziwić tej sytuacji .
        • niceflower454 Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 21:22
          do forpoczty-nie.To nie ma znaczenia.Dla takich zon utrzymanie malzenstwa jest najwazniejszym sukcesem zyciowym lub (i) warunkiem sine qua non zaistnienia czy kariery.Bez tego niczego same by nie osiagnely.

          Dlatego mowie,ze wazniejsza dla mnie jest noc z atrakcyjna i zapewne ambitniejsza kobieta kobieta niz mrzonka tego typu zon.

          I stad taka aktywnosc w praniu mozgu na forach i utrudnianiu zycia paniom o ktore sa zazdrosne..

          Dlatego zawsze bede wspierac singielki!
    • porazostatni Spokojnie 13.08.11, 19:14
      Za bardzo się tym przejmujesz. Jeśli uważasz, że:
      nazwanie koleżanki niezłą dupą + jechanie z nią na delegacje = zdrada, to przesadzasz. W niewybredny sposób stwierdził, że mu się spodobała. Nie świadczy to, że będzie ją podrywał. Ani o tym, że ona jest chętna. Może być twoim mężem niezainteresowana. Chyba, że nazywał wszystkie swoje kochanki. :P A z tym dzwonieniem, to pewnie będzie chlał cały poniedziałek. Zamiast wpadać w histerię, było podążyć czemu masz nie dzwonić.
      • next_karina Re: Spokojnie 13.08.11, 23:24
        porazostatni napisała:

        > Za bardzo się tym przejmujesz. Jeśli uważasz, że:
        > nazwanie koleżanki niezłą dupą + jechanie z nią na delegacje = zdrada, to przes
        > adzasz. W niewybredny sposób stwierdził, że mu się spodobała. Nie świadczy to,
        > że będzie ją podrywał. Ani o tym, że ona jest chętna. Może być twoim mężem nie
        > zainteresowana. Chyba, że nazywał wszystkie swoje kochanki. :P A z tym dzwonien
        > iem, to pewnie będzie chlał cały poniedziałek. Zamiast wpadać w histerię, było
        > podążyć czemu masz nie dzwonić.

        A temu, że on miał nie jechac. Na początku miał jechać jego kolega. Wyciągnęłam to od jego żony. Ale się zamienili, znaczy mój mąż sam powiedział że pojedzie. Tamtemu nie pasowało bo to w końcu długi weekend. Wiem że zrobił to dla niej, żeby być z nią. Ja już w ogóle sie nie liczę.
    • split-fire [...] 13.08.11, 19:30
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • niceflower454 Re: Haha, no to masz prze... 13.08.11, 21:04
        do split-fire-gdyby moj maz zarabial super kase i odpalał mi niezla czesc (jakies 100 tys.miesiecznie) moglby miec nawet 3 kochanki....Bo jak to mowi przyslowie:jaki stan konta,taki stan ducha....
      • next_karina [...] 13.08.11, 23:22
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • paraplu wiele Pań mysli, ze mezczyzni to tacy aniele.. 13.08.11, 19:36
      Ani mezczyzni nie sa aniolami, ani kobiety. ja tak naprawde nie bardzo rozumiem wszystkie te panie co nazywaja cie "niepewna siebie", posylaja do terapeuty. itd. Szanowne damy: ocknijcie sie! Kazdy facet, kazdy chociaz raz w zyciu bedzie mial okazje do zdrady, a faceci z reguly uwielbiaja okazje! I nawet jakby zatwardzialym swietoszem nie byl, jesli nadarzy mu sie taka super puper panienka i ONA (w szczegolnosci ona!) bedzie seksem z nim zainteresowana, moze to sie skonzcyc w lozku. Niestety, taka jest gorzka prawda. Mezczyzni uwielbiaja polowanie. A sa kobiety, ktore nawet to inicjuja. Pomyslcie o sobie: jesli bardzo, ale to bardzo chcesz jakiegos faceta i masz w nosie, ze on jest zonaty albo ty zamezna i w tym samie czasie on cie pozada i jestescie razem na delegacji - to przeciez oczywiste, ze moze dojsc do seksu. Oto dlaczego trzeba na codzien chwalic naszych mezow czy byc im najlepsza kochanka. I przypominac im regularnie, ze zdrad sie nie akceptuje. I juz na pewno nie liczyc na to, ze pozostanie nam wierny, bo przysiegal w kosciele. Co przysiegal w kosciele juz dawno nie pamieta..
      • niceflower454 Re: wiele Pań mysli, ze mezczyzni to tacy aniele. 13.08.11, 20:00
        I co z tego? Kobiety też uwielbiaja okazje.

        Gdybys byla DLA NIEGO nie stekalabys godzinami na forach,nie kotrolowala go,nie kompromitowalabys se.

        Znalez sobie goscia na swoim poziomie ATRAKCYJNOSCI i problem twoj sie skonczy...I zarazem wszystkich dokola.


        Ja osobiscie nigdy nie zatrudnie faceta z zakompleksiona zona bo mi zniszczy wszystko!!
        I tyle!
    • sick_chicken Robi się blondynkowo na tym forum... 13.08.11, 20:59
      Kto wymyśla te tematy które trafiają na stronę główną? Mam wrażenie że jedna i ta sama osoba. Wnoszę po "poziomie", stylu, i utartych stereotypach. Co więcej idę o zakład że ten kto to wymyśla bierze za to kasę.
      • niceflower454 Re: Robi się blondynkowo na tym forum... 13.08.11, 21:02
        a nawet jeśli...to co z tego?
        • sick_chicken Re: Robi się blondynkowo na tym forum... 13.08.11, 21:22
          Nic, nie przeszkadzaj sobie...
    • coppermind Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 21:12
      dlaczego kobiety myślą doopami ?

      czy to zwierzęce zachowanie zazdrosnej samicy da się zakwalifikować
      jako jakiekolwiek ludzkie zachowanie ?
      • niceflower454 Re: Delegacja z "niezłą d..." 13.08.11, 21:13
        żeby tylko jednej...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka