triss_merigold6
21.05.04, 15:12
Zainspirowała mnie burzliwa dyskusja (przeze mnie burzliwa) z innego forum.
Wielodzietna kobieta prosi o pomoc materialną ponieważ po raz kolejny jest w
ciąży - łącznie siedmioro dzieci i zero kasy, mąż zarabiający jakieś grosze.
Abstrahujac od tego czy to prawda czy naciąganie moje stanowisko jest
następujące:
- w necie można napisać wszystko i zbytnia ufność nie popłaca, wyłudzacze się
zdarzają i lepiej być ostrożnym (sprawdzić czy pomoc trafi do naprawdę
potrzebujących)
- pomaganie takiej osobie to IMHO promowanie nieodpowiedzialności i
bezrefleksyjnego życia oraz stylu "Bóg dał dziecko, Bóg da i na dziecko",
- zamieszczając post z prośbą, pani wielodzietna, powinna się liczyć z
propozycją przysłania poza ubrankami również paczki prezerwatyw na przyszłość
a nie obrażać
Nie wiem czy jestem niehumanitarna czy zwyczajnie poirytowana cudzą
bezmyślnością..