Dodaj do ulubionych

Chce sie od niego uwolnic ....

11.09.11, 22:32
i nie moge. Próbowalam setki razy.....ja niby taka silna, samodzielna, po trudnym malzenstwie.
I co? I nic. Znamy sie od ponad 2 lat, poznalam kogos w tym czasie i myslalam ze to mnie uleczy.
Ale to byl blad, bo teraz nie dosyc ze oszukuje siebie to jeszcze mojego partnera. Tzn oszukiwalam, bo rozstanie wisi na wlosku. Nie domyslil sie ze chodzi o innego mezczyzne.
Ale wiem ze to moja wina. Od ponad 2 lat spotykam sie z zonatym facetem.
Wkrecilam sie w to sama nie wiem jak.Myslalam ze jak kogos poznam to sie od niego uwolnie.
Teraz wiem ze nie tedy droga.
Konczymy i wracamy do siebie, niesamowita namietnosc, nigdy takiej nie przezylam.
Na poczatku myslalam....zwykly seks. Pózniej byla przerwa....potem znowu sie spotkalismy.
Myslalam, ze umiem sobie z tym poradzic. Chcialam myslec ze jestesmy tylko przyjaciolmi, ktorzy czasem ze sobia sypiaja. Albo odwrotnie kochankowie, ktorzy sie przyjaznia.
I przez dluzszy czas tak bylo.
Ale teraz nasze spotkania sie nasilily, moze dlatego znowu czuje cos wiecej.
On jest zonaty i ma synka 3 letniego. Nigdy nie chcalam zeby odchodzil od zony.
O tym nawet nie ma mowy. Wiem ze to juz za dlugo trwa.
Zrozumialam, ze nie stworze z nikim zadnego zwiazku, poki bede go miala w glowie.
Ale z drugiej strony wiem, ze nie spotkam juz takiego faceta jak on.
Z jednej strony chcialabym, zeby to byl tylko seks, ale wiem ze juz tak nie jest.
Zarowno z mojej strony jak i z jego. Nie potrzeba tego mowic to sie czuje.
Dlatego moje pytanie do kobiet, ktore byly w podobnej sytuacji....jak z tego wybrnac,
zeby juz nie wracac.
A wszystkim tym ktorzy zaczna mnie potepiac z gory dziekuje.


Obserwuj wątek
    • jan_hus_na_stosie Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 22:35
      benitta36 napisała:

      > A wszystkim tym ktorzy zaczna mnie potepiac z gory dziekuje.

      nie ma za co
    • raohszana Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 22:36
      A któż Cię zmusza? Któż Cię siłą wozi na spotkania?
      • vandikia Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 22:41
        no wiesz, taka namiętność i seks same ją zmuszają
        • mijo81 Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 22:42
          przekonanie że coś z tego będzie ją zmusza
          • raohszana Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 22:45
            mijo81 napisał:

            > przekonanie że coś z tego będzie ją zmusza
            *
            Myślisz? Ale co ma być? Chyba tylko płacz i zgrzytanie zębów, względnie dzieciak.
            • mijo81 Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 22:47
              no wiesz .... ślub .... biała suknia .... obrączki ..... dzieci itp. Bez tej wizji już dawno by se tego chłopa darowała.
              • vandikia Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 22:49
                ewentualnie może być głupią małpą
                bo jak może liczyć na białą suknię z gościem, który aktualnie zdradza tą, której przysięgał "po grób" itd..
                • mijo81 Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 22:51
                  każda, z którą facet zdradza myśli że to jego ostatni raz ..... no bo jesli zdradził to pewnie z wielkiej miłości
                  • raohszana Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 22:52
                    mijo81 napisał:

                    > każda, z którą facet zdradza myśli że to jego ostatni raz ..... no bo jesli zdr
                    > adził to pewnie z wielkiej miłości
                    *
                    Względnie z wielkiego nieszczęścia albo dlatego, że żona to zua kobieta jest.
                    • mijo81 Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 22:58
                      Wszystko sobie potrafią wytłumaczyć ..... no i faceci robią to co robią
                      • raohszana Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:00
                        mijo81 napisał:

                        > Wszystko sobie potrafią wytłumaczyć ..... no i faceci robią to co robią
                        *
                        Z cudzej głupoty to głupotą byłoby nie skorzystać.
                        • mijo81 Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:07
                          I tak jest zawsze .... facet korzysta a kobieta się zastanawia czy coś z tego będzie
                          • raohszana Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:08
                            mijo81 napisał:

                            > I tak jest zawsze .... facet korzysta a kobieta się zastanawia czy coś z tego b
                            > ędzie
                            *
                            Bywa, że jest odwrotnie! Rzadko, bo rzadko, ale bywa!
                            W każdym razie - akuratnie w tej sytuacji to baba na straconej pozycji.
                            • mijo81 Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:11
                              Wyjątek potwierdzający regułę :)
                              No pewnie że na straconej .... jak przez 3 lata mu tak pasowało....
                              • raohszana Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:23
                                Dziwne, że ona się teraz obudziła :]
                                • mijo81 Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:26
                                  Tzn. po trzech latach zaczęła sobie uświadamiać że może nic z tego nie być i dlatego taka panika
                                  • raohszana Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:28
                                    A tu chamy forumowe se podśmiechu.jki urządzają z poważnego problema.
                  • vandikia Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 22:52
                    nie sądzę
                    • mijo81 Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 22:59
                      tak jest
              • raohszana Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 22:51
                mijo81 napisał:

                > no wiesz .... ślub .... biała suknia .... obrączki ..... dzieci itp. Bez tej wi
                > zji już dawno by se tego chłopa darowała.
                *
                No dzie, przecież ona wcale nie chce, żeby on od żony odchodził! ! ! No!
                • vandikia Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 22:53
                  szlachetna znaczy :D
                  • raohszana Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 22:54
                    Pewno. Ona wie, że to takie ważne, że żona, że dziecko - ale ta namiętność!

                    Jak się ludziom dupa na głowę rzuca, to aż nie do uwierzenia!
                    • cowgirl_ride Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:07
                      A za chwilę, i tak, przyjdzie madame.ch i powie, że się szajka wyżywa zamiast doradzić:P
                      • raohszana Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:09
                        cowgirl_ride napisała:

                        > A za chwilę, i tak, przyjdzie madame.ch i powie, że się szajka wyżywa zamiast d
                        > oradzić:P
                        *
                        I że życzy mi, coby mnie to samo spotkało. Już przerabiawszy :D

                        Problem w tym, że na takie wątki nie da się inaczej odpowiedzieć.
                        • cowgirl_ride Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:13
                          No tak, jak ktoś ma kłopoty z dupą to co mozna odpowiedzieć. Z głową też, kłopot, jakby...:P
                          • vandikia Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:17
                            ostatnio taka reklama była moheorwych beretów
                            na dupę najlepszy posterisan podobo :D
        • raohszana Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 22:45
          vandikia napisała:

          > no wiesz, taka namiętność i seks same ją zmuszają
          *
          Przychodzą, łapią za kołnierz i fru? Strach się bać tych seksów! ;)
          • vandikia Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 22:51
            tyle mówiom w tefałenie i życoi na goronco, że sex jest najważniejszy
            że chyba warto wchodzic w takie niby zwiazki, nie?
            • niezmiennick Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 22:53
              Zwłaszcza jak się mieszka w wielkim mieście. A autorka mieszka, bo nie czytałem?
            • raohszana Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 22:53
              vandikia napisała:

              > tyle mówiom w tefałenie i życoi na goronco, że sex jest najważniejszy
              > że chyba warto wchodzic w takie niby zwiazki, nie?
              *
              A ja takich życiowych rzeczuf nie wiem! Bezwzględnie ma dziewucha racje - na forumie ciągle piszom, że ni ma fajnych wolnych chłopów, seks najważniejszy, więc orze jak może!
              • cowgirl_ride Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:01
                raohszana napisał:

                >seks najważniejszy...
                Może nie najważniejszy ale...Dobry sex nie jest zły;)
                Tylko się nie należy "wkręcać":P
                • raohszana Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:07
                  Może ona seksu latami nie miała - to jak jej wygodził, to się i dupa na głowę rzuciła?
                  • cowgirl_ride Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:08
                    Myślisz, że była zakonnica?:P
                    • raohszana Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:10
                      Albo jakaś pani z sąsiednich wątków - cierpiąca na brak fajnych chłopów latamy!
                      • cowgirl_ride Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:16
                        Nie wiem czy ja jestem jakaś wybrakowana czy wręcz przeciwnie...Tak SE czytam tu czasem i ręce opadajom po sukience. Niektórzy to mają zryte berety...Albo ja, jakaś niedzisiejsza czy cuś...
                        • raohszana Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:24
                          Ale, że cu Ci nie pasuje niby? :P
                          • cowgirl_ride Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:28
                            Na szczęście to co ma pasować właśnie wyszło z łazienki, więc skoro"Sen modrooki na mnie kiwa" (nie pytaj czym kiwa:P) to się ulatniam stąd..."Ulata jak wata, ulata jak wata..." :P
              • vandikia Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:13
                no! hej! :P
    • mijo81 Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 22:37
      Nie martw się, nic z tego nie będzie, jakby miało coś z tego być to już dawno by się z żoną pożegnał, a tak to u żonki obiad a u ciebie dupczenie, cóż więcej trzeba facetowi?
      Jestes kolejna, która myśli: do serca przez dawanie dupy .... ehhhhh.
      Nie ma na to rady jak uświadomić sobie, że się marnujesz. Jak to dojdzie do ciebie to wtedy będziesz wiedzieć co z tym zrobić.
    • wicehrabia.julian Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 22:37
      benitta36 napisała:

      > jak z tego wy
      > brnac,
      > zeby juz nie wracac.

      romanse nie są dla mimoz tylko dla ludzi z jajami
      • benitta36 Re: Chce sie od niego uwolnic .... 12.09.11, 10:15
        To pokaz swoje jaja.
    • kiira_korpi Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 22:39
      Kobieto! Teraz masz być może jedyną i niepowtarzalną szansę, aby wyjść z tego toksycznego związku. To ten nowy facet może Cię z niego wyrwać, może być impulsem do zakończenia tego chorego związku. Nie zmarnuj tej szansy. Bo drugiej takiej możesz już nie dostać.
      A sama wiesz, że ten 'związek' zaprowadzi Cię donikąd. Tylko na skraj frustracji i szaleństwa.
    • vandikia Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 22:40
      się dziwić później, że laski dostają w japkę od żon, że mają połamane ręce albo nogi albo kwasem oblewane są


      a poza tym to głupi akrowa z ciebie, serio i uwierz rzadko kiedy tak piszę nawet w takich sytuacjach
      nie obsraj się z tą namiętnością i niewiadomo czym, znajdź sobie cel w życiu, pasję czy wartość, a jak sama nie umiesz, to nie wyłapuj cudzych mężów i nie szukaj porady na forum, tylko idź do psychiatry, który przepisze ci odpowiednie leki
      masz wolną wolę
      i nie ma za co, skoro z góry dziękujesz
      • benitta36 Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:02
        To akurat wiem i takich rad nie potrzebuje.....swoja droga to chyba ty jestes uposledzona....bo zycie nie zawsze jest czarno biale.
        • raohszana Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:08
          benitta36 napisała:

          >bo zycie nie zawsze jest czarno biale.
          *
          Ulubiony argument kochanek. Koronny i zawsze przytaczany :D A jak się ta, prawda, złota myśl; przekłada na Twoją sytuację?
          • vandikia Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:15
            bo może być czerwone w trakcie menstruacji nie? proste no, się głupio nie pytaj.
            • raohszana Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:18
              vandikia napisała:

              > bo może być czerwone w trakcie menstruacji nie? proste no, się głupio nie pytaj
              > .*
              Albo zielone jak się usmarka! Już rozumiem!
              • vandikia Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:22
                no :D
        • vandikia Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:14
          nie szastałabym na twoim miejscu słowem "upośledzenie"
          dajesz darmo? dawaj. twoja sprawa. ale usprawiedliwienia nie szukaj.
          • benitta36 Re: Chce sie od niego uwolnic .... 12.09.11, 10:11
            A Ty nie dajesz.....bierzesz za to kase czy co bo nie rozumiem.
    • kiira_korpi Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 22:42
      Aha, i koniecznie powiedz swojemu kochasiowi o tym nowym. Opowiedz mu ze wszystkimi szczegółami. Jest szansa (aczkolwiek niewielka), że sam Cię rzuci.
      • raohszana Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 22:46
        Darmową dupę, która leci na spotkanie na zawołanie i niczego nie żąda? Chyba żartujesz :D
        • mijo81 Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 22:48
          Dokładnie! Widać że z niego taki ogierek a nie ciota z uczuciami
      • wicehrabia.julian Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 22:46
        kiira_korpi napisała:

        > Aha, i koniecznie powiedz swojemu kochasiowi o tym nowym. Opowiedz mu ze wszyst
        > kimi szczegółami. Jest szansa (aczkolwiek niewielka), że sam Cię rzuci.

        zastanawiałaś się czy masz kompetencje by doradzać w tej kwestii?
        • mijo81 Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 22:49
          Nie ma kompetencji .... ona jak i autorka tego postu myślą że napewno ze strony tego faceta jest jakieś uczucie
        • kiira_korpi Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 22:51
          No nie wiem, Juluś, a jaki dyplom trzeba mieć w szufladzie, żeby móc się wypowiadać?;>
          • wicehrabia.julian Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 22:54
            kiira_korpi napisała:

            > No nie wiem, Juluś, a jaki dyplom trzeba mieć w szufladzie, żeby móc się wypowi
            > adać?;>

            nie w tym rzecz, doradzasz autorce "powiedz staremu o tym nowym", tymczasem sama tego nie zrobiłaś, ładnie to tak?
    • cowgirl_ride Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 22:55
      Chcesz się uwolnić? Naprawdę? To proste jak budowa cepa. Przestań sie z nim spotykać. Nie dzwoń. Przejdzie Ci...
      • mijo81 Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:00
        No właśnie ona nie chce i w tym problem
      • raohszana Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:01
        No co TY! Przecież namiętność!
        • cowgirl_ride Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:03
          Faktem jest, że żonaty też może być namiętny. Ma tę wadę, że jest żonaty ale...Cóż, nie ma ludzi bez wad:P
          • raohszana Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:10
            Wady, nie wady; żona, nie żona - namiętność musi być!
    • gr.eenka wczoraj oglądałam film 11.09.11, 23:00
      o trójkącie. Facet miał żonę i dziecko i kochankę. Kiedy już chciał odejść od żony ta powiedziala o ciązy . Został na trochę , później trochę odszedł na trochę do kochanki, później wrócił niby do żony później do kochanki.
      No trochę wszyscy się męczyli.
      • mijo81 Re: wczoraj oglądałam film 11.09.11, 23:10
        Wszyscy się męczyli a facet korzystał. Dlaczego nigdy nie ma tak, że kobieta żongluje między mężem a kochankiem?
        • gr.eenka Re: wczoraj oglądałam film 11.09.11, 23:13
          tez się męczył, bo już nie wiedział którą może legalnie pieprzyć
          • mijo81 Re: wczoraj oglądałam film 11.09.11, 23:17
            nie wiedział .... ale i tak pieprzył obydwie?
            Dobrze że reżyser nadał mu jakieś uczucia ..... w rzeczywistość tak zazwyczaj nie jest
            • gr.eenka Re: wczoraj oglądałam film 11.09.11, 23:21
              nie mają takich wyrzutów moralnych?
              nie mają :)
              • mijo81 Re: wczoraj oglądałam film 11.09.11, 23:28
                wyrzuty moralnie się zaczynają jak żona się dowiaduje
          • jan_hus_na_stosie Re: wczoraj oglądałam film 11.09.11, 23:22
            gr.eenka napisał:

            > tez się męczył, bo już nie wiedział którą może legalnie pieprzyć

            no ładnie, a podobno to ja bywam wulgarny
            • gr.eenka Re: wczoraj oglądałam film 11.09.11, 23:38
              przepraszam, ale nazwałam to na co wyglądało .
              Wulgaryzm niestety czasami dość wlasciwie odaje rzeczywistość.
        • tiuia Re: wczoraj oglądałam film 12.09.11, 10:20
          > Wszyscy się męczyli a facet korzystał. Dlaczego nigdy nie ma tak, że kobieta żo
          > ngluje między mężem a kochankiem?

          Dlaczego uważasz że nie ma?
          • benitta36 Re: wczoraj oglądałam film 12.09.11, 10:28
            Jasne ze tak jest.....moze tylko rzadziej.
    • grassant Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:04
      Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.
    • kosc_ksiezyca Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:05
      bozzeee, wszędzie widzę trolle.
      • cowgirl_ride Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:11
        Szybko!Zamknij oczy!:P
      • mijo81 Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:12
        No, jest ich w ciul .... dobrze że tylko ty jedna się uchowałaś
    • benitta36 Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:06
      OOOO kurcze, ale tu wszyscy swieci.....chyba adres pomylilam.
      • cowgirl_ride Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:09
        Nie, nie święci (mówię za siebie, głównie) ale w większości, myślący...
      • raohszana Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:11
        benitta36 napisała:

        > OOOO kurcze, ale tu wszyscy swieci.....chyba adres pomylilam.
        *
        A co, spodziewałaś się poklepania po główce i opowieści o dupczeniu z żonatym w przerwie między jego pobytem z żoną w kinie a spacerem z dzieckiem?
        • mijo81 Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:14
          Spodziewała się tekstu: "walcz kobieto, walcz o niego, pewnie żony nie kocha skoro cię zdradza, tyle to trwa więc to musi być miłość"
          • vandikia Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:24
            mijo81 napisał:

            >tyle to trwa więc to musi być miłość

            i namiętność!
            • mijo81 Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:29
              sorry, zapomniałem
      • jan_hus_na_stosie Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:14
        benitta36 napisała:

        > OOOO kurcze, ale tu wszyscy swieci.....


        a kto tu mówi o świętości? ty nawet porządnym i uczciwym człowiekiem nie jesteś
      • vandikia Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:19
        benitta36 napisała:

        > OOOO kurcze, ale tu wszyscy swieci.....chyba adres pomylilam.

        no zdecydowanie pomyliłaś
        a poza tym abstrahując od tego, ze moj maz ni wycialby mi numeru z tanią zdzirą, to jakbym się dowiedziala o czyms takim, to dostalabys w japę i to mocno
        bój się bój
        • benitta36 Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:36
          To Ty sie chyba pomylilas tak piszac....nigdy nie mow nigdy....no chyba ze Twoj maz jest wyjatkowo aseksualny.
          • raohszana Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:40
            Myślisz, że Vandzię pokarze za Twoją głupotę? :D
        • gr.eenka Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:42
          dlaczego ona a nie mąż?
          • vandikia Re: Chce sie od niego uwolnic .... 12.09.11, 11:20
            a kto powiedział, ze facet ma być oszczędzony?
        • wartosc.energetyczna Re: Chce sie od niego uwolnic .... 12.09.11, 11:52
          vandikia napisała:

          > benitta36 napisała:
          >
          > > OOOO kurcze, ale tu wszyscy swieci.....chyba adres pomylilam.
          >
          > no zdecydowanie pomyliłaś
          > a poza tym abstrahując od tego, ze moj maz ni wycialby mi numeru z tanią zdzirą
          > , to jakbym się dowiedziala o czyms takim, to dostalabys w japę i to mocno
          > bój się bój
          >

          to ta zdzira cię zdradza czy mąż?
    • fajnajozia Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:07
      Te, benitta, metr gumy i w czółko ! Potem spróbuj jeszcze raz przeczytać swój post.
      • benitta36 Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:16
        Hehe....piszcie tak wiecej to moze cos z tego bedzie......a swoja droga to ludzie myslacy nie maja romansow???? Ja pierdzieleee
        • cowgirl_ride Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:20
          Ludzie myślący TEŻ miewaja romanse ale myślą głową a nie dupą. Inteligencja to umiejętność kojarzenia faktów i wyciągania wniosków.
        • raohszana Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:26
          benitta36 napisała:

          > Hehe....piszcie tak wiecej to moze cos z tego bedzie......a swoja droga to ludz
          > ie myslacy nie maja romansow???? Ja pierdzieleee
          *
          Mają. Ludzie myślący i z pewną dozą moralności i uczciwości - nie mają romansów z żonatymi i mężatymi, a także nie zdradzają swoich partnerów.
          Człowiek myślący dobrze wie czym się kończą takie kretyńskie relacje jak Twoja.
        • fajnajozia Re: Chce sie od niego uwolnic .... 12.09.11, 09:29
          Hehe....piszcie tak wiecej to moze cos z tego bedzie......a swoja droga to ludzie myslacy nie maja romansow???? Ja pierdzieleee

          A pierdziel sobie do woli. W międzyczasie pomyśl dlaczego Ci nie wychodzi z facetami. I nie wyjdzie.
    • yoko0202 Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:15
      spróbuję nie jechać za bardzo żeby nie dobijać, ale nie obiecuję

      benitta36 napisała:

      > Myslalam ze jak kogos poznam to sie od niego uwolnie.
      > Teraz wiem ze nie tedy droga.

      w zasadzie dobrze kombinowałaś, bardzo często to właśnie jest dobra droga, żeby rozliczyć się z przeszłością i zacząć normalnie żyć, wielu osobom to się udaje właśnie dzięki temu, że w ich życiu pojawia się ktoś nowy z kim można stworzyć normalną relację

      > Konczymy i wracamy do siebie, niesamowita namietnosc, nigdy takiej nie przezylam.

      no i raz wystarczy - mogę zagwarantować (no dobra, w 99%), że taka nieziemska namiętność zazwyczaj kończy się po kilku miesiącach wspólnego mieszkania, wyrzutów o niewyrzucone śmieci i nieporozumień o to, do której mamusi na obiad w tą sobotę.

      > Na poczatku myslalam....zwykly seks.
      bo to jest zwykły seks, + dreszczyk emocji bo owoc zakazany
      gdyby miało być coś więcej, to już bylibyście razem.

      > jak z tego wybrnac, zeby juz nie wracac.

      normalnie, podjąć decyzję, będąc istotą myślącą, i tej decyzji się trzymać. uciąć wszelkie kontakty. jak będzie pisał - kasować bez czytania, jak będzie dzwonił, zrzucać z linii. absolutnie polecam jakikolwiek sport, gdzie trzeba sobie solidnie dać w doopę - bieganie, sporty walki itp.
      i ewentualnie jak najszybciej zająć się swoim facetem, jeżeli fajny, bo w przeciwnym razie ktoś inny się nim szybko zajmie i będzie potem płacz i zgrzytanie zębów.
    • benitta36 Re: Chce sie od niego uwolnic .... 11.09.11, 23:45
      No dziekuje bardzo za tak duzy odzew....czego sie nie spodziwalam.
      Zdaje sobie sprawe, ze robilam zle i naprawde nikt nie musi w kolko tego powtarzac.
      Dziwi mnie tylko fakt, ze wsrod wszech obecnych zdrad wiele osob tak na to reaguje.
      Malo tego poprostu czytajac to humor mi sie polepszyl.
      No nie wierze.....
      • raohszana Re: Chce sie od niego uwolnic .... 12.09.11, 00:07
        benitta36 napisała:

        > Dziwi mnie tylko fakt, ze wsrod wszech obecnych zdrad wiele osob tak na to reag
        > uje.
        *
        Znaczy co? Winniśmy przejść nad tym do porządku dziennego i jeszcze się cieszyć? XD
        • kosc_ksiezyca Re: Chce sie od niego uwolnic .... 12.09.11, 00:10
          DONT FID DE TROLL, ku...!
          • benitta36 Re: Chce sie od niego uwolnic .... 12.09.11, 00:18
            Ehhh....jaki troll....historia pewnie jakich wiele.
            • ursyda Re: Chce sie od niego uwolnic .... 12.09.11, 00:23
              ale jakiej porady oczekujesz? albo się odcinasz albo nie. to tylko twoja decyzja.
            • timetotime Re: Chce sie od niego uwolnic .... 12.09.11, 00:24
              benitta36 napisała:

              > Ehhh....jaki troll....historia pewnie jakich wiele.

              Nie pocieszaj się. Na szczęście znakomita większość ludzi nie jest aż tak głupia.
              • benitta36 Re: Chce sie od niego uwolnic .... 12.09.11, 00:33
                Widocznie jestem w tej nieznakomitej ilosci.....podobnie jak wiele innych nieznakomitych.
                • raohszana Re: Chce sie od niego uwolnic .... 12.09.11, 00:34
                  benitta36 napisała:

                  > Widocznie jestem w tej nieznakomitej ilosci.....podobnie jak wiele innych niezn
                  > akomitych.
                  *
                  No to właściwie o co Ci chodzi? Pochwalić się chciałaś seksem z żonatym? Pochwaliłaś się. What's next?
                  • benitta36 Re: Chce sie od niego uwolnic .... 12.09.11, 01:11
                    Jasne....ze akurat mam sie czym chwalic. Pewnie mam gorszy okres i znajac siebie to znowu sie otrzepe. Ale niektore posty mnie po prostu rozwalaja. Tak sie sklada ze nie rozbijam zadnej rodziny i nie mam ochoty tego robic. Po prostu wiem ze to trwa juz zbyt dlugo i moze zle sie skonczyc.
                    A wszystkie swietojebliwe Panie ktore tu pisza tez mam gdzies, bo z nimi sie nie dogadam.
                    Szukam kobiet ktore byly w podobnej sytuacji i to przerwaly. To wszystko.
                    • ursyda Re: Chce sie od niego uwolnic .... 12.09.11, 01:20
                      rozumiem, że jak się nie ma kochanka to się jest świętojebliwym?
                    • raohszana Re: Chce sie od niego uwolnic .... 12.09.11, 01:26
                      Dlatego, że komuś nie podoba się/nie pochwala Twojego postępowania/nie głaszcze/nie użala się - to świętojebliwy od razu?
                    • kosc_ksiezyca Re: Chce sie od niego uwolnic .... 12.09.11, 01:27
                      Orając żonatego i dzieciatego nie rozbijasz rodziny? Cudowne.

                      (żeby nie było: pan orający równie rozbija co i pani)
    • enith Re: Chce sie od niego uwolnic .... 12.09.11, 01:11
      Na forum kochanek jedna pani z identycznym dylematem wykonała świetny ruch: powiadomiła o romansie niczego nieświadomą małżonkę zdrajcy, a zdradzona małżonka już zadbała o to, żeby romans się zakończył. Co prawda oboje, zdradzona i zdradzający wyzwali kochankę od koorew i szmat, ale romans umarł śmiercią tragiczną, a o to przecież chodziło. Może tego spróbujesz?
      • benitta36 Re: Chce sie od niego uwolnic .... 12.09.11, 01:44
        Nie mam zamiaru nikogo powiadamiac....hehe bo niby po co. Zrobiliscie z tego taka afere jakby byl to koniec swiata. Normalnie w szoku jestem....i im wiecej czytam tym sprawa znowu wydaje mi sie prosta. To tylko nic nie znaczacy romans, kiedys sie skonczy.....nie wiem kiedy...upsss
    • wlody1 Dwóch 12.09.11, 01:12
      Co jest lepsze od kochanka? Dwóch kochanków na raz.
      Albo to zrób ,albo powiedz Jemu że właśnie to zrobiłaś- to Go bardzo zniechęci:)
      A może potrzebujesz wielkiej młócki np jak tutaj:
      www.youtube.com/watch?v=Y2h1PbibVNw
      Tylko nie mów że On taki piękny i inteligentny bo się rozpłaczę:)
      • benitta36 Re: Dwóch 12.09.11, 01:59
        Inteligentny ...hmmmm.....pewnie sa lepsi. Po prostu lubie z nim byc....w pewien sposob sie dopasowalismy. Ale co to ma do rzeczy. Fakt faktem trzeba to zakonczyc.
        Czasem zastanawiam sie, jak to mozliwe ze przez tak dlugi czas jego zona o niczym nie wiedziala.
        • adela38 Re: Dwóch 12.09.11, 07:51
          Ty sie lepiej zastanow...tyle czasu zona nie wiedziala... a czego ty nie wiesz o nim...tyle czasu...
          Moja rada...odstaw goscia w tempie ekspresowym...tak dlugo jak sie z nim kontaktujesz biochemia zadba bys czuja pociag i przywiazanie...
          Co do nic nie znaczacego romansu, to ciekawam czy samej miejac kiedys rodzine bys chciala by twoj facet mial takie nic nieznaczace na boku? no i jakbys w bonusie dostala po nim jakas "pamiatke"...ot chocby zwykla bezobjawowa chlamydie prowadzaca do nieplodnosci...albo wiruska brodawczaka i potem raczka-nieboraczka...
          To jak najbardziej realne, bo chyba nie sadzisz ze on z zona tylko z guma...a czesc nispodzianek latwo zalapac pomimo gumy...
          • benitta36 Re: Dwóch 12.09.11, 08:12
            Jezuuuu. ja napawde jestem duza dziewczynka i wiem czym to sie moze skonczyc.
            Tak sie sklada ze kiedys tez bylam tak naiwna i myslalam ze malzenzstwo to po grob.
            Zycie to zweryfikowalo szybko. Wiec nie pieprzcie mi tu o tym jak to byc zdradzonym jest, albo o chorobach....
            • adela38 Re: Dwóch 12.09.11, 08:36
              benitta36 napisała:

              > Jezuuuu. ja napawde jestem duza dziewczynka i wiem czym to sie moze skonczyc.
              > Tak sie sklada ze kiedys tez bylam tak naiwna i myslalam ze malzenzstwo to po g
              > rob.
              > Zycie to zweryfikowalo szybko. Wiec nie pieprzcie mi tu o tym jak to byc zdradz
              > onym jest, albo o chorobach....
              No jesli tak to tym bardziej sie ci dziwie...
              Jestes jakas lachudra, ze kreci cie taka lajza jaka jest twoj kochanek?
              Jak z nim spisz to owa syfy o ktorych wspomnialam sa zwyklym realem...
              On swojego ogoreczka kisi u zonki regularnie, bo inaczej przeciez by sie zorientowala...
              Jedna znajoma pani dostala "w prezencie" wszy lonowe... i najsmieszniejsze, ze nie na lonie (wygolonym jak trzeba ) tylko na BRWIACH !!!
              Troche dluzej trwalo nim wyczaila co sie stalo...
              • benitta36 Re: Dwóch 12.09.11, 08:47
                Hehe....no tak.....wszy na brwiach. Brawo. Zapewniam Cie mila kolezanko ze mi to nie grozi.
                • adela38 Re: Dwóch 12.09.11, 08:59
                  benitta36 napisała:

                  > Hehe....no tak.....wszy na brwiach. Brawo. Zapewniam Cie mila kolezanko ze mi t
                  > o nie grozi.

                  To bardzo sie ciesze... Mi taka mozliwosc by do glowy nie przyszla, ale zycie najwyrazniej pisze rozne scenariusze...
                  Pewnie jej facetowi mocno swedzialo, a ona mu loda, bo inaczej skad by sie te owady z brwiach mogly pojawic?
                  Opisalam to by przypomnic co niektorym, ze guma tez przed wszystkim nie chroni, a tak bliski kontakt jak kontakt seksualny daje duze mozliwosci...
                  Warto sie cenic i nie rozmieniac na drobne... O czlowieku , o tym kim on jest mowia jego czyny, a nie slowa.
                  Zaden zlodziej nie chwali sie przed swoja ofiara, ze jest zlodziejem i chce ja okrasc tylko udaje uczciwego... inaczej nikt by sie okrasc nie dal...
                  Jak facet postepuje jak lajza to jest lajza i nie ma co sobie tlumaczyc, ze jest inaczej.
                  Jak facetowi naprawde zalezy na kobiecie to nie trzeba mu mowic co ma robic by ja miec- sam sie bedzie nad tym zastanawiac i na rzesach stanie byleby byc jej godnym i ja do siebie przekonac.
                  • benitta36 Re: Dwóch 12.09.11, 09:16
                    Sorry adela ale za malo wiesz o zyciu.....nie mialam w planach byc z nim i nie mam. Za duzo klopotow. A on akurat robi to co powinien ojciec, czyli jest z dzieckiem.
                    • adela38 Re: Dwóch 12.09.11, 09:25
                      benitta36 napisała:

                      > Sorry adela ale za malo wiesz o zyciu.....nie mialam w planach byc z nim i nie
                      > mam. Za duzo klopotow. A on akurat robi to co powinien ojciec, czyli jest z dzi
                      > eckiem.

                      O zyciu przypuszczalnie wiem duzo wiecej niz ty i nie zycze ci tej drogi na ktorej owa wiedze zdobylam...
                      Ojciec co powinien robic, to byc lojalnym rodzinie i nie narazac jej na ewentualne konsekwencje kiszenia ogorka i jakiejs lachudry...
                      To o czynach mowi nie tylko o facetach ale i kobietach...
                      • benitta36 Re: Dwóch 12.09.11, 09:53
                        Adela, ja to doskonale wiem....naprawde. Ale czasem w zyciu tak sie zdarza.
                        • adela38 Re: Dwóch 12.09.11, 11:35
                          Ludzie popelniaja bledy. Czlowiek przyzwoity jednak jesli mu sie zdarzy blad popelnic to sie stara go naprawic i nie popelniac wiecej.
                          Ty masz teraz dobra okazje naprawic swoj blad.
    • black-cat Re: Chce sie od niego uwolnic .... 12.09.11, 11:21
      Gratuluję. Facet zaczął się z Tobą spotykać, kiedy jego dziecko miało roczek. No, po prostu ideał. Od razu widać, że można z nim pokonać wszelkie trudności i liczyć na niego w każdej sytuacji. Rzeczywiście istnieje ryzyko, że drugiego takiego na swojej drodze już nie spotkasz.
      • benitta36 Re: Chce sie od niego uwolnic .... 12.09.11, 12:40
        Przepraszam, a gdyby mialo 5 czy 10 lat to jest jakas roznica?
        • black-cat Re: Chce sie od niego uwolnic .... 12.09.11, 16:55
          Cóż, jakby Ci to wytłumaczyć...
          Narodziny dziecka to taka mała rewolucja. Pierwszy rok życia dziecka to dla rodziców zmęczenie, wstawanie w nocy, niepokój o dziecko, stres związany z odpowiedzialnością za małego człowieka, niejednokrotnie depresja u matki itd. Jedni dają radę, wspólnie z żoną stawiają temu czoło i uczą się bycia ze sobą w nowej, trudniejszej życiowo sytuacji, a niektórzy uciekają w ramiona pierwszej chętnej pani.
          Których wolisz?
          Chcesz się od niego uwolnić? Wyobraź sobie, że rodzisz wasze dziecko, jesteś zmęczona wstawaniem w nocy, bo dzieciak ząbkuje i ciągle wrzeszczy, w dzień też wrzeszczy bo ząbkuje, tatuś jakoś długo zostaje w pracy, masz depresję, a resztę już znasz...
    • kombinerki.pinocheta Re: Chce sie od niego uwolnic .... 12.09.11, 14:49
      Znowu ty i tych twoich dwoch kochasiow.

      Co ten seks robi z babami.

      A po tym jak ciagniesz zonatemu wracasz do swojego i dajesz mu buzi w usta czy w policzek?
      • raohszana Re: Chce sie od niego uwolnic .... 12.09.11, 14:55
        kombinerki.pinocheta napisał:

        > A po tym jak ciagniesz zonatemu wracasz do swojego i dajesz mu buzi w usta czy
        > w policzek?
        *
        A jak daje mu z tyłek to jest tak, jakby żonaty go pieprzył?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka