asystentka_prezesa_zarzadu
01.10.11, 19:43
Co lubicie bardziej-ten pierwszy tysiąc randek(z tym samym chłopcem) i te wszystkie pierwsze razy z nim, motyle i cała reszta czy ten czas już potem, jak dwoje ludzi już się dotrze, już sobie stworzy tę swoją przestrzeń gdzie jest dobrze, wygodnie i bezpiecznie(?).
Bo niby oczywiste jest, że na wszystko jest czas. Że najpierw właśnie te motyle a potem zbudowana więź ale jednak są ludzie, którzy rozstają się po pol roku albo dwóch bo bez motyli im jakoś nie tak albo tacy co nie lubią tej fazy wstępnej i już by chcieli mieć gotowca-dobry związek.
A jak Wy?