Dodaj do ulubionych

Dziewczyny z szablonu

02.10.11, 21:02
Rzeka chaosu zrezygnowała z obserwacyjno-refleksyjnych wątków w niedziele wieczorem, to ja się dziś podejmę.
Rzecz o nastolatkach, no tak może maksymalnie 20-tkach. Gdyby pokusić się o zmianę koloru włosów, to w zasadzie wszystkie wyglądają jednakowo. Z nielicznymi wyjątkami: włosy proste, obowiązkowo rozpuszczone, najpierw grzywka zaczesana w bok, potem długie do ramion. Makijaż oparty na mocnej dolnej i górnej kresce. Dalej idzie bluzka z aplikacją przykryta krótką kurteczką skórzaną. Szyja omotana szalem. Spodnie zwężane do dołu. Na końcu baleriny. To tyle.
Wiem, że niewiele z Was było nastolatką w tych samych czasach, gdy ja nią byłam. Jedno pamiętam bardzo dobrze: każda z nas starała się wyróżniać, każda modziła, coś tam przeszyła, coś dodała, nie chciałyśmy wyglądać jednakowo.
I jeszcze, aby dodatkowo wyróżnić pokolenie urodzonych w latach 60-tych i 70-tych ;) : mamuśki obecnie super-zadbane, włosy przeróżne – a to upięte, a to krótkie kręcone, spodnie – niezgodnie z modą rozszerzone u dołu – no cała paleta – bez spinania się.

Mam jakieś wybiórcze okulary ???

(acha – miasto – warszawa )
Obserwuj wątek
    • niezmiennick Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 21:03
      Oj nie wyglądają, nie wyglądają :)
      • bijatyka Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 21:07
        Uważasz, że są różnorodne w wyglądzie ? Czyli moje okulary do wymiany ?
        • niezmiennick Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 21:09
          Zanim je wyćpniesz, może warto rozważyć odmienność spojrzenia kobiecego i męskiego na kobiety?...
          • bijatyka Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 21:11
            A to sorry. Biusty mają różnych rozmiarów. Fakt.
            • niezmiennick Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 21:19
              Ale banał!
    • zamysleniee Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 21:05
      aaaa witam Królowę! :D
      • bijatyka Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 21:06
        Królowę ??? No weś !
        • niezmiennick Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 21:10
          A cego?
          • bijatyka Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 21:14
            No nie wiem, właśnie.
    • chersona Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 21:07
      ale to już od maleńkiego. zaczyna się od różowych rajstopek, różowej sukieneczki, różowej kurteczki itd.
      • bijatyka Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 21:08
        No spoko wiem. Ale obecna unifikacja przeraża mnie. Za moooooich czasów tego nie było !
        • zamysleniee Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 21:12
          "Za moich czasów" nie było czegoś takiego jak teraz, że np. gimnazjalistki wyglądają jak po 20-tce.
          O jakimś farbowaniu włosów albo makijażu to mogło się zapomnieć (do tego szkoła sportowa itd.)
          • bijatyka Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 21:17
            To z pewnością. Tylko dlaczego one nie chcą wyglądać indywidualnie i wyjątkowo. Dziwi mnie to.
        • rannie.kirsted Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 21:15
          eeeetam chyba kazde pokolenie ma swoja mode (albo mody) i zwiazana z tym unifikacje. za moich licealnych czasow to byly flanelowe koszule, martensy, i dlugie wlosy wiszace w strakach.to juz dzisiejsze nastolatki przynajmniej lepiej dbaja o fryzury:P fakt ze kiedys moze bylo wiecej subkultur i one sie wyroznialy. a dzis widze tylko albo hipstersow albo dresiarzy, reszta gdzies poznikala:(
          • bijatyka Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 21:22
            Subkultur nawet nie biorę pod uwagę, bo tu się samo przez się rozumie, że przynależność do którejś eksponuje się ubiorem czy fryzurą. Mam na myśli te "zwykłe" nastolatki i niestety: brak fantazji jest przerażający. Unifikacja, wg mnie tysiąc razy większa niż dawniej.
    • lolcia-olcia Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 21:10
      a ja ostatnio widziałam psiapsióły klony tylko, że jedna ładna była a druga to marna namiastka dziewczyny...
      • bijatyka Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 21:12
        Dwie to pół biedy. One chodzą po 4 - 5 klonów !
        • lolcia-olcia Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 21:14
          łażą grupami no takie same z ubioru i makijażu bezsensuto
        • dzidzia_bojowa Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 21:19
          Z tego co zaobserwowałam w sklepach ostatnio, to spodnie szerokie wracają z powrotem nazad do łask. Ale tylko w niektórych sklepach...Zaraz, zaraz...gdzie ja to widziałam? W H&M? Nie! W Spencerze! Tak, w Spencerze! A reszta sieciówek oferuje wyłącznie rurki, jakby się zmówili. A ićciesz wy z temi rurkami! Wolę rurkę z kremem.
          • bijatyka Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 21:24
            Mam dwie pary rozszerzane. I noszę, noszę, przez cały ten trudny czas rurek...
            (p.s. rurki też noszę)
            • paco_lopez Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 18:47
              nasunęło mi się mianowicie o tym przesunięciu wieku dojrzałego. tzn wcześniej chca się bzykac ale później dzieci mieć. chodzi o to, ze dzisiejsze okołodwudziestolatki , to mentalnie dwunastolatki z twojego pokolenia, a przyznam, że kiedy mieliśmy po lat dwanaście albo trzynaście też musieliśmy wszyscy marmurki posiadać i do lat osiemdziesiątych mozna było zakładać dzwony, a potem w osiemdziesiątych raczej nie i dopiero w technikum byli poppersi,punki, metale ( thrasherzy, gunsi) rockersi, posthipisi,skejci, depeche, curowcy, skini, dyskomuły i normalsi, a potem narobiło sie dresiarzy i hiphopowców - chodzi mi o lata dziewięćdziesiąte. rzeczywiście temat rzeka.
    • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 21:14
      Współczesna młodzież po prostu nie jest taka małostkowa i powierzchowna jak wy, staruchy, za młodu :D
      • bijatyka Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 21:17
        Najwyraźniej jest zbyt leniwa i bez wyobraźni, ty młodziuchu !
    • charles_chaplin Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 21:18
      Ja jak byłam nastolatką, pamiętam jak przez mgłę łapska poplamione jodyną, dziegciem i fioletem gencjany, tudzież śmierdzące maścią tranową:-) Nie pamiętam strojenia się nadmiernego i dbania o "look";-) Ale teraz młodzież jest inna. Teraz nastolatki wyglądają dojrzalej od dojrzałych;-)
      • bijatyka Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 21:26
        Ale jak to ? Cały czas byłaś chora ?
        Ja pamiętam, że może nie sama hiper-dbałość o mini-szczegół była ważna, ile właśnie ta ważna inność, oryginalność.
        • charles_chaplin Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 22:01
          Nie, nie chorowałam:-)
          Pielęgnowałam i opatrywałam zwierzęta.
          • bijatyka Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 22:11
            A, to szacun (że się tak wyrażę)
            • charles_chaplin Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 22:15
              E tam szacun. Farta miałam, że nie musiałam o kieckach myśleć i się przejmować pierdołami, typu faceci;-)
              • bijatyka Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 22:18
                Wiesz, to, co miałam na myśli pisząc w tym wątku, to wcale nie faceci. Nie chodziło mi o nasze strojenie się dla gości. Raczej o pewną ambicję, aby nie być w-rzędzie.
                • charles_chaplin Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 22:22
                  W takim razie na ambicje "modowe" również nie miałam czasu:-) W ogóle nie przejmowałam się niczym, poza końmi. Jak wygram w Lotto znowu tak będę żyć:-)
    • rozczochrany_jelonek Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 21:21
      jakoś mało dzisiaj kręconych włosów , kiedyś było więcej
      pokręcony włosy są fajne :)
      • bijatyka Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 21:23
        No właśnie. Nie dziwię się młodym chłopakom, że im się te lasie mylą.
    • berta-death Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 21:25
      Coś w tym jest. Z tym, że nie jest to efekt współczesny. Młodzież zawsze lubiła się mundurkować. Wystarczy zerknąć na zdjęcia hipisów z lat 60.
      • bijatyka Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 21:35
        Hippisi prezentowali się na przekór: zabronione długie włosy, zabroniony zarost. Ale wśród nich zawsze był też ktoś bardziej kwiecisty od innych kwiecistych. O to mi chodzi.
        • berta-death Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 21:52
          To dzisiejsza moda raczej temu nie sprzyja. Nie można mieć mieć bardziej balerinkowatych butów niż inni ani bardziej rurkowatych spodni. Co innego za mojej młodości. Zawsze sobie można było więcej kolczyków do nosa wsadzić niż koleżanka.
      • marguy Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 21:52
        berta-death napisała:

        > Coś w tym jest. Z tym, że nie jest to efekt współczesny. Młodzież zawsze lubiła
        > się mundurkować. Wystarczy zerknąć na zdjęcia hipisów z lat 60.


        Mylisz sie, i to bardzo.
        • jael53 Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 22:01
          Pełny szpan za mojej młodości to było: a) nie nosić niczego, co się widywało na innych; nie kopiować elegancyj z Przyjaciółki ani Burdy. Błogosławieństwo, o które się (w braku jakiej krewnej plastyczi) zabiegało, to konszachty z koleżankami (czasem też kolegami) z liceów plastycznych i ASP.
          • marguy Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 22:09
            jael,
            ja sobie sama tkalam kiecki :)
            kolezanki plastyczki robily bizuterie i malowaly tkaniny, ja szylam.
            Nikt nie byl tak ubrany jak my.
            • bijatyka Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 22:13
              Ja też szyłam. Mam w swoim "portfolio" nawet buty (aaaa!!!!) i torebki. Byleby inne...
            • jael53 Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 09:51
              Też mi pokrewne umiejętności zostały - do dzisiaj mam zwyczaj "oswajania" rzeczy: tu się zrobi jakąś malutką wstawkę richelieu, tam kawalątek własnej tkaniny, ówdzie bodaj guziki wymieni. Do dzisiaj nie korzystam ze sklepów z biżuterią, trzymam się "swoich" autorów.
    • pochodnia_nerona Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 22:25
      E tam, sranie w banię ;-) Za "moich czasów" też wszystkie wyglądały, jakby spod jednej sztancy wyszły, ale było zróżnicowanie względem danej subkultury/stylistyki, czyli np. punkówy wszystkie miały szczura, nosiły glany, itp., takoż metalówy - czarne skóry, glany, długie włosy, mocny makijaż, panienki z dyski tez miały swoje akcesoria, rozjaśnione/uczernione kłaki i solaris na buźce.
      Bo goowniarzeria ma to do siebie, że tak bardzo chce być oryginalna, że ta oryginalność MUSI się krystalizować w pewnym kręgu estetycznym. Np. nie mamy regałówki chodzącej w czarnej skórze i z ciężkim makijażem oka, tudzież z lakierowanym różowym plecaczkiem i w srebrnych bucikach, ani dyskomłotki w glanach. Sorry, Batory, ale tak już jest (w nastolęctwie) i nikt się nie wyprze.
      A te, które pozowały na bycie oryginalnymi, też można było od razu rozpoznać ;-) Zazwyczaj przyoblekały się w jakieś farbowane szmaty, robiły sobie dredy/warkoczyki, tudzież mierzwę, do tego ciężka biżuteria liczona w kilogramach, najlepiej o wschodnim lub indiańskim sznycie. Na takich zarabiały popularne kiedyś India-Shopy.
      Prawdziwa oryginalność przychodzi po latach - wtedy grzecznie wyglądająca bizneswoman może okazać się prywatnie fanką ciężkich rytmów i wisi jej to, czy ludzie zobaczą ją w szpilkach, czy w glanach :-D
      • bijatyka Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 22:42
        To, że oryginalność przychodzi po latach, to jasne. Natomiast nie zgodzę się z tym, że unifikacja dziś jest podobna do unifikacji dawniej. Dawniej dla mnie - to lata osiemdziesiąte. Chociażby z braku dostępu do pokazów mody tranmitowanych na tvn-moda byłyśmy skazane na własne pomysły, nie mówiąc o tym, że Hoffland był, a potem go nie było. Fantazji w ubiorze było więcej niż obecnie wśród nastolatek.
        • pochodnia_nerona Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 22:47
          Zgodzę się z tym, że w warunkach skrajnego odseparowania od trendy ciuchów można coś wykrzesać od siebie. Ale też w obrębie danej mody, tj. w latach 80. raczej nikt w dzwonach nie wyskoczył.
          • bijatyka Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 23:14
            W dzwonach nikt z nas nie chodził, ale nie byłyśmy tak zsynchronizowane jak obecnie widoczne na ulicach nastolatki. Zgadzam się z Tobą i Bertą odnośnie subkultur sprzed lat. Te miały przynajmniej jakiś "przekaz" za sobą. Obecna unifikacja nie ma za sobą nic oprócz braku indywidualności. A ta obecnie jest dopuszczalna. Nawet wskazana. I młode lasie z niej nie korzystają.
            • berta-death Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 23:29
              > Zgadzam się z Tobą i Bertą odnośnie subkultur sprzed lat. Te miały przynajmniej jakiś "przekaz" za sobą.

              Powiem ci w wielkiej tajemnicy, że być może i miały te subkultury jakiś przekaz, ale nikt nie zadał sobie trudu, żeby go rozgryźć. Ludzie ubierali się w określony sposób bo wydawał się im oryginalny i buntowniczy.
        • berta-death Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 22:50
          Lata 80 to mi się już totalnie szablonowo kojarzą podobnie jak i 70. Wtedy to nie tylko nastolatki ale i dorośli a nawet całkiem dojrzali ludzie ubierali się wg jednego stylu. W latach 90, za czasów mojej nastoletniości zelżał pewien reżim modowy i wszystko było dozwolone z wyjątkiem rzeczy w stylu lat 80. Ale za to, tak jak Pochodnia napisała, porobiły się subkultury, więc oryginalność szlag trafił.
          • jael53 Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 10:05
            Studiowałaś w Krakowie - i nie zauważyłaś, jak się nosiły w latach 90. dziewczyny z okolic Pl. Matejki (ASP) czy te krążące w okolicach Gołębiej, św. Anny, Wiślnej, Curie-Skłodowskiej, św. Tomasza (teatrologia, historia sztuki, archeologia, muzykologia, AM)? Nie zwróciłaś uwagi np. w teatrze, jak się potrafiły na taką okazję opracować?
            • berta-death Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 13:59
              Artystki to zupełnie inna bajka. Podejrzewam, że nawet dzisiaj nie są szablonowo ubrane i w okolicach pl Matejki z całą pewnością nikt nie wygląda na niczyją kserokopię.
              • jael53 Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 19:38
                No to co by szkodziło brać dobry przykład?
      • hermina5 Re: Dziewczyny z szablonu 05.10.11, 14:17
        Urodziłam się pod sam koniec lat 70. więc nastolatkowo przerabialam w drugiej połowie lat 90.

        Po pierwsze:
        - w naszym pokoleniu (nastolatki) NIE BYŁO w Polsce H&M, C&A, Cubusa, New Yorkera i wszystkich tych galerii handlowych, które są teraz i w których są identyczne ciuchy (sieciówki)

        Dzinsy itp kupowało się na rynkach, podobnie bluzy. I właśnie dzinsy +sportowa bluza + conversy + placak to by typowy mundurek licealistki w latach 90. Dochodziła do tego dzinsowa kurtka lub skorzana kurtka i martensy u metali/ cięzkich rockersow.
        Też wygładałysmy jak klony, tylko w inny sposób, na dodatek nikt nie nosił czapki zimą, bo to był obciach.
        • hermina5 Re: Dziewczyny z szablonu 05.10.11, 14:34
          Aha, przypomniały mi się jeszcze dlugie, czarne płaszcze i cięzkie buty na grubym obcasie klocku z koturną - okolice 1997 roku. W porownaniu z nami dziewczyny dzisiaj 100 razy częsciej zakładają spódnice - przez 4 lata liceum miałam na sobie spódnicę chyba 10 razy - matura+ rozpoczecia roku szkolnego. To był maksymalny obciach zalożyć kieckę :D
    • lacido Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 22:32
      i przez to trudno te dziewuszko odróżni bo co jedna to taka sama ;) mam sąsiadkę w wieku gimnazjalnym i jak widzę ją z koleżankami mam wrażenie ze mi się troi w oczach ;)
      • bijatyka Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 22:45
        No ja też tak mam. Myśłałam, że mam coś z okularami.
      • pochodnia_nerona Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 22:50
        To tak, kiedy się ogląda fotki z lat 60. Wszystkie baby z kreską na oku, w mini i z tapirem na głowie, a do tego obowiązkowo perłowa, jasna szminka.
        • marguy Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 23:11
          pochodnia,
          ideem jak berta - mylisz sie, i to bardzo.

          Dlaczego zawezacie wasze opinie tylko do waszego srodowiska ?
          To, ze czegos nie znaczie, nie oznacza, ze nie istnialo.
          • jael53 Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 09:59
            Były takie lata, że "ulica" nosiła elany, non-irony i crempliny; że kaszmirowe i jedwabne chusty sprzedawano, żeby mieć na ortalion; a prawdziwe korale szły na wymianę za czeskie szkiełka. Byli tacy, co sprzedawali - czyli byli też gotowi kupić.
            Styl był taki, że tylko osoba mocno "niekumata towarzysko" mogła dopytywać znajomą, gdzie jakiś łaszek kupiła i zapewniać, że "nie będzie jej przeszkadzać" noszenie analogicznego. Ryzykowała lodowatą odpowiedź "ale mnie będzie przeszkadzać" (historyjka sprzed blisko 20. lat).
    • buuenos Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 23:30
      Tak samo moglabym opisac ulice Kolonii.Wszystkie jednakowe.Dlugi T-Shirt,rurki,baleriny albo kozaki,duze torby,wlosy proste,dlugie z warkoczykiem zaplatanym od czola po ucho.Za moich czasow(hehe) dziergalam swetry a mame zmuszalam do szycia dziwolagowskich spodnic po kostki ( a nie chciala,przekonywala do dlugosci do pol lydki!). szczytem byl indywidualny outfit + analogowa plyta Dzemu albo Pink Floyd pod pacha.W pozniejszym czasie walkman.Bosz kto dzis walkmana pamieta:-)
      • niezmiennick Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 23:32
        A gdzieś leży. Znaczy nie oryginał...
        • buuenos Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 00:01
          Ja dostalam pod choinke co prawda SONY,ale najtansza wesje:-( chcialam z opcja przewijania do przodu i do tylu a moglam ino do tylu:-)
          • niezmiennick Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 00:04
            No widzisz, a ja mam z autorewersem!
      • marguy Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 23:51
        Ja! Ja pamietam walkmana :)
        • buuenos Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 00:15
          Az zatesknilam za walkmanem:-)I za kasetami!i za dlugimi spodnicami:-) ,,Ta nasza mlodosc"..:-)
    • asiu_3 Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 23:42
      W moim otoczeniu czesto widze nastolatki ubrane ciekawie, ale fakt, ze sa one zwiazane ze srodowiskiem dosc artystycznym :)
    • kosc_ksiezyca Re: Dziewczyny z szablonu 02.10.11, 23:57
      Ale, że co? Mam zmienić fryzurę, w której mi najlepiej tylko po to, żeby być oryginalną? Raz próbowałam - nie, dziękuję.
      • raohszana Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 00:05
        kosc_ksiezyca napisała:

        > Ale, że co? Mam zmienić fryzurę, w której mi najlepiej tylko po to, żeby być or
        > yginalną? Raz próbowałam - nie, dziękuję.
        *
        Zrobim se kręconego dupelka na głowiu, co? :D
      • lacido Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 00:05
        naprawdę nie czaisz o co chodzi? :)
        • raohszana Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 00:08
          lacido napisała:

          > naprawdę nie czaisz o co chodzi? :)
          *
          Ja nie czaję. Ale ja jestem blondyniasty, w dodatku ciemny :]
          • lacido Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 00:10
            a no to wybacz ale ja perły przed wieprze.. znaczy tłumaczyć blondynce nie będę bo to orka na ugorze ;)
    • raohszana Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 00:08
      A za moich czasów to w ogóle było lepiej.
      • lacido Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 00:13
        to czyje teraz te czasy są? ;)
        • raohszana Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 00:22
          Czyjeś inne ;)
    • baba_nie_jaga Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 00:17
      Moda jest szablonowa. Zawsze tak było. Teraz są rurki, grzywki, chustki pod szyją... Kiedyś były poduchy na ramionach, kreszowe kurtki, spodnie piramidy... Subkultury, niby oryginalne, ale jak popatrzeć, to wszystkie punki, hipisi, też jak z jednej fabryki. Oryginale jest wyskoczenie w durszlaku na głowie ;)
      --
      Widzę to co widzę i w ogóle się nie wstydzę
      Niech się wstydzi ten co robi, nie ten co widzi.
      • niezmiennick Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 00:50
        Ale tylko gdy pada. Jak świeci słońce to durszlak jest tylko podróbą słomkowego kapelusza.
    • tomek854 Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 03:49
      Hihi, też to zauważyłem.

      Mieszkam w Wielkiej Brytanii, tu jeszcze gorzej pod tym względem, bo rządzi kilka sieci tanich ubrań, więc te wszystkie wdzianka to seryjna produkcja z Primarka. Polki się w to wpasowują bardzo ładnie.

      Teraz do mnie na uczelnię zjechała sie gromada dziewczyn z Czech, wszystkie śliczne, a każda nosi się w innym stylu.

      Mam nadzieję, że to nie tylko dlatego, że Czechy podobno są w modzie 10 lat za nami ;-)
    • wez_sie to prawda, bo wszedzie jest to samo 03.10.11, 12:25
      wszystkie sieciowki oferuja dokladnie to samo, wiec automatycznie mlode kobiety sa swoimi klonami.
      jak tak spojrzec na ulice, to faceci sa bardziej roznorodni od kobiet.
      oczywiscie mowie o ludziach w moim wieku, a nie jakis zgredach w kamizelce wedkarskiej.
      • marguy Re: to prawda, bo wszedzie jest to samo 03.10.11, 12:37
        wez sie,
        zgoda, ze wszystkie sieciowki oferuja dokladnie to samo.
        Chyba nie chcesz nam wmowic, ze w peerelu i za wczesnej demokracji byl wiekszy wybor?

        Gdyby wszyscy ubierali sie w to co mozna kupic w sklepie wygladalibysmy jak Chinczycy za czasow MaoTseTunga.
        Nie bylo doslownie nic, i my z tego nic robilysmy najfikusniejsze cuda pod sloncem.
        • wez_sie Re: to prawda, bo wszedzie jest to samo 03.10.11, 14:03
          > Chyba nie chcesz nam wmowic, ze w peerelu i za wczesnej demokracji byl wiekszy wybor?
          nie potrafisz czytac ze zrozumieniem.
          pokaz mi (najlepiej palcem) gdzie napisalem, ze kiedys byl wiekszy wybor
    • aagnes Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 12:41
      Dzis na przystanku widzialam 7 dziewczyn ubranych tak samo (osma i dziewiata mialy spodnice, wiec je odliczam). skorzana/skajowa kurteczka, dzinsy rurki (wiekszosc niestety z obnazonymi schabami na wierzchu), baleriny, szale i spore torby. swoja droga to zastanawiajace, ze b. mlode dziewczyny, szczuple, maja wylewajace sie boczki. fakt faktem, ze te spodnie, ktore maja na sobie krojem, fasonem i rozmiarem pozostawiaja wiele do zyczenia, ale moze to tryb siedzacy z nosem w komputerze na 'fejsie'??ale kurcze blade lustro to chyba kazdy w domu ma?
      • princessjobaggy Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 13:45
        Schabami, hehe ;)

        Rzeczywiscie, u mlodych dziewczyn zauwazylam tendencje do wystajacych boczkow. Tutaj niby w miare szczupla, a okolice talii i brzucha stercza czy tam wylewaja sie, jak kto woli. Za granica wyglada to jeszcze gorzej, ale Polki gonia, gonia. I to w zastraszajacym tempie.
      • hermina5 Re: Dziewczyny z szablonu 05.10.11, 14:40
        >Swoja droga to zastanawiajace, ze b. mlode dziewczyny, szczuple, maja wylewajace sie >boczki. fakt faktem, ze te spodnie, ktore maja na sobie krojem, fasonem i rozmiarem >pozostawiaja wiele do zyczenia, ale moze to tryb siedzacy z nosem w komputerze na 'fejsie'??

        To przede wszystkim hipermarketowe żarcie łącznie ze sztucznym chlebem sprzedawanym jako "chleb" lub " bułka poznańska" w Tesco, wyroby seropodobne zamiast serów i wędlinopodobne zamiast wędlin, brak gotowania w domu (!!!!!!!!!!!!!!!!) i pierwsze pokolenie wykarmione przez mamusie słoiczkami Gerbera, bo "ścieranie marchewki na tartce tak długo trwa". Te dzieciaki nie maja zadnego wpływu na to, ze w ciągu jednego pokolenia 50% jedzenia w Polsce zamieniło się w jeden wielki syf, a przy zapatrzeniu Polaków w Stany, za 3 pokolenia osiągniemy ich rozmiar.
        • hermina5 Re: Dziewczyny z szablonu 05.10.11, 14:44
          I od razu dodam, zeby kupić coś, co smakuje jak chleb sprzed 15 lat, muszę jechąć 7 przystanków - lokalna piekarnia - tego nie znajdziesz w zadnym markecie, dzieciaki jedzą, to, co jest dostępne, to nie ich wina, że polska gospodarka postanowiła zażrec sie na smierć hipermarketowym gównem.
    • brms Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 12:52
      Nie, zawsze był tłum ubranych jednakowo i kilka osób z gatunku oryginalnych.
      Ja lubiłam się wyróżniać, ale pamiętam obowiązkowe zestawy z czasów młodości, których nigdy nie miałam:
      mocno dekatyzowane dżinsy
      różowy szalik i takaż czapeczka
      dres z szeleszczącego materiału w osobliwych kolorach
      i takie tam, pamiętacie?
      • bijatyka Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 18:20
        :) No ale nie mów, że fryzury były jednakowe. No weź !
    • moonogamistka Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 13:36
      O cos jak moje dziecie;-) tylko ona trampki nosi;-)))
      • bijatyka Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 19:43
        Mam nadzieję, że już niebawem nabierze własnego stylu.
        • moonogamistka Re: Dziewczyny z szablonu 04.10.11, 21:21
          Cos tam jej sie wykluwa;-) To jej wymarzone ostatnio buty:-D 28.media.tumblr.com/tumblr_ll0ix4xp1L1qzbfupo1_500.jpg
          • raohszana Re: Dziewczyny z szablonu 04.10.11, 21:31
            moonogamistka napisała:

            > Cos tam jej sie wykluwa;-) To jej wymarzone ostatnio buty:-D 28.media.tumblr.com/tumblr_ll0ix4xp1L1qzbfupo1_500.jpg
            *
            Oż Ty, ale fajne! Gdzie takie sprzedajo?!
            • moonogamistka Re: Dziewczyny z szablonu 05.10.11, 18:48
              O to jezd pytanie baby:-) Mloda wyczaila bardzo podobne w H&M, a cwieki zamawia na allegro:-) Rekodzielo znaczy siem:-) Powiedziala-mozesz se pozyczac;-)
              • raohszana Re: Dziewczyny z szablonu 05.10.11, 20:45
                moonogamistka napisała:

                > O to jezd pytanie baby:-) Mloda wyczaila bardzo podobne w H&M, a cwieki zamawia
                > na allegro:-)
                *
                Szlag, w H&M nigdy nie mają mojego rozmiaru! Za typową gicę mam! Ale nie poddam się, tylko oblezę!

                > Rekodzielo znaczy siem:-) Powiedziala-mozesz se pozyczac;-)
                *
                Podzielta się linkiem do sprzedawcy :)
                Ale - Tobie rzekła, że możesz pożyczać czy, że ja mogę pożyczać? ;)
    • princessjobaggy Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 13:47
      Bijatyka, nie masz wybiorczych okularow, one wszystkie wygladaja tak samo, tez juz dawno temu zwrocilam na to uwage.
      • bijatyka Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 18:19
        princessjobaggy napisała:

        > Bijatyka, nie masz wybiorczych okularow, one wszystkie wygladaja tak samo, tez
        > juz dawno temu zwrocilam na to uwage.


        A tak ładnie wyglądają młode dupki w jeansach, t-shirtach. Piękne są długie kręcone włosy. I duuużo innych niemodnych rzeczy. Ech !
    • raohszana Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 17:17
      Droga Bijatyko,

      Uprzejmie donoszę, że przez Cię, a dokładniej to przez wątek Twój, zwracam dzisiaj baczną uwagę na młode kobiety. Z przykrością stwierdzam, iż masz sporo racji! Albowiem ( aż za )obcisły dół + długi t-shirt to jakiś standard. Wariacje różne, ale ogólnie to zestaw powtarza się do znudzenia.
      • bijatyka Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 18:17
        Zestaw zestawem. Mnie szokuje jednolitość ich fryzur. Pewnie to taki łańcuszek. Jedna bierze koleżankę do fryca na wzór, potem tą drugą bierze trzecia, a tą trzecią czwarta. No chyba tak muszą robić.
        • raohszana Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 18:29
          Tutaj ciężko mi stwierdzić - bo zadziwiająco jednolite uczesania mają - takie niby podpięte, ale jakby rozwiane - nie wiem jak to nazwać. Takie byle kołtuny i to niby modne. Nie widać w tym długości włosów i ich obcięcia, niestety.
          <niechlubnie nosi proste włosy z grzywą na bok, bo ma za długie, więc gada na innych ;)>
          • bijatyka Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 18:49
            Ja się w sumie zastanawiam, czy ten model nie powinien aby mieć już swojej nazwy. Są blachary, są typiary, to te chyba będą baleriniary ?
            • raohszana Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 18:52
              A co to jest typiara? :D
              Schabiary chyba - bo te wystające fałdki tuż nad paskiem. Albo sztampiary?
              • bijatyka Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 18:55
                Sama nie wiem, co to te typiary. Gdzieś podpatrzyłam. Schabiary - lepiej :)
                (i tak właśnie stare baby poprawiają sobie nawzajem humor - upojnie !)
                • raohszana Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 19:01
                  bijatyka napisała:

                  > Sama nie wiem, co to te typiary. Gdzieś podpatrzyłam. Schabiary - lepiej :)
                  *
                  Kogo umnego trza zapytać! A więc "schabiary" - oficjalna nazwa :D

                  > (i tak właśnie stare baby poprawiają sobie nawzajem humor - upojnie !)
                  *
                  ( urocze nawet! zresztą - ja kontynuuję, bo jakiś przemiły pan pouczył mnie dzisiaj, że lekcje do szkoły trzeba samemu odrabiać! Ah, tak młodo wyglądam, ah, ah! ;) )
                  • bijatyka Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 19:06
                    No to graty ! (ja się odmłodzę poprzez slang).
                    • raohszana Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 19:10
                      bijatyka napisała:

                      > No to graty ! (ja się odmłodzę poprzez slang).
                      *
                      Oj tam, przecież od razu wiadomo, że skoro ja taki młodziak - to i moje koleżanki od plotów też!
                      • bijatyka Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 19:13
                        :)
                        • raohszana Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 19:21
                          A opowiedz - jak Ty się przyodziewasz? Bo ja to strasznie nudno - szerokie spodnie i koszulki do kompleta ino :)
                          • bijatyka Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 19:37
                            Bardzo często noszę dżinsy, t-shirty, koszule przeróżne, jedne moje, inne Romeo. Mam sporo tzw. "pracowych" spodni, do których pasuje większość marynarek. Też rurki, ale niespecjalnie zwężane. Wązkie bluzki koszulowe typu pani inspektor policji z amerykańskiego filmu, ale też trochę takich z akcentami powiedzmy ludowymi, z marszczeniami, falbankami. Lubię swetry golfowe i takie w serek. Mam trochę bluzek z przezroczywstościami, ostatnio parę w kratę. Buty też przeróżne, ostatnio częściej szpilki. Ogólnie misz-masz.
    • paco_lopez Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 18:35
      celne spostrzeżenie. wszystko jest własnie tak jak piszesz, co udowadnia równiez moją tezę, że dzisiejsze czterdziestki to zajefajne kobiety. może wynika to z tego, ze kiedy były młode w sklepach było wszystko to samo. teraz można pokombinowac, no to sie dziewczatkom nie chce kombinować. ale myślę tez ze zastosowanie rajtek obcisłych jest czymś w rodzaju chodzenia na golasa od pasa w dół. one mają obowiązek pokazać podroby. ktos im to wmówił, a one to kupiły. może chcą byc szczere i mierzą się ze swoją atrakcyjnością. biora się z nia wręcz za bary, a to może znów wynikac z tego, że ja kobiety widuje pęczkami w mojej okolice i w większości są śliczne. faceci zaś niekoniecznie i mało ich jakość. natura sie upomina o swoje.
      • bijatyka Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 18:46
        ktos im to wmówił, a one to kupiły. może chcą
        > byc szczere i mierzą się ze swoją atrakcyjnością. biora się z nia wręcz za bary
        > , a to może znów wynikac z tego, że ja kobiety widuje pęczkami w mojej okolice
        > i w większości są śliczne


        Niestety mają kiepskie sposoby. Będąc wszystkie jak spod jednej sztancy raczej nie zwrócą na siebię uwagi. To z punktu widzenia innej kobiety. Chyba, że tak wyżej wpsomniano, panowie oceniają inne walory i obojętne jest im, czy ala jest podobna do oli czy nie. Mnie dziwi, że im się chce wyglądać jak z linii produkcyjnej.
        • paco_lopez Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 19:04
          a tak z męskiej dojrzałej perspektywy zwrócą i to za każdym razem. chociaż z drugiej strony są miejsca , o jednym napisałem w wątku niżej , który leci na mordę i tam rzeczywiście każda inna była dzisiaj. chyba to będzie nadal kwestia kultury. tam wcześniej napisałem że czterdziestki są zajefajne, ale przekosiłbym tę klasyfikację taką, że tak samo fajne i już zupełnie niezależnie od wieku osobniczki koncentrują się wokół jazzowych klimatów. zaryzykowałbym nawet tezę, że są wspaniałe wizualnie i atmosferycznie.
          • bijatyka Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 19:15
            Szkoda, że na ulicach nikną w tłumie. Nie widać ich. Gdyby tak chcieć się zainspirować ciuchowo, to można podpatrywać jedynie "mamuśki". Wena "córek" stała się niszowa i prawie niewidoczna. Szkoda.
            • raohszana Re: Dziewczyny z szablonu 03.10.11, 19:20
              Coś i w tym jest - takie kombinacje jak moja rodzicielka wymyśla to nie do zobaczenia!
    • samuela_vimes Tak 03.10.11, 18:57
      Identyczne spostrzeżenia, też duże miasto. Dziwne, ale ja też z tych chcących się wyróżniać roczników, nawet bardzo. Skóry, glany i powyciągane swetry.
      Ale jeszcze coś innego mnie uderzyło. Jakiś czas temu dałam się namówić, ja babcia na wyjście na balety i przeżyłam szok. Niemal każda panna w klubie, odpicowana z góry do dołu, rodem z Avanti, perfekcyjne make upu, perfekcyjnie upięte włosy, złota? biżuteria z kryształkami i legginsy w panterkę, albo lateksowe. Myślałam, że do zoo wlazłam, a to elitarne balety były.
      I przypomniałam sobie stare studneckie czasy, gdzie do klubu chodziło się rzadko, piło się w parku, albo po akademikach. A ubiór? Którą wtedy było stać na kosmetyki i super ciuchy. Do klubu chodziło się w glanach i bluzach z kapturem i nikt nie myślał, żeby wyglądać tredny, ażeby się dobrze bawić.
      • bijatyka Re: Tak 03.10.11, 19:47
        Wszystko jest fajne, co nie jest sztuczne. Nie mam nic przeciwko zadbaniu czy perfekcyjnemu makijażowi. Pust się dziewczyny starają. Tylko na litość boską - niech mają WLASNE pomysły na wygląd i nie będą jak świeżo wycięte z gazety. Śmierdzi sztucznoscią na kilometr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka