cafem
12.10.11, 13:46
No normalnie się zagotowałam.
Dzwoni do mię baba z ubezpieczeniami domów, mówi, że dzwoni z polecenia agencji od której wynajmujemy nowe mieszkanie i że muszę od nich zakupić ubezpieczenie.
Że ubezpieczenie trzeba, to wiem, ale cena jaką rzuciła była astronomiczna w porównaniu do wcześniejszych, a jakich korzystaliśmy. Mówię więc, że się z facetem muszę naradzić, bo ubezpieczenie razem zakupimy. Ona się mię pyta o nazwisko Antonia, podaję, a baba, że właśnie do niego dzwonili i on ubezpieczenie na siebie już zakupił!
Głos się babie lekko wahnął, to mówię, że oddzwonię za chwilę, najpierw skonsultuję.
Konsultuję z Antoniem, a ten, że nic nie kupował i że do niego nie dzwonili, cip.y jedne!
Burdę w agencji zrobiłam. Bo nie dość, że nasze dane dalej przekazali, to jeszcze firmie, która chamsko produkt kłamstwem próbuje wcisnąć. A oczywiście wybór firmy ubezpieczeniowej należy wyłącznie do nas.
Też Was kiedyś tak w jajo zrobić i naciągnąć chcieli?