Dodaj do ulubionych

nadwaga - jak to jest ?

15.11.11, 17:16
Mam wolny dzień ponieważ marnie się czuję... leżę w łóżku piję gorącą czekoladę, jem ciasteczka, cukierki, owoce - ot tak na pocieszenie jem co chcę. W sumie zawsze tak jem, a jednak ... nie tyję.

I tak się zastanawiam (nie żeby to jakaś głębsza myśl była), że coraz częściej spotykam na ulicy okrągłe i dużo bardziej okrągłe kobiety (mężczyzn tym bardziej, ale to nie o nich tu mowa).
Czym to jest spowodowane ? Niedbaniem o siebie? Predyspozycjami? Chorobą, czy po prostu ludzie żrą wszystko, mało co robią, a jedynym aktem dbania o sobie to kilkudniowa dieta zrobiona tylko po to żeby utwierdzić się w przekonaniu "ja nie mogę schudnąć" i opychanie się dalej.

I dlaczego takie kobiety uważają, że grubość = kobiecość ?
Kobiece kształty to krągłości, ale nie fałdy tłuszczu i galareta na nogach czy rękach.

nie ogarniam tego
żrą-grubną-płaczą
gdzie tu logika ?
Obserwuj wątek
    • czadroman Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 17:22
      to się słabość nazywa, każdy jakąś ma
      • disa Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 17:27
        ja mam teorię, ze to przez wodę
        zawsze jak widzę grubaska to ma przy sobie wodę
        może im ta woda żołądek rozpycha ?
        • czadroman Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 17:28
          a co jeszcze widujesz? napisz o tym
    • liisa.valo Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 17:22
      Niektóre pewnie, jak to określiłaś, żrą, inne mają genetyczne skłonności i toczą bój o to, żeby wyglądać tylko na okrągłe, a nie otyłe, jeszcze innym tak się robi po lekarstwach, np. na niektóre nowotwory... przyczyn jest niemal tyle, ile kobiet.
      • disa Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 17:24
        przewlekła choroba i leki to mały %

        obstawiam, że 90% grubasek to przez lenistwo oraz opychanie się i obżeranie
        • my_favourite_axe Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 19:54
          disa napisała:

          > przewlekła choroba i leki to mały %
          >
          > obstawiam, że 90% grubasek to przez lenistwo oraz opychanie się i obżeranie
          >

          A Ty przypadkiem nie piszesz w pozycji horyzontalnej spośród czekolady i ciastek, grubasku?
          • dziennik-niecodziennik Re: nadwaga - jak to jest ? 16.11.11, 00:31
            ale ona NIE TYJE. wiec musi zaznaczyc swoja wyzszosc, wiesz :D
      • senseiek wszystko sprowadza sie do "zarcia".. 15.11.11, 21:58
        > Niektóre pewnie, jak to określiłaś, żrą, inne mają genetyczne skłonności i tocz
        > ą bój o to, żeby wyglądać tylko na okrągłe, a nie otyłe, jeszcze innym tak się
        > robi po lekarstwach, np. na niektóre nowotwory... przyczyn jest niemal tyle, il
        > e kobiet.

        nie da sie zgrubnac, nie jedzac, nie wiadomo jak bardzo bys nie byl chory lub genetycznie zmutowany..
        wiec wszystko sprowadza sie do "zarcia"..
    • wersja_robocza Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 17:22
      disa napisała:

      > nie ogarniam tego
      > żrą-grubną-płaczą
      > gdzie tu logika ?
      >

      Jestem wiotka jak trzcinka, jem czekoladę, nic nie robię, a nie tyję. No jakim cudem można tyć, skoro ja nie tyję?
      Ano można tyć czego dowodzą te tłuściochy, które widujesz.
      A przyczyn może być masa. lekarza zapytaj, bo na forum już to było opisywane chyba wiele razy.;)
      • disa Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 17:26
        może więc nie jesz AŻ TYLE dziwnego jedzenia co inni

        lekarzom nie wierzę - google wie więcej i szybciej odpowiada na pytania ;]
        • czadroman Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 17:29
          > lekarzom nie wierzę
          gorzej jak psychiatra przestanie w ciebie wierzyć
          • disa Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 17:32
            co masz taki tyłko ścisk żeby pod każdym moim postem pisać ?
            • czadroman Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 17:35
              bo podejrzewam że jesteś gruba i się martwię
              • disa Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 17:39
                BINGO ... a Ciebie to rewelacyjny detektyw Nic się przez Tobą nie ukryje ;]
                • czadroman Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 17:42
                  wisisz flaszkę :P
                  • disa Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 17:48
                    zależy czego ;] bo jestem skąpa
        • wersja_robocza Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 17:32
          Jestem wiotka jak trzcinka, jem czekoladę, nic nie robię, a nie tyję. No jakim cudem można tyć, skoro ja nie tyję?
          Disa, to było o Tobie.:P Ja taka chuda jak Ty nie jestem. I jestem dosyć liberalna, jeśli chodzi o ludzkie kształty.;)

          No to sobie wygugluj. Jak tam wolisz.
          • disa Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 17:38
            o moja droga ;] ja też tyję im bliżej 30 tym organizm podatniejszy (a może to wina podjeżdżania zamiast podchodzenia)
            mi w brzuch idzie (mimo modlitwy by w cycki szło)

            ale Moja Mama wraz z koleżankami 55+ zaczęły dbać o siebie
            aerobiki, spacery, nordic walking... i widać jak z tygodnia na tydzień coraz lepiej wyglądają
            więc kobiety w wieku 20-40 też by mogły bo skoro działa to na kobiety 55+ które mają po kilkoro dzieci.
            Sąsiadka która całe życie była "mocno kobieca" wyrabia sobie FAJNĄ figurę - czyli jednak da się !!!
            • wersja_robocza Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 17:46
              Da się, da, w większości przypadków. Ale chyba każdy człowiek wie, ile wymaga wysiłku wprowadzanie trwałych zmian w swoim życiu, wyrzeczeń, zmiana nawyków, stylu życia. Stąd te trudności, brak motywacji, próby zakończone porażkami aż wreszcie zero prób. A dobra figura nikomu nie jest dana raz na zawsze. Tak samo jak zdrowie.
              Chcesz ocenić kogoś?Najpierw przejdź życie w jego butach.
    • wez_sie zadnalem w połowie lektury 15.11.11, 17:26
      niech ktoś napisze, o co jej chodzi.
      • czadroman Re: zadnalem w połowie lektury 15.11.11, 17:28
        krzyczy, że jest zajebista
        • tezee Re: zadnalem w połowie lektury 15.11.11, 17:35
          Diso nie mam nic do ciebie i nie chce cie atakowac ale chyba pisałas tu nie raz że jesteś chora , nie wiem czy jest sie z czym obnosić bo wiele ludzi wolałoby jednak być zdrowym i bez schorzenia na ktore cierpisz. gadanie o nie tyciu z twojej perspektywy tzn chorego człowieka jest lekkim przegięciem.
          • disa Re: zadnalem w połowie lektury 15.11.11, 17:41
            cukrzyca to nie dramat ;] więc nie przesadzaj
            są grubi i chudzi trzeba troszkę o siebie dbać więcej i jest dobrze
            • tezee Re: zadnalem w połowie lektury 15.11.11, 17:48
              Bo dobra ale zastosuj się do rad lekarza , wal leki i będziesz od razu większa , oczywiscie ty pewnie nie chcesz masz to w d i ok twoja sprawa ale litości może nie obnoś się nie czuj lepsza z tym żeś szczupła w tej sytuacji;-)Bo to cie stawia w jednym rzędzie z tymi co robale hodują w sobie.... i gardzą resztą ...no jak ktos smiał przytyc jak je???
              • disa Re: zadnalem w połowie lektury 15.11.11, 17:51
                Nie biorę leków bo cukier reguluję dietą.
                Przestrzegam podstawowych zasad żarcia i żyję i czuje się normalnie.
                Cukrzyca to nie wyrok i teoretycznie w moim przypadku bardzo małe utrudnienie w życiu (muszę jeść co 2 max 3 godziny).
                • tezee Re: zadnalem w połowie lektury 15.11.11, 17:54
                  No dobrze ale poniekąd jej "zawdzięczasz "swoją chudość
                  • disa Re: zadnalem w połowie lektury 15.11.11, 18:01
                    6 lat walczyłam żeby przytyć 5kg i się udało
                    ile się ozłościłam to moje, ile miałam dni zwątpienia i rezygnacji to moje, ale dało się
                    nie wiem co jest trudniej przytyć czy schudnąć, ale da się
                    • czadroman Re: zadnalem w połowie lektury 15.11.11, 18:04
                      rozbuduj mięśnie to szybciej przytyjesz
            • anais_66 Re: zadnalem w połowie lektury 16.11.11, 03:56
              disa napisała:

              > cukrzyca to nie dramat ;] więc nie przesadzaj

              Masz cukrzycę i żresz słodycze? Ehe
      • maitresse.d.un.francais co zrobiłeś w połowie lektury? 15.11.11, 18:46
        Disa wybiera grupę X i pisze, że jest lepsza od jej przedstawicielek.
        • wez_sie Re: co zrobiłeś w połowie lektury? 16.11.11, 08:45
          "zasnalem", ale ze czasami pisze posty z mojego nowiutkiego smartfona, to zdarza sie, ze wcisne nie te literke co trzeba albo ze slownik podpowie nie to slowo, co chcialem napisac.
          spoko?
    • pratoka Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 17:33
      Wbrew temu co myślisz - to, że nie tyjesz to tez problem... Moze nawet wiekszy
      • disa Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 17:46
        Moja droga, to nie wątek o mnie.
        Czy ja tyje czy nie tyje to mało istotna kwestia bo aktualnie ważę tyle ile powinnam/chcę
        sporo wysiłku mnie to kosztowało więc skoro mi się udało .. powinno udać się każdemu

        Wyżej napisałam, że chodzi mi o taki "Babiniec" (dla kobiet powyżej 50roku życia) na który chodzą kobiety z otoczenia mojej Mamy (włącznie z nią) i zaskakujące jest obserwowanie zmian.
        Chudną, ujędrniają się, stają się coraz bardziej aktywne. Patrzą się na to co jedzą i skoro kobiety 50+ mogą po TYLU latach i dzieciach to czemu na ulicach jest pełno tłustych nastolatek i kobiet 20-30 ???
        • czadroman czipsy 15.11.11, 17:49
          młode laski kupują i żują ten kał jak ogłupiałe, tego nie rozumiem, przecież to paskudztwo
          • disa Re: czipsy 15.11.11, 18:02
            coś w tym może być
            ja chipsów nie jadam bo to średnio smaczne
            ale chipsy nie roztyły otoczenia
            • czadroman Re: czipsy 15.11.11, 18:06
              czipsy + browar
        • timetotime Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 18:21
          disa napisała:

          > Moja droga, to nie wątek o mnie.

          Hehe, jasne :).
        • my_favourite_axe Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 20:08
          disa napisała:

          > Moja droga, to nie wątek o mnie.
          > Czy ja tyje czy nie tyje to mało istotna kwestia bo aktualnie ważę tyle ile pow
          > innam/chcę
          > sporo wysiłku mnie to kosztowało więc skoro mi się udało .. powinno udać się ka
          > żdemu

          No zaraz, podobno zawsze opychasz się czekoladą i ciastkami i nie tyjesz. O jakim wysiłku ty mówisz? Masz dobrą przemianę materii i tyle, wysiłku to nie wymaga. Oczywiście do czasu, jak przemiana zacznie zwalniać to sobie nie poleżysz z czekoladą w łóżku :) Albo poleżysz, tylko będziesz się dziwiła że to powietrze zaczęło nagle tuczyć.
        • rannie.kirsted Re: nadwaga - jak to jest ? 16.11.11, 23:38
          jezeli nie tyjesz od slodyczy i przez to uwazasz ze mozesz je bezkarnie jesc czesto i w duzych ilosciach to jestes na prostej drodze to cukrzycy typu 2 i mowie to jak najbarziej serio i bez zlosliwosci. zbadaj sobie cukier i insuline(te badania to krzywa cukrowa i insulinowa po obciazeniu glukoza) jak wyniki masz ok to spokojnie mozesz nadal jesc slodycze ale jak podwyzszony to jest swiatelko ostrzegawcze
    • best.yjka Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 17:34
      Jedni jedzą i nie tyją, inni tyją od patrzenia na jedzenie. Taki lajf.
      • czadroman Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 17:37
        inni jedzą od tycia
    • czadroman chwalimy się BMI? 15.11.11, 17:44
      22.1 www.bmi-kalkulator.pl/
      • wersja_robocza Re: chwalimy się BMI? 15.11.11, 17:48
        Nie mogę powiedzieć. Przy Disie to każda jest gruba i otyła.
        • tezee Re: chwalimy się BMI? 15.11.11, 17:54
          Nie lubie takich gadek ktos ma cukrzyce czy inne schorzenie i sie przechwala ze nie tyje albo ktos ma problemy z tarczycą , jest po leczeniu onkologicznym sterydach i się go dojeżdza bo tyje. To jest w ogole kategoria CHORYCH ludzi o ktorych sie nie powinno dyskutowac w kontekście wagi/figury.
          • wersja_robocza Re: chwalimy się BMI? 15.11.11, 18:04
            Też nie. Mam w rodzinie osoby przyjmujące leki, które w zależności od zestawu nabierają kształtu doskonałego czyli kuli albo pępek przyrasta im do kręgosłupa. Niezależnie od jedzenia. Znam też takie, które zwyczajnie jedzą, bez obżerania się i też do Rubikowej im daleko. I znam też takie, które zgodnie z BMI mieszczą się w kategoriach nadwagi, a figury można im zazdrościć.
            Tykanie cudzego wyglądu... wszystko jedno czy to z powodu kg, krzywego nosa czy zrośniętych palców u stóp... Ugryzę sie w język.
        • disa Re: chwalimy się BMI? 15.11.11, 17:56
          bez wycieczek personalnych jestem w NORMIE BMI ;]
          nie mam niedowagi ;]p
          • wersja_robocza Re: chwalimy się BMI? 15.11.11, 18:00
            Cicho, bo na fotach wyglądasz.. no szczupło ze tak enigmatycznie to określę.:P
            • disa Re: chwalimy się BMI? 15.11.11, 18:05
              moja droga bo to foty
              ja jak idę do sieciówek (zara, bershka) to się boję 36 wziąć bo się w to czasami NIE MIESZCZĘ (a kiedyś 34nabywałam) Nie wiem kto wciska nogi w te rurkowate spodnie bo ja na pewno NIE - to jest temat na osobny wątek :)
              Kilka razy w sklepie miałam w ręku jeansy na tak szczupłą osobę, że nie wiem czy by tam 6letnie szczupłe dziecku upchał
              • wersja_robocza Re: chwalimy się BMI? 15.11.11, 18:09
                Wybór między 34 a 36... ludzie chcieliby mieć takie dylematy;)
              • anais_66 Re: chwalimy się BMI? 16.11.11, 04:05
                disa napisała:

                > ja jak idę do sieciówek (zara, bershka) to się boję 36 wziąć bo się w to czasami NIE MIESZCZĘ (a kiedyś 34nabywałam)

                To straszne, co piszesz!!
            • tezee Re: chwalimy się BMI? 15.11.11, 18:05
              Wiesz co nie chce być juz złośliwa ale te co mają choroby powdodujące utrate masy ciała lub powodujące poniekąd szczupłość powinny czuć wyzszosć nad tymi co są zdrowe lub cierpią na choroby powodujące otyłość ? cos tu nie halo...
              Na chorobowej loterii też można wygrać okazuje się ...
              • anais_66 Re: chwalimy się BMI? 16.11.11, 04:09
                tezee napisał:

                > Wiesz co nie chce być juz złośliwa ale te co mają choroby powdodujące utrate masy ciała lub powodujące poniekąd szczupłość powinny czuć wyzszosć nad tymi co są zdrowe lub cierpią na choroby powodujące otyłość ?

                Wpiszę się jeszcze tu, bo jak disa pójdzie żreć te słodkości, to i tak nie odpowie. Jakim cudem człowiek z cukrzycą może jeść tyle ciasteczek, cukierków, czekoladek i innych takich "bajerów" wywołujących mdłości? :)
      • samuela_vimes Re: chwalimy się BMI? 15.11.11, 21:41
        Ja dzisiaj jestem bardzo poważna i poważnie biorę wszystko do serca i takie mi wyszło bmi- BMI wynosi 18.6
        NORMA.
        • maitresse.d.un.francais Re: chwalimy się BMI? 15.11.11, 21:45
          Ja mam fajniej, bo mam 24.8.

          To wprawdzie wysokie BMI, ale do nadwagi brakuje mi 0.2 i dzięki tym 0.2 disa nie może się przyczepić.

          Nie ma to jak myślenie punktowe u bliźnich.
          • samuela_vimes Re: chwalimy się BMI? 15.11.11, 22:43
            Nie wyszło mi wysokie, ale nie wpadłam z racji tego na pomysł, aby zakładać wątek o wyższości chudzielców nad grubasami...
          • anais_66 Re: chwalimy się BMI? 16.11.11, 04:11
            maitresse.d.un.francais napisała:

            > Ja mam fajniej, bo mam 24.8.
            >
            > To wprawdzie wysokie BMI, ale do nadwagi brakuje mi 0.2 i dzięki tym 0.2 disa nie może się przyczepić.

            Ale pewnie masz za to ładną twarz, skoro już się tak czepiamy innych :)
            • maitresse.d.un.francais Re: chwalimy się BMI? 16.11.11, 16:16
              anais_66 napisała:

              > maitresse.d.un.francais napisała:
              >
              > > Ja mam fajniej, bo mam 24.8.
              > >
              > > To wprawdzie wysokie BMI, ale do nadwagi brakuje mi 0.2 i dzięki tym 0.2
              > disa nie może się przyczepić.
              >
              > Ale pewnie masz za to ładną twarz, skoro już się tak czepiamy innych :)

              Średnią, ale szalenie mnie bawi, że disa się do mnie przyczepi dopiero za około półtora kilograma. ;-)
              • anais_66 Re: chwalimy się BMI? 17.11.11, 02:41
                maitresse.d.un.francais napisała:

                > Średnią, ale szalenie mnie bawi, że disa się do mnie przyczepi dopiero za około półtora kilograma. ;-)

                To uważaj na siebie, wiesz, to nie przelewki. Półtora kg i już jesteś galareta :)
          • baba67 Re: chwalimy się BMI? 16.11.11, 08:42
            Jak ja.I dobrze mi.
          • wez_sie to bez sensu 16.11.11, 08:49
            bo mi wyszlo, ze mam 24,4, czyli gorna granica "normalnosci"
            dziwne, bo wszyscy (koledzy z "brzuszkiem") mowia, ze jestem szczupak :)
    • berta-death Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 18:01
      Jak to kiedyś Anna Dymna powiedziała, życie nie jest sprawiedliwe, jedni jedzą i nie widać, inni nie jedzą i widać. Kwestia indywidualnych uwarunkowań. Kto inny przy takiej diecie jaką teraz stosujesz i takim trybie życia jaki prowadzisz miałby nadwagę ty jesteś szczupła. Wcześniej ktoś zauważył, że masz problemy z cukrzycą. A ta choroba właśnie tym się charakteryzuje, że albo jest się bardzo szczupłym mimo braku diety odchudzającej, albo jest się otyłym mimo niskokalorycznego jedzenia.
      • jael53 Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 18:07
        Podobnie, jak Disa - jem, co chcę, ile chcę i kiedy chcę. Swoje lata mam; i tzw. końskie zdrowie oraz BMI = 19.7.
        • princess_yo_yo Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 18:30
          okreslenie jem co chce, ile chce i kiedy chce jest bardzo mylace, bo na tym glownie polega problem ludzi z nadwaga ze im sie chce duzo wiecej, bardzie i czesciej.
          • disa Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 18:32
            W sumie dla jednego "jem co chcę" to kubełek kfc a dla innego ryż z grillowaną piersią na szpinaku

            hmmmm
            no, ale skoro mam dzień, że żrę to później staram się więcej ruszać = równowaga musi być
    • disa 55+ 15.11.11, 18:12
      nie o kilogramy chodzi ale o wiek
      bo mi się tu zaczyna wątek o mnie ;]

      Takie przemyślenia mam po tym, że na włąśne oczy oglądam odmianę kilku kobiet. Moja Mama zaczęła spędzać aktynie czas i wraz z Koleżankami zaczęły ćwiczyć.
      Jedna Sąsiadka całe życie była okrągła, a teraz chudnie w oczach.
      W tym wieku jest trudniej niż koło 20 czy 30 ZWŁASZCZA, że te kobiety urodziły po 2-4 dzieci

      czyli jednak da się

      Będąc dzisiaj w sklepie przyglądałam się 2 młodym Kobietkom około 20lat
      obie tłuściutkie i obie kupowały zestaw: duża woda mineralna, płatki FIT, oraz batona
      z jednej strony zdawały sobie sprawę, ze są grube z drugiej ... żrą batony
      • wersja_robocza Re: 55+ 15.11.11, 18:17
        Disa, co sobie kompensujesz gardząc ludźmi z nadwagą? Boisz się utyć, bo przestaniesz siebie akceptować, stąd twoja niechęć do tych z większą liczba kg?
        • disa Re: 55+ 15.11.11, 18:23
          spokojnie mogę jeszcze kilka kg utyć ;] (oby poszło w cycki)
          nie mam nikogo grubego w rodzinie więc chyba mi to nie grozi, ale może to dlatego, że ja pół życia na wsi spędziłam i dużo ruchu zawsze miałam/mieliśmy

          mnie po prostu zastanawia narzekanie na siebie i robienie NIC aby to poprawić
          tak jak dzisiaj 2dziewczyny które spotkałam narzekały, że są grube a batony nabywały ... samodestrukcja
          • wersja_robocza Re: 55+ 15.11.11, 18:42
            No niech Ci idzie w cycki czy w co tam jeszcze chcesz.;)
            Ty siebie akceptujesz, lubisz? Lubiłabyś się nadal gdybyś przytyła więcej, niż te wspomniane kilka kg? Akceptujesz,lubisz, przyjaźnisz się z osobami z nadwagą? Czy wyłącznie z tymi nieobrażającymi Twojego poczucia estetyki?
            • disa Re: 55+ 15.11.11, 18:50
              Jeśli by mi przybyło zbyt dużo kg pewnie musiałabym jakoś się zmotywować do częstszego ruchu - nie było by problemu
              Mam różnych znajomych nie patrze się na ich wygląd. Część jest krąglejsza i zdarza mi się im mówić "nie jedz tyle bo jesteś gruby/gruba" , ale mimo to mnie lubią ;]
              nie wpadłabym na pomysł, ze mogą zakłócać moje poczucie estetyki ale z drugiej strony oni nie narzekają, ze są grubi i jak ja im zwracam uwagę to się śmieją, że jedzą z pełną świadomością w skutki
              • wersja_robocza Re: 55+ 15.11.11, 19:02
                disa napisała:

                > Mam różnych znajomych nie patrze się na ich wygląd. Część jest krąglejsza i zda
                > rza mi się im mówić "nie jedz tyle bo jesteś gruby/gruba" , ale mimo to mnie lu
                > bią ;]
                > nie wpadłabym na pomysł, ze mogą zakłócać moje poczucie estetyki ale z drugiej
                > strony oni nie narzekają, ze są grubi i jak ja im zwracam uwagę to się śmieją,
                > że jedzą z pełną świadomością w skutki
                >

                A może tolerują, a nie lubią. Może traktują Cię jak emocjonalnie ułomną, która nie umie trzymać języka za zębami, która jest niegrzeczna i nietaktowna?
                Z taką samą sympatią i troską może powinnaś kiedyś usłyszeć kilka jobów pod swoim adresem po tym, jak zajrzysz komuś do talerza. I autor tych jobów rzec powinien na koniec: przecież i tak mnie lubisz (i wyglądałby uśmiechu na Twojej twarzy).;)

                Naprawdę tak mówisz??
                • maitresse.d.un.francais Re: 55+ 15.11.11, 19:07

                  > A może tolerują, a nie lubią. Może traktują Cię jak emocjonalnie ułomną, która
                  > nie umie trzymać języka za zębami, która jest niegrzeczna i nietaktowna?

                  Nie mów do niej takimi trudnymi słowami.

                  Zresztą prawidłowa odpowiedź i tak brzmi "bo oni są be, a Disa cacy".
                • disa Re: 55+ 15.11.11, 19:17
                  widzisz być może Ty otaczasz się ludźmi którzy Ci słodzą i mówią taktownie by było słodko i miło
                  ja mam świetnych znajomych którzy za takie teksty się nie obraża bo wiadomo, ze to nie złośliwie, a z dbania o nich -tak samo jak wyciąganie na siłownie
                  Nawet Ci nie napiszę co oni mówią do mnie bo jeszcze palpitacji dostaniesz ;]
                  Jeśli Ciebie oburza zwykła/szczera rozmowa między Przyjaciółmi to Ci współczuję
                  • maitresse.d.un.francais Re: 55+ 15.11.11, 19:18
                    disa napisała:

                    > widzisz być może Ty otaczasz się ludźmi którzy Ci słodzą i mówią taktownie by b
                    > yło słodko i miło

                    Bo jak wiadomo mówienie taktowne to burżuazyjny przesąd, w wyniku którego panuje ogólne zakłamanie oraz masowa otyłość.
                    • wersja_robocza Re: 55+ 15.11.11, 19:22
                      maitresse.d.un.francais napisała:

                      > disa napisała:
                      >
                      > > widzisz być może Ty otaczasz się ludźmi którzy Ci słodzą i mówią taktowni
                      > e by b
                      > > yło słodko i miło
                      >
                      > Bo jak wiadomo mówienie taktowne to burżuazyjny przesąd, w wyniku którego panuj
                      > e ogólne zakłamanie oraz masowa otyłość.

                      I na tym zakończę. Dzięki metreso za podsumowanie.;)
                    • disa Re: 55+ 15.11.11, 19:24
                      wiesz ;] w prawdziwej przyjaźni nie trzeba być taktownym i mówić ę ą ;]
                      • timetotime Re: 55+ 15.11.11, 19:26
                        Jasne! A w prawdziwej miłości można sobie pierdzieć pod nosem ile wlezie i bekać w twarz - bez skrępowania. Był gdzieś wątek o tym :).
                      • kochanic.a.francuza Re: 55+ 18.11.11, 18:42
                        Moze sie nie przyjaznimi, ale czy ja bym mogla kika szczerych uwag pod adresem Twojego wygladu wyslac? Tutaj na forum? Pewnie bedzie Ci bardzo do smiechu. No to jak? Pozwolisz?

                        A Ci Twoi dobrzy znajomi to nie sa czasem Twoi pracownicy???

                        Jak dlugo zyje na swiecie, krytyczne uwagi pod adresem ludzi walczacych z nadwaga zawsze koncza sie zle dla krytykujacego. Lepiej trzymaj jezyk za zebami, nawet jak nie rozumiesz o co chodzi. A moze takie myslenie pomoze: gdyby tak latwo bylo schudnoac to przeciez nikt w dzisiejszych czasach kultu chudzizny nie paradowalby z galaretami na brzuchu. Wszyscy byliby chudziutcy.
                    • sid-sid Re: 55+ 15.11.11, 19:50
                      :D
          • timetotime Re: 55+ 15.11.11, 18:49
            disa napisała:


            > nie mam nikogo grubego w rodzinie więc chyba mi to nie grozi,

            Bo co, bo otyłość powstaje tylko z zaniedbania się, względnie jest dziedziczona, tak? :)
            • disa Re: 55+ 15.11.11, 18:53
              no i choroba która króluje tu na forum, każdy gruby to chory /przyjmujący leki ...nie ze swojej winy
          • anaisanais96 Re: 55+ 15.11.11, 20:19
            Widzisz, sama napisałaś że leżysz sobie, żresz różne przekąski i nie tyjesz. BO nie masz do tego predyspozycji. Grubasy niestety mają to do siebie ze zjedzą tyle co chudzielec, z tym że tym drugim ujdzie to bezkarnie a grubasy będą jeszcze grubsze.
            A wyobraź sobie że musisz teraz wszystkiego sobie odmówić i do końca życia uważać na to co jesz by mieć tylko lekką nadwagę. Podejrzewam że po kilku miesiącach miałabyś dość.
            • disa Re: 55+ 15.11.11, 20:25
              2razy w tyg mam taki wycisk, ze cały tłuszcz ze mnie wycieka ;]
              więc pozwalam sobie na niezdrową rozpustę czasami
              ale TAK byłabym w stanie zrezygnować z rzeczy które kocham jeść
              Mam alergie pokarmowe np. na gluten i nie mogę jeść makaronu czy lasagne które kocham (jem bardzo sporadycznie) nie smakuje mi to coś co wygląda jak makaron i jest bez glutenu więc wolę nie jeść
          • anais_66 Re: 55+ 16.11.11, 04:21
            disa napisała:

            > tak jak dzisiaj 2dziewczyny które spotkałam narzekały, że są grube a batony nabywały ... samodestrukcja
            >
            A ta znowu w kolejkach podsłuchuje...
          • rannie.kirsted Re: 55+ 16.11.11, 23:40
            disa napisała:

            > tak jak dzisiaj 2dziewczyny które spotkałam narzekały, że są grube a batony nab
            > ywały ... samodestrukcja
            pytasz, a sama sobie juz odpowiedzialas:) i jest to trafna odpowiedz. wszelkie nalogi (a obzeranie sie jest nalogiem) maja podloze autodestrukcyjne.
    • anna_sla Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 18:13
      niestety większość z nich wcale nie żrą. Powodów nadwagi mogłabym przytoczyć mnóstwo. M.in.:
      1) problemy hormonalne (najczęściej już od wieku nastoletniego)
      2) naruszona równowaga hormonalna organizmu poprzez hormonalne środki antykoncepcyjne, które w wielu przypadkach prowadzą do patrz punkt 1)
      3) jedzenie (zwłaszcza drób) nafaszerowane jest hormonami, bezoseanami sodu w nadmiernych ilościach i innym chemicznym świństwem, a to powoduje wiele schorzeń od problemów z przemianą materii, chorób serca, zachwiania równowagi hormonalnej organizmu, złego cholesterolu. Niestety wiele osób odżywia się źle (i wcale nie muszą jeść dużo i np. dużo smażonego) to bardzo rzutuje na organizm i jego wygląd.
      4) w wieku dziecięcym dzieci były/są przekarmiane, to prowadzi do problemów w wieku dorosłym i prowadzą do nadwagi.
      5) w wieku dzięcieco-nastoletnim były źle leczone na źle zidentyfikowane choroby.
      6) ciąża. Zwłaszcza ciąża, w której nakazany jest mały ruch.
      7) Leczenie bezpłodności lub innych schorzeń hormonami
      8) Częste diety, głodówki, stres, przez który zmieniają się nasze przyzwyczajenia żywieniowe, prowadzą do spowolnienia przemiany materii, a tym samym takiej osobie trudno jest schudnąć lub ilości wcale nie duże spożywanego jedzenia powodują tycie.
      9) Predyspozycje genetyczne
      10) Choroby tarczycy (wcale nie rzadkie, a coraz częstsze i to w dodatku przekazywane z pokolenia na pokolenie)
      11) Inne choroby, np. szwagier ma guza na przysadce mózgowej, która wytwarza hormon wzrostu. Guz ten spowodował rozrost masy ciała i kośćca (czy jakoś tam)
      12) Mało ruchu, tryb pracy siedzącej


      Mam tak dalej??? Mój 5-letni syn je więcej ode mnie, a jednak to ja mam nadwagę, a mój mąż je za 3-je i jest szczupły. Takie jest życie, nie zawsze sprawiedliwe. Znam wiele otyłych osób i wierz mi na słowo, tylko jedna z nich (które mam obecnie na myśli i znam na tyle dobrze by to "ocenić"), jak Ty to mówisz, ŻRE!
      • disa Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 18:19
        czyli ludzie są grubi bo są chorzy ???

        na siłowni najczęściej spotykam kobiety, albo szczupłe, albo normalne
        mało kiedy widzę kobietę grubszą lub z nadwagą
        Po parkach też nie biegają.
        Za to w hipermarketach MULTUM
        • wersja_robocza Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 18:24
          Weź się zastanów. Kim są albo moga być te szczupłe z siłowni, a kim są te zapuszczone z marketów? Jakie maja obowiązki, jakie prowadza życie, jak żyją?

          Wyjdź poza swoje schematy i pomyśl.
          • disa Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 18:29
            Jakie schematy ?
            w parku jak biegałam też tylko normalne dziewczyny widywałam
            GDZIE zatem dbają o siebie kobiety z nadwagą ?
            Jakie schematy ?
            • anna_sla no jak to GDZIE??? 15.11.11, 19:50
              W DOMU! Albo w innym miejscu gdzie nie rzucają się w oczy! Moja koleżanka (dziś wygląda prawie jak anorektyczka :D:D no dobra przesadziłam ;)) zanim pokazała się ludziom i poszła na siłownię "katowała" się w domu. Ja też wstydzę się biegać po ulicach. Jeździłam rowerem na wieś, no i kto mnie widział pomykającą drogą przy lesie? Kto odważniejszy idzie na basen albo np. Pilates albo inne ćwiczenia, mało kto idzie na aerobik. Jeszcze inne "ukrywają" się na działkach (czyli pewnie tam gdzie Ty nie bywasz raczej ;)), wśród działek.

              Ja nie pójdę na siłownię, dopóki nie zrzucę określonej liczby kilogramów, nie pójdę, wstydzę się. Kupiłam sobie rowerek stacjonarny i bieżnię DO DOMU.
              • disa Re: no jak to GDZIE??? 15.11.11, 19:56
                wstydzić byś się mogła jak byś nic nie robiła ;] życzę wytrwania w działaniach ;]

                ale dobrze wiedzieć, ze jednak osoby z nadwagą też ćwiczą - bo ich ani na siłowni, ani w parkach, ani trasach do biegania nie widywałam .... stad moja błędna ocena
                • maitresse.d.un.francais Re: no jak to GDZIE??? 15.11.11, 20:08
                  - bo ich ani na siłow
                  > ni, ani w parkach, ani trasach do biegania nie widywałam .... stad moja błędna
                  > ocena
                  >
                  no oczywiście, ty przez całe życie nie wpadłabyś na to, że można ćwiczyć w domu
                  • disa Re: no jak to GDZIE??? 15.11.11, 20:12
                    ćwiczę w domu, ale jak jest brzydka pogoda
                    nie wpadłabym na pomysł ćwiczyć w domu podczas odpowiedniej pogody do np. biegania
                    Latem nie chodzą na siłownie bo zamiast bieżni wolę park/las

                    zatem NIE nie wpadłam na pomysł, że mając możliwość ruchu na świeżym powietrzu i w domu można wybrać dom
                    • maitresse.d.un.francais Re: no jak to GDZIE??? 15.11.11, 20:15

                      > zatem NIE nie wpadłam na pomysł, że mając możliwość ruchu na świeżym powietrzu
                      > i w domu można wybrać dom
                      >
                      to rusz mózgiem i wyobraź sobie, że jesteś osobą grubą i np. idziesz na basen. Co słyszysz? Komentarze o kaszalocie. Idziesz biegać - to samo. Nie, nie wszyscy myślą tak jak ty (wiem, to zadziwiające) i CHAMSKO KOMENTUJĄ wygląd osób grubych TAKŻE WTEDY, kiedy te ćwiczą.

                      Proste, prawda?

                      Aha - moje BMI jest w normie, ale blisko górnej granicy. Czy jestem ohydnym grubasem?
                      • maitresse.d.un.francais Re: no jak to GDZIE??? 15.11.11, 20:16
                        pomijając, że nie wszyscy lubią ruch na świeżym powietrzu niezależnie od gabarytów

                        oraz że istnieją miejsca NIEBĘDACE SIŁOWNIĄ ANI PARKIEM, w których ty nie bywasz, a w których się ćwiczy (inne siłownie, hale sportowe, lodowiska, domy kultury etc.)

                        no ale to już wyższa szkoła jazdy
                      • disa Re: no jak to GDZIE??? 15.11.11, 20:19
                        moja droga
                        jeśli uważasz, że ludzie grubi są biedni bo ich inni komentują mogłabym Ci w nieskończoność opowiadać jak zachowują się grube laski na widok szczupłej dziewczyny która O ZGROZO je
                        dla osoby z nadwagą szczupłą dziewczyna zazwyczaj jest anorektyczką i nie mówią "patrz jaka chuda dziewczyna" tylko "patrz jaka anorektyczka" więc nie użalaj się bo takie obgadywanie działa w obie strony
                        • maitresse.d.un.francais Re: no jak to GDZIE??? 15.11.11, 20:20
                          disa napisała:

                          > moja droga
                          > jeśli uważasz, że ludzie grubi są biedni bo ich inni komentują

                          nie pisałam "grubi są biedni"

                          UZASADNIAŁAM, DLACZEGO GRUBI ĆWICZĄ W DOMU

                          rozumiem, że nie widzisz różnicy między uzasadnianiem a użalaniem się

                          cóż, nie rozumiem, czego tu można nie rozumieć
                        • maitresse.d.un.francais Re: no jak to GDZIE??? 15.11.11, 20:22
                          disa napisała:

                          > moja droga
                          > jeśli uważasz, że ludzie grubi są biedni bo ich inni komentują mogłabym Ci w ni
                          > eskończoność opowiadać jak zachowują się grube laski na widok szczupłej dziewcz
                          > yny

                          masz na myśli oczywiście siebie, bo kogóż by innego
                          • disa Re: no jak to GDZIE??? 15.11.11, 20:27
                            znajdź sobie forum, gdzie dla odmiany piszą szczupłe dziewczyny którym ciężko jest przytyć i poczytaj sobie
                            • maitresse.d.un.francais Re: no jak to GDZIE??? 15.11.11, 20:29
                              disa napisała:

                              > znajdź sobie forum, gdzie dla odmiany piszą szczupłe dziewczyny którym ciężko j
                              > est przytyć i poczytaj sobie
                              >
                              > ależ po co mam czytać O TOBIE??? dość o sobie piszesz

                              a na trudności z przytyciem nie zalecasz przypadkiem "pracy nad sobą", jak w przypadku trudności z chudnięciem?
                              • disa Re: no jak to GDZIE??? 15.11.11, 20:36
                                zalecam
                        • anna_sla Re: no jak to GDZIE??? 15.11.11, 20:33
                          a widzisz ja znowusz widzę, słyszę mnóstwo lasek paskudnie wyrażających się o otyłych.. i nie tylko. U mnie, w moim mieście to właśnie te laseczki, wiele z nich zachowują się okropnie. Obgadują po kroćset więcej i obrzydliwiej niż osoby otyłe. Wolę mieć 10 otyłych kulturalnych koleżanek niż 5 niekulturalnych laseczek za koleżanki. Tak, że to może raczej świadczy o kulturze osobistej danej osoby, a nie danej społeczności.
                          • disa Re: no jak to GDZIE??? 15.11.11, 20:38
                            zdarza Ci się obgadywać "laseczki" ?
                            odpowiedz sobie, a nie mi
                            • maitresse.d.un.francais Re: no jak to GDZIE??? 15.11.11, 20:40
                              disa napisała:

                              > zdarza Ci się obgadywać "laseczki" ?
                              > odpowiedz sobie, a nie mi
                              >
                              "a nie mnie"

                              do kogo to było? do mnie czy do anny_sla?

                              bo moje BMI jest w normie, a co do anny_sla, nie masz danych, a jest o GRUBYCH BABACH, które obgadują
                            • anna_sla Re: no jak to GDZIE??? 15.11.11, 21:03
                              > zdarza Ci się obgadywać "laseczki" ?

                              Ja ogólnie rzadko kiedy kogokolwiek obgaduję. I tak, z kilka razy w roku może zdarzy mi się jakąś obgadać i bynajmniej nie dlatego, że jest szczupła. Zwykle obgaduję konkretne przypadłości: nadmiar pudru, rażący makijaż (zauważ, że to w 90% szczupłe kobiety taki sobie robią), rażący strój, postawę względem innych osób, zachowanie, "idee". U nas laski zaczynają pogardliwie patrzeć na kobiety (niezależnie na gabaryty), które nie mają tipsów, lakierów i innych bzdetów na pazurach. Posiadanie zwykłych, krótkich paznokci zaczyna robić się passe i to nie grube to wymyśliły. Ostatnio dwie znajome tak "wsiadły" na mnie, na siłę chciały mnie uszczęśliwić tipsami wmawiając mi "spróbuj, zobaczysz jak raz spróbujesz to będziesz chciała je zawsze" i oferując, że zrobią mi za darmo. Sorry, ale tego badziewia to ja nawet za darmo nie chcę... to już tak na marginesie..
                              • disa Re: no jak to GDZIE??? 15.11.11, 21:12
                                ja się na makijażach nie znam :) nawet pudru nie używam ;] paznokcie mam aktualnie krótkie - od tygodnia i nie wiem co o nich myślę zawsze miałam długie, ale przeprowadzałam się i zmasakrowałam jednego więc poszły do obcięcia wszystkie ;] Nikt ze znajomych nie zauważył, ze mam krótkie paznokcie wiec ludzie chyba na to nie patrzą
                                większość moich koleżanek jest wręcz oszczędna w robieniu, a na ulicach też mało kiedy widzę jakąś laskę z "picassem" na Twarzy
                                • maitresse.d.un.francais kolejna zdumiewająca wieść dla disy 15.11.11, 21:15

                                  > większość moich koleżanek jest wręcz oszczędna w robieniu, a na ulicach też mał
                                  > o kiedy widzę jakąś laskę z "picassem" na Twarzy
                                  >
                                  >
                                  nie wszyscy mają twoje koleżanki za sąsiadów i nie wszyscy mieszkają tam gdzie ty
                                  • disa Re: kolejna zdumiewająca wieść dla disy 15.11.11, 21:25
                                    tak jak nie wszyscy mają koleżanki pudernice i tipsiary które krzywo się patrzą na te co nie mają
                                    • maitresse.d.un.francais Re: kolejna zdumiewająca wieść dla disy 15.11.11, 21:28
                                      disa napisała:

                                      > tak jak nie wszyscy mają koleżanki pudernice i tipsiary

                                      ale niektórzy mają pudernice i tipsiary nie za KOLEŻANKI, ale za SĄSIADKI

                                      wiem, dla ciebie wyobrażenie sobie, że ktoś nie jest tobą, to wysiłek ponad ludzką miarę
                                      • disa Re: kolejna zdumiewająca wieść dla disy 15.11.11, 21:36
                                        atakujesz każdą moją wypowiedź, robisz nadinterpretacje i jesteś złośliwa...
                                        Tobie jest ciężko zaakceptować, ze ja mam inne zdanie niż Ty, a mi jest ciężko zaakceptować grube laski które nie dbają o siebie a które są zdrowe, ale leniwe.
                                        ja nie widzę tu problemu, a Ty jesteś złośliwa - dlaczego ?
                                        • maitresse.d.un.francais Re: kolejna zdumiewająca wieść dla disy 15.11.11, 21:40
                                          disa napisała:

                                          > atakujesz każdą moją wypowiedź, robisz nadinterpretacje i jesteś złośliwa...

                                          ja? na wszystkie argumenty odpowiadasz, z pięćdziesiąt razy w sumie że TY to, TY owo... - ergo nie wyobrażasz sobie, że ty tak, a inni nie

                                          złośliwa jestem już jakiś czas, a co do atakowania, to jest w tym wątku więcej takich
          • leokadiaxx Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 18:31
            No tak Tobie łatwo przychodzi więc równie łatwo Ci tak gadać i sie zastawiać jedzac ciasteczka.
            a teraz pomyśl że aby utrzymac obecną sylwetkę musisz przejsc na ostrą diete , 0 slodyczy , mięsa , czekolad w płynie , zrezygnować z wielu rzeczy jakie lubisz, gwarantuje że jest mniej kolorowo i miałbys duuuuuży problem.
            • disa Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 18:36
              mam...a raczej miałam UKOCHANE duńskie ciasteczka którymi się objadałam, ale coś zmienili w składzie i mi szkodzą ;/ zanim się kapnęłam parę razy wylądowałam na pogotowiu bo mnie tak brzuch bolał, ze mdlałam
              odstawiłam (no dobra przyznaje się, ze przytulam się do nich w sklepie, ale nie kupuję HAHAHAHA)
        • facettt wybieraja to - co lubia :) 15.11.11, 18:27
          disa napisała:
          Po parkach też nie biegają.
          > Za to w hipermarketach MULTUM


          Wybieraja to co lubia - a Tobie koni zal :)

          Ja tam malo co jem, ale duzo popijam.
          i tez nie chudne.
          To wszystko przez ta wode.
          • akle2 Re: wybieraja to - co lubia :) 15.11.11, 22:40
            > Wybieraja to co lubia - a Tobie koni zal :)
            >

            Też tak myślę. Albo co lubią ich faceci, bo jeszcze taki scenariusz może być.
        • timetotime Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 18:31
          No i po co ta dyskusja? Po co pytasz skoro wiesz lepiej? :)
        • anna_sla Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 19:44
          disa napisała:

          > czyli ludzie są grubi bo są chorzy ???

          A Ty po zjedzeniu kurczaka nabombionego hormonami od razu jesteś chora? Fakt, można czasem dostać niestrawności, ale przechodzi i niby znów jest ok. A potem jesz drugiego, trzeciego, może chipsy, może fasolka, groszek, kapustka? Mniam kapustka, popijesz wodą GAZOWANĄ. Wiedziałaś, że kapusta i kalafior są wzdymające? A Cebula, por, szczypiorek, gruszka, winogron, mleko? Jedząc często i dużo potraw wzdymających również nie służą odchudzaniu. Ile razy ja słyszałam zdanie "przecież jem dużo owoców, jabłka mogłabym jeść kilogramami, nie jem chleba, ziemniaków". No właśnie. Za dużo jabłek.

          Wiele z wymienionych przeze mnie punktów to nie choroba, to jakaś historia, jakieś schorzenie, przez które nastąpiło COŚ i jesteśmy grubi. Mając policystyczne jajniki nigdy nie pomyślałam o sobie, że jestem chora. Ba, biorąc tabletki antykoncepcyjne również nie czułam się chora, a jednak po miesiącu brania Tri-regolu przytyłam (z powietrza chyba) 10kg. Odstawiłam, ale 10kg zostało. I co? Zdrowa byłam przecież i cholesterolu nie miałam poza normę.

          Po prostu nie zastanawiasz się nad tym co piszesz, nawet nad tym co myślisz!
    • timetotime Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 18:30
      Tak disa, masz rację, wszyscy grubi żrą i dlatego są grubi :D.

      Lubię takie wątki :). Wydumany problem to przykrywka, a w sumie chodzi o "och, ach, jaka jestem świetna!". Masz tendencję disa do takich wpisów.
      • disa Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 18:40
        time
        przyjmuję, że pewien procent to choroba, ale nie można usprawiedliwiać wszystkich ludzi z nadwagą "jest chory" albo "pewnie mało je, dużo się rusza i grubnie"

        jak byłam mała grubych dzieci/ludzi było MNIEJ
        teraz jest plaga
        • berta-death Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 19:14
          > jak byłam mała grubych dzieci/ludzi było MNIEJ

          Jesteś tego pewna? A jak tak to dlaczego było mniej? Przecież jedli tak samo dużo i kalorycznie jak dzisiaj i ruszali się tak samo mało. Nie było chipsów ani snickersów, ale były paluszki, ciastka, krakersy i krajowe batony. Były cukierki: landrynki, krówki, toffi i pomadki. Nikt nie zdawał sobie sprawy z tego, że jest to niezdrowe, tuczy i sprzyja psuciu się zębów. Zatem nikt nie ograniczał dzieciom dostępu do słodyczy, zwłaszcza tych tanich, które sobie same mogły kupować za kieszonkowe. Do tego w domach zazwyczaj był miód i dżemy, z których dzieciarnia mogła sobie w dowolnym momencie robić kanapki albo jeść łyżką.

          Podstawowe posiłki były tłuste i obfite. Zupy zagęszczane śmietanami i mąkami, obowiązkowo z ryżem bądź makaronem. Smażone kotlety, tłuste omasty do ziemniaków. O tym, że warzywa są zdrowe też się nie mówiło, więc one były tylko dodatkiem do jedzenia a nie jedzeniem. Nikt nie słyszał o produktach light. Jak się kupowało szynkę to z tłuszczem, jak kiełbasę to tłustą. Twaróg i mleko też pełnotłuste. Innych nawet nie było. Do tego golonki, kaszanki, makarony, pierogi, naleśniki i domowe wypieki. Nikomu by nie przyszło do głowy, że można pić gorzką herbatę i kawę. Słodziki były dla chorych.

          Jeśli chodzi o ruch, to też mit. Tyle co do pracy i z pracy, ewentualnie do osiedlowego sklepu albo na pocztę. Dzieciaki może trochę więcej, ale też głównie przy trzepaku sterczały zamiast biegać i jeździć na rowerach. Resztę czasu spędzało się przed telewizorem. Też nikt nie wiedział, że to niezdrowe. Dodatkowo było sporo programów edukacyjnych i młodzieżowych, zalecanych nawet przez nauczycieli, więc nikomu by do głowy nie przyszło, żeby dzieciaka gonić sprzed telewizora. Nie było gier komputerowych ani internetu, za to się więcej czytało. Albo książki albo komiksy.

          Różnica była taka, że żarcie nie było ani sztuczne ani pędzone hormonami.
          • capa_negra Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 19:42
            Różnica była taka, że żarcie nie było ani sztuczne ani pędzone hormonami.

            I to była podstawowa róznica.
            Kiedyś w klasie było jedno max dwoje dzieci z nadwagą.
            Teraz "szerokodupne" i brzuchate nastolatki chodzą stadami. I chłopcy o budowie ludzika pirelli to też częsty widok.
            Zachodzą zmiany w budowie ciała w całej populacji.
            Nie tak dawno musiałam awaryjnie kupić pare spodni. Najłatwiej w sieciówce??? Przymierzyłam nie jedne i większość modeli łopatała mi w biodrach jak flaga na wietrze bo miały dziwny "wybulony" kształt.
            Dosłownie jedne jako tako pasowały.
            Do tej pory taki "szerokodupny" krój spodni w Europie spotykało się w Grecji czy Włoszech.
            Przypadek czy może powoli juz norma??
            --
            A weź ty takie rady, zwiń w ciasny rulonik i rozważ znaczenie słowa czopek
            • disa Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 19:52
              ja ostatnio słyszałam, ze nie powinno się dawać dzieciom (zwłaszcza chłopcom) zbyt dużo jajek bo hormony z kury przechodzą
              nie mam dzieci, a sama staram się jeść jajka ze wsi więc nie drążyłam tego tematu

              ruchu było więcej
              na podwórku, w szkole, zajęcia poza lekcyjne, zimą lodowisko na zamarzniętym stawie .... teraz staw pusty... sporadycznie ktos przyjdzie
      • awdotia.romanowna Re: nadwaga - jak to jest ? 16.11.11, 09:29
        >> Wydumany problem to przykrywka, a w sumie chodzi o "och, > ach, jaka jestem świetna!".

        Popieram. Niemniej za to uwielbiam wątki Ally i Disy ;)

        Moim zdaniem Disa często gubi się w zeznaniach, aby "wyszło na jej". Tym razem raz pisze jak to może się obzerac. Upsss... Jeść dużo. Że rodzina szczupła i takie tam. A za chwilę, że musi się pilnować, jak się obje to ćwiczy, żeby nie przytyć...
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 18:37
      Ludzie tyją, bo jedzą, bo mają co i jedzenie jest przyjemne.

      Ot i tyle. Spozywamy wiecej kalorii niż spalamy, wiec tyjemy. Nie ma w tym żadnej magii.
    • a_nonima Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 18:40
      Ja jestem chuda -bo tak mam, ćwiczę 2 razy dziennie, odżywiam się zdrowo. Mam cellulit. I skąd?? Mam i już.
      • disa Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 18:44
        dbasz o siebie to dobrze wyglądasz

        2razy dziennie ... jestem pełna podziwu (zazdroszczę motywacji)
        ja się nie mogę zmobilizować do pracy nad brzuchem i tyłkiem
        aktualnie rano się rozciągam i tyle ;/
        • wersja_robocza Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 19:05
          Rozciąganie to po rozgrzaniu mięśni. Najpierw je rozgrzej, potem rozciągaj . Inaczej nabawisz sie kontuzji.
          • disa Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 19:19
            ee ja siebie rozciągam, nie mięśnie :)
            co by kręgosłup się rozruszał ;]
        • lonely.stoner Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 21:23
          W ogole to wlasnie sobie przypomnialam - jedyny okres w zyciu, kiedy wazylam wiecej niz zazwyczaj i sie zrobilam naprawde okragla to byl wtedy gdy pracowalam w biurze - non stop przed kompem, po 8 godzin dziennie, dodatkowo zadnego ruchu w postaci sportu, i jadlam powiedzmy malo wybrednie- lasagne, tosty z serem, samo jedzenie tuczace. No i najwazniejsze chyba - czesto podjadalam w pracy. I w pewnym momencie sobie powiedzialam dosc, bo zauwazylam ze jak tak dalej pojdzie to bede w koncu nie szczupla, zgrabna laska, tylko okragla pani, ktora ma opone i sobie wlasnie wmawia ze jest 'okragla i kobieca'. Ze juz nie wspomne ze nagle noszenie mega obcislych ciuchow przestalo byc mile, i mialam nawet co rano zagwozdke- w coby sie tu ubrac zeby zakryc brak tali/wystajacy brzuszek??zaczelam nosic rozmiar 10, chociaz zazwyczaj nosze 6 albo 8. No i musialam wtedy tez kupic pare nowych ubran w ktore moglam sie zmiescic. Rozmiar 10 to nie jest duzy rozmiar, ale dalo mi do myslenia. Trwalo to chyba z 5 miesiecy, i sobie powiedzialam ze cos z tym trzeba zrobic, zaczelam chodzic na piechote do domu i problem zniknal w ciagu miesiaca haha.

          Aha, kto jedynie zwrocil uwage na to ze nie jestem juz takim chudzielcem jak zwykle (poza mna sama) ? grube baby z biura, pierwsze zeby mi powiedziec co rano ze mi sie przytylo albo cos w ten desen. Cos jest na rzeczy, i potem jak znowu worcilam do mojego size 0, to oczywiscie tez grube baby z biura musialy skomentowac.
          • six_a Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 22:00
            size 0 to by było nieistniejące chyba w Europie trzydzieści, schudłaś z 40 do 30???
            • best.yjka Re: nadwaga - jak to jest ? 16.11.11, 00:07
              six_a napisała:

              > size 0 to by było nieistniejące chyba w Europie trzydzieści, schudłaś z 40 do 3
              > 0???

              chest-stomach-hips from 30-22-32 inches (76-56-81 cm)
              Raczej nie możliwe, skoro koleżanka ma duży biust (wielokrotnie się nim chwaliła), to nam tu mydli oczy.
    • six_a Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 18:53
      to przy cukrzycy tyle słodyczy można walić do pieca? czy to dietetyczne?
      • disa Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 18:55
        nie można yhyhyhyhy :) ale nic mi nie będzie ;] kilka "raczków" mnie nie zabije ... a smaki z dzieciństwa znalazłam :)
        zresztą jestem po odpowiednim obiedzie więc mogę sobie na słodycze pozwolić ;]
        • six_a Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 19:05
          aaaaaha. to w takim razie spoko, twoje obżeranie się i lenistwo są fajniejsze od obżerania się i lenistwa innych ludzi;)

          przypuszczam jednak, że figurę będziesz miała jak mama i obudzisz się tak samo dopiero koło 50+, a wtedy to już kondycja nie ta, zapał też nie ten, koleżanki za moment się wykruszą i na tym się skończy.
          • timetotime Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 19:07
            No coś Ty! Ona jest inna, ona nie jest TAKA :).
          • disa Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 19:27
            dzisiaj jestem obolałą więc mogę ;]

            widzisz.. nadinterpretacja ;]
            akurat moja Mama ma dobrą figurę i zawsze się rozsądnie odżywiała a na koniec : BOŻE DAJ mi taką figurę w wieku mojej Mamy jak ma moja Mama ;]
            • six_a Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 19:32
              :) no nie wiem, czy nadinterpretacja, napisałaś wyżej, że się wzięły za siebie i z tygodnia na tydzień lepiej wyglądają. to chyba co najmniej "nie najlepiej" musiały wcześniej wyglądać.

              jak ktoś ma bardzo dobrą figurę, to przeważnie nie musi drastycznie zmieniać trybu życia i nagle za coś "się brać"

              aaale niech będzie, Twoja mama jest tam miss i ona pierwsza się wykruszy;)
              • lacido Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 21:10
                nie, ona wyglądała zaj.scie i po tygodnia wyglądała jeszcze zaj.sciej a potem będzie zaj.biście do potęgi entej a potem do plus nieskończoności ;)
    • disa ciekawi mnie jak dbacie o zdrowie 15.11.11, 18:58
      część napisała, że się regularnie rusza i odżywia zdrowo
      a reszta ?

      np. siedząc przy komputerku zamiast egzystować na krześle/łóżku bierze się wielką dmuchaną piłkę i się siedzi na niej - praktycznie sam poprawia się tyłek
      • maitresse.d.un.francais Re: ciekawi mnie jak dbacie o zdrowie 15.11.11, 19:04
        Disa, jak masz taką misję, to weź załóż jakąś fundację, a nie na forum d... zawracaj.

        Metresa
        • wersja_robocza Re: ciekawi mnie jak dbacie o zdrowie 15.11.11, 19:06
          Oj Metreso, Disa troszczy się o forumowiczki.:D
          • maitresse.d.un.francais Re: ciekawi mnie jak dbacie o zdrowie 15.11.11, 19:08
            wersja_robocza napisała:

            > Oj Metreso, Disa troszczy się o forumowiczki.:D

            Ja bardzo dziękuję, już o mnie się raz tak zatroszczyła wiele lat temu, że nie zamierzam jej zapomnieć.
            • timetotime Re: ciekawi mnie jak dbacie o zdrowie 15.11.11, 19:10
              O, ja nic nie wiem, proszę o wtajemniczenie, proooszę...
              • maitresse.d.un.francais Re: ciekawi mnie jak dbacie o zdrowie 15.11.11, 19:17
                timetotime napisała:

                > O, ja nic nie wiem, proszę o wtajemniczenie, proooszę...

                A po co? Nie znam cię, celem wtajemniczenia musiałabym wykonać swoisty coming out (nie, nie chodzi o tzw. orientację), ryzykując w najgorszym razie wyśmianiem. Skalkulowałam i ryzyko nie opłaca mi się.
                • timetotime Re: ciekawi mnie jak dbacie o zdrowie 15.11.11, 19:21
                  Jaka szkoooda. Niestety, nie mam natury "grzebiuszki", więc się nie dokopię. Jest nadzieja, że któregoś pięknego dnia jakaś forumowa "specjalistka" w orgazmicznych spazmach wywlecze stare sprawy na światło dzienne i grzecznie podrzuci właściwy wątek :). Pozdro :).
      • anna_sla Re: ciekawi mnie jak dbacie o zdrowie 15.11.11, 19:53
        hej, ale dlaczego my mamy się Tobie spowiadać z tego co nie powinno Cię obchodzić a już na pewno nie dotyczy? A kim Ty niby dla mnie jesteś? Najpierw obrażasz mówiąc "żrecie" a potem wymagasz udowadniania, że się o siebie dba? Jesteś dla mnie po prostu płytka i chamska.
        • disa Re: ciekawi mnie jak dbacie o zdrowie 15.11.11, 19:58
          Anno o sobie tż piszę, że mam dietę "żrę wszystko" więc bez przesady
          • anna_sla Re: ciekawi mnie jak dbacie o zdrowie 15.11.11, 20:23
            to był skrót myślowy. Dobrze wyjasnię Ci to. Chodzi o to, że nie wyrażasz i nie czujesz szacunku względem osób otyłych. Gardzisz nimi i to widać w tonie Twoich wypowiedzi.
            • maitresse.d.un.francais Re: ciekawi mnie jak dbacie o zdrowie 15.11.11, 20:26
              anna_sla napisała:

              > to był skrót myślowy. Dobrze wyjasnię Ci to. Chodzi o to, że nie wyrażasz i nie
              > czujesz szacunku względem osób otyłych. Gardzisz nimi i to widać w tonie Twoic
              > h wypowiedzi.

              Ona zasadniczo gardzi każdym człowiekiem mającym problemy, do których pokonania wystarczy jej zdaniem "praca nad sobą". Nie interesuje jej przy tym, czy owa praca nad sobą rzeczywiście do tego wystarczy - ona wie lepiej.
              • disa Re: ciekawi mnie jak dbacie o zdrowie 15.11.11, 20:28
                a co jest złego w pracy nad sobą???
                skoro coś da się poprawić ćwiczeniami to się to poprawia
                jeden pracuje nad pupą, inny brzuchem, inny nad udami, a jeszcze inny będzie robił nic i pałał agresją
                • maitresse.d.un.francais Re: ciekawi mnie jak dbacie o zdrowie 15.11.11, 20:29
                  disa napisała:

                  > a co jest złego w pracy nad sobą???

                  A to, że NIE WSZYSTKO da się nią zmienić. Nie, nie mówię o otyłości.
                  • disa Re: ciekawi mnie jak dbacie o zdrowie 15.11.11, 20:34
                    no nie wszystko, ale jeśli chociaż odrobinkę można coś poprawić, albo sama walka już coś daje to warto
                    • maitresse.d.un.francais Re: ciekawi mnie jak dbacie o zdrowie 15.11.11, 20:37
                      disa napisała:

                      > no nie wszystko

                      ale co można, a czego nie, to decyduje Disa czy może specjaliści w odnośnym fachu?
                • anna_sla Re: ciekawi mnie jak dbacie o zdrowie 15.11.11, 20:36
                  ćwiczenia jeszcze niczego nie gwarantują. Dam sobie ręce uciąć, że więcej szacunku okażesz osobie szczupłej zupełnie nie ćwiczącej, ani nie-dietetującej się jak osobie otyłej, która ćwiczy i jest na diecie.
                  • disa Re: ciekawi mnie jak dbacie o zdrowie 15.11.11, 20:43
                    szacunkiem nie obdarzam za wygląd
                    • anna_sla Re: ciekawi mnie jak dbacie o zdrowie 15.11.11, 20:46
                      albo tak się Tobie tylko wydaje
                    • maitresse.d.un.francais Re: ciekawi mnie jak dbacie o zdrowie 15.11.11, 20:47
                      disa napisała:

                      > szacunkiem nie obdarzam za wygląd
                      >
                      nie zrozumiałaś pytania

                      czyżby zbyt wysoki poziom abstrakcji?

                      podpowiedź: NIE CHODZIŁO O GRUBYCH
    • qw994 Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 19:03
      Urocza jesteś. Ty JESZ, ci z nadwagą ŻRĄ.
      Masturbuj się dalej.
      • wersja_robocza Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 19:06
        qw994 napisała:

        > Urocza jesteś. Ty JESZ, ci z nadwagą ŻRĄ.
        > Masturbuj się dalej.

        Hahhahahahahaha :DDDDD
        • tezee Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 19:20
          Jedni wygrywają na loterii genowej inni na loterii chorobowej coz taki lajf ale najważniejsze to się cieszyc i obnosić z faktem jakim to można byc leniem i obżartuchem bez wpływu na wagę ciala;-)
          • qw994 Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 19:22
            No to po kanapeczce i żeby się równomiernie odłożyła :))
            • timetotime Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 19:24
              Na zdróweczko :).
              • qw994 Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 19:27
                Cha cha cha :)))
      • sid-sid Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 19:51
        :D
    • timetotime A w ogóle... 15.11.11, 19:18
      .. to disa kojarzy mi się z hotally. Taka trochę wersja light, ale jednak alusia.
      • maitresse.d.un.francais Re: A w ogóle... 15.11.11, 19:19
        timetotime napisała:

        > .. to disa kojarzy mi się z hotally. Taka trochę wersja light, ale jednak alusi
        > a.
        >
        >I słusznie. Swego czasu trzymały się z razem i z dzióbków sobie piły.
        • qw994 Re: A w ogóle... 15.11.11, 19:21
          Zgadza się.
          Duży poziom samozachwytu występuje u jednej i drugiej.
          • maitresse.d.un.francais Re: A w ogóle... 15.11.11, 19:25
            qw994 napisała:

            > Zgadza się.
            > Duży poziom samozachwytu występuje u jednej i drugiej.

            Ja tu widzę więcej wspólnych cech.
            • qw994 Re: A w ogóle... 15.11.11, 19:26
              Ja też :) Ale w tym wątku głównie to rzuciło mi się w oczy :)
          • best.yjka Re: A w ogóle... 15.11.11, 19:43

            > Duży poziom samozachwytu występuje u jednej i drugiej.

            Ilościowo męskich osobników na FK i tak nie pobiją pod tym względem. Z Disą jeszcze w pewnych sprawach mogę zgodzić, z tą drugą to w żadnym punkcie.
            • sid-sid Re: A w ogóle... 15.11.11, 19:52
              Się podpiszę pod powyższym.
        • timetotime Re: A w ogóle... 15.11.11, 19:23
          maitresse.d.un.francais napisała:

          >I słusznie. Swego czasu trzymały się z razem i z dzióbków sobie piły.

          No coś Ty! A tego to nie wiedziałam.
          • qw994 Re: A w ogóle... 15.11.11, 19:25
            Taaak... Pożarły się o jakąś biżuterię. Disa twierdziła, że tylko Hotce pożyczyła, a Hotka nie chce oddać. Było to równo rozwałkowane na forum, piękna historia :) Od tamtej pory już chyba nie są przyjaciółkami :)
            • timetotime Re: A w ogóle... 15.11.11, 19:29
              No co Ty! :)))))
              Warte siebie koleżaneczki :).
            • best.yjka Re: A w ogóle... 15.11.11, 19:45
              Kurcze, to historia rodem z pudelka. Pożarły się dwie celebrytki o cepa.
              Też mnie widzę ominęła :(
              • qw994 Re: A w ogóle... 15.11.11, 19:50
                Żałuj! :)
            • lacido Re: A w ogóle... 15.11.11, 21:11
              a to o to poszło, zawsze na jakieś wzmianki natrafiałam :)
        • disa Re: A w ogóle... 15.11.11, 19:28
          ło to już w lata moja droga idzie w LATA wręcz świetlne ;]
          • best.yjka Re: A w ogóle... 15.11.11, 19:48
            Rok świetlny (odległość jaką światło w próżni pokonuje w siągu roku), to jednostka długości.
            Rok jest jednostką czasu.
            • spawacz.drewna Re: A w ogóle... 15.11.11, 20:49
              ale jestes madra....
              • best.yjka Re: A w ogóle... 15.11.11, 23:13
                łot?
    • sid-sid Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 19:24
      > I dlaczego takie kobiety uważają, że grubość = kobiecość ?
      > Kobiece kształty to krągłości, ale nie fałdy tłuszczu i galareta na nogach czy rękach.

      Nie sposób się nie zgodzić.:)
      Ale ludzie maja różne sylwetki i nie każdy ma dobrą przemianę materii. Ty jesteś chudzielec, ale 90% ludzi musiałaby jeść po liściu sałaty na śniadanie, obiad i kolacje, żeby być bardzo szczupłymi, jak Ty. Dodaj do tego syfiaste żarcie, które uzależnia i masz efekt. Ja żeby być szczupłą, muszę się pilnować, a czekoladę kocham i mogłabym jeść na kilogramy. I jestem w stanie zrozumieć, że komuś nie chce się poświęcać i woli nosić rozmiar 44, ale jeść wszystko co lubi, chociaż ja (na szczęście:) tak nie mogę. Nie obraź się, ale takie dziwienie się u osoby bardzo szczuplej, która zapewne ma taką sylwetkę naturalnie, jest śmieszne.
      • disa Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 19:34
        jeśli miałabym wybrać wolałabym lekką nadwagę niż niedowagę
        jednak, gdybym miała nadwagę wynikającą z zamiłowania do jedzenie nie narzekałabym, że jestem gruba, ani tym bardziej nie tłumaczyłabym nadwagi chorobą
        a popatrz co się tu w wątku zrobiło ;]
        "osoba chuda nie powinna się wypowiadać o nadwadze innych"
        a dlaczego nie ? stoję w kolejce i słucham jak 2 laski gadają, że są grube, wchodzę na forum -dieta, jak schudnąć itd
        wszędzie porady i narzekanie, społeczeństwo jest coraz grubsze niedługo będzie jak w usa ;/
        i niepoprawnie jest o tym napisać bo nagle znaczna większość jest UWAGA chora i gruba nie ze swojej winy
        • sid-sid Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 19:41
          Ależ jak najbardziej ze swojej winy! Tylko czasami schudnąć nawet głupie 5 kg jest trudno, jak ktoś kocha jeść i przyzwyczaił do tego organizm, a przede wszystkim mózg, bo to w głowie siedzi. A że ludzie narzekają nawet, jeśli coś jest z powodu ich postępowania, a nie jakiejś siły wyższej, to też żadna nowość.
    • qw994 Się mi coś znalazło 15.11.11, 19:31
      Bez komentarza.
      forum.gazeta.pl/forum/w,16,101207894,101207894,grube_kobiety.html
      • maitresse.d.un.francais Re: Się mi coś znalazło 15.11.11, 19:34
        qw994 napisała:

        > Bez komentarza.
        > forum.gazeta.pl/forum/w,16,101207894,101207894,grube_kobiety.html

        Sygnaturka jest cudna - że brzydota to problem większy niż finanse.
      • disa Re: Się mi coś znalazło 15.11.11, 19:37
        o właśnie i te co nic ze sobą nie robią to gadają dużo ... jak nie narzekają na dietę to obgadują personalnie ;]
        • qw994 Re: Się mi coś znalazło 15.11.11, 19:41
          Tak, tak, o tym, że grube obgadują, też już pisałaś:
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,116091908,116156315,Re_Czy_okreslenie_gruba_jest_obrazliwe_.html
        • maitresse.d.un.francais Pewnie, bo pisanie "brzydota to problem gorszy niż 15.11.11, 20:06
          finanse" nie jest obgadywaniem personalnym.

          Ot, taka sobie miła uwaga en passant. A że czytać może ktoś brzydki? No to przecież kjego problem, że o siebie nie dba!
          • anais_66 Re: Pewnie, bo pisanie "brzydota to problem gorsz 16.11.11, 08:36
            maitresse.d.un.francais napisała:

            > finanse" nie jest obgadywaniem personalnym.
            >
            > Ot, taka sobie miła uwaga en passant. A że czytać może ktoś brzydki? No to przecież kjego problem, że o siebie nie dba!

            Może o sobie pisała? :)
    • szrama_z_szarm Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 19:37
      Mogę powiedzieć jak wygląda tycie i próby chudnięcia u osoby w okolicach 50.
      Terapia hormonalna, pierwsza w życiu, kilka lat temu- w 3 mce przybyło mi ok.10kg.Oczywiście-nie z powietrza, zauważalnie więcej jadłam i o ile początkowe nabywanie kilogramów było ok- gładsza twarz, pełniejsze piersi, to później zrobiło się mniej fajnie.
      Przez wiele lat uprawiałam sport- te kilka kilogramów zaczęło mi na tyle przeszkadzać, że zaczęłam bardziej ćwiczyć. "Zjechane" stawy kolanowe niestety nie pozwalają mi na jakieś ekstremalne wyczyny- jeżdżę na rowerze, rolkach, pływam. Zanim zdążyłam schudnąć- odpadła mi jedna praca a więc znaczna część dochodów. Automatycznie pojawiło się gorsze jedzenie, bo na czymś oszczędzać trzeba.Ja bardzo chętnie nadal spożywałabym wszystkie te rzeczy, które lubiłam i na które nie żałowałam kasy:) Gorsze jedzenie plus stresy- wysiadły mi jelita, więc teraz z żarciem już w ogóle jest cyrk, gdybym była 15 lat młodsza-przy takiej diecie jaką mam teraz -zjechałabym z wagi z prędkością światła. A nie zjeżdżam. Pewnie w końcu mi się uda- nie wyglądam jak monster, ale mi samej z sobą źle.
      Pracuję w dość sfeminizowanej instytucji i obserwuję koleżanki- jak mają wyprawić dzieci do szkoły, zapewnić jakieś wakacje, kupić coś do domu- to niewiele kasy im zostaje na zdrową żywność, niewiele czasu na fitness a problemy najłatwiej zagryźć czekoladą.
      Pozdrawiam.
      • disa Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 19:47
        na pewno się uda ;]

        "to niewiele kasy im zostaje na zdrową żywność"
        zdrową żywność czy zdrowe odżywianie ?
        ja większości produktów "eko" nie dotykam nawet bo to tak samo sensowne jak "fit" tylko droższe
        przy natłoku obowiązków ciężko znaleźć czas na odpowiednie posiłki je się szybko, a więc byle co.

        ja zagryzam śliwkami w czekoladzie ;] (tłumaczę sobie, że w sumie czekolada... ale i owoc )
    • disa podsumowując 15.11.11, 20:05
      część pracuje nad sobą - ich widać
      część pracuje nad sobą w domu/ustronnych miejscach
      część stara się odżywiać odpowiednio
      część przytyła z powodów zdrowotnych (i część tej części to redukuje)
      część przytyła bo lubi jeść
      część akceptuje swoją wagę
      część czuje się atakowana jak się tylko wspomina o nadwadze
      część ma problemy z wagą przez jakość jedzenia
      (to ostatnie przeraża najbardziej bo jakość jedzenia spada z roku na rok)

      coś pominęłam ?
      • anna_sla Re: podsumowując 15.11.11, 20:25
        > część ma problemy z wagą przez jakość jedzenia
        > (to ostatnie przeraża najbardziej bo jakość jedzenia spada z roku na rok)

        żebyś kurde wiedziała. Moje dzieci uwielbiają ogórki, ale wszystko wszędzie ostatnio kupowane to same berbeluchy, psują się na żółto prawie zaraz po wyłożeniu na sklep i są ohydne w smaku..
        • maitresse.d.un.francais Re: podsumowując 15.11.11, 20:27
          anna_sla napisała:

          > > część ma problemy z wagą przez jakość jedzenia
          > > (to ostatnie przeraża najbardziej bo jakość jedzenia spada z roku na rok)
          >
          > żebyś kurde wiedziała. Moje dzieci uwielbiają ogórki, ale wszystko wszędzie ost
          > atnio kupowane to same berbeluchy, psują się na żółto prawie zaraz po wyłożeniu
          > na sklep i są ohydne w smaku..

          Z jakością jedzenia to chyba ma problem 100% jedzących?
        • disa Re: podsumowując 15.11.11, 20:32
          trzeba na giełdę rolną jechać - tam mimo wszystko najlepsze warzywa/owoce
          u mnie w domu robi się sporo przetworów, Mama coś robi, Siostry coś robią ja i się wymieniamy.
          Np. nie zjadłabym dżemu kupowanego (kilka lat temu w ananasowym dżemie znalazłam zęba szczura).
          ziemniaki kupujemy od rolników, z jajkami jest problem normalnie są na wagę złota ;/
          a pomyśleć, że kiedyś jak przenieśliśmy się na wieś każdy sąsiad miał kury, krowy, świnki, króliczki ... teraz nikt nie ma ;/
          • maitresse.d.un.francais Re: podsumowując 15.11.11, 20:36
            disa napisała:

            > trzeba na giełdę rolną jechać

            Jasne, bo każdy ma czas i samochód. Jak również mamę i siostrę, które robią przetwory. To takie standardowe wyposażenie jednostki ludzkiej.
            >
            >
            • disa Re: podsumowując 15.11.11, 20:42
              pracuję od 9-22(czasami dłużej), 7 dni w tygodniu raz za 2 tygodnie mam 2 dni wolnego
              jak chce wziąć długą relaksującą kąpiel muszę to robić rano bo wieczorem nie mam sił
              a mimo wszystko mam czas na robienie przetworów i mam czas dla siebie więc nie narzekam
              jak się coś chce to się znajdzie czas
              • lacido Re: podsumowując 15.11.11, 21:14
                disa napisała:

                > pracuję od 9-22(czasami dłużej), 7 dni w tygodniu raz za 2 tygodnie mam 2 dni w
                > olnego

                i wtedy te ogóry kisisz?
                • disa Re: podsumowując 15.11.11, 21:15
                  o 8.55 je kisze ;]
                  • lacido Re: podsumowując 15.11.11, 21:19
                    tak mi się wydaje, że lepiej by Ci było wziąć wolne ze 4 dni w sezonie ogórkowym i nakisić hurtowo ;)
                    • disa Re: podsumowując 15.11.11, 21:22
                      nie bo jeszcze są borówki, maliny, truskawki, jabłka, gruszki, brzoskwinie itd
                      ;]
                      nie da rady trzeba zgodnie z sezonem ;]
                      • maitresse.d.un.francais Re: podsumowując 15.11.11, 21:24
                        disa napisała:

                        > nie bo jeszcze są borówki, maliny, truskawki, jabłka, gruszki, brzoskwinie itd
                        > ;]
                        > nie da rady trzeba zgodnie z sezonem ;]
                        >
                        ona sobie z ciebie robi jaja
                        • disa Re: podsumowując 15.11.11, 21:29
                          ;/
                          no co Ty nie powiesz??? a ja myślałam, że ona tak na poważnie z tym urlopem akurat w sezonie ogórkowym
                          • maitresse.d.un.francais Re: podsumowując 15.11.11, 21:29
                            disa napisała:

                            > ;/
                            > no co Ty nie powiesz???

                            o, sama nie zauważyłaś, prawda?
                            • disa Re: podsumowując 15.11.11, 21:37
                              on w życiu... słowo daje, nie wiem co bym bez Ciebie zrobiła
                              pewnie miała te 4 dni wolnego za rok
                • maitresse.d.un.francais Re: podsumowując 15.11.11, 21:15

                  > i wtedy te ogóry kisisz?
                  >
                  no bo ona taka pracowita jest, a reszta świata to lenie patentowane
                  • disa Re: podsumowując 15.11.11, 21:18
                    HA a ile masz przetworów na zimę zrobionych ???
                    no tak zabiegana jesteś, praca, dzieci, pies ...
                    ;] to się śmiejesz, ze ktoś mimo wszystko jak ma chęci to ma czas ;]
                    • raohszana Re: podsumowując 16.11.11, 05:28
                      disa napisała:

                      > HA a ile masz przetworów na zimę zrobionych ???
                      *
                      A jak ktoś nie lubi przetworów i ich nie robi - to co musi zrobić, coby normę wypełnić?
                  • lacido Re: podsumowując 15.11.11, 21:19
                    ano bije się w pierś ;)
                • salma75 Re: podsumowując 15.11.11, 21:16
                  No a kiedy?? Kiszenie ogórów tylko w dni wolne od pracy :D.
                  • lacido Re: podsumowując 15.11.11, 21:18
                    no chciałam się dopytać, ja tam robie co inszego jak mam wolne ;)
                • anais_66 Re: podsumowując 16.11.11, 08:40
                  A czas dla chłopa, to kiedy?
          • anna_sla Re: podsumowując 15.11.11, 20:45
            ale w tej chwili na giełdzie rolnej nie kupisz dobrego ogórka. To jest to samo świństwo co i w markecie. Mamy takie targowisko w mieście i wierz mi, że wiem co mówię, bo próbowałam takie ogórki nabyć.

            Dżemu nie kupuję to fakt, są paskudne. Robię sama. Ziemniaki mam od mamy ze wsi. A jajka są dostępne na targowisku od rolników, którzy tam sprzedają, tak samo jak biały ser, śmietanę, miód.

            Teraz to nawet jak się ma własne kury to są karmione kupnymi paszami. A kurczaki tzw. Brojlery to najtańsze kurczaki jakie można kupić (a cena dla tych co kasy mają mało jest ważna) i to są kuraki kupowane wyłącznie do hodowli, zmutowane genetycznie. One nie wychodzą na dwór, są wyłącznie pasione. A w tych paszach są HORMONY. Tak, że nie ma różnicy czy karmione w domu czy kupione w sklepie. Obecnie robienie własnej paszy jest NIEOPŁACALNE. Dlatego też moja mama (wychowana i przeżywszy większość życia w biedzie) mając do wyboru ograniczyć rodzinie ilość jedzenia (tj. poniżej normy = nie rzadko głód), ale podać je wartościowsze a podać tyle ile należy ale mniej wartościowsze to wybierała to drugie, bo nikt nie lubi patrzeć jak jego dzieci głodują.
            • maitresse.d.un.francais Re: podsumowując 15.11.11, 20:49
              Dlatego też moja mama (wychowa
              > na i przeżywszy większość życia w biedzie) mając do wyboru ograniczyć rodzinie
              > ilość jedzenia (tj. poniżej normy = nie rzadko głód), ale podać je wartościowsz
              > e a podać tyle ile należy ale mniej wartościowsze to wybierała to drugie, bo ni
              > kt nie lubi patrzeć jak jego dzieci głodują.


              Nie doceniasz jej. To taki typ, że nie zdziwię się, jeśli napisze, że Twoja Mama sama jest sobie winna, że nie miała więcej na jedzenie.
            • disa Re: podsumowując 15.11.11, 20:53
              na jajka na targu trzeba uważać ;/ potrafią zmywać pieczątki ;/

              anno jedzenie kiedyś nawet to złe było lepsze niż jest teraz to średnie
              Moja Mama ostatnio ubolewa nad losem karpi które wyzdychały i nie będzie karpi na święta ... ja mówię "i dobrze bo to i drogie i świńskie"
              karpia można jeść ale nie w sezonie świąt - gdzie jest masówka
              Tania ryba - proszę łosoś (niestety też hodowlany, ale zdrowszy) 26zł/kg ze skórą w Auchan na promocji miesiąc przed świętami. Kupujesz, oczyszczasz, filetujesz, mrozisz i masz na święta. Cena łososia w okresie świątecznym 40-50zł
              • maitresse.d.un.francais a teraz zdumiewająca wiadomość dla Disy!!! 15.11.11, 20:56
                d
                > Tania ryba - proszę łosoś (niestety też hodowlany, ale zdrowszy) 26zł/kg ze skó
                > rą

                otóż to nie dla wszystkich jest tanio
                • disa Re: a teraz zdumiewająca wiadomość dla Disy!!! 15.11.11, 20:58
                  wychodzi taniej niż karp w okresie świątecznym
                  wychodzi w cenie mrożonego mintaja (bez glazury bo ten z glazurą to 20% wody)
                  • maitresse.d.un.francais Re: a teraz zdumiewająca wiadomość dla Disy!!! 15.11.11, 21:04
                    disa napisała:

                    > wychodzi taniej niż karp w okresie świątecznym

                    ale to nie znaczy, że TANIO

                    ludzie mają różne kryteria taniości, bo różnie zarabiają

                    dla ciebie ciuch za 500 zł jest tani, a ktoś inny ma tyle na ubrania przez pół roku

                    chyba poziom abstrakcji nie był zbyt wysoki?
                  • anna_sla Re: a teraz zdumiewająca wiadomość dla Disy!!! 15.11.11, 21:05
                    Nie wiem po ile u Was sa karpie, ale u nas poniżej 20zł/kg
                    • maitresse.d.un.francais Re: a teraz zdumiewająca wiadomość dla Disy!!! 15.11.11, 21:08
                      anna_sla napisała:

                      > Nie wiem po ile u Was sa karpie, ale u nas poniżej 20zł/kg

                      Ja też nie wiem. Jak żyję nie filetowałam ryby i kupujemy gotowe filety. Na pewno z lenistwa, bo nie z obrzydzenia przecież (pracować nad sobą do usr..... śmierci pod wodzą kaprala disy!!!). Niemniej mieszkam w tym samym co disa mieście.
                    • disa Re: a teraz zdumiewająca wiadomość dla Disy!!! 15.11.11, 21:21
                      żywy ? z głową, skórą i flakami ?

                      jak kiedyś będziesz miała karpia (ja nie jadam) zważ go przed patroszeniem, oraz po, a następnie dodaj do tego resztki których się nie zjadło (skóra, głowa, ości)
        • zeberdee24 Re: podsumowując 15.11.11, 20:46
          Chciwość handlowców i niestety konsumentów, handlowcy wolą kupić to co na giełdzie w Wiedniu poszłoby do śmieci zamiast kupić krajowy towar ale o 30% droższy, konsumenci też zaczynają i kończą oglądanie produktu na karteczce z ceną.
    • pendzacy_krolik Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 20:20
      bedziesz miala 50tke to sie nie bedziesz glupio pytac.
      • disa Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 20:35
        podobno moje pokolenie nie będzie dożywało 50 :) bo nie będzie pieniędzy na emerytury ;]
        • maitresse.d.un.francais Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 20:38
          disa napisała:

          > podobno moje pokolenie nie będzie dożywało 50 :) bo nie będzie pieniędzy na eme
          > rytury ;]
          >
          Ależ dożyjecie, i za nędzne grosze będziecie kupować najgorsze ochłapy z zębami szczura gratis. :-P
          • disa Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 20:44
            ja planuje mieszkać na wsi i hodować, świnie, kury i marchewkę :) będę to sprzedawała bogatym mieszczuchom i będą mi płacili jak za złoto ;] jeszcze z 10-15 lat ;]
            • anais_66 Re: nadwaga - jak to jest ? 16.11.11, 08:52
              disa napisała:

              > ja planuje mieszkać na wsi i hodować, świnie, kury i marchewkę :) będę to sprzedawała bogatym mieszczuchom i będą mi płacili jak za złoto ;] jeszcze z 10-15 lat ;]

              A ja planuję trafić szóstkę w totka :)
        • anais_66 Re: nadwaga - jak to jest ? 16.11.11, 08:50
          disa napisała:

          > podobno moje pokolenie nie będzie dożywało 50 :) bo nie będzie pieniędzy na emerytury ;]
          >
          Dodaj do tego słodycze, które żrą chorzy na cukrzycę.
    • 19winner84 Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 20:21
      ale jak będziesz tak jadła to przytyjesz ...........
      w końcu :)
    • wez_sie Re: nadwaga - jak to jest ? 15.11.11, 20:34
      bo to byłaby przesada.
      z taka dieta jak twoja niejeden cukrzyk by sie przekrecil.
      lecz sie. zacznij od głowy...
      • wez_sie tylko nie pisz że jutro też masz wolny dzień 15.11.11, 20:35

        • disa mam 15.11.11, 20:46
          i jutro napiszę o ludziach którym śmierdzą stopy ;]
          • maitresse.d.un.francais Disa, a jak tam z mamą i siostrą 15.11.11, 20:50
            Też każdy ma mamę i siostrę, które robią przetwory?
            • disa Re: Disa, a jak tam z mamą i siostrą 15.11.11, 20:55
              Moja Mama robi świetne ogórki ;] ja robiłam raz i mi nie wyszły
              gdybym nie miała domowych ogórków od Mamy robiłabym sama
              - szukasz problemów czy wytłumaczenia dla lenistwa ?
              • maitresse.d.un.francais Re: Disa, a jak tam z mamą i siostrą 15.11.11, 20:57
                disa napisała:

                > Moja Mama robi świetne ogórki ;] ja robiłam raz i mi nie wyszły
                > gdybym nie miała domowych ogórków od Mamy robiłabym sama

                Nie, nie robiłabyś, bo ci nie wyszły.

                Poza tym jedna osoba nie zrobi tyle co dwie, a zwłaszcza trzy.

                Rozumiem, że "lenistwo" = "dowolny tryb życia różny od twojego"?
                • disa Re: Disa, a jak tam z mamą i siostrą 15.11.11, 21:00
                  Robiąc tylko dla siebie robisz mniej słoiczków jednego produktu czyli masz czas na zrobienie kilku różnych weków
                  robiąc na wymianę musisz zrobić więcej żeby dać na wymianę i sobie zostawić
                  • maitresse.d.un.francais Re: Disa, a jak tam z mamą i siostrą 15.11.11, 21:06
                    disa napisała:

                    > Robiąc tylko dla siebie robisz mniej słoiczków jednego produktu czyli masz czas
                    > na zrobienie kilku różnych weków
                    > robiąc na wymianę musisz zrobić więcej żeby dać na wymianę i sobie zostawić

                    Pominęłaś wprawdzie problem "jak robiłabyś ogórki, skoro nie umiesz" ale i tak jest to PIERWSZA TWOJA SENSOWNA I RZECZOWA WYPOWIEDŹ w tym wątku
                    • disa Re: Disa, a jak tam z mamą i siostrą 15.11.11, 21:16
                      nauczyłabym się
                      raz nie wyszło -bywa
                      Mama robi lepsze to się z nią wymieniam za inne przetwory
                      i każdy jest zadowolony
                  • anais_66 Re: Disa, a jak tam z mamą i siostrą 16.11.11, 08:56
                    disa napisała:

                    > Robiąc tylko dla siebie

                    Nie jesteś już z doktorem?!? Coś mnie ominęło?!?
          • anais_66 Re: mam 16.11.11, 08:54
            disa napisała:

            > i jutro napiszę o ludziach którym śmierdzą stopy ;]
            >
            Znowu będzie Ja, Ja i Ja? :)
        • salma75 Re: tylko nie pisz że jutro też masz wolny dzień 15.11.11, 21:10
          Wez_sie, byłeś w Egipcie i nic nie pisałeś! Mów, jak było!
          mistrzowie.org/239914
          • wez_sie Re: tylko nie pisz że jutro też masz wolny dzień 15.11.11, 21:17
            kurde, musiałem to pisac po pijaku, bo w tym roku byłem w hiszpaniowie :-/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka