Dodaj do ulubionych

Dobrze jest tam, gdzie nas nie ma?

17.12.11, 20:48
Dziewczyny,

ja już nie mam siły i nie wiem co o tym wszystkim myśleć.
Jak mnie wkurza, że ktoś jest impulsywny i autorytarny to szukam kogoś, kto taki nie jest. Jak znajduję, to marudzę, że ma za mało zdecydowania, że jest nijako i nie ma emocji. I zaraz zaczynam węszyć co/kto takie emocje może mi przynieść ...

Jak to jest? Pytam zupełnie poważnie ...
A może to ja nie wiem czego chcę?
Albo swój na swego jeszcze nie trafił? A może wymagam za dużo chcąc mieć jabłko i zjeść jabłko?
Obserwuj wątek
    • samuela_vimes Re: Dobrze jest tam, gdzie nas nie ma? 17.12.11, 20:52
      Swój na swego inaczej się nie da.
      • tora83 Re: Dobrze jest tam, gdzie nas nie ma? 17.12.11, 20:54
        samuela_vimes napisała:

        > Swój na swego inaczej się nie da.

        Ale że co? Ze juz wtedy nie ma watpliwosci?
        • samuela_vimes Re: Dobrze jest tam, gdzie nas nie ma? 17.12.11, 20:55
          Jak się o związek dba we dwoje i go hoduje jak, to wtedy nie ma.
          • tora83 Re: Dobrze jest tam, gdzie nas nie ma? 17.12.11, 20:58
            samuela_vimes napisała:

            > Jak się o związek dba we dwoje i go hoduje jak, to wtedy nie ma.

            Nie chodzi chyba tutaj o dbanie, czy nie dbanie.
            Tak jak napisałam - jak mam tyrana, to chcę spokoju, jak mam spokój, to chcę adrenaliny ...
            • samuela_vimes Re: Dobrze jest tam, gdzie nas nie ma? 17.12.11, 21:07
              No to ja już nie wiem. Ja wiem czego chcę i jest/ było mi łatwiej z racji tej nic nie wartej pierdoły
      • doral2 Re: Dobrze jest tam, gdzie nas nie ma? 17.12.11, 20:54
        tiaaaa, a u sąsiadki trawa zawsze bardziej zielona...
    • eat.clitoristwood Podejrzewam, 17.12.11, 21:02
      że gdybyś nawet nabyła specappsa na smartfąkę kreującego żywe ideały marudziłabyś, że to zbyt łatwe.
      • tora83 Re: Podejrzewam, 17.12.11, 21:04
        eat.clitoristwood napisał:

        > że gdybyś nawet nabyła specappsa na smartfąkę kreującego żywe ideały marudziłab
        > yś, że to zbyt łatwe.

        Nie wiem. Może. Pozatym nie mówię, że jak coś jest łatwe, czy łatwo przychodzi to nie ma wartości, absolutnie nie .... Gdyż ta teoria jest mi daleka :)
    • to.niemozliwe Re: Dobrze jest tam, gdzie nas nie ma? 18.12.11, 18:52
      Ale angazujesz sie nie na podstawie tych cech, tylko dlatego, ze caloksztalt Ci sie podoba. To byc moze oznacza, ze deklarujesz lub przywiazujesz sie przedwczesnie. Jednoczesnie...na ile Cie czytam, to cierpliwosc w tych sprawach nie jest Twoja mocna strona ;-).
      • tora83 Re: Dobrze jest tam, gdzie nas nie ma? 18.12.11, 20:23
        to.niemozliwe napisał:

        > Ale angazujesz sie nie na podstawie tych cech, tylko dlatego, ze caloksztalt Ci
        > sie podoba. To byc moze oznacza, ze deklarujesz lub przywiazujesz sie przedwcz
        > esnie. Jednoczesnie...na ile Cie czytam, to cierpliwosc w tych sprawach nie jes
        > t Twoja mocna strona ;-).

        Cierpiwosc rzeczywiscie w moim pojeciu jest przereklamowana :)
        Wiesz, jesli facet mi sie podoba to zazwyczaj idę w to dość szybko, potem dopiero odkrywając kolejne "smaczki", których wcześniej nie widziałam ...
        • to.niemozliwe Re: Dobrze jest tam, gdzie nas nie ma? 18.12.11, 20:28
          No to jak z pudelkiem czekoladek mieszanych, mi praliny wybitnie nie pasuja, a marcepanowe uwielbiam. I jak z tym zyc?
          Poznac fanke pralinek? :-)
          • tora83 Re: Dobrze jest tam, gdzie nas nie ma? 18.12.11, 20:45
            to.niemozliwe napisał:

            > No to jak z pudelkiem czekoladek mieszanych, mi praliny wybitnie nie pasuja, a
            > marcepanowe uwielbiam. I jak z tym zyc?
            > Poznac fanke pralinek? :-)

            No własnie. A ja sie ostatnio zastanawiam czy mozna tak jako posrodku, co?
            Zeby nie bylo, ze z 1 strony uwielbiam, a z 2 wybitnie nie pasuje ...

            Btw - trafne porownanie.
            • to.niemozliwe Re: Dobrze jest tam, gdzie nas nie ma? 18.12.11, 20:59
              Wyposrodkuje dobrze ktos, kto sam rozumie swoje wlasne przegiecia. Jak sie wybaczy niedoskonalosc sobie, to jest szansa, ze i inni tez zyskuja pelniejszy, barwniejszy obraz.
              A na pytanie jak wybrac dobrze ....wymiguje sie od odpowiedzi. Gdybym wiedzial jak, to bylbym najbogatszym czlowiekiem na swiecie sprzedajac gotowe przepisy na szczescie ze 100% gwarancja.
              Mysle, ze warto sie zdawac na intuicje + obiektywnie interpretowac fakty. No, latwo sie to napisalo....;-)
    • zetka50 Re: Dobrze jest tam, gdzie nas nie ma? 18.12.11, 20:27
      a wszędzie dobrze ale w domu najlepiej :)
    • maly.jasio to sie zgadza 18.12.11, 20:35
      dobrze jest np. w Luxemburgu.

      ale mnie tam nie ma.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka