Dodaj do ulubionych

spotkanie po rozstaniu

17.01.12, 22:37
minął miesiąc odkąd mnie zostawił. dalej jest mi okropnie :( w tym tygodniu mamy sie spotkać bo jest mi winien kasę. przeraża mnie to spotkanie. wiem że on juz mnie nie kocha bo tak powiedział przy rozstaniu. boję się jak zareaguję gdy go zobaczę. nie chcę żeby widział ze dalej o nim myślę bo to i tak już nie ma sensu. jak załatwić to spotkanie żeby było bezbolesne?
Obserwuj wątek
    • charles_chaplin Re: spotkanie po rozstaniu 17.01.12, 22:44
      Przelew niech zrobi na konto. Proste.
      • nela.5 Re: spotkanie po rozstaniu 17.01.12, 22:52
        z pewnych przyczyn to nie wchodzi w grę. co więcej, to okropne, ale tęsknie za nim i z drugiej strony chcę go zobaczyć, chociaz wiem że to może boleć.
        • charles_chaplin Re: spotkanie po rozstaniu 17.01.12, 22:58
          Skoro chcesz go zobaczyć to w czym problem?
          • nela.5 Re: spotkanie po rozstaniu 17.01.12, 23:03
            w tym że nie wiem czy udawać zimną sukę, kolezankę czy też sie rozpłakac na jego widok czy też może wziąć kasę i uciec jak najszybciej żeby sie nie katować
            • charles_chaplin Re: spotkanie po rozstaniu 17.01.12, 23:07
              Wyglądaj pięknie (dla własnego samopoczucia i poprawienia pewności siebie), nie wdawaj się w dyskusje tylko odbierz kasę, podaj dłoń na pożegnanie, uściśnij zdecydowanie, odwróć się i odejdź spokojnie. Trzymaj fason.
              • nela.5 Re: spotkanie po rozstaniu 17.01.12, 23:20
                jak to zrobię to chyba przyznam sobie sama oscara za rolę pierwszoplanową, bo w środku jestem totalnym kapciem :/
                • charles_chaplin Re: spotkanie po rozstaniu 17.01.12, 23:22
                  To po co chcesz się katować spotkaniem dodatkowo?
                  • nela.5 Re: spotkanie po rozstaniu 17.01.12, 23:36
                    bo kocham i tęsknię :((( tak, wiem jestem głupia
            • ursyda Re: spotkanie po rozstaniu 17.01.12, 23:10
              a po co udawać?
              • nela.5 Re: spotkanie po rozstaniu 17.01.12, 23:21
                coś muszę poudawać, bo jak pójdę bez żadnego planu to pewnie wyjdę na zakochaną ofiarę która zamiast dać sobie spokój to dalej beczy. a to chyba najgorsza opcja
                • ursyda Re: spotkanie po rozstaniu 18.01.12, 10:41
                  no dobra opcja to nie jest, ale to będzie to co czujesz. Przestań przejmować się tym, co myśli facet, który przestał cię kochać.
                  • sundry Re: spotkanie po rozstaniu 18.01.12, 10:43
                    A po co pokazywać niekulturalnemu byłemu co się czuje? Naprawdę trzeba dawać mu satysfakcję, tylko dlatego, że przestał ją kochać?
                    • ursyda Re: spotkanie po rozstaniu 18.01.12, 11:28
                      A jakie ma to znaczenie jeśli to tylko poza? Myślisz, że nagle nabierze do niej szacunku bo ona pokaże jaka z niej twardzielka? I jaką wartość ma taki szacunek?
                      Oczywiście, ze on się lepiej poczuje jeśli ona nie będzie jęczeć i płakać tylko, że to nie on ma się lepiej czuć.
                      Uważam, ze jeśli autorka nie potrafi panować nad emocjami to nie powinna się z nim spotykać w ogóle. Bo skończy się błaganiem o powrót po którym (gdy już jej przejdzie ta cała "miłość") będzie miała taki niesmak, że długo będzie się rumienić na samo wspomnienie.
                      • sundry Re: spotkanie po rozstaniu 18.01.12, 15:40
                        To nie ulega wątpliwości, ale ona twierdzi, że musi się spotkać.
                        • ursyda Re: spotkanie po rozstaniu 18.01.12, 16:02
                          Obie wiemy dlaczego tak twierdzi. Bo ma nadzieję, że jak ją zobaczy to bla bla bla
                          • sundry Re: spotkanie po rozstaniu 18.01.12, 16:15
                            Wiem, może powinien jej przywalić, żeby otrzeźwiała...
    • miau_weglowy Re: spotkanie po rozstaniu 17.01.12, 22:46
      powiedzialabym Ci, ale czytam za duzo kryminalow
    • georgia241 Re: spotkanie po rozstaniu 18.01.12, 00:10
      Bądź normalna jak do każdego innego człowieka. Nic nie możesz już zrobić. Powiedział, że nie kocha - pokocha inny.
    • sundry Re: spotkanie po rozstaniu 18.01.12, 08:32
      Nie możesz się umówić w większej grupie? Albo zabrać ze sobą drugą osobę chociaż?
    • a_nonima Re: spotkanie po rozstaniu 18.01.12, 10:38
      Jak ktoś powyżej napisał. Wyglądaj pięknie, bądź zdecydowania.
      Możesz grzecznie zapytać co słychać.
      Załatw sprawę szybko, na koniec podaj dłoń na pożegnanie.
      Żadnych sentymentów, płaczu i roztkliwiania.
    • martishia7 Re: spotkanie po rozstaniu 18.01.12, 10:44
      Przelew na konto. A jeśli nie przelew, to wpłata - przypominam, że skoro ma gotówkę w ręce, to może to załatwić na pierwszej lepszej poczcie. Odpuść sobie, bo z tego co piszesz nie jesteś w kondycji na takie spotkanie - przynajmniej nie w takiej, która pozwoli Ci wyjść z sytuacji z jakimiś resztkami godności..
      • krytyk.systemu.edukacji Re: spotkanie po rozstaniu 18.01.12, 11:02
        > A jeśli nie przelew, to wpłata - przypominam, że skoro ma gotówkę
        > w ręce, to może to załatwić na pierwszej lepszej poczcie.

        No tak, tylko że wtedy się nie spotkają, a ona chce się z nim spotkać i za wszelką cenę podtrzymać kontakt.

        Swoją drogą kochaś ów musi być chyba bardzo oczytany i mieć co najmniej dyplom studiów magisterskich albo zaocznych, skoro ona tak za nim tęskni.
        • martishia7 Re: spotkanie po rozstaniu 18.01.12, 11:09
          > No tak, tylko że wtedy się nie spotkają, a ona chce się z nim spotkać i za wsze
          > lką cenę podtrzymać kontakt.

          Ja rozumiem, że ona chce, tylko kompletnie się do tego nie nadaje. Jedyne na co ma większe szanse to wyjść na żałosną desperatkę. No odrobinę godności do cholery. Trzeba sobie racjonalnie wytłumaczyć, że to kiepski pomysł.
          • lady-z-gaga Re: spotkanie po rozstaniu 18.01.12, 11:14
            Godność godnością, a nadzieja matką głupich.
            Gdyby nie miała nadziei, to by się nie pchała na spotkanie.
            • krytyk.systemu.edukacji Re: spotkanie po rozstaniu 18.01.12, 11:20
              > Gdyby nie miała nadziei, to by się nie pchała na spotkanie.

              On może też ma nadzieję, na przykład na niezobowiązujący seks (zresztą przecież indywidua jego autoramentu nie spotykają się z eksdziewczętami po to, by zdać gotówkę!). Ciekawe, czy nasza bohaterka się zgodzi. :)

              Ale tak już najbardziej to mnie zastanawiają osiągnięcia akademickie dyskutowanego tu kochaneczka. Może student?
              • gwiazdka-4 Re: spotkanie po rozstaniu 18.01.12, 11:39
                Ja tez mam dziś spotkanie z byłym ( około miesiąca temu się rozstaliśmy). Przyjedzie po swoje rzeczy... troche się stresuję ale wiem, że musi to spotkanie nastąpić więc staram się podejść do tego chłodno. Tylko, że u mnie to ja go zostawiłam, ponieważ mnie okłamał dość boleśnie- co wcale nie oznacza, że jest mi zupełnie obojętny. Czasem trzeba zrobić coś na co się nie ma ochoty. Wiem, że sie boisz spottkania. Że może masz gdzieś nadzieje na to, iż będziecie razem... Ale wiesz co i radze? Ubierz się ładnie i lekko pomaluj- ale z umiarem żeby nie pomyślał, że specjalnie dla niego się stroisz. Postaraj się nie płakać a już napewno nie prosic o powrót- w końcu to był jego wybór. Jak zapyta się coś co dotyczy związku to możesz powiedzieć, że jest Ci przykro ale postaraj się nie rozklejać i nie przeciągać spotkania. Nie udawaj twardej i zimnej bo to nie ma sensu, badz raczej soba ale panuj nad emocjami. Powodzenia.
              • martishia7 Re: spotkanie po rozstaniu 18.01.12, 13:05
                > On może też ma nadzieję, na przykład na niezobowiązujący seks (zresztą przecież
                > indywidua jego autoramentu nie spotykają się z eksdziewczętami po to, by zdać
                > gotówkę!).

                Chyba mi jakiś fragment fabuły umknął, bo z tego wątku to jakoś mi nie wynika z jakiego autoramentu indywiduum mamy do czynienia.
                • krytyk.systemu.edukacji Re: spotkanie po rozstaniu 18.01.12, 13:36
                  > Chyba mi jakiś fragment fabuły umknął, bo z tego wątku to jakoś mi nie wynika z
                  > jakiego autoramentu indywiduum mamy do czynienia.

                  Najwidoczniej umknął. Bo widzicie, obywatelko użytkowniczko, jest to kwestia, że tak powiem, czytania między wierszami. :)
                  • martishia7 Re: spotkanie po rozstaniu 18.01.12, 14:29
                    A chyba że tak. Rzeczywiście, międzywierszownika mi się dzisiaj uruchamiać nie chciało.
                • sundry Re: spotkanie po rozstaniu 18.01.12, 15:42
                  Z tego nie, ale znamy tę romantyczną historię z wątku pod jakże wymownym tytułem "Zostawił mnie przed świętami" czy jakoś tak. W nieładny sposób, dodajmy.
              • nela.5 Re: spotkanie po rozstaniu 18.01.12, 14:26
                sexu nie będzie, bez przesady. aż tak zdesperowana nie jestem :) a poza tym to będzie kilkuminutowe spotkanie pod domem więc wiele się nie wydarzy.
            • martishia7 Re: spotkanie po rozstaniu 18.01.12, 13:04
              Myślę, że masz rację.
    • soulshunter Re: spotkanie po rozstaniu 18.01.12, 14:45
      otoz jaaaaaa, proponuje aby kolezanka wyslala temu panu nr konta bankowego, na ktory bedzie mogl przelac pieniadze ktore jest jej winien. Uniknie wtedy kolezanka nieprzyjemnego spotkania. Nie musze dodawac, ze mozna temu panu podac nr mojego konta w banku. W tenze sposob kolezanka uniknie stresu podwojnego, albowiem nie wiadomo jaka sume pan bedzie uprzejmy przelac kropka
    • 3artka Re: spotkanie po rozstaniu 18.01.12, 16:00
      Krótko i na temat - cześć, cześć, kasa oddana; nawet jak spotkacie się np. w kafejce to nie masz czasu na kawę czy herbatę, musisz lecieć, jakaś kurtuazja w stylu, że masz nadzieję, że u niego wszystko w porządku; cześć, cześc, i tyle.
      Koniec. Kropka.
      Im dłużej tym będzie Ci gorzej.
      • ursyda Re: spotkanie po rozstaniu 18.01.12, 16:03
        Może nie zdażyć, on moze byc szybszy, to jemu bedzie zalezalo na tym zeby nie przedluzac
        • 3artka Re: spotkanie po rozstaniu 18.01.12, 16:14
          To jeszcze lepiej. Dziewczyna nie będzie się męczyć. Chyba, że będzie miał moralniaka i swoją obecnością łaskawie będzie chciał jej wynagrodzić np. przez godzinę, że ją rzucił.
    • lonely.stoner Re: spotkanie po rozstaniu 18.01.12, 18:03
      przelwe niech zrobi, jak nie masz konta ty to niech wplaci na poczcie albo przeleje twojej mamie np.
      W ostatecznosci- wyslij kogos na to spotkanie i niech ta osoba wezmie za ciebie pieniadze, a bylemu mozesz powiedziec ze nie masz ochoty go ogladac po tym jak cie potraktowal- co nawet w sumie nie mija sie az tak bardzo z prawda.

      Za wszelka cene - powinnas uniknac tego spotkania. Rozdrapiesz na nowo ledwo zabliznione rany.
      • nela.5 Re: spotkanie po rozstaniu 18.01.12, 18:17
        juz była mowa o tym przelewie. powiedziałam mu tak zaraz po rozstaniu, że nie chcę go widzieć i niech kasę wpłaci na moje konto. nawet nr mu wysłałam. on tak jakby zapomniał i mi napisał ze się spotkamy żeby oddać mi kasę no i ja jakos nie potrafię mu powiedzieć żeby wpłacił na konto bo.....you know :(

        z reszta sama nie wiem co on kręci. ostatnio jak zapytałam kiedy odda kasę to napisał że w zeszły piątek, a teraz nagle, że dopiero w ten piątek bo niby nie dostał jeszcze wypłaty. az się boję co będzie jak się okaże że jeszcze będę musiała ten dług ściągać siłą :/
        • lonely.stoner Re: spotkanie po rozstaniu 18.01.12, 18:21
          no to tym bardziej nie idz na to spotkanie, bo sie okazac moze ze koles ci w ogole tej kasy nie przyniesie i bedziesz tylko sie narazac na jakies emocjonalne gierki.
          A w ogole to ile tych pieniedzy ma ci oddac? jesli to jakas drobna kwota to moze lepiej po prostu olej sprawe, i daj sobie spokoj z odzyskiwaniem dlugu.

          i ja jakos n
          > ie potrafię mu powiedzieć żeby wpłacił na konto bo.....you know :(

          nie nie wiem- wolisz sie z nim spotkac niz mu napisac sms ze ma kase ci przelac na konto nr. ten i ten do dnia tego i tego?to chyba prostsze wyjscie niz spotkanie sie.
          • nela.5 Re: spotkanie po rozstaniu 18.01.12, 18:50
            600zł - dla mnie to dużo. poczekam do piątku. co ma byc to będzie.
        • krytyk.systemu.edukacji Re: spotkanie po rozstaniu 18.01.12, 18:22
          > nie potrafię mu powiedzieć żeby wpłacił na konto bo.....you know :(

          Yes, we do. Bo o niczym innym nie marzysz, tylko o spotkaniu z tym biedakiem, który ledwo wiąże koniec z końcem. Pierwsze widzę, żeby ktoś z długami cieszył się aż takim powodzeniem u płci przeciwnej. Powiedz no tak szczerze: co on w sobie takiego ma?
          • nela.5 Re: spotkanie po rozstaniu 18.01.12, 18:52
            przez 3 lata był najważniejszy. to w sobie ma.
            • kobieta3000 Re: spotkanie po rozstaniu 19.01.12, 21:26
              Posłuchaj dam ci radę, sama się niedawno rozstałam (3 miesiące temu), to ja o tym zdecydowałam, bo koledze się przypomniało, że się nie wyszalał. MASZ zachować klasę i fason. Żadnych maślanych oczu, konkrety, żeby widział co stracił i żałował. Nie żeby wracał, od tak dla samej swojej satysfakcji. Lepiej się poczujesz póżniej jak w jego oczach wyczytasz zdziwienie, że się trzymasz dobrze i dajesz radę. Czy cię kocha czy cię nie kocha, nieważne. Masz być twardą i zajebistą laską. Oczywiście się nie odstawiaj, wyglądaj dobrze, normalnie, nie biednie. To taka podpowiedz jeśli pójdziesz. Mi też jest ciężko ale nie ma nic gorszego jak dawać facetowi do zrozumienia, że się tęskni. Ja tęsknię ale przed nim udaję, że mnie nic nie obchodzi i łatwiej mi to wszystko znosić. Lepiej chyba widzieć satysfakcję w swoich oczach a nie odwrotnie. Jeśli już pójdziesz (miesiąc to za krótko na ponowne spotkanie, nie ochłonęły jeszcze emocje ale rozumiem, że kombinuje z kasą i chcesz ją "odebrać osobiście") to spotkanie ma trwać max. 2 minuty. Bierzesz kasę i do widzenia. Jak zaczniesz z nim gadać, co tam, jak tam, to się dowiesz czegoś, przez co nie będziesz spała przez kolejny miesiąc, do następnego spotkania. GWARANTUJĘ. Nie dowiaduj się, nie interesuj, nie mów o sobie. Będziesz żałować. Powaga. Swoją drogą, nie wróciłabym do typa co mówi, że nie kocha, ba co ma problem z oddaniem kasy. Ty nie myśl o nim tylko o tej forsie co ci wisi i do widzenia. Powodzenia. I nie kombinuj.
              • lonely.stoner Re: spotkanie po rozstaniu 19.01.12, 21:44
                Jak zaczniesz z nim gadać, co tam, jak tam, to się dowiesz czegoś, przez co nie będziesz spała przez kolejny miesiąc, do następnego spotkania. GWARANTUJĘ.


                otoz to.
              • nela.5 Re: spotkanie po rozstaniu 19.01.12, 23:33
                dzięki :) wiem że to dokładnie tak ma wyglądać tylko jeszcze muszę się zmusić żeby to wykonać.

                a tak poza tym to w niedzielę napisał że kasa będzie w czwartek lub piątek no i jak na razie zupełna cisza. zaczynam się powoli zastanawiać czy on ma zamiar jutro mi tę kasę oddać...

                jak co to nastepny wątek na forum będzie "jak odzyskac kasę od byłego" :) - serio nie mam pojęcia co będzie jak ten baran szykuje mi kolejną przeprawę, tym razem z pieniędzmi :/
                • kobieta3000 Re: spotkanie po rozstaniu 19.01.12, 23:50
                  nela.5 napisała:

                  > dzięki :) wiem że to dokładnie tak ma wyglądać tylko jeszcze muszę się zmusić ż
                  > eby to wykonać.
                  >
                  > a tak poza tym to w niedzielę napisał że kasa będzie w czwartek lub piątek no i
                  > jak na razie zupełna cisza. zaczynam się powoli zastanawiać czy on ma zamiar
                  > jutro mi tę kasę oddać...
                  >
                  > jak co to nastepny wątek na forum będzie "jak odzyskac kasę od byłego" :) - ser
                  > io nie mam pojęcia co będzie jak ten baran szykuje mi kolejną przeprawę, tym ra
                  > zem z pieniędzmi :/

                  puścisz plotę wśród jego znajomych, że ma strasznie małe przyrodzenie i ciąg dalszy tej historii opowiesz niebawem - to ci kasę w zębach następnego dnia przyniesie ;)
                  Trzymaj się, idę spać.
    • samuela_vimes pytanie ente 19.01.12, 21:49
      na tym forum, jak można dalej kochać osobę, która nie kocha ciebie i się jeszcze się próbować tak masochoziwać jak ty próbujesz?
    • madzik_kk Re: spotkanie po rozstaniu 19.01.12, 23:01
      Ja tam bym nie ukrywała swoich uczuć. Przecież nie ty zerwałaś i na pewno jest co smutno i źle, to po ci co sie przed nim kryć. To nie będzie prawdziwe, on zauważy.. i..co?
      Pokaz ze jest ci trudno, zle!
      • kobieta3000 Re: spotkanie po rozstaniu 19.01.12, 23:26
        madzik_kk napisała:

        > Ja tam bym nie ukrywała swoich uczuć. Przecież nie ty zerwałaś i na pewno jest
        > co smutno i źle, to po ci co sie przed nim kryć. To nie będzie prawdziwe, on za
        > uważy.. i..co?
        > Pokaz ze jest ci trudno, zle!

        Tak jasne, klęknij jeszcze i błagaj na kolanach o powrót, może jednak stwierdzi, że cię kocha i wróci następnego dnia z pierścionkiem. Tu nie chodzi o to, że ma udawać. Tylko żeby się lepiej poczuła po tym spotkaniu. Jak mu pokaże, że cierpi a on ją wyśmieje? Co jej wtedy doradzisz? Nie tnij żył w poprzek tylko wzdłuż? Lepiej zachować pokerową twarz, na wszelki wypadek. Dla bezpieczeństwa. Jak do tej pory pękała a teraz tego nie zrobi, to się chłopak zastanowi. Oby nie nad powrotem. Pamiętaj, raz powiedział, że nie kocha to i drugi raz powie. Tylko następnym razem, to będzie 10 lat póżniej, troje dzieci i zryta psycha. Jak mają być razem (niewykluczone, że może wrócę i będą się kochać miłością z bajki) to będą, tylko nie od razu. W końcu to on jej powiedział, że nie kocha a nie ona. Jakąś nauczkę musi mieć.
        • madzik_kk Re: spotkanie po rozstaniu 20.01.12, 00:03
          kobieta3000 napisała:

          > madzik_kk napisała:
          >
          > > Ja tam bym nie ukrywała swoich uczuć. Przecież nie ty zerwałaś i na pewno
          > jest
          > > co smutno i źle, to po ci co sie przed nim kryć. To nie będzie prawdziwe,
          > on za
          > > uważy.. i..co?
          > > Pokaz ze jest ci trudno, zle!
          >
          Jak mu pokaże, że ci
          > erpi a on ją wyśmieje?

          CO ZA DZIECINADA.
          • sundry Re: spotkanie po rozstaniu 20.01.12, 09:13
            Dziecinadą jest to, co piszesz.
    • nela.5 Re: spotkanie po rozstaniu 20.01.12, 17:56
      tak jak sie spodziewałam pieniędzy dziś nie dostanę, bo podobno są jakieś problemy w pracy. przelożył się na poniedziałek. zrobiłam mu awanture na fb że jest kłamcą i zagroziłam że przyjde osobiscie po te pieniadze i zrobię zadymę w domu (rodzice mieszkają nad nim).
      po chwili zadzwonił i zaczął się tłumaczyć, przepraszac itd. powiedziałam mu że w poniedziałek ostateczny termin.
      Za pare minut dostałam wiadomość na fb że może byśmy na piwo jutro poszli???
      O co tu chodzi? bo już nie wiem co mam sobie myśleć. na propozycje piwa nie odpisałam.
      • moonogamistka Re: spotkanie po rozstaniu 20.01.12, 17:59
        Bosz...
        • ursyda Re: spotkanie po rozstaniu 20.01.12, 19:59
          Wczoraj widzialam auto z napisem "100% Jezus':)
      • a_nonima Re: spotkanie po rozstaniu 20.01.12, 18:43
        Szykuje sie wielki come back?
    • nela.5 Re: spotkanie po rozstaniu 24.01.12, 18:05
      Już po. Trwało to 30 sekund. Wzięłam kasę i po wszystkim. Niedobrze mi.
      Wszystko wróciło. Po raz kolejny dotarła do mnie brutalna prawda że to koniec.

      Co gorsza dzis rano przysłał mi swój nowy nr tel., bo zmienił sieć. Sieć się zmienia jak się chce miec darmowe połączenia z kimś bliskim...czyli ma kogoś.

      Zaraz będę rzygać :(
      • moonogamistka Re: spotkanie po rozstaniu 24.01.12, 18:06
        Rzygaj do woli:-)
        Zmadrzej;_)
      • lonely.stoner Re: spotkanie po rozstaniu 24.01.12, 18:14
        > Co gorsza dzis rano przysłał mi swój nowy nr tel., bo zmienił sieć. Sieć się zm
        > ienia jak się chce miec darmowe połączenia z kimś bliskim...czyli ma kogoś.
        >
        > Zaraz będę rzygać :(

        a rzygaj do woli, tylko numeru nie zapomnij wykasowac.
        • moonogamistka Re: spotkanie po rozstaniu 24.01.12, 18:22
          rasia;-)
    • akle2 Re: spotkanie po rozstaniu 24.01.12, 18:06
      Weź ze sobą jakiegoś przystojnego kumpla.
    • headvig nie spotykać się 24.01.12, 18:20
      bezboleśnie to tylko bez spotkania - takie sprawy da się przecież załatwić w inny sposób. chyba że bardzo chcesz się spotkać, to jakieś publiczne miejsce, kafeja gdzie masa ludzi jest, szybko i bezpłciowo
      • headvig Re: nie spotykać się 24.01.12, 18:21
        teraz doczytałam że po ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka