Dodaj do ulubionych

Wiek a waga

09.03.12, 18:46
Poczytalam watek o BMI i tak mnie naszlo;).
Czesto sie slyszy,ze kobiety w "pewnym wieku" nie moga byc zbyt szczuple,bo delikatnie rzecz ujmujac,nie robi im to dobrze.Zmarszczki,tu i tam obwisa,flaczeje i ze lepiej,jak troche tluszczyku pod skora jest.Do wyboru:doopa albo twarz,bo najczesciej do tego sie to sprowadza;).
I co?Pozwolic sobie,troche sie zapasc i w tym radosnie trwac,czy walczyc z kilogramami?
Od prawie dwoch tygodni sie odchudzam,a jestem wlasnie na granicy normy i nadwagi.
Ciekawa jestem,co myslicie.Odchudzac bede sie dalej,zeby bylo jasne;).
Obserwuj wątek
    • qw994 Re: Wiek a waga 09.03.12, 18:47
      To prawda. Niektóre kobiety wyglądają gorzej na twarzy po odchudzaniu, im starsze, tym gorzej.
      • bszalacha Re: Wiek a waga 25.03.12, 17:59
        żle bo za dużo jest skóry po schudnięciu i zacznie Ci zwisać albo się maszczyć.
      • isabela.2 Re: Wiek a waga 02.04.12, 20:13
        ja też mam trochę brzuszka...martwi mnie to trochę ,bo latem wyjeżdżam nad morze...ale co tam.....lepiej mieć trochę ciałka do kuszenia ,niż być taką suchą żabą. Jeśli nie jesteście otyłe to dajcie sobie spokój z tymi torturami z odchudzaniem.A zmarszczki są na bank, bo skóra przecież się nie wciągnie....
      • hub381 Re: Wiek a waga 14.05.12, 14:32
        qw994 napisała:

        > To prawda. Niektóre kobiety wyglądają gorzej na twarzy po odchudzaniu, im stars
        > ze, tym gorzej.
        &Należy szczególnie twarz po odchudzeniu nasmarować<kocim gównym>a będzie znów wyglądała jak<prawiczka>ale ale w ółokciu !
    • lena.nocna Re: Wiek a waga 09.03.12, 18:54
      Bzdura. O skórę twarzy trzeba dbać, a nie wypychać ja tłuszczem. Podobnie o resztę ciała. W pewnym wieku odpada opalanie, witamy się z dobrymi kosmetykami.

      Jeśli ktoś pije, pali, opala się na skwarkę i do tego wciera w siebie czystą chemię to będzie miał skórę jak orzech włoski.

      Efekty dbania lub niebania o siebie widać z wiekiem.
      • aqua48 Re: Wiek a waga 09.03.12, 18:58
        Ja tam wolę być szczuplejsza, bo lepiej się wtedy czuję, i mam lepszy humor. Poza tym uważam, że lepiej wyglądam z elegancką talią niż z boczkami wystającymi sponad paska od spodni.
        A zmarszczki? Nie tragizujmy, rzecz ludzka. Wyglądałabym głupio z całkiem gładkim obliczem.
      • maitresse.d.un.francais czyli jak będziemy dbać o twarz 09.03.12, 19:09
        to będzie ona znakomicie wyglądała nawet w okolicach siedemdziesiątki, tak, Leno?
        • lena.nocna Re: czyli jak będziemy dbać o twarz 09.03.12, 19:22
          Nie wiem czy znakomicie, ale lepiej niż twarz opalonej starej skwarki, palącej i traktującej skórę chemią. I lepiej niż podwójny podbródek grubaski.
          • maitresse.d.un.francais Re: czyli jak będziemy dbać o twarz 09.03.12, 19:30
            lena.nocna napisała:

            > Nie wiem czy znakomicie,
            I lepiej niż podwójny podbródek grubaski.

            Ach, bo utyć to zaraz "grubaska" i "podwójny podbródek". No tak. Nie można utyć tylko trochę. No po prostu nie można.
            • lena.nocna Re: czyli jak będziemy dbać o twarz 09.03.12, 19:32
              Można.
            • reniferek2010 Re: czyli jak będziemy dbać o twarz 27.05.12, 17:28
              Leno to jakie kosmetyki polecasz bez chemii?
              Tak mysle ,ze bardzo szybkie odchudzanie czyni szkody i w organizmie i w wygladzie skory,rozsadne odzywianie ,ruch i mniej chemii w jedzeniu pomoga schudnac i niezestarzec sie gwaltownie.
              Bo jak tak patrze na mlode dziewczyny niby szczuple a z wylewajacymi sie z biodrowek boczkami to moja oponka nie wyglada wcale zle z jedrnym choc juz troche starszym cialkiem.
              No ale ja sie nie wychowalam na fastfoodach i chipsach :)
          • po-trafie Re: czyli jak będziemy dbać o twarz 10.03.12, 09:44
            Ciocia dobra rada ;-)

            Swoja droga, jakie to sa dobre komsmetyki?
            I jak w twojej skali - skwarka palca ------------------
            • lena.nocna Re: czyli jak będziemy dbać o twarz 10.03.12, 11:02
              Może powiem o złych, bo dobre dla mnie jest też nawet zwykłe nawilżanie skóry (choćby przysłowiowa nivea).
              Złe to po prostu kiepskiej jakości podkłady, źle dobrane do cery, to samo z cieniami do powiek - skóra wiotczeje. Nie stosowanie filtrów przy stosowaniu mocno złuszczających kosmetyków. Używanie kosmetyków napakowanych chemią. Nie nawilżanie skóry, mycie jej wysuszającymi produktami, nie dbanie o skórę wokół oczu.
              • maitresse.d.un.francais a które kosmetyki są napakowane chemią? 10.03.12, 17:23
                Bo ja mam wrażenie, że wszystkie.

                Serio pytam. Jak znasz jakieś, podaj proszę nazwy i CENĘ.
                • lena.nocna Re: a które kosmetyki są napakowane chemią? 10.03.12, 18:54
                  Nie wiem w jakim stopniu orientujesz się w składzie kosmetyków. Sporo popularnych drogeryjnych kosmetyków zawiera chemiczne substancje, które na większość (ale nie na wszystkich) działają niekorzystnie. Na dłuższą metę niszczą i wysuszają skórę.

                  Na mnie działa tak parafina (olej mineralny), a w kosmetykach czyszczących nieszczęsne slsy.

                  Jeszcze jako licealistka zaczęłam stosować krem oliwkowy ziaji, tani i tłusty, bardzo lubiany i polecany, wydawał mi się dobry. Niestety porobiły mi się do niego zaskórniki, cera zrobiła się mniej zdrowa. Miałam różne problemy. Krem zawierał parafinę i parę innych substancji. Moja skóra nie była nawilżana, po prostu miała na sobie warstwę filmu.

                  Doedukowałam się i zmieniłam sposób dbania o cerę. Teraz wyglądam młodziej niż w liceum - mam grubszą, lepiej odżywioną skórę, mniej przebarwień.

                  Oczywiście to mój przykład, wiem że jednym ten krem szkodzi, innym nie. Ja miałam pecha.

                  Inna sprawa: Większość mydeł, płynów do naczyń, żelów pod prysznic, itp zawiera substancje wysuszające skórę. Skóra napina się, robi się cieńsza, wiotczeje, szybciej ulega starzeniu. Mnie to dodatkowo swędzi. Jedyny drogeryjny kosmetyk, który wypróbowałam bez nieprzyjemnych skutków ubocznych to żel Dove. Mydło też.

                  Kiedyś nie miałam pojęcia co nakładam na skórę i skąd się biorą problemy ze skórą. Przez to mam np. naczynka (niewłaściwe kosmetyki -> osłabiona skóra pod oczami + gorąca woda). W moim zasięgu były kiepskie kosmetyki. Nie miałam pieniędzy na nic poza tą Ziają. Z czasem zaczęłam odwiedzać kosmetyczki, lekarzy, spa i nabrałam ciut wiedzy. ;-)

                  Jeśli chcesz coś wiedzieć na temat konkretnego składnika to polecam:
                  www.kosmopedia.org/ - strona polecana na wizażu

                  lub www.termedia.pl/Czasopismo/-56 - z tej strony dowiedziałam się paru interesujących spraw o moich, byłych już, problemach ze skórą.
                  • moonogamistka Re: a które kosmetyki są napakowane chemią? 10.03.12, 19:02
                    Ostatnio bedac w rossmannie wzielam do poczytania ich gazetke i co sie okazalo? Producenci sie obudzili na potrzeby konsumentek:-)
                    Szampony bez siarczanow i silikonow, kremy bez parafiny, parabenow i o naturalnych skladach.
                    Da sie? Da!
                    Troche swiadomosci co sie zre i laduje na skore. To nei boli:-)
                    • lena.nocna Re: a które kosmetyki są napakowane chemią? 10.03.12, 19:26
                      Prawda. Ale np. na Zachodzie ta świadomość jest od dawna, u nas się tworzy. Dobrze, chemia jest tańsza niż natura, pewnie też bardziej skuteczna w wielu przypadkach. ;-) Ale na dłuższą metę nie działa dobrze.

                      W Trójce był kiedyś wywiad o świadomości konsumenckiej Polaków. chodziło o produkty spożywcze. Pamiętam, że większości było wszystko jedno, oby smaczne i przyjemne w użyciu było, "bo wszak obsesja na punkcie naturalności jest idiotyczna". ;-) Tymczasem tu nie chodzi o naturalność, ale o świadomość tego co łykasz, co jest ci wciskane.
                      • moonogamistka Re: a które kosmetyki są napakowane chemią? 10.03.12, 19:35
                        Dokladnie. Trzeba myslec i czytac sklady. Komu sie chce?
                        Zdrowe nei znaczy drogo. Ja jestem Slazara wiec patrze na to co kupuje.
                        Swiadomosc konsumencka, a nei oglupienie reklamami.
                        Patrze czy zolty ser to ser czy seropodobny wybor, maslo- zadne miksy sztuczne, kabanosy, wedliny, maja miec mieso czyste, a nie mechanicznie oddzielone smiecie, jak ja mowie kopytka, ryjki i wymiona;-)
                        Mielone- tylko wybrany kawalek miesa i zmielony przy mnie- a nie smiec z konserwantami i domieszkami.
                        Tylko trzeba sie wysilic!
                        Myslec!
                        • lena.nocna Re: a które kosmetyki są napakowane chemią? 10.03.12, 19:45
                          Oj zgodzę się, na Śląsku ta świadomość jest większa. Ja pochodzę z podwarszawskiego miasta i widzę różnice. ;-) Jeśli zamawiam jakieś eko / proste skladowo produkty przez allegro to najczęściej sprzedawca jest ze Śląska albo z Poznania. ;-)

                          Zawsze zostaje mi moja "zdrowa półeczka" w superpharm. ;-)
                • wersja_robocza Re: a które kosmetyki są napakowane chemią? 10.03.12, 19:06
                  Nie wiem na ile to prawda, ale im bardziej jakiś krem pachnie, im więcej zawiera pigmentów, perfumerii i konserwantów, by zagłuszyć zapach jełczejącego tłuszczu, tym gorzej działa na moja skórę.
                  • moonogamistka Re: a które kosmetyki są napakowane chemią? 10.03.12, 19:13
                    Im krotszy sklad chemiczny na stopce kosmetyku- tym lepiej:-)
                    Ja kupuje bialego jelenia pod prysznic, szampon tez juz jest, ale ja uczulona na wiekszosc produktow.
                    • wersja_robocza Re: a które kosmetyki są napakowane chemią? 10.03.12, 19:19
                      Też się chyba na niego przerzucę. Albo na jakieś dziecięce kosmetyki, chociaż nie wiem czy słusznie, bo jednak skóra dorosłego potrzebuje czegoś innego niż skóra dziecka.
                      Ostatnio widziałam w sklepie białego wielbłąda czy innego białego zwierza. Nie wiem czy to coś warte czy tylko jakieś naśladownictwo.
                      • moonogamistka Re: a które kosmetyki są napakowane chemią? 10.03.12, 19:36
                        Czytaj sklady. Kosmetyki dla dzieci sa czasem napakowane taka chemia, ze glowa boli.
                      • dora1211 Re: a które kosmetyki są napakowane chemią? 12.03.12, 15:09
                        cwersja_robocza napisała:

                        > Też się chyba na niego przerzucę. Albo na jakieś dziecięce kosmetyki, chociaż n
                        > ie wiem czy słusznie, bo jednak skóra dorosłego potrzebuje czegoś innego niż sk
                        > óra dziecka.
                        > Ostatnio widziałam w sklepie białego wielbłąda czy innego białego zwierza. Nie
                        > wiem czy to coś warte czy tylko jakieś naśladownictwo.


                        Kurcze coś w tym jest, ja przez te wszystkie żele pod prysznic tak sobie wysuszyłam skórę, że wylądowałam u dermatologa. Skóra mnie piekła, była zaczerwieniona i mega wysuszona. Pierwszy raz coś takiego miałam. Zaczęłam używać emoliatów do mycia, kąpieli i jak ręką odjął.
                  • lena.nocna Re: a które kosmetyki są napakowane chemią? 10.03.12, 19:34
                    To chyba zależy do tego czy jesteś podatna na szkodliwe działanie składników kosmetyku czy nie. ja zaczęłam patrzeć na stosunek substancji aktywnych do zapychaczy miejsca (tworzenie konsystencji), konserwantów, perfum, itp. ;-)

                    Z ciekawostek: byłam służbowo we Włoszech, dostałam darmową wizytę w hotelowym SPA (na ogół tam nie bywam, bo jest jednak drogo). Pani nałożyła mi na twarz i dekolt maź z woskiem pszczelim (tak!). Nie wiem co w niej było oprócz wosku, bo nazw innych składników nie znałam po angielsku i nie zapamiętałam żeby sprawdzić. Skórę miałam po tym tak nieziemsko!!! gładką, nawilżoną i zdrową (wyrównany koloryt), że nie używałam przez kilka dni korektora. ;-D

                    Jeśli wiecie co to mogła być za maź z tym woskiem to napiszcie. ;-)
                    • moonogamistka Re: a które kosmetyki są napakowane chemią? 10.03.12, 19:37
                      Moze wlasnei byla czysta maz pszczela:-)
                      • lena.nocna Re: a które kosmetyki są napakowane chemią? 10.03.12, 19:40
                        No właśnie nie, ale głównym składnikiem był wosk. ;-) Ciekawa jestem co to było, bo chciałabym powtórzyć kurację. ;-)
                        • bumcykcykhopsiup Re: a które kosmetyki są napakowane chemią? 26.03.12, 10:27
                          zadzwon do nich i sie spytaj, albo zamajluj :)
        • hub381 Re: czyli jak będziemy dbać o twarz 14.05.12, 14:35
          maitresse.d.un.francais napisała:

          > to będzie ona znakomicie wyglądała nawet w okolicach siedemdziesiątki, tak, Len
          > o?
          & tak po nasmarowaniu tym kocim gównym.Jeszcze jest jedna metoda:wyprasować,lecz b.niebezpieczna,aby się stara"skóra"nie spaliła.
      • malwan Re: Wiek a waga 09.03.12, 19:23
        tu jeszcze istotną rolę odgrywają geny niestety, kremy i inne pierdoły nie wystarczą
        • lena.nocna Re: Wiek a waga 09.03.12, 19:27
          Jasne, ale lepiej sobie pomagać niż szkodzić.
      • lacido Re: Wiek a waga 10.03.12, 21:01
        lena.nocna napisała:

        > Bzdura. O skórę twarzy trzeba dbać, a nie wypychać ja tłuszczem
        bzdura, moja babcia kremów nigdy nie stosowała a wygląda lepiej niż moja mama właśnie dzięki temu że ma grubszy pokład tłuszczu na twarzy :) taka warstwa tłuszczu powoduje że zmarszczki nie są głębokie, problem w tym, jak tu przybrać, żeby tłuszcza wyplenił twarz a nie tyłek :D
    • ciastko_z_kota Re: Wiek a waga 09.03.12, 19:10
      Ja zamierzam się utuczyć koło siedemdziesiątki. Nie będę wtedy musiała przebierać starczymi nogami, tylko położę się na boku i będę się toczyć.
      • maitresse.d.un.francais w boku ci będzie strzykało ;-) 09.03.12, 19:12
      • gaviota44 Re: Wiek a waga 09.03.12, 19:36
        Za te "starcze nogi" niektore okolosiedemdziesieciolatki moglyby Cie niezle pogonic ;).
      • aqua48 Re: Wiek a waga 09.03.12, 20:10
        ciastko_z_kota napisała:

        > Ja zamierzam się utuczyć koło siedemdziesiątki. Nie będę wtedy musiała przebier
        > ać starczymi nogami, tylko położę się na boku i będę się toczyć.

        Poszukaj sobie zawczasu dobrego ortopedy, bo jak tylko te starcze nogi, a zwłaszcza kolana obciążysz to ci padną. I będziesz sobie musiała sztuczne stawy wszczepiać..
        • ciastko_z_kota Re: Wiek a waga 09.03.12, 20:26
          Przecież piszę, że nie będę obciążać.
    • zamysleniee Re: Wiek a waga 09.03.12, 19:18
      z wiekiem metabolizm się zmienia, więc trzeba się pilnować zawczasu, myśleć przyszłościowo i rzadziej szaleć
    • lonely.stoner Re: Wiek a waga 09.03.12, 19:38
      Czesto sie slyszy,ze kobiety w "pewnym wieku" nie moga byc zbyt szczuple,bo delikatnie rzecz ujmujac,nie robi im to dobrze.

      mam wrazenie ze albo takie powiedzenia wymyslaja grube baby albo juz nie wiem kto??
      nie w tym rzecz zeby byc za chudym albo zbyt spaslym, tylko zachowac taka norme: miec talie, nie miec opony i 'boczkow' ale tez nie popasc w skrajnosc zeby miec wystajace zebra i kosci na wierzchu...
      To raczej chodzi o zdrowie niz wyglad- im pozniejszy wiek tym bardziej.
      Pomijam ze niektorym osobm(zwlaszcza ze starszego pokolenia) bycie w normalnym i przecietnej budowy kojarzy sie z powloka tluszczowa i ze 'kobieta to powinna na czym miec usiasc'.
    • hermina5 Re: Wiek a waga 09.03.12, 19:45
      Owszem. W pewnym wieku "odchudzanie" polegające na jedzeniu warzyw i piciu wody po prostu odpada, bo natychmiast widać to na twarzy. Tak samo, jak w pewnym wieku widać już nieprzespaną czy przebalowaną noc.
    • headvig Re: Wiek a waga 09.03.12, 19:57
      Wszystko zalezy od budowy i genow. Mam znajomą która się odchudzila i ma figurę jak nastolaka, ale jej szupla z zasady twarz stala sie pomarszona i wszysy mówią ze wygląda niezdrowo i postarzona. Ja jak się zapusciłam to mi od razu podbródki uroslły, a mąz mi mówił ze najbardziej zmieniła mi się wtedy własnie twarz, oczywiscie na niekorzysć. Jak zrzuciłam. Kilogramy, to mi mówią, z wyglądam młodziej. Tak samo ma moja siostra- czyli wszysto w genach. Tak czy owak, lepiej byc chudszym, człowiek czuje się zdrowszy fizycznie i psychicznie. Inna sprawa, ze jak ktos sie odchudza bez glowy jak moja owa znajoma to i tak będzie niezdrowo wyglądać.
      • marguy Re: Wiek a waga 10.03.12, 01:22
        hm... ze tak powiem jestem kobieta w srednim wieku. W ktoryms z sasiednich watkow napisalam, ze wciaz bez problemu mieszcze sie w jeansach ktore kupilam 20 lat temu. Troche mi przybylo tu i tam, lekko sie zaokraglilam, zalapalam kilka kg ale widocznych zmian w sylwetce niema.
        Trzymam te portki jak swieta relikwie, bo to najlepszy sposob na sprawdzenie czy sie nie przesadzilo w ktoras strone.
        Co do zdrowej cery i konsekwencji palenia, jedzenia itp. to guzik prawda, ze kazdy bedzie wygladal jak orzech. Na zmarszczki zalapalam sie dopiero od kilku lat i to nie dlatego, ze jestem taka super cudowna, tylko dlatego, ze ten typ tak ma.
        Moja matka jest strauszka i ma bardzo malo zmarszczek, starsza siostra takze. Ojciec tez nie byl pomarszczony. Grawitacja oczywiscie robi swoje i policzki im troche obwisly, mnie takze zaczynaja baxy sie pokazywac ale w koncu taka jest kolej rzeczy.
        • wersja_robocza Re: Wiek a waga 10.03.12, 09:49
          Co to są baxy?;)
          • marguy Re: Wiek a waga 10.03.12, 15:35
            Kiedys tak sie mowilo na obwisle policzki ;)

            Wszystko zaczelo sie od krolika Bugs Bunny i jego mordki, a ze ludziska zle wymawialy i pisaly to bugsy przeksztalcily sie w baxy i tak juz zostalo :)
            • wersja_robocza Re: Wiek a waga 10.03.12, 16:58
              aaaa zapamiętam.;) Dziękuję.
    • k1k2 Re: Wiek a waga 10.03.12, 04:56
      Z drugiej strony, tusza tez postarza. I to bardzo. Przyklad: Adele.
      Spotykam z mojej okolicy starsza pania, tak kolo 70-tki, chyba z przeszloscia baletowa. Ma zmarszczki rzecz jasna, ale poza tym wyglda fantastycznie: nie zgarbiona, szczupla, aktywna (na silowni ja widuje).
    • lady-z-gaga Re: Wiek a waga 10.03.12, 09:31
      Nic nie postarza bardziej, niż tusza i ciężki, niezgrabny chód.
    • madame_charmante Re: Wiek a waga 10.03.12, 10:54
      niestety, skóra w tzw pewnym wieku nie lubi juz zmian. Jeśli schudniesz - licz się z ty, że wyjdą na wierzch zwiotczenia o których nie miałaś pojęcia, że je masz.. w dziwnych miejscach zresztą :)) .. górna granica BMI nie jest tragedią, sama będąc w tym zakresie wagi wyglądam dobrze , m.in. dlatego że ćwiczę i sporo się ruszam.
    • j00lka Re: Wiek a waga 10.03.12, 11:02
      Jestem mega zadowolona za swojego wyglądu. Faceci, którzy oglądają się za mną na ulicy chyba też :)
      A bmi, to ściema jest.
      Od dwóch tygodni sie odchudzasz? Poczekaj z pół roku.
    • wersja_robocza Re: a propos skóry 10.03.12, 11:23
      bo wszystko się o tę skórę rozbija.
      Co robić, by jak najdłużej była gładka i jędrna? Czym pielęgnować?:>
      • marguy Re: a propos skóry 10.03.12, 15:44
        wersja,
        zabawie sie w "ciotke dobra rade" i z doswiadczenia poradze: zyj jak sie tobie podoba, pal jesli lubisz, pij jesli masz chec, jedz normalnie, spij do oporu (najlepszy kosmetyk jaki zna historia ludzkosci to sen).
        Jednym slowem rob co chesz tylko unikaj jak ognia jedzenia miedzy posilkami, podgryzania, przegryzania, smieciowego jedzenia i codziennego picia alkoholu (za wyjatkiem kieliszka czerwonego wina do obiadu).
        • wersja_robocza Re: a propos skóry 10.03.12, 16:56
          To ok. Tak czynię. Żyję z przyjemnościami - że tak oględnie powiem.;) Mnie tutaj bardziej chodziło o te wszystkie smarowidła, masaże, mydła, tabletki i sama nie wiem czy tam dzisiaj dysponuje cała babska kosmetyka. Złuszczać albo ścierać i nawilżać? I już? ;)
        • k1k2 Re: a propos skóry 10.03.12, 17:32
          No z tym paleniem to przesadzilas jednak ;)
          • marguy Re: a propos skóry 11.03.12, 01:24
            k1k2 napisała:

            > No z tym paleniem to przesadzilas jednak ;)

            Przypuszczam, ze gdy zaczelam palic to ciebie jeszcze na swiecie nie bylo :)
            Mniejsza o to, spojrz na fote na profilu, zrobilam ja 22 lutego i wydaje mi sie, ze sytuacja nie jest beznadziejna ;)
            Po prostu mam normalna cere, zdrowa i od zawsze z leciutka warstwa tluszczu.
            Palenie bardzo szkodzi tzw. porcelanowej i pergaminowej skorze. Sa cienkie wiec bardziej podatne na zmarszczki.
            • k1k2 Re: a propos skóry 11.03.12, 07:43
              Akurat o wpływ papierosów na urodę czy cerę bym sie najmniej martwiła. A układ krążenia? I płuca?
        • moonogamistka Re: a propos skóry 10.03.12, 18:30
          Palenie i opalanie postarza maksymalnie. Sorki:-)
          Skora sie sypie i zeby tez.
          Juz lepiej otylosc- bo skora wypasiona i sie nei marszczy dluzej.
          Jak powiedziala Kaska Dowborowa;-)_ od pewnego wieku albo twarz, albo d...;-)
          • wersja_robocza Re: a propos skóry 10.03.12, 18:59
            Chyba Sid gdzieś tu napisała przy rozmowie o odchudzonej Nigelli Lawson, że w pewnym wieku to sylwetka albo twarz.;)
            • moonogamistka Re: a propos skóry 10.03.12, 19:11
              Zloty srodek trzeba wybrac;-)
              Jak patrze na Monice Belluci czy Kate Winslet, badz Rene Russo mam w d... doslownie, kanon 36 czy 38;-) I dobrze mi z tym:-)
              Mam szczescie do zdrowych psychicznie facetow, ktorzy przez cale moje zycie NIGDY nie krytykowali mojego ciala, nawet w ciazy:-) I cieszyli sie nim, a ja wraz z nimi:-)
              Moze faktycznie dobrze trafilam:-)
              Czego i Wam zycze:-)
              • wersja_robocza Re: a propos skóry 10.03.12, 19:22
                Wiesz co, gdy czasem załapię się na kawałki Trinny i Susannah to serce mi się kraje jak słyszę kobiety, które powtarzają słowa swoich facetów.
                • moonogamistka Re: a propos skóry 10.03.12, 19:29
                  One sa swietne, bo przeprowadzja psychoterapie. Tu nie chodzi o dobranie szmat.
                  Buduja poczucie wartosci.
                  I chwala im za to:-)
            • sid.sid Re: a propos skóry 14.03.12, 18:30
              Tak, aczkolwiek pół biedy, jeśli taką za szczupłą sylwetkę po prostu się ma - gorzej, jeśli w "pewnym wieku" się schudnie i nagle pojawia się więcej zmarszczek itp.
      • berta-death Re: a propos skóry 10.03.12, 21:17
        > Co robić, by jak najdłużej była gładka i jędrna? Czym pielęgnować?:>

        Chyba niczym, trzeba mieć dobre geny. Ja mam 85-letnią ciotkę, która dopiero od kilku lat ma jakieś pojedyncze, średnio widoczne zmarszczki. Owszem, widać, że nie jest młoda, bo mimo wszystko ta jej skóra nie jest aż tak gładka i ściśle opinająca ciało jak u 20-latki, ale zmarszczek jako takich nie ma. Nie ma też obwisłej skóry. I nie tylko na twarzy, również szyja i ręce, czyli części ciała, po których zazwyczaj wiek się rozpoznaje, ma gładkie. Nie ma również cellulitu i nigdy nie miała. Nie miała żadnej operacji plastycznej, żadnych botoksów ani nie używa żadnych kosmetyków, zwłaszcza jakiś specjalistycznych z górnej półki. Nie jest otyła i nigdy nie była, całe życie była wręcz chuda. Jedne jej siostra też nieźle się trzymała, ale nie aż tak, a druga jest cała w zmarszczkach, które zaczęły się jej pojawiać w całkiem młodym wieku.

        Z tego co wiem z rodzinnych opowieści, to jedynym sposobem w jaki o siebie dbała, było codziennie wklepywanie w ciało kremu nivea, bo tylko taki był dostępny za PRL. I to porządne wklepywanie, nie jakieś głaskanie skóry. I codzienne, żeby się paliło i waliło, to ona swój rytuał pielęgnacyjny musiała odbębnić. I robi tak do dzisiaj. Może ten zabieg jakoś pozytywnie wpłynął na ukrwienie i jędrność jej ciała? Dodatkowo jeszcze się gimnastykuje. Nie jakoś intensywnie, ot kilka wymachów rękami, jakieś skłony itp, kilka minut o poranku, ale za to codziennie od kilkudziesięciu lat.
        • maheda Z tego, co wiem, to właśnie MASAŻ działa 24.03.12, 06:18
          berta-death napisała:

          > I to porządne wklepywanie, nie jakieś głaskanie skóry. I codzienne, żeby
          > się paliło i waliło, to ona swój rytuał pielęgnacyjny musiała odbębnić. I rob
          > i tak do dzisiaj. Może ten zabieg jakoś pozytywnie wpłynął na ukrwienie i jędrn
          > ość jej ciała?

          Bezwzględnie TAK!
          Moje koleżanki po kosmetologii mówią, że wszystkie kosmetyki to bujda na resorach, bo nie wymyślono jeszcze niczego, co by przenikało głębiej, niż naskórek.
          Owszem, kosmetyki działają, ale na naskórek właśnie, więc warto ich używać, żeby sobie ten naskórek nawilżać czy natłuszczać, w zależności od potrzebb.
          Jednak nie ma wg dziewczyn żadnej szansy, żeby zadziałały na celulit, rozstępy czy jędrność skóry. Świetnie i znakomicie natomiast na napięcie i jędrność skóry działa właśnie masaż, zwłaszcza prowadzony regularnie i przez dłuższy okres czasu.
          I wg nich kosmetyki działają tylko wtedy, kiedy odpowiednio je wcieramy lub wklepujemy ;-) bo działa tak naprawdę to wklepywanie, wcieranie i masaż.
          Tako mi rzekły.
          Może są tu jakieś panie, uczone w zakresie kosmetologii czy dermatologii, które mogłyby to potwierdzić albo temu zaprzeczyć?
    • kontrapozycja Re: Wiek a waga 10.03.12, 20:48
      estrogeny to czasem nie są w jakis sposob uzalenione od tluszczu? one chyba wplywaja na mlodosc
      • moonogamistka Re: Wiek a waga 10.03.12, 20:53
        Estrogony siedza w tluszczyku:-)
        • wersja_robocza Re: Wiek a waga 10.03.12, 21:05
          Moje ulubione hormony: estrogen, rozmaryn i oregano.:cool:
          • moonogamistka Re: Wiek a waga 10.03.12, 21:22
            Rozmaryn!!! Szkoda,ze zasuszylam krzak przez zime:-(((
    • pochodnia_nerona Re: Wiek a waga 10.03.12, 21:32
      No niestety, trzeba znaleźć złoty środek. Źle jest, kiedy człowiek zanadto przytyje, bo to postarza (poliki, podbródki, fałdki). Np. u mnie, mimo normalnej sylwetki, dodatkowe kg widoczne są głównie na twarzy, zaraz mam podbródki i wyglądam grubo. Ale równie źle, kiedy przesadnie schudnie, czego dowodem Angelina Jolie, śliczna niegdyś Julie Delpy (niegdyś, czyli za czasów Przed wschodem słońca, bo w Przed zachodem już dużo chudsza i... ze starszą przez to bardziej twarzą, pomijam lata między kręceniem filmów). A każdy z nas ma swoje złote proporcje i jedyny wysiłek, jaki trzeba włożyć, to ten, żeby je utrzymać ;-)
    • sabrilla Re: Wiek a waga 10.03.12, 22:09
      Na flaczenie (nawiasem mówiąc nieuchronne w miarę upływu lat) są sposoby. Nazywają się aktywność fizyczna + medycyna estetyczna :-) Oczywiście do czasu, ale rozumiem że nie mówimy tu o paniach 60+.
      Jeśli jesteś na granicy normy i nadwagi to znaczy pikuś i nie ma się czym przejmować. Gorzej jeśli ta granica jest na skraju nadwagi i otyłości. I tu już nawet nie o względy estetyczne chodzi, tylko o zdrowie.
      Szkieletor to niekoniecznie, ale i wieloryb też. Chociaż... śmiejcie się ze mnie, ale podobają mi się Grycanki, zwłaszcza mama Grycan (nie pamiętam jak ma na imię). Okrągłe że hej, ale jak one te okrągłości noszą!
      Albo Monica Bellucci (ponoć nosi rozmiar 44). I na dodatek ona tak dobrze po 40tce jest. I niech ktoś powie, ze nie super laska!
      Ergo można fajnie wyglądać i nosząc rozmiar 36 i 46. A można beznadziejnie w tych samych rozmiarach. Wystarczy mieć sponiewieraną cerę, kudły zamiast włosów i nosić worki a nie ubrania. I jeszcze mieć na okrągło wq...y look.
      A i żeby nie było: też jestem na cienkiej czerwonej linii między normą a lekką nadwagą, co mi nie robi, bo namiętnie gram w tenisa :-)
      • k1k2 Re: Wiek a waga 11.03.12, 07:51
        Nie wystarczy miec rozm. 44 zeby byc podobna do Belucci.... co tu sie oszukiwać.
        • siostra.bronte Re: Wiek a waga 12.03.12, 18:34
          :D
    • sid.sid Re: Wiek a waga 11.03.12, 10:45
      Ja z obserwacji widzę, że "w pewnym wieku" kobiety wyglądają źle, kiedy są chude, nie szczupłe. O ile u małolaty 5 kg na minusie ujdzie, u tyle u kobiety po 40-tce i starszej niekoniecznie.
    • romantyczna5 Re: Wiek a waga 12.03.12, 18:29
      witam,tez uwazam ze nie kazdemu pasuje chudosc.Bo poprostu twarz i reszta ciała nie wygląda dobrze.Trzeba cwiczyc ale jak to zrobic jak ktos leniwy>ja nie naleze do ruchliwych tak na zawołanie.oczywiscie naturalnie to jestem ruchliwa tj,porzadki,zakupy,praca,itd zawsze w ruchu ale mimo to to jednak nie są cwiczenia typowe na pewne partie ciała.Ech ta nasza wieczna gonitwa za doskonałoscią.tez zamierzam się odchudzić.pozdrawiam
    • 10iwonka10 Re: Wiek a waga 12.03.12, 20:11
      Jest w tym troche prawdy. W pewnym wieku drastyczne odcudzanie bardzo postarza.

      www.dailymail.co.uk/tvshowbiz/article-1232539/Ulrika-Jonssons-neck-shows-strain-recent-weight-loss-awards-ceremony.html
      • liselle Re: Wiek a waga 21.03.12, 11:23
        O matko. Ona na tym zdjęciu ma 42 lata, a na pierwszy rzut oka wygląda jak rówieśnica Sharone Stone :/ w 2008 roku też młodo nie wyglądała chociaż niewątpliwie była grubsza. A co do wagi i wieku, myślę, że to zależy też od budowy buzi, układu kości i tak dalej. Osoby szczupłe, ale pucołowate z natury będą wyglądały lepiej, niż panie o pociągłych twarzach, które zapadną się jeszcze bardziej przy nadmiernej chudości.
    • gaviota44 Re: Wiek a waga 14.03.12, 18:49
      Chyba czas sie przyznac do porazki:(.
      Nie tykam slodyczy,bardzo ograniczylam weglowodany i wychodzi na to,ze doopa.Waga stoi w miejscu.
      Moze powinnam na problem spojrzec z innej strony i cieszyc sie,ze chociaz tyc przestalam,a jak nie chudne to i zmarchy sie nie powiekszaja;)?
      Nie,nie cwicze.Nie lubie,nie chce mi sie.Czasem na rowerze pojezdze,ale nieduzo.To akurat moze sie zmienic,bo pogoda sie wreszcie poprawila i moze dam sobie kopa..
      Zniechecona jestem,mialam nadzieje,ze chociaz ze dwa kg zrzuce,ehh!
      Jutro rano sie znowu zwaze,moze cos przez noc sie zmieni;).
      • lady-z-gaga Re: Wiek a waga 14.03.12, 19:12
        >Nie,nie cwicze.Nie lubie,nie chce mi sie.

        Twoje święte prawo. Masz też prawo do opony, sterczącego brzuszyska, sflaczałego ciała, osteoporozy i bolącego kręgosłupa oraz stawów. Nikt Cię tego prawa nie pozbawi, korzystaj z niego do woli, a będziesz miała piękną starość.
        • gaviota44 Re: Wiek a waga 14.03.12, 19:26
          Sorry,ale nie widze zwiazku miedzy piekna staroscia a iloscia wykonanych pompek:/.
          Moja mama ma 75 lat,w zyciu nie cwiczyla i nie ma problemow ani z figura,ani z osteoporoza i stawami.
          Nie jest to chyba tak prosta zaleznosc jak Ci sie wydaje,ale w cos wierzyc trzeba.
          • lady-z-gaga Re: Wiek a waga 14.03.12, 19:43
            A jak bardzo tryb życia Twojej mamy i sposób odżywiania był podobny do Twojego?
            Ile czasu spędziła w swoim życiu na tyłku przed komputerem? ;)
            Smieszy mnie, kiedy czytam wypowiedzi o dobrych genach, bo czyjas tam babka nie miała zmarszczek albo zachowała dobrą figurę do starości. Nie urodziłyśmy się w czasach naszych babek i żyjemy zupełnie inaczej, co odbija się na zdrowiu i na wyglądzie. Geny nie uratują kogoś, kto sam sobie szkodzi.
            • hermina5 Re: Wiek a waga 02.04.12, 13:25
              Akurat choroby stawów nie maja nic wpólnego z siedzacym trybem zycia, można wręcz powiedzieć , że to plaga sportowców po 60-tce.
    • motegrum Re: Wiek a waga 14.03.12, 21:52
      Zgadzam się z teorią, że geny mają tu wiele do powiedzenia. Należę do tych, które, niestety, pogodzić się muszą z tym, że ani chudość, ani nadmiar tłuszczu nie wpływają dobrze na wygląd. Kiedy mam więcej, czuję się źle, twarz mi pęcznieje niebotycznie. Szczupła - ubieram swoje ulubione kreacje, natomiast moja buzia, raczej skóra na niej robi się lekko zwiotczała, zauważam więcej zmarszczek. Jak znaleźć optymalną wagę, skoro ani większa, ani mniejsza mnie nie zadowala?:) Dodam, że ćwiczę od nastu lat, godzinę dziennie. Cellulit też nie omija mnie wielkim łukiem:)
    • au_lait Re: Wiek a waga 15.03.12, 08:35
      Ideałem byłoby ważyć tyle samo, co na studiach. Ciekawe, że ludzie zaczynający np. intensywniej biegać, po jakimś czasie sami się dziwią, że można tak świetnie się czuć i wyglądać, zrzuciwszy te kilkadziesiąt zbędnych kg.
      • female.pl Re: Wiek a waga 15.03.12, 10:13
        Ja nie przesadzalabym z tymi genami. Napewno maja wplyw ale przede wszystkim sport, sport i jeszcze raz sport czyni nas mlodym, dobrze wygladajacym i zdrowym. Tylko ze sport nalezy rzeczywiscie uprawiac regularnie. A na to czesto nie ma sie czasu lub ochoty i wtedy hehehe zwala sie wine na geny!
        Zdrowe odzywianie sie, odpowiednia dieta obfitujaca w warzywa i owoce, oleje to podstawa dobrego samopoczucia.
        • jaimis Re: Wiek a waga 21.03.12, 10:12
          nie wygląd nie waga nie zmarszki ale akceptacja siebie jest najważniejsza, a dobrym dodatkiem do samooakceptacji jest zdrowa dieta i ruch. Pokochać siebie jest lekiem na całe zło czy mniej byście kochały swoich mężów, dzieci gdyby przytyły czy dostali zmarczek???? nie!!!! to siebie kochajcie takie jakie jesteście :-)
          • lady-z-gaga Re: Wiek a waga 21.03.12, 10:26
            Pokochać siebie jes
            > t lekiem na całe zło

            Co za infantylne bajdurzenie. Istnieją granice "kochania siebie" bez zastrzeżeń, samoakcepacja nie tylko nie jest lekiem na całe zło, ale bywa wręcz szkodliwa.
            Pokochac należy na pewno te cechy, na ktore nie mamy żadnego wpływu (jak starzenie się) , z innymi - o ile są źródłem prawdziwych, a nie urojonych problemow - należybrac się za bary.
            • marguy Re: Wiek a waga 21.03.12, 11:01
              Ze sportem takze nie nalezy przesadzac. Mialam kiedys lekarza, mojego rowiesnika. Wciaz pial o tym, ze zycie jest niezdrowe, trzeba uprawiac sport, nie palic, nie pic, itp.
              Sam wygladal na zachudzonego, a raczej na takiego wyzylowanego, bo biegal maratony.
              No i co?
              Zmarl 10 lat temu na raka. Trwalo to zaledwie kilka tygodni.

              Wniosek: bez przesady, we wszystkim nalezy zachowac umiar.
              • female.pl Re: Wiek a waga 22.03.12, 10:45
                Zgadzam sie z Toba, ze ze sportem nie nalezy przesadzac. Kazda przesada nie jest zdrowa.

                Uwazam, ze nie palenie papierosow i picie alkoholu z umiarem bardzo pomaga w utrzymaniu dobrej kondycji organizmu.

                Co do raka...wielu sportowcow umiera na te chorobe, niestety. Medycyna nie zna jej przyczyny. Ja uwazam, ze wiele chorob rozwija sie na podstawie tzw. "chorej duszy". Problemy ktore gnebia czlowieka wywoluja u niego choroby. Dusza jest chora to i cialo zaczyna byc chore. Problem jednak lezy w tym, ze obie rzeczy czesto nie wystepuja rownolegle. Najczesciej dopiero po pewnym czasie, kiedy wydaje sie ze juz wszystko jest na dobrej drodze, czlowiek zaczyna chorowac.


                • lady-z-gaga Re: Wiek a waga 22.03.12, 11:33
                  Wielu sportowcow ginie też w wypadkach komunikacyjnych, ale nie znaczy to, że sport im zaszkodził. Dokładnie tak samo jak w przypadku raka.
                  • hermina5 Re: Wiek a waga 02.04.12, 13:36
                    Chcesz powiedzieć, że nie istnieja choroby zawodowe sportowców? A czym są kompletnie zjechane stawy i zwyrodnienia ( kolan, łokci, barków), osteoporoza częsta u maratończyków i baletnic (pokłosie maksymalnego wysiłku i diety opracowanej specjalnie dla takiego wysiłku), nagłe zgony kardiologiczne ludzi w stosunkowo młodym wieku?
            • jaimis Re: Wiek a waga 21.03.12, 15:12
              lady zgaga nigdy nie myślałam o sobie jako o osobie infantylnej zawsze zakładasz że to co proste to infantylne????? to nie dodatkowe 2 kilogramy są problemem, nastolatki są atakowane "poprawianymi" zdjęciami, wszędzie fotki wychudzonych modelek, jak masz rozmiar powyżej 40 nie znajdziesz nic w niektórych sklepach, artykuły w stylu schudłam 100 kilo i koleżanki mnie polubiły, to paranoja świat oszalał. Popieram zdrowe odżywianie i sport który sprawia satysfakcję. Pewnie lady zgaga należysz do osób które z obrzydzeniem patrzą na ludzi otyłych i brzydkich albo masz z 18 lat. Ja sama w ciąży przytyłam strasznie dużo przez około rok traciłam wagę i nawet jak bym nigdy nie schudła to i tak miałam wywalone bo byłam szczęśliwa. Widocznie faktycznie jestem infantylna bo zwyczajne rzeczy sprawiają mi radość słoneczny dzień, uśmiech dziecka i na pewno w moim infantylnym świecie nie mam czasu i miejsca na urojone problemy tylko takie zwyczajne praca, rachunki no jak to w życiu prostych ludzi :-)
              • lady-z-gaga Re: Wiek a waga 22.03.12, 11:37
                Ja o zupie , a Ty o d...... ;)
                Radość życia to trochę coś innego niz samozadowolenie, mnie chodziło o to, aby z tym drugim nie przesadzać, a pierwszego życzę Ci jak najwięcej.
      • lacido Re: Wiek a waga 24.03.12, 21:20
        e tam, ja na studiach próbowałam do 47 kg dobić i nie dałam rady ;/ w krótkich kieckach nie chodziłam ze względu na kościste kolana, ideałem było 50kg bo koniecznie chciałam krew oddawać i do tej pory (jestem po 30ce) do tej magicznej 50ki nie dobiłam :/
    • light_in_august Re: Wiek a waga 21.03.12, 10:40
      Do 25. roku życia byłam bardzo szczupła. Potem mi się przytyło z 15kg, a po paru latach znowu schudłam i teraz trzymam wagę. Fakt, że trochę odbiło się to na wyglądzie mojej twarzy. No ale cóż, coś za coś. Ja osobiście czuję się o wiele lepiej w szczupłym ciele.
    • chat_calin Twarz czy figura? 21.03.12, 11:33
      Co sie bardziej liczy w dzisiejszym swiecie: twarz czy figura? Moim zdaniem ta druga. I to by byla odpowiedz.

      Jest tez takie (stare) powiedzienie: "Lepiej, zeby cie zaczepili z tylu i przeprosili z przodu, niz gdyby ci sie to nigdy nie przytrafilo". Nadwaga strasznie dodaje lat, w kazdym wieku.
      • bella_roza Re: Twarz czy figura? 21.03.12, 11:50
        ale prawidłowa waga ma duży rozstrzał np 48-65kg jest prawidłowe dla wzrostu 162. powyżej 30/40 lat lepiej być bliżej górnej granicy niż dolnej bo inaczej będzie się straszyć smutnym chudym pyskiem.
        • zuzanna5.0 Re: Twarz czy figura? 21.03.12, 23:00
          Zależy też jak się komu tłuszcz odkłada...moja mama jest przy kości,ale jak schudnie to na buzi i w ramionkach,a pupa duża...buzia robi się trójkątna,chuda,lepiej wygląda z kilogramami...odpowiednio sie ubiera...bądżmy szczerzy,starsze osoby mniej przykładają uwagi do doboru strojów...szkoda...bo mogłyby się wyróżniać elegancją francją;)
          • simply_z Re: Twarz czy figura? 22.03.12, 11:39
            ehem to chyba nie bylas na poludniu Europy albo we Francji ,tamtejsze starsze panie ubieraja sie z klasa ,czysto i schludnie.
    • drinkit Re: Wiek a waga 22.03.12, 11:45
      Ja napatrzyłam się na paryskie starsze panie - szczupłe jak nastolatki, zadbane, robiące wrażenie. Tłuszcz zdecydowanie by im nie pomógł.
      • jaimis Re: Wiek a waga 22.03.12, 12:44
        ja osobiście za bardzo schudłam, dość gwałtwonie i widać po twarzy takie bruzdy od skrzydełka nosa do kącika ust, skóra na brzuchu po ciąży i nie używam drogich kremów, balsamów ale robię to systematycznie i jest coraz lepiej. Według mnie należy systematycznie odwiedzać fryzjera, jak ktoś farbuje włosy to dbać aby odrostów nie było zwłaszcza jeśli już są siwe włosy, czarne ubrania postarzają i zbyt mocny makijaż to wszystko wpływa na wygląd nie sama waga. A trzymanie prawidłowej wagi ma zdecydowanie wpływ na zdrowie mniejsze obciążenie kręgosłupa itp, itd. Trzeba też pamiętać że z wiekiem zwalnia się przemiana materii, dlatego ruch ma dobry wpływ bo przyśpiesza przemianę materii, wzmacnia mięśnie, dobrze wpływa na nastrój. A jak ktoś może sobie pozwolić choć z kilka razy do roku iść na mikrodermabrazję, jakiś peeling też skóra odżyje. I to co pisałam wcześniej a co zostało obśmiane samoakceptcja jeśli siebie akceptujemy to bardziej nam się chce i iść między ludzi ruszyć zadbać o siebie bo wtedy czujemy że na to zasługujemy i jesteśmy tego warte.
        • monaga Re: Wiek a waga 22.03.12, 18:30
          Najlepszy i najrozsadniejszy post pod niniejszym watkiem! podpisuje sie pod nim wszystkimi odnóżami i odrekami:-) A autorkę pozdrawiam!:-)
      • monaga Re: Wiek a waga 22.03.12, 18:37
        Witam!
        Nosze rozmiar 40 i mam 41 lat. Myślę, że ok, choć momentami mam wrażenie, że troszkę tłuszczyku posłużyłoby mojej sylwetce, a zwłaszcza twarzy. Francuzki... tak się zdarza, że spotykam je czesto, ale nie myślę ze dobrze byłoby by zawojowały świat. Niestety, ale "z tyłu liceum, a z przodu muzeum" to najlepsze co można o tym zjawisku powiedzieć. Oczywiście nie w każdym wypadku. Zdrowy rozsądek wskazany:-)
        Pozdrawiam!
        • k1k2 Re: Wiek a waga 23.03.12, 07:24
          To lepiej zeby było muzeum i z przodu i z tylu??
        • lady-z-gaga Re: Wiek a waga 23.03.12, 08:25
          > Nosze rozmiar 40 i mam 41 lat. Myślę, że ok, choć momentami mam wrażenie, że tr
          > oszkę tłuszczyku posłużyłoby mojej sylwetce,

          Jesli nie masz przynajmniej 175 cm wzrostu, to, nosząc rozmiar 40, masz juz troszkę tłuszczyku ;)
          • hermina5 Re: Wiek a waga 02.04.12, 13:14
            Bzdura. Wystarczy miec duże piersi.
      • shilaa Re: Wiek a waga 22.03.12, 19:09
        > Ja napatrzyłam się na paryskie starsze panie - szczupłe jak nastolatki, zadbane
        > , robiące wrażenie. Tłuszcz zdecydowanie by im nie pomógł.


        To samo dotyczy bogatszych Wloszek, zwlaszcza w Mediolanie, ale niestety wiele z nich przesadza z odchudzaniem i staje sie 'sucha'.

        Pisalam juz wielokrotnie, ze przerazaja mnie twarze i figury moich wloskich kolezanek, kobiety 25-35 lat, zaniedbane, pelne zmarszczek, zmeczona cera, nieksztaltne ciala bez proporcji, ktore podkreslaja kompletnym brakiem gustu w doborze ubran i butow. Jednoczesnie pala niewyobrazalne ilosci papierosow, opalaja sie przez cale wloskie lato, a zima na solarium, odchudzaja sie, ale nie odmawiaja sobie pizzy, makaronu, panini itp. Waga ma duze znaczenie, ale na wyglad sklada sie wiele czynnikow.
        • simply_z Re: Wiek a waga 23.03.12, 16:19
          ale ty mieszkasz na poludniu ,zupelnie inny swiat.
          • shilaa Re: Wiek a waga 26.03.12, 20:43
            simply_z napisała:

            > ale ty mieszkasz na poludniu ,zupelnie inny swiat.


            Pod wzgledem gustu co do ubran, butow, dodatkow - to prawda. Mam porownanie przede wszystkim z Rzymem i Florencja, ktore znam bardzo dobrze, ale takze z Mediolanem czy Bolonia. Na poludniu dziewczyny i kobiety ubieraja sie zdecydowanie bardziej krzykliwie, kiczowato, tandetnie, nie ma znaczenia zasobnosc portfela i z ktorej dzielnicy pochodza. Twarze jednak w wiekszosci te same, co na polnocy (bo i Wlosi z polnocy to w wiekszosci przybysze z poludnia...). Na poludniu korzystaja tylko wiecej ze slonca i jedza wiecej i bardziej kalorycznie, przez co starzeja sie nieco szybciej niz Wlosi z polnocy i zdecydowanie maja wiekszy odsetek otylosci niz na polnocy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka