dziewczyna_rzeznika
28.04.12, 16:47
Nie, nie będzie o filmie :D
Ma któraś z Was tatuaż? W widocznym miejscu? Czy miałyście problemy ze znalezieniem pracy/ w pracy?
Kiedyś byłam baaardzo przeciwna tatuażom, zwłaszcza u kobiet. Kojarzyło mi się to z recydywą i/albo brakiem równowagi psychicznej.
Jakiś czas temu jednak poznałam kilka dziewczyn ( w moim wieku) z dziarami i muszę przyznać, że ich wzory mnie urzekły. Ładne, dziewczęce kolorowe- wisienki, ósemki (nuty), klucze wiolinowe, gęsie pióra...no mnóstwo tego i naprawdę b. pozytywne. Nie żadne tam ogniste smoki, czy CHWDP :>
Sama nabrałam ochoty na tatuaż. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że to musi być przemyślana decyzja i podejrzewam, że szukanie odpowiedniego wzoru i miejsca w moim przypadku zajęłoby co najmniej kilka miesięcy, jeśli nie lat :>
Mam jednak wątpliwości jeśli chodzi o przyszłą pracę. Na razie jestem na studiach i jeszcze kilka lat przede mną, więc taki tatuaż to byłaby fajna sprawa, ale martwi mnie, co mogłoby być potem. Generalnie w miejscach, gdzie ceniona jest kreatywność, taki tatuaż może być dodatkowym atutem. Ale co, jeśli rzeczywistość okaże się gorzka i będę musiała pójść do jakiejś korpo...? Czy w takim firmach zwracają uwagę na tego typu rzeczy? Czy osoba, której stanowisko wiąże się z ciągłym kontaktem z ludźmi może pozwolić sobie na tatuaż w widocznym miejscu? Czy klienci zwracają na to uwagę? I np. wolą podpisać umowę z koleżanką/kolegą bez dziary niż z wytatuowanym "typem spod ciemnej gwiazdy"? A co ze służbami mundurowymi? Kiedyś tatuaż dyskwalifikował kandydata do policji, orientujecie się jak jest teraz?
Z góry dziękuję za KONSTRUKTYWNE wypowiedzi, najlepiej osób posiadających takową ozdobę na ciele :)