piataziuta
26.05.12, 18:38
Codziennie jestem zmęczona zestresowana i zła.
Wysoki poziom adrenaliny, zmęczenie i niechęć do wszystkiego odczuwam od razu po wstaniu z łóżka.
Codziennie jestem zdołowana, wszystko mnie przerasta i mam ochotę zabić wszystko co do mnie próbuje mówić.
Nie, nie, bynajmniej nie jestem przepracowana. Mój obecny tryb życia można powiedzieć, że przypomina wakacje. Śpię długo, nic nie robię, udaję że studiuję i piszę dyplom.
W domu wszyscy zdrowi, jeść co mam, nogi ręce mam, facet raczej grzeczny, dzieci nie mam.
Czy powinnam iść od razu do psychiatry, czy są może jakieś domowe metody na wstrząśnięcie sobą i zabranie się do pracy?
Proszę o rady, gdyż czas mi ucieka.
Ps. Wszystkich zapracowanych, mających dzieci, z prawdziwymi problemami z góry przepraszam :P