Dodaj do ulubionych

ludzie ktorzy zawodza

01.06.12, 13:45
Jak ma sie ustosunkowac do sytuacji, kiedy jakis znajomy zawodzi.
Zalatwilam mu prace, bo prosil.nie przyszedl na rozmowe z pracodawca, bo juz sobie w miedzyczasie zalatwil inna.
umawiam sie z kims na spotkanie od miesiaca, kiedy przychodzi ten dzien ktos nie moze przyjsc bo akurat idzie do fryzjera.
w obydwu tych przypadkach mowie ze to mnie wkurza.odpowiedz, ze przesadzam.
Mam takie wrazenie, ze ludzie dzis sa jacys nieodpowiedzialni, albo ja wymagam za duzo, albo we mnie jest cos takiego, ze jestem tak traktowana, bo mam jeszcze pare podobnych przypadkow
Obserwuj wątek
    • gulcia77 Re: ludzie ktorzy zawodza 01.06.12, 13:53
      Myślę sobie, że to efekt braku kindersztuby. (Kiedyś mnie za to określenie zjedzono na ematce ;) ) Po prostu nie uczy się dzieci od maleńkości szacunku dla innych. M.in. poszanowania cudzego czasu. No i efekty są takie jak opisujesz. :D
    • maly.jasio Re: ludzie ktorzy zawodza 01.06.12, 13:54
      opo7 napisał(a):
      > Mam takie wrazenie, ze ludzie dzis sa jacys nieodpowiedzialni, albo ja wymagam
      > za duzo, albo we mnie jest cos takiego, ze jestem tak traktowana, bo mam jeszcz
      > e pare podobnych przypadkow

      Nie, drzewiej (za komuny) tez tak bylo.
      Mnie tez doprowadzalo to do bialej goraczki.
      To polsko-slowianskie niechlujstwo obyczajowe.
      Niestety w nacjach romanskich tez powszechne.

      I tylko u Anglosasow niedopuszczalne i dlatego tam zyje sie spokojnie
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: ludzie ktorzy zawodza 01.06.12, 14:36

        >
        > Nie, drzewiej (za komuny) tez tak bylo.
        > Mnie tez doprowadzalo to do bialej goraczki.
        > To polsko-slowianskie niechlujstwo obyczajowe.
        > Niestety w nacjach romanskich tez powszechne.

        Wszystko mogę potwierdzić.
        Zdarza się taki coś. Ba, sam czasami tak robię, choć próbuję unikać. Taka natura :D
    • lonely.stoner Re: ludzie ktorzy zawodza 01.06.12, 14:22
      Nie przesadzasz. Drugi raz taki ktos u mnie musialby sie naprawde nagimnastykwac na mozliwosc chociazby pogawedki.
    • kseniainc Re: ludzie ktorzy zawodza 01.06.12, 15:06
      prawda.
      Dla mnie słowo jest droższe od pieniędzy;-)
      Jak się umawiam , to zawsze jestem i staram się bardzo ,by punktualnie;-)
      Jeśli wypadnie coś niespodziewanego zawsze dzwonię i przepraszam.
      Wkurzyłabym się gdyby mnie ktoś w ten sposób olał mówiąc , że ma ważniejsze coś teraz niż spotkanie ze mną umówione tydzień wcześniej;-p
    • po-trafie Re: ludzie ktorzy zawodza 01.06.12, 15:22
      Mam wrazenie ze to sa dwa zupelnie rozne typu ludzi, obecne wszedzie: tacy, ktorym zalezy. ktorzy wymagaja punktualnosci od siebie i od innych, ktory jak sie na jakis dzien umowia to chocby z urwana noga sie stawia itp.
      I tacy, ktorzy podchodza z wiekszym luzem, szczegolnie w sytuacjach towarzyskich. Jak nie dzis to jutro, jak nie jutro to za tydzien.

      Jestem tym drugim typem, sama nie jestem punktualna, ale tez nie wpadlabym na to, zeby miec problem z odwolaniem spotkania przez kogos w ostatnim momencie, czy z czekaniem 10, 20 czy 30 minut.
      Kazdy swiat moze sobie osobno funkcjonowac, bolesne sa tych swiatow przeciecia.
      • kseniainc Re: ludzie ktorzy zawodza 01.06.12, 15:27
        po-trafie
        jestem osobą dość mocno zajętą i rzadko mam czas na spotkania(forum jest odskocznią od pracy i nawet w trakcie jej mogę sobie pozwolić na klikanie) i moi znajomi także są pracującymi dłużej niż do 15:00. Każde spotkanie jest kombinacją i ustalaniem czasem wielodniowym. Jak już ma dojsć do konfrontacji po tak długim ustalaniu, to bardzo niegrzeczne jest odwoływanie, albo wręcz zapomnienie o ustalonym spotkaniu.
        • po-trafie Re: ludzie ktorzy zawodza 01.06.12, 15:49
          Tak, wiem ze sa tacy ludzie.

          Ale sa tez tacy, ktorzy pracuje dlugo i mocno, conajmniej do 6 moze i dluzej, spotykaja sie tez po kombinacjach.. a i tak jakos to odwolanie w ostatnim momencie nie przeszkadza. Szkoda, ze kogos nie zobacze, ale nie wpadlabym na to, zeby odebrac jako afront, niegrzecznosc, czy brak szacunku.
          • kseniainc Re: ludzie ktorzy zawodza 01.06.12, 15:57
            hmmm
            Może więcej empatii?Takie zachowanie , czyli patrzenie tylko pod siebie i tak by mnie było dobrze jest egoistyczne;-)
            Różnimy się jak ogień i woda, jak niebo i ziemia...............
            • po-trafie Re: ludzie ktorzy zawodza 01.06.12, 16:14
              Moglabym powiedziec, ze oczekiwanie od kogos ze zamiast isc na spotkanie z przyjemnoscia, bedzie czul presje i nacisk kazdej sekundy jest egoistyczne. Ze narzucanie komus swoich norm i oczekiwan jest naginaniem go i patrzeniem tylko pod siebie.
              I ze we mnie takie przedkladanie punktualnosci ponad sam fakt radosnego i przyjemnego spotkania (nie wazne, ze sie widzimy, nie wazne ze mamy teraz czas dla siebie, wazne ze wbilas/les mi noz w serce 10minutowym spoznieniem) odbieram jako nieempatycznie i niesympatyczne.
              Moglabym sie tez obruszyc, ze to prawie jak mowic 'nie wazne z kim, wazne by o czasie'.

              Nie powiem tego wszystkiego, bo bylaby to prosta demagogia. Nie uwazam zadnego z tych podejsc za egoistyczne, to tak jakby jedna osoba lubila ogorki a inna pomidory - zadne nie jest lepsze, zadna nie ma 'racji'.
              Rozni ludzie do roznych sytuacji przykladaja rozna wage.
              • kseniainc Re: ludzie ktorzy zawodza 01.06.12, 16:21
                Nie wpadaj w skrajności-10 min, czy nawet 20 to i ja przeżyję;-p
                Tu nie chodzi o normy nawet, czy o roztrzepanie ,a brak dobrego wychowania.Gdy umawiam się na spotkanie z tygodniowym wyprzedzeniem i najnormalniej w świecie się nie pojawiam i jeszcze nie czuję potrzeby wyjaśnienia drugiej osobie dlaczego musiała marnować czas na daremne czekanie -nie wiem jak byś nazwała?
                Uważam, że jednak mam rację. Czekałaś kiedyś na kogoś przy 11stopniowym mrozie 20 min?Polecam takie doswiadczenie i wtedy pogadamy;-p
    • trypel Re: ludzie ktorzy zawodza 01.06.12, 16:18
      opo7 napisał(a):

      > Zalatwilam mu prace, bo prosil.nie przyszedl na rozmowe z pracodawca, bo juz so
      > bie w miedzyczasie zalatwil inna.

      Naucz się jednego. NIGDY nie zatrudniaj ani nie próbuj załatwiać pracy znajomemu. Chocby umierał z głodu na Twoim progu to daj jeść ale nie załatwiaj roboty. Bo jak po dwóch latach go wyrzucą to bedzie Twoja wina, a jak go nie wyrzucą to Twoja wina ze tak mało zarabia. A jak sie poślizgnie na schodach to Twoja wina bo przez Ciebie tam polazł.

      • diodeo1 Re: ludzie ktorzy zawodza 01.06.12, 19:56
        Muszę przyznać rację. Syn koleżanki nie pracował, moi znajomi szukali pracownika. Dałam mu namiary, wszystko pięknie cudownie przez 2 miesiące zadowolony z warunków, znajomi też że pojętny szybko się uczy, potem nagle znajomi mi się skarżą że chłopak zawala pracę i np nie przychodzi bez uprzedzenia, on sam jakoś mnie dziwnie omija, kręci nosem że woli się bardziej narobić a więcej zarabiać, pracodawcom kłamie czemu nie przyszedł, jego matka wydzwania za mną co ona ma z nim robić bo nie wie o co mu chodzi, że może powinna w jego imieniu przepraszać jego szefów, itd itp.
        A dajcie wy mi święty spokój! Ostatni raz załatwiłam pracę dzieciom znajomych. Niech jadą do Angli na zmywak i nie zawracają głowy udawaniem że chce im się pracować.
    • candy_cat Re: ludzie ktorzy zawodza 01.06.12, 16:55
      W Polsce jest to bardzo czeste i jest znacznie gorzej niz w krajach polnocy Europy. Mnie tez doprowadza do szewskiej pasji. Nie przeskoczysz - brak dobrego wychowania, olewanie drugiego czlowieka, itd.
    • 10iwonka10 Re: ludzie ktorzy zawodza 01.06.12, 17:03
      W pierwszym przykladzie gosc jest ewidentnym burakiem z brakiem kultury. W drugim nie wiem czy ona zapomniala ze miala umowiona wizyte u fryzjera czy miala cie w d.... i wolala isc do fryzjera bo tak jej sie umyslilo.
    • kbjsht Re: ludzie ktorzy zawodza 01.06.12, 17:22
      z każdym tak bywa, co poradzisz
    • anna_sla Re: ludzie ktorzy zawodza 01.06.12, 22:40
      odwracam się od takich ludzi albo daję im nauczkę, bo pogadanki nic nie działają.
    • pyskata.1 Re: ludzie ktorzy zawodza 01.06.12, 22:42
      Myślisz, że ludzie nie mają nic ważniejszego do roboty jak się z Tobą umawiać?
      • magnusg Re: ludzie ktorzy zawodza 02.06.12, 12:11
        Jezeli maja,to niech sie nie umawiaja.Proste?
    • kora3 Wszystko zalezy Opo 02.06.12, 10:03
      przede wszystkim od stopnia zazyłosci miedzy ludźmi, formy przekazania odmowy czegoś itd.

      Zawsze mozna na coś popatrzeć "zawiódł/zawiodła mnie", albo "tak wyszło, rozumiem". Wg mnie nalezy znaleźć w tym złoty środek i nie przesadzać ani w jedną, ani w drugą stronę w sytuacjach podobnych do opisanych przez Ciebie.

      Jakbym chciała tak podchodzić do sprawy :) to wokół mnie byłaby kupa "zawodnych" ludzi, a ja sama uchodziłabym za "zawodną".
      Nie chodzi o to, zeby olewac innych, czy samemu dać się olewać, ale o zdrowy rozsadek.
      Kolega powiadasz nie poszedł na rozmowe "załąwioną" - ok, ale sama piszesz, ze w miedzyczasie znalazł inną pracę. No i co w tym dziwnego? Skoro szukał i znalazł, to sobie jej pilnuje. Owszem, powinien zadzwonić, powiedzieć Tobie i umówionej osobie, ze przeprasza ale już nieaktualne. I tyle. Trudno, zeby zrezygnował z intetesującej go pracy, którą znalazł, albo zwalniał się w pierszych jej dniach na kilka godzin, bo Ty go umówiłas z kimś tam.

      Sprawa z fryzjerem - no rozumiem, ze ci nieprzyjemnie, ale z drugiej strony... Skoro umawiacie się od miesiaca, to sprawa widać nie taka pilna :), a moze ta osoba umówiona była do fryzjera, do którego trudno sie dostać? Moze "wskoczyła" na miejsce kogoś kto zrezygnował? Moze w końcu wypadło jej w najblizszym czasie coś waznego, na co musi zrobić sie na bóstwo i to był jedyny termin mozliwy dla niej?
      Pewnie, ze moze ci być nieprzyjemnie, ze "przegrywasz" z fryzjerem, ale bez przesady.

      Ja też sie bankowo umówiłam ostatnio z koleżanką, z którą trudno nam się spotkać. Dogadałyśmy termin i ...no niestety wypadł mi pogrzeb. Pewnie,ze to nie fryzjer, ale i nie była to bliska mi osoba tak bardzo, zmarła nagle, tragicznie i pogrzeb był też ekspresowy w miarę. No i musiałąm odwołać spotkanie z kolezanką :( Ale jakoś się nie obraziła.

      Naturalnie, zawsze w takich sytuacjach bezwględnie nalezy przeprosic, wyjaśnić, ale nie róbmy znów takiego hallo ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka