Dodaj do ulubionych

Mąz kocha inną

06.08.12, 21:01
Temat stary jak świat. Tym razem dotknął mnie. Mieliśmy pewne problemy , m.in z zajsciem w druga ciąże, w tym czasie mąz ją poznal i zaangażował się emocjonalnie- jak to określil w rozmowie ze mna. Powiedział mi o tym jakieś dwa mieś. temu. To nie jest długa znajomość. Mąż twierdzi że mnie nie zdradził fizycznie. Problem w tym, że całą sytuację przedstawial:
- jako byłą, zamkniętą sprawę, która go skłoniła do przemyślen i troski o nasz związek( poszliśmy na terapie razem)
- enigmatycznie ( przynajmniej w moim rozumieniu) jako pewne zaangażowanie emocjonalne a nie głebokie uczucie
Kilka dni temu przeczytałam sms ( mea culpa) będący wymianą zdań nie z tą dziewczyną tylko z jakąs koleżanką. Wymiana zdań mniej więcej taka:
- zakochaliśmy się w sobie bardzo.Trudna sytuacja, bardzo trudna (mąz)
-planujesz zmiany? Trzymam kciuki. Pamiętaj o dziecku ale walcz o siebie (kolezanka)
-dzięki za wsparcie( mąż)
Zapytany o sms stwierdzil że to nieprawda, że napisal to pod wplywem chwili że to była taka manipulacja(?) Powiedzial tez, że myśli ze mnie kocha ale tamtą ma " z tylu glowy " i że jest rozchwiany emocjonalnie.
No i pytanie- patrząc na to z boku- co o tym myślec? Myślę,że mąz ma jakieś resztki uczuć do mnie ale więcej jest przyzwyczajenia, sentymentu może kalkulacji..Powiedzial tez że znajomośc zakończył i że już wybral( w domyśle mnie) ale ze to nie tak łatwo zapomniec.
-
Obserwuj wątek
    • i.am.girl Re: Mąz kocha inną 06.08.12, 21:04
      Rany, no jeden plus jest, no bo znajdź takiego, który się tak do wszystkiego przyzna jak Twój. Nie ma. Będą kombinować ale nie powiedzą.

      Nie wiem, ale rozumiem że Cię to boli, że nie jesteś jedyna. . .
      • traviata666 Re: Mąz kocha inną 09.08.12, 16:26
        Kurcze przykro mi, ze Cie to spotkalo.
        Ale wiesz pociesze Cie.Bardzo wazne jest , ze maz powiedzial, ze juz wybral -Ciebie.
        Znam podobna historie. Daleki znajomy byl wiele lat w zwiazku z bardzo go kochajaca kobieta, mieli dziecko, on twierdzil,ze zakochal sie w innej i ze nie kocha swojej partnerki tak jak powinien.
        jego partnerka jednak czekala. trwala wiernie przy nim.powtarzala mu ,ze go kocha.

        i wiesz co dzisiaj sa bardzo szczesliwi, maja drugie dziecko, i milosc do tej drugiej gdzies sie rozplynela. Mysle, ze mozna sila woli dokonac wyboru. ta historia to pokazuje.
        życze wszystkiego dobrego.
    • lenka.magdalenka Re: Mąz kocha inną 06.08.12, 21:09
      osz kuzwa raptem taki szczery sie zrobił (?) niech go diabli mógł przynajmniej tą swoją szczerość sobie zachować a nie mieszać Ci w głowie .Osobiscie chyba nie potrafiłabym zyć z facetem który zakochał się w innej kobiecie pomimo jego zapewnień i może nawet całkiem szczerych intencji zawsze gdzies tam w podświadomosci myślałabym o tej kobiecie
    • long.live.revolution Re: Mąz kocha inną 06.08.12, 21:11
      > Zapytany o sms stwierdzil że to nieprawda, że napisal to pod wplywem chwili że
      > to była taka manipulacja(?) Powiedzial tez, że myśli ze mnie kocha ale tamtą ma
      > " z tylu glowy " i że jest rozchwiany emocjonalnie.
      > Powiedzial tez że znajomośc zakończył i że już wybral( w domyśle mnie) ale ze
      > to nie tak łatwo zapomniec.

      Nie chciałbym Cię martwić, ale Twój mężuś jest krętaczem, słabeuszem, dziwką i gnidą.
      • facettt dziwka virtualna ? 06.08.12, 21:20
        chcialos dodac ?
        to chyba jakis nowy epitet (skoro konsumpcji nie bylo)
        • long.live.revolution Re: dziwka virtualna ? 06.08.12, 21:33
          > chcialos dodac ?

          Chciałoś? Prosiłbym na przyszłość stosować do mojej osoby rodzaj męski, a nie nijaki.

          > to chyba jakis nowy epitet (skoro konsumpcji nie bylo)

          Użytkowniczka założycielka napisała tak oto: Mąż twierdzi że mnie nie zdradził fizycznie – pytanie, którego ze słów należących do zbioru: {„twierdzi”} nie zrozumiałeś.

          Zresztą, puknął ją czy nie, zdradził. A kto zdradza, ten jest dziwką. Określiłbym nawet to dosadniej, z tym że ostatnio coś mi szacowna moderacja lubi skasować post, gdy użyję „słów powszechnie uważanych za wulgarne”.
          • facettt Re: dziwka virtualna ? 08.08.12, 21:04
            long.live.revolution napisało:

            > > chcialos dodac ?
            >
            > Chciałoś? Prosiłbym na przyszłość stosować do mojej osoby rodzaj męski, a nie n
            > ijaki.

            - jak bede mial ochote.
            pamietaj, ze zawsze mozesz nie odpowiadac na moje posty.
            milczenie jest zlotem.

            "puknal" - to nie znaczy, ze zdradzil.
            ja pukam i nie zdradzam.
            bo nie obiecywalem wiernosci (w tej kwestii)
            a to ze ktos ja domniemywa - to jego sptrawa - a nie moja.
            • long.live.revolution Re: dziwka virtualna ? 09.08.12, 10:48
              > long.live.revolution napisało:

              > - jak bede mial ochote.
              > pamietaj, ze zawsze mozesz nie odpowiadac na moje posty.
              > milczenie jest zlotem.

              Pan jesteś impertynent!
              • facettt Re: dziwka virtualna ? 09.08.12, 17:11
                long.live.revolution napisał:
                Pan jesteś impertynent!

                To wszystko przez te okulary.
                Czasami prosb niedowidze (tych , ktorych nie chce widziec).
            • lidka_77 Re: dziwka virtualna ? 09.08.12, 22:30
              w kwestii formalnej, bo to ciekawe jest - nie obiecywałes wierności (nie było przysięgi małżeńskiej czy tam po prostu rzuconych słów w stylu "jestes jedyna, nie zdradzę Cię"), więc: 1) możesz uprawiac seks z innymi kobietami oprócz kobiety, z którą przypadkowo mieszkasz, dzielisz rachunki i chadzasz na obiady do jej rodziców, nie mówiąc jej o tym, bo ona powinna wiedzieć, że skoro nie obiecywałes wierności to możesz być z innymi kobietami i nie jest to zdrada.
              2) Czy po prostu tak się umówiliście, że możecie robić to na co macie ochotę z innymi (razem lub osobno)
    • tfu.tfu Re: Mąz kocha inną 06.08.12, 21:18
      a ja bym mu dała szansę. poczekaj kilka miesięcy. a najpierw spytaj go czy chce walczyć o Wasze małżeństwo, czego oczekuje, co sam zamierza zrobić i niech to spisze, będziecie do tego wracać co jakiś czas.
      a teraz jedźcie na wakacje gdzieś, gdzie nie ma zasięgu w telefonach i internetu. jeśli się kochacie, to nie warto tego przekreślać tak już od razu...
      • last_unearthly Re: Mąz kocha inną 07.08.12, 10:00
        Wydaje mi się, że to duże ryzyko dać szansę facetowi, który raczej nie mówi do końca prawdy. Pewnie przyznał się żonie bo albo miał wyrzuty sumienia albo bał się, że dowie się ona od kogoś innego o jego nowej miłości. A o tym, że nie do końca mówi prawdę mogą świadczyć smsy pisane z koleżanką do zwierzeń. Żonie powiedział, że temat zamknięty bo dokonał już wyboru ale z smsów wynika zupełnie co innego - nadal się zastanawia co zrobić. Zwykły tchórz-nawet nie potrafi przedstawić sprawy uczciwie wobec swojej żony-pewnie nie chce do końca zamykać furtki żeby w razie czego nie zostać na lodzie.
        • tfu.tfu Re: Mąz kocha inną 07.08.12, 10:26
          wiesz, ja też się zastanawiałam długo zanim podjęłam ostateczną decyzję i miałam momenty, kiedy wydawało mi się, że mimo zdecydowania coś jednak... bardzo łatwo jest zburzyć, trudniej odbudować. jeśli jakakolwiek szansa na odbudowanie istnieje, to ja bym z niej skorzystała. ot tak, po ludzku dać szansę komuś, kogo się kocha, a nie wyciągać od razu armaty i bagnety. na to też będzie czas.
          nie bardzo rozumiem dlaczego o małżeństwo się już nie walczy, tylko od razu trzeba się rozwodzić :-/
          może to nie tchórzostwo, a niepewność?
          • light_in_august Re: Mąz kocha inną 07.08.12, 10:54
            > nie bardzo rozumiem dlaczego o małżeństwo się już nie walczy, tylko od razu trz
            > eba się rozwodzić
            Ale kto ma walczyć? Żona, której mąż zakochuje się w innej kobiecie i jeszcze prosto w twarz to oznajmia? Ona ma walczyć o niego i o małżeństwo? Ona będzie walczyć, a on będzie się zastanawiał, czy ją wybrać, czy może jednak tę drugą, a może jeszcze i trzecia się pojawi, skoro pan taki kochliwy... Super.
            W małżeństwie nie ma miejsca na zakochania w kimś innym. Więc jeśli ktoś tu powinien o coś walczyć, zabiegać i się starać, to mąż, który popełnił błąd. Żona może ewentualnie wybaczyć.
            • pani_frig Re: Mąz kocha inną 07.08.12, 11:06
              Zgadzam się, że sama walka żony to jakieś nieporozumienie, tu przede wszystkim chęć walki musi wyrazić strona, która skrzywdziła. A żona faktycznie może ewentualnie wybaczyć, ale nie za darmo, że tak kolokwialnie to ujmę, powinna postawić twarde warunki, tak jakby miała do czynienia z osobą uzależnioną, która chce bardzo wyjść z nałogu.
              • tfu.tfu Re: Mąz kocha inną 07.08.12, 11:34
                ale to małżeństwo to nie jest sprawa jednej strony przecież. o tym pisałam na początku. nie jest tak, że tylko jedna strona ma walczyć, bo to się mija z celem i można się tylko garba i siwizny dorobić. uważam jednak, że zanim podejmą (obydwoje) jakieś decyzje, to powinni przynajmniej spróbować jeszcze raz, a nie od razu hop-siup i rozwód. sytuacja jest w miarę nowa, można próbować ratować związek. jeśli się nie uda, to potem żadne nie będzie się zastanawiać, a co by było gdyby jednak spróbowali.
                • pani_frig Re: Mąz kocha inną 07.08.12, 12:38
                  Nie jestem zwolenniczką bezmyślnego wyrzucania rzeczy do śmietnika, które można naprawić. :) Cały problem polega na tym, że ty w dyskusji używasz słowa walka, a ja wolę używać słowa szansa, więc jeśli mowa o walce to tu może wykazać się tylko ten co skrzywdził i okłamał, strona skrzywdzona ewentualnie może dać szansę, być może wyciągnąć pomocną rękę z wychodzenia z uzależnienia czyli postawić twarde warunki i konsekwentnie je egzekwować.
                  • pani_frig Re: Mąz kocha inną 07.08.12, 12:58
                    No i oczywiście, bo zapomniałam dopisać, szansa musi mieć określone ramy czasowe, bo jasne jest, że nie będzie się ona odbywała do usranowic.
                • last_unearthly Re: Mąz kocha inną 07.08.12, 12:54
                  Każdy ma prawo do swojego zdania. Skoro uważasz, że w takich sytuacjach należy dawać szansę to ok. Ja uważam odwrotnie - wg mnie pan kręci bo skoro twierdzi, że już podjął decyzję i wybrał żonę, to sms od powierniczki powinien brzmieć: gratuluję wyboru, podjęcia decyzji (czy coś w tym stylu) a treści smsów wskazują na to, że on dopiero co podzielił się wątpliwościami z koleżanką i nadal się zastanawia. Dla mnie taka sytuacja nie byłaby do przełknięcia. Pan mógł uciąć kontakt zanim na dobre zaangażował się emocjonalnie (takie zaangażowanie nie pojawia się przy 1 czy 2 spotkaniu), jak dla mnie to on podjął decyzję o przyszłości swojego małżeństwa wplątując się w tą "znajomość", pokazał ile znaczy dla niego jego rodzina. Dlatego ja bym mu nie dała szansy.
              • aqsz Re: Mąz kocha inną 07.08.12, 17:24
                pani_frig jakie " twarde warunki" masz na myśli?
                • policjawkrainieczarow Re: Mąz kocha inną 09.08.12, 17:08
                  jest rzecz wazniejsza, niz twarde warunki. Bo warunki to se mozesz stawiac, jakie chcesz, jesli chcesz probowac ciagnac to malzenstwo, ale czy pan ich dotrzymuje, to inna rzecz. Zaopatrz sie najpierw dyskretnie w lekture/wiedze nt. mowy ciala i naucz sie rozpoznawac, kiedy twoj facet klamie. Tescik: sprowokuj male, niewinne klamstewka na byle temat i uwaznie patrz, jak sie zachowuje, kiedy sciemnia (a Ty wiesz, ze sciemnia). To bedzie wzruszenei ramion, hcrzakniecie czy jakas inna niekontrolowana reakcja, grunt, zebys wiedziala, jaka. A potem, jesli chcesz, se mozesz stawiac warunki, negocjowac i czytac w panu jak w otwartej ksiedze.
    • kbjsht Re: Mąz kocha inną 06.08.12, 22:15
      szukaj pracy
    • my_favourite_axe Re: Mąz kocha inną 06.08.12, 22:24
      dużo ma takich koleżanek do zwierzeń?
      jeśli to taki typ przyjaciela wszystkich niewiast, to wróżę jeszcze niejedno zauroczenie

      bardzo współczuję, buduj niezależność (w ciążę nie zachodź!!!) żebyś nie była "żoną przy mężu" bo zostaniesz na jego łasce i będziesz mu koszule na randki prasować
    • sabi989 Re: Mąz kocha inną 06.08.12, 23:42
      Trudna sprawa. Myślę, że on zauroczył się w tamtej kobiecie i o niej myśli. Ciężko będzie wam przełamać ten kryzys.
      • sibeliuss Re: Mąz kocha inną 07.08.12, 11:50
        Ale po co przełamywać? Dać chłopu wolną rękę. Czas biegnie.
      • aqsz Re: Mąz kocha inną 07.08.12, 12:20
        Ja tez tak myślałam ale on się zakochal a to coś głebszego znacznie. I masz racje latwo nie bedzie
    • policjawkrainieczarow Re: Mąz kocha inną 07.08.12, 00:04
      u nie jest wazne "co o tym myslec", tylko "co ty chcesz zrpbic", nie patrzac na to, co on zadecyduje - ty tez masz prawo do podejmowania decyzji, niech on sie martwi, jakiej.
      • ursyda Re: Mąz kocha inną 07.08.12, 01:33
        Dobrze, że to napisałaś.
    • minasz Re: Mąz kocha inną 07.08.12, 11:02
      drzecie na nas mordy karzecie nam sprzatac a potem sie dziwicie ze odchodzimy
      zabawne
      • pani_frig Re: Mąz kocha inną 07.08.12, 11:08
        Toś mądrość ludową nam tu obwieścił na forum :))))))
    • six_a Re: Mąz kocha inną 07.08.12, 11:07
      >ale tamtą ma " z tylu glowy "

      to jest poważne schorzenie to tyłogłowie i nie należy się śmiać.
      • ursyda Re: Mąz kocha inną 08.08.12, 20:46
        Ta choroba powinna mieć jakąś nazwę od nazwiska Pieńkowskiej - ona też zawsze ma coś z tyłu głowy: "Ale czy to nie jest tak, żeee .... gdzieś tam z tyłu głoowy... ma Pan ... "
    • anna_sla Re: Mąz kocha inną 07.08.12, 11:08
      po raz kolejny powtórzę.. zastosować terapię szokową. Zostaw go niech sie dalej zastanawia co z życiem zrobić. W takich sytuacjach (po odejściu) szybko dostają jasności umysłu. Miej szacunek do siebie, raz mu odpuścisz i będzie miał zielone światło na następny wybryk.. Kochliwy ten Twój mężulek..
    • facet_on_line Re: Mąz kocha inną 07.08.12, 11:20
      nie odpuszczaj skoro zależy Ci na tym małżeństwie to pewnie tylko chwilowe przejdzie mu dość szybko
    • paco_lopez Re: Mąz kocha inną 07.08.12, 11:31
      generalnie tacy ludzie jak ten mąz , to są dla mnie bardziej parapety niz ludzie. nie chodzi o moralnosc i jej wytyczne, a zwyczajnie o sposób postepowania i załatwiania kwestii skoku w bok. ale tak na marginesie, to wydaje mnie się, ze jestescie siebie warci i żeby nie było -lubię i masło i margarynę i pomidory i ogórki i ogrodnika córki, ale żebym tam hamletyzował i pierdziuszył o miłości to niech mnie jasny szlag teraz trafi w tym momencie. zapytaj się go z kim będzie po lekarzach wolał ganiać po sześćdziesiątce .
    • swinka_finka Re: Mąz kocha inną 07.08.12, 12:54
      a co to za "koleżanka" nic nie piszesz o sytuacji kiedy się poznali ? skąd się znają ?
      może mieliście jakiś mały kryzys w związku ?
      • last_unearthly Re: Mąz kocha inną 07.08.12, 12:57
        Skoro mieli problem z zajściem w drugą ciążę to chyba sielankowo nie było;p
        • swinka_finka Re: Mąz kocha inną 07.08.12, 17:21
          tja tylko ,że może ona chciała bobasa a on niekoniecznie tego tez nie wiemy ;)
          zresztą bardzo mało wiemy na temat ich małżeństwa powinna napisać jak ogólnie się zgrywaja w roli małżonków
    • gr.eenka i taką inną ja 08.08.12, 19:56
      i nie chcę wchodzić innej kobiecie w drogę i się wycofuję
      i żałuję, że inną jestem
      • pomorzanka34 Re: i taką inną ja 09.08.12, 10:21
        gr.eenka napisał:

        > i nie chcę wchodzić innej kobiecie w drogę i się wycofuję
        > i żałuję, że inną jestem

        a Ty co paliłaś ?
        :)
    • malwina.113 Re: Mąz kocha inną 09.08.12, 19:00
      wydaje mi się, że jest to zwykłe zauroczenie, że jemu to po kilku tygodniach, miesiącach przejdzie...

      może przejdzie samo, może jak tamta da mu kopa w tyłek bo stwierdzi, ze nie chce faceta z odzysku, może gdy on podejmie decyzję o rozstaniu to dla niej przestanie być już atrakcyjny...


      dla mnie to zwykłe zauroczenie, po którym ludziom jest wstyd, ze byli tacy głupi

      • tamtakobieta Re: Mąz kocha inną 09.08.12, 21:42
        Mój rozsądek podpowiada, że ta wymiana smsów jest przynajmniej cholernie dziwna i wzbudziłaby moje głębokie podejrzenia.
        Moje doświadczenie uczy, że jak ktoś oszukał (nie ma najmniejszego znaczenia czy emocjonalnie, czy fizycznie) raz, to zrobi to po raz drugi.
    • trusia29 Re: Mąz kocha inną 09.08.12, 23:12
      Przykro mi.
      Mnie wiele lat temu spotkała podobna sytuacja, z tą różnicą, że nie mieliśmy dzieci... Też powiedział (nie sam z siebie, w odpowiedzi na moje pytania bo zdziwiło mnie, ze o 1 w nocy spaceruje jeszcze z psem i ma zajętą komórkę), ze się zaangażował (bez seksu oczywiście), ale że wybrał mnie blablabla. Uwierzyłam bo bardzo chciałam. A potem przypadkiem znalazłam maile (drukował sobie głuptas i zostawił w spodniach do prania). Czyli znów okłamał. I skończyło się rozwodem - sama chciałam tego rozwodu. Nie umiałam już wierzyć, ciągle wietrzyłam kłamstwa (zasadnie i niezasadnie) i wiedziałam, ze nie wyzwolę się z tego bo mu już nie ufam.
      Nie wiem jak skończy się Twój przypadek, ale pamiętaj, ze z każdej sytuacji jest wyjście i czasami to co wydaje się nam tragedią, po jakimś czasie odbieramy jako zdarzenie pozytywne. Ja też cierpiałam, ale teraz mam szczęśliwa rodzinę :) Gdybym z nim została pewnie byłabym kłębkiem nerwów.
      Powodzenia!
    • rzenus Re: Mąz kocha inną 10.08.12, 01:53
      tez mam meza co zrobic...
      • facet_on_line Re: Mąz kocha inną 10.08.12, 09:26
        ale z mężem czy z sobą samą ?
        • aqsz Re: Mąz kocha inną 12.08.12, 16:23
          Dziękuje za wszystkie wypowiedzi i życzę i piszącym i tylko czytającym braku tego typu problemów
          • ursyda Re: Mąz kocha inną 12.08.12, 16:34
            Co postanowiłaś?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka