Dodaj do ulubionych

nauka jazdy-proszę o radę

07.08.12, 14:47
Witajcie dziewczyny. Jestem troszkę zdesperowana dlatego pisze na forum, żeby zasięgnąć waszej rady. Chodzi tak jak w tytule wątku o nauke jazdy samochodem, a ściślej o instruktora, z którym jeżdzę. Wczoraj miałam z nim 18 h jazd i jestem zdruzgotana. Nie wiem czy problem leży we mnie czy on ma złe podejście do mnie i przez to to wszystko. Ogólnie idzie mi nieźle(tak mówił jakiś czas temu). Teraz miałam 2 tyg przerwy w jazdach(nie z mojej winy) i wczoraj było tak sobie. Problem mam z parkowaniem. Raz mi wyjdzie innym razem nie. Instruktor wczoraj był opryskliwy i szyderczy, więc jak podchodziłam do parkowania to myslałam tylko o tym aby je skończyc a nie dobrze zaparkować. Po kilku złych próbach facet był wyraźnie zły a i mi nie było do śmiechu. Czekałam tylko na koniec zajęć. I jutro mam kolejne i jak o nich pomyślę to już mnie brzuch boli. Oczywiście mówiłam instruktorowi żeby mnie nie stresował ale on że jak tak się jego boje to co to będzie na egzaminie? Ale w sumie nie poszłam do niego aby uczyć się odporoności na stres tylko dobrze jeździć:(Nie mam mozliwości niestety zmiany instruktora i musze jeszcze 10h z nim wytrzymac ale czy w takim stresie można się czegoś nauczyć?? Co byście zrobiły na moim miejscu? Czy wziąć sobie w międzyczasie jakieś jazdy u kogoś innego, spokojniejszego?? Może któraś z was była w podobnej sytuacji i może cos poradzić??
Obserwuj wątek
    • swiete.jeze Re: nauka jazdy-proszę o radę 07.08.12, 14:49
      forum.gazeta.pl/forum/f,154,Prawo_jazdy.html
      • andzia220907 Re: nauka jazdy-proszę o radę 23.08.12, 15:21
        ja uczyłam sie parkowania ze strony patentynamanewry.blogspot.com fajnie ktoś tam tłumaczy polecam
    • wersja_robocza Re: nauka jazdy-proszę o radę 07.08.12, 14:52
      Zmień instruktora za wszelka cenę.
      Z takim instruktorem to i po 100 godzinach nie zdobędziesz prawa jazdy i dobrym kierowcą nie będziesz.
      • znakrak Re: nauka jazdy-proszę o radę 07.08.12, 15:05
        No własnie instruktor jest polecany przez wielu, którzy robili z nim prawo jazdy więc jestem lekko zdziwiona że takie metody stosuje. Przestaje wierzyć w swoje mozliwości przez cos takiego. Ps. piszę na tym forum bo tu większy ruch jest
        • wersja_robocza Re: nauka jazdy-proszę o radę 07.08.12, 15:11
          Tak, wiem. Niektórych w dzieciństwie bito i też wyszli na ludzi.
    • kobietabyc Re: nauka jazdy-proszę o radę 07.08.12, 15:11
      Na Twoim miejscu postarałabym się zmienić instruktora. Jeśli jest to niemożliwe to raz jeszcze powiedziałabym temu panu, że nie życzę sobie takiego zachowania. Ponadto złożyłabym skargę w biurze tej firmy. Co jak co, ale zapłaciłaś za ten kurs i należy Ci się traktowanie z szacunkiem. Ponadto niczego się nie nauczysz jeśli będziesz chodziła na jazdy ciągle się stresując (i do tego z niechęcią).
      • xolaptop Re: nauka jazdy-proszę o radę 07.08.12, 15:14
        Nie pamiętam, jak to kiedyś było, ale czy teraz nie jest tak, że instruktor może zablokować podejście kursantów do egzaminu?
    • xolaptop Re: nauka jazdy-proszę o radę 07.08.12, 15:12
      Nie przejmuj się. Dziewczyna go rzuciła. Obojętnie, czy parkowanie tyłem, czy przodem, jeśli nie umiesz, jedź bardzo wolno, żebyś w razie potrzeby zdążyła mocniej użyć kierownicy, silnik raczej przy tym nie zgaśnie.
      • znakrak Re: nauka jazdy-proszę o radę 07.08.12, 15:20
        problem z parkowaniem mam zapewne dlatego, że nie wytłuymaczył mi tego tak jak trzeba ale wymaga ode mnie abym umiała. A skargi na niego nie złożę bo on ma firmę jednoosobową i z tego powodu nie mogę zmienić instruktora:/ostatnio jeździłam tez z innym z innej szkoły i na spokojnie szło mi lepiej.
        • good_morning Re: nauka jazdy-proszę o radę 07.08.12, 15:40
          to mu psuj opinie ile wlezie, a ponadto; czemu cicho siedzisz i sie nie odezwiesz do niego?
          • znakrak Re: nauka jazdy-proszę o radę 07.08.12, 15:52
            good_morning napisała:

            > to mu psuj opinie ile wlezie, a ponadto; czemu cicho siedzisz i sie nie odezwie
            > sz do niego?

            mówiłam mu że mnie stresuje ale jakos nie wziął sobie tego do serca i nie zmienił zachowania. stwierdził ze jak mnie bardziej przyciśnie to będę bardziej samodzielna i pewna siebie za kierownica. Nie wiem z jakiej racji takie wnioski poczynił...
            • good_morning Re: nauka jazdy-proszę o radę 07.08.12, 16:00
              to mu powiedz innymi slowami, znajdz analogie do jego zycia itp
              czasami trzeba jak krowie na rowie do niektorych
    • i.am.girl Re: nauka jazdy-proszę o radę 07.08.12, 15:24
      Ja jestem właścicielką OSK. Gdyby mój instruktor tak się zachował, dostałby wypowiedzenie. Radzę iść do dyrektora firmy.
    • kbjsht Re: nauka jazdy-proszę o radę 07.08.12, 15:35
      wrzuć na luz;) wypij sobie jakąś melisę przed jazdami, olej kolesia i rób swoje, nie daj się wyprowadzić z równowagi :) i pamiętaj, że potem nie będziesz już aż tak zwracała uwagi na parkowanie, że nierówno czy dotyka linii, więc spokojnie, to tylko jazdy i egzamin;))
    • minasz najgłupszy tekst to ja słyszałem od tego co mnie 07.08.12, 16:11
      uczył hehe
      jedz szybciej-ale przeciez jade zgodnie z przepisami- powinienes sie dostosowac do innych jadacych pojazdów hehe
    • wicehrabia.julian Re: nauka jazdy-proszę o radę 07.08.12, 16:16
      znakrak napisał(a):

      > Co byście zrobiły na moim miejscu?

      nie wszyscy muszą mieć prawo jazdy, z tego, co piszesz wynika, że ty stanowczo go mieć nie powinnaś w trosce o życie i zdrowie innych użytkowników dróg
      • znakrak Re: nauka jazdy-proszę o radę 07.08.12, 16:42
        wicehrabia.julian napisał:

        > znakrak napisał(a):
        >
        > > Co byście zrobiły na moim miejscu?
        >
        > nie wszyscy muszą mieć prawo jazdy, z tego, co piszesz wynika, że ty stanowczo
        > go mieć nie powinnaś w trosce o życie i zdrowie innych użytkowników dróg
        >
        >
        Haha:) Nie widząc jak jeżdżę piszesz takie rzeczy. Bardzo pochopny osąd. pozwól że nie wezmę sobie tego do serca.
        • wicehrabia.julian Re: nauka jazdy-proszę o radę 07.08.12, 16:51
          znakrak napisał(a):

          > Haha:) Nie widząc jak jeżdżę piszesz takie rzeczy. Bardzo pochopny osąd. pozwól
          > że nie wezmę sobie tego do serca.

          napisałaś, że po tygodniu przerwy nie umiesz parkować, nie trudno się dziwić irytacji instruktora, którego praca przypomina czasami orkę na ugorze - jeśli kiedykolwiek dostaniesz prawo jazdy i będziesz miała przerwę to co się stanie? strach się bać
          • znakrak Re: nauka jazdy-proszę o radę 07.08.12, 16:58
            problemy z parkowaniem nie zaczęły się dopiero teraz, ale były wcześniej. Orkę na ugorze przypominałaby nauka gdyby tłymaczył mi to wielokrotnie a to niestety nie miało miejsca. ponad to przypominam że to jest nauka jazdy i ja się uczę jeździć (w tym tez parkować) i trudno żeby mi to wychodziło od razu, a tego by chciał mój instruktor.
            • wicehrabia.julian Re: nauka jazdy-proszę o radę 07.08.12, 17:11
              znakrak napisał(a):

              > ponad to przypominam że to jest nauka jazdy i ja się uczę j
              > eździć (w tym tez parkować) i trudno żeby mi to wychodziło od razu

              wystarczy, że pojmiesz prostą zasadę, że jeśli kręcisz kierownicą w lewo, to samochód skręca w lewo, w prawo to w prawo - zapewniam cię, że więcej wiedzieć nie trzeba - im szybciej to pojmiesz tym lepiej, a jeśli nie pojmiesz to daj sobie spokój - proszę cię o to w imieniu innych użytkowników dróg :)
              • my_favourite_axe Re: nauka jazdy-proszę o radę 07.08.12, 20:13
                julian ty to pewnie na kurs chodziłeś tylko po to żeby instruktora podszkolić z jazdy samochodem, nie? :D
                na egzamin właściwie już nie musiałeś, to egzamin poszedł na ciebie!
                • wicehrabia.julian Re: nauka jazdy-proszę o radę 07.08.12, 21:26
                  my_favourite_axe napisała:

                  > julian ty to pewnie na kurs chodziłeś tylko po to żeby instruktora podszkolić z
                  > jazdy samochodem, nie? :D
                  > na egzamin właściwie już nie musiałeś, to egzamin poszedł na ciebie!

                  jak szedłem na kurs to już umiałem jeździć i parkować, jazdy z instruktorem były właściwie po to bym zakumał znaki i inne takie, egzamin zdałem za pierwszym razem
                  • my_favourite_axe Re: nauka jazdy-proszę o radę 07.08.12, 21:40
                    wicehrabia.julian napisał:

                    > my_favourite_axe napisała:
                    >
                    > > julian ty to pewnie na kurs chodziłeś tylko po to żeby instruktora podszk
                    > olić z
                    > > jazdy samochodem, nie? :D
                    > > na egzamin właściwie już nie musiałeś, to egzamin poszedł na ciebie!
                    >
                    > jak szedłem na kurs to już umiałem jeździć i parkować, jazdy z instruktorem był
                    > y właściwie po to bym zakumał znaki i inne takie, egzamin zdałem za pierwszym r
                    > azem

                    Wiadomo, nawet jak sie uczyles parkowac przed kursem to udawales, bo tak naprawde juz umiales :D ja to ci sie nawet nie dziwie ze nie rozumiesz jak to jest nie umiec, to tak jakby ktos ci probowal wyjasnic ze nie umie oddychac. Przeciez kazdy debil wie ze wdech i wydech!

                    Jak juz sie uzewnetrzniamy to i ja nie bede gorsza. Jak zaczynalam kurs to bylam beton, pierwsza lekcja to byla nauka ruszania. A zdalam za pierwszym razem bez dodatkowych godzin i to przed rozbiciem mafii egzaminacyjnej, kiedy latali z linijkami i zdawalo sie po 20 razy. Lyso ci? :)
                  • wersja_robocza Re: nauka jazdy-proszę o radę 08.08.12, 07:52
                    To pochwal się, ile godzin wyjeździłeś? Nie pytam tylko o te z kursu.
                    • wicehrabia.julian Re: nauka jazdy-proszę o radę 10.08.12, 20:09
                      wersja_robocza napisała:

                      > To pochwal się, ile godzin wyjeździłeś? Nie pytam tylko o te z kursu.

                      godzin? od małego garnąłem się do pojazdów mechanicznych, przed kursem jeździłem Syreną wujka i naszym Maluchem oraz na motocyklach i motorowerach - nie mam pojęcia ile godzin
    • lonely.stoner Re: nauka jazdy-proszę o radę 07.08.12, 17:31
      zmien matola na kogos innego. Mozesz wypisac sie z tej jego jednoosobowej firmy i musi Ci oddac kase za reszte godzin. Tez jezdzilam z poczatku z takim 'przyjemniaczkiem', ktory mi wmawial ze baba jestem i za kolko sie nie nadaje, potrafil sie wydzec itd. Poszlam do kogos innego, w 2 lekcjach objasnil mi co i jak (tez mialam problem z parkowaniem)- egzamin zdalam bez zadnego bledu. Placisz instruktorowi za to zeby nauczyl cie jezdzic/zdac egzamin a nie zeby trenowal na tobie zle humorki i fochy. Jak nie potrafi sie opanowac to nie powinien sie pchac do takiego zawodu.
      • josef_to_ja A Ty już masz prawko? ;) 07.08.12, 18:24
        Bo kiedyś pisałaś, że nie masz.
        • lonely.stoner Re: A Ty już masz prawko? ;) 07.08.12, 21:17
          kiedys nie mialam teraz mam :) napisalam przeciez wyzej nawet- ze zdalam egzamin bez zadnego bledu :)
          • josef_to_ja Re: A Ty już masz prawko? ;) 08.08.12, 01:15
            Przepraszam, głowa mnie bolała oraz miałem ciężki dzień, nie doczytałem. Gratulację.

            P.S. Boję się Ciebie, jak każdej kobiety z prawem jazdy. ;)
    • varna771 Re: nauka jazdy-proszę o radę 07.08.12, 20:06

      Dasz radę ... na forum FK tylko jeden nie dał rady zrobić prawka :D
      Powodzenia
    • lonely.stoner Re: nauka jazdy-proszę o radę 07.08.12, 21:19
      a poza tym tak jeszcze sobie mysle ze wszyscy tak strasza tymi egzaminami na prawko, a w gruncie rzeczy to bardzo proste jest- nalezy tylko przestrzegac wszystkich pie...k z kodeksu drogowego, nie wymuszac pierwszenstwa, i dobrze jezdzic. Oczywiscie slyszalam te rozne straszne historie o jakis zawzietych egzaminatorach, itd. Ale z obserwacji widze ze egzaminatorzy to calkiem fajne ludki sa, gorzej natomiast z instruktorami.
    • thelma.333 Re: nauka jazdy-proszę o radę 08.08.12, 11:33
      jak nie mozesz zmienic instruktora to musisz mu sie postawic, nie ma innej rady;
      inaczej wyrzucisz cale pieniadze za ten kurs w bloto;
      dla dobrego instruktora nie ma czegos takiego jak zly uczen; dobry instruktor nauczy kazdego, jak cos Ci zle wychodzi to on powinien tlumaczyc albo pokazac jak nalezy to zrobic;
      nawet jak nie masz z 'natury' talentu do parkowania (ja tez nie mam a nauczylam sie parkowac), to da sie tego nauczyc, ale na pewno nie w stresie;
      jak Ci bedzie przycinal, to powiedz mu ostro (nie proszac, ale ostro, w koncu do diaska Ty mu placisz!!!!) ze sobie nie zyczysz takich uwag, i jesli Ci zle cos wychodzi to wlasnie od niego oczekujesz, ze albo wytlumaczy jak nalezy to zrobic, albo sam pokaze, z Toba obok, jak nalezy jechac;
      jak sama jestes niewystarczajaco asertywna zeby go ustawic do pionu wez kogos ze soba na zajecia, kto nie ma takich skrupulow; facet chyba zapomina kto mu placi;
      • znakrak Re: nauka jazdy-proszę o radę 08.08.12, 11:59
        Wiesz, nie wiem czy nie mam z "natury" talentu, bo robiłam kopertę dopiero trzeci raz na poprzednich zajęciach i darł się na mnie że nie umiem, i nie wiem czy każdy tak szybko to załapuje a ja taki typek oporny jestem. Fakt, tempo w którym ja sie uczę nie upowaznia go do bycia prostackim. Myślę, że gdyby nie stres, wychodziło by mi to lepiej. Dziś po prostu nie będę zwracać na niego uwagi jesli nie podziała na niego moja prośba o to zeby mnie nie stresował.
        • good_morning Re: nauka jazdy-proszę o radę 08.08.12, 19:19
          najlepiej go jeszcze przepros za to,ze mu tyle problemow stwarzasz
          kupilas usluge tak? a on sie z niej nie wywiazuje, wiec masz prawo podniesc glos kobieto!
    • agpagp Re: nauka jazdy-proszę o radę 08.08.12, 11:58
      też miałam takiego i co ? Jak nie rozumiesz pewnych rzeczy , nie wiesz jak wykonać manewr to DLACZEGO NIE ZAPYTASZ? Na kursy przychodzą ludzie w różnym stopniu zaawansowania. Ja ćwiczyłam na maluszku po lesie a kiedy poszłam na kurs dostałam opr że biegi wrzucam jak w starym małym fiacie :D ( jasnowidz!!)
      Jak nasz pan Tomek nie miał dnia to się darł , przeklinał , albo wywalał na środku skrzyżowania sam wsiadał za kółko i pokazywał co i jak ( blokując np rondo :D ). Ale to miał trochę odwagi to mu też potrafił odryknąć.
      Zdałam za pierwszym razem - i wierz mi że to co przeżyłam na egzaminie + kilkanaście stresujących sytuacji na drogach odkąd jeżdżę to było pikuś niż to z panem Tomaszkiem.
    • akle2 Re: nauka jazdy-proszę o radę 08.08.12, 19:07
      Instruktora zawsze można zmienić. Zwykle szkoły zatrudniają po kilku, chyba że to jakaś jednoosobowa działalność gospodarcza, to wtedy d.u.p.a.
      A dodatkowe lekcje z kimś zupełnie innym są wręcz wskazane. Nie rozumiem tego masochizmu, idź do kierownika ośrodka i powiedz, że Ci się z Twoim źle układa, a dostaniesz nowego.

      PS. Czy ja dobrze widzę? 18 godzin jazd na raz?????????? Maksymalnie dziennie można mieć trzy i to nie od razu. Czy Ty czasem nie zmyślasz?
      • znakrak Re: nauka jazdy-proszę o radę 08.08.12, 19:35
        akle2 napisała:

        > PS. Czy ja dobrze widzę? 18 godzin jazd na raz?????????? Maksymalnie dziennie m
        > ożna mieć trzy i to nie od razu. Czy Ty czasem nie zmyślasz?

        pisałam że wyjeździłam 18 h (chodzi o liczbę odbytych godzin za kierownicą a nie o to ile ostatnio jeździłam:). jedna lekcja trwa 2h!
        • marguy Re: nauka jazdy-proszę o radę 08.08.12, 22:37
          znakrak,
          instruktor nie chce ciebie nauczyc? No to podpowiem tobie jak bardzo dawno temu nauczyl mnie wzdluznego parkowania pewien stary i bardzo dobry instruktor.
          Parkowanie po prawej stronie:
          Przyjrzyj sie autu ktore masz prowadzic i podziel jego dlugosc mniej wiecej na trzy czesci.
          Przy parkowaniu ustaw twoje auto tak aby 2/3 dlugosci znajdowaly sie obok auta za ktorym masz zaparkowac, 1/3 dlugosci wystaje poza to auto. Twoje auto musisz tak ustawic aby przestrzen miedzy nim a drugim autem wynosila max. 40 cm.
          Nastepnie poloz rece na kierownicy w pozywji "za dziesiec trzecia" (lewa reka na "za dziesiec", prawa na "trzeciej". Trzymajac tak rece wrzuc wsteczny bieg i delikatnie ruszajac do tylu doloz prawa reke do lewej i sprowadz ja na wysokosc na ktorej znajdowala sie uprzednio. Caly czas wolno cofajac powtorz ten manewr.
          Po jego zakonczeniu auto powinno stac ukosem w stosunku do kraweznika. Prawa strona jego maski powinna stac juz za autem zaparkowanym. Teraz musisz zaczac postepowac odwrotnie.
          Lewa reka na "dziewiatej", prawa na "drugiej godzinie. Poloz lewa reke przy prawej i sciagnij ja do poprzedniej pozycji "na dziewiata". Zrob to dwa razy.

          Wierz mi, ze przy tym sposobie bedziesz w stanie bezbolesnie zaparkowac snopowiazalke na parkingu z rolsami.
          Jesli nie czujesz sie zbyt pewnie wyprobuj to na podworku pomiedzy slupkami.

          ps. prawo jazdy zrobilam bardzo dawno temu i przejechalam bardzo, bardzo duzo kilometrow w roznych warunkach i krajach.
          • kk345 Re: nauka jazdy-proszę o radę 08.08.12, 22:50
            > Nastepnie poloz rece na kierownicy w pozywji "za dziesiec trzecia" (lewa reka n
            > a "za dziesiec", prawa na "trzeciej". Trzymajac tak rece wrzuc wsteczny bieg

            Jeśli masz obie ręce na kierownicy, to czym wrzucasz bieg? :)))
            • marguy Re: nauka jazdy-proszę o radę 09.08.12, 00:56
              Sie czepiasz! ;)
              Przeciez to chyba jasne, ze najpierw musi wrzucic bieg choc dla nowicjuszki przytrzymanie sprzegla, jednoczesne ukladanie przednich lapek na kierownicy i ruszenie na wstecznym chlebem z maslem z pewnoscia nie jest.
              Ale masz racje, omowilam tylko poslugiwanie sie gornymi konczynami zupelnie zapominajac o dolnych, tak to jest dla mnie ewidentne, a wierz mi, ze bardzo staralam sie zeby calosc byla jasna jak slonce.
    • kapselodtymbarka Re: nauka jazdy-proszę o radę 10.08.12, 19:24
      Liczy się bardziej to, czy robisz postępy po zajęciach z nim, czy potrafi nauczyć, czy krytykuje tak, że coś z tego wynika i dowiadujesz się, co zrobiłaś źle, czy po prostu wyzłośliwia się i już.

      Ja z kolei miałam instruktora miłego, ale uczącego chyba dość średnio. Z kursu wyjechałam na ulice ze sporymi brakami, choć zdałam za drugim podejściem. Liczy się, czego on cię uczy, a nie czy jest miły.
    • duchess85 Re: nauka jazdy-proszę o radę 23.08.12, 16:49
      > ściślej o instruktora, z którym jeżdzę. Wczoraj miałam z nim 18 h jazd i jeste
      > m zdruzgotana.

      Jeśli miałaś te 18h pod rząd, to się nie dziwię, że jesteś zdruzgotana ;-) ;-D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka