24.09.12, 09:57
Cześć,

czy uważacie, że terapia u psychologa może pomóc - zakładając dobrego terapeutę i chęci ze strony pacjenta? Czy też to fanaberia i wywalenie pieniędzy w błoto?
Zastanawiam się nad podjęciem terapii, byłam juz na pierwszej konsultacji. Obecnie w moim zyciu jest wszystko w porządku ale rzeczy z przeszłości męczą mnie i wracają np. w postaci koszmarów sennych. Chciałabym spróbować terapii ale z drugiej strony to koszt 130 zł za spotkanie co jest dla mnie dużą sumą.No i z drugiej strony kazdy ma jakies problemy...Macie jakies doswiadczenia?
Obserwuj wątek
    • poezja1983 Re: psycholog 24.09.12, 10:07
      ja korzystam z terapii. z tym że chodzę na NFZ. a ty bys tak nie mogła? 130 zł to sporo. ja mam wizyte co tydzień na 45 min. do 1godz. efekty widać- warto było.
      • piagizela Re: psycholog 24.09.12, 10:30
        Niestety nie jestem ubezpieczona państwowo więc pozostaje mi prywatnie.
        • nie.strzelac.towarzysze Re: psycholog 24.09.12, 11:17
          > Niestety nie jestem ubezpieczona państwowo

          Bardzo rozsądnie.
        • kasi-a789 Re: psycholog 24.09.12, 11:18
          chodziłam, też płaciłam sporo, pomogło.
        • czerwony.melon Re: psycholog 29.09.12, 15:18
          Dlaczego? Może możesz się ubezpieczyć? Jest jeszcze ubezpieczenie dobrowolne w NFZ - jeśli uzyskujesz opodatkowane dochody, to po rocznym rozliczeniu zeznania PIT ubezpieczenie wychodzi zaledwie ok 40 zł mięsiecznie.
          • piagizela Re: psycholog 29.09.12, 20:50
            Naprawdę jest taka opcja? Bo ja pracuje na umowe o dzielo więc placę podatki. Chcialam placic ubezpieczenie dobrowolne ale z tego co sie orientowalam to wynosilo ono ok. 300 zł miesięcznie.
            • czerwony.melon Doborwolne ubezpieczenie w NFZ 29.09.12, 22:10
              Jeśli pracujesz na umowę o dzieło, to opcja specjalnie dla Ciebie:

              Owszem, dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne w NFZ kosztuje ok. 300 zł miesięcznie, ostatnio dokładnie 331,37 (9% tzw. podstawy naliczania składki, która wynosi tyle, co średnia pensja ogłaszana przez GUS)
              nfz.gov.pl/new/index.php?katnr=2&dzialnr=1&artnr=1443

              ALE: Większość z tego odliczasz w zeznaniu rocznym od podatku. Także z tych 331,37 aż 285 zł, tj. 7,75% podstawy naliczenia składki (za każdy miesiąc) odliczasz od podatku. Czyli po rozliczeniu rocznego PIT wychodzi jakbyś płaciła na NFZ miesięcznie tylko 45zł.

              Uwaga, jest jeden problem. Jeśli długo nie byłaś ubezpieczona w NFZ, to decydując się przystąpić do ubezpieczenia dobrowolnego musisz zapłacić "opłatę dodatkową". Jest o tym mowa w linku, który podałam powyżej.

              Opłaty tej możesz uniknąć, jeśli będziesz choć na trochę zatrudniona w taki sposób, by objęło Cię ubezpieczenie obowiązkowe. Np. możesz znaleźć jednorazową fuchę w postaci umowy-zlecenia.

              O szczegóły wypytaj w NFZ.
              • piagizela Re: Doborwolne ubezpieczenie w NFZ 30.09.12, 09:18
                Dziękuję Ci bardzo za informacje. Nie jestem ubezpieczona juz od prawie 2 lat ale w tym czasie ok. 9 miesięcy pracowałam tez na umowę zlecenie.
                Sprawdzę wszystko dokładnie w NFZ, jeszcze raz dziękuję:).
              • piagizela Re: Doborwolne ubezpieczenie w NFZ 30.09.12, 19:16
                Przepraszam że Cię męczę ale może wiesz, czy jeśli ktoś mnie zatrudni na jednorazową umowę zlecenie to nie bede musiala placic tych zaległych składek za 2 lata?
                • czerwony.melon Re: Doborwolne ubezpieczenie w NFZ 30.09.12, 19:48
                  piagizela napisała:

                  > czy jeśli ktoś mnie zatrudni na jednorazową umowę zlecenie
                  > to nie bede musiala placic tych zaległych składek za 2 lata?

                  Zaległych składek się nie płaci, ale w pewnym sensie taką funkcję pełni "opłata dodatkowa", o której pisałam.

                  Powinno być tak, że jeśli podpiszesz umowę-zlecenie, to w tym momencie (od początku tej umowy do jej końca) obejmie Cię obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne. Od razu po jego wygaśnięciu (maksymalnie do 3 miesięcy po zakończeniu umowy-zlecenia) podpisujesz z NFZ umowę o dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne i wtedy nie musisz wnosić "opłaty dodatkowej".

                  Tak to rozumiem, ale sama przez taki scenariusz nie przechodziłam, więc wypytaj w NFZ.
    • nie.strzelac.towarzysze Re: psycholog 24.09.12, 11:18
      > czy uważacie, że terapia u psychologa może pomóc

      Nie jestem przekonany.
    • mmagi Re: psycholog 24.09.12, 11:20
      myśle ze uporanie sie z przeszłoscia da Ci głębsze poznanie samej siebie i tego co Cie spotkało.
      • polikarpia Re: psycholog 24.09.12, 11:44
        Wiem, że z funduszy europejskich powstały miejsca, gdzie można skorzystać z bezpłatnej pomocy psychologicznej. Mają problem z dotarciem do beneficjentów. Może rozejrzyj się w swojej okolicy, skorzystaj na próbę? Poszukują chętnych, często pracują tam doświadczeni psychologowie, zrzeszeni w Polskim Towarzystwie Psychologicznym.
        • piagizela Re: psycholog 24.09.12, 11:47
          O, dzięki Polikarpia- poszukam. Jestem z Warszawy, może będzie taka bezpłatna pomoc, byłoby super.
          • polikarpia Re: psycholog 24.09.12, 12:33
            Nie chce mi się otworzyć strona, ale wiem, że WSZP z Ursynowa organizuje Warsztaty /dla każdego/ i tam chyba można zasięgnąć info na interesujący Cię temat. Powodzenia:)
    • irenka.pucikova Warto 25.09.12, 00:02
      A kasę wydaną na psychologa potraktuj jak inwestycję w siebie.
      • czerwony.melon Re: Warto 29.09.12, 15:20
        Nieraz jest to nieudana inwestycja, jak w Amber Gold.

        I zwykle jest to duża kwota, bo terapie są najczęściej długotrwałe, często wieloletnie.
        • replika78 Re: Warto 29.09.12, 20:18
          Znam pewną terapeutkę z Krakowa. Pracuje w systemie gestalt. Niektóre osoby korzystają z jej terapii ponad rok, inne kilka miesięcy, inne parę tygodni. To zależy od problemu. Czasem pacjent-klient nie może pójść dalej, bo to dla niego za trudne. Terapia jest przerywana, czasem klient wraca, czasem nie. Próg bólu wewnętrznego jest różny u różnych osób. Jeśli pacjent oczekuje, ze terapeuta go uleczy, to może się zawieść. To on sam musi się uleczyć.
    • minasz Re: psycholog 25.09.12, 00:07
      napewno warto spróbowac
    • gyubal_wahazar Re: psycholog 25.09.12, 00:39
      Jeśli wierzysz, że ci to pomoże, to jest jakaś szansa, o ile nie masz kogoś bliskiego, komu mogłabyś się pozwierzać
      • piagizela Re: psycholog 25.09.12, 12:08
        Byłam u kilku psychologów i nie czułam, że coś mi to pomoże. W tamtym roku przed wakacjami poszłam do pani psycholog, którą polecił mi znajomy. Byłam wtedy w rozsypce, w strasznym stanie. Po tej jednej rozmowie było mi nieco lepiej i poczułam, że to jest ta osoba, która może mi pomóc. Niestety kazała mi się zgłosić na terapię za 2 miesiące-po swoim urlopie, ale dała mi wskazówki jak przetrwać do tego czasu. Potem moja sytuacja się polepszyla i z powodow finansowych nie zaczęłam tej terapii.
        Teraz jednak ciągle wraca coś z przeszłości i nie pozwala mi na zrobienie wielu rzeczy więc może to faktycznie inwestycja w przyszłość. No ale koszty są spore.
    • gita1973 Re: psycholog 25.09.12, 12:45
      Moze pomoc a dobry psycholog to skarb.Z drugiej strony przeszlosci juz nie zmienisz i w duzej mierze to od ciebie samej zalezy twoja przyszlosc.Staraj sie jak najmniej wracac do tego co bylo,jak najwiecej mysl pozytywnie.Spisz na kartce wszystkie zle mysli i spal.Wierz mi ja tez przeszlam w przeszlosci pieklo,dlugo nie mowilam ani z nikim o tym nie rozmawialam.Znalazlam wsparcie u partnera i przyjaciol.Psycholog cie wyslucha,da kilka rad ale to ty musisz sie wziasc w garsc bo przeszlosc zawsze bedzie z toba.Powodzenia.
      • piagizela Re: psycholog 25.09.12, 12:50
        Dzięki. Własnie paradoksalnie w moim życiu wszystko jest teraz dobrze, bezpiecznie, mam kochającego męza, pracę, niczego mi nie brakuje. Nie rozmyślam o przeszłości. Ale np. praktycznie co 3, 4 dni mam koszmary senne, w których sni mi się przeszłość, krzyczę, budzę się zlana potem.
        Znalazłam w necie bezplatną pomoc psychologiczną - tzn. pierwsza konsultacja jest bezpłatna a terapia niskopłatna. Umowilam sie juz na pierwsze spotkanie. Moze bedzie ok. i jak z kims pogadam to mi sie polepszy:)
        • poezja1983 Re: psycholog 25.09.12, 15:13
          trzymam za ciebie kciuki.
          ja bez terapeutki nie ruszyła bym nawet o krok do przodu i nie zostawiłam bym całej tej przeszłości za sobą. albo inaczej zostawiłabym ją ale pewne wzorce zostałyby we mnie juz do końca życia. a tak daje sobie szansę na lepsze życie, a przede wszystkim na szczęśliwsze
        • bene_gesserit Re: psycholog 30.09.12, 11:48
          Całkiem mozliwe, ze koszmar wrócił wlasnie dlatego, ze wszystko w twoim zyciu się uspokoiło.
          Tzn twoja podswiadomosc uznała, ze masz skąd czerpać siły na uporanie się z przeszłością. Czasem coś, czego doswiadczamy jest dla nas za duże - ilość potwornie silnych emocji jest tak przytłaczająca, ze jest to niejako 'odkladane' na przyszłość.

          Imo to idealny czas, zebys zaczela terapię. Powtarzające się bardzo podobne lub wręcz takie same sny to znak, ze sama chcesz sobie cos zakomunikowac, cos waznego.

          Poszukaj tanszych usług - z tego, co wiem, mozna znaleźć tanszego terapeutę. Są osoby, ktore dopiero się kształcą w tym zawodzie i oni - niejako na praktykach - mają niższe stawki, i to znacznie. Co nie znaczy, ze są gorsi.

          Upewnij się tylko co do dwóch spraw - czy twoj terapeuta jest superwizorowany i przez kogo oraz czy rzeczywiscie ma wykształcenie terapeutyczne. Imo jeszcze warto podczas pierwszej,k rozpoznawczej wizyty dopytać się o kwestie swiatopoglądowe twojego ewentualnego terapeuty, bo jesli są np bardzo skrajnie rózne od twoich, moze mieć to wpływ na terapię.
    • astrofan Re: psycholog 25.09.12, 20:58
      jeżeli ma to podłoże neurologiczne to może raczej psychiatra, przynajmniej to solidniejszy fach, ale może się mylę
    • gaviota44 Re: psycholog 25.09.12, 21:07
      Dla mnie to pic na wode,ale ja prosta dzioucha jestem.
      Pare dni temu rozmawialam z baaardzo skomplikowana wewnetrznie kolezanka,ktora sobie baaardzo takie posiedzenia chwalila.
      Pomoglo na pewno,bo przed psychologiem byla nie do zniesienia.Ja po spotkaniu z nia przez tydzien dochodzilam do siebie (cokolwiek to znaczy :))
      Acha,ona z NFZtu chodzila na te randki.
    • arabeska_a Re: psycholog 29.09.12, 16:26
      Tak, spotkania z psychologiem (dobrym) z pewnoscia ci pomoga. Powracajace koszmary moga cie dreczyc cale zycie, terapia powinna to zmienic, masz 95% szans na sukces i uwolnienie sie od nich.
    • varna771 Re: psycholog 29.09.12, 20:46
      nie uznaje psychologów ...
    • brown_aurelia Re: psycholog 29.09.12, 21:01
      psycholog pomaga, ale nie dałabym tyle kasy za wizytę.
      poszukaj może jakiś stowarzyszeń prokobiecych, które oferują darmową pomoc psychologa.
      • piagizela Re: psycholog 29.09.12, 21:14
        Tak, znalazłam tańszą opcję- pierwsza konsultacja za darmo a potem terapia niskopłatna:).We wtorek ide na wizyte.
    • anna_sla Re: psycholog 29.09.12, 23:03
      ano mamy...polecam, u dobrego specjalisty to naprawdę działa. Byłam swego czasu u dwóch psycholożek i jednej pani pedagog oraz u pana psychologa. Z całej czwórki godnymi polecenia byli głównie pani pedagog i pan psycholog, który naprawdę poprawił jakość mojego życia. Jedna z pań to była totalna porażka.
    • lena.nocna Re: psycholog 29.09.12, 23:25
      Może pomóc. Podobnie jak wygadanie się mamie czy przyjaciółce. Zależy na jakiego psychologa trafisz.
    • ozalla Re: psycholog 01.10.12, 12:10
      Warto, ale wszystko zależy od problemu i od konkretnego terapeuty. No i bardzo ważne jest nastawienie - z doświadczenia powiem, że przy braku zaufania do terapeuty i poddaniu się terapii, szkoda w ogóle zaczynać.
      • piagizela Re: psycholog 01.10.12, 13:12
        Bylam dziś na pierwszym bezpłatnym spotkaniu z panią psycholog ale niestety nie wywarla na mnie pozytywnego wrażenia. Przez telefon powiedziano mi, że pierwsza konsultacja jest bezplatna a pozostale spotkania w terapii niskoplatne a dzis psycholog powiedziala, ze 'wszystko nie tak powiedzieli' i czy uwazam, że powinnam miec terapie niskoplatną. Zaskoczona odpowiedzialam, ze tak mi powiedziano, a ona na to, ile zarabiam za godzinę i czy czasem zarabiam mniej a czasem więcej. Jakos dziwnie sie poczulam. Ona oczywiscie tlumaczyla, ze terapia niskoplatna jest dla niektorych osob a czesc placi tez normalnie.
        Nie wiem, jakies mam mieszakne uczucia po tym spotkaniu. Jak bylam na konsultacji u innej pani to od razu jakas otucha we mnie wstąpila a teraz czuje frustracje.
        • poezja1983 Re: psycholog 01.10.12, 13:56
          przede wszystkim musisz wybrać terapeutę który będzie ci odpowiadał, w gabiniecie którego będziesz się czuzła swobodnie. ale przygotuj się na ciężkie chwile na terapii- rzeby przepracować przeszłość trzeba czasem przecierpieć
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka