Dodaj do ulubionych

Podrzędne czytadła dla pań

28.09.12, 12:30
W środkach komunikacji miejskiej – takich jak np. autobusy i tramwaje (być może w trolejbusach również, trudno powiedzieć) – znaczna część pasażerów czyta książki. Zauważyliście? Wydaje mi się, że w poprzednich latach spotykało się amatorów słowa pisanego znacznie mniej, być może jest to efekt społecznych akcji propagowania czytelnictwa typu Nie czytasz? Nie idę z Tobą do łóżka.

Wyróżniłem swoim zwyczajem wśród tych autobusowych czytelników pewne typy. Wiadomo: licealistki, to reguła, czytują niezmiennie Stephena Kinga, studenci – na ogół literaturę S-F i fantasy; studentki, zwłaszcza kulturoznawstwa, jakieś tam swoje przeintelektualizowane tytuły, kto by to wnikał; no i zjadacze chlebka powszedniego: kryminały, książki sensacyjne, przygodowe względnie przygodowo-awanturnicze, thrillery (w tym prawnicze),…

Raz nawet widziałem faceta w garniturze (prawdopodobnie urzędnika albo korporacjusza), który czytał cegłę o towarzyszu Stalinie i jego poczynaniach (!). Cóż, jeśli się uczyć, to od najlepszych. :)

Najbardziej zastanawiające są jednak gospodynie domowe i emerytki czytające podłe romansidła, zwane powszechnie harlequinami. Tytuły dziełka te noszą takie, że od razu wiadomo: „Prywatne doznania”, „Lena ze Słonecznego Wzgórza: Szczere wyznanie”, „Pani Bovary”, „Splątane serca”. I tym podobne.

Zastanawiam się, czy za tym niewyrobionym gustem nie kryje się coś głębszego. Panie te na ogół nie wyglądają na takie, które mogłyby wiele uniesień i przygód jeszcze przeżyć: czy jest to może jakiś rodzaj tęsknoty? Nie czytałem nigdy takiego harlequina, ale przypuszczam, że męscy bohaterowie są tam skrojeni jak należy: wysoki, przystojny, ciemnowłosy i niebieskooki przystojny lekarz/prawnik z uroczym uśmiechem, no i precyzyjnie nastrojony na odczytywanie kobiecych pragnień. Ponadto sceneria: hotel, plaża, drink nad krawędzią basenu, restauracja, ewentualnie jakieś stereotypowe miasto typu Paryż czy Wenecja. A także rekwizyty: czerwone wino, naszyjnik z pereł, łóżko z baldachimem…

Co do łóżka z baldachimem: otóż bohaterowie trafiają tam ponoć dopiero pod koniec książki, czyli w okolicach strony trzechsetnej, po długiej subtelnej grze psychologicznej, niekiedy muszą również przemóc spiętrzone trudności.

Nie wiem, czy podczas tej ostatniej sceny czytelniczki odczuwają podniecenie seksualne, ale przypuszczam, że tak.
Obserwuj wątek
    • sundry Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 12:33
      To nie jest forum na takie pytania, tu żadna nie czyta podrzędnych romansideł, tylko literaturę z wysokiej półki:)
      • martishia7 Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 12:51
        W sezonie sesji przerzucam tonę romansideł, nic mnie tak nie odpręża i wyłącza :p
        • sundry Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 13:07
          A ja trzymam się z dala od słowa pisanego i idę na basen, a potem na drinka;)
    • koham.mihnika.copyright Paniom Bowary to chyba tylko w pospiesznych 28.09.12, 12:41
      albo metrze po 20:00?
      az sie wierzyc nie chce, pani Bovary.
    • wersja_robocza Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 12:42
      Pierwsze skojarzenie: pogarda.
      • headvig Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 15:06
        znaczy się gardzisz ty, czy krytyk?
    • jeriomina Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 12:44
      Ja nie czytam w środkach komunikacji, bo mi od tego niedobrze. Najczęściej słucham muzyki. Takiej, dzięki której staruszki uciekają i przesiadają się gdzie indziej :D może kojarzą popisy Petrucciego i Portnoy'a z nadchodzącą zagładą, nie wiem :D
    • piataziuta Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 12:45
      No dobra, ale gdzie jest pointa?
      Może byś podał w takim razie przykłady "nadrzędnych czytadeł", wartych uwagi w środkach komunikacji miejskiej, hm?
      Co powinnam czytać ja - osoba 26letnia, płci żeńskiej, nie lubiąca Stephena Kinga, książek o przeintelektualizowanych tytułach, nie tęskniąca za uniesieniami i przeżyciami w łóżku pod baldachimem?
    • wez_sie widzialem pare osob (w tym kobiety) 28.09.12, 12:49
      ktore czytaly sobie fiszki jezykowe.
      a kobiety to najczesciej czytaja babska prase, a nie ksiazki.
      fantastyke to czytaja studenci ale chyba mechatroniki na polibudzie.

      a siksa podobno jak jedzie tramwajem na targowek, to bierze do czytania encyklopedie PWN.
      • six_a Re: widzialem pare osob (w tym kobiety) 28.09.12, 12:50
        tak, bo ja tam trzymam broń.
        palnom.
        • coff.eina Re: widzialem pare osob (w tym kobiety) 28.09.12, 13:07
          six_a napisała:

          > tak, bo ja tam trzymam broń.
          > palnom.
          >
          to od jutra z Tobą jeżdżę...gdziekolwiek :)
          • kbjsht a ja bym poprosiła 28.09.12, 13:24
            coff.eina napisał(a):

            > six_a napisała:
            >
            > > tak, bo ja tam trzymam broń.
            > > palnom.
            > >
            > to od jutra z Tobą jeżdżę...gdziekolwiek :)

            tylko do byłego
            • kbjsht i tylko raz 28.09.12, 13:24
              wystarczy :)
      • piataziuta Re: widzialem pare osob (w tym kobiety) 28.09.12, 12:59
        misiuniu fantastyka to nie jest fantasy
        zapamiętaj to sobie dobrze!
        użyłam tego zamiennie na ustnej maturze z polskiego i przez to miałam 4 zamiast 5
        • wez_sie Re: widzialem pare osob (w tym kobiety) 28.09.12, 13:27
          > misiuniu fantastyka to nie jest fantasy

          pysiuniu, do matury jeszcze daleko
      • anna_sla Re: widzialem pare osob (w tym kobiety) 28.09.12, 19:03
        > fantastyke to czytaja studenci ale chyba mechatroniki na polibudzie.

        ja bym tak nie generalizowała... ja po dziś dzień idąc do lekarza (jak nie mam zamiaru wcisnąć się na szybkensa) to sobie Fenixa trzaskam. Fajny, mały, do mojej tyci torebki wchodzi i wciąż mam zaległych kilka roczników do obczytania.
    • zielony-chic Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 13:15
      ciekawe to co Pan pisze. :) Najciekawsze studium mezczyzn z Harlekinow. :) Ktora z pan nie czytala w zyciu Harlekina? ja czytalam. Kiedys. Dawno dawno temu :). Wysoki, przystojny, szarmancki, dobrze ulozony, grzeczny, gentelman. Rany Julek przeciez to marzenie kazdej kobiety. :) Pomarzyc nic nie zaszkodzi. Chociazby w drodze do pracy i w drodze do domu z torba zakupow przy nodze. :)
      POzdrtawiam wszystkich szarmanckich panow :)
    • leniwy_pierog Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 13:15
      Śmiało możesz już zostać bohaterem telewizji śniadaniowej, bo opanowałeś już schemat - nie czytałem no to się wypowiem.
      1. Książki czytane w metrze ni świadczą o całokształcie czytelniczych gustów. Ja zawsze do czytania po drodze wybieram rzeczy lekkie, łatwe i przyjemne. Nad poważniejszymi wolę skupiać się w lepszych warunkach.
      2. Romanse były swego czasu uważane za za odpowiednik pornografii przeznaczony dla kobiet. Ale to było w czasach, gdy jeszcze uważano, ze mężczyzna potrzebuje seksu, a kobieta gardzi takimi obrzydliwościami i potrzebuje emocji.
      3. Z Twojej wypowiedzi bije pogarda dla kobiet począwszy od studentek aż do emerytek.
      • nie.strzelac.towarzysze Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 13:39
        > 3. Z Twojej wypowiedzi bije pogarda dla kobiet począwszy od studentek aż do emerytek.

        Czyżbym zanadto odpuścił licealistkom?

        A pogarda wobec kobiet u cierpiącego na seksizm i mizoginię to rzecz normalna.
        • leniwy_pierog Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 18:47
          Wywody seksisty i mizogina na temat kobiet przedstawiają taką samą wartość jak rozprawy towarzysza Dżugaszwiliego o kapitalistach.
    • princessjobaggy Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 13:18
      harlekin, harlequin [wym. harlekin] «powieść o tematyce miłosnej, pozbawiona wartości artystycznych»

      Nie zaliczylabym "Pani Bovary" do harlekinow. Czytales?
      • nie.strzelac.towarzysze Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 13:26
        > Nie zaliczylabym "Pani Bovary" do harlekinow.

        Wiem, wiem. Chciałem sprawdzić, czy ktokolwiek czyta moje posty na tyle wnikliwie, żeby tę drobną prowokację wychwycić. :)

        > Czytales?

        Nie.
    • kbjsht Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 13:22
      łoł. nie zauważając napisałam wątek o gazetach. faux pas.
    • headvig Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 15:19
      > Zastanawiam się, czy za tym niewyrobionym gustem nie kryje się coś głębszego.

      nie nazywałabym tego niewyrobionym gustem. każdy czyta to, na co ma ochotę i co go odpręża, ewentualnie... rozwija. najważniejsze, że czytają w ogóle.

      patrzysz na ludzi z góry, uznając za właściwe tylko to, co ty sam robisz, bądź myślisz. nie masz większych problemów niż baby w tramwajach czytające romanse?

      :P

      romanse są całkiem fajne :P
      • nie.strzelac.towarzysze Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 15:28
        > najważniejsze, że czytają w ogóle.

        Czemu to takie ważne?

        > patrzysz na ludzi z góry, uznając za właściwe tylko to, co ty sam robisz, bądź myślisz
        > nie masz większych problemów niż baby w tramwajach czytające romanse?

        W tramwaju na ogół żadnych większych nie mam niż tego typu. Co można robić w tramwaju, jeśli nie obserwować ludzi?

        Ponadto wolno mi chyba mieć stosunek krytyczny do zastanej rzeczywistości.
        • headvig Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 15:48
          nie.strzelac.towarzysze napisał:


          > Czemu to takie ważne?

          jako krytyk systemu edukacji powinieneś wiedzieć, jak się ma spawa z czytaniem (ze zrozumieniem). za niedługo ta umiejętność zaniknie zupełnie, ludzie będą czytać na zasadzie rozszyfrowywania znaków, instrukcji, a i tak patrząc na współczesne dzieci, nawet i tego nie będą rozumieć; już i tak większość instrukcji jest w obrazkach, zamiast w języku pisanym. po co czytać, jak można obejrzeć czy posłuchać albo sobie druknąc z wikipedii wszystko jak leci, nawet bez przefiltrowania. więc niech czytają, choćby te harlekiny.
          tutaj mam czarną wizję jak w Fahrenheicie, tylko obawiam się, że doprowadzi do tego nie jakaś policja czy państwo, ale ludzie sami.


          > W tramwaju na ogół żadnych większych nie mam niż tego typu. Co można robić w tr
          > amwaju, jeśli nie obserwować ludzi?
          >
          > Ponadto wolno mi chyba mieć stosunek krytyczny do zastanej rzeczywistości.

          oczywiście. ja też taki mam, tylko mój nie jedzie do końca po twoim torze, ale dość blisko :)
          • nie.strzelac.towarzysze Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 16:02
            > jako krytyk systemu edukacji powinieneś wiedzieć, jak się ma spawa z czytaniem
            > (ze zrozumieniem). za niedługo ta umiejętność zaniknie zupełnie

            Na szczęście mamy akcje społeczne zwiększające czytelnictwo. Ha! ha! :D A poważnie mówiąc, to umiejętność czytania chyba nie zaniknie, choćby dzięki internetowi.

            > tutaj mam czarną wizję jak w Fahrenheicie, tylko obawiam się, że doprowadzi do
            > tego nie jakaś policja czy państwo, ale ludzie sami.

            Bardzo kiepska powieść. Facet chciał być chyba drugim Orwellem. Nie wyszło.

            > oczywiście. ja też taki mam, tylko mój nie jedzie do końca po twoim torze, ale
            > dość blisko :)

            Wobec tego może mnie jednak trochę rozumiesz. :)
            • headvig Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 16:08
              nie.strzelac.towarzysze napisał:

              > Wobec tego może mnie jednak trochę rozumiesz. :)

              trochę ;)
      • koham.mihnika.copyright Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 15:42
        czytajace romanse baby , nie ustepuja koledze miejsca w srodku transportu publicznego, pozbawiajac go mozliwosci obserwacji krytycznej rzeczywistosci zastanej za oknem.
        Mielibysmy watki o afiszach z dupa i papierosem.
      • kalllka Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 15:44
        nie ma. to jego sposob na zycie. taki z niego ustawiona statystyczna- mezczyzna.
        lubi sobie popisac sie przy okazji ponizajac innym utrwalac pozycje motorniczego.


        nie wiem czy wiesz hedvig, ze w podobnie namolny sposob mozna wykorzystac telefon komorkowy, wysylajac esemesy,,, z tramwaju blokowac linie.
        :|
        • headvig Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 15:53
          kalllka napisała:

          > nie ma. to jego sposob na zycie. taki z niego ustawiona statystyczna- mezczyzna
          > .
          > lubi sobie popisac sie przy okazji ponizajac innym utrwalac pozycje motorniczeg
          > o.

          tak, choć to prowadzenie lokomotywy bez wagonów.

          > nie wiem czy wiesz hedvig, ze w podobnie namolny sposob mozna wykorzystac tel
          > efon komorkowy, wysylajac esemesy,,, z tramwaju blokowac linie.
          > :|

          z ajfona można zablokować obecnie wszystko, nie tylko linie :/
          • kalllka Re: Porzadne czytadła dla pań 28.09.12, 16:28

            z ajfona mozna tez za dlugi nos smarkfonowi przyciac
            i to by bylo na tyle w kwestii nauki porzadnosci

            pozdro jadwiniu
            :)
    • olylejdi_1 Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 15:53
      Pani Bovary to akurat 19-wieczna powiesc realistyczno -psychologiczna.
      • nie.strzelac.towarzysze Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 16:07
        > Pani Bovary to akurat 19-wieczna powiesc realistyczno -psychologiczna.

        Tak jest. :) Ale użytkowniczka Princessjobaggy była pierwszą, która to zauważyła (a w każdym razie pierwsza o tym napisała): rzeczywiście, coś w tej mojej wyliczance się ewidentnie nie zgadzało. :>

        W każdym razie Tobie również gratuluję czujności.
        • carramell Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 19:14
          ale skąd ty wiesz, że w twojej własnej wyliczance coś się nie zgadzało, skoro nie przeczytałeś ani żadnego romansidła ani "Pani Bovary"? stworzyłeś wątek, w którym popisujesz się swoją rzekomą erudycją, przyznając się jednocześnie, że piszesz i nie wiesz, o czym piszesz...
          • rannie.kirsted Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 21:39
            no co ty chcesz, klasyczny troll:) widocznie jozka bylo juz za malo. tyle ze jozek jednak mniej skompleksialy niz ten egzemplarz, bo sie nie wywyzsza:)
        • rannie.kirsted Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 21:37
          jezeli szukasz babskiego forum na ktorym bedziesz testowal babki na znajomosc pani bovary to lepiej sie przenies na onet albo wp. podejrzewam ze tutaj czesc osob czyta, jak to okresliles "przeintelektualizowane tytuly" hehehe. nawiasem mowiac pewnie dla ciebie przeintelektualizowane tytuly sa tym, czym XIX wieczna klasyka jest dla fanki harlequinow?
    • stephanie.plum Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 16:10
      co ty tam wiesz.
      harlekiny są super.

      :~)
      • headvig Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 16:11
        też siem z tym zgadzam ;)
        • stephanie.plum Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 21:08
          na harlekiny złego słowa nie powiem.
          był taki etap w moim życiu, kiedy ich czytanie było dla mnie chyba rodzajem terapii - łaknęłam prostych historii, rozkosznie naiwnych w swoim optymizmie.

          potrzebowałam móc myśleć, że "wszystko będzie dobrze".

          a że wyższe sfery, drinki i baldachimy to nie moja para kaloszy, wybierałam romansidła, których główną bohaterką była np. farmerka w buciorach uwalanych gnojem, która zakochała się w wioskowym weterynarzu, gdy ten pomagał jej przy cieleniu się ulubionej krowisi.

          takie też są.

          potem był taki etap, kiedy dzięki harlekinom miałam co do gara włożyć. i to też było bardzo fajne.
          • headvig Re: Podrzędne czytadła dla pań 29.09.12, 08:12
            > a że wyższe sfery, drinki i baldachimy to nie moja para kaloszy, wybierałam rom
            > ansidła, których główną bohaterką była np. farmerka w buciorach uwalanych gnoje
            > m, która zakochała się w wioskowym weterynarzu, gdy ten pomagał jej przy cielen
            > iu się ulubionej krowisi.

            no - ja dzioucha ze wsi i też lubię wiejskie klimaty, szczególnie amerykańskie :)
            ja sobie robię terapie - między jedną a drugą wysoką literaturą 10 harlekinów na odmóżdżenie :)

            > potem był taki etap, kiedy dzięki harlekinom miałam co do gara włożyć. i to też
            > było bardzo fajne.

            pisałaś romanse? ja w sumie z moją bujną wyobraźnią też bym mogła zacząć ;) :P
          • maggpie Re: Podrzędne czytadła dla pań 29.09.12, 13:43
            Też czytałam tego harlekina. :-D
            Fajny był;)

            > a że wyższe sfery, drinki i baldachimy to nie moja para kaloszy, wybierałam rom
            > ansidła, których główną bohaterką była np. farmerka w buciorach uwalanych gnoje
            > m, która zakochała się w wioskowym weterynarzu, gdy ten pomagał jej przy cielen
            > iu się ulubionej krowisi.
    • kol.3 Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 16:18
      Rozumie się samo przez się, że nie schodzisz poniżej Marqueza i Llosy?
      I bidaku musisz jeździć jednym tramwajem z motłochem czytującym romansidla.
      Podejrzanie dobrze wiesz co jest w harlequinach.
      • nie.strzelac.towarzysze Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 16:56
        > Rozumie się samo przez się, że nie schodzisz poniżej Marqueza i Llosy?

        Nie znam tych pisarzów, ale wygląda na to, że są oni przedstawicielami literatury iberoamerykańskiej. Polega taka literatura na czymś takim: opiszmy wymuskanym stylem jak najdokładniej pojedyncze przeżycia pojedynczego człowieka, a całość okraśmy mdlącymi obserwacjami natury filozoficznej.

        Słowem – literatura dobra dla studentek o pensjonarskiej mentalności, na pewno nie dla mnie.

        > Podejrzanie dobrze wiesz co jest w harlequinach

        O co konkretnie jestem podejrzany? Zapewne o to, że w rzeczywistości po całych wieczorach czytuję te harlequiny z wypiekami na twarzy, a potem wstydząc się tego, uprawiam w tramwajach projekcję na te biedne emerytki tudzież gospodynie domowe.

        Tak przynajmniej stwierdziłby zapewne ten kokainista Froïde (chyba tak się to pisze). Już chyba bym wolał czytać mądrości Kolumbijczyka Marqueza niż żydowskiego doktora Froïde'a.
        • kol.3 Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 17:45
          Oczywiście nie czytasz ale wiesz lepiej. Nie wiem kto to jest Froide tak pisany.Chodzi zapewne o Freuda? Nie popisuj się bo nie masz czym, chłopino.
          • nie.strzelac.towarzysze Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 17:52
            > Oczywiście nie czytasz ale wiesz lepiej. Nie wiem kto to jest Froide tak pisany.
            > Chodzi zapewne o Freuda?

            No, o tego Niemca czy Austriaka od psychoanalizy. Nie wiem dokładnie, jak się pisze jego nazwisko.

            > Nie popisuj się bo nie masz czym, chłopino.

            Co masz na myśli, mówiąc, że się popisuję?
        • deletka Re: Podrzędne czytadła dla pań 29.09.12, 00:06
          nie.strzelac.towarzysze napisał:
          > Nie znam tych pisarzów, ale wygląda na to, że są oni przedstawicielami literatu
          > ry iberoamerykańskiej. Polega taka literatura na czymś takim: opiszmy wymuskany
          > m stylem jak najdokładniej pojedyncze przeżycia pojedynczego człowieka, a całoś
          > ć okraśmy mdlącymi obserwacjami natury filozoficznej.

          Masz rację, nie znasz tych pisarzy, a o literaturze iberoamerykańskiej wiesz tyle, ile kura o gwiazdach.
        • hildegarda-z-plocka Re: Podrzędne czytadła dla pań 01.10.12, 13:42
          wiesz, że gdzieś dzwoni, ale gdzie to już nie bardzo. Marqueza ani Llosy nie czytałeś- ale wypowiedzieć się- czemu nie. gdybyś czytał to byś wiedział przede wszystkim, że to jest zupełnie inna literatura. to, co ty napisałeś od biedy jeszcze mogłoby sie tyczyć Marqueza (tzn taka opinie o nim mógłby mieć ktoś, komu się jego książki nie podobają), ale Llosa to coś zupełnie innego. w dodatku w jego twórczości są różne etapy i nawet za bardzo nie można mówić o jego stylu jako takim. pani bovary juz w ogóle nie skomentuje, bo to całkiem śmieszne jest:) poza tym "literatura fantastyczna" to też jest dość pojemne okreslenie i w jej obrębie znajdyują sie arcydzieła, calkiem przyzwoite ksiązki oraz chłam, który znajduje się na poziomie tanich romansów własnie.
    • 10iwonka10 Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 16:53
      Nie wiem czy harlequing sa tak zwiazane z wiekiem osoby raczej z pragnieniami,osobowoscia.

      Ja pracuje z taka kobieta ktorej maz jest starszy, niepelnosprawny i ogolnie niesympatyczny. I ona ciagle czyta rozne takie romansidla w rozowych okladkach. Przypuszczam ze czuje sie troche samotna..
      Natomiast np w Anglii starsze panie czytaja tutaj duzo kryminalow.Cos jak z Agaty Christie czy Midsomer Murder ( nie wiem czy to pokazuja w Polsce w tv) ... Piekna , zielona wiejska kraina zlo czai sie wszedzie :-)
    • rekreativa Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 16:56
      Te Sci-Fi i fantasy, co to je czytają studenci, tudzież kryminały i thrillery w większości swojej stoją na tym samym poziomie literackim co "podrzędne czytadła dla pań".
    • maggpie Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 17:20
      Widać po cudzysłowach, że ten tekst specjalnie wysmażyłeś poza forumowym okienkiem. :-P


      Czy za niewyrobionym gustem kryje się coś głębszego? Oczywiście;)
      Ale tylko kobieta kobiete zrozumie w tej materii. Romansidła mają swój urok. Nie wszystkie też harlequiny -troche ich swego czasu przeczytałam -są na jedno kopyto. Bywają też takie, w których men jest weterynarzem, a pani ma mały biust i ten motyw wałkowany jest co chwilę w książce;)
      Tak, że widzisz. Poza tym "Pani Bovary" to nie romansidło. Gustaw F. uwiecznił w niej pewne indywidum ze swego otoczenia, a podobno chciał także oddać wrażenie.. pleśni zdaje się.
      • nie.strzelac.towarzysze Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 17:29
        > Widać po cudzysłowach, że ten tekst specjalnie wysmażyłeś poza forumowym okienkiem.

        W okienku. Zresztą we wszystkich postach używam prawidłowej typografii: cudzysłowów („ ”), półpauzy i pauzy (– —), wielokropka (…) itd. Skrzywienie zawodowe. ;)
    • kadfael Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 17:24
      E tam z Panią Bovary to Ci nie wyszło. Trzeba było napisać np. Miłość w czasach zarazy - to taki bardziej harlekinowy tytuł ;)
    • wiarusik Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 17:49
      wygląda na to, że licealistki mają lepsze gusta niż studenci.
      king ładnie pisze, ale często zawodzi.
      • nie.strzelac.towarzysze Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 17:54
        > wygląda na to, że licealistki mają lepsze gusta niż studenci.

        Bez dwóch zdań!
    • akle2 Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 18:35
      Akurat "Pani Bovary" zaliczana jest do arcydzieł, więc się trochę zagalopowałeś w swojej krytyce, krytyku.
      Ja w autobusie nie czytam li tylko z tego powodu, że do pracy mam cztery przystanki, które mogłabym spokojnie przejść piechotą, tylko ze względów infrastrukturalnych (plątanina torów kolejowych) nie mogę. Za to w pociągu zanurkowałam w bardzo pociągającą lekturę o towarzyszu Mao. Książka, jak na rewolucję kulturalną przystało, obłożona była w gazetę, jakiś tytuł robotniczochłopski, tak więc żaden wątpliwy obserwator nie wiedziałby, o czym rzecz. Harlequiny się nie umywają.
    • skrytapiromanka Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 18:42
      ja niezmiennie czytuję Kinga, a licealistką od paru ładnych lat nie jestem. albo się cofam, albo coś z Twoją refleksją nie tak;p
      • akle2 Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 18:55
        Się ciesz, młodo wyglądasz ;P
        • skrytapiromanka Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 19:33
          a to akurat prawda:D zwracam honor, mógł się waść pomylić.
      • nie.strzelac.towarzysze Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 21:49
        > ja niezmiennie czytuję Kinga, a licealistką od paru ładnych lat nie jestem. albo
        > się cofam, albo coś z Twoją refleksją nie tak;p

        Ewentualnie z Twoją logiką: pisałem, że licealistki czytają wyłącznie Kinga, a nie że wszyscy czytelnicy Kinga to licealistki.
        • leniwy_pierog Re: Podrzędne czytadła dla pań 29.09.12, 08:52
          Jak ktoś twierdzi, ze licealistki czytają wyłącznie Kinga to zdecydowanie coś jest nie tak z jego zmysłem obserwacji i logiką.
    • anna_sla otóż 28.09.12, 19:01
      gospodynie domowe w pewnym momencie przeładowane informacjami i bodźcami około domowo-rodzinnymi mają tak przeładowany mózg, że cholernie się męczą czytaniem SF, thrillerami czy horrorami i kryminałami. Harlequiny i temu podobne to skuteczne odmóżdżacze, dużo myśleć nie trzeba, wystarczy się wczuć, intryg jakichś wielkich nie ma, negatywnych uczuć nie wzbudzają za bardzo, są same spokojne uniesienia sercowe... a niekiedy tęsknota za romantyzmem, który nie ma nic wspólnego z rzeczywistością :D...

      A swoją drogą mam wrażenie, że to czytanie nie tylko w komunikacjach miejskich, ale również w parkach, na ławkach, na siłowni, niektórzy nawet idą i czytają... moim zdaniem to lans, nowa moda, tak jak łażenie z psiurkami i innymi siurkami na rękach (w modzie kotki, yorki, szczeniaczki wszelkiej maści, a nawet tchórzofretki i króliki!!!). Paskudne zjawisko... mam na myśli to ostatnie, bo czytać to se możecie wszędzie bylebyście widzieli gdzie idziecie i pod auto nie wpadli lub w ludzia jakiego ;)
      • leniwy_pierog Re: otóż 28.09.12, 19:08
        Czytanie w komunikacji to nie lans tylko sposób na wykorzystanie jakoś tego czasu. Jak codziennie spędza się 2 godziny na jeżdżeniu to ileż można w okno patrzeć.
        • jan_hus_na_stosie2 Re: otóż 28.09.12, 19:54
          ja jak rano jadę metrem do pracy to zwykle jestem tak śpiący, że dosypiam a nie czytam :)
        • anna_sla Re: otóż 28.09.12, 22:35
          i każdy jeździ po 2 godziny??
          • leniwy_pierog Re: otóż 29.09.12, 08:51
            W dużym mieście aktywny człowiek korzystający z komunikacji miejskiej jeśli ma dojechać do pracy/szkoły, a poza tym chce jeszcze wybrać się gdzieś np. na zakupy, do kina, spotkać ze znajomymi tyle mniej więcej czasu spędzi w ciągu dnia w różnych środkach komunikacji. Zakładając przy tym, że ma w miarę dobre połączenia i nie mieszka na peryferiach miasta.
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: otóż 29.09.12, 15:01
              A jak jadę i 10 min, to lubię sobie kilka stroniczek przeczytać.
              Lubię też czytać w parku, na słoneczku, plaży albo na saunie. Czy czytanie to takie intymne zajęcie, że można jedynie w zaciszu domowym? [Oburzenie];)))))
              • anna_sla Re: otóż 29.09.12, 23:08
                a czytajta se gdzie chcecie :). Komentujemy tylko zjawisko :)
    • mahadeva Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 19:27
      a ja widziałam w metrze, ze dużo osób czyta w obcym języku :) ja też do nich należę...
    • leigh7 Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 19:28
      Będę złośliwa, bo mam zły dzień, więc powiem, że styl masz napuszony ponad miarę, a spostrzeżenia takie sobie. To już niejedno romansidło czyta się z mniejszym zgrzytem zębów.

      Filozofowanie bez sensu lekko, o.
      • nie.strzelac.towarzysze Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 21:24
        > Będę złośliwa, bo mam zły dzień, więc powiem, że styl masz napuszony ponad miarę

        To akurat nie jest złośliwość, tylko niestety prawda. Chciałbym operować lżejszym stylem i trochę nawet w tym kierunku usiłowałem, ale bez większych rezultatów. Chociaż wydaje mi się, że jest dzisiaj odrobinę lepiej pod tym względem, wyeliminowałem niemal całkiem anachronizmy, do których mam przykrą skłonność, ograniczam przymiotniki itd.

        Kiedy jednak czasem przeczytam coś swojego sprzed dwóch czy trzech lat, to się łapię za głowę: jak można było używać równie pretensjonalnych sformułowań!?

        Ale trudno, z talentem trzeba się urodzić, zresztą ostatecznie są to tylko posty forum – nigdzie dalej się ze swoją grafomanią się nie wybieram, zapewniam. :)

        > (…) a spostrzeżenia takie sobie
        > Filozofowanie bez sensu lekko, o

        Natomiast warstwy treściowej swoich postów nie komentuję z zasady. Od nikogo też nie oczekuję, że odnajdzie w tym jakikolwiek sens.
        • leigh7 Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 23:06
          :)

          peace.
          • nie.strzelac.towarzysze Re: Podrzędne czytadła dla pań 28.09.12, 23:20
            > :)
            >
            > peace.

            Peace to you. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka