Dodaj do ulubionych

i po forumowym spotkaniu

14.10.12, 06:40
Wy już się prawie wsypaliście, my dopiero dotarliśmy i właśnie kładziemy się spać. Połowę drogę ja jechałam a ślubny spał, a drugą połowę zmiana ;).. Miło było Was poznać, a Ci co nie byli niech żałują, taaaaaka była impreza ;)
Obserwuj wątek
    • berta-death Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 08:10
      A to wczoraj było? Faktycznie coś podejrzanie pusto zrobiło się na forum.
      Zatem póki wszyscy jeszcze kaca odsypiają, opowiadaj w ścisłej tajemnicy jakieś pikantne szczegóły. ;P
      • anna_sla Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 12:24
        no tak w sumie oprócz tego, że wersja tańczyła na stole, sixa na rurze, mój mąż robił striptiz, a ja obrzygałam kąty i zostaliśmy wyrzuceni z lokalu to nic się nie działo :D:D:D
        • berta-death Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 12:27
          Znaczy nudy jak zwykle.
          • anna_sla Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 12:30
            :D:D
    • swiete.jeze Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 08:18
      Ja zapomniałam budzika wyłączyć, więc już się podniosłam.

      Was też miło było:]
    • wersja_robocza Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 09:27
      To teraz odsypiajcie. I do zobaczenia następnym razem.;)
      • anna_sla Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 12:30
        no dla nas to była przeprawa, zwłaszcza że w piątek nim ślubny wrócił z siatkówki, zjadł kolację, spakował się i ogarnął trasę to była 1 w nocy (a ja padłam o północy) a potem o 5 pobudka. Jak zaczęliśmy tracić kontakt z rzeczywistością w drugim lokalu to się zwinęliśmy. Pobłądziliśmy z 20 minut po Warszawce, bo się zakałapućkaliśmy i nie mogliśmy wyjechać. Ledwo W. dojechał do końca autostrady w Strykowie, cuciłam go czekoladkami i swoim ględzeniem :D. A potem jak odleciał to 3 godziny spał. Obudził się dopiero ok. 60km przed Wrocławiem.
        • berta-death Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 12:32
          Robisz mu jakiś trening wytrzymałości? Aż się wstydzę zapytać w jakim celu.
          • anna_sla Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 12:38
            co nas nie zabije to nas wzmocni :D
    • mariuszg2 Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 09:50
      nie noszę zegarka ale jak na wyświetlaczu gdzieś zobaczyłem która godzina to powiem, że bardzo szybko zleciało....z pikantnych szczegółów... to kaczka mi nie dała spać....dzieńdobry....
    • kochanic.a.francuza Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 12:38
      Bez sensu takie spotkania forumowe. Ludzie sie napija razem a potem sie czlowiek dziwi, zee taka dziwna atmosfera na forum-jakies kolka wzajemnej adoracji. Ktos zaatakowal kume z libacji to trzeba jej bronic, chocby i glupoty pisala i wredota do kwadratu byla.
      Dopoki ludzie wypowiadaja sie anomimowo pod nickami, mozna wierzyc w autentycznosc ich mysli. Jesli juz sie znaja osobiescie, kazdy wpis naznaczony jest ukladami miedzyludzkimi, a tu juz trudno o obiektywizm i wlasne zdanie.
      Do picia jest real, do dyskutowania potrzebna jest jako taka anonimowosc.
      • wersja_robocza Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 12:43
        Dlatego wszyscy, którzy na libacjach nie bywają, są wygaszeni wirtualnie. I na odwrót. I to rozwiązuje twój problem.
        • kochanic.a.francuza Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 13:02
          Nie kazda opinia jest zaraz problemem uzytkownika.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 12:43

        > Do picia jest real, do dyskutowania potrzebna jest jako taka anonimowosc.

        Ja tam nie mam z tym problemu. Kreacja internetowa to zupełnie inna osoba niż ta realna którą się spotyka - więc nie trzeba z nimi delikatnie. Wyjątek stanowią osoby które faktycznie uzewnętrzniają na forum siebie.
        • vandikia Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 21:06
          ja nie jestem kreacją i nigdy nie byłam, zawsze byłam sobą
          i chyba tego oczekuję w sumie po forum, żeby ludzie nie kreowali się na niewiadomo kogo, tylko byli sobą i pisali to, co naprawdę myślą
          a już kompletnie nie rozumiem tego, że anonimowe osoby kreują się na kogoś, po co właściwie?
      • anna_sla Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 12:46
        nikt Ci nie bronił przyjść i napić się z nami :D. Jakoś nie wierzę, aby teraz np. sixa nie zmyła mi głowy jak napiszę głupoty :D
        • six_a Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 12:50
          nieno, od teraz będę myć z odżywką i masażem, bo inaczej nie wypada, wiadomo - kumy forewer.
          :D
        • kochanic.a.francuza Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 13:00
          Siksa to moze i ci zmyje glowe a nawet walnie pala w leb, ale maruszek2 czy jak mu tam, zaraz bronil bedzie, ze tamto i owamnto. Kazdyw innym swiadomym badz nie celu i w zaleznosci od osobowosci, oczywiscie.
          W kazdym razie zrozumialam pewne mechanizmy forum i niektore wypowiedzi bez ladu i skladu. Teraz mam pelniejszy oglad. Czlowiek sie uczy cale zycie.
      • six_a Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 12:48
        ale nie przejmuj się tak, twoje libacje są na pewno sto razy lepsze niż nasze.
        ja się zgadzam.
        • kochanic.a.francuza Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 13:13
          Jak dziecinna riposta. Masz opinie, znaczy, ze zal ci.
          • simply_z Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 13:58
            a wez sie byl?:P
            • kochanic.a.francuza Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 14:05
              Dlaczego Cie to interesuje?
              • simply_z Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 23:32
                z ciekawosci
      • sfornarina Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 14:09
        > Dopoki ludzie wypowiadaja sie anomimowo pod nickami, mozna wierzyc w autentyczn
        > osc ich mysli.

        Skąd taki wniosek? Moim zdaniem własnie ci, którzy się na spotkaniu forumowym w jakimś stopniu odsłaniają, ujawniają imię i nazwisko, zawód itd, są mniej skłonni do tworzenia na forum bzdur i raczej ugryzą się trzy razy w klawiaturę, zanim coś nazmyślają.

        Odnoszę wrażenie, że zazdrościsz tego spotkania, czy jak? Każdy mógł przyjść przecież.
        • kochanic.a.francuza Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 14:16
          Dlatego napisalam, ze "mozna", a nie ze "trzeba" wierzyc w autentycznosc ich mysli.
          Rozni ludzie w roznych celach po forach biegaja, biore na to poprawke. Ale nie powiesz mi, ze ujawnienie swoich personaliow nie ma wplywu na obiektywizm piszacego. Po ujawnieniu, forum jest juz tylko przedluzeniem realu, a w realu to wiesz jak jest: mowi sie to co sie powinno mowic, a nie to co sie mysli.

          • sfornarina Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 14:22
            > Ale nie
            > powiesz mi, ze ujawnienie swoich personaliow nie ma wplywu na obiektywizm pis
            > zacego. Po ujawnieniu, forum jest juz tylko przedluzeniem realu, a w realu to w
            > iesz jak jest: mowi sie to co sie powinno mowic, a nie to co sie mysli.
            >

            Przesadzasz.

            To tak, jakby na forum wolno było pisać tylko i wyłącznie osobom, które się nie znają. Kij, że niektóre piszą na forum od 10 lat - znać się nie wolno, bo niszczą ideę forum internetowego. A nie daj buk jeszcze któraś namiętna forumowiczka wciągnie swoje przyjaciółki w forum - kolektywny ban z góry wszystkim się należy!

            No pomyśl, na forum ludzie swoje myśli wyrażają, i czy znają się osobiście, czy tylko z internetu, też mają swoje sympatie i antypatie.
            Jeśli kogoś znasz wyłącznie z forum, ale go lubisz, to mu nie dowalisz, co najwyżej ostrożnie coś zasugerujesz. I to samo ma się do realu.
            Wyolbrzymiasz i rozdmuchujesz sprawę.
            • kochanic.a.francuza Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 14:39
              Siegnij glebiej niz poziom nastolatka. Nie chodzi tylko a sympatie i antypatie. Ludzie maja zawody, sa twarzami wlasnych firm i tak dalej. Nie chce mi sie takich zawolosci tlumaczyc, To sie nie da, jak ktos sam jeszce nie zrozumial.
              Nie nie przesadzam, to Ty lekcewazysz.
              • sfornarina Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 16:08
                > Ludzie maja zawody, sa twarzami wlasnych firm i tak dalej.

                Owszem, mają. Ci co chodzą na spotkania forumowe również bywają twarzami firm, jakbyś nie wierzyła:)

                Okej, boisz się ujawnić - nikt Ci nie każe na spotkania chodzić, to osobisty wybór i ryzyko każdego forumowicza.
                Ale potem nie wylewaj na forum frustracji, że inni się znają osobiście i tworzą TWA. Bo każdy mógł przyjść, również Ty.
                • kochanic.a.francuza Re: i po forumowym spotkaniu 15.10.12, 09:01
                  > Ludzie maja zawody, sa twarzami wlasnych firm i tak dalej.

                  Owszem, mają. Ci co chodzą na spotkania forumowe również bywają twarzami firm, jakbyś nie wierzyła

                  Okej, boisz się ujawnić - nikt Ci nie każe na spotkania chodzić, to osobisty wybór i ryzyko każdego forumowicza.
                  Ale potem nie wylewaj na forum frustracji, że inni się znają osobiście i tworzą TWA. Bo każdy mógł przyjść, również Ty.

                  Sorry, ale nie jestes partnerem do dyskusji. Nie zrozumialas niczego. Dla ciebie i podobnych jednak impreza jest w sam raz. Ciesz sie, milych chwil zycze.
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 16:28
                kochanic.a.francuza napisała:

                > Siegnij glebiej niz poziom nastolatka. Nie chodzi tylko a sympatie i antypatie.
                > Ludzie maja zawody, sa twarzami wlasnych firm i tak dalej. Nie chce mi sie tak
                > ich zawolosci tlumaczyc, To sie nie da, jak ktos sam jeszce nie zrozumial.
                > Nie nie przesadzam, to Ty lekcewazysz.

                Ale to i bez spotkania można taką "twarz firmy" dość łatwo rozpoznać i skompromitować. Serio - jeśli nie jest się trollem zawodowym, czyli nie występuje się na forum pod całkowicie wymyśloną osobowością to informacje wyciekają i można z nich sporo złożyć.
                Najlepiej traktować internet tak jakby każde nasze działanie było podpisane z imienia i nazwiska. I problem reprezentacji firmy znika.
                • kochanic.a.francuza Re: i po forumowym spotkaniu 15.10.12, 08:57
                  > Najlepiej traktować internet tak jakby każde nasze działanie było podpisane z i
                  > mienia i nazwiska. I problem reprezentacji firmy znika.
                  >

                  Ale mi nie chodzi o to, ze potem mozna sie i firme skompromitowac, tylko wlasnie o cos odwrotnego: ze ludzie jak wiadomo jaka firme reprezentuja to wiadomo, ze sie pilnuja i ze szczerze sie nie wypowiedza na temat zachaczajacy o braze, w ktorej pracuja. Zgadza sie?
                  Anonimowosc w necie ma swoje spore minusy, o czym glosno ostatnio, ale i jeden bezcenny plus: szybki obieg informacji prawdziwych (weryfikacja to zaden problem). Pewnych prawd czlowiek po prostu nie moze powiedziec podpisujac sie pod tym imieniem i nazwiskiem (chociaz jak zauwazam, sporo jest ludzi nie rozumiejacych takich zawilosci), w konsekwencji kurczy sie spektrum tematow, w ktorych moze sie wypowiadac.

                  Odbierajac sobie anonimowosc pozbawiasz sie w jakims zakresie swobody wypowiedzi.


                  P.S. Milo, ze argumentujesz, a nie jedziesz infantynymi docinkami a'la inne panie, ze bylo przyjechac i sie napic tez.
                  A do tychze pan: trunkow to ja mam cala szfe a kalendarz z "iventami" na weekendy zapelniony do konca grudnia, wiec nie o osamotnienie towarzyskie chodzi.
                  • piotr_57 Re: i po forumowym spotkaniu 15.10.12, 09:04
                    kochanic.a.francuza napisała:

                    > > Najlepiej traktować internet tak jakby każde nasze działanie było podpisa
                    > ne z i
                    > > mienia i nazwiska. I problem reprezentacji firmy znika.

                    Bardzo słusznie!!

                    Pewnych prawd czlowiek po prostu nie moze powiedziec podpisujac sie pod tym
                    > imieniem i nazwiskiem..


                    Nie mam tego typu prawd!! Nie ma niczego do ukrycia!! Co najmniej kilkadziesiąt osób (z neta) miało możliwość w realu skonfrontować to co piszę na forach. Dla mnie reala i forum to jedna całość składająca się na moją osobowość!
                    >
                    > Odbierajac sobie anonimowosc pozbawiasz sie w jakims zakresie swobody wypowiedz
                    > i.

                    Absolutnie się nie zgadzam!! Człowiek posiadający wypracowane własne zasady, nie zmienia swojego zachowania z zależności od okoliczności. A przechodzenie z neta do reala i odwrotnie, jest tylko zmianą okoliczności, niczym więcej.
                    >
                    >
                    > P.S. Milo, ze argumentujesz, a nie jedziesz infantynymi docinkami a'la inne pan
                    > ie, ze bylo przyjechac i sie napic tez.
                    > A do tychze pan: trunkow to ja mam cala szfe a kalendarz z "iventami" na weeken
                    > dy zapelniony do konca grudnia, wiec nie o osamotnienie towarzyskie chodzi.
                    • kochanic.a.francuza Re: i po forumowym spotkaniu 15.10.12, 09:43
                      "Nie mam tego typu prawd!! Nie ma niczego do ukrycia!! Co najmniej kilkadziesiąt osób (z neta) miało możliwość w realu skonfrontować to co piszę na forach. Dla mnie reala i forum to jedna całość składająca się na moją osobowość! "

                      A co Ty masz do rzeczy?? "JA, JA i jeszcze raz JA". Wyjdzze poza siebie. Sa inni. Sie rozejrzyj.
                      • piotr_57 Re: i po forumowym spotkaniu 15.10.12, 11:44
                        kochanic.a.francuza napisała:

                        > A co Ty masz do rzeczy?? "JA, JA i jeszcze raz JA". Wyjdzze poza siebie. Sa inn
                        > i. Sie rozejrzyj.

                        A w czyim imieniu powinienem się wypowiadać według Ciebie?
                        Może księdza proboszcza z parafii?

                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: i po forumowym spotkaniu 15.10.12, 09:48

                    >
                    > Odbierajac sobie anonimowosc pozbawiasz sie w jakims zakresie swobody wypowiedz
                    > i.

                    Zgodzę się, ale dotyczy to jedynie tematów skrajnych. Takich których poruszanie może stworzyć FIZYCZNE zagrożenie dla wypowiadającego się.
                    Natomiast w przypadku wszystkich pozostałych tematów - nie sądzę taki problem występował.
                    Wyjątek - kiedy na łamach internetu wypowiadasz się przeciwnie do tego jakie decyzje podejmujesz służbowo. Był taki przypadek w Szczecinie - gość "od sztuki" w urzędzie wojewódzkim na Forum gazety obrzucał błotem (słusznie, swoją drogą) jednego dyrygenta.
                    Ale w urzędzie nie sprzeciwiał się przyznaniu grantu temuż dyrygentowi.
                    Robił to anonimowo, znaleźli po IP, bo geniusz z pracy pisał :D

                    Oczywiście ja mam nieco skrzywione spojrzenie, bo wychodzę z założenia że nie należy robić nic czego możnaby się wstydzić i wstydzić się niczego czego się robi. Problem mają głównie osoby które w fałszu żyją. To one uzewnętrzniają swoje prawdziwe myśli na forum internetu i obawiają się że to zostanie ujawnione.
                    • kochanic.a.francuza Re: i po forumowym spotkaniu 15.10.12, 10:11
                      > Odbierajac sobie anonimowosc pozbawiasz sie w jakims zakresie swobody wypowiedz
                      > i.

                      "Zgodzę się, ale dotyczy to jedynie tematów skrajnych. Takich których poruszanie może stworzyć FIZYCZNE zagrożenie dla wypowiadającego się. "

                      Toz wlasnie o takie tematy mi chodzi, nie szczerosc w dyskusji o ulubionym kolorze. Ktos jest lekarzem w prywatnej sluzbie zdrowia i ma ochote na branzowych blogach informowac spoleczenstwo o nieprawidlowosciach, ktore widzi, a na ktore nie ma absolutnie zadnego wplywu. Myslisz, ze bedzie dalej to robic, kiedy popije z ludzmi poznanymi na blogu?

                      Był taki przypadek w Szczecinie - gość "od sztuki"
                      > w urzędzie wojewódzkim na Forum gazety obrzucał błotem (słusznie, swoją drogą)
                      > jednego dyrygenta.
                      > Ale w urzędzie nie sprzeciwiał się przyznaniu grantu temuż dyrygentowi.

                      No wiec wlasnie takie jest zycie. Sam przyznajesz, ze gosc mial racje. Ty wyznajesz zasade, ze nalezy przelknac niesluszna nagrodei siedziec cicho, bo a nuz znajda po IP i bedzie wstyd. Inni wola wykorzystac anonimowosc internetu do przekazu informacji, bo nie sa w stanie samemu nic zmieniac. I bardzo dobrze, ze taka mozliwosc istnieje.
                      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: i po forumowym spotkaniu 15.10.12, 10:19

                        > Toz wlasnie o takie tematy mi chodzi, nie szczerosc w dyskusji o ulubionym kolo
                        > rze. Ktos jest lekarzem w prywatnej sluzbie zdrowia i ma ochote na branzowych b
                        > logach informowac spoleczenstwo o nieprawidlowosciach, ktore widzi, a na ktore
                        > nie ma absolutnie zadnego wplywu. Myslisz, ze bedzie dalej to robic, kiedy popi
                        > je z ludzmi poznanymi na blogu?

                        Ale w takich sprawa się raczej nie tworzą grupy które się na piwie spotykają.
                        To raz. Dwa, że często gęsto tożsamość takiej osoby jest tajemnicą poliszynela, tylko trudno udowodnić autorstwo.
                        I znowu - problem dotyka ludzi którzy żyją w kłamstwie. Bo oni nie boją się że systemu z którym walczą. Oni boją się utraty korzyści które im ten system daje. To dotyczy lekarzy, prawników, polityków, ekspertów itp itd.
                        Gdyby nie miał sobie nic do zarzucenia nie musiałby się ukrywać.

                        >Inni wola wykorzystac anonimowosc internetu do prze
                        > kazu informacji, bo nie sa w stanie samemu nic zmieniac.

                        Ale okazało się że gość anonimowy nie był. I bez użycia specjalistycznych narzędzi nikt z nas anonimowy w sieci nie jest.
                        A gość powinien się w postawić służbowo a nie frustracje "anonimowo" wylewać.
                        • kochanic.a.francuza Re: i po forumowym spotkaniu 15.10.12, 10:37
                          > Ale okazało się że gość anonimowy nie był.

                          Nic do rzeczy nie ma jego niewiedza na temat internetu.

                          "A gość powinien się w postawić służbowo a nie frustracje "anonimowo" wylewać."

                          Masz bardzo naiwne, wrecz mlodziencze wyobrazenie o kondycji ludzkosci. Wszyscy sa odwazni, silni, poswiecaja siebie i rodziny w walce o dobro, a kto tak nie robi ten hipokryta i klamca zyjacy w falszu.
                          Mam wrazenie, ze cala Twoja argumentacja to proba wyswietenia wszem i wobec, ze jestes chodzacym krysztalem, prawdomownym, szczerym i nie majacym nigdy zadnych watpliwosci.
                          Swietnie, wrecz podziwiam takie proste zycie.
                          Tylko, ze sam napisales, ze:
                          "ja mam nieco skrzywione spojrzenie, bo wychodzę z założenia, że nie należy robić nic czego możnaby się wstydzić".
                          Czyli zakladasz najpierw, ze jestes znany albo Cie moga rozpoznac, wiec na wszelki wypadek mowisz tylko to, co mowic "nalezy".
                          Sorry, ale to tez jest hipokryzja.
                          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: i po forumowym spotkaniu 15.10.12, 11:13
                            Ja bym raczej powiedział że znaczenie ma dużo mniej rzeczy niż nam się wydaje.

                            I bynajmniej święty nie jestem. Ale ponieważ się na takiego nie kryguję to i mogę w miarę otwarcie mówić o wszystkim co robię.
                            Mógłbym i **jem ostatnim być, ale dopóki nie grałbym kogoś innego to by mnie to nie kompromitowało.
                            • kochanic.a.francuza Re: i po forumowym spotkaniu 15.10.12, 11:54
                              Zdenerwowales sie, ze ci hipokryzje uwidocznilam? Alez nie przejmuj sie tak. Zyjac w spoleczenstwie wszyscy jestesmy po czesci hipokrytami. Trzeba byc hipokryta do kwadratu, zeby tego nie kumac.

                              P.S. A Ty wlasciwie chadzasz na spotkania? Bo jesli tak, to wlasciwie nie jestes wiarygodnym partnerem do dyskusji.
                              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: i po forumowym spotkaniu 15.10.12, 12:20

                                kochanic.a.francuza napisała:

                                > Zdenerwowales sie, ze ci hipokryzje uwidocznilam? Alez nie przejmuj sie tak. Zy
                                > jac w spoleczenstwie wszyscy jestesmy po czesci hipokrytami. Trzeba byc hipokry
                                > ta do kwadratu, zeby tego nie kumac.

                                Ależ oczywiście że jesteśmy. Tylko że jedni są tego świadomi - tak jak np. ty, a inni nie.

                                > P.S. A Ty wlasciwie chadzasz na spotkania? Bo jesli tak, to wlasciwie nie jeste
                                > s wiarygodnym partnerem do dyskusji.

                                Za daleko mam. Ale parę osób na forumie mnie zna, jestem bytem niewirtualnym.
                                Aha - w weekend będę w stolicy, jakby kto na kawę reflektował.
                                • anna_sla Re: i po forumowym spotkaniu 15.10.12, 13:11
                                  oj tam zaraz za daleko. My cisnęliśmy 540km na to spotkanie (w jedną stronę :))
                                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: i po forumowym spotkaniu 15.10.12, 13:13
                                    Ze Szczecina jest 600 :)
                                    Termin "daleko" zależy naturalnie od motywacji. Tutaj było" za daleko", kiedy indziej 1000km to będzie "całkiem blisko"
                                  • kseniainc Re: i po forumowym spotkaniu 17.10.12, 13:01
                                    anna_sla napisała:

                                    > oj tam zaraz za daleko. My cisnęliśmy 540km na to spotkanie (w jedną stronę :))

                                    po uśmieszku na końcu zdania wnioskuję, że wartało było;-)
                                    Czy zazdraszczam?Może trochę......
                                    • anna_sla Re: i po forumowym spotkaniu 17.10.12, 22:19
                                      > Czy zazdraszczam?Może trochę......

                                      a ja namawiałam :)
                                      • kseniainc Re: i po forumowym spotkaniu 18.10.12, 10:55
                                        anna_sla napisała:

                                        > > Czy zazdraszczam?Może trochę......
                                        >
                                        > a ja namawiałam :)
                                        Gdyby było bliżej mnie i w innym terminie nie trzeba byłoby mnie namawiać;-)
                    • six_a Re: i po forumowym spotkaniu 15.10.12, 10:12
                      >Oczywiście ja mam nieco skrzywione spojrzenie, bo wychodzę z założenia że nie należy robić nic czego możnaby się wstydzić i wstydzić się niczego czego się robi.
                      to akurat nie jest skrzywione spojrzenie, tylko zupełnie normalne i słuszne

                      > Problem mają głównie osoby które w fałszu żyją. To one uzewnętrzniają swoje prawdziwe myśli na forum internetu i obawiają się że to zostanie ujawnione.
                      niom, dlatego problem ze spotkaniami w realu mają wyłącznie hipokryci i trolle.
                      dziękuję za uwagę
                      • kochanic.a.francuza Re: i po forumowym spotkaniu 15.10.12, 12:27
                        O tak, jak ktos powie na forum: Siksa wredna jestes, to to jest hipokryzja. He, he.
                    • piotr_57 Re: i po forumowym spotkaniu 15.10.12, 11:45
                      g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                      > Oczywiście ja mam nieco skrzywione spojrzenie, bo wychodzę z założenia że nie n
                      > ależy robić nic czego możnaby się wstydzić i wstydzić się niczego czego się rob
                      > i. Problem mają głównie osoby które w fałszu żyją. To one uzewnętrzniają swoje
                      > prawdziwe myśli na forum internetu i obawiają się że to zostanie ujawnione.

                      Bardzo słusznie.
                      >
                      • kochanic.a.francuza Re: i po forumowym spotkaniu 15.10.12, 12:38
                        "nie należy robić nic czego możnaby się wstydzić"
                        Tak bardzo slusznie, mozna robic tylko to co nalezy. I Piotr nie widzi tu hipokryzji?
                        Boze, jacy ludzie sa siebie nieswiadomi.
                        • piotr_57 Re: i po forumowym spotkaniu 15.10.12, 12:46
                          kochanic.a.francuza napisała:

                          > "nie należy robić nic czego możnaby się wstydzić"

                          dokładnie tak!!

                          > Tak bardzo slusznie, mozna robic tylko to co nalezy.

                          Tez słusznie.

                          I Piotr nie widzi tu hipok
                          > ryzji?

                          A gdzie Ty tu widzisz hipokryzję ? ?
                          Hipokryzją byłoby dopiero twierdzenie, że nie robimy niczego, czego należałoby się wstydzić!!
                          Ale nie widzę żeby ktoś tak twierdził!!
                          Zrobiłem w życiu sporo rzeczy których się wstydzę, ale nie mam żadnego problemu w rozmawianiu o tym.

                          > Boze, jacy ludzie sa siebie nieswiadomi.

                          Za to Ty jesteś świadoma i siebie i innych.
                        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: i po forumowym spotkaniu 15.10.12, 12:50

                          > Tak bardzo slusznie, mozna robic tylko to co nalezy. I Piotr nie widzi tu hipok
                          > ryzji?

                          Ale tu nie ma hipokryzji. Wszystko rozbija się o osobisty poziom wstydu.
                          Dla jednych będzie to seks poza małżeństwem. Jeśli dla nich to wstyd straszny, to nie powinni tego robić.
                          Dla innych tą granicą będzie kradzież - skoro tego sie wstydzą to nie powinni kraść.

                          Zwróć uwagę że ocena społeczeństwa nie ma tu znaczenia. Nie powinnaś robić tylko tego czego TY będziesz się wstydzić.

                          A robić MOŻNA wszystko.
                  • kitek_maly Re: i po forumowym spotkaniu 17.10.12, 19:00
                    O_O
                    Is it for real?
                    Somebody pinch me please...
                    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: i po forumowym spotkaniu 17.10.12, 22:14

                      kitek_maly napisała:

                      > O_O
                      > Is it for real?
                      > Somebody pinch me please...
                      >

                      Cytuj jak komentujesz - bo domyślenie się o którą wypowiedź w drzewku chodzi jest trudne...


                      > Somebody pinch me please...
                      Pincha w pośladek potrzebujesz? :)
                      • kitek_maly Re: i po forumowym spotkaniu 19.10.12, 17:41

                        > Cytuj jak komentujesz - bo domyślenie się o którą wypowiedź w drzewku chodzi je
                        > st trudne...

                        Sorki, nie zwróciłam uwagi na to jak wygląda drzewko. ;)
                        Oczywiście chodzi mi o spowiedź tej histeryczki.

                        > > Somebody pinch me please...
                        > Pincha w pośladek potrzebujesz? :)

                        ;)
              • anna_sla Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 18:24
                wyobraź sobie, że mieliśmy lepsze tematy do omawiania niż nasze nazwiska i zawody :D. Ja do dzisiaj nie wiem jak kto ma na nazwisko i w jakim zawodzie pracuje :), bo naprawdę nie przedstawiliśmy się sobie więcej jak imieniem :)
              • mirtillo25 Re: i po forumowym spotkaniu 15.10.12, 09:40
                Fajnie, że się ludzie bawią i integrują, ale ja także uważam, że spotkania forumowiczów to trochę nieudany pomysł.

                Gdybym poszła na takie spotkanie (zwłaszcza z własnym mężem), to potem nie chciałabym zdradzać szczegółów swojego życia na forum. Nie jestem już anonimowa. Ktoś może coś chlapnąć na forum, co zdradzi moją tożsamość. Na pewno zaczęłabym bardziej zwracać uwagę na to co piszę. Bałabym się, że coś z tego może dojść do moich znajomych, współpracowników, bo akurat okaże się, że mamy w realnym świecie wspólną koleżankę. Ryzyko jest za duże. Wolę pełną anonimowość :)


                • swiete.jeze Re: i po forumowym spotkaniu 15.10.12, 10:17
                  Nie kojarzę w ogóle ciebie po nicku, więc chyba nie piszesz nic na tyle kontrowersyjnego albo wstydliwego, żebyś potem musiała kanałami przemykać. Wyluzuj.
          • ursyda Re: i po forumowym spotkaniu 18.10.12, 12:58
            Jestem w stanie uwierzyć, że tak jest w twoim przypadku.
      • opuncja.figowa Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 15:36
        Podzielam opinię kochanicy. Utrata anonimowości, nawiązywanie znajomości pomiędzy
        użytkownikami forum zaprzecza idei forumowej i rodzi obawy o stronniczość.
        • skrytapiromanka Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 15:52
          a to jest jakaś specyficzna idea forumowa? i czy ma to być miejsce 100% obiektywizmu? ludzie, to nie Tomasz Lis na żywo, wyluzujcie:D a odnośnie do bycia "twarzą firmy" - jeśli ktoś decyduje się na takie spotkania, powinien liczyć się z tym, że bądź co bądź, ktoś może go "sypnąć". ale po pierwsze - wszyscy są dorośli, po drugie - może dzięki temu ktoś, kto ma zapędy do zbytniego szarżowania w internecie, zacznie się zastanawiać, co sobą reprezentuje. sama żałuję, że nie zauważyłam wątku o spotkaniu (kto by tam patrzył na przypięte wątki:/).
          • opuncja.figowa Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 17:56
            Lis i obiektywizm? Dobre sobie, he he.

            • skrytapiromanka Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 18:00
              o, umiesz odczytywać żarty. kto by pomyślał;))
          • kochanic.a.francuza Re: i po forumowym spotkaniu 15.10.12, 09:19
            "a to jest jakaś specyficzna idea forumowa? i czy ma to być miejsce 100% obiektywizmu? ludzie, to nie Tomasz Lis na żywo, wyluzujcie"


            Zalezy jakie kto ma priorytety. Dla mnie mozliwosc skonfrontowania wlasnych opinii z anonimowymi ludzmi jest bezcenna. Spedzam na forach i blogach dlugie godziny dyskutujac z ludzmi, ktorych zapewne nigdy nie poznam tylko po to, zeby sie dowiedziec co maja do powiedzienia na temat moich przemyslen oraz posluchac jakie przemyslenia, opinie, wartosci prezentuja inni.
            W realu jest to niezmiernie trudne. W pracy rozsadny czlowiek trzyma nazwijmy to "serdeczny dystans", bo nigdy nie wiesz kto jest kim, i z kim jakimi wiezami jest powiazany.
            W zyciu prywatnym (dla rozsadnego, unikajacego klotni o kolor dywanu ludzi) serdeczny dystans tez jest optymalana opcja (ja np nie jestem konfrontacyjna osobowoscia, raczej integracyna) . Poza tym w realu zycie prywatne i zawodowe zazebiaja sie.
            Anonimowosc, choc takze ograniczona, daje jednak swobode i nie zabija obiektywizmu.
            Sympatie i antypatie maja tylko o tyle znaczenie, ze "farbuja" opinie wypowiadajacego sie.
            • lady-z-gaga Re: i po forumowym spotkaniu 15.10.12, 10:16
              > Sympatie i antypatie maja tylko o tyle znaczenie, ze "farbuja" opinie wypowiada
              > jacego sie.

              Sympatie i antypatie oraz wspólnie wypite piwo przeszkadzają tez w moderowaniu forum, o czym przekonała się na własnej skórze WR. Aż dziwne, że przy swojej nieprzeciętnej inteligencji nie wpadła na to przed objęciem funkcji ;)
              • kochanic.a.francuza Re: i po forumowym spotkaniu 15.10.12, 13:03
                :)
      • jan_hus_na_stosie2 Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 15:42
        kochanic.a.francuza napisała:

        > Ludzie sie napija razem a potem sie czlowie
        > k dziwi, zee taka dziwna atmosfera na forum-jakies kolka wzajemnej adoracji. Kt
        > os zaatakowal kume z libacji to trzeba jej bronic, chocby i glupoty pisala i wr
        > edota do kwadratu byla.


        coś podobnego pisałem już na tym forum dawno temu, TWA ma się tutaj dobrze :)

      • arabeska_a Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 16:23
        Calkowicie zgadzam sie z Kochanica.
      • marguy Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 19:31

        kochanica,
        bez przesady!
        Osobiscie nie widze nic zlego w tym, ze ludzie sie spotykaja i,jesli to bedzie mozliwe, z checia wezme udzial w takim spotkaniu.

        Po osiemnastu latach w sieci mam dzis male grono znajomych, ktorzy z wirtualnych nickow przepoczwarzyli sie w konkretne osoby. Odwiedzamy sie, Kilka osob bylo u mnie, ja u kilku i zawsze bylo bardzo fajnie.
        • kochanic.a.francuza Re: i po forumowym spotkaniu 15.10.12, 09:25
          i zawsze bylo bardzo fajnie.

          No i git. Skoro o fajnosc chodzi.
      • vandikia Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 21:10
        spotkania są fajne, czemu bez sensu? mnie nie przeszkadza, że ileś osób się zna w wypowiadaniu swojego zdania
        łaziłam kiedyś na spotkania forumowe kiedyś, było sympatycznie, zawsze to nowe doświadczenie
    • samuela_vimes ja wam wszysko powiem, każdego obgadam! 14.10.12, 17:33
      Wersja się upiła i tańczyła ma stole, niestety spadła i nabiła sobie guza.
      Sixa z Potworskim po pijaku poszli na walki kogutów i stracili wszyskie piniądzie.
      Varna771 siedzi cicho, bo ma kaca i zatrucie alkoholowe, a Kombinerki w końcu straciły cnotę, ale żadna się nie chce przyznać, że się do tego przyczyniła?
      Michael_Praed w sztok pijany strzelał do ludzi z łuku i teraz siedzi na dołku.
      Swiete.Jeze pogubiło w tanie kolce.
      A Anna_sla zjadła Castko_z_kota i teraz ma potworną zgagę!
      • skrytapiromanka Re: ja wam wszysko powiem, każdego obgadam! 14.10.12, 17:40
        a ty zamiast rodzić dajesz się w to wszystko wciągać?:> kiedy masz termin?
        • samuela_vimes Re: ja wam wszysko powiem, każdego obgadam! 14.10.12, 17:51
          w styczniu pani, a w styczniu. Kozioł będzie jak nic po tatusiu ;-)
          A o imprezach jeno pomarzyć mogę. Lekarz zalecił już dom i leżenie :-( Ale chorej wyobraźni m nie zabronił jeszcze.
          • skrytapiromanka Re: ja wam wszysko powiem, każdego obgadam! 14.10.12, 17:57
            fajnie, że ci się udało. ja też mam PCO, torbiele i niedoczynność tarczycy. i nie udaje mię się.
            • samuela_vimes Re: ja wam wszysko powiem, każdego obgadam! 14.10.12, 18:59
              mi się udało, kiedy myślałam, że to już niemożliwe i kiedy rzekomo leczenie wcale nie zmniejszało problemu, ani prolaktyny, aż tu nagle kiedy przestałam na bieżąco kontrolować wyniki i 'mieć już parcie' stało się. Życzę powodzenia i 3mam kciuki. :-)
              • allatatevi1 Re: ja wam wszysko powiem, każdego obgadam! 14.10.12, 20:59
                Nie chce być niedyskretna, ale często to zmiana męskiej połówki na "lepszy model" pomaga.
                Moja mama i ciocia znały maaasę takich kobiet, co latami nie mogły zajść w ciąże rzekomo przez niedoczynność, Hashimoto, PCO, wiek (37-40 lat).
                A potem zmieniały faceta i ciach!
                Kompletnie niedocenia się takiego czynnika jak męska niepłodność albo słaba jakość spermy.
                • skrytapiromanka Re: ja wam wszysko powiem, każdego obgadam! 14.10.12, 21:23
                  po blisko roku starań zna się parametry żołnierzyków męża, ale spoko;) zresztą to już naprawdę musi być pech, jeśli kobieta cierpi na kilka poważnych schorzeń i jeszcze się okazuje, że pan też nie ten teges. a nawet jeśli - męża bym nie zmieniła (bo go kocham) nawet za cenę potencjalnego potomka (wiem, wiem, że tego nie sugerowałaś;p). mimo wielkiego pragnienia dziecka, wyżej stawiam człowieka, który już istnieje:) ale masz 100% racji - często "wina" spada na kobietę, zdecydowanie za często. coś nam się odbiegło od tematu:> sorki, sorki
          • kbjsht leż póki możesz 14.10.12, 20:28
            potem będziesz mogła marzyć :D zdrowego potomka życzę :)
    • swiete.jeze Re: i po forumowym spotkaniu 14.10.12, 19:35
      Można już odpiąć to u góry panie moderatorze.
      • nie.mam.20 czy osoba nowego nadzorcy FK dal/a sie poznac 14.10.12, 22:53
        w czasie imprezy?
        • swiete.jeze Re: czy osoba nowego nadzorcy FK dal/a sie poznac 15.10.12, 00:11
          Siedział jakiś facet przy sąsiednim stoliku i jak ktoś głupoty gadał, to wywalał na karnego jeżyka. Może to on?
          • nie.mam.20 Re: czy osoba nowego nadzorcy FK dal/a sie poznac 15.10.12, 03:12
            ten to chyba z sasiedniego forum, ja bym sie raczej spodziewal karnego prania, jak to miedzy kobietami :P
          • wersja_robocza Re: czy osoba nowego nadzorcy FK dal/a sie poznac 15.10.12, 09:14
            Trzeba fotoforum przejrzeć, by się upewnić, czy nie ma tam zdjęć autorstwa tej dwójki z kąta sali z laptopami. Jeden był lysiejący.
    • mariuszg2 Subiektywnie o spotkaniu 14.10.12, 21:32
      Poraz 1szy byłem na takim spotkaniu z Kobiety/Mężczyzny i powiem tak:

      1. Real nie różni się od wirtuala. Uczestnicy reala są równie pojechani jak wirtuala....
      2. Następnym razem spotkanie powinno byc w mniej uczęszczanym lokalu (gwar nie dał swobodnie rozmawiać) i przy okrągłym stole.... (stół prostokątny utrudnia grę w rosyjską ruletkę na rozbieranego)
      3. Litrowe kufle piwa stanowiły zbyt duży ciężar dla subtelnych, delikatnych i pięknie uformowanych ramion uczestniczek (jedynie sixa używała mniejszej szkalnki ze słomką ale za to z mocniejszym trunkiem)
      4. Poznałem gryps młodzieżowy ("afterka w dużym kwadracie") który fajnie grał z tym mniej młodziezowym z lat 90 tych
      5. wszystkie karty płatnicze powinny być akceptowane co znacznie ułatwiloby rozliczenia finansowe.... ilość razy i różnorodność nominałów jaką wymieniłem z anna_sla w jej męskiej postaci uświadomiła mi jak skomplikowane mogą być finanse....
      6. jeże faktycznie sa święte, wersja ujmuje usmiechem, afro bywa podlaskie.... a kaczka .... cóż...była cała w buraczkach....
      • ursyda Re: Subiektywnie o spotkaniu 15.10.12, 00:27
        Kurcze, Mariusz!
        Nie wierzę, że to Ty napisałeś:)
        • nie.mam.20 Re: Subiektywnie o spotkaniu 15.10.12, 03:15
          jak to ludzie oglady i talentu w towarzystwie nabieraja!
          a moze skads sciagnal?
        • mariuszg2 Re: Subiektywnie o spotkaniu 15.10.12, 11:40
          ursyda napisała:

          > Kurcze, Mariusz!
          > Nie wierzę, że to Ty napisałeś:)

          a ja myślałem, że jesteś brzydsza ale za to grzeczniejsza...a tu wyszło na odwrót....
          • ursyda Re: Subiektywnie o spotkaniu 15.10.12, 13:24
            Biorę to do wizytówki.
            • mariuszg2 Re: Subiektywnie o spotkaniu 15.10.12, 13:43
              copyright
      • piotr_57 Re: Subiektywnie o spotkaniu 15.10.12, 08:59
        mariuszg2 napisał:

        > Poraz 1szy byłem na takim spotkaniu z Kobiety/Mężczyzny i powiem tak:

        Ja byłem na kilkunastu.
        >
        > 1. Real nie różni się od wirtuala. Uczestnicy reala są równie pojechani jak wir
        > tuala....

        Z mojego doświadczenia wynika, że jednak na spotkaniu w realu ludzie zachowują się lepiej niż na forum.

        > 2. Następnym razem spotkanie powinno byc w mniej uczęszczanym lokalu (gwar nie
        > dał swobodnie rozmawiać)

        To oczywista oczywistość!! Mało uczęszczana knajpa na uboczu, ewentualnie z pokojami dla zmęczonych.

        • kochanic.a.francuza Re: Subiektywnie o spotkaniu 15.10.12, 09:39
          "Z mojego doświadczenia wynika, że jednak na spotkaniu w realu ludzie zachowują się lepiej niż na forum. "
          Wlasnie o to mi chodzi. Lepiej, znaczy hamuja siebie i swoje opinie. Maskuja sie. Nikt nikomu w zywe oczy nie powie. Cham staje sie gentelmenem.
          Jesli potraktowac to jako socjalizacje chamstwa to nawet swietny pomysl. Moze i pensjonariuszy zakladow karnych daloby sie tak resocjalizowac?
        • swiete.jeze Re: Subiektywnie o spotkaniu 15.10.12, 10:20
          > To oczywista oczywistość!! Mało uczęszczana knajpa na uboczu, ewentualnie z pok
          > ojami dla zmęczonych.

          Hej malęka, chodź na pięterko? :]
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Subiektywnie o spotkaniu 15.10.12, 10:27

            > Hej malęka, chodź na pięterko? :]

            No chyba po to są spotkania, co nie? :D
          • piotr_57 Re: Subiektywnie o spotkaniu 15.10.12, 11:49
            swiete.jeze napisała:

            > > To oczywista oczywistość!! Mało uczęszczana knajpa na uboczu, ewentualnie
            > z pok
            > > ojami dla zmęczonych.
            >
            > Hej malęka, chodź na pięterko? :]

            A nawet jeżeli tak?- to co z tego?
            Ostatecznie są to chyba spotkania ludzi dorosłych. No przynajmniej ja na spotkania z gimnazjalistami nie reflektuję.

            • wez_sie Re: Subiektywnie o spotkaniu 15.10.12, 11:59
              ja na spotkania z gimnazjalistami nie reflektuję.

              liczylem, ze sie kiedys zakumplujemy :/
              • piotr_57 Re: Subiektywnie o spotkaniu 15.10.12, 12:22
                wez_sie napisał:

                > liczylem, ze sie kiedys zakumplujemy :/

                A to zupełnie inna sprawa!
                Mowa była o "alkoholowych" spotkaniach w knajpie. :)
                • wez_sie Re: Subiektywnie o spotkaniu 15.10.12, 12:51
                  bylem juz raz w knajpie, moge i drugi
            • swiete.jeze Re: Subiektywnie o spotkaniu 15.10.12, 16:08
              > A nawet jeżeli tak?- to co z tego?
              > Ostatecznie są to chyba spotkania ludzi dorosłych. No przynajmniej ja na spotka
              > nia z gimnazjalistami nie reflektuję.

              To trzeba wprowadzić jakiś parytet mężczyzn, bo z forum, to tylko Mariusz przyszedł. Nie to, że nie wierzę w kolegi możliwości, ale następnym razem trzeba to jakoś lepiej ogarnąć:]
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Subiektywnie o spotkaniu 15.10.12, 16:19

                > To trzeba wprowadzić jakiś parytet mężczyzn, bo z forum, to tylko Mariusz przys
                > zedł. Nie to, że nie wierzę w kolegi możliwości, ale następnym razem trzeba to
                > jakoś lepiej ogarnąć:]

                Złapać na lasso i za tramwajem przyciągnąć.
      • wersja_robocza Re: Subiektywnie o spotkaniu 15.10.12, 09:11
        Szapoba. ;)
    • wez_sie szkoda, ze mnie nikt nie zaprosil 15.10.12, 11:08
      szkoda, ze mnie niekt nie zaprosil,
      bo w sobote nie mialem co robic i caly wieczor przelezalem w swoim pokoju patrzac sie w sufit :/
      • facettt Mnie tez nie zaprosili... 15.10.12, 13:14
        wez_sie napisal:

        szkoda, ze mnie nikt nie zaprosil,
        bo w sobote nie mialem co robic i caly wieczor przelezalem w swoim pokoju patrzac sie w sufit :/

        - Nie przejmuj sie, Premier Tusk tez lubi (jak sam powiedzial) - tak robic :)
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Mnie tez nie zaprosili... 15.10.12, 13:16

          >
          > - Nie przejmuj sie, Premier Tusk tez lubi (jak sam powiedzial) - tak robic :)

          Premiera też nie zaprosili? :D
          • swiete.jeze Re: Mnie tez nie zaprosili... 15.10.12, 16:09
            > Premiera też nie zaprosili? :D

            Coś mi się o uszy obiło, że miały być wina Tuska czy jakoś tak.
    • kochanic.a.francuza Re: i po forumowym spotkaniu 15.10.12, 12:39
      Wszyscy, tylko jedni sa swiadomi, a inni nie. Ty jestes w tej drugiej grupie.
    • mariuszg2 Re: i po forumowym spotkaniu 16.10.12, 16:05
      nie no ja jeszcz enie moge dojsc do siebie...chyba sie zakochałem ....
      • piotr_57 Re: i po forumowym spotkaniu 16.10.12, 16:46
        mariuszg2 napisał:

        > nie no ja jeszcz enie moge dojsc do siebie...chyba sie zakochałem ....

        Która przyprawia Cię o takie desperackie myśli?
      • anna_sla Re: i po forumowym spotkaniu 16.10.12, 22:16
        no ja widziałam jak Cię ursydowe loki urzekły :D
        • mariuszg2 Re: i po forumowym spotkaniu 17.10.12, 08:58
          na drugi raz wszystkie foremki powinny przychodzi bez facetów....
          • anna_sla Re: i po forumowym spotkaniu 17.10.12, 10:23
            haha, trzeba było nie patrzeć na Pusię ursydową i bajerować :D, a nuż zamieniłaby Pusię na Mariuszka :D
            • mariuszg2 Re: i po forumowym spotkaniu 17.10.12, 12:14
              ale Pusia była sympatyczna... i zauważyłem że wywoływała u ursydy momentami silne emocje do tego stopnia, że trzeba byłą użyć smyczy elektronicznej...
            • ursyda Re: i po forumowym spotkaniu 17.10.12, 16:39
              A może mu o Pusię chodziło:)?
              • anna_sla Re: i po forumowym spotkaniu 17.10.12, 21:11
                a może?? :D W sumie to nie wiem, patrzył w Waszym kierunku i z góry założyłam, że to o Ciebie chodzi :D
                • ursyda Re: i po forumowym spotkaniu 17.10.12, 23:30
                  a tu Pusia się ucieszy:)

                  anna_sla napisała:

                  > a może?? :D W sumie to nie wiem, patrzył w Waszym kierunku i z góry założyłam,
                  > że to o Ciebie chodzi :D
          • swiete.jeze Re: i po forumowym spotkaniu 17.10.12, 10:44
            mariuszg2 napisał:

            > na drugi raz wszystkie foremki powinny przychodzi bez facetów....

            I lokal z pięterkiem, to już ustalone.
            • kalllka Re: i po forumowym spotkaniu 17.10.12, 10:48
              nie chcialabym wtracac w prowadzenie, skont do tond
              ale nieco wiecej taktu w publicznym ustawianiu pieterek w hotelikach zdaloby
              nawet lub zwlaszcza, swietym jerzom.
              • swiete.jeze Re: i po forumowym spotkaniu 17.10.12, 10:59
                Zamknij przeglądarkę, to ten post zniknie. I pozostałe z pięterkiem, na które nie zwróciłaś uwagi też.
    • lacido Re: i po forumowym spotkaniu 16.10.12, 21:59
      oj była, była, zeszłam parkietu o 5, pierwszy raz spędziłam wieczór na zapewnianiu facetów, że nic nie szkodzi, że kiepsko tańczą bo ja świetnie prowadzę :DDD zeżarłam z kg pieczonego mięsa i wytrwałam na 13cm obcasach

      ale ja na innej imprezie byłam :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka