Dodaj do ulubionych

Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydałaś?!"

14.11.12, 15:30
Miałam niedawno "awanturę o kasę". Facet zwrócił uwagę na fakt rozwalenia się jednego z mych nielicznych cyckonoszy i zasugerował bym sobie kupiła nowy. Na moje stwierdzenie, że w tym miesiącu mnie nie stać, a i w przyszłym mam kilka wydatków zdziwił się wielce. Uświadomiłam, że stanik na moje cycki kosztuje około 150 zł sztuka. Usłyszałam w odpowiedzi, że nie muszę sprowadzać z GB ani kupować w Triumfie, że są tańsze. Popukałam się z gracją w czoło nie wnikając w temat, bo uświadomienie temu egzemplarzowi, że Triumf, to raz na ruski rok ma mój rozmiar w wersji "babcinej", a o sieciówkach, to mogłam myśleć jak mi dopiero rosnąć zaczynały. Podobna sytuacja się powtórzyła przy okazji kozaków.
Zamiast się kłócić(co nie działa, bo mój egzemplarz ma zawsze rację, a jak nie ma patrz punkt pierwszy) zabrałam go na zakupy. Ja tej czynności nie cierpię, on trochę mniej, a że miał przy okazji coś dla siebie zanabyć, to nie protestował. Wskazałam mu kozaki na które będę polowała na przecenie (fakt, że dość drogie, bo ecco, ale u mnie to zakup na 2 lata, a nie pół sezonu), zaprowadziłam do bieliźniarskich, łagodnie wyjaśniłam, że w tym sklepie mogę ubrać najwyżej sutki, w tym czeka mnie powtórka zakupu po pierwszym praniu, a w tym zostawię nie 200zł, a pół pensji i nie swojej, a jego. Wyszedł zielonkawy.
I tu pytanie. Jakim cudem żyjąc na tym świecie można nie być świadomym tego, że babskie rzeczy są drogie?
Obserwuj wątek
    • sundry Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 15:39
      Na Modzie akurat wisi wątek o tanich stanikach, więc nie wciskaj kitu, że taniej niż za 150 zł się nie da.
      • martishia7 Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 16:06
        Aż przeczytałam tamten wątek i powiem Ci, że szału nie ma :) Wystarczy, że ma dziewczyna miskę G i 3/4 sklepów z tamtej listy odpada. Nie mówię, że się nie da, ale lekko nie jest.
        • sundry Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 16:41
          Tego nie wiemy, mój post miał odniesienie raczej do tego niefortunnego "babskie zakupy są drogie". Baba babie nierówna.
      • rotkaeppchen1 Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 15.11.12, 11:31
        No sorry, chyba nie masz problemu z cyckami... Ja na siebie znalazłam idealne staniki po latach poszukiwań. Noszę rozmiar 65-70 I-H i nie powiesz mi, że można znaleźć coś taniego... Tu nie chodzi nawet o wygląd stanika ale o jego funkcję użytkową. Taki staniki ma trzymać to i owo w pionie nie tylko na dzień dzisiejszy ale dbać, żeby poziom nie nastąpił jeszcze przed pierwszym dzieckiem... Moje staniki kosztują ok 60 euro sztuka- kupuje raz na 3 lata 6-8 sztuk. Są bardzo trwałe, wygodne i spełniają swoją funkcję. Nie są tanie ale długofalowo taniej to tylko by mi wyszła operacja zmniejszenia biustu a do tego się raczej nie kwapię...
    • alpepe Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 15:40
      rzuci cię i kupi sobie patyczaki, wspomnisz moje słowa.
      • mariuszg2 Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 15:43
        ja tam lubie jak babeczka ma kragłości tu i ówdzie....a juz cycusie muszą być kraglusio mięciusi cieplusie....
        • princessjobaggy Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 16:54
          > ja tam lubie jak babeczka ma kragłości tu i ówdzie....a juz cycusie muszą być k
          > raglusio mięciusi cieplusie....

          No rzyg normalnie...
          Mamusi brakuje?
          • konrado71 Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 17:01
            o gustach się nie dyskutuje. fakt wole zgrabne a nie "klusie".
            • princessjobaggy Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 17:06
              > o gustach się nie dyskutuje. fakt wole zgrabne a nie "klusie".

              To na pewno do mnie?

              Moj rzyg byl na opis, a nie rodzaj piersi. Wpisy mariusza w tym watku uwazam za oblesne.
              • konrado71 Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 17:11
                ja to uznałem za krytykę rodzaju kobiet wiec zaznaczyłem ze o gustach się nie dyskutuje:P
          • maitresse.d.un.francais rzydżek!!! 15.11.12, 18:05
            żeby pasowało do stylu
    • facettt dopiero Ty mi uswiadomilas... 14.11.12, 15:42
      tanstaafl napisała:
      Jakim cudem żyjąc na tym świecie można nie być świadomym tego, że babskie rzeczy są drogie?

      Dopiero Ty mi uswiadomilas, ze facet - to tanszy gatunek czlowieka.
      • sundry Re: dopiero Ty mi uswiadomilas... 14.11.12, 15:43
        To nie jest prawda, wszystko zależy od rozmiaru. Ja zawsze miałam tańsze ciuchy niż moi faceci.
        • facettt Re: dopiero Ty mi uswiadomilas... 14.11.12, 15:48
          sundry napisała:
          > To nie jest prawda, wszystko zależy od rozmiaru. Ja zawsze miałam tańsze ciuchy
          > niż moi faceci.

          Lubie oszczendne kobitki, bo sam jestem hollernie skompy.
          (Oszczedzam, jak moge - na dobre alkohole)
          • sundry Re: dopiero Ty mi uswiadomilas... 14.11.12, 16:43
            Ja jestem oszczędna i dlatego tak mnie zdenerwował ten post startowy;)
      • mariuszg2 Re: dopiero Ty mi uswiadomilas... 14.11.12, 15:45
        >
        > Dopiero Ty mi uswiadomilas, ze facet - to tanszy gatunek czlowieka.

        chciałeś powiedzieć oszczędniejszy...lub rozsądniejszy i poejmujący racjonalne decyzje zakupowe...dajmy na to pozłacany naszyjnik od Svarowskiego....idealnie pasuje na młoda, smukła szyję 23 letniej studentki stosunków międzynarodowych lub teologii
    • mariuszg2 Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 15:42
      hahahahaha...skond ja to znam......ahahahahaha... nie sztuka jest wydac na babskie rzeczy...sztuką jest żeby dało to zamierzony efekt... z moich obserwacji wynika, że im więcej kobieta wydaje na babskie rzeczy tym gorzej w tym wygląda....
    • coffei.na Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 15:48
      ja się lepiej nie wypowiadam,bo zaraz czarownice mnie zjedzą...
      powiem jedno:jestem chyba facetem...gdzie wy kobiety robicie zakupy??

      • mariuszg2 Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 15:50
        > powiem jedno:jestem chyba facetem...

        nie możesz być facetem skoro masz psipsie przy sobie...gdybyś jej nie miała przy sobie albo miała więcej niż jedną psipsię...to co innego...
        • coffei.na no way! 14.11.12, 16:01
          to jestem facetem z niczego sobie psipsią...
          • mariuszg2 Re: no way! 14.11.12, 16:04
            aaaa o to Ci chodzi..... no jak spojrzę w lustro na swoje owłosione pośladki to też mam takie złudzenie....
      • six_a Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 15:53
        no, już widzę faceta w lumpeksie polującego na "okazję"
        • mariuszg2 Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 15:56
          six_a napisała:

          > no, już widzę faceta w lumpeksie polującego na "okazję"

          tu masz rację...nie ma jak to towar z metką....nie dotykany, nie używany....a jak markowy z doskonałymi osiągami i zapchem skóry na drążku sterowania to wogle....
      • swiete.jeze Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 15:56
        coffei.na napisał(a):

        > ja się lepiej nie wypowiadam,bo zaraz czarownice mnie zjedzą...
        > powiem jedno:jestem chyba facetem...gdzie wy kobiety robicie zakupy??

        Co się czepiasz. Fajnie jest wrzucić wątek, że masz na cyckach stanik za pół wypłaty.
        • mariuszg2 Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 15:57
          o matko....to nie lepiej bez stanika chodzić a pieniądze przeznaczyć na salceson?
          • headvig Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 16:33
            > o matko....to nie lepiej bez stanika chodzić a pieniądze przeznaczyć na salceso
            > n?

            tak, i za pół roku zamiast wisiorka między piersiami to mieć pępek...
            • twojabogini Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 16:42
              headvig napisała:

              > > o matko....to nie lepiej bez stanika chodzić a pieniądze przeznaczyć na s
              > alceso
              > > n?
              >
              > tak, i za pół roku zamiast wisiorka między piersiami to mieć pępek...

              To stary przesąd, że cycki bez stanika opadają. Staniki noszę tylko wyjątkowo, karmiłam dwa razy, a piersi mam wyżej niż niejedna koleżanka bezdzietna maniakalnie nosząca staniki.
              Stanik rozleniwia mięśnie i wszystko z czasem przestaje się trzymać.
              • headvig Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 16:45
                twojabogini napisała:

                > To stary przesąd, że cycki bez stanika opadają.

                > Stanik rozleniwia mięśnie i wszystko z czasem przestaje się trzymać.

                rozumiem, że te panie ze zdjęcia poniżej też mają rozleniwione mięśnie na piersiach, tylko sęk w tym, że one nie noszą staników.

                https://i.dailymail.co.uk/i/pix/2012/09/17/article-2204325-150EC2D1000005DC-237_634x391.jpg
                • good_morning ja mysle, ze winien jest 14.11.12, 17:03
                  zbyt rozrywkowy tryb zycia
                  za duzo tanca i przytupu
                  • grassant Re: ja mysle, ze winien jest 16.11.12, 09:55
                    no i klimat:)))
              • princessjobaggy Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 16:49
                > Stanik rozleniwia mięśnie i wszystko z czasem przestaje się trzymać.

                Bzdura.
        • gocha033 To jak z tym zegarkiem marki Blonie ? :) 14.11.12, 16:02
          swiete.jeze napisała:

          > Co się czepiasz. Fajnie jest wrzucić wątek, że masz na cyckach stanik za pół wypłaty.


          To jak z tym zegarkiem marki Blonie :

          /przedwojenne/

          Sprzedak krowy, sprzedaj konie
          kup zegarek marki Blonie.

          sprzedal konie, pol chalupy
          a zegarek jest do doopy.
    • six_a Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 15:59
      a który się rozwalił? ten za pół pensji?
      no to pięknie.
      :)
      • mariuszg2 Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 16:03
        hahaha....prosze jak to mózg kobiety potrafi stymulowac obrzęk piersi z podniecenia na myśl o pieniądzach......a mówią, że pecunia non olet...
        • six_a Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 16:04
          sieć cicho, wróciłam z usg. temat cycków nie jest mi obcy.
          • mariuszg2 Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 16:07
            boszszsze.....wymagasz rehabilitacji po badaniu.... najlepszy jest masaż piersi męskimi dłońmi pianisty... masz tam pod ręka jakiegoś?
            • six_a Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 16:10
              niom, i wszyscy mają dłonie pianisty oraz łokieć tenisisty zapewne też;)
              • mariuszg2 Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 16:16
                six_a napisała:

                > niom, i wszyscy mają dłonie pianisty oraz łokieć tenisisty zapewne też;)

                nawet się rymuje:
                dłonie pianisty,
                łokiec tenisisty
                piersi sixsy
                • six_a Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 17:24
                  albo: piersi dziś, piersi jutro
                  • mariuszg2 Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 15.11.12, 10:06
                    albo....piersi bda ostatnimi a ostatni piersiami
      • gocha033 nie dziwota 14.11.12, 16:04
        six_a napisała:
        a który się rozwalił? ten za pół pensji? no to pięknie.


        nie dziwota.
        cycki mialy parcie na dzidziusia.
      • tanstaafl Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 16:05
        Nay - rozwalił się taki za 200, ale po ponad roku noszenia. Takich za pół pensji nie mam. Zaprowadziłam demonstracyjnie - mina jak zobaczył metkę w tego typu sklepie - bezcenna:D
        • six_a Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 16:08
          jak on Cię kiedyś weźmie do salonu jaguara, to dopiero będzie opad szczęki i powie, że na szczęście merc go zadowala w zupełności :D
          • tanstaafl Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 16:17
            Jak go będzie stać, to bardzo proszę. Ja mu nie będę wmawiała, że może sobie równie dobrze kupić hulajnogę i wszystko będzie ok:). Problem w tym, że porównanie było bardziej do jakiegoś citroena czy najwyżej volkswagena
            • swiete.jeze Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 16.11.12, 15:59
              tanstaafl napisała:

              > Jak go będzie stać, to bardzo proszę.

              Ciebie też nie stać na te za pół pensji, skoro ich nie masz, więc po co ta szopka?
              • tanstaafl Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 16.11.12, 16:26
                Ale stać mnie na te za 200, a raczej musi być mnie na nie stać. Szopka polega na tym, że faceci myślą, że skoro ich bielizna kosztuje 30-50 zł za gacie, to babska takoż i (jak tu ktoś już napisał) trudno im uświadomić, że te dwa trójkąty mogą być takie drogie w momencie w którym nie są przynajmniej posrebrzane.
    • eat.clitoristwood Skoro już wiemy, że masz duży biust, 14.11.12, 16:22
      poka foty, cobyśmy dokonać ekspertyzy jakości mogli.
    • krakoma Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 16:25
      masz dobre podejscie do faceta - bez wyklocania sie, spokojnie, na relaksie, a na koncu i tak masz racje.
      dziewczyny kopiujcie.
      • sundry Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 16:45
        Dziewczyny rozsądne mają swoją własną kasę i się nie muszą tłumaczyć ze 150 zł wydanych na stanik, litości!
        • tanstaafl Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 17:05
          Mam i swoją wydaję. Dlatego mu powiedziałam, że aktualnie mnie nie stać. Myślał biedaczek, że ja chce stanik kupić w La Perli albo na zakupach w Paryżu;P
    • light_in_august Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 16:45
      Mój myśli, że fajne babskie ciuchy znajduje się na ulicy za free, więc nie prowadzę dyskusji na ten temat ani nie pytam o pozwolenie, jak chcę kupić stanik ;) Podobnie nie uświadamian, że krem na gębę kosztuje, odżywka do włosów, korektor pod oczy i takie tam inne. Nie robię tajemnicy, ale też się nie spowiadam z każdego zakupu i jego ceny. On się nie piekli, ja mam święty spokój - polecam.
      • tanstaafl Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 17:03
        Mój się zainteresował sam z siebie. Zapytał, odpowiedziałam i się zaczęło. Normalnie również się nie spowiadam i jemu w jego finansach nie siedzę. Czasem tylko brew uniesie znacząco jak jestem pod przedwypłatową kreską - po tej akcji przestał.
    • twojabogini Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 16:50
      Potwierdzam, w moim odczuciu rzeczy dla kobiet są droższe. Do tego na większość okazji wystarczy mężczyźnie garnitur, do którego mogą iść te same buty (czyli wystarczy w szefie trzy cztery komplety i z głowy, a jak do pracy się nie garnituruje to dwa) plus jakieś dwa zestawy ciuchów luźniejszych plus robocze i sportowe. Etykieta wymaga od kobiety znacznie więcej, znacznie bardziej zróżnicowanie - i drożej. Do tego stanik, który pasuje do jednej bluzki/sukienki za cholerę nie nada się pod inną (kolor, fason itepe jakby pytał ktoś niezorientowany). Mimo, że nie noszę staników na co dzień mam ich od cholery, a i tak niedługo czeka mnie wymiana - bo zmieniłam rozmiar.
      I do tego biżuteria, makijaż, porządne buty (znów inne na niemal każdą okazję, a co za tym idzie inna torebka). Odkąd nie biegam codziennie do pracy i na spotkania moje wydatki osobiste spadły o ogromne kwoty.
      • sundry Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 18:41
        To ja chyba nie jestem kobietą:)
      • potworski Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 21:02
        twojabogini napisała:

        > Potwierdzam, w moim odczuciu rzeczy dla kobiet są droższe.


        Jeśli twój facet kupuje np bieliznę w takim H&M-ie albo innej badziewnej sieciówce to może i tak.
        • twojabogini Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 22:45
          potworski napisał:

          > twojabogini napisała:
          >
          > > Potwierdzam, w moim odczuciu rzeczy dla kobiet są droższe.

          >
          > Jeśli twój facet kupuje np bieliznę w takim H&M-ie albo innej badziewnej sieció
          > wce to może i tak.

          Mój mężczyzna majtasy kupuje na wiejskim bazarze, to się chyba trag nazywa, a zamiast skarpet nosi onuce ze starych dziecięcych ubrań, z których dzieci wyrosły. W ogóle jako kastrująca samica alfa dbam o to, żeby wydatki z nim związane były ograniczone.
          Dlatego on podszywa się pod kobietę na FK, żeby móc się wyżalić, że jego mąż (czyli ja) ograniczam mu wydatki. Bardzo możliwe, że to on jest założycielem niniejszego wątku. Tudzież wszystkich innych o przemocy w rodzinie i wobec współmałżonków.
          Więc nie wyjeżdżaj mi tu z żadnym Hmem, bo mi koszty utrzymania męża wzrosną.
          • eat.clitoristwood Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 22:50
            twojabogini napisała:

            > Mój mężczyzna majtasy kupuje na wiejskim bazarze (...)

            Ja majki tylko do kościoła "ubieram".
            W dni powszednie wtykam sobie słomę w dupę, dla ciepła i higieny.
      • silic Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 15.11.12, 01:24
        Bzdury. Żadna etykieta nie wymaga od kobiet droższych ubrań. Jak kupujesz stanik pasujący do jednej bluzki to jest to wina sprzedawcy czy może twojego kiepskiego wyboru?. Gdyby kobiety były racjonalne to powierzchnia działów z butami czy ubraniami kobiecymi byłaby zbliżona do powierzchni odpowiednich działów męskich - a ona jest kilkakrotnie większa. Męskie i kobiece ciała niemal identyczne potrzeby ubraniowe - cała droga i zbyteczna nadbudowa jest w waszych głowach.
    • senseiek ciekawe gdzie sie ubieraja sprzataczki i kelnerki. 14.11.12, 17:13
      ciekawe gdzie sie ubieraja sprzataczki i kelnerki ktore "maja czym oddychac".. ;)

      skoro istnieja tylko drogie sklepy, to jakim cudem ich cycki sa w cyckonoszach?! Musialy dostawac tegie napiwki..
      • headvig Re: ciekawe gdzie sie ubieraja sprzataczki i keln 14.11.12, 17:29
        senseiek napisał:

        > ciekawe gdzie sie ubieraja sprzataczki i kelnerki ktore "maja czym oddychac"..
        > ;)
        >
        > skoro istnieja tylko drogie sklepy, to jakim cudem ich cycki sa w cyckonoszach?
        > ! Musialy dostawac tegie napiwki..

        1) na targu można kupić biustonosze-namioty za przyzwoitą cenę, ale babcine
        2) noszą źle dopasowany biustonosz, który kupują w pierwszej lepszej sieciówce, tudzież na targu tylko na stoisku z biustonoszami dla gimnazjalistek 75B (ten pasuje wszystkim)

        i w końcu:
        3) byś się zdziwił, noszą tak samo drogie staniki jak te pracujące biznesłimen
      • coffei.na nie rozumiem 14.11.12, 18:04
        to laski na koncertach Biberowskich rzucają stanikami a wy je kupujecie za 200 PLN??wtf?
        Kobiety! na znak protestu zrzućmy te więzy! wtedy my będziemy wolne,nieskrępowane a Panowie jacyś tacy milsi!!trzeba sobie życie upraszczać..

      • mgla_jedwabna Re: ciekawe gdzie sie ubieraja sprzataczki i keln 16.11.12, 01:35
        skoro istnieja tylko drogie sklepy, to jakim cudem ich cycki sa w cyckonoszach?

        Jeśli noszą staniki odpowiednie do swojej pensji, to ich piersi nie są, ściśle rzecz biorąc, W cyckonoszach, a w dużej części NAD, POD i OBOK nich (pod pachami). Okolice sutka są w miseczce stanika, reszta rozłazi się po okolicy.
      • tfu.tfu Re: ciekawe gdzie sie ubieraja sprzataczki i keln 16.11.12, 11:07
        jak to gdzie? na ebayu i w brastopie -P
        nawet z przesyłką zakupy w uk wychodzą o 50-70% taniej niż w kraju nad Wisłą
    • allatatevi1 Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 18:26
      Mój się zawsze dziwi, że tak mało wszystko kosztuje - moje ciuchy, kosmetyki, fryzjer.
      Dziewczyny/żony jego kolegów wydają ze 2 razy więcej ode mnie.

      Ja wydam na fryzjera w Warszawie 350-400 zł czyli 75-100 Euro, a Włoszki wydają ze 230-250 Euro.
      • six_a Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 18:33
        > Ja wydam na fryzjera w Warszawie 350-400 zł czyli 75-100 Euro, a Włoszki wydają
        > ze 230-250 Euro.
        + koszt podróży do pl
        • zbyfauch Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 18:41
          six_a napisała:
          > > Ja wydam na fryzjera w Warszawie 350-400 zł czyli 75-100 Euro, a Włoszki
          > wydają
          > > ze 230-250 Euro.
          > + koszt podróży do pl

          Ja wydaję 10-13 eurasków, w Najjaśniejszej kilkanaście peelenów.
          Trzeba wiedzieć, dokąd chodzić.
          • six_a Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 18:43
            tak, na oblecenie maszynką chyba:)
            • sundry Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 18:56
              Niekoniecznie, trzeba po prostu poszukać, chyba że ktoś musi się u Czajki ciachać.
              • six_a Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 19:50
                >trzeba po prostu poszukać,
                zapewniam, że nic nie trzeba.

                serio widziałaś gdzieś strzyżenie dla kobiet za 10 zeta?
                • sundry Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 15.11.12, 09:19
                  A czy zbyfauch jest kobietą?
                  • six_a Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 15.11.12, 09:24
                    niestety, nie jest.
                    znaczy stety.
                    wolę, jak nie jest.
                    • sundry Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 15.11.12, 10:10
                      I serio uważasz, że facet nie może się ostrzyc za kilkanaście złotych?
                      • six_a Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 15.11.12, 10:28
                        ojesuno:)
                        ale przecież nie pisałaś tego do faceta, tylko do mnie, doradzając mi poszukanie za kilkanaście złotych, z tego co zrozumiałam. dodałaś do tego czajkę, który słynie z czesania prominentnych babek, więc chyba nie chodziło Ci jednak o strzyżenie mężczyzn. autorka wątku też nie jest mężczyzną, żeby się na strzyżenie męskie za parę złotych powoływać.

                        no wszystko jedno. w każdym razie w moim przypadku stanowczo damskim, nie wystarczy poszukać, bo i tak się nie znajdzie.
                        • sundry Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 15.11.12, 10:39
                          No, właśnie pisałam w odniesieniu do faceta, bo Ty facetowi odpisywałaś.
                          • six_a Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 15.11.12, 10:43
                            czyli jak ja odpisuję facetowi, to Ty mi odpisujesz, żebym poszukała fryzjera męskiego. no nareszcie to zrozumiałam. prawie jak logika.
                            • sundry Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 15.11.12, 11:58
                              Aż zalookałam jeszcze na drzewko, ty piszesz, że za kilkanaście złotych można się tylko maszynką obciachać ( bez wspomnienia o płci), na to ja napisałam, że niekoniecznie ( też bez płci), nigdzie nie pisałam o tym, co ma robić kobieta, nie znam cenników wszystkich salonów w Polsce, pewnie są i takie, gdzie może się babka ciachnąć za grosze.
                              • six_a Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 15.11.12, 12:10
                                > ty piszesz, że za kilkanaście złotych można s
                                > ię tylko maszynką obciachać ( bez wspomnienia o płci)
                                tak, bo pisałam do faceta:)
                                kto się ciacha samą maszynką i tylko za strzyżenie płaci? tylko facet lub kobita z jeżykiem strzyżonym na jeszcze krótszego jeżyka. stąd strzyżenie męskie typu mycie + maszynka+ do widzenia może być takie tanie.

                                > pewnie są i takie, gdzie może się babka ciachnąć za grosze.
                                może, jak ma jeżyka. pacz wyżej:)
                                • sundry Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 15.11.12, 12:20
                                  Mam w domu dwóch delikwentów płci męskiej, żaden nie ma jeżyka i żaden nie strzyże się maszynką. Żaden też nie płaci za strzyżenie więcej niż 20 zł. Stąd mój wywód:)
                                  • six_a Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 15.11.12, 12:53
                                    aaaaaaaaha
                                    :)
                                  • mariuszg2 Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 15.11.12, 12:56
                                    ja płaciłem 10-15 zł ale od kiedy spróbowałem innej fryzjerki, która robi mi mycie przed z masażem, strzyżenie (baaaarsdzo dokładne i w wielu miejscach) mycie po z masazem, masaż z takim cudem chłodząco relaksującym wcieranym we włosy oraz delikatne modelowanko za jedyne 25 zł.... chodze tylko do niej i nawet napiwek dostaje :DDD ...i już się pyta czy żona to za mną tęskni ...a jest śliczna kobieta...(fryzjerka) zgraba, szczupła, sympatyczna, ma piękne zadbane włosy na rudo malowane (na rudo tzna chłopa poczebuje)....no mniodzio lodzio...
                                    • grassant Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 16.11.12, 10:05
                                      podaj adres tego cuda
                      • grassant Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 16.11.12, 10:03
                        najtańszego dobrego męskiego fryzjera, jakiego znam (poza stolycą) to takiego za 25pln.
            • zbyfauch Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 19:14
              six_a napisała:
              > tak, na oblecenie maszynką chyba:)

              Rzadko, najczęściej i i maszynką i nożyczkami.
              Najbardziej lubię, kiedy fryzjer pyta "jak", ja odpowiadam "krótko" i na tym kończy się dialog podczas strzyżenia. Po zakończeniu jeszcze "ile" i w odpowiedzi kwota, do widzenia, do widzenia.
              Pytania przed każdym ciachnięciem czy czesznięciem, "czy tak czy tak", mnie drażni.
              • six_a Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 19:52
                jak zostanę facetem, to też tak będę robić. albo nie, zapuszczę na metala i nic nie będę płacić za strzygę. aha, i kto jest lepszy? :)
                • zbyfauch Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 20:04
                  Jak zostanę kobietą i nauczę się tak zarzucać grzywką, jak Ty, to może i odżałuję z pięć dych na fryzjera. ;)
                  • six_a Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 20:11
                    ostatnio na samym strzyżeniu to ja chyba w liceum byłam. w każdym razie daaaaaaawno.
                • gr.eenka Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 20:19
                  six_a napisała:

                  > jak zostanę facetem, to też tak będę robić.
                  może je umyj od czasu do czasu :)
                  albo nie, zapuszczę na metala i nic
                  > nie będę płacić za strzygę. aha, i kto jest lepszy? :)
                  >
                  >
                  • six_a Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 20:35
                    nieno, jak będę facetem, to nie będę myła jak jakaś ciotka, co nie? teraz myję.
        • allatatevi1 Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 18:57
          I tak jestem bardzo często w PL.
          Oblatuje wtedy wszystko - fryzjera, dentystę, kosmetyczkę, sklepy z bielizną i ciuchami.
          • six_a Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 19:55
            > Oblatuje wtedy wszystko - fryzjera, dentystę, kosmetyczkę, sklepy z bielizną i
            > ciuchami.

            jaaaaaaaaaaaaakto nie płacisz u siebie? na głos tego lepiej nie pisz, bo zostaniesz globalnym słojem (jakby co, to ja to wymyśliłam i mam prawka autorskie do globalnego słoja, dzięks za tantiemy)
            • allatatevi1 Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 21:29
              A wiesz jak bym chciała tak jak "nieglobalne słoje" wziąć z domu jedzonko od babci?
              Ale do samolotu się nie da :-(
              Kilka razy jak byliśmy z mężem samochodem to słoiki, polskie wędliny i twarożki jak najbardziej były - było na tyle chłodno, że dało się to przewieźć.
      • sundry Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 18:43
        allatatevi1 napisała:

        > Mój się zawsze dziwi, że tak mało wszystko kosztuje - moje ciuchy, kosmetyki, f
        > ryzjer.
        > Dziewczyny/żony jego kolegów wydają ze 2 razy więcej ode mnie.
        >
        Mają, to wydają. Ja wydaję na fryzjera mniej niż ty. Licytacja jakaś?
      • margie Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 20:49
        a ja na topowego fryzjera w warszawie wydam 80 zeta. raz za 6 tygodni:) Plus koszty podrozy i parkowania:))
        • eat.clitoristwood Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 20:53
          > a ja na topowego fryzjera w warszawie wydam 80 zeta. raz za 6 tygodni:) Plus ko
          > szty podrozy i parkowania:))

          Chyba tępawego i gdzieś na 11-go Listopada, niedaleko Hitlerowej. ;)
    • kol.3 Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 19:29
      Wg męskiej logiki drogi biustonosz to wydatek niecelowy, drogie buty takoż.
      Wydatkiem celowym jest piwo i papierosy mężczyzny.
      • potworski Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 21:34
        kol.3 napisała:

        > Wg męskiej logiki drogi biustonosz to wydatek niecelowy, drogie buty takoż.
        > Wydatkiem celowym jest piwo i papierosy mężczyzny.


        Tak tak=i w dodatku wszyscy oglądają piłkę, wędkują i uwielbiają piwo i golonkę.
        Fajnych masz mężczyzn w otoczeniu.
        • kol.3 Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 15.11.12, 17:43
          Nie, Szanowny Kolego. Na piłce i sporcie to ja się lepiej znam od mojego mężczyzny, golonki nie jadamy w ogóle, wędki nikt nie miał w ręku. Schemacikom mówimy nie.
    • astrofan Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 19:36
      oto konsument doskonały ... dorodny osobnik płci żeńskiej, nie idący na kompromisy, filar popytu wewnętrznego, szanujmy ich i ceńmy ;)

    • aka666 Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 21:45
      > I tu pytanie. Jakim cudem żyjąc na tym świecie można nie być świadomym tego, że
      > babskie rzeczy są drogie?

      niektóre rzeczy są drogie, ale nie ma obowiązku ograniczać się do salonów ecco.
      to jak jechać na narty i narzekać że zimno.
    • mm969696 jak ja cię rozumiem 14.11.12, 23:27
      na ostatnią imprezę sylwestrową moja sukienka była tańsza od stanika, który musiałam do niej kupić
      • silic Re: jak ja cię rozumiem 15.11.12, 01:13
        Co to znaczy "musiałaś" ? . Transakcja była wiązana?. Raczej chciałaś, a skoro chciałaś to się nie tłumacz , że drogo.
    • fuks0 Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 23:40
      Wniosek dla męskiej części po przeczytaniu tego tematu: "Nie chcesz popaść w tarapaty finansowe ? Wybieraj kobiety z niedużym biustem!"

      :p.
      • kol.3 Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 15.11.12, 17:45
        Albo facetów D)
      • grassant Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 16.11.12, 10:07
        potwierdzam!
    • fuks0 Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 14.11.12, 23:41
      >Jakim cudem żyjąc na tym świecie można nie być świadomym tego, że babskie rzeczy są >drogie?

      Męskie są często droższe, popatrz na ceny męskich butów (choćby rzeczone ecco) oraz na ceny garniturów.
      • tanstaafl Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 15.11.12, 10:06
        Znam ceny męskich gajerków. Podstawowy w którym nie jest wstyd wyjść to 600-700zł. Kobiece buty w ecco kosztują tyle samo co męskie - kozaki więcej. Nie mówiąc już o tym, że poza ekstremalnie markowymi nie widziałam męskich butów za więcej niż 500 zł.
        Nie wiem czy masz świadomość tego, że babskie buty muszą pasować do torebki i nie kłócić się z okryciem wierzchnim. Czarne buty, czarny gajerek i brązowe buty i szary gajerek, to troche za mało. Nie mówię, że ja mam x kompletów i x butów(mam zdecydowanie mniej od swojego faceta), ale rzeczy TYPOWO kobiece są drogie, a panowie żyją w przeświadczeniu, że babka taka śliczna i tak bezkosztowo...
        • sundry Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 15.11.12, 10:12
          Nie wiem czy masz świadomość tego, że babskie buty muszą pasować do torebki i n
          > ie kłócić się z okryciem wierzchnim.

          No i? Zawsze można pójść w klasykę, niekoniecznie trzeba mieć buty i torebki w absolutnie wszystkich możliwościach kolorystycznych.
        • fuks0 Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 15.11.12, 18:56
          > Znam ceny męskich gajerków. Podstawowy w którym nie jest wstyd wyjść to 600-700
          > zł. Kobiece buty w ecco kosztują tyle samo co męskie - kozaki więcej. Nie mówią
          > c już o tym, że poza ekstremalnie markowymi nie widziałam męskich butów za więc
          > ej niż 500 zł.

          Wszedłem sobie właśnie na stronę ecco, faktycznie kobiece buty też sporo kosztują (być może były tańsze ze względu na promocje i większe przeceny? nie wiem) , ale są to kwoty porównywalnymi z tymi męskimi. I tak, są tam męskie buty kosztujące ponad 500, a nawet ponad 900 zł.

          > Podstawowy w którym nie jest wstyd wyjść to 600-700
          > zł.

          Ja się tam na garniturach nie znam, ale nie sądzę, żeby za podstawową kieckę, w której nie wstyd wyjść trzeba by wydać było więcej.

          > Nie wiem czy masz świadomość tego, że babskie buty muszą pasować do torebki i n
          > ie kłócić się z okryciem wierzchnim.

          Podobno męskie też muszą pasować do innych rzeczy garniaka, koszuli, krawata itd...
          Poza tym czarne buty, czarna kiecka, czarna torebka i wszystko do siebie pasuje :)

          > ale rzeczy TYPOWO kobiece są drogie
          > , a panowie żyją w przeświadczeniu, że babka taka śliczna i tak bezkosztowo...

          "Babka" jak jest śliczna, to nie jest śliczna dlatego, że założyła drogą kieckę, tylko dlatego że jest śliczna. Jak założy dresy i rozciągniętego t-shirta, to też będzie śliczna.
          • mgla_jedwabna Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 16.11.12, 01:25
            Ja się tam na garniturach nie znam, ale nie sądzę, żeby za podstawową kieckę, w
            > której nie wstyd wyjść trzeba by wydać było więcej.


            Na kieckę o prostym kroju wydaje się mniej, garnitur jest bardziej skomplikowany.

            "Babka" jak jest śliczna, to nie jest śliczna dlatego, że założyła drogą kieckę
            > , tylko dlatego że jest śliczna. Jak założy dresy i rozciągniętego t-shirta, to
            > też będzie śliczna.


            Niestety, czasem będzie wyglądać tak flejowato, że nawet najpiękniejsza figura, włosy itd. nie pomogą. Chciał(a)byś się pokazać w teatrze z kimś o przeciętnej urodzie, ale w eleganckiej sukience, czy z Miss Polonia w dresie?

            • sundry Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 16.11.12, 09:11
              Flejowatość nie ma nic wspólnego z ilością kasy wydanej na wygląd. Woda, mydło, dezodorant i podstawowe kosmetyki kosztują grosze, a w dobie ciucholandów można wyglądać jak z pudełka nie wydając fortuny.
            • fuks0 Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 16.11.12, 10:33
              > Na kieckę o prostym kroju wydaje się mniej, garnitur jest bardziej skomplikowan
              > y.

              No właśnie, czyli strój męski na oficjalne okazje jest droższy.

              > Niestety, czasem będzie wyglądać tak flejowato, że nawet najpiękniejsza figura,
              > włosy itd. nie pomogą. Chciał(a)byś się pokazać w teatrze z kimś o przeciętnej
              > urodzie, ale w eleganckiej sukience, czy z Miss Polonia w dresie?

              Odpowiem tak: będąc na ulicy śliczna biegaczka w dresie i wyciągniętym t-shircie bardziej zwróciłaby moją uwagę niż jakaś przeciętna dziewczyna/kobieta w sukni wieczorowej po wizycie u fryzjerki, manicurzystki itd. itp.
        • potworski Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 16.11.12, 09:36
          tanstaafl napisała:

          > Znam ceny męskich gajerków. Podstawowy w którym nie jest wstyd wyjść to 600-700 zł.


          Nie ma to jak dobry dowcip z rana.
    • silic Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 15.11.12, 01:16
      > I tu pytanie. Jakim cudem żyjąc na tym świecie można nie być świadomym tego, że
      > babskie rzeczy są drogie?

      Takim cudem, że babskie rzeczy są tanie, tylko wy lubicie za nie dużo płacić. Im rzecz mniej potrzebna i bardziej bezsensowna - tym więcej skore jesteście płacić. Więc rynek się dostosowuje.
    • wez_sie Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 15.11.12, 09:21
      "u mnie to zakup na 2 lata, a nie pół sezonu"
      to w lato tez bedziesz chodzic?
    • falowod Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 15.11.12, 10:22
      To kwestia innej budowy mozgu faceta w stosunku do mobiecego a zarazem innego myslenia :)
      Faceci mysla na dwa spsoby.Na "tak" i na "nie" ,nie dostrzegaja stanow posrednich.
      Dobrze zrobilas pokazujac mu ceny .Popros jeszcze aby ci kupil na gwazdke biustonosz o podanych mu wczsniej wymiarach.Poinformuj ze sprawi ci NAPRAWDE radosc nie z tej Ziemi :)
      Niech sie postara! niech poszuka ,pochodzi.Nie daj sie zbyc ze da ci kase i kup sobie! powiedz ze to bedzie bardzo mily gest na ktory czekasz.Twoj facet dba o ciebie:)!Powiedz ze tu chodzi o gest i to zeby zaskoczyl cie czyms milym !co i jemu sie podoba.
      Jak pochodzi i poszuka po sklepach to mu sie oczy otworza.
    • 10iwonka10 Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 15.11.12, 11:14
      Kurcze odnosze wrazenie ze wpisow ze wszyscy na tym forum tacy super eleganccy....H&M....inne sieciowki to beeeeee.

      To kto w nich kupuje? krasnoludki.:-)


      • rotkaeppchen1 Re: Męska ignorancja finansowa - "Ile na to wydał 15.11.12, 11:35
        Ja bardzo lubie bieliznę z h&m, niestety mogę tylko kupować majtki, niektóre są naprawdę super. Ale staniki tam niestety nie dla mnie - musiałbym się cofnąć do podstawówki, wtedy na pewno znalazłaby coś dla siebie, rozmiarowo. A szkoda bo niektóre są śliczne.
    • dioskorides zaintrygowałaś mnie 15.11.12, 12:07

      i nie mogę przestać zastanawiać się jaki masz biust
      • wez_sie Re: zaintrygowałaś mnie 15.11.12, 12:18
        mnie bardziej zaintrygowaly gigantycznej wielkosci sutki
    • lewapinger Ale tu nikt nie poruszył jednej kwestii 15.11.12, 13:10
      Czytałam z niedowierzaniem ten post, ba, nawet z pewną dozą zawstydzenia. Autorka ma jeden i to podarty stanik? No, dla mnie to masakra.

      Czy autorce postu nie było wstyd, że jej facet wytyka jej podarty stanik?
      Bo ja bym się spaliła ze wstydu gdyby mi mój facet zwrócił uwagę, że noszę podartą bieliznę.
      Jak to się ma do seksapilu?
      Faceci są wzrokowcami, uwielbiają piękną, zmysłową bieliznę a tu autorka chodzi w starym steranym podartym staniku bo na nowy za 150 teraz jej nie stać. Skoro jej facet zwrócił uwagę to jemu to szpeci jej obraz, pewnie poczuł się głupio jak zobaczył taki maszkaron. I wogóle to jak ona się komfortowo czuje w podartym staniku? Fe.
      W życiu nie kupiłam stanika powyżej 90 złotych. A mam bardzo dużo ładnych, dobrze uszytych staników i mam w nosie, że są z sieciówki czy allegro, są nowe, estetyczne. Uważam że jak się chce, ma się trochę zmysłu estetyki to nie nosi się podartego barachła.
      • six_a Re: Ale tu nikt nie poruszył jednej kwestii 15.11.12, 13:20
        > Jak to się ma do seksapilu?
        bardzo dobrze się, ma. jest zwolniona z noszenia stanika. duuuuży plus.
      • tanstaafl Re: Ale tu nikt nie poruszył jednej kwestii 16.11.12, 14:24
        Autorka nie ma jednego. Autorka ma kilka, ale np tylko trzy białe z czego dwa w praniu. Facet mnie w staniku widzi np jak się ubieram do pracy, a nie tylko jak właśnie mam ochotę na seks i chce go zaciągnąć do przysłowiowego łóżka.
        W sieciówce, to mogę ubrać jakąś 2/3 piersi. Jeżeli masz typowy rozmiar, to masz po prostu farta.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka