Dodaj do ulubionych

znajomosci.

07.03.13, 16:00
Czy tylko ja tak mam.
na studiach kolezanka z ktora fajnie spedzalismy czas, po zajeciach i wydawalo sie , ze znajomosc na dluzej.po skonczeniu studiow zajela sie dzieckiem i mezem, probowalam pare razy sie umowic, ale nie mogla, od 3lat slysze kurtuzazyjne musimy sie zobaczyc ( a wiem z facebooka, ze prowadzi zycie towarzyskie).Darowalam sobie dzwoniennie i te znajomosc.
W pracy poznalam 2 dziewczyny byly imprezy, wspolne wyjazdy, dzwonienie do siebie, tak przez 2lata.Kiedy zmienilam prace znajomosc sie urwala.Proponowalam w przeciagu ostatnich 2lat, ze 2 3 razy spotkanie, nie mialy czasu.Darowalam sobie znajomosc.Sasiadka swego czasu czesto do siebie zapraszala ( i wzajemnie)byly wspolne wypady po Polsce imprezy ze znajomymi.Dzis wogo;e sie nie odzywa.Co prawda sie przeprowadzila na drugi koniec miasta, ale moze warto stara znajomosc utrzymac i czasem sie odezwac.Kiedys zaprosila, zazanaczajac ze ma na spotkanie 40 minut.
Mam zal, do tych osob , ze nie maja ochoty kontynuowac fajnie zapowiadanej znajomosci.
I nie chodzi o dzwonienie codziennie czy wspolne imprezy, tylko telefon raz na pol roku i spytanie sie czy zyje ew,jakas kawe.
Obserwuj wątek
    • berta-death Re: znajomosci. 07.03.13, 16:06
      Takie życie. Znajomości kończą się wraz z zakończeniem etapu życia na jakim się pojawiły. Poszukaj sobie nowych koleżanek. Z tamtymi nawet nie miałybyście o czym rozmawiać.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: znajomosci. 07.03.13, 16:24
      Musisz zwiększyć swoją atrakcyjność dla znajomych.
      Albo szukać ich dalej.
      Ja mam bliskich znajomych 600 km od domu. I odwiedzam ich średnio co dwa tygodnie...
      • jeriomina Re: znajomosci. 07.03.13, 18:51
        Mój kolega krakowianin ciągnął związek ze szczecinianką. Spotykali się minimum raz na 2 tygodnie.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: znajomosci. 08.03.13, 11:30
          eriomina napisała:

          > Mój kolega krakowianin ciągnął związek ze szczecinianką. Spotykali się minimum
          > raz na 2 tygodnie.

          No pewnie, da sie. Trzeba tylko wierzyć że warto w pociągu czas spędzać.
    • zamysleniee Re: znajomosci. 07.03.13, 16:30
      A może ci ludzie aż tak dobrze nie czują się w twoim towarzystwie żeby kontynuować znajomość, spotkania itd.?
      Druga sprawa, że prawie każdy teraz zalatany.
    • horpyna4 Re: znajomosci. 07.03.13, 17:31
      Jeżeli jesteś singielką, to dawne koleżanki uważają, że polujesz na ich mężów i wolą nie dopuszczać do spotkań. Głupie to, ale bardzo wiele bab ma takie podejście.
      • allatatevi1 Re: znajomosci. 07.03.13, 17:58
        hahahaha niezłe

        Jakie one się muszą czuć kochane i spełnione w tych związkach, skoro mają przekonanie, że mogą w każdej chwili zostać wymienione na pierwszą lepszą.
        • sheep2 Re: znajomosci. 07.03.13, 21:48
          chłopa trzeba pilnować przecież!
    • lenka.magdalenka Re: znajomosci. 07.03.13, 18:34
      Life is brutal ...
    • lolcia-olcia Re: znajomosci. 08.03.13, 11:17
      ja mam znajomych w różnych miejscach, może nie widujemy się tak często jak byśmy tego chcieli, ale są też inne formy kontaktu
      Jeżeli ktoś ze mną zrywa kontakt tak jak z tobą, to widocznie nie zasługuje na to by dalej kontynuować taką znajomość. Odpuść sobie, zapisz się na kurs szydełkowania.
    • wez_sie Re: znajomosci. 08.03.13, 11:57
      dlatego najlepsze sa znajomosci internetowe bo nie trzeba wychodzic z domu
      nawet nie trzeba
      • wez_sie Re: znajomosci. 08.03.13, 11:58
        nie dokonczylem
        nawed nie trzeba sie myc i myc zebow

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka