Dodaj do ulubionych

Do kochanek..

28.03.13, 11:13
Witam,
jakie są reakcje kochanek na informacje, że ich żonaty partner dopiero co począł z małżonką dziecko i powiedział to swojej kochance przez telefon...
Zostałybyście z nim mimo, że on waha się, którą wybrać czy przerwałybyście ten rozpoczynający się dopiero "związek".
Co myślałybyście o takim facecie? Miałoby to jakąś przyszłość skoro się dopiero zaczęło?
Obserwuj wątek
    • triismegistos Re: Do kochanek.. 28.03.13, 11:15
      Spytaj na forum "kochanki". Ja powiem ci tyle, ze to zależy od kobiety, układu miedzy kochanką a misiem itp.
    • grassant Re: Do kochanek.. 28.03.13, 11:30
      a mało to razy kochanka zachodzi w ciążę i małżonka łyka to jak pelikan:))
    • wez_sie grunt 28.03.13, 11:37
      grunt to znalezc odpowiednia kochanke
      moja uprzedzilem, ze jest mozliwe, ze moja dziewczyna jest w ciazy, bo spoznial jej sie okres i przyjela to bardzo naturalnie. nawed pwiedziala ze gratuluje.
      ale pozniej sie okazalo ze jednak nie bylo czego gratulowac i nadal jest jak bylo wczesniej, czyli super
    • kocham_bratki Re: Do kochanek.. 28.03.13, 11:51
      on waha się, którą wybrać

      Skoro naprawdę łyknęłaś ten kit, nie dziwię się, dlaczego jesteś TYLKO kochanką.

      Dziękuję za uwagę.
      • sid.l Re: Do kochanek.. 28.03.13, 16:31
        Bo nie ma to jak być AŻ zdradzaną żoną.:)
        Ach, to wartościowanie przez pryzmat "kim jestem dla misia", w tym wypadku cudzego.
        • kocham_bratki Re: Do kochanek.. 28.03.13, 20:51
          Ja jestem zdradzaną żoną? A to ci heca. Pierwszy raz słyszę.
          • sid.l Re: Do kochanek.. 29.03.13, 17:46
            Nie pisałam nic o tobie, więc nie wiem, skąd taka reakcja. :P
          • aka667 Re: Do kochanek.. 02.04.13, 16:58
            kocham_bratki napisał(a):

            > Ja jestem zdradzaną żoną? A to ci heca. Pierwszy raz słyszę.

            nie bądź taka pewna, nie znasz dnia ani godziny..
            powiedziałabym że masz większe szanse niż przeciętna, bo kobiety ochoczo rzucające się do zadziobania tej wywłoki co jej misia uwiodła przyciągają zdradzające misie, bo te wyczuwają że łatwo będzie zrzucić winę na tamtą złą.
            • kocham_bratki Re: Do kochanek.. 02.04.13, 19:08
              Rzeczywiście, nie było to eleganckie z mojej strony, bardzo przepraszam Aluzję i Sida :-)

              Nie było moim zamiarem zadziobać "tej wywłoki" tym bardziej, że dziewczyna najprawdopodobniej się zaangażowała, więc emocje ma pozamiatane.

              Ale facet wcale nie jest takim rozdartym misiem i tekstem "nie wiem, którą mam wybrać" nawija Aluzji tony makaronu na uszy. On w tym układzie cierpi najmniej.

              A do Aluzji: ciąża żony faceta uruchomi w nim z pewnością uśpione dotąd pokłady kreatywności i ochoczo zacznie żenić Ci kit, że, jak najbardziej odejdzie od żony "ale jeszcze nie teraz", bo... (i tu wpisz dowolną ściemę, każda już została przez kogoś użyta i każda zawsze brzmi żałośnie). Małe dziecko jest do tego wyjątkowo wdzięcznym pretekstem.

              Moja rada? Wiej, nawet się nie oglądaj, bo się zamęczysz, dziewczyno.

              Mówi Ci to ta, która też ma taki epizod w swoim CV.
    • stedo Re: Do kochanek.. 28.03.13, 12:26
      Słyszałam o dwóch przypadkach gdzie i żona i kochanka były w ciąży. W obydwu "misie" zostały w domowych pieleszach. Dotyczy to osób znanych.
    • wielkafuria Re: Do kochanek.. 28.03.13, 12:27
      kobiety niektore to naprawde nie maja szacunku do siebie...
      pewnie facet mowi kochance ze nie sypia juz z zona, kochanka w to wierzy, a w ciaze zona zachodzi przez pączkowanie...
      byc z facetem ktory ma zone to juz jest przegiecie, ale trwac w tym z facetem ktory robiac zonie dziecko "zastanawia" się to jest skandal. w zyciu takiego faceta bym nie chciala ktory nie ma szacunku do zony i do swoich dzieci bo go fiutek swedzi.
      • wez_sie jap... 28.03.13, 12:53
        jap... ale ty infantylna jestes :/
      • sid.l Re: Do kochanek.. 28.03.13, 16:31
        Prawda, prawda.
    • mila2712 Re: Do kochanek.. 28.03.13, 12:36
      alu_zja napisał(a):

      > Witam,
      > jakie są reakcje kochanek na informacje, że ich żonaty partner dopiero co począ
      > ł z małżonką dziecko i powiedział to swojej kochance przez telefon...

      awantura, groźby i wyzwiska ?

      > Zostałybyście z nim mimo, że on waha się, którą wybrać czy przerwałybyście ten
      > rozpoczynający się dopiero "związek".

      ja nie chciałabym być z facetem, który jest w związku z inną kobietą

      > Co myślałybyście o takim facecie? Miałoby to jakąś przyszłość skoro się dopiero
      > zaczęło?
      jest kłamcą i to podwójnym
      szkoda na takiego i czasu i nerwów
    • rekreativa Re: Do kochanek.. 28.03.13, 12:37
      Facio opowiadający o porzuceniu żony, której ledwo zmachał dzidziusia to jest albo chooj, albo kłamca.
      W obu przypadkach zasługuje na kopa w dupę.
    • light_in_august Re: Do kochanek.. 28.03.13, 12:54
      Gdyby jakimś cudem odebrało mi rozum i wpakowałabym się w związek z żonatym, to po akcji "dzidzia" posłałabym go na drzewo. Facet, który zmajstrował żonie dziecko, a potem ją zdradza, to nie mężczyzna, tylko jakaś obrzydliwa kreatura - brrr... ://
      • kocham_bratki Re: Do kochanek.. 28.03.13, 12:58
        Często się zdarza, że akcja "dzidzia" to delikatna sugestia dla kochanki, by sama spadała na drzewo...
        • light_in_august Re: Do kochanek.. 28.03.13, 13:00
          Tak czy inaczej - taki facet nie jest nic wart, jest podwójnie obrzydliwy...
          • rudenko Re: Do kochanek.. 28.03.13, 13:04
            Obrzydliwy hmm no chyba nie az tak, żeby sie z nim nie pukac jak to kochanki mają w zwyczaju
            • light_in_august Re: Do kochanek.. 28.03.13, 13:12
              A tego to nie wiem. Zaznaczam że dla mnie jest bleh.
              • wez_sie Re: Do kochanek.. 28.03.13, 13:19
                a jakby mial juz dzidzie powiedzmy 5 letnia?
                czy dzidzia w ogole cos zmienia?
                czy stan cywilny cos zmienia?
                • light_in_august Re: Do kochanek.. 28.03.13, 13:23
                  A skąd ja mam to wiedzieć? Nigdy nie byłam kochanką żonatego faceta, do tego z dzidzią.
                  Jeśli facet wciska zakochanej kochance kit, że nie sypia z żoną, że w małżeństwie jest "na wylocie", a jednocześnie jednak żonę puka, a nawet "robi" dziecko, to chyba nie jest do końca w porządku, hmm?
                  A jeśli układ jest obustronnie czysto fizyczny, to cóż, wtedy ani żona, ani ciąża, ani dzieci nie przeszkadzają, jak sądzę.
                  • rudenko Re: Do kochanek.. 28.03.13, 13:44
                    w ogóle układ z zonatym facetem nie jest w porzadku, lepiej zaczekac az facet wyprowadzi sie od żony lub przeprowadzi rozwód.

                    Wszelkie "związki" z facetami "wolnymi na wylocie" odradzam jakem rudenko
                  • wez_sie Re: Do kochanek.. 28.03.13, 14:24
                    no raczej z kochanka to sie zycia nie uklada ani nie planuje tylko sie mlotkuje
              • rudenko Re: Do kochanek.. 28.03.13, 13:22
                tak sobie myślę głośno, że skoro kochance małżonka nie przeszkadzała to i dziecko nie powninno

                • mila2712 Re: Do kochanek.. 28.03.13, 13:25
                  rudenko napisała:

                  > tak sobie myślę głośno, że skoro kochance małżonka nie przeszkadzała to i dziec
                  > ko nie powninno
                  >
                  niby nie
                  ale taka wiadomość o dziecku może wiele zmienić łącznie z tym że mężczyzna się opamięta i odstawi kochankę na boczny tor
                  • gree.nka Re: Do kochanek.. 28.03.13, 13:29
                    z drugiej strony, czemu miałby nie mieć i żony i kochanki. Tym bardziej, że w ciązy żona będzie mniej ładnie wyglądała
                    • bar.anek Re: Do kochanek.. 28.03.13, 13:36
                      Są tacy co wolą pulchniejsze
                    • mila2712 Re: Do kochanek.. 28.03.13, 13:37
                      gree.nka napisał(a):

                      > z drugiej strony, czemu miałby nie mieć i żony i kochanki. Tym bardziej, że w c
                      > iązy żona będzie mniej ładnie wyglądała

                      Bo nie mozna budować szczęścia na cierpieniu innych osób. Należy się napierw uczciwie rozstać się, pozamykać pewne sprawy.
                      A ciąża się kończy i mozna przy odrobinie chęci i samozaparcia wrócić do formy
        • sid.l Re: Do kochanek.. 28.03.13, 16:33
          Cudownie, nie ma jak być dzieciakiem, który został poczęty, bo miało być sugestią.:D To już lepiej maila wysłać.
    • rudenko o_O 28.03.13, 13:02
      aluzja o_O
      nie rozumiem o co Ci chodzi i o jakim zwiazku mówisz, przecież jesteś TYLKO kochanką, więc jakim problemem jest dziecko, nadal będziecie się spotykac na pukanko... bo chyba o to Ci chodziło, gdybys szukała związku poczekałabyś az facet zakończy małzeństwo!!!!!!!!!


    • triss_merigold6 Re: Do kochanek.. 28.03.13, 14:37
      Zaraz, ale o jakim związku Ty mówisz?!
      • rekreativa Re: Do kochanek.. 28.03.13, 16:26
        Zwróć uwagę, że "związek" autorka ujęła w cudzysłów.
    • senseiek chlopiec czy dziewczynka? 28.03.13, 14:55
      > jakie są reakcje kochanek na informacje, że ich żonaty partner dopiero co począ
      > ł z małżonką dziecko i powiedział to swojej kochance przez telefon...

      chlopiec czy dziewczynka?
    • facettt gdzie masz problem ? 28.03.13, 15:11
      alu_zja napisał(a):
      > Co myślałybyście o takim facecie?

      stawiaj dobrze pytania.
      powinno myc: co MYSLELIBYSCIE o takim facecie ?

      - otoz myslelibysmy, ze to normalna kolej rzeczy.

      Miałoby to jakąś przyszłość skoro się dopiero zaczęło?

      - no kochankowa przyszlosc, jak najbardziej.
      zona w ciazy jest zazwyczaj mniej chetna do seksu.
      niezaleznie od tego - trzeba ja wtedy oszczedzac.
    • kora3 Z dośwaidczenia innych mogę jedynie 28.03.13, 16:20
      odpowiedzieć, bo "kochankowych" osobistych nie mam.

      Zależy pewnie ogolnie od relacji miś - kochanka.
      Jesli kochanka jest jedną z tych, co wierzą, ze miś ją kocha, a z zoną nie śpią to zdoła kochance jakoś wytłumaczyc magiczny falt poczecia u małzonki i kochanka to przełknie:)

      Nie brak jednak z tego co widzę takich kochanek, którym zmiana swego życia na takie z misiem wcale sie nie uśmiecha:) Kochanek to jest przerywnik, odmiana w ich małzeńskim/stałozwiazkowym seksie, rozrozywka. I takiej kochanki wcale nie obchodzi relacja misia z zoną, jej ciaza itd.
    • materac.francuza Re: Do kochanek.. 28.03.13, 21:52
      Kochanka w odpowiedzi na telefon powinna też machnąć sobie dziecko z tym żonatym partnerem i wszystko się ułoży.
      • rudenko Re: Do kochanek.. 02.04.13, 09:58
        albo powinna
        powiedzieć ze ona też zaciążyła :-))) to by misio przynajmniej miał o czym rozmyślać :-))))

        Miałaby przynajmniej pewność, że w długie wieczory i noce leżąc obok ciężarnej zony myslami byłby na pewno przy niej :-)))
    • pompeja Re: Do kochanek.. 02.04.13, 14:17
      Nie interesuje mnie, czy żona jest w ciąży, czy nie. Poza tym nawet nie chcę się wiązać z misiem. Niech se misiu trzyma żonę i ciążę u siebie na stałe, ja wpadam, zabawię się i strzała.
      • kaaro6 Re: Do kochanek.. 02.04.13, 17:23
        brawo pompeja..... zastanawia mnie dlaczego wszyscy myślą że każda kochanka chce koniecznie capnąć misia dla siebie. może być fajny,inteligentny i świetny w łóżku, może być nawet przyjacielem... ale jest tylko do zabawy i przyjemnych chwil. wszak nawet jeśli bym go dorwała... nie jest przecież godny zaufania. a po co mi taki facet na stałe?
        • pompeja Re: Do kochanek.. 02.04.13, 17:30
          Na stałe to ma się swojego, domowego. Po co wymieniać? A pobawić się można cudzym.
    • mmagi Re: Do kochanek.. 02.04.13, 16:16
      jak widać masz problem:/
    • iwona334 W wyscigu szczurow musza byc przegrani. 02.04.13, 16:23
      Trzeba sie bylo bardziej pospieszyc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka