fleur.de.nave
02.05.13, 16:11
Postaram się streścić. Wypad w gronie znajomych, znajomych tych znajomych itd. Znałam faceta od kilku godzin i wylądowaliśmy w łóżku. Potraktowałam to po prostu jako miły epizod i tyle. Na drugi dzień widziałam, że facet się bardzo stara i potraktował to jako obiecujący początek znajomości. Na pożegnanie poprosił o namiary na mnie, ale wymigałam się od tego.
W każdym razie znajomi mówią, że jest po tym wszystkim przybity, bo już ma pewność, że ja nic więcej od niego nie chcę. Nie wiem jak się teraz zachować, bo nigdy nie byłam w takiej sytuacji, zawsze żyłam w przekonaniu, że to źli faceci wykorzystują kobiety na jedną noc, a potem one biedne ze nimi płaczą, a tu takie coś.
Czy:
a) nie odzywać się teraz w ogóle do niego i pozostawić niesmak po sobie (choć skoro to znajomy znajomych, to pewnie jeszcze czeka nas jakaś impreza bądź wypad)
b) napisać jakiegoś wyjaśniającego smsa zamykającego tę sprawę
c) napisać z propozycją spotkania na żywo (podczas którego poruszyłabym/wyjaśniła ten temat, a oprócz tego byśmy pogadali ot tak przy piwie o wszystkim innym jak normalni znajomi)