10.05.13, 16:43
czy mozecie mi wytłumaczyć skąd sie biorą takie sytuacje, ze oboje mają za sobą dom, ogródek, taras, dwa samochody, dwoje dzieci i jakies 80% z tego co ona powie do niego, boli go jak kopniak w watrobe, a wszystko co on do niej powie nie ma racji/jest bez sensu w jej opinii. coś się spierniczyło, to znaczy, ze to jego wina, ciagle kupił nie ten kefir. jak się przed tym chronić ?
Obserwuj wątek
    • mariuszg2 Re: 39 i 5/6 10.05.13, 16:53

      paco_lopez napisał:

      > czy mozecie mi wytłumaczyć skąd sie biorą takie sytuacje, ze oboje mają za sobą
      > dom, ogródek, taras, dwa samochody, dwoje dzieci i jakies 80% z tego co ona po
      > wie do niego, boli go jak kopniak w watrobe, a wszystko co on do niej powie nie
      > ma racji/jest bez sensu w jej opinii. coś się spierniczyło, to znaczy, ze to jii
      > ego wina, ciagle kupił nie ten kefir. jak się przed tym chronić ?

      mleko się rozlało.......najlepsza jest zdrada..... uzdrawia ....
      bo nagle okazuje się ze ten/ta nowa to wogle nie kupuje kefiru tylku robi serwatkę z własnego udoju i dodaje swoje naturalne żywe kultury bakterii .... poza tym nie zarabia tak dobrze jak stary/stara.... a jej/jego mama to upadly anioł a nie wiedźma...
      • allatatevi1 Re: 39 i 5/6 10.05.13, 17:30
        W sumie tak może być, że żona celowo podpuszcza męża do zdrady bo sama też ma ochotę na jakąś akcję na boku.
        Mąż zajęty romansowaniem nawet nie zauważy, że jemu też rosną rogi.
    • kochanic.a.francuza Re: 39 i 5/6 10.05.13, 16:56
      Milosc to delikatna roslinka, ktora tzreba pielegnowac. A jak sie biega codziennie za domami i samochodami, to nie ma kiedy dbac o roslinke i ta schnie.
      Jest sposob, zeby mimo braku odpowiedniej opieki roslinka miala sie dobrze. Wystarczy ja szanowac. Sek w tym, ze choc slowo SZACUNEK jest powszechnie znane i uzywane, malo kto zna jego znaczenie. Milosc i tak obeschnie, bardziej trwaly jest szacunek dla portnera, ale musi byc obopolny.
      • paco_lopez Re: 39 i 5/6 10.05.13, 21:28
        tak - zgadzam się . podoba mi sie jak różnicujesz pojecie miłosci i szacunku.
        • tfu.tfu Re: 39 i 5/6 12.05.13, 12:54
          a mówił on onej, że go tak boli? bo może trza oną wziąć na stronę, usiąść przy kawie i porozmawiać. może ona też widzi, a nie umie się odnieść do tego?
          czasem pomaga separacja. nie twierdzę, że to panaceum na wszystko, ale pobycie przez dłuższy czas oddzielnie daje szansę na spokojne przemyślenie różnych spraw. może zaplanujcie urlopy w różnych terminach?
          • paco_lopez Re: 39 i 5/6 13.05.13, 10:26
            ja tez jestem zwolennikiem separacji, ale żeby się separować trzeba mieć gdzie. ja mam, a oni nie. on mówi , ze zawsze wszystko jest jego winą, a ona potrafi za jego plecami powiedzieć, że trzeba zrobić to i tamto, ale on ma tak nikłe zdolności manualne, a ona wszystkiego przecież nie zrobi. takie stawianie sprawy jest wg mnie sposobem na xujnię w długim związku z dziećmi.
            • tfu.tfu Re: 39 i 5/6 14.05.13, 01:01
              no to kiszka :-/ może niech jadą na urlop oddzielnie, albo niech on oną wypchnie gdzieś na wakacje? sezon się wakacyjny zaraz zaczyna.
              inna rzecz, że ja miałam jednego takiego, który miał zerową zdolność komunikacji i nie dało rady, a ja nie lubię nie móc się komunikować.
              (a propos zdolności manualnych to pikuś, gorzej jakby mówiła, że ma małego, albo mu nie wychodzi w sypialni...)
              • paco_lopez Re: 39 i 5/6 15.05.13, 21:29
                jego dołuje tez to, ze widzi jak ona nadskakuje wujkowi z warszawy.
      • bei Re: 39 i 5/6 12.05.13, 11:38
        Kazdy związek hołduje swoim zasadom, u nas jest właściwie jedna - nie ranić !
        W wielu sytuacjach gdy mam cos powiedziec zdążę pomyśleć- jakbym to ja się czula, gdyby to on mi tak powiedział, gdyby to on mi tak zrobił....efekt jestbtaki, ze jest dobrze.
        Nie poprawnie, a dobrze, nie napiszę bardzo dobrze, bo przeciez jeszcze lepiej to zawsze moze byc- ale niekoniecznie:)
    • bgz0702 Re: 39 i 5/6 10.05.13, 16:58
      paco_lopez napisał:

      > czy mozecie mi wytłumaczyć skąd sie biorą takie sytuacje, ze oboje mają za sobą
      > dom, ogródek, taras, dwa samochody, dwoje dzieci i jakies 80% z tego co ona po
      > wie do niego, boli go jak kopniak w watrobe, a wszystko co on do niej powie nie
      > ma racji/jest bez sensu w jej opinii. coś się spierniczyło, to znaczy, ze to j
      > ego wina, ciagle kupił nie ten kefir. jak się przed tym chronić ?

      Najlepiej obejrzeć z żoną "baby są jakieś inne" koterskiego, a nawet tak ze dwa razy zeby zahaczyć wszystkie teksty jakie tam padną i pośmiać się zdrowo, to dobrze robi jak się poczucie humoru traci (jak traca obie ze stron) ;)
    • allatatevi1 Re: 39 i 5/6 10.05.13, 17:15
      Generalnie dużo szczęśliwsze są też związki par, które zanim zdecydowały się na dziecko pobyły sobie spokojnie we dwoje co najmniej z 5 lat.
      Sprawdzili się w wielu różnych okolicznościach życiowych, wyszaleli tylko we dwójkę.

      U tych par, które mają bardzo szybko dzieci, wszystko toczy się jakby siłą rozpędu - nie zdążyli się dobrze poznać a już musieli wejść w rolę rodziców, potem wszystko skupia się na dziecku/dzieciach, a potem jak dzieci podrosną i dadzą odetchnąć to się okazuje, że ostatnie parę lat spędziło się z konieczności z czysto przypadkową osobą, z którą ma się niewiele wspólnego.
    • gree.nka gdyby jedno słuchało, co drugie mówi do niego 10.05.13, 17:42
      a tak każdy ciągnie na swoją stronę
      to moje a tamto twoje
      • mariuszg2 Re: gdyby jedno słuchało, co drugie mówi do niego 12.05.13, 20:01
        to nie tak grinka....

        ale nie chce misie robic wykład....wiec wyluzuj...a tu masz antydepresanta....

    • sweet_pink Re: 39 i 5/6 10.05.13, 17:46
      Ja ostatnio czasem myślę, że to się bierze od tego że ma się za lekko w życiu i się w dupie przewraca. Moja mama też - willa, samochody, wakacje gdzie chcieć, ale ojciec wszystko źle robi, źle powie, zły temat rozmowy wybierze itd.
      A czasem myślę, że to dlatego że najpierw ludzi latami zajmuje się tymi domami, pracami dziećmi, a rozwiązywanie problemów między sobą czy choćby dbanie o relacje zostawiają na "świętego nigdego". Latka lecą żale się kumulują i zamieniają w jad którym się pluje (bo na prace nad związkiem to już za leniwi, nie przyzwyczajeni i ogólnie na nie).

      ps. czasem warto nauczyć się jaki żona kefir lubi
      • gree.nka Re: 39 i 5/6 10.05.13, 18:13
        a może mamusia za szanownego tatusia wyszła dla kasy?
    • rekreativa Re: 39 i 5/6 10.05.13, 18:40
      Tak to jest, kiedy ludzie się pobierają, a się nie lubią. Tak zwyczajnie lubią: jak człowiek człowieka.
    • paco_lopez Re: 39 i 5/6 10.05.13, 21:46
      świetnie, to wszystko tłumaczycie. czy opłaca sie tym ludziom to wszystko tłumaczyć ? kierdys bylu na prawdę fajni. a ostatnio dół i zgliszcz.
    • to.niemozliwe Re: 39 i 5/6 10.05.13, 21:58
      Nie oczekuj szacunku wobec siebie, dopoki sam nie zdefiniowales go na wlasny uzytek.
      Sytuacje jak ta, ktora opisujesz biora sie z tego, ze jedno z partnerow w zwiazku oddaje sie pod kontrole drugiego.
      Jest to skutek wrodzonej lub wyuczonej sklonnosci do demonstrowania uczucia bliskosci poprzez podporzadkowanie.
      Taka osoba w pracy bedzie asertywna i zdecydowana, a w zwiazku z obiektem uczucia podporzadkowana. Tego sie oducza na terapiach, jak, dajmy na to...zlego przyjmowania podan na klate na trenigach. ;-)
      • paco_lopez Re: 39 i 5/6 11.05.13, 08:25
        wydaje mi się , ze moglibysmy zsynchronizowac kalendarze. A CI ?
        • to.niemozliwe Re: 39 i 5/6 12.05.13, 13:03
          To mozliwe. :-)
      • paco_lopez Re: 39 i 5/6 12.05.13, 00:33
        czyli krótko mówiąc uczucia trzeba demonstrować bukietami kwiatów i biżuterią.
        • wersja_robocza Re: 39 i 5/6 12.05.13, 12:00
          paco_lopez napisał:

          > czyli krótko mówiąc uczucia trzeba demonstrować bukietami kwiatów i biżuterią.

          Paco, bredzisz. Dostałeś klarowne i bardzo prawdopodobne wyjaśnienie sytuacji, przemyśl to i skorzystaj.
          • paco_lopez Re: 39 i 5/6 13.05.13, 10:30
            żartowałem .... to nie jest sytuacja która dotyczy mnie bezpośrednio.
        • tfu.tfu Re: 39 i 5/6 12.05.13, 13:05
          dla mnie największą demonstracją uczuć było nie zapominanie, że jak o coś proszę, to jest to coś dla mnie ważne. a większość facetów ma cudowny dar zapominania o wszystkim, o co prosi partnerka ;-P
          vide nieszczęsny kefir. niech robi listę szczegółową na kartce, jak nie da się zapamiętać inaczej, niech nie zapomina kartki, a jak czegoś z listy nie ma, niech dryndnie i spyta co zamiast. to nie kosztuje wiele, ale daje partnerce poczucie, że to co dla niej istotne (a kulinaria są dla większości kobiet istotne), jest istotne również dla partnera.
          no i jeszcze drobiazgi: ja np. uwielbiam czekoladę kokosową (konkretną) i jeśli mój partner od czasu do czasu mi taką przyniesie, to jestem wniebowzięta ;-) taki znak, że wie, co lubię i wykonał wysiłek, żeby pamiętać o tym ;-) bardzo to doceniam. lubię też spontaniczne wieczory przy dobrym winie, wyjścia do kina. moze tego brakuje? może za dużo prozy życia, dzieci, rachunków, niefazy w robocie?
          • maly.jasio gdybym Cie mial miec... 12.05.13, 15:52
            tfu.tfu napisała:
            że jak o coś proszę, to jest to coś dla mnie ważne. a większość facetów ma cudowny dar zapominania o wszystkim, o co prosi partnerka ;-P


            gdybym Cie mial miec - tobym Ci trzymal caly czas na balkonie.
            stan hibernacji sprzyja - stabilizacji :)

            1. partnerka moze o cos prosic GORA dwa razy dziennie.
            a ze cierpie na demencje - i jak prosb jest TRZY - to prosze o nie na pismie.

            PS. a tak poufnie i miendzy nami:
            poviedz mi, czy ktos z taka upierdliwa baba jak Ty - jezd w stanie wytrzymiec ?
            • tfu.tfu Re: gdybym Cie mial miec... 12.05.13, 19:43
              pomarzyć zawsze wolno, ale wiesz, z takimi amantami z koziej wólki, to ja się nie zadaję ;-)
              • maly.jasio Re: gdybym Cie mial miec... 14.05.13, 01:31
                tfu.tfu napisała:
                > pomarzyć zawsze wolno, ale wiesz, z takimi amantami z koziej wólki, to ja się n
                > ie zadaję ;-)

                z naciskiem na to pierwsze, bo co do drugiego - to na bezrybiu i rak ryba - czysz nie tak ?
          • paco_lopez Re: 39 i 5/6 13.05.13, 10:39
            legendarny "kefir" widziałem nie tylko u nich. u mnie kefir też kiedyś występował. to jest ten moment kiedy człowiek goni w piętę i zamiast myśleć swoją głową myśli cudzą głową, a niektórzy uważają to za aspekt miłości. u nas kefir już nie występuje kompletnie, a dlaczego go nie ma tez nie potrafię powiedzieć. myślę, ze jeżeli "kefir" występuje w drugiej dekadzie związku, to carramba.
            • tfu.tfu Re: 39 i 5/6 14.05.13, 00:56
              jak to dobrze mieć nietolerancję laktozy jednak ;-P u mnie problem kefiru w ogóle nie ma szans wystąpić ;-P
    • mila2712 Re: 39 i 5/6 11.05.13, 15:49
      paco_lopez napisał:

      > czy mozecie mi wytłumaczyć skąd sie biorą takie sytuacje, ze oboje mają za sobą
      > dom, ogródek, taras, dwa samochody, dwoje dzieci i jakies 80% z tego co ona po
      > wie do niego, boli go jak kopniak w watrobe, a wszystko co on do niej powie nie
      > ma racji/jest bez sensu w jej opinii. coś się spierniczyło, to znaczy, ze to j
      > ego wina, ciagle kupił nie ten kefir. jak się przed tym chronić ?

      stąd, że zabiegając o to wszystko zapomnieli że najważniejsze nie są wszelkie dobra materialne ale uczucie które ich łączy....
      może byc także wynikiem braku czasu ( tylko we dwoje ), pracą itp.
      jak się obronić ? nie wiem chyba nie da rady to dopada większość związków wczesniej czy później.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka