ethernity
24.03.02, 15:29
Wiem, że to nie jest temat na to forum, ale tu się chyba najwięcej dzieje,
dlatego pytanie pada tutaj. Ostatnimi czasy niemal rok w rok Papa z Watykanu
wizytuje swą ojczyznę, płaci za to udręczony recesją, bezrobociem, dziurą
budżetową podatnik polski. Osobście uważam, organizację tak kosztownej imprezy
w sytuacji gdy w budżecie brakuje pieniędzy na wszystko, nawet już nie za
rozrzutność, tylko za arogancję władzy, zwłaszcza że Papa dopiero co tu był.
Jasne - nie jestem katoliczką i to wszystko tłumaczy! ale chba nie
wszystko...Czy katolicy na prawdę nie pojmują jakie kosmiczne środki
pochłaniają te (jakże częste) wizyty? Nie byłoby lepiej wydać je na pomoc
samotnym matkom, które wskutek działania ustawy antyaborcyjnej znalazły się w
dramatycznej sytuacji? A kogo stać niech sobie jedzie do Rzymu na własny koszt,
zamiast napawać się obecnością Papy za czyjeś pieniądze. Wiem, rządowi chodzi o
to aby kościół popierał wejście Polski do Unii, ale są chyba jakieś granice
nadskakiwania kościołowi? a może nie ma żdnych granic w tym względzie? Jak
myślicie?
eth