Dodaj do ulubionych

strach o przyszłość

04.06.13, 17:13
Postaram się krótko: jakiś czas temu poznałam kogoś, jest nam razem bardzo dobrze i nie mam żadnych podstaw żeby twierdzić, że się to zmieni. Planujemy razem przyszłość (plany dalekosiężne;)), dogadujemy się świetnie, mam do niego zaufanie - jak dla mnie książę z bajki (choć uwierzcie, że wady ma ;))

Problem jest taki, że ciągle sie boję...że coś się spieprzy, że wszystko się skończy...
Kocham tego człowieka z całego serca i chciałabym być z nim szczęśliwa (tak jak jestem teraz) do końca życia.
Nie wiem skąd we mnie ten strach, bo - podkreślam - nie mam ku temu żadnych podstaw. Ale po prostu mam wrażenie, że to ten jedyny, i z jego strony czuję podobnie, a jednak nie mam spokoju, nie mam pewności...

Skąd się to bierze i czy mogę z tym jakoś zawalczyć?
Będę wdzięczna za wszelkie rady.
Pozdrawiam,
Obserwuj wątek
    • krytyk-systemu-edukacji Re: strach o przyszłość 04.06.13, 18:09
      > Postaram się krótko: jakiś czas temu poznałam kogoś, jest nam razem bardzo dobrze
      > i nie mam żadnych podstaw żeby twierdzić, że się to zmieni

      Lol. Znakomita większość związków się rozpada (jeśli nawet nie formalnie, to w każdym razie faktycznie), a ta „nie ma żadnych podstaw”. Wyśmiać to mało. :D

      A że kiedyś umrzesz twierdzisz czy też „nie ma żadnych podstaw”, skoro jak na razie oddycha Ci się świetnie? Ha! ha! :D
    • six_a Re: strach o przyszłość 04.06.13, 19:04
      jak się skończy, to się skończy.
      ale raczej się skończy.
      tylko po co do tego czasu zawracać sobie tym głowę?
      • wersja_robocza Re: strach o przyszłość 04.06.13, 19:22
        six_a napisała:

        > jak się skończy, to się skończy.
        > ale raczej się skończy.
        > tylko po co do tego czasu zawracać sobie tym głowę?

        Bo życie z wiszącym mieczem nad karkiem jest mało komfortowe?:P
        • six_a Re: strach o przyszłość 04.06.13, 21:57
          no trochę tak jak zastanawianie się codziennie, czy dziś mi donica nie spadnie na głowę i nie umrę. to dopiero jest niekomfortowe.
          • wersja_robocza Re: strach o przyszłość 04.06.13, 21:59
            Dlatego najlepiej tę donicę zlokalizować i umocować albo stłuc. Wtedy nie spadnie. :>
            • six_a Re: strach o przyszłość 04.06.13, 22:02
              ew. chodzić bliżej ulicy tylko tu znowu trzeba uważać na samochody, autobusy, rowery oraz wściekłych pieszych, którym się idzie pod prąd. w ogóle życie jest bardzo niekomfortowe.
              ;)
              • wersja_robocza Re: strach o przyszłość 04.06.13, 22:27
                No ale mówimy o tej jednej donicy, a nie histerii życiowej. :>
                • six_a Re: strach o przyszłość 04.06.13, 22:32
                  nie chcę Cię martwić, ale jest wiele czyhających donic
                  mnóstwo;)
                  • wersja_robocza Re: strach o przyszłość 04.06.13, 22:34
                    To już paranoja albo inne urojenia, nie sądzisz?:>
                    • six_a Re: strach o przyszłość 04.06.13, 22:43
                      no sądzę, podobnie jak patrzenie się na świeżego faceta i zastanawianie się, kiedy wszystko trzaśnie i co zabrać w razie rozstania.
                      • wersja_robocza Re: strach o przyszłość 04.06.13, 22:58
                        No strachajło. I nie wie dlaczego, więc szuka przyczyny. ;)
    • wersja_robocza Re: strach o przyszłość 04.06.13, 19:19
      Przyczyny mogą być różne. Np. doświadczenia z dzieciństwa, gdzie brakowało poczucia bezpieczeństwa i akceptacji (wiem, wiem, wszyscy mieliśmy wspaniałych rodziców i beztroskie dzieciństwo), nieudane związki, które pięknie się zapowiadały, a potem jakby szlag je trafiał, strach przed bliskością i zaangażowaniem,...
    • mila2712 Re: strach o przyszłość 04.06.13, 22:01
      może idź do kościoła, daj na mszę ....
      • gree.nka Re: strach o przyszłość 04.06.13, 22:04
        nie martwisz się tym co będzie jutro?
        • mila2712 Re: strach o przyszłość 04.06.13, 22:10
          kochana ja mam zmartwienie na 10 kolejnych lat.... i takie "małe" na całe moje życie - które śpi w pokoju obok
          • gree.nka Re: strach o przyszłość 04.06.13, 22:14
            mila2712 napisała:

            > kochana ja mam zmartwienie na 10 kolejnych lat.... i takie "małe" na całe moje
            > życie - które śpi w pokoju obok
            ech, idę spać :)
            • mila2712 Re: strach o przyszłość 04.06.13, 22:17
              doobbbbbbbrrrrraaaaaaaannnnooooooocccccc :p
              • gree.nka Re: strach o przyszłość 04.06.13, 22:18
                mila2712 napisała:

                > doobbbbbbbrrrrraaaaaaaannnnooooooocccccc :p

                dobranoc :)
    • jeriomina Re: strach o przyszłość 05.06.13, 02:33
      Życie jest za krótkie za strachy, a zastanawianie się nad tym, że coś się spieprzy może działać jak autosugestia i samospełniająca się przepowiednia :)
      Po prostu żyj...
    • to.niemozliwe Re: strach o przyszłość 05.06.13, 05:28
      Bierze sie z Twojej wyobrazni i myslenia, ze bez tego faceta nie da sie sensownie zyc. A wiec z jakiegos rodzaju podleglosci, uzaleznienia i niesamodzielnosci.
      Ze strachami trzeba sie oswajac i dac im nalezne miejsce w glowie.
      Oswajanie polega na wyobrazaniu, ze tak jest i musze sobie z tym poradzic. W ogole, to proponuje cwiczyc zaradnosc, bo bedziesz "mordowac" samodzielnosc waszych dzieci ze strachu o nie.
      • am_i_lucky Re: strach o przyszłość 05.06.13, 08:51
        to nie jest kwestia samodzielnosci, bo jestem samodzielna.
        jest nam po prostu bardzo dobrze ze soba i chciałabym zeby tak zostalo.
        a jak sie popatrzy na okolo to wszystko predzej czy pozniej sie sypie. chyba to jest zrodlo mojego niepokoju.
        • zbyfauch To znak czasu 05.06.13, 08:58
          Człowiek jest zewsząd bombardowany katastroficznymi wiadomościami (bezrobocie, kryzys finansowy, gospodarczy, powódź, huragan...) z wizjami kompletnej apokalipsy włącznie.
          Nic dziwnego, że rosną na tej pożywce najróżniejsze lęki egzystencjalne.
        • to.niemozliwe Re: strach o przyszłość 05.06.13, 09:09
          No właśnie nie. To, o czym piszesz, to sprawy codzienne. To, że umiesz się sama ogarnąć wokół siebie, czy coś sobie załatwić, to jeszcze nie jest samodzielność, a zaledwie podstawowe kompetencje społeczne.
          Jeśli potrafisz działaś sama i skutecznie, także wobec całkowitego przewartościowania tego, co miałaś do tej pory, to jest dopiero miara samodzielności.
        • jeriomina Re: strach o przyszłość 05.06.13, 11:31
          No jakby człowiek myślał tylko o tym, że się sypie, to najlepiej sobie strzelić w łeb i nic nie robić.
          Sama wiem jak to jest, bo jestem w świeżym związku i takie obawy też mam i ja i mój facet, jednak nie można się dać temu pochłonąć. Zamiast myśleć o tym, że coś nam się w przeszłości posypało i że się sypie naokoło, trzeba wyciągnąć lekcję - DLACZEGO się posypało. Jeśli dwie osoby dbają o relację, będzie dobrze. Wydaje mi się, że najczęstszym błędem popełnianym przez ludzi jest traktowanie bycia z kimś jako czegoś oczywistego i zaklepanego, co juz będzie samo dalej trwać. A nic samo nie trwa. Więzi trzeba budować i wzmacniać, co na początku jest proste i dzieje się samo, a po jakimś czasie wymaga wysiłku. Ważne, by ten wysiłek płynął z dwóch stron :)
    • a_nonima Re: strach o przyszłość 05.06.13, 11:47
      Żyj pełnią życia, bądź szczęśliwa i nie martw się na zapas.
      Jak to zrobić? Nie wiem.
      Wiem natomiast, że musisz uważać żeby nie popełnić błędu pol na próbie zagłaskania ukochanego na śmierć. Zachowaj autonomiczność i nie uzależniaj swojego szczęścia wyłącznie
      od jego bytu, czy niebytu obok Ciebie.
      Niezależne kobiety są atrakcyjne dla facetów, a dodatkowo jak zachowasz niezależność pod każdym wzgl nie będzie sytuacji, że kiedy w związku będzie kryzys Ty zaliczysz załamanie nerwowe.
      Kochaj i bądź sobą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka