am_i_lucky
04.06.13, 17:13
Postaram się krótko: jakiś czas temu poznałam kogoś, jest nam razem bardzo dobrze i nie mam żadnych podstaw żeby twierdzić, że się to zmieni. Planujemy razem przyszłość (plany dalekosiężne;)), dogadujemy się świetnie, mam do niego zaufanie - jak dla mnie książę z bajki (choć uwierzcie, że wady ma ;))
Problem jest taki, że ciągle sie boję...że coś się spieprzy, że wszystko się skończy...
Kocham tego człowieka z całego serca i chciałabym być z nim szczęśliwa (tak jak jestem teraz) do końca życia.
Nie wiem skąd we mnie ten strach, bo - podkreślam - nie mam ku temu żadnych podstaw. Ale po prostu mam wrażenie, że to ten jedyny, i z jego strony czuję podobnie, a jednak nie mam spokoju, nie mam pewności...
Skąd się to bierze i czy mogę z tym jakoś zawalczyć?
Będę wdzięczna za wszelkie rady.
Pozdrawiam,