ipsetta 01.09.13, 23:32 najfajniejsze oraz te najniefajniejsze, najbardziej odrzucające komplementy, jakie kiedykolwiek usłyszałyście? pamiętacie jakieś? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jan_hus_na_stosie2 Re: komplementy 01.09.13, 23:43 przyznaję się bez bicia, słaby w te klocki jestem nad czym ubolewam Odpowiedz Link Zgłoś
ipsetta Re: komplementy 01.09.13, 23:47 nie ma się co przejmować, nie tylko Ty. ja kiedyś usłyszałam komplement, że mam fajne guziczki (chodziło o guziki naszyte na rękawkach dość obcisłego golfu) Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie2 Re: komplementy 01.09.13, 23:53 ipsetta napisała: > nie ma się co przejmować, nie tylko Ty. > > chodziło o guziki naszyte na rękawkach dość obcisłego golfu) a skąd wiesz, że o tego typu guziczki mu chodziło? :) Odpowiedz Link Zgłoś
ipsetta Re: komplementy 02.09.13, 00:05 bo o nich mówił. ale podtekst był. dlatego komplement do niczego. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie2 Re: komplementy 02.09.13, 00:13 ipsetta napisała: > ale podtekst był. dlatego komplement do niczego. u mnie podtekstów zwykle nie ma, jeśli już się odważę to mówię prosto z mostu, że kobieta ma fajne cycki, nie przypominam sobie aby kiedykolwiek któraś się z tego powodu obraziła :) Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: komplementy 02.09.13, 00:34 Pczpani, znalazł się dokładnie taki samiec, o jakim pisałam :D Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie2 Re: komplementy 02.09.13, 00:43 taki komplemnt to dobry test na to czy trafiło się na wyluzowaną kobietę czy na sztywniarę :) Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: komplementy 02.09.13, 08:17 ten komplement to również świadectwo komplementującego. Niezbyt pozytywne zresztą. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie2 Re: komplementy 02.09.13, 08:35 alpepe napisała: > ten komplement to również świadectwo komplementującego. Niezbyt pozytywne zresztą. ojej :) Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: komplementy 02.09.13, 11:11 ipsetta napisała: > >cycki > > serio? tak to nazwałeś? Ja tam nie mam problemu z nazywaniem cycków cyckami. Ballada o cyckach Ale osobiście uważam że takie komplement "masz fajne cycki" jest słaby. bo. a) Kobieta i tak o tym wie, nie trzeba jej utwierdzać. b) słyszała to już setki razy. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: komplementy 02.09.13, 11:51 Zgadzam się z Grafem! Słowo cycki jest wporzo, ale komplementy wyświechtane i nieoryginalne są słabe. (I teraz biję się w cycki, bo ostatnio komplementowałam koleżanki, ale to byl taki szczery podziw, eh, nawet powtórzyłam to ze 3 razy, interwałowo) Odpowiedz Link Zgłoś
ipsetta Re: komplementy 02.09.13, 20:38 >Zgadzam się z Grafem! >Słowo cycki jest wporzo ja też się zgadzam. słowo "cycki" nie jest wulgaryzmem, a tylko zwykłym pospolitym określeniem. choć ma ono, dla niektórych, wydźwięk pejoratywny. Odpowiedz Link Zgłoś
fuzja.jadrowa Re: komplementy 02.09.13, 11:35 "Cycki" to jedno z najbrzydszych slow, jakich mozna uzyc na okreslenie piersi. Dla mnie brzmi pogardliwie, niemal na rowni z "baniami" czy "balonami". Samo slowo, z komplementu automatycznie zrobiloby anty-komplement. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: komplementy 02.09.13, 11:42 fuzja.jadrowa napisała: > "Cycki" to jedno z najbrzydszych slow, jakich mozna uzyc na okreslenie piersi. > Dla mnie brzmi pogardliwie, niemal na rowni z "baniami" czy "balonami". Samo sl > owo, z komplementu automatycznie zrobiloby anty-komplement. No i mamy językową rozbieżność. Sporo konfliktów na tym tle wyrastało. Różni ludzie różnie rozumieją jedno słowo. Odpowiedz Link Zgłoś
fuzja.jadrowa Re: komplementy 02.09.13, 12:24 Mysle, ze wazny jest rowniez stopien zazylosci i kontekst. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: komplementy 02.09.13, 17:27 cyki ,podobnie jak cyc brzmia obrzydliwe. a gdzie szlachetne słowo piersi ,biust? cycki ma krowa. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: komplementy 02.09.13, 17:28 simply_z napisała: > cyki ,podobnie jak cyc brzmia obrzydliwe. > a gdzie szlachetne słowo piersi ,biust? > cycki ma krowa. Biust to ma co najwyżej rozmiar... Piersi są neutralne. Cycki są infantylne :D Też mają swoje miejsce w jezyku :D Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: komplementy 02.09.13, 17:49 a baśka? baśka miała fajny biust. a nie jakieś cycki :) w ogóle komplementy szpikowane burakiem pastewnym albo wulgaryzmem to nie wiem kto może uważać za komplementy. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: komplementy 03.09.13, 17:26 six_a napisała: > w ogóle komplementy szpikowane burakiem pastewnym albo wulgaryzmem to nie wiem > kto może uważać za komplementy. To tylko kwestia indywidualnych upodobań. Jedni lubią komplementy romantycznym wierszem, a inni sprośne. Nie wszyscy są ąę. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: komplementy 03.09.13, 20:12 niestety, nie. komplement to komplement, a chamówa łyknięta jako słodka cytryna to nadal chamówa. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: komplementy 04.09.13, 09:03 six_a napisała: > niestety, nie. komplement to komplement, a chamówa łyknięta jako słodka cytryna > to nadal chamówa. Niestety, moja droga, pojęcie chamówy to rzecz względna. A poza tym w konkretnej relacji pomiędzy konkretnymi osobami słowo wulgarne albo niezbyt wykwintne (jak np. "cycki") wcale nie musi mieć wulgarnego wydźwięku. Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: komplementy 03.09.13, 17:10 Nie no, cycki to wręcz objaw kultury osobistej. Moja koleżanka usłyszała, że ma fajne "wymionka". Od takiego komplementu to mogą te "wymionka" do ziemi opaść... Odpowiedz Link Zgłoś
ipsetta Re: komplementy 03.09.13, 18:41 racja. takie ordynarne komplementy dyskwalifikowałyby u mnie delikwenta jako osobę, z którą mogłabym się zaznajomić. ciekawe, czy facetowi podobałoby się tak bardzo, gdyby laska, do której żywi jakieś mięty/nadzieje, powiedziała w ramach komplementu zaczepnego na "pierwszej randce", że ten ma fajnego "fiuta". Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: komplementy 03.09.13, 19:41 > powiedziała w ramach > komplementu zaczepnego na "pierwszej randce", że ten ma fajnego "fiuta". Prawidłowa odpowiedź to "dziękuję, nie wiedziałem że widać. Chcesz pomacać?" Odpowiedz Link Zgłoś
ipsetta Re: komplementy 03.09.13, 19:52 >Prawidłowa odpowiedź to "dziękuję, nie wiedziałem że widać. Chcesz pomacać?" ale ja nie pytałam się o prawidłową odpowiedź, bo ją znam. pytałam raczej, czy facetowi nie wyda się taki komplement niesmaczny i nie na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: komplementy 03.09.13, 20:03 No właśnie nie wyda się niesmaczny. Wychodzi na to, że faceci z natury mają próg odporności na chamówę znacznie wyższy od kobiet i żaden wulgar ich nie rusza, póki jest utrzymany w tonie pochlebstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
ipsetta Re: komplementy 03.09.13, 20:40 >żaden wulgar ich nie rusza, póki jest utrzymany w tonie pochlebstwa. no proszę. a myślałam, że takie coś to tylko w slumsach. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: komplementy 04.09.13, 09:18 > pytałam raczej, czy facetowi nie wyda się taki komplement niesmaczny i nie na m > iejscu. Jak zawsze, zależy to od kontekstu i porozumienia. Wiadomo że bym z cyckami nie wyskoczył kobiety nie znając. Bo choć sam uważam to określenia za nieobraźlwe, zdaję sobie sprawe że nie musi to być pogląd podzielany przez ogół :) I to nie jest kwestia chamówy, a raczej pikanterii. Odpowiedz Link Zgłoś
ipsetta Re: komplementy 04.09.13, 19:22 >Jak zawsze, zależy to od kontekstu i porozumienia. >I to nie jest kwestia chamówy, a raczej pikanterii. a to tak. jak najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: komplementy 16.09.13, 19:13 Dla mnie slowo cycki jest mniej wulgarne, a bardziej takie...hm...wsiowe? Pan rysio na budowie tak mowi, nie mezczyzna na poziomie. Za "fajne cycki" bym sie obrazila, albo oddala "masz fajnego pisiora". Ciekawe co panowie na taki "komplement"? Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: komplementy 02.09.13, 00:08 Z wielką przyjemnością usłyszłam w ostatnim czasie od dwóch kobiet wypowiedziane z ogromnym, autentycznym zdziwieniem: "Ile ty masz lat? To jest niemożliwe!" Ponieważ nie był to w zmierzeniu żaden komplement, więc było to szczere i miłe :) Natomiast nienawidzę "komplementów" od samców, którym się wydaje, że nie wiem, ze mam "fajne cycki". Odpowiedz Link Zgłoś
ipsetta Re: komplementy 02.09.13, 00:23 >Natomiast nienawidzę "komplementów" od samców, którym się wydaje, że nie wiem, ze mam >"fajne cycki". do mnie nikt tak nie mówił. raczej, że mam fajny dekolt. raz usłyszałam nawet (od kolegi w LO), że mam fajna bardotkę. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie2 Re: komplementy 02.09.13, 00:41 gulcia77 napisała: > Natomiast nienawidzę "komplementów" od samców, którym się wydaje, że nie wiem, > ze mam "fajne cycki". zasada komplementowania nie ma żadnego związku z tym czy osoba komplementowana jest świadoma posiadania komplementowanej cechy czy nie Odpowiedz Link Zgłoś
ipsetta Re: komplementy 02.09.13, 00:44 >Z wielką przyjemnością usłyszłam w ostatnim czasie od dwóch kobiet wypowiedziane z >ogromnym, autentycznym zdziwieniem: "Ile ty masz lat? To jest niemożliwe!" no to dobrze, że młodo wyglądasz. :) Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie2 Re: komplementy 02.09.13, 00:51 ipsetta napisała: > no to dobrze, że młodo wyglądasz. :) a to niekoniecznie musiała być prawda... kiedyś jak jeszcze miałem konto na NK zaobserwowałem ciekawe zjawisko, jedna koleżanka wrzucała zdjęcie siebie w jakiejś nadmuchanej sukience w której wyglądała ni w pięć ni w dziesięć i zawsze znajdywały się koleżanki które pozostawiały wpisy typu: "ślicznie wyglądasz", "ale ładnie wyszłaś", "fajna sukienka" etc. Czasem miałem ochotę być złośliwy i zostawić wpis typu "no chyba wy wszystkie oślepłyście albo udaru dostałyście od tego słońca". Zastanawiałem się na celowością tego typu wpisów, bo w to że one rzeczywiście uważały że ich koleżanka dobrze wygląda nigdy nie uwierzę... a na pewno nie w przypadku TEJ koleżanki... Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie2 Re: komplementy 02.09.13, 00:56 podobne zjawisko zachodziło gdy te koleżanki wrzucały zdjęcia swoich dzieci, to nawet na FB można zaobserwować. Nie oszukujmy się, są ładne dzieci, ale są również brzydkie dzieci, no tak po prostu jest. No i taka mamusia wrzuca fotkę brzydkiego dziecka i zaraz pojawiają się komentarze w stylu "ale słodki maluch", "ale śliczny bobas" etc. no masakra normalnie Odpowiedz Link Zgłoś
ipsetta Re: komplementy 02.09.13, 01:03 racja, racja. mnie także zawsze dziwił fakt dodawania takich chwalących komentarzy o czyimś wyglądzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: komplementy 16.09.13, 19:20 No ale to jest sens komplementu: znalezc cos do skomplementowania. Dzieciak moze nie jst najpiekniejszy, ale slodki i owszem moze byc, przez sam fakt bycia dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyfauch Któraś pani chwaliła się tutaj 02.09.13, 07:58 lubym chętnym jej dokonać trepanacji. Odpowiedz Link Zgłoś
derff Re: komplementy 02.09.13, 09:56 Z córką przepychaliśmy sie na bazarku i ona przeszła a ja zapytałem "czy można tedy przejść" Pani odpowiedziała "proszę, Pan to umie się zachować ale ta Pańska żon to szkoda gadać" Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: komplementy 02.09.13, 10:06 dobre, kiedyś z ojcem kupowaliśmy płytki. Miałam wtedy 18 lat, bardzo krótkie szorty i bluzkę podkreślającą figurę. Faceci w hurtowni budowlanej skręcali za mną szyję i wreszcie któryś zapytał ojca, czy jestem żoną i córką (mój ojciec był b. przystojnym facetem ujmującym sposobie bycia), i ojciec odparł wtedy niezgodnie z prawdą, że żoną... Puszył się jak paw. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: komplementy 02.09.13, 10:17 alpepe napisała: czy jestem żoną czy córką... Odpowiedz Link Zgłoś
ipsetta Re: komplementy 02.09.13, 20:48 >i ojciec odparł wtedy niezgodnie z prawdą, że żoną... Puszył się jak paw. mój by raczek krzyknął, ze do zajęć mają wracać, a nie na panienki się oglądać. :) Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: komplementy 02.09.13, 10:49 Nie pamiętam komplementów z przeszłości, ale ostatni od mojej byłej uczennicy: Pani jest taką bardzo autentyczną, szczerą osobą. (coś w tym stylu - to było miłe), a od innej uczennicy: Pani mnie nauczyła feminizmu. Serce się raduje! Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: komplementy 02.09.13, 12:05 No najbardziej pamiętam te komplementy gimnazjalistów a propos pracy - takie szczere, nieśmiałe, czasem jakoś dziwnie wyrażone. Innych nie pamiętam, albo ich nie ma;) Odpowiedz Link Zgłoś
ipsetta Re: komplementy 02.09.13, 20:56 >Innych nie pamiętam, albo ich nie ma;) w sumie uznaję za komplementy szczere opinie/pochwały, które są powiedziane jakby od niechcenia, że tak napiszę "sytuacyjnie". Odpowiedz Link Zgłoś
lenka.magdalenka Re: komplementy 02.09.13, 12:21 najfajniejsze komplementy sa od kobiet bo one są szczere i dobitne przynajmniej w moim przypadku ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ipsetta Re: komplementy 02.09.13, 20:49 od kobiet rzadko słyszałam komplementy. jedynie przyjaciółki potrafię powiedzieć coś miłego. Odpowiedz Link Zgłoś
varia1 Re: komplementy 02.09.13, 12:39 od moich córek, najfajniejszy: Mamo, kiedy ty dorośniesz? :) od facetów zazwyczaj słyszę ze mam fajne cycki, odpowiadam: wiem, miło ze tez zauwazyłeś :) od kobiet nie dostaję komplementów, uważają mnie za jakiś wybryk natury zazwyczaj od męża: jesteś co najmniej 15 lat młodsza ode mnie ( a jestem starsza od niego :) ) Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: komplementy 02.09.13, 12:43 No ale czemu komplement pt. młodo wyglądasz, jesteś młoda duchem itd. mają być w sumie komplementem?:) Tylko jeśli wspieramy idiotyczny kult młodości, oznaczający, że co stare to gorsze. Ja aspiruję do dojrzałości, ot co! Odpowiedz Link Zgłoś
varia1 Re: komplementy 02.09.13, 13:20 ja wcale nie wyglądam młodo, myślę że chodzi im przede wszystkim o moją niespożytą energię, aktywność, i wszędobylstwo zarówno dzieciom, jak i mężowi kobiety w moim wieku, te z dziećmi, mężami i kredytem na mieszkanie w większości mają zwyczaj zamartwiać się na wyrost, ewentualnie narzekać na wszystko a ja się chcę fajnie zestarzeć, nie przestając być młoda :) Odpowiedz Link Zgłoś
ipsetta Re: komplementy 02.09.13, 20:44 >Tylko jeśli wspieramy idiotyczny kult młodości, oznaczający, że co stare to gorsze. mnie kiedyś dojrzałe kobiety kojarzyły się z nudnymi, nazbyt spokojnymi paniami pokaźnych wymiarów, w garsonkach oraz tapirze, siedzącymi w okienku na poczcie. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: komplementy 03.09.13, 16:06 Kiedyś;) to słowo kluczowe;> Odpowiedz Link Zgłoś
ipsetta Re: komplementy 03.09.13, 18:48 >Kiedyś;) to słowo kluczowe;> zgadza się. jedyne co przychodzi mi na myśl, gdy słyszę opinie typu każdy jest/ ma cośtam, to to, że tacy najwyraźniej mało widzieli i doświadczyli. wąskie horyzonty. Odpowiedz Link Zgłoś
xseniaw Re: komplementy 06.09.13, 22:59 :) Ja moją mamę, która ma notabene 70 lat, ciągle się pytam kiedy się w końcu zestarzeje, bo ciągle ma swoje czarne włosy (siwe oczywiście też, ale większość czarnych). I kiedy w końcu moje dzieci będą miały prawdziwą siwiutką babcię :) Odpowiedz Link Zgłoś
wez_sie Re: komplementy 02.09.13, 13:05 > od kobiet nie dostaję komplementów, uważają mnie za jakiś wybryk natury zazwycz > aj nie tylko kobiety :) Odpowiedz Link Zgłoś
kociamamaa Re: komplementy 02.09.13, 13:48 Fajny komplement usłyszałam 20 lat temu od pewnego Szweda "you are fucking too sweet". A na początku znajomości od mojego obecnego partnera "jesteś taka fajna jak ciepły pączek prosto z oleju" serio:) Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: komplementy 02.09.13, 16:38 simply_z napisała: > xD > też ładnie Choć trochę płytkie :D Odpowiedz Link Zgłoś
akle2 Re: komplementy 02.09.13, 21:40 Najfajniejszy to od pewnej osoby, że lubi ze mną przebywać. Tak po prostu. Najniefajniejszy to od ekspedientki w sklepie ("może dałabym pani jednak większy rozmiar") Odpowiedz Link Zgłoś
ipsetta Re: komplementy 03.09.13, 18:58 >Najniefajniejszy to od ekspedientki w sklepie ("może dałabym pani jednak większy rozmiar") o! ostatnio ekspedientka zaproponowała mi do przymiarki sukienkę (na która sama nie zwróciłabym uwagi) w większym rozmiarze (od razu uznałam w myślach za absolutnie za duży). do tego dobrała korale (na które też nie spojrzałabym). i wyszło cudo! z tymi rozmiarami to różnie bywa - czasem zależy od fasonu. pierwszy raz w życiu dałam się poprowadzić ekspedientce. i nie żałuję. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: komplementy 16.09.13, 19:27 Teraz madre ekspediantki to maja to maja ciezkie zycie z proponowaniem "wyzszego rozmiaru". "gdyby pani zechciala zobaczyc jak linia piersi wyglada w tym zakieciku" i podaje numer wiekszy tego samego zakietu. No ale najwazniejsze, ze ma racje. Odpowiedz Link Zgłoś
magadanskaya Re: komplementy 03.09.13, 07:07 Najfajniejsze komplement, jaki usłyszałam to: "Pachniesz mokrym pieskiem" Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: komplementy 03.09.13, 10:17 Mokre psy śmierdzą... Ale skoro to komplement... Odpowiedz Link Zgłoś
1lapaz Re: komplementy 03.09.13, 09:33 Kiedys często słyszałam i to z jakimś wyrzutem powiedziane, że jestem blada. Teraz juz bladośc minęła bezpowrotnie, zniszczona upływem czasu, a tak za nia tęsknię. Dlaczego ludzie tak uwielbiają opaleniznę i smigają na solarke ? Przeciez to dodaje lat jak nic innego... Odpowiedz Link Zgłoś
ipsetta Re: komplementy 03.09.13, 19:01 na bladej skórze wyraźniej widać wszelkie niedoskonałości. Odpowiedz Link Zgłoś
1lapaz Re: komplementy 04.09.13, 08:37 >jedyne co przychodzi mi na myśl, gdy słyszę opinie typu każdy jest/ ma cośtam, to to, że tacy najwyraźniej mało widzieli i doświadczyli. wąskie horyzonty. a to ww nie dotyczyło uogólniania ? > na bladej skórze wyraźniej widać wszelkie niedoskonałości. Odpowiedz Link Zgłoś
ipsetta Re: komplementy 04.09.13, 19:26 to jest fakt, że > na bladej skórze wyraźniej widać wszelkie niedoskonałości. choćby wszelkie zaczerwienienia, krostki, żyłki są mniej widoczne. swoja droga, dobrze byłoby, gdyby istniały na rynku balsamy i kremy, zawierające odrobinę jasnego pudru, stworzone dla ludzi o jasnej i bardzo jasnej karnacji. Odpowiedz Link Zgłoś
1lapaz Re: komplementy 05.09.13, 08:53 > to jest fakt, że > > na bladej skórze wyraźniej widać wszelkie niedoskonałości. > choćby wszelkie zaczerwienienia, krostki, żyłki są mniej widoczne. > > swoja droga, dobrze byłoby, gdyby istniały na rynku balsamy i kremy, zawierając > e odrobinę jasnego pudru, stworzone dla ludzi o jasnej i bardzo jasnej karnacji > . trzeba by tą tezę wysłać do pogrmców mitów :) wiadomo nie od dzisiaj, ze puder nie pomaga, bo jak ktoś cię nie lubi to i tak zauważy coś czego nie ma, a jak lubi to pryszcz na nosie mu nie przeszkadza ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ipsetta Re: komplementy 05.09.13, 19:30 >> na bladej skórze wyraźniej widać wszelkie niedoskonałości. >choćby wszelkie zaczerwienienia, krostki, żyłki są mniej widoczne. oj! poprawka: na bladej skórze te krostki są bardziej widoczne. aha, "bladą skórę" utożsamiłam z jasną karnacją. :/ Odpowiedz Link Zgłoś
ipsetta Re: komplementy 05.09.13, 19:56 >wiadomo nie od dzisiaj, ze puder nie pomaga, bo jak ktoś cię nie lubi to i tak zauważy coś >czego nie ma, a jak lubi to pryszcz na nosie mu nie przeszkadza ;) mogę kogoś lubić, ale tego pryszcza i tak widzę - nic na to nie poradzę. :) Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: komplementy 05.09.13, 11:15 ipsetta napisała: > swoja droga, dobrze byłoby, gdyby istniały na rynku balsamy i kremy, zawierając > e odrobinę jasnego pudru, stworzone dla ludzi o jasnej i bardzo jasnej karnacji a nie wystarczy jasny fluid/puder/korektor?? ja takiego używam ja też mam jasną karnację, nie opalam twarzy "na siłę", nie pasuje mi opalona cera na twarzy - taki typ urody :) Odpowiedz Link Zgłoś
ipsetta Re: komplementy 05.09.13, 19:52 > a nie wystarczy jasny fluid/puder/korektor?? ja takiego używam fluid/puder/korektor na twarz wystarczy, ale mi chodzi raczej o brak balsamów i kremów do reszty ciała. niestety, oprócz rajstop w płynie nic innego nie widziałam w sklepach. nie wyobrażam sobie smarować nóg czy ramion fluidem, który ma jednak dość gęstą konsystencję. z kolei nie chciałoby mi się fatygować, aby codzienne sporządzać mieszankę fluidu z balsamem. >ja też mam jasną karnację, nie opalam twarzy "na siłę", nie pasuje mi opalona cera na twarzy - >taki typ urody :) jak już się opalać to w całości. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: komplementy 03.09.13, 17:50 najfajniejszy? "ładne masz nóżki, laluniu!" - zawołał za mną facet rezydujący z puszką piwa na ławce, kiedy biegłam przez park do autobusu. fajny komplement, bo całkowicie bezinteresowny, a więc na pewno szczery... było to 15 lat temu, a tak mnie rozweselił, że dotąd pamiętam tamten dzień, i że miałam ołówkową spódnicę i botki na obcasie z brązowego zamszu. i jeden poważny komplement - kiedy mój chłopak z czasów licealnych, a teraz przyjaciel, powiedział, że dzięki bliskiej znajomości ze mną nauczył się, czym jest miłość. i że przydało mu się to, gdy poznał swoją obecną żonę. ten komplement przechowuję jak złoto pod materacem... Odpowiedz Link Zgłoś
ipsetta Re: komplementy 03.09.13, 19:16 >ten komplement przechowuję jak złoto pod materacem... piękne to, co napisałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: komplementy 05.09.13, 11:10 dawano temu (chyba z 10 lat temu) mieszkaliśmy z moja drugą połówką z jedną parą, po jakimś czasie od wspólnego zamieszkania dowiadywałam się pokątnie co we mnie/w nas drażni tę drugą kobietę (z tej drugiej pary) i się dowiedziałam, ze bardzo ją mój głos irytuje... i powiem szczerze od tamtej pory mam trochę kompleks z tego powodu i mąż nie raz musi zapewniać, ze jest ok z kolei kilka lat temu jeden pan (nie mąż - kolega żeby nie było) powiedział, że lubi mój głos - ależ się wtedy zaskoczyłam, mając we wspomnieniach tę kobietę, co ze względu na mój głos (podobno) chciała ze wspólnego mieszkania się wyprowadzać... mimo wszystko mały kompleks jednak nadal mam... Odpowiedz Link Zgłoś
1lapaz Re: komplementy 05.09.13, 11:32 cześć malwi , twoj glos jest bardzo miły ... i jak ktos się przyczepia, cos w tym jest, ale nie glos na pewno ;) Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Ok, to przypomniał mi się najniezdarniejszy 06.09.13, 22:12 Jak byłam w liceum (pierwszej/drugiej klasie) i miałam pryszcze, mój przyjaciel się bardzo we mnie zakochał i próbował mnie na różne sposoby przekonać, żebym była jego dziewczyną i raz mi powiedział tak: wszyscy nasi koledzy uważają, że jesteś brzydka, ale ja, pomimo tego, wcale tak nie uważam, i i tak mi się podobasz. Nie podziałało:) Holender, co ja taka próżna byłam? Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie2 Re: Ok, to przypomniał mi się najniezdarniejszy 06.09.13, 22:23 grzeczna_dziewczynka15 napisała: > wszyscy nasi koledzy uważają, że jesteś brzydka, ale ja, pomimo tego, wcale tak > nie uważam, i i tak mi się podobasz. dobre :) Odpowiedz Link Zgłoś
ipsetta Re: Ok, to przypomniał mi się najniezdarniejszy 06.09.13, 23:32 >wszyscy nasi koledzy uważają, że jesteś brzydka, ale ja, pomimo tego, wcale tak nie uważam, >i i tak mi się podobasz. do takiego miałabym sentyment pewnie do końca życia! >Nie podziałało:) Holender, co ja taka próżna byłam? wiadomo, nie ta "chemia". Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Ok, to przypomniał mi się najniezdarniejszy 07.09.13, 11:03 Poszperaj w pamięci:) Może masz coś opdobnego. Od kiedy założyłaś ten wątek, kolejny komplement. Starszy (dużo;>) sąsiad zagaduje z okna, potem drugi się przyłącza (też starszy, dużo:>) i nagle wykrzykuje, eh, co to za piękna dziewczyna - na co ja, oj, oj, oj, jaka piękna. Wtedy nadchodzi kumpela, na którą czekam - naprawdę śliczna - no i czar mojego "piękna" pryska;) Odpowiedz Link Zgłoś
ipsetta Re: Ok, to przypomniał mi się najniezdarniejszy 07.09.13, 23:46 >naprawdę śliczna - no i czar mojego "piękna" pryska;) ojej! straszne! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: Ok, to przypomniał mi się najniezdarniejszy 07.09.13, 10:22 Hm, chłopak miał dużo odwagi i musiał naprawdę bardzo Cię lubić. W takim newralgicznym wieku pójść na przekór grupie i wystawić się na docinki... bo tak by to wyglądało, gdyby chodził z dziewczyną, którą wszyscy kumple uważają za paszteta, śmiechom i dokuczaniu nie byłoby końca. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Ok, to przypomniał mi się najniezdarniejszy 07.09.13, 11:07 Eh, mam nadzieję, że aż tak pasztetowo nie było;> Ale racja, racja - no na pewno nigdy nie byłam "konwencjonalną pięknością", raczej, hmm, "oryginalna uroda" (co może po prostu oznacza paszteta;>) Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: Ok, to przypomniał mi się najniezdarniejszy 07.09.13, 11:11 mówili, ze brzydka, bo czuli, ze szans nie mają :) Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Ok, to przypomniał mi się najniezdarniejszy 07.09.13, 14:05 Malwi, dzięki za pociechę retrospekcyjną;> Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: Ok, to przypomniał mi się najniezdarniejszy 07.09.13, 10:35 grzeczna_dziewczynka15 napisała: i chciało im się o brzydkiej rozmawiać?? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: komplementy 07.09.13, 09:21 Moja koleżanka usłyszała niedawno "komplement", że dobrze się trzyma jak na swój wiek :) Odpowiedz Link Zgłoś
ingeborg Re: komplementy 07.09.13, 23:34 Ostatnio mijałam remont torów na peronie. Pan kierownik budowy stał przy murku i taksował mnie wzrokiem, podszedł do niego jakiś młodszy pomagier i coś od niego chciał, na co pan kierownik budowy (nie przestając taksować): "Zajęty jestem, nie widać?" (Wcześniej pół ekipy doradzało mi, żebym nie pisała esemesów jak idę, bo mogę upaść i "takie zgrabne nóżki połamać"). Kiedyś pan dosiadł się do mnie na przystanku i mówi "Pani jest taka ładna, że nic tylko się z panią ożenić". Jak szłam do pracy starszy pan zatrzymał się, poprawił okulary i powiedział na cały głos "Jaka pięknie ubrana kobieta" (a akurat wtedy miałam fazę na retro i miałam wyjątkowo starannie dobrany strój, to miło jak to jest zauważone, zwłaszcza przez mężczyznę). Poza tym ostatnio jechałam konno, z naprzeciwka jechał samochód, ja podprowadziłam konia na pole, żeby zrobić miejsce na drodze, na co pan się zatrzymał i powiedział, że szkoda, że nie ma aparatu bo tak pięknie wyglądam, że by mi zrobił zdjęcie. Każdy taki komplement, zwłaszcza od obcych zapamiętuję i wyciągam je sobie jak mi gorzej : ) Odpowiedz Link Zgłoś
ipsetta Re: komplementy 07.09.13, 23:52 >Pan kierownik budowy stał przy murku i taksował mnie wzrokiem, podszedł do niego jakiś >młodszy pomagier i coś od niego chciał, na co pan kierownik budowy (nie przestając >taksować): "Zajęty jestem, nie widać?" :D Odpowiedz Link Zgłoś
salsadura Re: komplementy 08.09.13, 01:00 Takie nie wprost, jak obce kobiety pytają, co robię z włosami, że tak fajnie się kręcą. Miłe z jednej strony, z drugiej już nie. Niezbyt fajne: na Sylwestrze obcy facet przy barze powiedział, że wyglądam jak pewna osoba znana głównie z operacji plastycznych ;). Od własnego dziecka, niestety, że całe życie taka wolna chcę być. Był to wyrzut, a dla mnie sama nie wiem co. Odpowiedz Link Zgłoś
wzorowa.uczennica Re: komplementy 08.09.13, 08:52 Ja kiedys usłyszałam - kocham Cię jak Irlandię. Miłe to było, niestety bez wzajemności. Odpowiedz Link Zgłoś
michael_praed A Wy?? 08.09.13, 17:05 Czy którakolwiek z Was powiedziała któremuś mężczyźnie CHOCIAŻ jeden miły komplement?? STAĆ Was na to?? Bo odnoszę wrażenie, że NAWET ZIELONEGO pojęcia nie macie, jak to czynić. ...Nie macie pojęcia, czy może RACZEJ nie chcecie?? ...A może i JEDNO i DRUGIE?? Odpowiedz Link Zgłoś
ipsetta Re: A Wy?? 08.09.13, 18:13 >Czy którakolwiek z Was powiedziała któremuś mężczyźnie CHOCIAŻ jeden miły komplement?? tak. >Bo odnoszę wrażenie, że NAWET ZIELONEGO pojęcia nie macie, jak to czynić. możesz napisać jak to, wg ciebie, czynić. Odpowiedz Link Zgłoś
michael_praed Re: A Wy?? 08.09.13, 19:12 TAK SAMO, jak Wy chcecie, abyśmy my Wam je prawili. Takie, które Wam się podobają i które są na poziomie (a nie jakieś płytkie). Właśnie tak to róbcie, a nie inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
ipsetta Re: A Wy?? 08.09.13, 19:27 TAK SAMO, jak my chcemy, abyście wy nam prawili - czyli tak mamy czynić... czyli jak dokładnie? Odpowiedz Link Zgłoś
michael_praed Re: A Wy?? 09.09.13, 12:26 Przecież to WY wiecie NAJLEPIEJ, jakich komplementów od nas chciałybyście. Prawcie nam takie same. Chyba, że... brakuje Wam inteligencji?... Odpowiedz Link Zgłoś
ipsetta Re: A Wy?? 09.09.13, 19:56 ale ja nie pytałam o to, jak my chcemy, tylko, jak my mamy, wg ciebie, mówić komplementy... możesz stworzyć listę takowych komplementów, a nawet wprowadzić podział na dwie kategorie - komplementy "na poziomie" oraz "nie na poziomie". za ogólne, nic nie wnoszące porady, jakimi mnie powyżej uraczyłeś, serdecznie podziękuję. :) ps. czemu w każdym twoim poście, znajdującym się w tym wątku, piszesz o inteligencji? masz z inteligencją jakiś problem? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
michael_praed Re: A Wy?? 09.09.13, 20:17 Nie mam z tym problemu. A jeśli chcesz wiedzieć, jak to macie nam mówić - zapytaj koleżanek skoro sama rzekomo "nie wiesz" :), jakie komplementy Ty chciała byś usłyszeć. Tak więc moje ogólne porady, są BARDZO WIELE wnoszące. A jeśli dla Ciebie nie są - to tylko twój problem. Odpowiedz Link Zgłoś
ipsetta Re: A Wy?? 09.09.13, 20:20 chyba żartujesz! mam się pytać koleżanek, jakie komplementy pasują panom? >są BARDZO WIELE wnoszące i tak i nie. Odpowiedz Link Zgłoś
michael_praed Re: A Wy?? 09.09.13, 20:25 ...pozostaje Ci koleżanek się pytać. :) Odpowiedz Link Zgłoś
michael_praed Re: A Wy?? 09.09.13, 20:21 A to, że umiejętność prawienia komplementów na poziomie JEST związana z inteligencją, to chyba oczywiste. Więc jeśli CIEBIE zabolało to, że wspominam przy tym o inteligencji, bo NIE POTRAFISZ prawić komplementów na poziomie (a może nawet w ogóle ŻADNYCH)... to nie ja, lecz KTOŚ INNY :) ma tu chyba kłopoty z inteligencją. :) Szczególnie, że pisze temu komuś po raz "n-ty" to samo, a ów ktoś WCIĄŻ nie rozumie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
michael_praed Re: A Wy?? 08.09.13, 19:16 Wystarczy ruszyć tylko TROSZKĘ główką. To nic trudnego - przecież NIE jesteście wcale mniej inteligentne od nas (mężczyzn). Inteligencja nie zależy od płci. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: A Wy?? 09.09.13, 18:42 Wprawdzie czytając twoje wpisy odnoszę wrażenie, że nienawidzisz kobiet (współczuję), ale muszę obalić twoją tezę - mężczyznom mówiłam komplementy wiele razy. Nigdy nie było to odebrane normalnie, wytrzeszczali oczy, czerwienili się, byli zakłopotani i mam wrażenie, że uznawali to za coś absolutnie niewłaściwego. Dotyczyło to nawet tak niewinnych zdań, jak "ładny masz krawat". Odpowiedz Link Zgłoś
michael_praed Re: A Wy?? 09.09.13, 20:13 Kobiet NIE nienawidzę. Boli mnie tylko dyskryminacja naszej płci. Natomiast ci, którzy zachowywali się tak, jak opisujesz... dlaczego uważasz, że uznawali to za "coś absolutnie niewłaściwego". Ci, którzy się czerwienili - znaczy to (przypuszczam), że byli nieśmiali, ale że zarazem było to dla nich bardzo miłe. Jeśli byli tacy, którzy wytrzeszczali oczy - w naszym zacofanym obyczajowo kraju, RZADKO (niestety) się zdarza, by kobieta mówiła komplementy mężczyznom. Dlatego mogli wytrzeszczać oczy. Dlaczego uważasz, że wg nich takie Twoje (BARDZO ŁADNE) zachowanie było "niewłaściwe"? A ja powiem tak: TAK trzymaj. A inne kobiety niechaj biorą z Ciebie przykład. Bo jesteś jedną z niewielu NORMALNYCH kobiet w tym kraju. Składam Ci głęboki ukłon wyrazy szacunku. Za to, że jesteś normalna. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: A Wy?? 09.09.13, 20:42 qw994 napisała: > Wprawdzie czytając twoje wpisy odnoszę wrażenie, że nienawidzisz kobiet (współc > zuję), ale muszę obalić twoją tezę - mężczyznom mówiłam komplementy wiele razy. > Nigdy nie było to odebrane normalnie, wytrzeszczali oczy, czerwienili się, byl > i zakłopotani i mam wrażenie, że uznawali to za coś absolutnie niewłaściwego. D > otyczyło to nawet tak niewinnych zdań, jak "ładny masz krawat". Na komplementy mężczyzna powinien odpowiedzieć w jeden sposób. I Love You. I Know. Na "I love you" też należy tak odpowiedzieć :D Odpowiedz Link Zgłoś
gree.nka Re: komplementy 08.09.13, 19:27 ostatnio kolega z pracy wypalił do mnie, hej piękna trzydziestoletnia podlałaś kwiatki? no i cały mój feminizm legł w gruzach, bo zabrzmiało to tak sympatycznie - tylko można było się roześmiać :) Odpowiedz Link Zgłoś
thelma333.3 Re: komplementy 15.09.13, 01:27 najsympatyczniejszy to od kolegi, jak byłam ubrana w powyciągany sweter z lumpeksu :"ładnej dziewczynie to i w worku będzie ładnie"; w sumie zauważył jaki okropny był ten sweter, ale mimo wszystko zrobiło mi się milo i uznałam to za komplement; a najniefajnieszy od koleżanki:" ale ładnie wyszłaś na tym zdjęciu, zupełnie do siebie niepodobna" ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: komplementy 16.09.13, 19:42 Kiedys jeden chlopak powiedzial, ze mam oczy jak jego samochod (znaczy takie turkusowe). Mieszane uczucia byly: radosc, ze taki fajny kolor, zalosc, ze to nie od tego chcialam uslyszec i cos takiego a'la wstyd, bo do dzisiaj mi sie zdaje, ze to nieladnie tak chlopa golymi oczami balamucic. A oni na oczy bardziej niz na piersi reaguja, ktore to przeciez mozna zakryc, schowac, a z oczami to co zrobisz? Odpowiedz Link Zgłoś
ipsetta Re: komplementy 17.09.13, 00:24 >a z oczami to co zrobisz? wyjścia są dwa: założyć okulary z przyciemnianymi szkłami lub niech kawaler spuści wzrok. :) >A oni na oczy bardziej niz na piersi reagują z tym biustem u mnie to jakaś masakra, nie ważne jakie ubranko, zawsze się zbytnio co niektórzy przyglądają. wpadłam nawet sobie na pomysł "maskowania" poprzez narzucanie chusty... Odpowiedz Link Zgłoś