Dodaj do ulubionych

gorzej tylko gorzej

02.09.13, 11:56
Dol. Dopadl mnie i juz. Nie wiem czy wy tez tak macie? Wszystko sie sypie u mnie od 1 stycznia tego roku. Mieszkam z mezem u urodzicow. Okazalo sie,ze oni po 40 latach wspolnego zycia postanowili sie rozejsc. A my co robimy z mezem szukamy na gwalt mieszkania bo nie wiemy jak oni ten dom beda dzielic miedzy soba. Jeszcze do tego doszla choroba tescia oczywiscie rak, z ktora nie wygral. Jeszcze z ta praca jest nieciekawie nie ma nic pewnego. A tu bedzie kredyt na 30 lat. Moglabym tak pisac w nieskonczonosc. Jak przechodzicie taki okres w zyciu totalnej zalamki?
Obserwuj wątek
    • grazkavita Re: gorzej tylko gorzej 04.09.13, 07:25
      Każdy z tych problemów wymaga Twojego zaangażowania, ale na wszystko nie masz wpływu i mieć nie będziesz. Możesz jedynie odwiedzić chorego podtrzymać go na duchu , kupić mu noni , by tak nie cierpiał...Rodzice tez raczej nie będą sie oglądać na Was, choć powinni Wam połowę domu zostawić, bo nie jesteście zwykłymi lokatorami tylko ich dziećmi...Dlatego uważam , że należy im postawić niewinne pytanie, a co z nami?Po za tym jeden dzień w tygodniu przeznacz na trudne sprawy 5 na sprawy"bytowe", a 1 dzień na luz blus, jak jeden dzień pobędziecie z mężem razem i nie będzie myśli o kłopotach to świat się nie zawali, a wy odpoczniecie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka