kanadolinka
02.09.13, 11:56
Dol. Dopadl mnie i juz. Nie wiem czy wy tez tak macie? Wszystko sie sypie u mnie od 1 stycznia tego roku. Mieszkam z mezem u urodzicow. Okazalo sie,ze oni po 40 latach wspolnego zycia postanowili sie rozejsc. A my co robimy z mezem szukamy na gwalt mieszkania bo nie wiemy jak oni ten dom beda dzielic miedzy soba. Jeszcze do tego doszla choroba tescia oczywiscie rak, z ktora nie wygral. Jeszcze z ta praca jest nieciekawie nie ma nic pewnego. A tu bedzie kredyt na 30 lat. Moglabym tak pisac w nieskonczonosc. Jak przechodzicie taki okres w zyciu totalnej zalamki?