Dodaj do ulubionych

Święta a ateiści a budżet

28.03.02, 09:54
widząc tak agresywną kampanię antykościelną, antypapieską i antykatolicką
zadałem sobei pytanie jak reagują takie osoby na święta Bożego Narodzenia
kiedy to są dni wolne od pracy ???

Biorąc pod uwage poglądy ateistów prezentowane na tym forum osoby te muszą
bardzo nieszczęśliwe o ile nie wściekłe z powodu takiego ze oto święto
kościelne jest ustawowo dniem wolnym od pracy ! No bo jak to moze być aby
Państwo tak zależało od kościoła ?

Osoby te chcąc być konsekwentnymi powinny równie aktywnie protestować wobec
tych świąt i że chcą chodzić do pracy 25 i 26 grudnia bo dla nich - ateistów-
nie ma mnajmniejszego powodu aby byly to dni wolne od pracy !
Natomiast katolicy jak chcą świętować to niech sobie biorą urlop!

Co wiecej mozna pojsc dalej i wyciagnac wnisoki jakie to tragiczne konsekwencje
dla budżetu niesie za sobą ustanawianie takich świąt :-)))

Czy ateiści popierają takei twierdzenie ??? Ciekaw jestem?
Obserwuj wątek
    • mario2 Re: Święta a ateiści a budżet 28.03.02, 10:05
      Pod warunkiem, ze ty 1,3 maja i 11 listopada do pracki bedziesz zaiwanial!

      Zreszta 25 i 26 grudnia zazwyczaj jestem nawalony jak bak i przygotowuje sie
      mentalnie na Sylwestra!
      • Gość: kris SWIĘTOWANIE PRZEZ NIEWIERZĄCYCH IP: *.net-serwis.pl 28.03.02, 11:05
        mario2 napisał(a):

        > Pod warunkiem, ze ty 1,3 maja i 11 listopada do pracki bedziesz zaiwanial!
        >
        Podoba mi sie postawienie sprawy w tym wątku. Natomiast Mario2 nie zauważył
        różnicy, że 1,3 maja i 11 listopada to Święta nie mające charakteru religijno -
        kościelnego (Święto Pracy, Konstytucji i Niepodległości). A Boże Narodzenie czy
        Boże Ciało to święta religijne. Traktowanie ich przez osoby niewierzące i
        walczące z Kościołem jako dni wolnych jest korzystaniem z tego z czym sami walczą
        (wykorzystywaniem "wpływów" Kościołą na życie Państwa.
        Ja jestem osobą wierzącą (rzymski katolik) i od wielu lat nie pracuję już od
        Wielkiego Czwartku (odpracowując te dni w innym terminie, wcześniej biorąc urlop)
        tak, aby móc uczestniczyć w Liturgii Triduum Paschalnego. Tego wymaga ode mnie
        moja wiara.
        Wszystkim forumowiczom życzę głębokiego, religijnego przeżycia nadchodzących
        świąt Zmartwychwstania Pańskiego, a nie tylko rodzinno-konsumpcyjnego (ten aspekt
        jest dla mnie rónież ważny, ale zdecydowanie drugorzędny).
        Kris
        • mario2 Re: SWIĘTOWANIE PRZEZ NIEWIERZĄCYCH 28.03.02, 11:10
          Triduum Paschalne wirtualnie odwalasz?
          Nie powinienes terac czuwac przy ciemnicy?

          Blondynek zacietrzewil sie na komuchow- a sam 1 maja swietuje. To przebrzydle
          swieto przebrzydlych komuchow.
          Oj hipokryci!
          • Gość: vagin Re: SWIĘTOWANIE PRZEZ NIEWIERZĄCYCH IP: *.astercity.net / 10.131.130.* 28.03.02, 18:06
            mario2 napisał(a):

            > Triduum Paschalne wirtualnie odwalasz?
            > Nie powinienes terac czuwac przy ciemnicy?
            >
            > Blondynek zacietrzewil sie na komuchow- a sam 1 maja swietuje. To przebrzydle
            > swieto przebrzydlych komuchow.
            > Oj hipokryci!
            Przyjacielu 1 maj to nie jest święto komunistów 1 Pała z historii!!

        • blondynek Re: SWIĘTOWANIE PRZEZ NIEWIERZĄCYCH 28.03.02, 12:08
          Gość portalu: kris napisał(a):

          > mario2 napisał(a):
          >
          > > Pod warunkiem, ze ty 1,3 maja i 11 listopada do pracki bedziesz zaiwanial!
          > >
          > Podoba mi sie postawienie sprawy w tym wątku. Natomiast Mario2 nie zauważył
          > różnicy, że 1,3 maja i 11 listopada to Święta nie mające charakteru religijno -
          >
          > kościelnego (Święto Pracy, Konstytucji i Niepodległości). A Boże Narodzenie czy
          >
          > Boże Ciało to święta religijne. Traktowanie ich przez osoby niewierzące i
          > walczące z Kościołem jako dni wolnych jest korzystaniem z tego z czym sami walc
          > zą
          > (wykorzystywaniem "wpływów" Kościołą na życie Państwa.

          Brawo! Jeszcze lepiej ująłeś to co chciałem wyrazić !!!
          Dokładnie : wykorzystują to z czym walczą :-)))

          Oczywiscie niektorzy mogą zarzucać ze 1 maja to świeto komuchów czy jakoś tam
          to ja proponuje aby sie zastanwili nad genezą tego święta i w jakim kraju to
          swięto powstało :-)))
          bo to ze komuna wykorzystała sobie to świeto dla własnych celów to już zupelnie
          inna sprawa ! I nie zapomnajmy ze nie jest to świeto "komuny" ale świeto pracy !

          • Gość: Gucwa Re: SWIĘTOWANIE PRZEZ NIEWIERZĄCYCH IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 28.03.02, 12:17
            Wiadomo że każdy chce sobie w życiu powypoczywać i mi osobiście zwisa z jakiego
            powodu mogę mieć trochę wolnego, nie licząc urlopu, którego i tak właściwie od
            2 lat nie miałem :) a czy to kościelne (a u nas właściwie to wszystko co wolne
            to kościelne jest, nie wiedzieć czemu właściwie) czy nie...grunt to dobra
            zabawa i relaks :)
            • matea Re: SWIĘTOWANIE PRZEZ NIEWIERZĄCYCH 28.03.02, 12:36
              Brawo Blondynek.
              Czytałam Twoje wypowiedzi w ostatnio tu poruszanych tematach i generalnie
              zgadzam się z Tobą.
              Warto jednak - tak mi się wydaje - nie tylko wyciszyć emocje niezależnie od
              światopoglądu, a także tym Twoim wystąpieniem zamknąć całą kwestię.
              Pozdrawiam i wesołych Świąt Wielkiej Nocy,
              Matea
            • blondynek Re: SWIĘTOWANIE PRZEZ NIEWIERZĄCYCH 28.03.02, 12:41
              Gość portalu: Gucwa napisał(a):

              > Wiadomo że każdy chce sobie w życiu powypoczywać i mi osobiście zwisa z jakiego
              >
              > powodu mogę mieć trochę wolnego, nie licząc urlopu, którego i tak właściwie od
              > 2 lat nie miałem :) a czy to kościelne (a u nas właściwie to wszystko co wolne
              > to kościelne jest, nie wiedzieć czemu właściwie) czy nie...grunt to dobra
              > zabawa i relaks :)

              No tak odpoczywasz sobie i jest ci dobrze ale masz przy tym swiadomosc ze mozesz
              to robic dzieki wplywowi instytucji której tak bardzo nie lubisz !
              Nie dostrzegasz tutaj niekonsekwencji w twojej postawie?

              Jak na mój gusto powinienes doznawac odczuc conajmniej ambiwalentnych bo z jednej
              strony lubisz wypoczywac ale z drugiej wiesz ze zawdzieczasz to instytucji której
              nei znosisz.

              Według mnie twoja postawe mozna zcharakteryzowac w ten sposob ze
              a) KK jek OK jezeli moge na tym skorzystac i nei pracowac
              b) w kazdym innym przypadku KK jest zły

              a co z tą dziurą budżetową o ktora sie tak martwiliscie ? przeciez brak pracy
              przez te dwa dni swiat niewatpliwie wplywa negatywnie na budzet Państwa ?
              Powiedzialbym ze jest to wielkokrotnie wieksze obciazenie niz pielgrzymka Papieża!

              to jak w koncu jest ?
              Nie lubicie kosciola i macie wielka troske o budzet a z drugiej storny
              wykorzystujecie mozliwosc stworzona prze KK aby nie pracowac ...
              • bes Re: SWIĘTOWANIE PRZEZ NIEWIERZĄCYCH 28.03.02, 13:25
                Nie wiem dlaczego się tak zaperzasz z tymi dniami wolnymi w święta kościelne.
                Zapomniałeś chyba o niedzieli - wszak ona jest również dniem świętym???

                Moim skromnym zdaniem lepiej byś dziś zrobił, jako katolik, gdybyś się wyciszył
                i zastanowił nad sensem triduum i Wielkiej Nocy. Nie rozumiem, po co szukasz
                kłótni, skoro jak sam się już zdążyłeś zorientować w poprzednim wątku,
                dyskusja, jaka się wywiązuje, jest poniżej Twojego poziomu.
                Nie ma sensu taka dyskusja, nie prowadzi do porozumienia a tylko jeszcze
                bardziej antagonizuje.

                bes
              • Gość: Gucwa Re: SWIĘTOWANIE PRZEZ NIEWIERZĄCYCH IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 28.03.02, 13:27
                Akurat w związku z wspaniała sytuacją gospodarczą sporo zakładów pracy stosuje
                przymusowe urlopu, a kasa na kolejną wizytę papy idzie prosto z budżetu
                państwa, i to jest sedno sprawy.
                • blondynek Re: SWIĘTOWANIE PRZEZ NIEWIERZĄCYCH 28.03.02, 13:35
                  zacznijmy od tego ze niektore zakłady !!! a swieta dotycza praktycznie
                  wszystkich !
                  To po pierwsze
                  a po drugie twoja argumentacja prowadzi do logicznego wniosku ze im wiecej jest
                  dni wolnych od pracy i tym samym tym mneij sie w Polsce pracuje to jest lepiej
                  dla budżetu !!! jest to przyznam bardzo oryginalna teoria !!!

                  skoro dni wolne od pracy nei wplywaja negatywnie na nasz budzet to moze zrobimy
                  ich 365 w roku ??? poco sie ograniczac ? :-)))

                  mnie jednak sie wydaje ze maja negatywny wplyw i na budzet i na PKB i na wzrost
                  gospodarczy ...
                  • mario2 Re: SWIĘTOWANIE PRZEZ NIEWIERZĄCYCH 28.03.02, 13:46
                    Blondynek- Ty powinienes juz dawno na zwolnieniu lekarskim siedziec. Twoja
                    nieproduktywnosc przejawia sie w tym, ze stale - miast solidnie pracowac
                    blakasz sie po forum, nararzajac pracodawce na straty z powodu uskuteczniania
                    przez Ciebie prywaty. To nieuczciwosc w stosunku do pracodawcy. Widac, ze nie
                    tylko w temacie Wielkiej Kremowki cechuje Cie moralnosc Kalego!
                    • Gość: Gucwa Re: SWIĘTOWANIE PRZEZ NIEWIERZĄCYCH IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 28.03.02, 14:07
                      moralność..... czy oni wiedzą co to słowo oznacza, śmiem wątpić i to bardzo...
                      ludzie pokroju blondynka są niereformowalni, a do tego są nieobliczalni, a ja
                      się świrusów obawiam :))
                      • blondynek Re: SWIĘTOWANIE PRZEZ NIEWIERZĄCYCH 28.03.02, 14:56
                        Gość portalu: Gucwa napisał(a):

                        > moralność..... czy oni wiedzą co to słowo oznacza, śmiem wątpić i to bardzo...
                        > ludzie pokroju blondynka są niereformowalni, a do tego są nieobliczalni, a ja
                        > się świrusów obawiam :))

                        rzeczywiscie sila waszych argumentow powala mnie z nóg !
                        szkoda ze ponownie zajmujecie sie moja osoba a nie tematem wątku !
                        • mario2 Re: SWIĘTOWANIE PRZEZ NIEWIERZĄCYCH 28.03.02, 16:15
                          nie ma sie co toba zajmowac. Nie bierz tego do siebie!
                      • Gość: vagin Re: SWIĘTOWANIE PRZEZ NIEWIERZĄCYCH IP: *.astercity.net / 10.131.130.* 28.03.02, 18:10
                        Gość portalu: Gucwa napisał(a):

                        > moralność..... czy oni wiedzą co to słowo oznacza, śmiem wątpić i to bardzo...
                        > ludzie pokroju blondynka są niereformowalni, a do tego są nieobliczalni, a ja
                        > się świrusów obawiam :))
                        Twoim zdaniem mario2 jest obliczalny? A co mówią lekarze?

                        • mario2 Re: SWIĘTOWANIE PRZEZ NIEWIERZĄCYCH 29.03.02, 08:32
                          ja nie jestem obliczalny. Lekarze potwierdzaja!

                          Weterynarze zdania nie maja- dlatego takie pytania stawiaja :o))
      • Gość: vagin Re: Święta a ateiści a budżet IP: *.astercity.net / 10.131.130.* 28.03.02, 18:03
        mario2 napisał(a):

        > Pod warunkiem, ze ty 1,3 maja i 11 listopada do pracki bedziesz zaiwanial!
        >
        > Zreszta 25 i 26 grudnia zazwyczaj jestem nawalony jak bak i przygotowuje sie
        > mentalnie na Sylwestra!
        Ty się bracie przygotuj raczej na wizytę u dobrego psychiatry!

        • mario2 Re: Święta a ateiści a budżet 29.03.02, 08:36
          praktykuje to prawie na codzien. Z wyjatkiem tych dni, kiedy mam ustawowo
          wolne. Strasznie lubie w lustro patrzec- a nie jest to narcyzm, czy
          mitomania :o))
    • goga.74 Re: Święta a ateiści a budżet 28.03.02, 13:48
      blondynek napisał(a):

      > widząc tak agresywną kampanię antykościelną,
      antypapieską i antykatolicką
      > zadałem sobei pytanie jak reagują takie osoby na święta
      Bożego Narodzenia
      > kiedy to są dni wolne od pracy ???
      >
      > Biorąc pod uwage poglądy ateistów prezentowane na tym
      forum osoby te muszą
      > bardzo nieszczęśliwe o ile nie wściekłe z powodu
      takiego ze oto święto
      > kościelne jest ustawowo dniem wolnym od pracy ! No bo
      jak to moze być aby
      > Państwo tak zależało od kościoła ?
      >
      > Osoby te chcąc być konsekwentnymi powinny równie
      aktywnie protestować wobec
      > tych świąt i że chcą chodzić do pracy 25 i 26 grudnia
      bo dla nich - ateistów-
      > nie ma mnajmniejszego powodu aby byly to dni wolne od
      pracy !
      > Natomiast katolicy jak chcą świętować to niech sobie
      biorą urlop!
      >
      > Co wiecej mozna pojsc dalej i wyciagnac wnisoki jakie
      to tragiczne konsekwencje
      >
      > dla budżetu niesie za sobą ustanawianie takich świąt :-)))
      >
      > Czy ateiści popierają takei twierdzenie ??? Ciekaw jestem?


      Tym wlasnie atakiem na ateistow sam znizyles sie do
      poziomu o ktory oskarzasz innych. Bez komentarza.
      Ateistka.

      • blondynek Re: Święta a ateiści a budżet 28.03.02, 14:44
        goga.74 napisał(a):

        > Tym wlasnie atakiem na ateistow sam znizyles sie do
        > poziomu o ktory oskarzasz innych. Bez komentarza.
        > Ateistka.
        >
        musisz posiadac bardzo ciekawą definicję ataku ...
        Ja w swoim poscie nie wyraziłem ani jednej opini na temat ateistow, ani jednego
        stwierdzenia a jedynie postawiłem uwazam dosc ciekawe pytanie ? na kotre jak na
        razie nikt nie potrafi odpowiedziec ...

        Czy pytanie atesitow na jakis temat to jest wg ciebie atak?
        Czy mozesz mi wyjasnic co jest niewlasciwego w tym pytaniu ? co decyduje o tym ze
        uwazasz ze jest to zniżanie sie ???
        Moze poprosze abys swoja opinie w jakis sposob uargumentowala bo inaczej na
        prawde ciezko jest mi cokolwiek odpisac ...

        dosc zastanawiajaca jest dla mnie postawa ze ja to moge zadawac pytania ale kots
        inny nie moze zadawac pytan !!!
        • goga.74 Re: Święta a ateiści a budżet 28.03.02, 14:56
          Biorąc pod uwage poglądy ateistów prezentowane na tym
          forum osoby te muszą
          bardzo nieszczęśliwe o ile nie wściekłe z powodu
          takiego ze oto święto
          kościelne jest ustawowo dniem wolnym od pracy ! No bo
          jak to moze być aby
          Państwo tak zależało od kościoła ?


          W ten sposob sformulowane pytanie uwazam za atak na
          ktory nie warto odpowiadac. Jestem blondynku osoba
          razcej spokojna i nielatwo mnie sprowokowac. Ale nie
          zdziwie sie jak dostanie Ci sie od innych i teraz ani
          troche nie przyznam Ci racji - sam sie prosisz o ostre
          zdania, podejrzewam nawet ze na nie liczysz zebys znowu
          mogl sie uskrzac jacy Ci ateisci sa okropni.
          Wesolych Swiat. Polecam Ci skupienie sie na nich
          zamiast szukania awantur na forum.
          • blondynek Re: Święta a ateiści a budżet 28.03.02, 15:08
            goga.74 napisał(a):

            >
            >
            > W ten sposob sformulowane pytanie uwazam za atak na
            > ktory nie warto odpowiadac.

            Wybacz ale nadal nie podalas zadnego argumentu...

            >Jestem blondynku osoba
            > razcej spokojna i nielatwo mnie sprowokowac. Ale nie
            > zdziwie sie jak dostanie Ci sie od innych i teraz ani
            > troche nie przyznam Ci racji

            Niestety nei przypominam sobie abys kiedykolwiek przyznala mi "choc troche"racji
            a szkoda...

            >- sam sie prosisz o ostre
            > zdania,

            niestety wykazanie błędu logicznego w czyims rozumowaniu jest bardzo bolesne wiem
            to z autopsji ale niestety jezeli jest poparte poprawna argumentacja to jest
            prawdziwe a z tym nie da sie juz nic zrobic :-) i trzba przyjac

            >podejrzewam nawet ze na nie liczysz zebys znowu
            > mogl sie uskrzac jacy Ci ateisci sa okropni.

            Juz chyab raz tobei tlumaczylem ze nie chodzi mi o to aby sie na kogos obrazac
            itp itd nie poto to pisze ale po to aby dyskutowac !
            jezli nie wierzysz to przesledz watek "papież a dziura budzetowa" abys sie
            przekonala ile to inwektyw przemilaczlem zanim skapitulowalem pod natlokiem
            chamstwa
            ale dyskutowac należy o temacie, pisac argumenty a nie wykazywac komus ze jest
            beszczelny
            bo ja mam wrazenie ze wiele osob pisze w tej chwili tylko poto aby pokazac ze
            ktos jest chamski zlosliwu itp a temat wątku i sama dyskusja schodzi na dalszy
            plan....

            > Wesolych Swiat. Polecam Ci skupienie sie na nich
            > zamiast szukania awantur na forum.

            a wiec wyznajesz filozofie ze ja tylko moge zadawac pyatnia a inni nei moga ...
    • agniecha27 Do blondiego 28.03.02, 13:59
      Reprezentujesz agresję z tej drugiej strony, tj. katolickiej. Niestety swoją
      postawą nie dajesz świadectwa swojej wiary tylko kompleksów. Ziejesz
      nienawiścia do bliźniego swego, bo jest ateistą. Odbieram Cię bardzo
      negatywnie, bo działasz jak strach na wróble, albo jeszcze lepiej: jak pies
      ogrodnika. Szkoda mi Cię bardzo.
      Pozdrowienia
      Chrześcijanka
      • blondynek Re: Do blondiego 28.03.02, 14:54
        agniecha27 napisał(a):

        > Reprezentujesz agresję z tej drugiej strony, tj. katolickiej. Niestety swoją
        > postawą nie dajesz świadectwa swojej wiary tylko kompleksów. Ziejesz
        > nienawiścia do bliźniego swego, bo jest ateistą. Odbieram Cię bardzo
        > negatywnie, bo działasz jak strach na wróble, albo jeszcze lepiej: jak pies
        > ogrodnika. Szkoda mi Cię bardzo.
        > Pozdrowienia
        > Chrześcijanka

        zadałem jedno pytanie powiedzmy troche nie wygodne a tu prosze jakie okrslenia
        padaja pod moim adresem : "ziejesz nienawiścią" "agresja" "kompleksy"

        kolejny raz ktos wyraza swoja opinie o moim pisaniu bez żadnego chodzby
        najmnijeszego argumentu i co wiecej sobie dobiera slowa takie jakie mu sie
        podobają ?
        a moze tak wyjasnisz gdzie ty tu widzisz to "zianie nienawiścią" ? w którym
        konkretnie miejscu ? co na to wskazuje ?

        Przeciez ja tego nie stwierdzilem tylko postawilem pytanie i poprosilem o
        wyjasnienie ... ktorego jak na razie nie ma !
        co wiecej tematy waszych postow koncentruja sie głównie na mojej osobie a nie na
        teamcie wątku i to mnie zastanawia !!! Że skupiacie sie na tym aby jak najwiecej
        napisac jaki to jestem niedobry i be... natomiast tematu wątku wogóle nie
        dotykacie ... wiec o co tu chodzi ???
    • maly.ksiaze Historyjka 28.03.02, 14:21
      Moj Ojciec opowiedzial mi kiedys taka historyjke z LWP (bardzo mlodym i
      niezorientowanym wyjasniam skrot: Ludowe Wojsko Polskie).
      W pewnym garnizonie oficer polityczny (bylo takie cos) powiedzial raz (po
      jedynie slusznej linii) na odprawie: "Nie Swieta! To nie sa Swieta, tylko dni
      dodatkowo wolne od pracy."
      Od tego czasu, przez najblizsze 8 lat dowodca jednostki, w ktorej mialo to
      miejsce wyznaczal mu zawsze sluzbe (24 h - w tym noc oczywiscie) z Wigilii na
      pierwszy dzien Bozego Narodzenia i w Wielkanoc. Na narzekania, ze "Jak to? Ja
      zawsze w Swieta?" dowodca odpowiadal: "Nie Swieta, obywatelu. Dni dodatkowo
      wolne od pracy."

      Tym optymistycznym...

      Pozdrawiam,

      mk.
      • agniecha27 Re: Historyjka 28.03.02, 14:33
        Podoba mi się ta historyjka...
        Pozdrowionka
        • blondynek Re: Historyjka 28.03.02, 14:55
          w sytuacji gdy nas nie interesuje skąd ten dzień wolny od pracy sie bierze ???
          i czy czasem nasze poglądy nei zmierzają do tego aby ten dzień wolny od pracy
          zlikwidowac ....bo mozna sie pozniej bardzo zdiwic :-))
    • agniecha27 Re: Święta a ateiści a budżet 28.03.02, 15:09
      blondynek napisał(a):

      > widząc tak agresywną kampanię antykościelną, antypapieską i antykatolicką
      > zadałem sobei pytanie jak reagują takie osoby na święta Bożego Narodzenia
      > kiedy to są dni wolne od pracy ???
      >
      > Biorąc pod uwage poglądy ateistów prezentowane na tym forum osoby te muszą
      > bardzo nieszczęśliwe o ile nie wściekłe z powodu takiego ze oto święto
      > kościelne jest ustawowo dniem wolnym od pracy ! No bo jak to moze być aby
      > Państwo tak zależało od kościoła ?

      Ironiczne!!!

      > Osoby te chcąc być konsekwentnymi powinny równie aktywnie protestować wobec
      > tych świąt i że chcą chodzić do pracy 25 i 26 grudnia bo dla nich - ateistów-
      > nie ma mnajmniejszego powodu aby byly to dni wolne od pracy !
      > Natomiast katolicy jak chcą świętować to niech sobie biorą urlop!

      A co z tradycją? Czasami przywiązanie do tradycji może być również przyczyną
      świętowania. Nie przyszło Ci to do głowy?

      > Co wiecej mozna pojsc dalej i wyciagnac wnisoki jakie to tragiczne konsekwencje
      >
      > dla budżetu niesie za sobą ustanawianie takich świąt :-)))
      >
      > Czy ateiści popierają takei twierdzenie ??? Ciekaw jestem?

      Znowu ironia, o czym świadczą potrójne uśmieszki.
      A jakież to konsekwencje dla budżetu niosą dni wolne od pracy? Uświadom mnie w
      tym temacie.
      • mario2 Re: Święta a ateiści a budżet 28.03.02, 15:42
        Agnieszko,
        toto indywiduum jest jak wsciekly pies bez zebow. Nie ugryzie ale zamemła na
        smierc. Stosuje retoryke i postawe swiadkow jehowy- wie wszystko najlepiej i
        jest przekonany o swojej nieomylnosci. To czlowiek toksyczny i nic wiecej. Nie
        zauwaza nawet tago, ze jest nudny!
        • Gość: Gucwa Re: Święta a ateiści a budżet IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 28.03.02, 16:12
          a poza tym to pewnie prątkuje... chyba skończył na dzisiaj klikanie i bardzo
          dobrze niech idzie leżeć krzyżem !!!

          Proszę Państwa idzie wiosna!!!!

          Pozdrawiam
          • mario2 Re: Święta a ateiści a budżet 28.03.02, 16:14
            Wiosna a z nia mozliwosci obalenia jabcoka w krzaczkach. Od razu czlowiek sie
            mlodszy czuje. :o)))

            Ten Blondie to taki co sie modli przed figura a diabla ma za skora. Typowy
            przypadek faryzeusza!
      • blondynek Re: Święta a ateiści a budżet 28.03.02, 17:12
        agniecha27 napisał(a):

        > blondynek napisał(a):
        >
        > > widząc tak agresywną kampanię antykościelną, antypapieską i antykatolicką
        > > zadałem sobei pytanie jak reagują takie osoby na święta Bożego Narodzenia
        > > kiedy to są dni wolne od pracy ???
        > >
        > > Biorąc pod uwage poglądy ateistów prezentowane na tym forum osoby te muszą
        >
        > > bardzo nieszczęśliwe o ile nie wściekłe z powodu takiego ze oto święto
        > > kościelne jest ustawowo dniem wolnym od pracy ! No bo jak to moze być aby
        > > Państwo tak zależało od kościoła ?
        >
        > Ironiczne!!!

        gdybym ja tak stwierdzil to rzeczywiscie moglabys traktowac to jako Ironie !
        niestety jest to wniosek plynacy z argumentow przedstawianych tu na forum przez
        ateistow i niestety to nie jest ironia to jest na serio! Nie mow mi ze nie
        zauwazylas takiej postawy wsrod ateistow...

        > > Osoby te chcąc być konsekwentnymi powinny równie aktywnie protestować wobe
        > c
        > > tych świąt i że chcą chodzić do pracy 25 i 26 grudnia bo dla nich - ateist
        > ów-
        > > nie ma mnajmniejszego powodu aby byly to dni wolne od pracy !
        > > Natomiast katolicy jak chcą świętować to niech sobie biorą urlop!
        >
        > A co z tradycją? Czasami przywiązanie do tradycji może być również przyczyną
        > świętowania. Nie przyszło Ci to do głowy?

        czy chcesz mi wmowic ze te swieta nie sa wynikiem oddzialywania KK na nasze
        Państwo??? a przeciez takiemu oddzialywaniu sprzeciwijaja sie wszyscy ateisci ?
        >

        > > Co wiecej mozna pojsc dalej i wyciagnac wnisoki jakie to tragiczne konsekw
        > encje
        > >
        > > dla budżetu niesie za sobą ustanawianie takich świąt :-)))
        > >
        > > Czy ateiści popierają takei twierdzenie ??? Ciekaw jestem?
        >
        > Znowu ironia, o czym świadczą potrójne uśmieszki.

        jak pisalem to nie jest ironia a niestety logiczny wniosek z postawy ateistow ...

        Jedyne co tu wymagam to konsekwencja jezeli ateisci na podstawie swoich przkonan
        tak ochoczo atakuja KK i Papieża to niech wiec na podstawie tych przekonan
        odpowiedza na moje pytanie ! jak widzisz nikt nie jest do tego skory ...
        pytanie dlaczego ???


        > A jakież to konsekwencje dla budżetu niosą dni wolne od pracy? Uświadom mnie w
        > tym temacie.

        najprostszy model:
        dni wolne -> nie pracujesz -> nie produkujesz -> nie sprzedajesz-> nie masz
        dochodu -> nie placisz podatku -> brak wplywu do budzetu !

        szkoda ze caly czas dyskutujemy o wszystkim tylko nie o glownym temacie
    • maly.ksiaze Blondynekm wyluzuj 28.03.02, 16:28
      blondynek napisał(a):

      > widząc tak agresywną kampanię antykościelną, antypapieską i antykatolicką
      > zadałem sobei pytanie jak reagują takie osoby na święta Bożego Narodzenia
      > kiedy to są dni wolne od pracy ???

      Mialem tutaj takiego kolege. Ciekaw jestem, co teraz u niego, bo sie wyniosl do
      San Diego jakis czas temu. Gang jest Chniczykiem. Nie wiem, czy w cos
      szczegolnego wierzy, czy nie, bosmy raczej rozmawiali na inne tematy.

      Mowil mi, ze kiedy przyjechal do mroznej krainy bialych niedzwiedzi, mial duze
      problemu z ustaleniem, do czego sluzy choinka i kiedy sie ja wlasciwie instaluje.
      W koncu jednak zalapal i nie przymujac chrzescijanstwa wcale, cieszyl sie po
      prostu tym, ze mial zabawna okazje, aby kupic prezenty swoim skrzatom, postawic
      takie fajne swiatelka w oknie. Drzewkiem mu tak ladnie w domu pachnialo...

      Widzisz, Blondynku? 'Zapisal sie' do kultury i tradycji bez zapisywania sie do
      religii. Czy to choc troche odpowiada na Twoje watpliwosci 'co niewierzacym ze
      Swiat'?

      Pozdrawiam,

      mk.
      • blondynek Re: Blondynekm wyluzuj 28.03.02, 22:50
        maly.ksiaze napisał(a):

        > Widzisz, Blondynku? 'Zapisal sie' do kultury i tradycji bez zapisywania sie do
        > religii. Czy to choc troche odpowiada na Twoje watpliwosci 'co niewierzacym ze
        > Swiat'?
        >
        > Pozdrawiam,
        >
        > mk.

        wydaje mi sie ze nie do konca zrozumiales moich intencji

        opisany przez ciebie czlowiek nie atakowal instytucji ktora ustanowila to swieto
        a kture jemu sie tak bardzo podoba ...

        natomiast mnie chodzilo o jedno a mianowicie co sadzic o czlowieku ktory uwaza
        dwie nastepujace rzeczy :

        a) Państwo nie powinno sponsorowac pielgrzymki Papieża bo państwo i kościół to
        dwie rozdzielne sprawy
        b) Państwo powinno uznawać ważne święta kościelne żeby były to dni wolne od pracy

        mnie najbardziej ciekawi jak ktos jest w stanie te dwie rzeczy w swoim umysle
        pogodzić ? to jest dla mnie ciekawe ? jaki mechanizm na to pozwala???
    • Gość: xsenia Nie możet byc????? IP: *.bydgoska.krakow.pl 28.03.02, 19:17
      Blondas przez przypadek chlapnął coś sensownego, żeby mi to było to pierwszi i
      sotatni raz.
      Fakt z tymi świętami to jest problem, ja osobiście nie lubię świąt, tych
      pojutrzejszych - jajkowych, ani tych zimowych z choinką. Nie lubię też
      niekończących sie weekendów majowych i hallowenowych. Jetsem za zniesieniem
      tego w cholerę. Gdyby tak policzyć te dni wolne z urzędu to nazbierało by się
      ze 2 tygodnie urlopu i to by mi się baaardo podobało. Taka opinia nie wynika
      bynajmniej z mojego ateizmu (czy, agnostycyzmu :o) uśmiech dla Małego Księcia)
      tylko z indywizualizmu.
      Dla lubiących święta taka sytuacja nie byłaby korzystna, nie ma szans żeby
      wszyscy chętni dostali urlopy 25 i 26 XII. Dlatego (nad czym ubolewam) niektóre
      dni są wolne z urzędu.
      Hipoteza, że obchodzenie BN jest niekorzystne dla gospodarki, świadczy jednak o
      braku elementarnej wiedzy z zakresu marketingu, tylko ktoś taki jak Blondi może
      nie pojmować jak potężną dźwignią handlu są święta i świąteczne zakupy.
      życzę Wesołych Świąt i tridium, czy coś tam
      xsenia
      P.S. Blondi - możesz się nie wysilać i tak nie odpowiem na twoje pokrzykiwania,
      idź lepiej przeżywać jajeczne dni do świątyni
      • blondynek Re: Nie możet byc????? a jednak!!! 28.03.02, 23:03
        Gość portalu: xsenia napisał(a):

        > Blondas przez przypadek chlapnął coś sensownego, żeby mi to było to pierwszi i
        > sotatni raz.
        > Fakt z tymi świętami to jest problem, ja osobiście nie lubię świąt, tych
        > pojutrzejszych - jajkowych, ani tych zimowych z choinką. Nie lubię też
        > niekończących sie weekendów majowych i hallowenowych. Jetsem za zniesieniem
        > tego w cholerę.

        I to mi się podoba !!! Pełna konsekwencja!!! Oto mi chodziło !
        Rozumiem ze kolejnym wątkem an forum po "papież a budżet" będą : "święta
        kościelne a budżet" ot tak aby byc konsekwentnym...

        > Dla lubiących święta taka sytuacja nie byłaby korzystna, nie ma szans żeby
        > wszyscy chętni dostali urlopy 25 i 26 XII. Dlatego (nad czym ubolewam) niektóre
        >
        > dni są wolne z urzędu.

        Właśnie tak sie zastanawiam czy wiecej osob chcialoby wziasc urlop niz obecnie
        bieze powiedzmy 2 maja , albo 31 grudnia !!! Na długi łikend majowy miasta
        pustoszeją i jakoś daje sie to załatwić wiec akurat uwazam ze nibyłby to akurat
        taki wielki problem :-))


        > Hipoteza, że obchodzenie BN jest niekorzystne dla gospodarki, świadczy jednak o
        >
        > braku elementarnej wiedzy z zakresu marketingu, tylko ktoś taki jak Blondi może
        >
        > nie pojmować jak potężną dźwignią handlu są święta i świąteczne zakupy.

        byłbym bardzo wdzieczny gdybyś zaprezentowała jakieś liczby na poparcie swojej
        tezy ! w sklepach owszem jest ruch jak to wyglada na tle całej gospodarki i
        wszystkich gałęzi przemysłowych ??? bo to wszystko musisz uwzglednić
        ale nawet jeżeli przyjąć ze tak jest jak piszesz to czy nei uważasz ze
        praktyczniejsza rzecza byloby ustanowienie świąt w sobote i niedziele :-)))
        a tym czasem nasze państwo pozwala na to aby urzadzac swieta w srodku tygodnia !

        a jak to juz zalatwimy to przygotuj sie do rozmowy o Bożym Ciele....

        > życzę Wesołych Świąt i tridium, czy coś tam
        > xsenia
        > P.S. Blondi - możesz się nie wysilać i tak nie odpowiem na twoje pokrzykiwania,
        >
        Oki tak jak prosiłaś nei wysilałem sie zbytnio...
        • Gość: xsenia ... a Blond się i tak pokićkało IP: *.bydgoska.krakow.pl 28.03.02, 23:59
          Blond,
          miałam Ci nie odpisywać, ale to już na prawdę ostatni raz, ciągle nie wiedzieć
          czemu mam nadzieję, że można coś zrobić dla twojego dobra.
          Poyliło Ci się Słoneczko, przecie ci objaśniłam, że moja awersyja do świąt nie
          bierze się z ateizmu, tylko z indywidualizmu - (taki co nie lubi masówek, np.
          zbiegowiska na Papcia). Błędnie utorzsamiasz orientacje:
          indywizualizm - kolektywizm
          z
          ateizm - katolicyzm
          to się nie równa. Ateizm nie musi wykluczać zamilowania do obrządków
          świątecznych, ponieważ jak zauważył MK można się zapisać do tradycji, nie
          zapisując się do religii.
          Jeśli zaś idzie o dźwignię handlu to informuję, że nie prowadzę
          eksternistycznej podstawówki przez internet i nie będę Cię douczać. Weź sobie
          jakiś podręcznik do marketingu tam znajdziesz oświecenie.
          wesołego
          Alle
          Jajja
          x
          • blondynek Re: ... a Blond się i tak pokićkało 29.03.02, 10:46
            Gość portalu: xsenia napisał(a):

            > Blond,
            > miałam Ci nie odpisywać, ale to już na prawdę ostatni raz, ciągle nie wiedzieć
            > czemu mam nadzieję, że można coś zrobić dla twojego dobra.

            Widze ze zawsze jakis kaśliwy wstępniak musisz wstawić...

            > Poyliło Ci się Słoneczko, przecie ci objaśniłam, że moja awersyja do świąt nie
            > bierze się z ateizmu, tylko z indywidualizmu - (taki co nie lubi masówek, np.
            > zbiegowiska na Papcia). Błędnie utorzsamiasz orientacje:
            > indywizualizm - kolektywizm
            > z
            > ateizm - katolicyzm
            > to się nie równa. Ateizm nie musi wykluczać zamilowania do obrządków
            > świątecznych, ponieważ jak zauważył MK można się zapisać do tradycji, nie
            > zapisując się do religii.

            Oj nie dobrze bo juz mialem nadzieje ze jestes jedyna konsekwentna osobą na tym
            wątku a tu sie okazuje ze i ty mnie zawiodlas ! Przeciez w tym wątku nie chodzi o
            to czy ktos lubi świeta czy nie ! Nie ma to najmniejzego znaczenia w tym momencie
            bo najwazniejsza rzeczą jest geneza swiąt!!!
            Jest to ewidentny przyklad wplywu Kościola na państwo ! A przecież przeciw
            takiemu wplywowi strasznie sie buntujecie !

            I to mnie zadziwia ze w jednym przypadku (przyjazd Papieża) straszne sie wam nie
            podoba a w drugim (święta Kościelne) to według was taki wpływ jest OK !!!

            Jak to jest możliwe ze raz mówicie tak a raz inaczej i uwazacie ze wszystko jest
            w porządku ???

            Co wiecej ja bylbym sklonny posadzic was o obłude gdyz godzicie sie nawplyw
            Kosciola na panstwo gdy mozecie z tego skorzystac i jest wam to na reke ale w
            sytuacji gdy nie wyoniscie z tego zadnych korzysci to sie strasznie buntujecie!

            > Jeśli zaś idzie o dźwignię handlu to informuję, że nie prowadzę
            > eksternistycznej podstawówki przez internet i nie będę Cię douczać. Weź sobie
            > jakiś podręcznik do marketingu tam znajdziesz oświecenie.

            Jakbyś wpierw mogla podac adres podstawówki w ktoej nauczają marketingu to bede
            wdzieczny...
            Szkoda ze nie potrafisz w zaden sposob poprzec swojego twierdzenia ale moze ci
            tak uswiadomie ze nie wszystkie branze zyskuja na święta ... dlatego pytam sie
            czy rozwazylas to w zakresie calej gospodarki czy tylko popatrzylas ile ludzi
            robi zakupy w supermarketach...

            > wesołego
            > Alle
            > Jajja
            > x

            dziekuje i pragne ci przypomniec ze nie ustosunkowalas sie do mojej propozycji
            aby swieta byly w łikend zawsze ! czy nei uwazasz ze byloby to lepsze dla Państwa?
            • mario2 Re: ... a Blond się i tak pokićkało 29.03.02, 12:25
              Blondi, czy ciebie naprawde cycki bola? Stary, potok glupot wylewajacy sie z
              twego przepoconego mozgu przerasta mozliwosci tworcze przecietnego
              pensjonariusza Tworek. Czy ty urlop dostales na te swiateczne dni? Moge to
              zrozumiec, bo jestes tak upierdliwy, ze nawet Twoj wlasny cien cie unika!
              Wez moze przejdz sie na Forum mezczyzna- tam znajdziesz sie wsrod swoich.
              Blondyni maja tam powodzenie, szczegolnie ci o nieskomplikowanej osobowosci!
    • Gość: Krecik Re: Święta a ateiści a budżet IP: 195.117.123.* 29.03.02, 10:37
      blondynek napisał(a):

      > widząc tak agresywną kampanię antykościelną, antypapieską i antykatolicką
      > zadałem sobei pytanie jak reagują takie osoby na święta Bożego Narodzenia
      > kiedy to są dni wolne od pracy ???

      Normalnie - tak jak na dni wolne od pracy. I w zależności od tradycji panującyh w
      danym domu, jako okazję do zobaczenia isę z rodziną, zbliżenia się do siebie,
      obdarowania isę miłością i/lub prezentami.

      > Biorąc pod uwage poglądy ateistów prezentowane na tym forum osoby te muszą
      > bardzo nieszczęśliwe o ile nie wściekłe z powodu takiego ze oto święto
      > kościelne jest ustawowo dniem wolnym od pracy ! No bo jak to moze być aby
      > Państwo tak zależało od kościoła ?

      Co prawda nie brałam udziału w poprzednich dyskusjach, więc nie za bardzo mogę
      się odnieść do tych poglądów, ale moge odpowiedziec za siebie - osobę całkowicie
      areligijną.
      Otóż IMO mylisz pare rzeczy - tradycję, która jest kultywowana od niepamietnych
      czasów, z otwartymi (mniej lub bardziej) próbami zmiany i wpływania na styl życia
      ludzi.

      > Osoby te chcąc być konsekwentnymi powinny równie aktywnie protestować wobec
      > tych świąt i że chcą chodzić do pracy 25 i 26 grudnia bo dla nich - ateistów-
      > nie ma mnajmniejszego powodu aby byly to dni wolne od pracy !
      > Natomiast katolicy jak chcą świętować to niech sobie biorą urlop!

      Pytanie: a dlaczego wkładasz w usta (i głowy) innych poglądy, które twoim zdaniem
      powinny mieć? Twoja interpretacja "konsekwencji" jest co najmniej dziwna - i
      zakłada że jeśli te osoby osmielą się myśleć inaczej, to nagle staja
      się "niekonsekwentne".
      A w odpowiedzi: dni te są wolne, bo tak się przyjęło. I nikt nie zmusza nikogo do
      niepracowania - wolna wola: można wziać prace, jeśli ktoś pracuje w systemie
      zmianowym, lub do domu, jeśli jest taka możliwość.

      > Co wiecej mozna pojsc dalej i wyciagnac wnisoki jakie to tragiczne konsekwencje
      > dla budżetu niesie za sobą ustanawianie takich świąt :-)))

      Mozna, ale po co?

      > Czy ateiści popierają takei twierdzenie ??? Ciekaw jestem?

      Ja też.

      Agnieszka K.
      • blondynek Re: Święta a ateiści a budżet 29.03.02, 10:55
        Gość portalu: Krecik napisał(a):

        > > Biorąc pod uwage poglądy ateistów prezentowane na tym forum osoby te muszą
        >
        > > bardzo nieszczęśliwe o ile nie wściekłe z powodu takiego ze oto święto
        > > kościelne jest ustawowo dniem wolnym od pracy ! No bo jak to moze być aby
        > > Państwo tak zależało od kościoła ?
        >
        > Co prawda nie brałam udziału w poprzednich dyskusjach, więc nie za bardzo mogę
        > się odnieść do tych poglądów, ale moge odpowiedziec za siebie - osobę całkowici
        > e
        > areligijną.
        > Otóż IMO mylisz pare rzeczy - tradycję, która jest kultywowana od niepamietnych
        >
        > czasów, z otwartymi (mniej lub bardziej) próbami zmiany i wpływania na styl życ
        > ia
        > ludzi.
        >
        Moze wpierw jakbys mogla odpowiedziec mi na jedno proste pytanie :
        Czy ustanowienie Świąt Bozego Narodzenia dniami wolnymi od pracy jest wynikiem
        wpływu Kościoła/religii na państwo ?


        [ciach]
        > A w odpowiedzi: dni te są wolne, bo tak się przyjęło. I nikt nie zmusza nikogo
        > do
        > niepracowania - wolna wola: można wziać prace, jeśli ktoś pracuje w systemie
        > zmianowym, lub do domu, jeśli jest taka możliwość.

        na przykład hutnik zabierze ze sobą piec martenowski a spawacz w fabryce
        samochodów bedzie spawal w domu no bo fabryka jest zamknieta chyba nei powinnismy
        przesadzac z ta praca w domu szczegolenie ze nei dostajesz za nia wynagrodzenia
        >
        > > Co wiecej mozna pojsc dalej i wyciagnac wnisoki jakie to tragiczne konsekw
        > encje
        > > dla budżetu niesie za sobą ustanawianie takich świąt :-)))
        >
        > Mozna, ale po co?

        twoje pytanei uzasadniam tym ze eni czytalas watku "papież a dziura budżetowa"

        >
        > > Czy ateiści popierają takei twierdzenie ??? Ciekaw jestem?
        >
        > Ja też.
        >
        > Agnieszka K.

        to nei jestes ateistką???
        • mario2 Re: Święta a ateiści a budżet 29.03.02, 11:11
          Blondynek,
          czy nie powinienes byc w tym czasie u fryzjera przygotowujac twoja czuprynke na
          cmokanie jej przez ciotki, wzglednie lezec w kosciele na pysku i kontemplowac,
          co tez ci zydzi z twoim panem nawyrabiali? Ty w tym czasie prowadzisz
          ewangelizacje i to w dniu, w ktorym nawet kosciol sie od tego powstrzymuje!
          Wstyd i balwochwalstwo. Zaiwaniaj wiec do konfesjonalu, wyspowiadaj sie i
          odpraw pokute!
          Teorei Twoje nie dosyc, ze gulpie, to jeszcze niczym nie sa poparte, chyba, ze
          tym belkotem wydobywajacym sie z twojego przepoconego mozdzku.
          Ludzie daja Ci tu przyklady jeden za rdrugim i logicznie argumentuja, a Ty nie
          jestes w stanie tego zrozumiec. Slusznie postepujesz, bo twoj kosciol tez,
          czego nie moze wytlumaczyc- zaraz zaslania tajemnica wiary.
          Jestes dogmatykiem i wierzysz, miast myslec i poznawac! To jest najlatwiejsze i
          w twoim przypadku najbezpieczniejsze, bo nie masz okazji by te twoje dwie
          synapsy sie przegrzaly!
          Tak sobie mysle w tym dniu refleksji, by w kosciele miast kolatek uzywac w
          wielko piatek czaszki kury wypelnionej twoim mozgiem. To bylaby niezla
          grzechotka! :o)))))
        • Gość: Krecik Re: Święta a ateiści a budżet IP: 195.117.123.* 29.03.02, 11:33
          blondynek napisał(a):
          > Moze wpierw jakbys mogla odpowiedziec mi na jedno proste pytanie :
          > Czy ustanowienie Świąt Bozego Narodzenia dniami wolnymi od pracy jest wynikiem
          > wpływu Kościoła/religii na państwo ?

          Proste pytanie, prosta odpowiedź: nie ma prostej odpowiedzi.

          > na przykład hutnik zabierze ze sobą piec martenowski a spawacz w fabryce
          > samochodów bedzie spawal w domu no bo fabryka jest zamknieta chyba nei powinnis
          > my
          > przesadzac z ta praca w domu szczegolenie ze nei dostajesz za nia wynagrodzenia

          Z tymi przykładami źle wycelowałeś, jeśli miałeś zamiar łapać mnie za słówka. O
          ile wiem, w fabrykach najczęściej pracuje się zmianowo, często w dni wolne od
          pracy.
          Ale nie chodzi o sprowadzanie rzeczy do absurdu. Poza tym sam teraz piszesz, że
          lepiej nie przesadzać z pracą - a okres świateczny mozna potraktować jak prezent
          wypczynkowy.

          > twoje pytanei uzasadniam tym ze eni czytalas watku "papież a dziura budżetowa"

          Uzasadnienie przyjęte. Nadrobię zaległości.

          > to nei jestes ateistką???

          Kiedyś myślałam, że jestem, ale poczytałam parę dyskusji, w których słowo to
          pojawiało się w takich znaczeniach i interpretacji, że zaczęłam się zastanawiać,
          czy nie donieść na siebie na policję...

          Agnieszka K.
    • Gość: xsenia do Mario - prośba IP: *.bydgoska.krakow.pl 29.03.02, 12:14
      Mario,
      czy mógłbyś odpowiedzieć Blondaskowi na posta "a Blond i tak się pokićkało"?
      Jest jaki jest, ale nie chcę aby poczuł się zlekceważony, a mnie dyskusja z nim
      raczej "przerasta" :o)
      Ty jeden na tym forum masz do Blodi podejście, jakiego on potrzebuje.
      z góry dziękuję
      xsenia
      (ta, której się dostało z kremówki) :o)
      • mario2 Re: do Mario - prośba 29.03.02, 12:20
        a gdzie toto jest? :o))
        • Gość: xsenia Re: do Mario - prośba IP: *.bydgoska.krakow.pl 29.03.02, 12:26
          mario2 napisał(a):

          > a gdzie toto jest? :o))
          5 linijek powyżej tego miejsca
          :o)

    • Gość: elve Re: Święta a ateiści a budżet IP: *.netland.gda.pl 29.03.02, 12:58
      zadales pytania, wiec odpowiadam.


      > widząc tak agresywną kampanię antykościelną, antypapieską i antykatolicką
      > zadałem sobei pytanie jak reagują takie osoby na święta Bożego Narodzenia
      > kiedy to są dni wolne od pracy ???

      jak to osoby - reagują różnie.
      >
      > Biorąc pod uwage poglądy ateistów prezentowane na tym forum osoby te muszą
      > bardzo nieszczęśliwe o ile nie wściekłe z powodu takiego ze oto święto
      > kościelne jest ustawowo dniem wolnym od pracy ! No bo jak to moze być aby
      > Państwo tak zależało od kościoła ?

      Nie, nie muszą być wściekłe. Ale oczywiście mogą poczuć się w pewien
      sposób "zniewolone" przez religię w tym "obojętnym wyznaniowo" państwie. Nie
      dziwie się, że za hipokryzję uważają fakt zawiśnięcia na sali sejmowej krzyża, i
      rozumiem, że niektórym osobom może to przeszkadzać (jak również procesje bożego
      ciała rokrocznie organizowane bez zezwolenia wladz (bo przeciez tak zawsze bylo),
      blokujące niemożebnie miasta), choć mi to kompletnie wisi.
      Na szczęście jest coraz więcej rodzajów pracy, którą można wykonywać niezaleznie
      od tego, czy akurat jest dzień ustawowo wolny od pracy, czy nie.
      >
      > Osoby te chcąc być konsekwentnymi powinny równie aktywnie protestować wobec
      > tych świąt i że chcą chodzić do pracy 25 i 26 grudnia bo dla nich - ateistów-
      > nie ma mnajmniejszego powodu aby byly to dni wolne od pracy !
      > Natomiast katolicy jak chcą świętować to niech sobie biorą urlop!
      >
      Nie wiem, czy powinny. Zapominasz o drugiej stronie. Osoby niewierzące lub o
      innym wyzanniu niż chrześcijańskie (a nie jak blednie piszesz, tylko katolickie)
      faktycznie nie mają powodu, by świętować. Ale wielu z nich nie ma też powodu, by
      protestować. Odpoczynek jest potrzebny każdemu i ja go zawsze przyjmuję z
      otwartymi ramionami. Osobiście wisi mi czy będzie w święta czy kiedy indziej.
      Tak przy okazji interesuje mnie kwestia, jak oceniasz sytuacje osob prawosławnych
      i żydów w Polsce. Ich święta nie są dniami wolnymi od pracy. Czy to sprawiedliwe?

      > Co wiecej mozna pojsc dalej i wyciagnac wnisoki jakie to tragiczne konsekwencje
      >
      > dla budżetu niesie za sobą ustanawianie takich świąt :-)))
      >

      Tak samo tragiczne jak każdy urlop o takim samym czasie trwania, pomnożony przez
      ilość obywateli pracujących w państwie.
      Jeszcze kilka uwag: przeczytałam wszystkie Twoje wypowiedzi i mam wrażenie, że
      notorycznie mylisz ateistów z antyklerykałami. Pomiędzy tymi ludźmi nie można
      postawic znaku równości.
      Poza tym dość często używasz uogólnień typu: wszyscy ateiści. Jeśli nie chcesz
      nikogo obrażać, proponuję, byś ograniczył tego typu zwroty.

      Życzę pogody ciała, ducha i świata.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka